Liban na krawewdzi wojny cywilnej

21.11.06, 09:53
www.memri.org/bin/opener_latest.cgi?ID=IA30106
    • goldbaum A tak dobrze bylo... 21.11.06, 09:57
      do momentu napadu dokonanego przez kraj sasiedni.
      • dana33 Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 10:01
        hahahaha...... swietnie tam bylo do momentu odpowiedzi israela na ich
        prowokacje.... wojna domowa od 20 lat...... rzady syryjskie, ktore skonczyly sie
        tylko oficjalnie, kiedy opinia publiczna zmusial syrie do opuszczenia libanu...
        jakos, holotka forumowa, nikt sie nie zajaknal na temat wieloletniej okupacji
        libanu przez syrie....
        no di dupki.....
        • goldbaum Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 10:29
          "do momentu odpowiedzi israela na ich prowokacje" he he he :-)

          Paru oszolomow uprowadza paru chudzielcow i srael "odpowiada" rownajac
          zabaweczkami podarowanymi przez USA pol kraju z ziemia. "Odpowiedz" godna
          odpowiadajacego. Hiterl tez "odpowiedzial" na nieustanne prowokacje "zydostawa".
          Czy zabicie posla niemieckiego w Paryzu nie bylo moze "prowokacja"?

          No i dostaliscie "odpowiedz".


          A teraz do Libanu... O rewolucji cedrowej nic nigdy nie slyszalas?
          O stabilizacji Libanu, wyrzuceniu Syryjczykow i postepie demokracji tez nie?

          Moze powinnas od czasu do czasu wyjsc z twojej nory i doinformowac sie, co sie
          dzieje dookola?
          • tut_ets Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 10:34
            Coz, nie znasz dokladnych faktow, wiec nie ma sensu, abys sie wysilal na pisanie
            bzdurnych odpowiedzi. Ja nei traca czasu na ich czytanie. :))

            Obys ty odpowiednai odpowiedz dostal za swoje oszczerstwa.
        • tut_ets Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 10:32
          obawiano sie przeciez wojny domowej po obaleniu tego typa syryjskiego kilka
          miesiecy temu... Ale nie doszlo do wojny. Teraz moze wybuchnac, bo Hezbollach
          podgrzewa krew...
          • goldbaum Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 10:34
            tut_ets napisała:

            > Teraz moze wybuchnac, bo Hezbollach podgrzewa krew...

            Wzmocniliscie przeciez ich pozycje i oslabiliscie Liban tak, jak nikt inny.
            • tut_ets Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 12:34
              Czyje pozycje?? Hezbollachu?? My??

              Pomylilo si cie lekko. Syria wspiera Hezbollach cala dusza... Nie my...
              • goldbaum Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 12:42
                tut_ets napisała:

                > Czyje pozycje?? Hezbollachu?? My??

                Wy. Dokladnie na tej samej zasadzie, na jakiej agresja Hitlera na ZSRR umocnila
                wsrod Rosjan pozycje Stalina a okupowanie przez hitlerowcow i komunistow Polski
                umocnilo wsrod Polakow pozycje kosciola katolickiego.

                Analogie mozna ciagnac w nieskonczonosc ale jesli jest sie kiepem, to i tak sie
                ich nie widzi.

                • tut_ets Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 13:23
                  i jak ty sie pod tekstem inteligentnym Timura smiedsz jeszzce popisywac.. Ile ty
                  dziecko masz lat?? 13??
                  • goldbaum Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 13:31
                    a tak... merytorycznie? Cos wiecej niz tylko belkot?
                    Jak przypuszczalem - nie zrozumialas.
      • marouder Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 10:06
        Czy to nie Syria aby miesza w tym kociolku od z gora 30 lat?
        Takze...czy nie p. Arafat tam okrutnie mieszal zanim podal tyly i uszedl do Tunezji?
        • dana33 Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 10:13
          owszem. generalissimo mieszal wszedzie gdzie byl, z libanu go wyrzucili, z
          jordani tez i to z biciem..... nu, ale drzewiecki wszedzie widzi zydow...
          tak juz ma, jak mowi jego przyjaciel cepek...
        • tut_ets Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 11:59
          Dotknales sedna panie marouder. Brawo!! :)

          Ale powaznie - jasne. Syria widzi swoj interes w Libanie. Arafat widzial tez
          potencjal. Przytachal tam swoich
          Palestynczykow, ktorzy tak uprzykrzali zycie Libanskim chrzescijanom, ze ci
          sidzac okazje dopuscili sie masakry na Palestynczykach. A ze Izrael za to
          obrywa, mimo, ze NIE WIEDZIAL O PLANACH bojowek CHRZESCIJANSKICH, lecz wypuscil
          chlopakow - owych libanczykow chrzescijanskich - na zwiady - inna sprawa.
          • dana33 marouder...... 21.11.06, 12:13
            tu masz link opisujacy stosunki onz-israel....
            www.israel-un.org/israel_un/uneasyrelation.htm
            • marouder Re: marouder...... 21.11.06, 12:21
              Dzieki.
              Dodalem link do zkladek.
          • marouder Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 12:18
            Roznie mowia o tym, co wydarzylo sie w Sabra i Szatila.
            Sledztwo prowadzone w Izraelu tez tego jednoznacznie nie roztrzygnelo.
            Od tamtgo czasu libanscy chrzescijanie maja coraz mniej do powiedzenia we
            wlasnym kraju, za to doposazani przez Iran i Syrie szyici wrecz przeciwnie.
            Skutkiem ostatniej wojny rzeczywiscie moze byc jakies ostateczne pekniecie, nie
            tylko destabilizacja, ale rozpad panstwa na zyczenie monsieur Nasralli.
            • chaziaj Irak,Iran,Syria maja byc zniszczone. 21.11.06, 12:37
              Na razie zniszczyli caly Irak i wyglada na to ze
              juz im sil nie starczy zniszczyc wiecej, aby mogl
              sie rozwijac i pomnazac Izrael.
              • tut_ets Re: Irak,Iran,Syria maja byc zniszczone. 21.11.06, 12:40
                jasniej sie wyraz panie chaziaju...
                • chaziaj Re: Irak,Iran,Syria maja byc zniszczone. 21.11.06, 12:43
                  Przeciez wyrazilem sie bardzo jasno Panie tut-ets.
                  • tut_ets Re: Irak,Iran,Syria maja byc zniszczone. 22.11.06, 11:48
                    z kobieta rozmawiasz
            • tut_ets Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 12:39
              > Od tamtgo czasu libanscy chrzescijanie maja coraz mniej do powiedzenia we
              > wlasnym kraju, za to doposazani przez Iran i Syrie szyici wrecz przeciwnie.

              I tu tkwi sedno problemu. Nie podobalo sie Syrii i Iranowi, ze istnieje panstwo
              arabskie, w ktorym nie ma muzulmanow... Musieli popsuc to.

              W sumie to Liban byl pierwsza demokracja na Bliskim Wschodzie, ale nie dane mu
              jest utrzymanie tej pozycji. Bardzo bym chciala pozwiedzac Liban, zejsc z
              drugiej strony Hermonu...

              Mamy teraz paradoks - chrzescijanie libanscy maja malo do powiedzenia we wlasnej
              ojczyznie, a inne panstwa oplatuja go zewszad...

              > Skutkiem ostatniej wojny rzeczywiscie moze byc jakies ostateczne pekniecie, nie
              > tylko destabilizacja, ale rozpad panstwa na zyczenie monsieur Nasralli.

              To jest jego zyczenie. Ale mam gleboka nadzieje, ze chrzescijanie sie
              zmobilizuja i stawia opor terrorystyvcznemu tyranowi. I miejmy nadzieje, ze
              panstwo sie nei rozpadnie.

              Izrael tez nie chce rozpadu Libanu.
              • goldbaum Ale kabaret :-)))))))) 21.11.06, 12:52
                tut_ets napisała:

                > I tu tkwi sedno problemu. Nie podobalo sie Syrii i Iranowi, ze istnieje panstwo
                > arabskie, w ktorym nie ma muzulmanow... Musieli popsuc to.

                W takim razie to straaaaaaszny (nu naprawde straszny) zbieg okolicznosci, ze
                wszystko zaczelo sie sypac akurat po agresji.. (przepraszam "odpowiedzi")
                poludniowego sasiada, ktory zrownal z ziemia pol kraju i zabil 1200 ludzi :-)

                > W sumie to Liban byl pierwsza demokracja na Bliskim Wschodzie, ale nie dane mu
                > jest utrzymanie tej pozycji.

                Nu nie dane, nie dane... Mimo, ze poludniowy sasiad tak bardzo sie staral zeby
                "zbombardowac Liban o 50 lat wstecz" - jak wyrazil to jeden z izraelskich tzw.
                "generalow" he he he

                > Bardzo bym chciala pozwiedzac Liban, zejsc z drugiej strony Hermonu...

                Do momentu agre... sorry "odpowiedzi" poludniowego sasiada bylo to mozliwe bez
                problemu. Turystyka kwitla.


                > Mamy teraz paradoks - chrzescijanie libanscy maja malo do powiedzenia we
                > wlasnej ojczyznie

                Oooo.. Nie wiedzialem, ze Liban to kraj chrzescijanski a tych paru muzulmanow to
                imigranci.

                > > Skutkiem ostatniej wojny rzeczywiscie moze byc jakies ostateczne peknieci
                > e, nie
                > > tylko destabilizacja, ale rozpad panstwa na zyczenie monsieur Nasralli.

                Wlasnie. To przeciez wojna (wojny???? nie "odpowiedz"?) wyplukala go tak wysoko
                na powierzchnie.

                > To jest jego zyczenie. Ale mam gleboka nadzieje, ze chrzescijanie sie
                > zmobilizuja i stawia opor terrorystyvcznemu tyranowi. I miejmy nadzieje, ze
                > panstwo sie nei rozpadnie.

                Ale jaja... :-)


                > Izrael tez nie chce rozpadu Libanu.

                Moze kiedys ktos, kto "nie chce rozpadu Izraela" tez zrowna go w polowie z ziemia?


                Powinniscie zalozyc jakis... koszerny kabaret. Ludzie mieliby sie z czego posmiac.
                • tut_ets Re: Ale kabaret :-)))))))) 21.11.06, 13:06
                  podawalam argumenty w czasie wojny. Teraz do twoich bzdur i niekumania nie bede
                  wracac, ani sie wysilac w ich przypominaniu. Wole rozmawiac z normalnymi
                  partnerami...

                  I poczytaj sobie historie. Przyda ci sie.
            • dana33 Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 12:40
              nie wiem, co podaja w polskich wiadomosciach. u nas pokazano juz pare dni temu,
              nasralle calkiem oficjalnie mowiacego o przejeciu wladzy w libanie i stworzeniu
              tam panstwa szyickiego.... jesli do tego rzeczywiscie dojdzie, to chrzescijanie
              powinni zwiewac z libanu jak mozna najszybciej...
              a wojska onz "pilnuja" tam tak dobrze, ze nasralla chyba dzisiaj lepiej
              uzbrojony jak przed wojna....
              • tut_ets Re: A tak dobrze bylo... 21.11.06, 12:42
                I izrael po raz kolejny wciagnie w swoje terytoria druzow... :)
    • timur29 Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 21.11.06, 13:04
      Mam znajomego Libańczyka.. Od wielu lat mieszka w Polsce - ma tu rodzinę, jest
      wysokiej klasy lekarzem.

      Z jego punktu widzenia... Liban to kraj biednu, o słabej państwowości. Stąd
      między innymi wynika siła Hezbollahu - czesto zastępuje państwo. Tworzy szkoły,
      buduje szpitale, udziela niskooprocentowanych pożyczek. Nie zmienia to faktu, że
      jest organizacją terrorystyczną - znaczna część społeczeństwa go nie lubi ale...
      podziwia. Właśnie z uwago na zorganizowanie ale i skuteczną pomoc dla
      najbiedniejszej części ludności.

      Brak kontroli nad tą organizacją to problem - zarówno rząd jak i znaczna część
      Libańczyków miała tego świadomość. Reakcja Izraela w opini miszkańców Libanu
      była nieadekwatna do winy - szczególnie "winy" ludzi.. Po prostu.. silniejszy
      napadł na słabszego. Wojsko Libanu nawet nie wkroczyło do walki w obronie swoich
      obywateli bo... w Libanie praktycznie nie ma regularnego wojska. Sa formacje
      milicji. W efekcie jedynymi obrońcami przerażonej ludności stał się... Hezbollah.

      Wzrost nienawiści do Izraela w Libanie, olbrzymi wzrost popularności Hezbollahu
      wsród mieszkańców, negatywne postrzeanie Izraela przez społecznosć
      międzynarodową i wzrost nastrojów antysemickich - to są niewątplwie efekty tej
      wojny.

      Uważam, że rząd Izraela miał prawo i obowiązek bronić swoich obywateli i
      bezpieczęństwa swoich granic. Moim zdaniem wyrządził nieproporcjonalnie dużo
      szkody Libańczykom i... sobie. To jednak problem izrelskich wyborców. Zresztą
      nie wiem jak to jet postrzegane w Izraelu. Może odwrotnie.

      ps.
      witam na forum
      • goldbaum Wreszcie cos rozsadnego.. 21.11.06, 13:11
        Niby takie oczywiste ale dla niektorych wrecz niezrozumiale.
        • tut_ets Re: Wreszcie cos rozsadnego.. 21.11.06, 13:22
          sam czegos takiego napisac wrecz NIE potrafisz, co?? Hucpan!
          • goldbaum Re: Wreszcie cos rozsadnego.. 21.11.06, 13:31
            Pisze caly czas ale czy to moj problem, ze jestes tak ograniczona i nie rozumiesz?
          • puls Re: Wreszcie cos rozsadnego.. 22.11.06, 09:38
            tut_ets napisała:

            > sam czegos takiego napisac wrecz NIE potrafisz, co?? Hucpan!

            to prymityw ta podszywka goldsram
            • tut_ets Re: Wreszcie cos rozsadnego.. 22.11.06, 11:50
              widze... nie udaje mi sie sklecic zdania kulturalnego i do rzeczy...
      • dana33 Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 21.11.06, 13:19
        wszystko sie zgadza timur. tylko ze liban pozwolil bez slowa protestu do np onz,
        rozpanoszyc sie w libanie hizballi, pozwolil na ataki hizballi z ich terenow,
        libanskich, na israel. i pozwolil im wrocic na poludnie libanu po wojnie, co
        bylo zabronione wg rezolucji o zawieszeniu broni.
        israel ma prawo do obrony i wykorzystuje to prawo wg tego, co uzna za stosowne.
        robi bledy? owszem, robi rowniez i bledy. ale napewno nie mozna sie kierowac
        stanem wewnetrzym jakiegos kraju, ktory pozwala terrorystom napadac na inny
        kraj.
        • timur29 Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 21.11.06, 13:38
          Napisałem ci, że rzad Libanu nie jest bez winy. Wszyscy mają tego świadomość.

          Rząd Libanu nie jest w stanie kontrolować Hezbollahu - dlatego są tam wojska
          ONZ. To one pozwoliły na powrót jeśli już.

          Ja tylko stwierdziłem, ze rzad Izraela popełnił błąd w taki sposób
          przeprowadzając tą interwencję. I pwiedziałem, że co do samej jej zasadnosci
          wątpliwości nie mam.

          Paskudnie się czyta kiedy ktoś twierdzi, że "nie można się kierować stanem
          wewnętrznym jakiegoś kraju"

          tam mieszkają zwykli ludzie... a ten "jakiś kraj" był jednym z sensowniejszych w
          regionie (prawdziwa demokracja, tolerancja i tradycja prozachodnia)... niedawno
          odzyskał na drodze pokojowych demonstracji społecznych możliwość
          samodecydowania. Powoli się odbudowywał.
          • dana33 Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 21.11.06, 13:45
            wiem, ze sie paskudnie czyta..... ale rzeczywistosc jest paskudna, timor...
            nie byloby tyle ofiar, gdyby hizballah nie umieszczal sie wsrod cywili....
            to co moglismy, robilismy, ostrzegalismy ludnosc cywilna. ale te wyrzutnie
            rakiet trzeba byla bombardowac.... jasne ze byl sensowniejszy, i mielismy
            zupelnie niezle stosunki z libanem.... moze nie wielka milosc, ale poprawnie..
            terror psuje wszystko, zawsze i wszedzie. mozesz byc pewien, ze jesli zdarzy
            sie cud i powstanie porzadny libanski rzad, nie hizballah czy syria, to israel
            bedzie pierwszy, zeby im pomoc.
            z cala reszta masz oczywiscie racje.... bledow byla kupa.... trzeba zmienic
            nasza wierchuszke...
            • timur29 Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 21.11.06, 13:49
              naszą tez :-) nie martw się tak bardzo

              całe szczęscie, że w obydwu przypadkach... można
              • dana33 Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 21.11.06, 13:52
                wlasnie.... u nas strasznie juz sie ciskaja, wiedza, ze musza odejsc... ale to
                tez wszedzie.... politycy jak usiada na krzeselku, to jakbys ich przykleil
                super glue... :)))
                • tut_ets Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 22.11.06, 11:51
                  stawiam na Gajdamaka!! :))
            • goldbaum Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 22.11.06, 09:49
              dana33 napisała:

              > nie byloby tyle ofiar, gdyby hizballah nie umieszczal sie wsrod cywili....

              Klamstwa...
              jurist.law.pitt.edu/paperchase/2006/11/un-rights-panel-reports-flagrant.php
      • tut_ets Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 21.11.06, 13:21
        Witaj Timur!

        > Z jego punktu widzenia... Liban to kraj biednu, o słabej państwowości. Stąd
        > między innymi wynika siła Hezbollahu - czesto zastępuje państwo. Tworzy szkoły,
        > buduje szpitale, udziela niskooprocentowanych pożyczek. Nie zmienia to faktu,
        > że jest organizacją terrorystyczną - znaczna część społeczeństwa go nie lubi >
        ale...podziwia. Właśnie z uwago na zorganizowanie ale i skuteczną pomoc dla
        > najbiedniejszej części ludności.

        Zgadzam sie z Toba! Fakt, ze rzad jest slabuy i panstwo slabe Hezbollach
        umiejetnei wykorzystuje i jest za to podziwiany. ALe tez wymaga zapewne
        uleglosci od "obdarowywanych" i zapewne bedzie chcial poparcia. Nie sadze, aby
        po prostu robil rzeczy tak od serca...

        > Brak kontroli nad tą organizacją to problem - zarówno rząd jak i znaczna część
        > Libańczyków miała tego świadomość. Reakcja Izraela w opini miszkańców Libanu
        > była nieadekwatna do winy - szczególnie "winy" ludzi.. Po prostu.. silniejszy
        > napadł na słabszego. Wojsko Libanu nawet nie wkroczyło do walki w obronie
        swoich obywateli bo... w Libanie praktycznie nie ma regularnego wojska. Sa
        formacje milicji. W efekcie jedynymi obrońcami przerażonej ludności stał się...
        > Hezbollah.

        Wiem,ze Liban praktycznie nie ma wojska. Ale wlasnie brak kontroli nad
        Hezbollachem doprowadzil do paradoksu - Nasrallah robi sobie co chce, bo wie, ze
        w ten sposob tylko moze sprowokowac Izrael. W sumie nei jest orgacja ani
        panstwowa, ani publiczna - nie odpowiada przed nikim i ma WLASNE cele, ktore
        stara sie osiagnac za wszelka cene. I udalo sie mu... Gra, na koszt Libanczykow
        takze. A w sumie na koncu staje sie obroncami ludnosci libanskiej.

        Wiesz, moze i odpowiedz Izraela byla przesadzona, moze nie. Fakt, ze i tutaj
        byly sprzeczne wiadomosci podawane... Armia zdezorwientowana i w ogole. Ale
        musisz tez zwrocic uwage na to, ze w czasie wcesniejszych porwan zolnierzy
        izraelskich przez Hezbollach (a bylo ich mnostwo!!) Izrael ani razu nie porwal
        sie na taki krok...

        > Wzrost nienawiści do Izraela w Libanie, olbrzymi wzrost popularności Hezbollahu
        > wsród mieszkańców, negatywne postrzeanie Izraela przez społecznosć
        > międzynarodową i wzrost nastrojów antysemickich - to są niewątplwie efekty tej
        > wojny.

        Mozliwe. Ale jednak spotkalam sie z wieloma glosami poparcia libanskich
        chrzescijan dla Izraela, a raczej za "having guts to stand up to Hezbollah"...

        > Moim zdaniem wyrządził nieproporcjonalnie dużo
        > szkody Libańczykom i... sobie.

        Taa... Ten rzad nie popisal sie. Nikt tu nie mial zadnego doswiadczenia
        militarnego. Ani Olmert, ani A.Perec. :(( W ogole, kroki, jakie oboje
        podejmowali byly zalosne, moim prywatnym zdaniem... Ale coz. Jedyne co zostaje,
        to nauczka na przyszlosc.

        No i mam nadzieje, ze znajdzie sie lepszy przywodca.
        • goldbaum Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 21.11.06, 13:38
          tut_ets napisała:


          > A w sumie na koncu staje sie obroncami ludnosci libanskiej.

          Czyzby? Wreszcie jakis przeblysk zrozumienia? Niewiarygodne!


          > Wiesz, moze i odpowiedz Izraela byla przesadzona, moze nie.

          ha ha ha.....

          > > Wzrost nienawiści do Izraela w Libanie, olbrzymi wzrost popularności Hezb
          > ollahu
          > > wsród mieszkańców, negatywne postrzeanie Izraela przez społecznosć
          > > międzynarodową i wzrost nastrojów antysemickich - to są niewątplwie efekt
          > y tej
          > > wojny.

          Masz dziwny dar pisania (od czasu do czasu) rzeczy, ktorych jeszcze kilka minut
          wczesniej nie rozumialas :-)

          > No i mam nadzieje, ze znajdzie sie lepszy przywodca.

          I co zrobi?
          • dana33 Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 21.11.06, 13:47
            tutets....... drzewiecki to zwykly manipulant i prowokator.... co bys nie
            napisala, on w kazdym wypadku zrobi z ciebie morderczynie... :)))
            • goldbaum Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 22.11.06, 09:42
              dana33 napisała:

              > tutets....... drzewiecki to zwykly manipulant i prowokator.... co bys nie
              > napisala, on w kazdym wypadku zrobi z ciebie morderczynie...

              Nazwanie Zyda propagujacego w co drugim poscie koniecznosc mordowania ludzi (w
              tym malenkich dzieci) to rzeczywiscie "prowokacja" i "manipulacja" :-)
          • tut_ets Dlaczego sie wtracasz?? 22.11.06, 11:54
            Nie nauczono cie kultury??

            I nie, kochasiu, tym, ktoty ma pustke w mozgu jestes ty... :)
            • goldbaum Czyzby to forum nie byli publiczne? 22.11.06, 11:57
              tut_ets napisała:

              > Nie nauczono cie kultury??

              Nie powiedziano ci jeszcze, do czego sluzy forum?
        • timur29 Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 21.11.06, 13:48
          tut_ets napisała:

          >
          > Mozliwe. Ale jednak spotkalam sie z wieloma glosami poparcia libanskich
          > chrzescijan dla Izraela, a raczej za "having guts to stand up to Hezbollah"...
          >


          Masz rację. Były takie głosy. Trochę cichły z czasem jak przedłużał się
          konflikt. Część pewnie nie "za" a raczej "przeciw" islamistom.



          Co do PR Izraela.. słyszałaś o pwostaniu Centrum im Buscha? Nie wiem jak w
          stanach.. w europie to się nie spodoba..



          • dana33 Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 21.11.06, 20:08
            kiedy napisalam ci to, timur? w poludnie dzisiaj, nie? :
            "jesli do tego rzeczywiscie dojdzie, to chrzescijanie powinni zwiewac z libanu
            jak mozna najszybciej..."

            no zaczyna sie juz:
            www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3331006,00.html

            to pierwszy krok..... bedzie zle tam.... :((((
            • goldbaum Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 22.11.06, 09:44
              dana33 napisała:

              > no zaczyna sie juz:

              > to pierwszy krok..... bedzie zle tam.... :((((


              A bylo coraz lepiej - do "odpowiedzi" sraela.
              • dana33 Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 22.11.06, 10:09
                powiedz mi, drzewiecki...... co odczuwasz piszac "srael" zamiast israel?
              • tut_ets Nie bylo CORAZ lepiej. 22.11.06, 12:00
                Tylko ty sie ludzisz, bo sytuacji nie znales...
                • goldbaum Bylo CORAZ lepiej. 22.11.06, 12:12
                  tut_ets napisała:

                  > Tylko ty sie ludzisz, bo sytuacji nie znales...

                  To razem ze mna musialy "ludzic sie" miliony ludzi na calym swiecie, czytajacych
                  doniesienia prasowe o rewolucji cedrowej, o wypedzeniu syryjczykow i o
                  postepujacej stabilizacji Libanu.

                  Ale kurna spisek na wielka skale!
                  • tut_ets Latwo toba maniupulowasz, wiesz?? :) 22.11.06, 12:26
                    Syryjczykow NIE WYPEDZONO... usunieto jedynie z kilku glownych miejsc. Maja oni
                    interesy wlasne w Libanie i nie na reke im opuszzcanie go.. Poczytaj sobie
                    troche wiecej newsow, ok?
                    • sra.el Tak samo latwo, jak i cala reszte ludzkosci :-) 22.11.06, 13:02
                      ktora wierzyla w doniesienia prasowe wszystkich liczacych sie serwisow
                      informacyjnych :-)

                      tut_ets napisała:

                      > Syryjczykow NIE WYPEDZONO... usunieto jedynie z kilku glownych miejsc.

                      ha ha ha ha ha.... :-)


                      P.S. Jak ci sie podoba moj nowy nick?
                      Zalozylem specjalnie na czesc rozencwajgowej.
          • tut_ets Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 22.11.06, 11:59
            > Część (...) raczej "przeciw" islamistom.

            Tak, o to mi chodzi. Ze ktos potrafil sie sprzeciwstawic Hezbollachowi.

            Wiesz, nam tez nie bylo lekko wypuscic tylu mlodych ludzi na
            pole walki. W mojej wiosce po powrocie - bogu dzieki - wszystkich rezerwistow
            calych i zdrowych, odbyla sie impreza. :) To ludzie w wieku 18-40 lat. Mlodzi.
            Niektorzy maja rodziny i dzieci, ktore musiali opuscic... Nie jest latwo...

            > Co do PR Izraela.. słyszałaś o pwostaniu Centrum im Buscha? Nie wiem jak w
            > stanach.. w europie to się nie spodoba..

            Mimo, ze tu mieszkam - nie slyszalam. Mozesz podac jakis link?
            • timur29 Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 22.11.06, 12:58
              proszę

              www.haaretz.com/hasen/pages/ShArt.jhtml?itemNo=788889&contrassID=1&subContrassID=1
              • tut_ets Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 22.11.06, 13:00
                thnx!

                Nie rozumiem, dlaczego Europie mialoby sie ono nie podobac? Bo nosi imie Busza?
                • timur29 Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 22.11.06, 13:17
                  Tak - masz wiedzę jak bardzo Bush jest (nie)popularny w Europie?

                  Jest.. uwierz mi :-)

                  można powiedzieć - mamy to w nosie.

                  No ale tu chodzi właśnie o ten PR..

                  Hiszpanie, Wlosi i Francuzi starają się wyprawcować koncepcję pokojową. Izrael z
                  miejsca ją odrzucił bo jest projektowana bez konsultacji z nim.

                  Duńczycy rozmawiają z Ligą Arabską. Znów bez udziału Izraela.

                  Tak jakby Izrael przestawał być partnerem...

                  Do tego nastroje społeczne (wzrost antysemityzmu w ostatnim czasie, protesty we
                  Włoszech, apel zwiazkowców norweskich).

                  Mimo blokady finnasowej GB zapowiedziała, że da rządowi Autonomii pensje dla
                  pracowników urzedów publicznych (zresztą Iran udzielił im ostatnio "pozyczki" w
                  wysokości 180 mln USD wieć blokada na razie jest i tak nieskuteczna)

                  A tu wbrew tym nastrojom... Centrum Busha...

                  Można olać Europę i opinię.. tylko co będzie dalej?
                  • tut_ets Re: Liban na krawewdzi wojny cywilnej 26.11.06, 09:01
                    > Tak - masz wiedzę jak bardzo Bush jest (nie)popularny w Europie?
                    > Jest.. uwierz mi :-)


                    Wiem,ze w Polsce jest popularny, ale nei mam pojecia jak to jest w reszcie
                    Europy... :)


                    > A tu wbrew tym nastrojom... Centrum Busha...


                    No, widze, ze ostro... :) Ale zobaczymy jak sie sprawy z "centrum busza"
                    rozwina... :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja