galaxy2099
23.11.06, 05:40
Oto wtorkowa pierwsza strona znanego francuskiego dziennika "Le Figaro":
Główny tekst w gazecie: "Amerykanie atakują giełdy w Europie". To o
planowanym połączeniu giełdy nowojorskiej z europejskimi.
Poniżej malutkimi literkami tytuł: "Algierscy islamiści zagrażają Francji".
No tak. Islamiści mogą nam zrobić krzywdę, nawet zabić kogoś. Ale nie daj
Boże amerykańska giełda połączy się z naszą! Koniec świata!
Antyamerykanizm francuskich mediów (i niemieckich) sięga absurdu. A potem
wychodzi we francuskich sondażach, że więcej Francuzów uważa Busha za
zagrożenie dla świata niż Osamę ben Ladena. Ciekawe, z kim redaktorzy "Le
Figaro" woleliby, aby ożeniła się ich córka? Z Osamą, czy z szefem
nowojorskiej giełdy?