Gość: Zuni
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
29.03.03, 21:15
Amerykańskie bombowce B-52 i helikoptery szturmowe atakowały dzisiaj
zgrupowania talibów w okolicy Sangisaku, około 70 km na północ od Kandaharu
(południowy Afganistan). W tę okolicę wysłano także amerykańskie i afgańskie
oddziały lądowe.
- Toczą się tam ciężkie walki i prowadzone są intensywne bombardowania -
powiedział rzecznik władz afgańskich Safiullah.
"Za wcześnie jest mówić o procesie pokojowym" w Afganistanie - powiedział z
kolei wysłannik Unii Europejskiej do tego kraju, Hiszpan Francesc Vendrell,
nawiązując do braku bezpieczeństwa w kraju i ciężkich walkach na południu
Afganistanu. Jego zdaniem, prezydent Hamid Karzaj "nie jest zdolny
kontrolować sytuacji nieco dalej, niż poza bramami Kabulu".
- Jeśli stan bezpieczeństwa się nie poprawi, bardzo trudno będzie mówić o
wolnych wyborach - powiedział Vendrell, wskazując, że reszta kraju jest stale
zagrożona przez islamskich terrorystów i bojowników, a także przez
pospolitych bandytów.
Jak oświadczył wczoraj wysoki talibański dowódca Mullah Abdullah, jego
oddziały starają się odzyskać kontrolę nad terenami utraconymi pod koniec
2001 roku wskutek amerykańskiej ofensywy.
AFP poinformowała dzisiaj o walkach pod Sangisak i zasadzce w prowincji
Helmand, w której zostało rannych dwóch amerykańskich żołnierzy.
Dwaj żołnierze sił specjalnych USA zginęli w zasadzce
Dwaj żołnierze amerykańskich sił specjalnych zostali zabici dzisiaj w
zasadzce zorganizowanej przez talibów o 110 km na zachód od Kandaharu, w
południowym Afganistanie.
Jak poinformowano w komunikacie ogłoszonym przez dowództwo amerykańskiej bazy
wojskowej, czterech żołnierzy odniosło w zasadzce rany. Był to jeden
Amerykanin i trzech Afgańczyków.
Cztery samochody patrolu zostały ostrzelane przez bojowników dawnego reżimu
talibów, którzy zajechali im drogę na motocyklach koło miejscowości Geresk,
leżącej o 110 km na zachód od Kandaharu.
Amerykańscy i afgańscy żołnierze służb specjalnych wracali z patrolu
zwiadowczego w prowincji Helmand.(PAP)
Skurwielom buszewickim
mozna pozazdroscic poziomu myslenia zyczeniowego!
Przecietny czlowiek "odkleja" sie tak od rzeczywistosci jedynie w przypadku
zachorowania na jakas forme psychozy.
Zuni.