Irak: Ciężkie walki w rejonie Diwanii

IP: *.63.3.213.dial.bluewin.ch 01.04.03, 19:11
Dlaczego w zadnym miescie,czy tez regionie Iraku nikt nie
wita "wyzwolicieli" ani kwiatami ani chlebem i sola ..
patrz :www.panstwozla.pl
    • Gość: Polak Re: Irak: Ciężkie walki w rejonie Diwanii IP: 138.49.34.* 01.04.03, 19:33
      Gość portalu: pacyfista napisał(a):

      > Dlaczego w zadnym miescie,czy tez regionie Iraku nikt nie
      > wita "wyzwolicieli" ani kwiatami ani chlebem i sola ..
      > patrz :www.panstwozla.pl

      Debilu...to sa polskie zwyczaje...skad sie wziales? Czy ty znasz
      swojego ojca i matke? BARANIE
      • Gość: BM Re: Irak: Ciężkie walki w rejonie Diwanii IP: *.motorola.com 01.04.03, 19:37
        No stary tylko ci pogratulowac ,zareagowales typowo po polsku.
    • Gość: NY BO CHLEBA BRAK,A KWIATKI ZWIEDLY... IP: *.tnt17.nyc9.da.uu.net 01.04.03, 19:36
      LUDZIE SA PRZERAZENI INIE WIEDZA KTO W KONCU WYGRA,DLATEGO NIE
      OKAZUJA SWOICH UCZUC,A JEZELI TO OKAZUJA OOPARCIE DLA SADDAMA(TO
      NIC NIE ZASZKODZI,A NAWET MOZE PRZYDA SIE GDYBY SADDAM
      PRZYPADKIEM WYGRAL)
    • Gość: ny DLACZEGO? IP: *.tnt17.nyc9.da.uu.net 01.04.03, 20:03
      Ano dlatego ,ze gospodarka USA jest w recesji i juz teraz liczy
      sie korzysci ekonomiczne(mimo tego,ze Amerykanie wyloza niezla
      sumke na ta kampanie),zyski jakie beda mialy firmy(wylacznie
      amerykanskie oczywiscie)spowoduja zakonczenie recesji.Juz
      niedlugo USA zwiekszy swoja przewage ekonomiczna nad UE.Polska
      na tym powinna zyskac.Zreszta USA sa b.wiarygodnym partnerem niz
      np.taka Francja.Smuca oczywiscie ofiary ale z tym unas tzn. w
      USA za bardzo sie nie przejmuja,wbrew wypowiedziom politykow.To
      jest kolejny przyklad polityki USA - po trupach do
      celu.
      Druga sprawa to urazona duma i poczucie zagrozenia.Po 9/11
      wojna wkroczyla na terytorium USA.Ludzie beda wiec ta wojne
      popierac-w Stanach,gdyz czuja sie zagrozeni.Coraz czesciej wiec
      slychac glosy,ze jest to walka z teroryzmem,walka z Saddamem
      schodzi na plan drugi,I WIERZCIE,TO POPARCIE JEST DUZE,moga byc
      roznice w sposobie prowadzenia wojny ale nie czy wogole powinna
      byc.Amerykanie nie chca nawet myslec,ze moze to byc drugi
      Wietnam,a czy bedzie to pokaze czas.
Pełna wersja