ossey
23.12.06, 23:27
Ben Gurion, w trzecim dniu wojny, (pomimo swego ateizmu i głoszonego
publicznie lekceważenia dla przykazań wiary mojżeszowej) oświadczył w
Knesecie, że jej prawdziwym powodem jest „odbudowa królestwa Dawida i
Salomona” w jego biblijnych granicach. W chwili gdy Ben Gurion wypowiedział te
słowa, większość członków parlamentu wstała i spontanicznie odśpiewała hymn
izraelski. O ile mi wiadomo, żaden żydowski polityk nie wyparł się nigdy idei
Ben Guriona, lansującego pogląd, że dążeniem polityki izraelskiej musi być (w
granicach rozważnego pragmatyzmu) przywrócenie państwu żydowskiemu granic
biblijnych.(...)
Pozwolę sobie tutaj zilustrować na współczesnym przykładzie zasadniczą różnicę
między izraelskim ekspansjonizmem terytorialnym (imperializmem) w wydaniu
świeckim a zasadami „ideologii żydowskiej”. Ta ostatnia głosi, że ziemie
należące w zamierzchłej przeszłości do któregoś z władców żydowskich albo
obiecane żydom przez Boga, czy to w Biblii, czy też – co jest nawet ważniejsze
z politycznego punktu widzenia – wedle rabinicznej interpretacji Pisma Św., i
Talmudu powinny należeć do Izraela, ponieważ są częścią państwa żydowskiego.(...)
Rzecz jasna, nieboszczyk Kahane i jego uczniowie, jak również tak wpływowe
organizacje, jak Gusz Emunim, nie tylko pragną, by Izrael dokonał podboju
spornych terytoriów, lecz uważają go wręcz za nakaz boski, który musi się
powieść, gdyż odbywać się będzie z Bożą pomocą. Faktem jest, że w opinii
czołowych przedstawicieli duchowieństwa odmowa podjęcia przez Izrael „świętej
wojny”, czy, jeszcze gorzej, oddanie Synaju Egiptowi, jest zbiorowym grzechem,
za który naród został słusznie przez Boga ukarany. Jeden z najbardziej
wpływowych rabinów Gusz Emunim, rabin żydowskich osiedli w Kirayat Arba i w
Hebronie, Dov Lior, utrzymywał uparcie, iż fiasko podboju Libanu w wojnie
1982-85 roku było zasłużoną karą boską, wymierzoną żydom za „oddanie Egiptowi
części Ziemi Izraela, a mianowicie Synaju”.(...)
W maju 1993 roku, podczas zjazdu Likudu, Ariel Szaron zaproponował, by
koncepcję „granic biblijnych” przyjąć jako oficjalną płaszczyznę polityczną
tego bloku. Wniosek ten – zarówno w ramach Likudu, jak i poza nim – spotkał
się z niewielkimi zastrzeżeniami, i to wyłącznie o charakterze pragmatycznym.
Nikomu nie przyszło nawet do głowy spytać Szarono, a którędy przebiegają te
„biblijne granice”, których tak się domaga.
Żydowskie dzieje i religia
prof. Izrael Szahak rozdz. IDEOLOGIA ZIEMI ODZYSKANIEJ
Podsumowujac mozna stwierdzic...juz cos wiemy na temat tego typu
ideologii...Hitler chcial wielkiej Germani , Stalin rewolucji
swiatowej...Zydzi Wielkiego Izraela....w dwoch pierwszych wypadkach doszlo do
II WS....czy mamy czekac na III WS ? Moze jednak powinismy powstrzymac ten
narod a raczej ideologie tego narodu zanim nie zostaniemy wplatani w kolejna
apokalipse.