quickly
28.03.03, 01:33
Pod koniec kwietnia w Iraku nadchodza pierwsze upalne dni.
Czerwiec, lipiec, a zwlaszcza sierpien (dochodzi do tego potworna wilgotnosc
powietrza), to na pustyniach Iraku prawdziwe pieklo.
Odpada wtedy noszenie kamizelek kuloodpornych. Noszenie czegokolwiek
ciezkiego. Kazdy ruch wywoluje potworne pocenie sie... Wszedzie obecny
pustynny kurz i te cholerne, dlugie upalne dni (+45C to normalka).
To o czym pisze zrozumie doskonale ten, kto kiedykolwiek byl zmuszony
wykonywac prace w takich wlasnie warunkach.
Samo przebywanie na pustyni jest wtedy potworna udreka - walczenie
niemozliwoscia!!!
Jezeli Saddam dotrwa do polowy maja, to kto wie jak to sie jeszcze moze
wszystko potoczyc. Czas jest jego sprzymierzencem.