blazare 31.10.06, 21:04 Miał tak miłą powierzchowność, że trzymałem się z dala od polityki i poprzestałem tylko na roztrząsaniu problemu nieśmiertelności duszy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dana33 Re: .. a wczoraj spotkałem bardzo miłego księdza. 31.10.06, 21:21 ty sie blazerski przestan przebierac.... Odpowiedz Link Zgłoś
blazare Re: .. a wczoraj spotkałem bardzo miłego księdza. 31.10.06, 21:24 dana33 napisała: > ty sie blazerski przestan przebierac.... Możesz precyzyjniej, bo nie wiem, jak się do tego odnieść. Za kogo/w co mam się nie przebierać? Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: .. a wczoraj spotkałem bardzo miłego księdza. 31.10.06, 22:36 co znaczy nie rozumiesz.... przebierasz sie tu za zyda, za nie zyda, za antysemita, za filosemite, a teraz za ksiedza.... kiedy sie przebierzesz za rabina??? Odpowiedz Link Zgłoś
blazare Re: .. a wczoraj spotkałem bardzo miłego księdza. 31.10.06, 22:47 dana33 napisała: > co znaczy nie rozumiesz.... przebierasz sie tu za zyda, za nie zyda, za > antysemita, za filosemite, a teraz za ksiedza.... Zawsze byłem tylko sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
blazare Re: .. a wczoraj spotkałem bardzo miłego księdza. 31.10.06, 22:49 ...czyli człowiekiem. Do różnic narodowościowych podchodzę - eufemistycznie mówiąc - ambiwalentnie.. Tobie też by się to przydało, bo to zgrywanie się na izraelską patriotkę marnie ci wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
blazare Re: .. a wczoraj spotkałem bardzo miłego księdza. 31.10.06, 22:53 I nigdy nie byłem antysemitą.. Nie obrażaj mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
blazare Re: .. a wczoraj spotkałem bardzo miłego księdza. 31.10.06, 22:57 blazare napisał: > I nigdy nie byłem antysemitą.. Nie obrażaj mnie. ...no.. może raz ;PPP Odpowiedz Link Zgłoś