Referendum w sprawie wojny (Irak, Afganistan etc.)

28.12.06, 11:28
W dniu wczorajszym LPR ogłosił, że będzie dążyć do przeprowadzenia referendum
w sprawie zaangażowania naszych wojsk w Iraku i Afganistanie.

Jest to propozycja wyjątkowa. Nie znam innego przypadku aby decydowano w
nowożytnych czasach w taki sposób o wojnie i pokoju. Zawsze czyniły to:
Parlament, rząd wzgl. prezydent - nigdy i nigdzie nie pytano narodu o zdanie
w tej sprawie.

Jednak z drugiej strony w aktualnych warunkach (RP) jest to prawdopodobnie
jedyna prawna droga przeciwstawienia się decyzjom kolejnych rządów i ich
(kolejnych) służalczości wobec USA - na podobieństwo służalczości z minionej
epoki wobec Moskwy - tyle że ZSRR, nie licząc roku 1968 r., nie wysyłał
polskich żołnierzy na swoje kolonialne wojenki w przeciwieństwie do Wuja Sama
i jego warszawskich "namiestników".

Wojna w Iraku i Afganistanie nie jest wojną sprawiedliwą (nie zaatakowali nas
ani jedni, ani drudzy), Polska nie ma również bezpośrednich, żywotnych
interesów w tym regionie świata. Więcej, w naszej tradycji nie ma pojęcia
wojen zaborczych i kolonialnych.

Polskie zaangażowanie na Bliskim i Środkowym Wschodzie jest usprawiedliwione
naszymi rzekomymi zobowiązaniami sojuszniczymi. Wpisuje się również w próbę
poprawy naszej sytuacji w obliczu nieprzychylnych nam zbytnio Niemiec i Rosji
(Rosji poniekąd na życzenie... naszych kolejnych rządów), przez szukanie
poparcia USA.

Jednak wszystko to nie powinno przysłaniać ceny, jaką za to płacimy. Nie
chodzi tu tylko o pieniądze lub nawet życie i zdrowie naszych żołnierzy –
jest to cena za wysoka i trudna do zaakceptowania.

Ponadto nie może ufać zanadto tym co juz raz sprzedali nas (Jałta) i dla nich
nie jesteśmy i nie będziemy "sojusznikiem" bo jesteśmy tylko dla
nich "klakierem" i "pomagierem" vel "kilentem". Ufać możemy tylko sobie - ale
czy nam pozwolą zrobić porządki na własnym podwórku?
    • polski_francuz Demokracja 28.12.06, 11:32
      bezposrednia jest atrakcyjna ale niebezpieczna.

      Atrakcyjna bo kazdy ma wplyw na wydarzenia.

      Niebezpieczna, bo wielu (wiekszosc) olewa sprawy i rezultaty daja sie osiagnac
      przez manipulowanie medialne.

      Funkcjonuje w Szwajcarii, czasami we Francji. Niemcy sie dosc tej formy boja.

      I maja dosc racje moim zdaniem.

      PF
      • stranger.pl Re: Demokracja 28.12.06, 11:46
        Suwerenem w każdym kraju demokracji jest społeczeństwo. Stąd oczywiste, że
        społeczeństwo powinno kreować wartość pojęcia "interes narodowy".

        Ale co się okaże, jeżeli elity vel władze przedstawicielskie (od lewa do prawa
        i za każdym razem kolejne po kolejnych wyborach) są "popsute", skażone,
        wyalienowane od społeczeństwa (choć wybierane bo maja media i pieniądze)?

        Co można wówczas zrobić – wołać... macie okazje zmienić je jak przyjdą nowe
        wybory?

        Wierzysz w to? Przecież wyniki wyborów w wielu demokracjach są od dawna znane -
        to obrotowa scena polityczna gdzie towarzystwo wzajemnej adoracji dzieli się na
        dwa "ugrupowania" władza i opozycja (jej własna opozycja) i wymieniają się
        swoimi rolami co jakiś czas! Wybory nic nie zmieniają co widać także na
        przykładzie współczesnej Francji i tradycyjnego zamiatania pod dywan coraz
        większych problemów.

        Ponadto nikt nie ma prawa uzurpować sobie "prawa" widzenia lepiej od „ciemnego”
        ludu.

        Bo czy interes narodowy jest narodu, czy jego grupy sprawującej władzę? W
        czyim interesie [narodowym] działają politycy? Kto ma prawo do definicji tego
        interesu ? Władza (rząd, sejm, sądownictwo ) czy lud (naród)?

        Gdzie się kończy demokracja a zaczyna karykatura demokracji gdzie elity
        (władze) mówią: my wiemy lepiej od ludu co dobre dla niego i dla dobra samego
        ludu nie można pozwolić aby lud (naród) podejmował samodzielnie decyzje (bo
        jest głupi, ciemny, i nie wie co robić).

        To tyrania a nie demokracja.
        • superspec A co z Libanem? 28.12.06, 12:00
          W sprawie wysyłania tam żołnierzy Polacy byli podzieleni.31% stwierdziło, że wogóle nie należy wysyłać do Libanu sił miedzynarodowych 17% wysłać siły międzynarodowe ale bez udziału polskich żołnierzy zaś 19% nie miało zdania w tej sprawie.
          www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2006/K_131_06.PDF
          • stranger.pl Re: A co z Libanem? 28.12.06, 12:04
            Liban to wola społęczności międzynarodowej - by pod błękitna flagą ONZ (z
            nadania ONZ) rozdzielić wrogie siły dlatego nie ma analogi Libanu do Iraku czy
            Afganistanu - czyli imperialnych vel "demokratycznych wojen kolonialnych" Wuja
            Sama i jego "właścicieli"!
            • superspec Ale co z wolą polskiego ludu? 28.12.06, 12:11
              Oj bo pomyślę żeś antyamerykański polityk.:)
              • stranger.pl Re: Ale co z wolą polskiego ludu? 28.12.06, 12:20
                Nie jestem antyamerykański - po prostu interes Polski nie zawsze jest interesem
                USA a interes USA nie zawsze jest interesem Polski - słowem mamy własną rację
                stanu a w polityce nie ma przyjażni:)
                • superspec Oczywiście że w polityce nie ma przyjaźni. 28.12.06, 12:38
                  I dlatego do dbania o interes Polski mamy Fotyge.:)
                  pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Fotyga
        • vico1 Re: Demokracja 28.12.06, 12:08
          W demokracji nie powinno sie bac referendum - typowe kwestie dotycza bardziej roboczych spraw niz
          stertegicznych. Jezeli juz strategicznych - euro lub wejscie do UE, to nie zagrazajacych racji stanu.
          Nie wiem czy mozliwe byloby zapytanie Szwajcarow - czy chca rozbicia zwiazku kantonow na
          niezalezne panstwa. Czy nawet podniesienie jakiejs kwestii oslabiajacej ten zwiazek. Nie sadze.
          W Belgii referenda sa zabronione, bo istnienie tego panstewka byloby tylko kwestia czasu.

          Udzial w wojnie w Afganistanie i w Iraku - to sa dwie rozne sprawy. Afganistan jest problemem NAT0 i
          Polska spelnia tam tylko swoje obowiazki, za to co do Iraku - naturalnie, referendum by sie przydalo.
          • polski_francuz Re: Demokracja 28.12.06, 12:10
            "W Belgii referenda sa zabronione, bo istnienie tego panstewka byloby tylko
            kwestia czasu"

            i programow TV:)

            PF
          • cygan37 Re: Demokracja 28.12.06, 14:07
            > Udzial w wojnie w Afganistanie i w Iraku - to sa dwie rozne sprawy.
            Afganistan
            > jest problemem NAT0 i
            > Polska spelnia tam tylko swoje obowiazki, za to co do Iraku - naturalnie,
            refer
            > endum by sie przydalo.

            Z tym problemem NATO mówisz jak Szmajdziński. Ja się pytam: co ma Afganistan do
            zamachów na WTC?
            Porywacze samolotów kasę dostali z Arabii Saudyjsjiej a wyszkolili się na
            terenie USA.
            • vico1 Re: Demokracja 28.12.06, 16:25
              Nie znam Szmajdzinskiego, to on mowi jak ja ;)

              > Ja się pytam: co ma Afganistan do zamachów na WTC?

              Nie widze sensu tego pytania, ale moja odpowiedz jest...nic. Decyzja co do Afganistanu byla dobrze
              wywazona i dobrze przygotowana. Tak jak bylem przeciw interwencji w Iraku, w dodatku w rozegranym
              stylu, tak bylem za odbraniem Afganistanu Talibom. Wciaz jestem tego samego zdania.
              Afganistan byl swietnie rozegrany, tylko potem wszystko sie utrudnilo przez Irak. Irak spowodowal to,
              ze swiat jest teraz niebezpieczniejszy, nie Afganistan.
        • j-k piszesz bzdury 28.12.06, 14:28
          stranger.pl napisał:
          > To tyrania a nie demokracja.

          Polska nie Szwajcaria, panuje u nas demokracja przedstawicielska
          czyli wladza nalezy do organow wybieralnych: sejmu , Rzadu i Prezydenta.

          co do referendum, ze bedzie niemozliwe, napisalem Ci w poscie na dole.
    • superspec W naszej tradycji nie ma pojęcia wojen zaborczych? 28.12.06, 11:39

      Dymitriady to interwencje zbrojne szlachty i magnatów polskich w wewnętrzne sprawy Rosji w latach 1604-1610, w celu osadzenia na tronie carskim Dymitra Samozwańca. Poprzedziły i sprowokowały wojnę polsko-rosyjską 1609-1618.
      pl.wikipedia.org/wiki/Dymitriady
      • stranger.pl Re: W naszej tradycji nie ma pojęcia wojen zaborc 28.12.06, 11:52
        Wyjmujesz tę wojnę z jej kontekstu - to był kolejny etap długotrwałych wojen
        Rzplity z Moskwą gdzie Polacy uznali, że atak jest najlepszą formą obrony.

        Ponadto radzę troszkę poduczyć się historii i potem dopiero wypowiadać się i
        nie wierzyć zanadto Wikipedii (to nie jest źródło wiedzy naukowej bo tam hasła
        mogą pisać także dyletanci historyczni – bo... nie było udziału Polski w
        Dymitriadzie - to były "prywatne" wojny rodów magnackich które chciały sobie na
        tronie Moskwy osadzić swoich "królików"!
        • superspec Mam dyplom z historii.:) 28.12.06, 12:09
          A kontekst tego jest taki że jak państwo jest silne to wtedy zna co to jest wojna zaborcza. A kiedy słabnie to o tym zapomina.
          Taka jest moja historiozofia. Nie jesteśmy lepsi od innych narodów ani gorsi.
          pl.wikipedia.org/wiki/Historiozofia
          • stranger.pl Re: Mam dyplom z historii.:) 28.12.06, 12:18
            To co mówisz to tzw. rewizjonizm w historii szanowny historyku z dyplomem -
            czyli sprowadzanie swoich pogglądów do tezy: nie ma ofiary i oprawcy bo wszyscy
            są winni, nie ma agresora i ofiary bo wszyscy są winni etc.

            Sorry Winnetou ale dyrdymały tzw. "rewizjonistów" nie przemawiają do mnie -
            Polska osiągnęła swoją wielkość (I Rzplita) bo "polska wolnośc szlachecka"
            była... marzeniem dla możnych sąsiednich krain. Stąd nawet Nowogród (republika
            nowogrodzka tzn. rządzący tą kupiecką republiką) słał posłów do Rzplity, proszą
            aby przyłączono ich ziemie do Rzplity i nadano im takie prawa jakie "są" (tzn.
            były) w Rzplicie!
            • superspec Tak mnie uczyli. A ja im za te nauki płaciłem. 28.12.06, 12:31
              Tak jak pisałem Ty masz poprostu inną historiozofie.
              • stranger.pl Re: Tak mnie uczyli. A ja im za te nauki płaciłem 28.12.06, 12:43
                Wiesz co, miło że Ty dostrzegasz inny punkt widzenia i nie mówisz, że twój
                punkt widzenia jest "alfą i omegą" a ja że np. piszę głupoty.

                To samo ja o tobie myslę - bo nudny byłby świat gdyby wszyscy myśleli
                identycznie i chodzili w jednakowych "chińskich: mundurkacha la Mao
                wrzeszać "kto nie z nami ten głupek lub bydle"

                Pozdr. i nara

                PS
                Nowogród słał posłów do Polski gdy Iwan Grożny postanowił zlikwidować to
                państwo (republikę) i najechał Nowogród - Rzyplita nie odpowiedziała i Nowogród
                nie został właczony do Rzyplity (swoją drogą wyobrażasz sobie np. granice
                polsko-(fińską)szwedzką?)
                Iwan Grożny po zdobyciu Nowogrodu większość jego mieszkańców - w tym prawie
                wszystkie kobiety i dzieci - kazał wymordować (topiąc), zamordowano oczywiście
                wszystkich rządzących (bojarów) Nowogrodem.
    • felusiak1 Dla jednych puszyste dla innych napuszone 28.12.06, 13:15
      Obywatel strangler napisał napuszony, patriotolityczny tekst.
      Oczekuje, ze społeczeństwo zapytane podzieli jego zdanie. Obywatelu strangler a
      co zrobisz jeśli nie podzieli? Jeśli wynik stanie sie obowiązujący z moca
      ustawy? To ma swoja nazwę.
      W systemie republiki parlamentarnej istnieje wyrażny podział władzy. Rząd
      wykonuje ustawy Parlamentu w polityce wewnętrznej ale w polityce zagranicznej ma
      całkowicie wolna rękę. Obawiam się, że referendum proponowane przez LPR jest w
      świetle konstytucji nielegalne.
      Zastanawia mnie też fakt dlaczego twoja opcja nie wygrała w ostatnich wyborach
      parlamentarnych i prezydenckich. Przecież to była doskonała okazja do
      zamanifestowania sprzeciwu wobec jak to ujmujesz "służalczej polityki" rządu
      w stosunku do USA. Ponadto należy też wziąć pod uwagę, że Irak i Afganistan
      obdarzone są mandatem ONZ a Afganistan jest operacja NATO, którego Polska jest
      pełnoprawnym członkiem. Myślę, ze te aspekty również należy wziąć pod uwagę.
      Rzecz jasna można zamiast tego pisać napuszone teksty.
      • stranger.pl Re: Dla jednych puszyste dla innych napuszone 28.12.06, 13:41
        Nie mam wątpliwości co odpowie ew. zapytane społeczeństwo czy polski żołnierz
        ma brać udział w (kolonialnych) wojnach USA.

        Wszystkie media w Polsce (WSZYSTKIE) są zgodne co do tego, że większość Polaków
        nie życzy sobie udziału Polski i polskich żołnierzy w tych brudnych wojnach.

        Coś w tym musi byś skoro WSZYSTKIE sondaże przeprowadzane w Polsce na ten temat
        dały identyczny wynik – „Nie” dla polskiego udziału w Iraku i Afganistanie!

        Twój cyt.: "Zastanawia mnie też fakt dlaczego twoja opcja nie wygrała w
        ostatnich wyborach parlamentarnych i prezydenckich"

        1.Nic nie wiem aby moja opcja (polityczna) wystawiła swojego kandydata na urząd
        prezydenta RP i mandaty posłów i senatorów w całym kraju - więc dlaczego mówisz
        o mnie nie znając mnie, moich poglądów i mojej opcji?
        Zawsze jesteś taki pewny swojej ignorancji i przypisywania innym swoich
        szufladek i brania za "fakty" swoje "spekulacje" i swoje majaki?

        2.W demokracji obowiązuje odwieczny mechanizm - "gorszy pieniądz wypiera
        lepszy" i co z tego że ktoś ma program który może odpowiadać ludziom skoro o
        wyborach w demokracji decyduje to co zawsze pieniądz i media? Władza deprawuje
        a w demokracji deprawuje demokratycznie czyli totalnie – nie ma takiego
        draństwa którego by nie zrobiono aby w demokracji był „słuszny” wynik wyborczy!
      • vico1 Re: Dla jednych puszyste dla innych napuszone 28.12.06, 13:46
        Cale to niby referendum, to tylko idea dla ozywienia przydechlej atmosfery
        politycznej. Nie zastanawiajac sie nawet nad legalnoscia, to prawdopodobnie
        byloby juz nieaktualne - w Iraku fakty potocza sie szybciej. Afganistan to cos
        innego, tam sie NATO zainstalowalo na dluzszy czas, ma wiecej poparcia publicznego.
        Ale Irak? Czy to sie C. Annanowi wypsnelo, ze wszczecie wojny w Iraku bylo
        nielegalne? To co teraz sie tam dzieje jest umiedzynarodowione - konsekwencje
        porazki bylyby zbyt duze, ale za Irakiem ciagnie sie smrod.
    • cygan37 Re: Referendum w sprawie wojny (Irak, Afganistan 28.12.06, 13:59
      U nas pomysły dobre; była już Konstytucja 3-Maja.
      Nauczymy szmaciarzy po obu stronach Atlantyku na czym polega demokracja.

      Proponuję do referendum dodać punkt 2-gi:
      W przypadku nieuzyskania przez prezydenta jakiegoś kraju minimum 2/3
      społeczeństwa za wojną prezydent prowadzi ją z prezydentem wrogiego kraju solo -
      czyli jeden przeciw jednemu.
      • marouder No tak, probuje sie tu szlachetnego Kaczke Lecha 28.12.06, 14:25
        ..wystawic kuprem do wiatru!!
        Z kim nasz Kaczka mialby szanse, gdyby chcial stanac w szranki z imieniem 44 RP
        na ustach????
        • cygan37 Re: No tak, probuje sie tu szlachetnego Kaczke Le 28.12.06, 15:19

          Chyba tylko z Prodim.
          -------------------
          marouder napisał:

          > ..wystawic kuprem do wiatru!!
          > Z kim nasz Kaczka mialby szanse, gdyby chcial stanac w szranki z imieniem 44
          RP
          > na ustach????
    • j-k To niemozliwe i niezgodne z konstytucja 28.12.06, 14:24
      Referenda przeprowadza sie (w Polsce) tylko w sprawach dotyczacych bezposrednio
      obywateli...

      Np. zmiana prawa w jakims zakresie itd...
      Przystapienie Polski do UE...

      W sprawach nalezacych do wylacznej kompetencji wladz wykonawczych
      (rzadu, Prezydenta)

      - gospodarka, podatki
      - polityka zagraniczna

      referendum przeprowadzic sie nie da.

      Premier i Prezydent taki wniosek odrzuca.
      Gdy Lepper zaskarzy go w Trybunalke Konstytucyjnym, to tez przegra.

      Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

      • marouder Sadzisz, ze Parteigenosse stranger zalapie tresc 28.12.06, 14:27
        ..twojego postu?
        • stranger.pl Re: Sadzisz, ze Parteigenosse stranger zalapie tr 28.12.06, 14:38
          1.Skończ mnie chamie obrażać - jeśli nie posłuchasz tej prośby to będę musiał
          zwrócić się do moderacji ze wzgl. na obrażanie mnie.

          2.Nie mam nic wspołnego z nazistowską III Rzeszą i jej przywódcami (osób w
          dużej mierze z dużą domieszką krwi zydowskiej)!
          • marouder Nie obrazam cie Perteigenosse. Ciebie generalnie 28.12.06, 15:01
            ...jest trudno obrazic z uwagi na to, ze postawy i zachowania ze swej natury
            wstretne uwazasz za zasadne i naturalne.
            • stranger.pl Perteigenosse tak zwracali się do siebie członkowi 28.12.06, 15:13
              e NSDAP (czyli po polsku "towarzysz partyjny") - takie osoby jak np. Heydrich
              czy Frank o których światowy sławy żydowska filozof Hannah Arendt
              napisała: "tysiące poł-Żydów wyłączono spod wszelkich rygorów, co może wyjaśnić
              karierę Heydricha i Hansa Franka w SS oraz feldmarszałka Erharda Milcha w
              Luftwaffe Goeringa, wiadomo było bowiem, że Heydrich i Mich są pól-Żydami, a
              Generalny Gubernator Polski jest nawet pełnym Żydem".

              Ja z takimi nie mam nic wspólnego ani z "towarzyszami" i kampartią.

              Ostrzegam cię po raz drugi - następnym razem zwrócę się do moderacji - nie
              życzę sobie abyś mnie tytułował nazistowskimi tytułami i nie życzę sobie
              rozmowy z tobą (na to drugie co prawda nie mam wpływu bo ty uwielbiasz moją
              osobę i nadskakujesz niczym ratlerek bym cie zauważył że coś powiedziałeś w
              odpowiedzi na moje posty:P.
              • cygan37 Re: Perteigenosse tak zwracali się do siebie czło 28.12.06, 15:17
                Parteigenosse dot. ogólnie członka partii a nie tylko konkretnie NSDAP.
              • marouder Re: Perteigenosse tak zwracali się do siebie czło 28.12.06, 15:24
                Uwazam cie za naziste i tytuluje zgodnie z nazistowska etykieta.
                Czy zwrocisz sie do moderatorow, czy tez nie, jest mi napiekniej obojetne:)
                Jeszcze tego tylko brakowalo, bym sie przejmowal pogrozkami
                nazistowsko-rasistowskiego badziewia.

                Jesli jednak zwrocisz sie do nich, nie zapomnij wpisac linkow do wlasnych
                wypowiedzi, ktore swiadcza o twoim stosunku, do Hitleryzmu (znamienny wstret do
                uczestnictwa w tym ruchu tzw. polzydow), gloryfikacji przemocy, ocenie Zydow,
                jako pasozytow i szkodnikow (vide twoje haniebne posty w watku na FK o
                inicjatywie uhonorowania nagroda Nobla Pani Sendler) i do dziesiatkow innych.
                A teraz spadaj z powrotem do szamba nazistowski obrzydliwcze.
                • stranger.pl Re: Perteigenosse tak zwracali się do siebie czło 28.12.06, 15:30
                  Jesteś tak żałosny i prymitywny że nawet nie potrafisz kłamać - np. nie
                  napisałem jak twierdzisz (na FK) cyt.: "ocenie Zydow,jako pasozytow i
                  szkodnikow"

                  Napisałem-pytanie (zwracając się do "Marcusa Crassusa) cyt.: "Dlaczego nosisz
                  nick kogoś kto był czystym Aryjczykiem i nie lubił zydów?
                  Rzym traktował żydów jak potencjalnych wywrotowców - burzycieli i anarchistów."

                  Rzym CIOŁKU, RZYM a nie ja!!!

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54503674&a=54511960
                  • marouder Re: Perteigenosse tak zwracali się do siebie czło 28.12.06, 15:46
                    Twoja wypowiedz o nieratowaniu dzieci zydowskich, jako elementu wrogiego, obcego
                    i pasozytniczego nie bylo skierowane do krasuli, lecz zdaje sie do ave.duce
                    Perteigenosse.
                    A teraz szczesliwej podrozy szambem!
                    • stranger.pl Re: Perteigenosse tak zwracali się do siebie czło 28.12.06, 16:03
                      Łżesz jak zwykle, nie napisałem jak twierdzisz cyt.: "jako elementu wrogiego,
                      obcego i pasozytniczego nie bylo skierowane do krasuli, lecz zdaje sie do
                      ave.duce"

                      Napisałem cyt.: ""nie obchodzi" w kontekście poświęcania swoich czy siebie za
                      nich (Obcych-wrogich) - ale to nie znaczy że jestem ślepy na to co się dzieje
                      dookoła."

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54498103&a=54517632
                      To nie to samo co powiedziałeś.
                      Ponadto rzeczywiście Żydzi na polskiej ziemi to Obca cywilizacja, obce geny w
                      dodatku wrodzy Polakom przez wieki - m.in. ich sen i próba realizacji
                      żydowskiego państwa na ziemiach polskich tzw. Judeopolonii

                      Widzisz mały wredny manipulatorze - nawt nie potrafisz kłamać bo twoje
                      kłamstewka są tak widoczne:P
                      Jesteś żałosny i potrafisz tylko pluć - zero wiedzy i zero prawdy u ciebie:P
                      • marouder Re: Perteigenosse tak zwracali się do siebie czło 28.12.06, 16:09
                        Wkrecaj sie dalej, naziszmatko (wolisz po niemiecku to miano?), inaczej doluj
                        sobie chwalebnie, jak to masz we zwyczaju:))
                        • stranger.pl Re: Perteigenosse tak zwracali się do siebie czło 28.12.06, 16:14
                          No widzisz zostało ci tylko obrażanie i kłamstwa - nawet potrafisz udowodnić
                          swoich (kłamliwych) oskarżen błaźnie!

                          Jesteś żałosnym krętaczem.
                          • marouder Nazikamerade, postawa, ktora tu prezentujesz 28.12.06, 16:20
                            ..jest charakterystyczna dla ludzi z dysfunkcjami systemu nerwowego. Za moimi
                            konstatacjami (nie oskarzeniami, bron boze) swiadcza twoje liczne watki i posty
                            w watkach innych autorow panie organiczny (to srodowiskowa inwektywa na
                            okreslenie osob cierpiacych na w/w przypadlosc OUN):)
                            • stranger.pl Re: Nazikamerade, postawa, ktora tu prezentujesz 28.12.06, 16:28
                              No cóz ponoc lepiej być "nazikamarade" (choć nazizm to twór zyda Adolfa Hitlera
                              vel Schicklgrubera-Frankenberga) niż "marouder'em" u którego śladów mózgu nie
                              stwierdzono:P.
      • stranger.pl Re: To niemozliwe i niezgodne z konstytucja 28.12.06, 14:45
        Nie ma w polityce rzeczy niemożliwych a demokracja to nie jest tyrania raz
        ustalonego prawa - prawo zmienia się jak i zmienia się jego interpretacja.
        Nie ma raz na zawsze przyjętej reguły którą dane pokolenie nie będzie miało
        prawa zmienić!

        Piszesz cyt.: "referendum przeprowadzic sie nie da."

        Rozumiem twoje obawy, wymknęłoby się to coś spod kontroli "twoich" pupilków -
        ale wszystko się da, to tylko kwestia okoliczności, czasów i właściwych ludzi
        na właściwym miejscu a także woli - tego nie możesz ani przewidzieć ani zakazać
        posługując się listkiem figowy "bo prawo nie pozwala".
        Nikt tego się nie będzie pytał lub to respektował jak większość będzie chciała
        zmian!
        • j-k Re: To niemozliwe i niezgodne z konstytucja 28.12.06, 15:05
          wiekszosc na ulicy moze sobie chciec.

          gazety moga nawet robic sondaze.

          ale w Sejmie takiej wiekszosci nie ma i nie bedzie
          i prawa dot. referendum zmienic sie nie da.

          zatem i takiego referendum NIE BEDZIE...

          plonne wiec Twe nadzieje :)))
          ja sypiam spokojnie (w tej sprawie)
          • stranger.pl Re: To niemozliwe i niezgodne z konstytucja 28.12.06, 15:19
            j-k napisał:

            "...ale w Sejmie takiej wiekszosci nie ma i nie bedzie i prawa dot. referendum
            zmienic sie nie da.
            zatem i takiego referendum NIE BEDZIE..."

            Może nie będzie a może będzie - ja nie wiem bo nie znam przyszłości i nie
            jestem wrózką - ponadto ja nie boje się referendum ani nie gardzę ludzmi
            mówiąc, że to "ulica" i ich zdanie nic nie znaczy!

            Spij sobie dalej "bezpiecznym" snem Ludwika XVI i wiary, że rewolucje czy
            zmiany to fantazje:P

            Świat ciągle się zmienia z roku na rok - a za zmiany płacą z reguły nie wielcy
            tego śaita tylko takie płotki jak ty - "symbole" i "strażnicy" ancien regime.
            • j-k Re: To niemozliwe i niezgodne z konstytucja 28.12.06, 15:28
              stranger.pl napisał:
              > Może nie będzie a może będzie - ja nie wiem bo nie znam przyszłości i nie
              > jestem wrózką

              - wiec niech bedzie, ze to ja jestem wrozka i WIEM,
              ze takiego referendum nie bedzie :)))

              - ponadto ja nie boje się referendum ani nie gardzę ludzmi
              > mówiąc, że to "ulica" i ich zdanie nic nie znaczy!

              - wiec ja "gardze" Ludem, skoro sobie zyczysz :)))
              mamy system demokracji przedstawicielskiej i nie ma sily politycznej ,
              ktora by ten system zmienila na demokracje bezposrednia. Lud wybiera
              raz na 4 lata i czasami w okreslonych prawem warunkach w referendum.
              i to wszystko:
              Moge Cie zapewnic, ze przez najblisze lata system polityczny w Polsce
              sie nie zmieni, gdyz jest KOMPATYBILNY z europejskim :)))
              • stranger.pl "J-K" poza tym jesteś niedoinformowany! 28.12.06, 15:54
                Zgodnie z konstytucją, w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa może być
                przeprowadzone referendum ogólnokrajowe. Referendum takie ma prawo zarządzić
                Sejm lub prezydent za zgodą Senatu.

                Według ustawy o referendum, Sejm może postanowić o poddaniu określonej sprawy
                pod referendum z własnej inicjatywy, a także na wniosek Senatu, rządu lub GRUPY
                OBYWATELI, którzy dla swojego wniosku uzyskają poparcie co najmniej 500 tys.
                osób.

                Do złożenia projektu uchwały Sejmu potrzebne są podpisy minimum 15 posłów. Sejm
                podejmuje uchwałę o przeprowadzeniu referendum bezwzględną większością głosów w
                obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów
                • cygan37 Re: "J-K" poza tym jesteś niedoinformowany! 28.12.06, 16:56
                  No to jeszcze raz przeczytaj sobie ostatnie zdanie swojej wypowiedzi.
                  Każda inicjatywa wymaga bezwględnej wielkości w Sejmie.
                  Na razie LPR ma tylko 70 posłów dla swojej inicjatywy.
                • j-k hloopcze :))) 28.12.06, 16:58
                  zaden z tych przypadkow - "nie zachodzi" :)))

                  zycze nadal przyjemnych snow.
            • felusiak1 Towarzyszu obywatelu strangler 28.12.06, 15:38
              Dlaczego wkładasz tyle emocji a tak mało logiki.
              Sa rzeczy, których w systemie parlamentarnym przeforsować sie nie da.
              Raz, ze względu na brak wystarczającej wiekszości głosów a dwa ze względu
              na niezgodność z konstytucją. Zatem najpierw trzeba uzyskać większość w
              Parlamencie a nastepnie zmienić konstytucję. Lecz twoja opcja takiej większości
              nie uzyskała w ostatnich wyborach. Pisałem ci już o tych prostych zależnościach
              ale wydaję sie, ze ty ani w ząb nie rozumiesz.
    • stranger.pl Re: Referendum w sprawie wojny (Irak, Afganistan 28.12.06, 16:13
      W przyjętym już przez Sejm budżecie państwa polskiego na 2007 r. w pozycji
      Wojskowe Misje Pokojowe zarezerwowano... 320 mln zł (to koszt Polski na nie
      naszą wojnę i na wojnę z której Polska nic nie ma, wojnę która jest
      niesprawiedliwa). Na wojnę w Iraku Polska wydała juz w sumie ponad 800 milionów
      złotych - a w POlsce brak sprzętu do obrony kraju, własne korwety budujemy juz
      ponad 5 lat bo ciągle brak pieniędzy na rozwój marynarki etc. Lotnictwo leży a
      amerykański złom daje coraz większe troski!

      Do tej pory w Iraku zginęło już ponad 20 Polaków. Wojna (agresja USA i
      amerykańska okupacja) pochłonęła już... 650 tys. cywilnych ofiar, czyli około
      2,5 % ludności Iraku. 87 % Irakijczyków chce wycofania wojsk USA i sojuszników.
      • vico1 Re: Referendum w sprawie wojny (Irak, Afganistan 28.12.06, 16:41
        Co do Iraku masz swieta racje. Sadam nie jest wart poniesionych ofiar i kosztow. I jeszcze nieznany
        koniec tej afery. Potworny blad strategiczny, ktorego konsekwencje nie docieraja jeszcze do ogolu.

        Tu referendum jest niepotrzebne, byloby nawet smieszne. Pozostaje tam tylko posadzic u wladzy
        sobowtora Sadama, wyniesc sie jak najszybciej, zamknac dostep dla dziennikarzy i zapomniec na jakis
        czas o prawach czlowieka.
        • felusiak1 Re: Referendum w sprawie wojny (Irak, Afganistan 28.12.06, 21:11
          Musztarda po obiedzie. Jak mówia amerykanie "you can't unring the bell"
          Spieranie sie o to czy należało napadać na Irak czy tez nie, jest spóźnione.
          Nawet jeśli wszyscy uznamy, ze nie należało to nie zmienia to sytacji.
          Trzeba z tym coś zrobić a nie można poprostu zostawić. Mozna było nie ruszać.
          To tak jak z zerwana ze scian tapetą. Nie wygladała tak źle. A ile kleju i jakie
          sciany nierówne.
          • vico1 Re: Referendum w sprawie wojny (Irak, Afganistan 28.12.06, 21:49
            Oczywiscie gdybanie nic nie da, ale jednym tchem mowienie o Iraku i Afganistanie byloby pozbawione
            'niuansow' ;)
            OK, jest jak jest, czyli gorzej niz mozna sobie wyobrazic, ale jakies rozwiazanie trzeba znalezc.
            Pytanien tylko czy ci, ktorym scenariusz sie zupelnie pochrzanil, a teraz tylko improwizuja, sa w stanie
            przejac kontrole nad sytuacja. Obawiam sie, ze bedzie to mozliwe tylko przy pomocy bardzo
            drastycznych metod, co nie bedzie sie specjalnie podobalo pacyfistycznej opinii publicznej.
            Europa bedzie musiala na pewien czas zamknac oczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja