Gość: woytas IP: *.slawik.rybnik.net.pl 27.03.03, 16:05 france czuja interes nosem- tylko czy wuj sam sie na to zgodzi- trza se bylo napierw poburzyc zeby odbudowywac zabojady :> ciekawe kiedy gebelsy sie beda stawiac w tej sprawie Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Rzymianin A co Francja zrobila, zeby do tej wojny nie doszlo? IP: 151.39.218.* 27.03.03, 18:03 Wraz z Berlinem, Moskwa i Pekinem (tzw. Nowy Sojusz) Paryz robil wszystko, zeby do wojny doszlo, naklaniajac Saddama, by nie wypelnil rezolucji ONZ. A teraz naturalnie Paryz, a za nim Berlin i Moskwa (o Pekinie jeszcze nie slychac, ale pewnie uslyszymy) juz napinaja muskuly, zeby "wykolegowac" tych, ktorzy za nich zrobili, a wlasciwie jeszcze robia, brudna robote. Pieknie! Odpowiedz Link Zgłoś
zarty_zartami Re: A co Francja zrobila, zeby do tej wojny nie d 27.03.03, 18:05 nic nie rozumiem to wiec oni Saddama podpuscili? a usa chciala pokojowo to rozwiazac? no, nareszcie oswiecony jestem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzymianin Oczywiscie mozna to zalatwic kpina, IP: 151.39.218.* 27.03.03, 22:26 ale wydaje mi sie, ze koncepcja przedstawiona ostatnio przez inspektorow wcale nie jest niedorzeczna. Oczywiscie ze USA parly do wojny serio, ale prawda tez jest ze Nowa Os zrobila wszystko, zeby ta wojna byla nieunikniona. Gdyby bowiem wszystkie (znaczace oczywiscie) panstwa twardo poparly Busha, to mozna przypuszczac, ze wtedy i inne panstwa arabskie przycisnelyby Irak i Saddam moglby ustapic (albo by jego ustapiono). Natomiast kiedy Francja zapowiedziala, ze bez wzgledu na wszystko i tak postawi veto, wtedy i Rosja pewniej sie poczula (ze nie musi sama walczyc z USA, co byloby dla niej ogromnie niewygodne), no i oczywiscie Chiny. A wtedy Saddam, liczac na to, ze jednak Bush nie odwazy sie walczyc takze z calym niemal ONZ, powiedzial: A ja sie nie boje braci Rojek, rym, cym, cym. I pokazal gest Kozakiewicza. I naturalnie, mozna byloby pojsc droga rozmow (czego Francja w gruncie rzeczy tez nie chciala, bo to jej zupelnie nic nie dawalo, ale to inna juz sprawa), ale wiadomo, ze z jednej strony do niczego to nie doprowadziloby, a z drugiej strony wowczas kazde panstwo mogloby powiedziec, ze ma jakies rezolucje w d..., tak jak to zrobil Husajn. Dlatego tez zasadnie mozna stwierdzic, ze gdyby nie postawa Francji, to do wojny by nie doszlo. C.b.d.o. A do tego dodalbym nastepna teze, ktorej nie bede juz uzasadnial, bo jasno wynika z tego co powyzej, ze USA nie tylko ze oslabily sile oddzialywania ONZ, jak twierdza Francuzi i ich poplecznicy, ale wrecz przeciwnie - wzmocnil, bowiem (jesli tylko Nowa Os nie zmusi USA do zupelnej kapitulacji i w nastepstwie do polityki samoizolacji) od tej pory kazdy dyktator, ktory bedzie probowal robic sobie jaja z rezolucji ONZ moze spodziewac sie, ze konsekwencje beda wyciagniete. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pryk Re: Oczywiscie mozna to zalatwic kpina, IP: *.dialup.uni2.es 27.03.03, 22:32 Analiza Rzymianina jest jak najbardziej poprawna. Odpowiedzialnosc za wybuch wojny ponosza Francja i Niemcy, które rozbily miedzynarodowa solidarnosc (choc Chirac z zasadniczo róznych od Schrödera pobudek), co Saddam natychmiast spróbowal wykorzystac. Nie docenil tylko zdeterminowania USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Francja podkreśla IP: 207.61.220.* 27.03.03, 19:24 Francja! tutaj mamy ich w dupie! moga sobe podkreslac swoje kompleksy najglosniej jak potrafia, gdybym nie czytal polskich serwisow to z amerykanskich czy kanadyjskich bym sie o tym nie dowiedzial ;))) Odpowiedz Link Zgłoś