Gość: rychu
IP: *.gda.osk.pl / 192.168.50.*
26.03.03, 20:34
No proszę iracka dywizja pancerna taka, siaka, tysiące
zdecydowanych na wszystko feddainów. Burze piaskowe, wojna
partyzancka, zupełnie jak z wojskami Napoleona. Amerykanów
wyniosą w końcu nogami do przodu i będą mieli za swoje. I kogo
tu żałować. Nieszczęsnych irakijczyków, takich biednych,
napadniętych, opuszczonych. To naród którego potomkami byli
syryjczycy, najbardziej okrutni i wyrafinowani wojownicy w
czasach starożytnych. A jak miło spędzać czas w pochodach,
wznosić okrzyki antywojenne. Rzeczywistość zaczyna być straszna.
Gdyby nie brutalna przemoc n.p. wobec przestępców to kto
obroniłby społeczeństwo łagodnych pacyfistów. Saddam to światowy
mafiozo i koalicja-policja nie bardzo daje rady. To niech
dojdzie do wzmożenia bandytyzmu w jakiejkolwiek postaci - jest
jeszcze Korea Pólnocna, Iran, wszędzie jesteśmy tam niewiernymi
psami to co dalej?