lubat
31.10.06, 08:55
Gdyby Kartoflandowi rzeczywiście zależało na uniezależnieniu energetycznym, to
już dawno istniałaby sieć połączeń gazowych z Niemcami. Nie trzeba budować
nowego podmorskiego gazociągu z Norwegii, trzeba wykorzystywać istniejące
gazociągi lądowe. W istocie chodzi o możliwość narzucania swojej woli Rosjanom.
A tak ogólnie to Wielki Duchem Bliźniak starał się bardzo w Berlinie
rozwiązywać problemy, których by nie było, gdyby nie było Bliźniaków u włsady.