krystian71
03.11.06, 13:03
zaczeli od Stefana Michnika ,
Skoro z extradycja sa problemy,musi na razie wystarczyc ,by jego szwedzcy
sasiedzi dowiedzieli sie kim byl sympatyczny staruszek,ktory tak lubi koty.
A to tylko na poczatek,gdyz jak stwierdzono wlasnie w Szwecji schronilo sie
wiele takich okazow
W tej samej gościnnej dla komunistycznych zbrodniarzy Szwecji żyje również
(pod zmienionym nazwiskiem Bukar) Józef Bik,odpowiedzialny m.in. za
zamordowanie Danuty Siedzikówny "Inki", 17-letniej sanitariuszki z oddziału
legendarnego Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki".
. Stalinowski śledczy zatarł za sobą ślady na ponad 35 lat. I tak by pewnie
zostało, gdyby sam się nie ujawnił. Dwa lata temu Bik-Bukar przysłał do IPN
list, w którym prosił o wydanie zaświadczenia, że po wojnie pracował w...
organach Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Zaświadczenie było mu
potrzebne, aby dostać wyższą emeryturę.
Po odszukaniu i przeanalizowaniu akt Bika-Bukara okazało się, że w latach
1948 - 1949 był zastępcą naczelnika wydziału śledczego Wojewódzkiego Urzędu
Bezpieczeństwa Publicznego w Katowicach. Z Polski wyjechał - tak jak Stefan
Michnik - na fali pomarcowej emigracji 1968 r.
Katowicki IPN napisał akt oskarżenia: "Józefowi B. zarzucamy popełnienie
zbrodni komunistycznej, której dopuścił się w czasie przesłuchań członków
organizacji Polskie Siły Demokratyczne i Polska Tajna Armia Wyzwoleńczo-
Demokratyczna. Bił ich, znęcał się i zmuszał w ten sposób do składania zeznań"
mazowsze.kraj.com.pl/115833269154935.shtml
wiecej o podobnych akcjach informowania sasiadow ,z kim maja przyjemnosc
mieszkac na jednej ulicy -w programie Misja Specjalna, TVP1 i TVP Polonia