foruminek
22.11.06, 21:25
...i nie chce naszego mięska?
Nie mam zamiaru roztrząsać, czy Rosja ma uzasadnione powody do blokady
naszego eksportu. Może ma, a może nie ma. Zakładam chwilowo, że nie ma, a jej
intencją jest mocno kopnąć Polaków w dupę.
Czy może mnie to dziwić?
Stosunki Polski z Rosją po roku 1990 były i są budowane na wrogiej względem
Rosji płaszczyźnie. Ich podwaliną miało być kajanie się Rosji za Katyń w
stylu klęczącego, błagalnie w czy patrzącego i pokutnie proszącego:
Lach, pamiłuj, pamiłuj. Polacy - zamiast jednać sobie Rosjan - bezustannie o
tym Katyniu ględzili i to nie z chęci poznania prawdy (bo ta jest i była od
lat znana), ale z chęci upokorzenia Rosjan, postawienia ich w świetle
krwiożerczego kata Polaków i międzynarodowego bandyty z koneksjami w
teraźniejszości. Ten, kto twierdzi, że na tym można budować przyjacielskie
stosunki jest po prostu głupi i tyle.
Równolegle do tego Polska ostentacyjnie popierała czeczeńskich bandziorów
wskazując za każdym ich bandyckim występkiem, że czeczeni to naród pokój
miłujący, a wszystkie ich mordy, to rosyjska prowokacja.
Za każdym razem byli "czeczeńscy bojownicy"(?!) i bandycki kreml.
I te hece u nas pod rosyjską ambasadą...
A kto pamięta, jak to z gazociągiem było? Rosja zaczęła rozmowy o gazociągu
do Niemiec. Polska na to, że hola hola, nie wiadomo, czy się zgodzimy, a jak
się na ten przykład zgodzimy, to czy aby za mało nie zarobimy, a jeszcze
zobaczymy, czy w ogóle zatańczymy.... bla bla bla.
Jakiż był szok, kiedy głupie polaczki dowiedzieli się, że Niemcy na nich
srają i poprowadzą sobie przez Bałtyk...hahaha.
Czy ci głupi Polacy wreszcie zmądrzeją? Wątpię.