Ocieplenie na linii Warszawa - Berlin

31.10.06, 08:55
Gdyby Kartoflandowi rzeczywiście zależało na uniezależnieniu energetycznym, to
już dawno istniałaby sieć połączeń gazowych z Niemcami. Nie trzeba budować
nowego podmorskiego gazociągu z Norwegii, trzeba wykorzystywać istniejące
gazociągi lądowe. W istocie chodzi o możliwość narzucania swojej woli Rosjanom.

A tak ogólnie to Wielki Duchem Bliźniak starał się bardzo w Berlinie
rozwiązywać problemy, których by nie było, gdyby nie było Bliźniaków u włsady.
    • toja3003 Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego kiedy 31.10.06, 08:59
      Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego kiedy Niemcy chcą sobie kupić gazu w
      Rosji i nikt nie żąda dla tego gazociągu korytarza przez polskie terytorium to
      naszemu rządowi się to nie podoba? Skoro nie chcemy brać udziału w tym
      przedsięwzięciu to nie zbraniajmy innym kupować to co im potrzebne.
      • paramentztefauenu ++++ mgr Kwach-Pijaczek wchodził od kuchni :) ++++ 31.10.06, 12:06
        ...Premiera Jarosława Kaczyńskiego podejmowano
        wczoraj Berlinie z takimi honorami
        jak prezydenta Busha w sierpniu....

        mgr Kwach-Pijaczek aby
        poklepać swojego przyjaciela Szredera
        wpuszczany był kuchennymi drzwiami :)

        oczywiście media w Kartofellandzie
        ani mru mru o tym :)

        natomiast łżemedia w Polsce
        jak WSi-TVN, gw itp.
        przedstawiały to jako
        dowód normalności stosunków :)

        ps
        szanuj siebie a będziesz szanowany !
        (prawda nie uznawana przez
        pachołków z POkomuny :()
        • aramba Re: ++++ mgr Kwach-Pijaczek wchodził od kuchni :) 31.10.06, 13:18
          paramentztefauenu napisał:

          > ...Premiera Jarosława Kaczyńskiego podejmowano
          > wczoraj Berlinie z takimi honorami
          > jak prezydenta Busha w sierpniu....
          >
          > mgr Kwach-Pijaczek aby
          > poklepać swojego przyjaciela Szredera
          > wpuszczany był kuchennymi drzwiami :)
          >
          > oczywiście media w Kartofellandzie
          > ani mru mru o tym :)

          A to jest calkowita nieprawda - posluchaj komentarzy telewizyjnych i radiowych.
          Wlasnie wszedzie sie o tym mowi, podkreslajac, ze Niemcy chca pokazac, ze im na
          dobrych kontaktach z Polska bardzo zalezy. Gazety (nawet trzy), to jeszcze nie
          media.
    • golota20 Ocieplenie na linii Warszawa - Berlin 31.10.06, 09:02
      Ta sprawa nie jest zakonczona.
      Chcemy isc dalej___oswiadczyl premier.

      Kaczynscy juz wiedza ze musza oddac czesc terytorium Polski.Wiadomo komu!!!!

      Merkel dyplomatycznie oswiadcza ze jeszcze nie teraz...
      jeszcze niemcy nie sa do tej operacji przygotowani ze jeszcze maja czas....

      Do roku 2012 niech Polska gospodarzy na ziemiach zachodnich i polnocnch..
    • abhaod kartoflolandia zna tylko energie z atomowek 31.10.06, 10:00
      o energiach regeneratywnych w szkolach niestety nie uczyli...
    • eva15 zdywersyfikujcie nas, bitte 31.10.06, 11:04
      "Jedna z opcji to dostawy norweskiego gazu, które Niemcy mogliby pomóc nam
      zapewnić."
      _________________

      Czy ten rząd NIC nie potrafi SAM? Zupełnie jak dziecko. Niedawno Kaczor prosił
      w USA, by te naciskały na Rosję w sprawie poprawy polsko- rosyjskich kontaktów,
      teraz prosi Niemców o pomoc u Norwegów... Co Niemcy mają zrobić? Wykonać pracę
      za polski rząd i zdywersyfikować wreszcie (tym razem przynajmniej SKUTECZNIE)
      dostawy gazu dla Polski? Może powinny zbudować gazociąg z Norwegii?
      • aramba Re: zdywersyfikujcie nas, bitte 31.10.06, 11:51
        Ewciu,

        ja rozumiem, ze musisz w ciemno troche pokrytykowac, ale chyba nie masz racji,
        nie tylko tym razem. Niemcy mowia Polakom (celowo nie pisze "nam", bos chyba
        jednak nie nasza) tak: a moze byscie sie do naszej genialnej, podbaltyckiej
        rury przylaczyli (o ile powstanie, co wcale nie jest takie pewne)? A Polacy im
        na to: wiecie co chlopaki (i dziewczyno Angelo) moze jednak nie, ale jak juz
        jestescie tacy "dobrzy", to powiemy Wam, rewanzujac sie "dobrocia" za "dobroc",
        ze mamy inne plany. Moze, jak juz tacy "dobrzy" jestescie, to nam pomozecie te
        nasze plany urzeczywistnic? Kazda pomoc mile widziana...
        • eva15 Re: zdywersyfikujcie nas, bitte 31.10.06, 12:27
          Masz jakieś inne argumenty niż na poziomie gekona i spółki? Nie ty mi dawałeś
          polskie obywatelstwo i nie tobie o tym decydować, kim jestem. Zajmij się
          tematem. Zebyś nie wiem jak się starał sprowokować, nie namówisz mnie do
          stawiania się przed twój/wasz Rassenamt i do sciągania portek - takie
          nazistowskie, rasistowskie zabawy mnie nie rajcują i nie dam się w to wciągnąć..
          A myśleć możesz sobie co chcesz, to też mnie nie obchodzi. Jeśli chcesz ze mną
          rozmawiać, to pisz albo na temat albo nie oczekuj innych odpowiedzi niż takie
          jak ta.
          • aramba Re: zdywersyfikujcie nas, bitte 31.10.06, 12:40
            Zdaje sie, ze jednak nie umiesz czytac...
            • eva15 Re: zdywersyfikujcie nas, bitte 31.10.06, 12:55
              aramba napisał:

              > Zdaje sie, ze jednak nie umiesz czytac...

              A może nie wiesz, co piszesz?

              aramba napisał:
              >(celowo nie pisze "nam", bos chyba jednak nie nasza)
              • aramba Re: zdywersyfikujcie nas, bitte 31.10.06, 13:03
                Ewciu Droga,

                nie jestes nasza - bez wzgledu na posiadany paszport, ktory oczywiscie nie
                zawdzieczasz mi tylko Panu Bogu (albo, jak pewnie wolisz, losowi) - poniewaz
                Twoje opinie, to opinie renegata. Jestes rzeczniczka jakis pokreconych
                interesow nawet nie niemieckich tylko czesci SPD, na ktorej czele - tak mozna
                chyba powiedziec - pewien pracownik, pewnej rosyjskiej spolki. Zaluje bardzo,
                ze poruszylem czula strune jakiegos kompleksu (nie jedynego), ktory w Tobie
                siedzi (oczy wyszly mi na wierzch ze zdziwienia jak przeczytalem, ze
                niby "zarzucilem Ci" zydowskie pochodzenie. Pomylka, mi takie rzeczy po glowie
                nie chodza - Tobie widocznie tak). I tyle. Roznych innych watkow wynikajacych z
                Twojej - dosc agresywnej - wypowiedzi rozwijac nie bede, bo nie warto. Milego
                dnia...
                • eva15 Re: zdywersyfikujcie nas, bitte 31.10.06, 13:18
                  Aleś ty zaczepny, nieboraku nieszczęśliwy. I NIC, dosłownie NIC na temat wątku.
                  Najwyraźniej tak jak denerwuje ciebie i tobie podobnych moja krytyka polskich
                  zachowań, tak samo moja krytyka twoich jest dla ciebie nie do zniesienia. A
                  faktem jest, że to ty mnie agresywnie zaczepiasz, nie odwrotnie, sprawdz, kto
                  się pod kim wpisał.

                  PS. Zadnych kopleksów nie poruszyłeś drogi moechtegerne psychologu, więc nie
                  żałuj obłudnie, zabrałeś mi tylko niepotrzebnie czas na twoje najwyraźniej
                  ulubione bicie piany nie na temat, pa.

                  Z jakiego palca wskazującego to o żydowskim pochodzeniu nagle wyssałeś nie wiem
                  i szczerze mówiąc jest mi to obojętne.
                  • aramba Re: zdywersyfikujcie nas, bitte 31.10.06, 13:23
                    Owszem, cala moja wypowiedz, ktorej sie czepilas, Nieboraku, dotyczy
                    bezposrednio watku. Wlasnie dlatego wnioskuje, ze masz - przynajmniej dzisiaj -
                    klopoty z czytaniem. Zjedz cos - chyba macie w tym Twoim instytucie jakas
                    przerwe na lunch - przespaceruj sie (tez nie zawadzi) Odrazu poprawi Ci sie
                    percepcja.
                  • aramba Re: zdywersyfikujcie nas, bitte 31.10.06, 13:28
                    A to z takiego wyssalem (to "moechtegerne" mozesz np. zastepowac
                    polskim "domorosly" albo "z Bozej [pardon - z bozej] laski"), ze przeciez
                    jestem - wedlug Ciebie polskim nacjonalista. No a o rasach to Ty cos
                    zaczelas... Acha, mialas na mysli "nadludzi" albo "czystych Aryjczykow". No,
                    tez mi to do glowy nie przyszlo, a Tobie tak.
                    • eva15 Re: zdywersyfikujcie nas, bitte 31.10.06, 13:53
                      O Jezus, Maria, chłopie opanuj się - utwierdzasz mnie tylko w przekonaniu, że
                      moja decyzja swego czasu była ze wszech miar słuszna, choć jak podejrzewam to
                      właśnie ona jest przyczyną tej twojej obecnej agresji.
                      • marek10004 Evcia - prawie Niemka, caly Judasz 31.10.06, 15:17
                        Widze Evciu, ze nastepny osobnik bardzo cie zdenerwowal.
                        To jak to jest z ta renegacka pol swinia, czy tez z kontaktami twojej mamusi z
                        Kazachami?
                        Widzisz bezpanstwosciowy biedaku, przed przeszloscia nie da sie uciec.
                        Czas chyba na twoja ostatnia wieczerze.
                      • aramba Re: zdywersyfikujcie nas, bitte 31.10.06, 18:15
                        Agresja - juz, to slowo dzisiaj padlo, wiec sie nie powtarzaj Nieboraku. Poza
                        tym - "nie dokazuj mila, nie dokazuj. Nie jest znowu z Ciebie taki cud"....
        • chrisraf Re: zdywersyfikujcie nas, bitte 01.11.06, 21:15
          Za siedmioma gorami, za siedmioma rzekami...i jesli nie umarli, to zyja do
          dzisiaj.

          Dobranoc!
      • banme1 pokazuje swoja kompletna Zaleznsc od RFN 31.10.06, 18:50
        co nie boli Merkel zbytnio.
        Polak to takie nielogiczne zwierze. ale latwo go uspokoic.
    • mekagojira A dlaczego Niemcy nie chca podpisac traktatu o... 31.10.06, 11:55
      ...WZAJEMNYM wyrzeczeniu sie roszczen? Co im to szkodzi? Przeciez taki traktat
      zamknal by gebe polskim nacjonalistom - przepraszam za pleonazm, kazdy uwazny
      czytelnik GW przeciez doskonale wie ze jak nacjonalisci to tylko w Polsce -
      bredzacym o rzekomych rewanzystowskich dazeniach naszego hiperpacyfistycznego
      sasaiada.
      • lubat Re: A dlaczego Niemcy nie chca podpisac traktatu 31.10.06, 12:52
        Z bardzo prostego powodu. Podpisując wzięli by sobie na kark polskie problemy i
        musieli by ewentualnie płacić za mienie pozostawione w Polsce przez
        "wysiedleńców" z lat 70-tych i późniejszych, którzy dostawali zgodę władz PRL na
        wyjazd, pod warunkiem podpisania przez nich zgody na przejęcie przez państwo ich
        nieruchomości. A to było niezgodne z prawem międzynarodowym. Dotychczas ci
        ludzie dochodzą swych praw przed polskimi sądami, natomiast gdyby Niemcy
        podpisały to, co proponujesz, mieli by możliwość dochodzić swoich praw w
        Niemczech. Pewnie lepiej by na tym wyszli, ale ich państwo też walczy z ogromnym
        deficytem budżetowym.
        • eva15 Re: A dlaczego Niemcy nie chca podpisac traktatu 31.10.06, 13:10
          Zdaje się (nie jestem prawnikiem, powtarzam przeczytane opinie), że w sensie
          prawnym byłoby to także niedopuszczalne ubezwłasnowolnienie swoich obywateli -
          oznacza bowiem ZAKAZANIE im występowania z powództwa cywilnego, co jest
          odebraniem jednego z podst. praw obywwatelskich.

          Niestety sprawa jest bardzo, jak widać, skomplikowana. Zdaje się, że
          poszkodowani/zainteresowani musieliby się dobrowolnie zrzec roszczeń,
          demokratyczne państwo nie może ich do tego zmusić. Totalitarne - tak.
          Innymi słowy - nawet gdyby państwo nieieckie przejęło te zobowiązania, mogłaby
          zaistnieć sytuacja, że jego obywatele i tak zaskarżają Polskę.

          W Polsce prawnicy jakoś nie kwapią się tych skomplikowanych zależności uczciwie
          wyjaśniać opinii publicznej, bo temat jest wygodnym narzędziem manipulowania
          nastrojami.

          • toja3003 potwierdzam, eva15, z prawnego punktu widzenia 31.10.06, 13:37
            to co napisałaś; zdaje się, że u nas w Polsce niektórzy mają w pamięci obraz
            socjalistycznego państwa, które mogło składać deklaracje w odniesieniu do
            swoich obywateli, tymczasem państwo jest podobnie biurokratyczną instytucją jak
            np. urząd skarbowy i tyle. Państwo niemieckie może składać deklaracje w swoim
            imieniu (i to zrobiło potwierdzając międzynarodowymi traktami w przedmiotowej
            syprawie) ale nie w kwestiach działań podejmowanych przez swoich obywateli w
            ramach porządku prawnego a ten gwarantuje obywatelowi zaskarżanie każdego
            (również własnego czy obcego państwa) w dowolnej sprawie - o reszcie devydują
            sądy.
            • eva15 Re: potwierdzam, eva15, z prawnego punktu widzeni 31.10.06, 13:54
              Dzięki za informacje i potwierdzenie. Jest więc, jak przypuszczałam.
              • mekagojira Re: potwierdzam, eva15, z prawnego punktu widzeni 31.10.06, 15:14
                Alez o tym mowa! Zeby Niemcy wziely na siebie splate ewentualnych roszczen
                swoich obywateli. Wszyscy zapewniaja ze te wypedzeni nie maja szans w sadzie,
                wiec to bedzie czysta formalnosc, nic nie kosztujaca niemiecki budzet, czyz nie?
                Poza tym wielu wypedzonym odechcialoby sie procesowac z wlasnym panstwem - to
                nie to samo co upokarzac Polaczkow i Pepikow (bo juz do Rosjan nikt z
                Koenigsbergu pretensji nie ma) i odgrywac ofiary wojny...
                Chyba ze znowu chodzi o to zeby nie zniechecac ziomkostw do nekania Polski - a
                dla polskich dyplomatow niemiecki rzad ma usmiechy i pojdnawcze slowa, tak jak
                ongis biali dawali 'dzikim' szklane paciorki w dowod przyjazni i wieczystego
                pokoju..
            • marek10004 dlaczego podajesz falszywa interpretacje i informa 31.10.06, 16:07
              Zupelnie wypaczylas polski postulat. Czy zrobilas to celowo?
              Przyjecie polskiego postulatu, przypominam dzialajacego w dwie strony, mialo
              zabronic obywatelom niemieckim skarzenia panstwa polskiego i odwrotnie. W zaden
              sposob nie zabranialoby to obywatelom niemieckim skarzenia, za domniemane
              straty, tyle tylko iz adresatem tychze powodow bylby rzad niemiecki. Byloby to
              zreszta powtorzenie tego samego traktatu, ktory rzad niemiecki podpisal po
              wojnie z panstwami zachodnimi. Nie ucierpiala by wiec na tym rowniez
              demokracja, co obludnie sugerujesz.
              Dodatkowo, polski postulat dotyczy jedynie strat wojennych, a nie majatkow
              ausiedlerow, ktorzy zdecydowali sie przyjac obywatelstwo niemieckie. Pisze o
              tym, poniewaz ktos probowal to uzyc jako dodatkowego argumentu dla niemieckiej
              odmowy.
          • chrisraf Re: A dlaczego Niemcy nie chca podpisac traktatu 01.11.06, 21:40
            Halo, Eva!
            Masz absolutnie racje. Do tego dochodzi jeszcze kilka innych punktow.
            14 VIII 1941 najpierw USA i Wielka Brytania, a 24 IX 1941 takze Francja i
            owczesny Zwiazek Radziecki podpisaly tzw. Karte Atlantycka by uregulowac
            powojenna problematyke terytorialna. W niej zobowiazaly sie, czytamy:“...ze po
            wojnie nie beda wprowadzone zadne zmiany terytorialne, ktore stalyby w
            przeciwienstwie do woli przez nie zamieszkalych ludow“.

            Dotyczylo to w s z y s t k i c h ludow, takze ludu polskiego!!!

            Konferencja w Poczdamie odbywala sie od 17 VII- 2 VIII 1945 r. Brali w niej
            udzial: prezydent USA, H. Truman, premier ZSRR, J. Stalin i premierzy Wielkiej
            Brytanii W. Churchill (do 25 VII) oraz C. Attlee (od 28 VII). Towarzyszyli im
            ministrowie spraw zagranicznych
            J. F. Byrnes, W. Molotow i A. Eden, potem E. Bewin. Od 24 VII w Poczdamie
            przebywala delegacja polska Tymczasowego Rzadu Jednosci Narodowej z miedzy
            innymi B. Bierutem, E. Osobka-Morawskim, S. Mikolajczykiem zaproszona w celu
            k o n s u l t a c j i (!!!). P O konsultacjach, na mocy decyzji mocarstw
            przekazano pod a d m i n i s t r a c j e polska 103 tys. Km² ziem
            niemieckich. Definitywna delimitacje ODLOZONO DO PRZYSZLEJ KONFERENCJI
            POKOJOWEJ (rozdz. VIII, pkt. B protokolu, i rozdz. IX, pkt. B komunikatu),
            ktora sie nigdy nie odbyla. Ponadto postanowiono przesiedlic ludnosc niemiecka
            z terenow znajdujacych sie pod administracja polska i sowiecka, jak i z terenow
            Czechoslowacji i Wegier „w sposob uporzadkowany i ludzki“. W jaki sposob sie to
            odbylo wiadomo. Nie bylo takze zgody mocarstw zachodnich na "przesiedlenie" 12-
            stu milionow ludzi!!! Swiadcza o tym noty protestacyjne aliantow do wladz
            polskich. Z Polski, jaki i terenow oddanych w administraje Polska pozbyto sie
            ok. 7,5 milionow Niemcow. Osadzano na nich ok. 4 miliony Polakow z Kresow
            oraz...z centralnej Polski.

            Nie trzeba byc geniuszem prawnym, zeby zauwazyc, ze tutaj zlamano wczesniej
            uchwalona Karte Atlantycka. No ale coz, silniejszy ma zawsze racje.

            Powolujac sie na konferencje poczdamska mamy juz pierwszy szkopul. Drugim jest
            wypowiedz szefa PKWN, Edwarda Osobki-Morawskiego z 30 VIII 1944 (!). „Nie
            chcemy miec zadnej mniejszosci narodowej w momencie gdy bedziemy przejmowac
            Prusy Wschodnie“. Ten facet byl chyba jasnowidzem i to na rok przed Poczdamem!

            29 I 1945 pelnomocnik rzadu na wojewodztwo slasko-dabrowskie, gen. Aleksander
            Zawadzki zarzadzil „ likwidacje wszelkich sladow okupacji niemieckiej i dla
            zamanifestowania polskosci slaska:“ Dal tym wladzom administracyjnym wolna reke
            do wypedzenia ludnosci, ktora nie raz od setek lat mieszkala na Slasku .

            Od poczatku 1945 r. zaczal kwitnac handel....niewolnikami. Tak sprzedawano
            Niemcow / Slazakow np. do ZSRR za co otrzymywano pieniadze. Proponuje zapukac
            do IPN-u w Katowicach.

            W maju 1945 jeden z juz wymienionych komunistycznych pryncypalow, czlonek PKWN
            zadal wypedzenia wszystki Niemcow.

            Wojewoda slaski, gen. Aleksander Zawadzki w zarzadzeniu 88 z 18 VI 1945 napisal
            by „bezwarunkowo usuwac Niemcow z gospodarstw rolnych i odsylac za Odre i
            Nyse...“

            Odbywalo sie to wszystko PRZED POCZDAMEM!

            Dzisiaj defininiuje Miedzynarodowy Trybunal w Hadze taki „transfer ludnosci“
            jako czystke etniczna i pietnuje ja jako zbrodnie przeciwko ludzkosci...ktora
            sie nie przedawnia. Dlatego tak nie chetnie wypowiada sie slowo "wypendzenie".

            ...i tu mamy najwiekszy szkopul...

            Do tego dochodzi fakt, ze przesowajac granice wlasnoscia panstwa staje sie
            stara wlasnosc owczesnego panstwa, n i e w l a s n o s c p r y w a t n a!!!
            W kodeksie karnym okresla sie to jako kradziez.

            Niejaki pan J. Giertych wypowiedzial sie po wojnie, ze „przesuniecie granic
            Polski na Odre i Nyse bylo deklarowanym celem polskiej narodowej demokracji.“

            Pozdrowienia

            • aramba Re: A dlaczego Niemcy nie chca podpisac traktatu 01.11.06, 22:12
              Stary, dziekujemy za wyklad z programu historii szkoly sredniej. Tylko skoro
              najpierw ktos tam uchwalil sobie Karte Atlantycka, to mogl rownie dobrze zlamac
              jej postanowienia. Pragne rowniez zwrocic Twoja uwage, ze Karta Atlantycka to
              nie zadne prawo ani postanowienia. To tylko dosc ogolna deklaracja. Natomiast
              uchwaly poczdamskie, to decyzje zwycieskich mocarstw - decyzje (prawo
              zwyciezcow) a nie deklaracje. Wiec daj sobie spokoj...
    • ys6 Re: Ocieplenie na linii Warszawa - Berlin 31.10.06, 13:07
      > Gdyby Kartoflandowi rzeczywiście zależało na uniezależnieniu energetycznym, to
      > już dawno istniałaby sieć połączeń gazowych z Niemcami. Nie trzeba budować
      > nowego podmorskiego gazociągu z Norwegii, trzeba wykorzystywać istniejące
      > gazociągi lądowe.

      A skąd Niemcy będą mieć gaz? Od Rosjan? A jak Rosja zmniejszy dostawy, to gdzie
      Niemcy skierują gaz do swoich odbiorców, czy do naszych?

      Od Niemców też nie powinniśmy się uzależniać.
      • lubat Re: Ocieplenie na linii Warszawa - Berlin 31.10.06, 14:59
        ys6, jeśli nie mamy swojego gazu, to jednak od kogoś musimy zależeć, czy od
        Rosjan, czy od Norwegów, czy od Arabów. Norweski gaz moglibyśmy już dawno
        kupować, gdyby był system gazociągów polskich i niemieckich połączony. Gaz nie
        ma bowiem narodowości i my płacąc Norwegom (oczywiście dużo większą kasę niż
        Rosjanom) bralibyśmy de fakto gaz z terenu Niemiec, i nie nasza sprawa, czy ci
        pompowaliby rosyjski, czy norweski, czy algierski.
        Tak samo jest przecież z energią elektryczną. Jeśli np. Austria kupuje prąd z
        Rosji, to Rosja przesyła prąd na Słowację, gdzie jest zużywany, a Słowacy swój
        wysyłają do Austrii.
      • haansa Gas ze sraczki - da rade ? 31.10.06, 15:27
        > A skąd Niemcy będą mieć gaz? Od Rosjan? A jak Rosja zmniejszy dostawy, to
        gdzie
        > Niemcy skierują gaz do swoich odbiorców, czy do naszych?
        >
        > Od Niemców też nie powinniśmy się uzależniać.

        Masz calkowita RACJE
        Polska nie powinna sie od absolutnie nikogo usalerzniac
        a gas mozna by pozyskiwac ze sraczki Kaczorow
    • kolejorz63 Re: Ocieplenie na linii Warszawa - Berlin 31.10.06, 13:49
      Najpierw otwarcie rynku pracy,podpisanie traktatu o zrzeczeniu się wszelkich
      roszczeń,wtedy zrobi się cieplej.Poklepywanie nas po ramieniu nie spowodowało
      niczego dobrego.
      • karbat Re: Ocieplenie na linii Warszawa - Berlin 31.10.06, 16:47
        kaczka dziala Niemcy gwarantem dostaw gazu do Polski ,ciekawe
        praktycznie dostaniemy ruski gaz od Niemcow :o

        i pokazemy temu Putinowi ,ze mamy honor
        • krystian71 pokrzywiony karbat 31.10.06, 18:22
          bo od dwoch dni wiadowo,ze wlasnie ruskiego gazu z Gazpromu via szwabsjkie rury
          Kaczki nie akceptuja,
          I z tego powodu Kaczki maja powszechne poparcie
          • banme1 i co z tym poparciem zrobia? 31.10.06, 18:53
            osraja sie? po polsku?
            nic balwany zrobic nie moga, bo sie nie licza. Rura bedzie , a polski moze nie
            byc. takie sa proporcje wartosci.
      • aramba Re: Ocieplenie na linii Warszawa - Berlin 31.10.06, 19:54
        Daj spokoj - rynek pracy i tak zostanie za pare lat otwarty, bo tak przewiduje
        traktat akcesyjny. Pare miesiecy temu uczestniczylem w takiej dyskusji we
        Frankfurcie nad Menem razem z takim rozsadnym czlowiekiem, ktory nazywa sie
        Winfried Lipscher. Doszlismy do wniosku, ze stosunki polsko-niemieckie mimo
        wszystko sa lepsze niz kiedykolwiek wczesniej w dajacej sie pamietac historii.
        I nawet politykom oraz roznej masci ekstremistom i dziwakom chyba sie ich juz
        nie uda popsuc.
    • fernandorey Re: Ocieplenie na linii Warszawa - Berlin 31.10.06, 16:59
      A wiesz lubat ile taki gaz z Norwegii kosztuje? Płaci się za tranzyt właśnie
      przez Niemcy i ceny robią się absurdalne. Czesi kupują ten gaz i płacą ok 2 razy
      więcej, ale to dla nich tylko 2% całego zużycia. Tak na zapas. Większe zakupy
      to o kant dupy rozbić.
    • netter Re: Ocieplenie na linii Warszawa - Berlin 01.11.06, 21:45
      ciekawy poglad na temat wizyty w Berlinie :)

      --
      BZ WBK
      Bank BPH
      GE Money Bank
Inne wątki na temat:
Pełna wersja