amerykanska hipokryzja nie zna granic

30.10.06, 17:00
na dwa dni przed planowanymi wyborami w USA ma zapasc wyrok w pierwszej
sprawie Saddama Hussaina sadzonego o mord na Kurdach, czyzby nie byl to
rozpaczliwy rzut na tasme aamerykanskiej administracji aby pokazac swiatu
jak dobrze maja sie sprawy w Iraku?A maja sie niezbyt dobrze,tylko w
pazdzierniku wrocilo z irackiej zadymy 100 poleglych.
    • deskowy Re: amerykanska hipokryzja nie zna granic 31.10.06, 18:50
      czyzby Amerykanie nie "poprosili" grzecznie kukielkowego rzadu irackiego o
      skazanie Husseina przed nadchodzacymi wyborami?Oczywiscie ,ze tak trzeba
      przeciez zdobyc punkty u potencjalnych wyborcow:
      news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/4507568.stm


      • banme1 Re: amerykanska hipokryzja nie zna granic 31.10.06, 18:54
        w wawie tez mamy kukly , srajace i zolniezykow za darmo.
    • ghotir Re: amerykanska hipokryzja nie zna granic 01.11.06, 06:12
      deskowy napisał: "tylko w pazdzierniku wrocilo z irackiej zadymy 100 poleglych."

      Jak juz pewnie wiesz, liczba poleglych Amerykanow w Iraku przekroczyla stowe z
      pazdzierniku. Twoj post zmusil mnie do rozpoczecia nowego watku: "ekonomia i
      wojny US". Zaraz go zaczne. Zapraszam.

      Na konkretniejszym i krotko-terminowym poziomie analizy zgadzam sie z Twoja
      teza o hipokryzji. Na bardziej abstakcyjnym i dlugo-terminowym poziomie analizy
      US polityki nie maja wiele wspolnego z hipokryzja ale bardzo wiele z dazeniem
      do swiatowej hegemonii.
    • o_brother Re: amerykanska hipokryzja nie zna granic 01.11.06, 06:20
      Hamas zostal wybrany demokratycznie a o ile pamietam to
      malpka sie wypowiadala o respektowaniu praw demokracji.Nu ale to byla malpka
      z gaju buszolomow.
      www.haaretz.com/hasen/spages/781482.html
      • ghotir Re: amerykanska hipokryzja nie zna granic 01.11.06, 06:35
        o_brother,
        Rozumiem kazde slowo Twojego postu. Nie rozumiem sensu Twojej wypowiedzi (nie
        obrazaj sie: sugeruje tylko, ze mamy rozne punkty odniesienia). Zechcialbys
        przetlumaczyc swoj post chlopu na miedzy? Z gory dziekuje.
        • o_brother Re: amerykanska hipokryzja nie zna granic 01.11.06, 06:53
          Rozmawialem.Powiedzial ze malpka chce przeskoczyc pare szczebli ewolucji
          a to jest w rozwoju i wybiorczosci gatunkow niemozliwe.Powiedzial tez ze
          inteligencja to sprawa wrodzona jej sie nie wyuczysz ale mimo wszystko kazal cie
          pozdrowic.
          • ghotir o_brother 01.11.06, 07:10
            :)

            Przyjalem Twoja krytyke. Czesciowo sie z nia zgadzam.

            Istnieja dwa "ale". Inteligencja to nie tylko geny ale takze srodowisko. Trudno
            jest przeskoczyc poziomy ewolucji (rozumiem, ze jestes zwolennikiem "teorii"
            Darwina) ale normalny ciag ewolucji czyni mnie niewlasciwym adresatem Twojego
            gorzkiego postu: formalnie wyksztalceni przodkowie (w/g Twojej recepty, wysokie
            wrodzone IQ) dali mi nie tylko "wrodzona inteligencje" ale takze zadbali o moja
            edukacje formalna (srodowisko).

            Naprawde inteligencji nie da sie wyuczyc? MOja pasierbica jest zaprzeczeniem
            Twojej tezy.

            Dziekuje Malpce za pozdrowienia. Obawiam sie, ze nie rozumiesz o co tej malpce
            chodzi.
            • o_brother Re: o_brother 01.11.06, 07:28
              1.W poscie moim nie sugeruje jakiej teori i czy wogole jestem zwolennikiem.
              2.Twoi przodkowie:mamo,tato cwala nas,wy mnie a ja was.
              3.Inteligencji sie nie da wyuczyc.Tak jak talentow bycia artysta.Inteligencja to
              dar.
              4.twoja pasierbica posiada pewnie inteligencje wrodzona a ty myslisz ze sie jej
              wyuczyla.
              5.Widziales kiedy inteligentnego chlopa ktory skonczyl siedem klas szkoly
              podstawowej chama z doktoratem?.Ja tak.

              Co powiesz na to zdanie:jeden wie jedno -wszyscy wiedza wszystko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja