USA:zmierzch potęgi ?-?-?

05.12.06, 16:59
Od lat maleją realne wynagrodzenia w USA. Jak donosi portal wynagrodzenia.pl
za tygodnikiem "Polityka" płace realne wróciły tam do poziomu sprzed 30 lat.
Pogłębia się jednocześnie rozwarstwienie majątkowe społeczeństwa
amerykańskiego.

Nisko wykwalifikowani robotnicy w niektórych stanach zarabiają na tyle mało,
że muszą korzystać z pomocy opieki społecznej. Przedstawiciele klasy średniej
mają problemy ze zrealizowaniem American way of life: kupnem domu, wysłaniem
dzieci na studia, zapewnieniem sobie godziwej starości.

Czesne za studia wzrosło przeciętnie o 45 proc. w ciągu ostatnich 5 lat.
Pensje informatyków zmniejszyły się o 6,6 proc., a inżynierów komputerowych o
13,7 proc. Zamrożenie wynagrodzeń silnie kontrastuje dynamicznym tempem
rozwoju gospodarczego USA ostatnich lat.
    • dixi.land Kapitalizm zabil USA i globalizacja 05.12.06, 17:04
      wykreowana przez korporacyjne mafie z USA.
      • 1wsze_gacie_usa Re: Kapitalizm zabil USA i globalizacja 05.12.06, 18:32
        dixi.land napisał:

        > wykreowana przez korporacyjne mafie z USA.

        Nie sadzisz ze okreslenie "zabil USA" jest nieco przesadzone. Krytyka krytyka i
        problemy problemami ale chyba daleko jest jeszcze Stanom do grobowej deski.
        Zreszta czy doprawdy wyobrazasz sobie ze zyloby nam sie lepiej gdyby US
        przestaly miec znaczenie? To obecna administracja zdycha a z nia zdechnie to co
        jest przyczyna problemu. Miejmy nadzieje ze nastepni ktorzy beda rzadzic tym
        wspanialym krajem beda to ludzie ktorzy jako priorytet postawia sobie na celu
        dobro Stanow Zjednoczonych.
    • tornson Pod tym względem to USA są już jedną nogą 05.12.06, 17:19
      na poziomie krajów trzeciego świata. Minimalne zarobki w USA są prawiedwa razy
      mniejsze niż w Europie Zachodniej, bezrobotny z Europy Zachodnie mógłby
      zaimponować nie jednemu ciężko pracującemu za minimalną płacę robotnikowi w USA.
      Liczba bezdomnych w USA sięga 30mln, poziom ludzi żyjących w nędzy większy niż w
      jakimkolwiek innym kraju uprzemysłowionym. GINI Index (rozwarstwienie dochodów)
      Amerykanie mają na poziomie krajów trzeiciego świata (grubo ponad 40, kraje UE
      20-30). Klasa średnia w USA zanika już od czasów przyjaciela bogatych i wroga
      biedoty Ronalda Regana, coprawda nieznacznie wzrasta liczba oligarchów, ale
      zarazem lawinowo rośnie liczba biedaków. Średnie zarobki w USA, pozornie wyższe
      niż w Europie Zachodniej czy Japonii, w rzeczywistości jest zupełnie inaczej,
      Amerykanie pracują znacznie dłużej od Zachodnicheuropejczyków, więc po
      przeliczeniu na godzinę zarobki netto się zrównują, jednak dochodzi jeszcze coś
      takiego jak opieka medyczna czy edukacja, w Europie fundowane przez państwo w
      USA trzeba bulić za to gruby szmal. A i tak klasa średnia w USA jest dużo mniej
      liczna niż w Europie. Płatne studia sprawiają iż w USA bieda jest dziedziczna,
      bo dzieci z biednych (głónwie czarnych) rodzin nie mają takich możliwości
      kształcenia jak ci z bogatych.
      Nawet takie kraje jak Wenezuela czy Kuba pomgają amerykańskiej biedocie, Chavez
      sprzedając nowojorskim biedakom gaz opałowy po wyjątkowo niskiej cenie, a Fidel
      Castro proponował tysiącom Amerykanom, którym ich wspaniała ojczyzna nie
      zapewnia opieki medycznej, bezpłatne operaje oczu, Bush jednak zdecydował za
      swoich obywateli że lepiej być ślepym niż pozwolić na pomoc ze strony wroga.
      • dixi.land wiekszosc Amerykanow to przyzwoici uczciwi ludzie 05.12.06, 18:30
        oni zostali oszukani i ograbieni przez system mafio-kapitalizmu, wprowadzony w
        USA przez Raegana i systematycznie wcielany w zycie przez wiele lat przez
        republikanow, bedacych na uslugach korpo-mafii. Po ostatnich wyborach mozna
        oczekiwac, ze czasy korpo-mafii i ich politycznych poplecznikow sie skonczyly,
        ale byc moze juz za pozno na ratunek dla USA. Trudno sobie wyobrazic jak USA
        moga odzyskac hegemonie, ktora dobrowolnie oddaly w rece Chin, niszczac wlasna
        klase srednia, ktora stanowi o sile kazdego kraju. Gdyby USA poszly droga
        Kanady, moze sie uratuja.
Pełna wersja