Juz 120 000 ofiar islamskich terrorystów

29.03.03, 01:02
w Algierii.

Wg GW
56 osób zginęło w dwóch masakrach dokonanych przez islamskie grupy zbrojne w
Algierii

W zasadzce zastawionej najprawdopodobniej przez Salaficką Grupę Modlitwy i
Walki (GSPC) na konwój wojskowy w wiosce Theniet El Abed zginęło 43
żołnierzy, a 19 zostało ciężko rannych - podała wczoraj gazeta "Le Matin". To
najpoważniejszy atak na siły rządowe od pięciu lat. Zamachowcy na drodze
konwoju zdetonowali ładunki wybuchowe.

W innej wiosce na południe od Algieru rebelianci zmasakrowali 13 cywili z
dwóch rodzin - podała oficjalna agencja prasowa, powołując się na źródła
rządowe. O ten atak podejrzana jest Zbrojna Grupa Islamska (GIA).

W trwającej od dekady wojnie domowej w Algierii zginęło już ponad 120 tys.
osób, głównie cywili.
    • bogumilka W Bangladeszu jeszcze trochę mniej, ale 29.03.03, 01:12
      są na dobrej drodze do pełnego szczęścia w islamie.

      Wg GW
      Bomby podłożone w sobotni wieczór w kinach miasta Mymenshingh w północnym
      Bangladeszu zabiły 17 osób. Policja aresztowała działaczy opozycji

      W sobotę Bangladesz świętował koniec ramadanu, muzułmańskiego miesiąca postu.
      Kina w centrum Mymenshingh były więc pełne - około 2 tys. ludzi w czterech
      salach oglądało krajowe filmy akcji. Bomby prawdopodobnie leżały na podłodze
      pod siedzeniami, o czym mogą świadczyć liczne obrażenia nóg u blisko dwustu
      rannych. Ładunki wybuchały w odstępach kilkuminutowych.

      Do zamachu nikt się nie przyznał. Minister spraw wewnętrznych Altaf Hossain
      Chowdhury powiedział, że "to sabotaż i spisek", ale kategorycznie odrzucił
      sugestie, jakoby miała zań odpowiadać al Kaida. Rzeczywiście nie wiadomo, po co
      organizacja Osamy ben Ladena miałaby zabijać muzułmanów w niemal całkiem
      islamskim Bangladeszu. Z drugiej strony niektórzy ortodoksyjni islamscy
      radykałowie są przeciwni kinu jako takiemu, uznając je za nieczystą rozrywkę.
      • Gość: mirmat A w Unii juz teraz. IP: *.dialup.eol.ca 29.03.03, 05:40
        Bogumilka: "Do zamachu nikt się nie przyznał. Minister spraw wewnętrznych Altaf
        Hossain Chowdhury powiedział, że "to sabotaż i spisek", ale kategorycznie
        odrzucił sugestie, jakoby miała zań odpowiadać al Kaida. Rzeczywiście nie
        wiadomo, po co organizacja Osamy ben Ladena miałaby zabijać muzułmanów w niemal
        całkiem islamskim Bangladeszu. Z drugiej strony niektórzy ortodoksyjni islamscy
        radykałowie są przeciwni kinu jako takiemu, uznając je za nieczystą rozrywkę.

        Szariat powoli zaczyna sie wprowadzac do Unii. Juz w pewnych dzielnicach
        europejskich miast Islamiscy zadaja by w ramach "tolerancji" !!!!! sprawy
        oibyczowe regulowala lokalna spolecznosc. Chodzi oczywiscie o kontrolowanie by
        islamscy lunatycy zalewajacy Unie i rozmnazajacy sie jak kroliki nie probowali
        sie ucywilizowac. No coz anschluss do Unii juz za rogiem wiec sami sie o tym
        przekonamy.

    • bogumilka Na Filipinach też mordują chrześcijan 29.03.03, 20:30
      Abu Sajef przyznaje się do zamachu na Filipinach




      Skutki zamachu terrorystycznego na lotnisku w Davao City, Filipiny
      Fot. Rene Lumawag/AP


      ZOBACZ TAKŻE


      • Zamachy terrorystyczne na Filipinach (04-03-03, 18:11)

      Muzułmańscy separatyści z organizacji Abu Sajjef przyznali się dziś do
      wtorkowego zamachu bombowego na lotnisku w Davao na południowofilipińskiej
      wyspie Mindanao. W wyniku eksplozji podłożonej bomby zginęło 21 osób a 148
      zostało rannych

      Organizacja Abu Sajjef walcząca o oderwanie od Filipin południowych wysp i
      utworzenie na nich niepodległej republiki muzułmańskiej podejrzewana jest o
      powiązania z terrorystyczną międzynarodówką al-Kaidą. Filipińska policja
      przesłuchuje dziewięć aresztowanych osób. Co najmniej pięć z nich to działacze
      innej muzułmańskiej organizacji separatystycznej - Muzułmańskiego Frontu
      Wyzwolenia Moro, który we wtorek odciął się od zamachu.

      W środę w mieście Cotabato, 170 km na zachód od Davao, doszło do kolejnego
      zamachu. Tym razem nikt nie zginął.
      • Gość: dana33 chrzescijanie w autonomii IP: *.adsl.actcom.co.il 29.03.03, 20:56
        tez sa wyzynani przez bojowki arafatowskie i swiat milczy....
        • bogumilka żródla okrucieństwa i nietolerancji 29.03.03, 23:46
          Źródło okrucieństwa i nietolerancji Islamu.
          Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com
          Data: 29-03-2003 13:29 + odpowiedz na list

          + odpowiedz cytując


          --------------------------------------------------------------------------------

          Proszę poczytajcie sobie załączone wersety koranu. Obawiam się, że islam
          JEST na kursie kolizyjnym z każdą inną religią, że wojna z islamem jest
          nieunikniona, że zachowania muzułmanów wynikaja wprost z ich "świętej" księgi.
          Zaznaczam, że załączony tekst jest dziełem muzułmanów, któży ryzykują życiem
          polemizujac z islamskimi dogmatami:

          Czy islam naprawdę głosi pokój i tolerancję, odrzucając przemoc? Muzułmanie,
          którzy popełniają zbrodnie są innego zdania. Wierzą, że to, co robią to
          dżihad (święta wojna). Twierdzą, że zabijanie niewiernych jest obowiązkiem
          każdego muzułmanina. Nie zabijają dlatego, że chcą pogwałcić prawa islamu,
          lecz dlatego, że myślą, iż tak właśnie powinien postępować prawdziwy
          muzułmanin. Ci, którzy wysadzają w powietrze własne ciało, by zabić więcej
          niewinnych ludzi robią to, ponieważ myślą, że czeka ich nagroda w Raju. Mają
          nadzieję, że zostaną pobłogosławieni przez Allacha, będą jeść niebiańskie
          pożywienie, pić czyste wino i cieszyć się towarzystwem boskich partnerek. Czy
          się całkowicie mylą? Skąd wzięli te wypaczone poglądy? Jak to się stało, że
          uwierzyli, iż zabijanie niewinnych ludzi sprawia przyjemność Bogu? Czy może
          to my jesteśmy w błędzie? Czy islam naprawdę głosi przemoc? Czy wzywa swych
          wyznawców do zabijania niewiernych? Potępiamy tych, którzy dopuszczają się
          aktów przemocy i nazywamy ich ekstremistami. Ale czy naprawdę są oni
          ekstremistami, czy też postępują tak, jak każe im święta księga, Koran? Czego
          naucza Koran? Czy go czytaliśmy? Czy wiemy, jakie nauki są w nim zawarte?
          Przeanalizujmy kilka z nich i przyjrzyjmy się bliżej słowom Allacha.

          Czego naucza nas Koran: Wykorzystaliśmy najszerzej dostępne angielskie
          tłumaczenie Koranu. Czytelnicy mogą zweryfikować nasze cytaty ze świętej
          księgi. Prosimy, byście zachowali bezstronność i przeczytali te wersety kilka
          razy. Poniższe cytaty pochodzą z najbardziej godnego zaufania przekładu
          Koranu autorstwa Yusufaliego. *

          W Koranie jest napisane: "O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za
          przyjaciół Żydów i chrześcijan" (5:51), "I zabijajcie niewiernych,
          gdziekolwiek ich spotkacie" (2:191), "Mordujcie ich i bądźcie dla nich
          surowi" (9:123), "Zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie;
          chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki!"
          (9:5). Koran każe nam walczyć z niewiernymi i obiecuje: "Jeżeli wśród was
          jest dwudziestu cierpliwych, to zwyciężą dwustu; a jeżeli jest stu wśród was,
          to oni zwyciężą tysiąc niewiernych" (8:65). Allach i jego posłaniec chcą,
          żebyśmy walczyli z chrześcijanami i Żydami, "dopóki oni nie zapłacą daniny
          własną ręką i nie zostaną upokorzeni" (9:29).

          Allach i jego posłaniec głoszą, że dopuszczalne jest niedotrzymywanie
          obietnic (traktatów) i zobowiązań wobec pogan i wypowiadanie im wojny, kiedy
          tylko czujemy się wystarczająco silni (9:3). Nasz Bóg każe nam "zwalczać
          niewiernych" i "ukarze ich przez nasze ręce i okryje ich wstydem; i dopomoże
          nam zwyciężyć ich" (9:14).

          Koran odbiera całej ludzkości wolność wyznania i skazuje wszystkich nie-
          muzułmanów na piekło (5:10), nazywa ich "nadżi" (plugawymi, niedotykalnymi,
          nieczystymi) (9:28) i nakazuje swym wyznawcom walczyć z niewiernymi dopóty,
          dopóki nie pozostanie żadna inna religia prócz islamu (2:193). Głosi,
          że "niewierni pójdą do piekła i będą pojeni wrzątkiem" (14:17). Nakłania
          muzułmanów, by "zabili niewiernych, ukrzyżowali ich lub obcięli im dłonie i
          stopy, albo by wypędzili ich z kraju, by doznali hańby na tym świecie i kary
          bolesnej w życiu ostatecznym." (5:34) Głosi również, że "ci, którzy nie
          uwierzyli, będą mieli ubranie przykrojone z ognia; a głowy ich polewane będą
          wrzącą wodą, która roztopi ich wnętrzności i skórę. Dla nich będą żelazne
          rózgi z hakami"(22.19-22) i że nie tylko "czeka ich hańba na tym świecie, ale
          i On da im zakosztować w Dniu Zmartwychwstania kary ognia palącego." (22:9)

          W Koranie jest napisane, że "ci, którzy wzywają boga innego niż Allach nie
          tylko zaznają kary w tym życiu, lecz w Dniu Zmartwychwstania ich kara będzie
          podwojona, i będą w niej poniżeni na wieki" (25:68). Dla tych, którzy "nie
          wierzą w Boga i Jego Posłańca, On, zaprawdę, przygotował dla niewiernych
          ogień płonący" (48:13). Choć zaleca nam się, byśmy byli współczujący dla
          siebie nawzajem, mamy być "srodzy dla niewiernych" - chrześcijan, Żydów i
          ateistów, którzy są naszymi sąsiadami i kolegami (48:29). Oto co
          Prorok "surowo nakazuje" dla tego, kto nie wierzy w Allacha: "Bierzcie go i
          nałóżcie mu kajdany! potem w ogniu piekielnym palcie go! Następnie zakujcie
          go w łańcuch, którego długość wynosi siedemdziesiąt łokci! Bo on nie wierzy w
          Boga potężnego i nie zachęca do żywienia biednych! I nie ma tutaj dla niego
          przyjaciela, nie ma pożywienia oprócz cuchnącej ropy; i nie je tego nikt
          oprócz grzeszników." (69:30-37)

          Koran zakazuje muzułmaninowi przyjaźnienia się z niewiernym, nawet jeśli ów
          niewierny jest jego ojcem lub bratem (9:23), (3:28). Nasza święta księga
          nakazuje nam nie okazywać posłuszeństwa niewiernym i ich rządom, lecz ze
          wszystkich sił zwalczać niewiernych (25:52), i być dla nich srogimi, ponieważ
          ich miejsce jest w Piekle"(66: 9). Święty Prorok rozkazuje nam walczyć i
          stwierdza, że "walka jest dla nas dobra, chociaż jest nam nienawistna"
          (2:216).
          Następnie radzi: "uderzcie mieczem po szyi niewiernych; a kiedy ich całkiem
          rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta" (47:4) Nasz Bóg obiecał: "Ja
          wrzucę strach w serca niewiernych" i nakazał: "Bijcie ich więc po karkach!
          Odetnijcie im końce wszystkich palców!" (8:12). Zapewnia nas także, że kiedy
          zabijamy w jego imieniu "to nie my ich zabijamy, lecz Allach ich zabija, aby
          doświadczyć wiernych doświadczeniem pięknym, pochodzącym od Niego" (8:17).
          Każe nam "wzbudzić przerażenie w sercach wrogów" (8:60). Uczynił Dżihad
          obowiązkiem każdego muzułmanina i ostrzegł nas: "A jeżeli nie wyruszycie [na
          dżihad], to ukarze was Bóg karą bolesną i zmieni was na inny naród. A wy nie
          możecie Mu w niczym zaszkodzić. Przecież Bóg jest nad każdą rzeczą
          wszechwładny!" (9:39)
          Allach mówi do Świętego Proroka: "O Proroku! Walcz przeciwko niewiernym i
          przeciwko obłudnikom i bądź dla nich surowy! Ich miejscem schronienia będzie
          Gehenna. Jakże nieszczęsne to miejsce przybycia!" (9:73).

          Obiecuje nam, że jeśli będziemy walczyć o jego sprawę, powrócimy do Rajskiego
          Ogrodu niezależnie od tego czy będziemy zabijać, czy sami zostaniemy zabici
          (9:111).

Pełna wersja