Papież podoba się tureckim mediom

30.11.06, 07:15
"To jedno z najważniejszych miejsc chrześcijaństwa - tutaj Matka Boska miała
spędzić ostatnie lata swego życia i tutaj miała zostać wniebowzięta"
-----------------------------------
Tam tez stala drabin, ktora snila sie sw.Antoniemu :-)
    • jeshua Kochany Benedykt 30.11.06, 07:40
      Widzicie niedowiarki? Mój nawjwyższy kapłan kochany jest wszędzie i przez wszystkich. Niepotrzebenie tylko dziennikarz napisał o reakcjach ulicy, takie nieistotne opinie należy pomijać.
      • puuchatek Re: Kochany Benedykt 30.11.06, 09:17
        jeshua napisał:

        > Widzicie niedowiarki? Mój nawjwyższy kapłan (...)

        Prosiaczku, od jakieś czasu czytuje Twoje wypowiedzi na forach - tak formułowane i tak podpisywane. Osobiście uważam, że to zabawa poniżej pwenego poziomu wymaganego od kulturalnego człowieka, ale z tym oczywiście możesz się nie zgadzać. Natomiast: jeśłi już chcesz sie tak bawić, baw się przynajmniej inteligentnie. Papież nie jest "najwyższym kapłanem" (nie jest nim dla katolików, nie mógłby nim także być w słowach Jezusa). Dlaczego? Poczytaj co nieco, a załapiesz.

        Generalnie - jak się coś ostro krytykuje (zwłaszcza w formie mającej sugerować cięty dowcip i inteligencję), to warto najpierw co nieci się dowiedzieć o krytykowanej rzeczywistości, żeby nie robić elementarnych błędów.

        Pozdrawiam.
        • z3w Re: Kochany Benedykt 30.11.06, 11:36
          otóż jest - jeden z tytułów papieża to Pontifex Maximus - przejęty zresztą po
          dziedzictwie rzymskim (tak się tytułowali cesarz)
          en.wikipedia.org/wiki/Pontifex_Maximus
    • lepanto Re: Papież podoba się tureckim mediom 30.11.06, 09:05
      .............mówi ostro: - Wszystkie wojny zaczynali chrześcijanie! My zawsze
      tylko się broniliśmy, bo pragniemy pokoju, a co papież robi?

      To dopiero hipokryta !!!
      Mówi to w środku miasta , którego mieszkańców tureccy muzułmanie
      wymordowali ,w XV wieku. I obok koscioła niegdyś zamienionego na meczet.
      • empirio chrześcijaństwo i przemoc 30.11.06, 09:15
        No właśnie, takie są skutki przesady. Oczywiście że nie wszystkie wojny zaczynali chrześcijanie. Ale zaczęli ich wystarczająco wiele, by można było obawiać się chrześcijaństwa jako ideologii agresywnej i skłonnej do przemocy.
        • ginlo Akurat 30.11.06, 09:32
          Turecka prase obchodzi papiez tyle,co zeszloroczny snieg, no chyba ze akurat
          maja sezon ogorkowy. To tak jak wyborcza wypisuje, ze Niemcy cos tam uwazaja o
          Polsce. Znam Niemcow, oni wiuedza o Polsce tyl, ze graniczy z nimi na wschodzie
          i ze Polacy kradna im samochody. Ostanio mialem przyjemnosc rozmawiac niemiecka
          nauczycielka z duzego miasta. Pytala jak to tam u was w Polsce jest. ?JA mowie,
          ze w Warszawie zyje sie szybciej niz w tym niemieckim City. Ooo naprawde, a ja
          myslalam, ze to u nas zyje sie tak szybko. Polska, Polska, a to ja widzialam
          kiedys w telwizji taki region, jeziora, zielono. Ja mowie to pewnie MAzury,
          danwe Prusy Wschodnie. Naprawde?? To tam byly Prusy wschodnie, nie wiedzialam.
          Tyle mniej wiecej obchodzi Niemiecka inteligencje Polsak i tyle turkow benedykt
          dwunasty ;-)
      • athaualpa Re: Papież podoba się tureckim mediom 30.11.06, 09:37
        Racja, ale przedtem Konnstantynopol był zdobyty, zrabowany i skrwawiony przez
        bohaterskie rycerstwo drugiej lub trzeciej krucjaty.
        O tym też warto pamiętać.
    • pan.toranaga Re: Papież podoba się tureckim mediom 30.11.06, 09:30
      > Tam tez stala drabin, ktora snila sie sw.Antoniemu :-)
      Ty też kochany prosiaczku jesteś nieuczkiem. Drabina śniła się Józefowi i to
      nie św. Józefowi, tylko takiemu ze Starego Testamentu.


      ----------------
      Nieuctwo ma kolosalną przyszłość
      • plorg Re: Papież podoba się tureckim mediom 30.11.06, 10:19
        > Ty też kochany prosiaczku jesteś nieuczkiem. Drabina śniła się Józefowi i to
        > nie św. Józefowi, tylko takiemu ze Starego Testamentu.
        -----------------------------------------
        Skad wiesz warchlaczku, o ktorej drabinie ja pisze?
        • krystian71 a kogo obchodzi o jakiej,skoro z calego tekstu 30.11.06, 10:24
          tylko tyle potrafiles wylowic
          • plorg Re: a kogo obchodzi o jakiej,skoro z calego tekst 30.11.06, 10:30
            A co ty wylowiles zlotousty? W ogole nie odnosisz sie do artykulu.
            Nie potrafisz nawet zrozumiec aluzji do tekstow o 'swietych' miejscach z
            czyichs snow. Dziwne tez, ze odpisujesz na posty ktore cie nie obchodza.
            • krystian71 Re: a kogo obchodzi o jakiej,skoro z calego tekst 30.11.06, 11:00
              odpowiedzialem,ale we wlasnym watku,bo mnie inne imponderabilia interesuja niz
              takie glupoty,zreszta merytorycznym bledem podparte.
              Sw.Antonii to patron rzeczy straconych,
              Czyzby dla tego twoje mysli w jego kierunku podazyly
              • plorg Re: a kogo obchodzi o jakiej,skoro z calego tekst 30.11.06, 11:58
                "aleśta sie dobrali-drabina snila sie Jakubowi,zadnemu zreszta swietemu"
                -----------------------------------------
                To sa te twoje oswiecone mysli na temat artykulu? Widac ze jestes znawca snow
                wszystkich swietych, skoro autorytatywnie stwierdzasz, ze drabina nie mogla sie
                snic Antoniemu.

                > Sw.Antonii to patron rzeczy straconych,
                -----------------------------------------
                A dlaczego nie moglby patronowac tez drabinom? Czyzby drabiny nie dalo sie
                zgubic? :-))
      • basia172 Re: Papież podoba się tureckim mediom 30.11.06, 11:07
        drabina JAKUBOWI!!! się śniła.
      • kabja Re: Papież podoba się tureckim mediom 30.11.06, 15:03
        Ludzie Kochani! Drabina sniła się JAKUBOWI!
    • krystian71 aleśta sie dobrali-drabina snila sie Jakubowi,zadn 30.11.06, 10:20
      zadnemu zreszta swietemu
      • karbat Re: aleśta sie dobrali-drabina snila sie Jakubowi 30.11.06, 10:26
        nie bedac papiezem mowil ;Turcja nie moze byc nigdy cczlonkiem Unii
        po krotkim czasie ,dzis zrewidowal swoj poglad :o

        dladczego nastepca Piotra na tronie B XVI ,w Turcji nie nosi zadnego KRZYZA !
        wstydzi sie :o
        • krystian71 Re: aleśta sie dobrali-drabina snila sie Jakubowi 30.11.06, 11:08
          nie bedac papiezem,byl teologiem,badac papiezem jest glowa Panstwa Watykanskiego
          Krzyza poszukaj sobie na zdjeciach,jest ich masa
          Muzulmanie,w przeciwienstwie do judaistow NIE pluja na krzyz.
          Chocby nawet ta glupota komu kolwiek do glowy przyszla ,nie mialaby sensu
          W Turcji nikt nie musi krzyza zaslaniac
          • orcheystra Re: aleśta sie dobrali-drabina snila sie Jakubowi 30.11.06, 15:41
            >>>>>>>>Muzulmanie,w przeciwienstwie do judaistow NIE pluja na krzyz.<<<<<<<<

            Co ty bredzisz, człowieku
    • senteno Re: Papież podoba się tureckim mediom 30.11.06, 11:25
      Nie szydź człowieczku, bo niewiele możesz pojąć swoim ubogim rozumkiem.
      • plorg Re: Papież podoba się tureckim mediom 30.11.06, 11:50
        "niemiecka zakonnica, siostra Anne Emmerich opisała swoje wizje Matki Boskiej
        mieszkającej w niewielkim domku koło Efezu"
        -----------------------------------------
        Zaprawde to jedynie twoj 'przebogaty' umysl pojmie.
    • gracz01 My zawsze tylko się broniliśmy bo pragniemy pokoju 30.11.06, 14:01
      W zestawieniu z tym, co wyczyniał prorok Muhammad z ludźmi, którzy nie
      podzielali jego idei, słowa tureckiego imama mogą tylko cieszyć, że nie
      przystoi mu branie przykładu z czynów proroka Muhammada, o których rozpisują
      się hadisy.

      Ów muzułmański "Boży Posłaniec" jawi się w hadisach jako okrutny przywódca
      muzułmańskich bojówek niosący zagładę niemuzułmańskim społecznościom, pustynny
      rzezimieszek napadający na kupców, fanatyczny orędownik okrutnego prawa,
      morderca przeciwników politycznych grabiący ich mienie oraz dysponujący
      członkami ich rodzin niczym wojennym łupem. Kto nie wierzy, niechaj czyta:
      www.geocities.com/wlodek_fenrych/teksty_wlodka/hadisy.htm

      A oto fragment sury 47:

      "Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą,
      to uderzcie ich mieczem po szyi;
      a kiedy ich całkiem rozbijecie,
      to mocno zaciśnijcie na nich pęta.
      A potem albo ich ułaskawicie, albo żądajcie okupu,
      aż wojna złoży swoje ciężary."
      (Koran 47:4)

      Nienawiść w imię najświętszej nawet religii jest zawsze nienawiścią. Dlaczego
      więc nie mielibyśmy krytykować proroka Muhammada, za jego nawoływanie do
      przemocy, budowanie państwowości w oparciu o przemoc i dyskryminujące prawa
      głoszone w Koranie? Dlaczego muzułmanie nie godzą się na krytykowanie religii?
      Ponieważ taka krytyka pokazałby szerokim masom prawdziwe życie Muhammada.
      Muzułmanie nie mogliby zaprzeczyć faktom, że człowiek ten nie był dobrotliwym
      kaznodzieją błąkającym się po pustyni i nawracającym innych w pokoju, lecz
      posługiwał się przemocą grabiąc i mordując.


      Nie ma konieczności dyskutowania z historią. Starczy spojrzeć jak islam
      rozprzestrzeniał się po świecie w czasach Muhammada i pierwszych kalifów:
      muzułmanie wciąż byli z kimś w stanie wojny. Wojny ekspansywnej, zaczepnej.

      Sura 47 (z której pochodzi zacytowany na wstępie fragment) powstała w okresie
      medyńskim życia Muhammada. W Medynie muzułmanie byli tolerowani (w
      przeciwieństwie do Mekki, gdzie uznano ich za zagrożenie dla porządku
      społecznego miasta) ale niewielu ludzi przekonywało się do idei
      głoszonych przez Muhammada. Muhammad zmienił wówczas pozę z natchnionego
      kaznodziei na wojskowego przywódcę, a dla materialnego utrzymania swojej
      wspólnoty usankcjonował grabieże (ghazw) arabskich niemuzułmanskich osiedli
      oraz karawan przemierzających szlak Mekka-Syria. Okoliczni Arabowie ze strachu
      przed grabieżami zaczęli stopniowo przechodzić na stronę muzułmanów, a tych,
      którzy się opierali mordowano.

      Świecka władza Muhammada w Medynie stawała się coraz bardziej rozległa a jego
      frakcja coraz bardziej dominująca. Przekaz Muhammada nabierał gwałtowności i
      był pełen zachęty do zbrojnych konfrontacji z "bałwochwalcami". Pojawiają się
      także administracyjne zarządzenia dotyczące poddanych innowierców (dhimmi) i
      coraz częściej mowa jest o zbrojnej konfrontacji z Mekkańczykami.

      Jest to również czas ukształtowania się relacji z Żydami. W Medynie mieszkały
      wówczas trzy grupy Żydów: Banu (al)Nadir, Banu Qaynuqa i Banu Qurayza.
      Początkowo Muhammad traktował ich jak sprzymierzeńców, próbował nawet przekonać
      Żydów, że jest wyczekiwanym przez nich mesjaszem. Żydzi jednak wykazali wiele
      błędów w jego doktrynie niezgodnych z Torą i odprawili go z kwitkiem. Kiedy
      Muhammad zorientował się, że Żydzi nie uznają go za proroka i nie może liczyć
      na ich wsparcie diametralnie zmienił politykę wobec nich. Zrezygnował ze
      zwyczajów, które wcześniej przejął z judaizmu m.in. zmienił kierunek modłów
      (kibla) z Jerozolimy na Mekkę, ustanowił dniem świętem piątek (dotychczas była
      to sobota) itp... a sami Żydzi zostali uznani za zagrożenie dla wspólnoty
      muzułmańskiej.

      Żydowskie plemiona Nadir i Qaynuqa zostały wygnane z miasta, po tym jak nie
      wsparły Muhammada w bitwie pod Badr (624). Była to pierwsza wielka bitwa
      muzułmanów z mekkańczykami, którzy wysłali wojskową ekspedycję przeciwko
      Muhammadowi, który napadał i grabił kupców przybywających do Mekki i
      wyjeżdżających z niej, uniemożliwiając tym samym właściwe gospodarcze
      funkcjonowanie miasta. W świętym dla mekkańczyków-niemuzułmanów miesiącu Rajab
      muzułmanie zapuścili się w pobliże Mekki, gdzie próbowali przechwycić karawanę
      kupiecką. Akcja ta dokonana ponadto w wolnym od prowadzenia walk miesiącu
      przechyliła czarę goryczy u mieszkańców Mekki, którzy wysłali ekspedycję
      militarną przeciwko muzułmanom i na pomoc kupcom. Muhammad zaczął uciekać w
      kierunku Medyny i w końcu zajął dogodne obronne pozycje pod Badr, skupiając tam
      siły muzułmańskie i swoich sprzymierzeńców.

      Muhammad bitwę pod Badr wygrał jego pozycja w Medynie wzrosła, a dwa wymienione
      wcześniej plemiona żydowskie, od których nie otrzymał poparcia wygnał z miasta,
      w którym pozostali tylko Żydzi z plemienia Qurayza. Na własne nieszczęście,
      ponieważ 700 mężczyzn z tej grupy Żydów zostało wymordowanych, a kobiety i
      dzieci wzięte w niewolę, po tym jak Quarayzajczycy sprzymierzyli się z
      mekkańczykami, kiedy ci oblegali Medynę w 627 roku. Po pięciu latach od
      przybycia Muhammada do Medyny (622) nie było już tam żadnego Żyda z licznej
      diaspory, która obecna była w mieście od ponad 200 lat, gdzie pokojowo żyła z
      miejscowymi Arabami (chrześcijanami i "poganami").

      W ciągu stu lat od śmierci Muhammada muzułmanie podbili rozległy obszary od
      Hiszpanii po Indie, niewoląc i mordując ludzi, grabiąc i niszcząc dorobek
      wcześniejszych cywilizacji, który uznawali za niezgodny z duchem Koranu.

      -=BIO HAZARD=-
Inne wątki na temat:
Pełna wersja