polski_francuz
13.11.06, 19:37
A wlasciwie przed-prezydenckiej we Francji.
Pani Ségolène Royal sie wyrazila na zebraniu aktywistow PS za tym, aby
wprowadzic nauczycielom obowiazek obecnosci w szkole przez 35 godzin.
Jakis przyjaciel jej konkurentow do inwestytury zrobil video i wstawil na net.
I potezne zwiazki sie oburzyly. Nalezy dodac, ze nauczyciele sa wiekszoscia
wyborcow PS i ze to oni, w duzej czesci, zdecyduja, o inwestyturze (lub) nie
Ségolène.
Stara Europa sciga Stany w technologii brudnej walki wyborczej.
Cieszyc sie czy smucic?
PD