Gość: Dawid
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
03.04.03, 15:00
Pamiętacie wojnę w Afganistanie? Ale nie tę z 2001 lecz o kilka lat
wcześniejszą. W 1996 roku Talibowie podjęli ofensywę przeciw wojskom Massuda.
Pamiętam relację W. Milewicza z bitwy o Kabul. Kibicowałem wtedy siłom
antytalibańskim i wściekałem się ,że nikt: ani Rosja ani USA nie próbują
powstrzymać islamskich fanatyków. Stolica jednak padła a Talibowie
zaprowadzili w kraju swoje porządki. Afganistan zszedł z czołówek gazet do
pamiętnego 11 września 2001. Wtedy dopiero okazało się jak straszliwy grzech
zaniedbania popełniły światowe mocarstwa. Wydawało się ,że małe , prymitywne
państewko zagubione gdzieś w Azji nigdy nie odegra żadnej destrukcyjnej roli
na świecie. To była pomyłka. Wielka.
Przypominam to na przestrogę tym wszystkim którzy myślą , że małe azjatyckie
państewka nie zagrażają światu. Irak , Korea to ‘’krainy zła’’ i dziś trzeba
się nimi zająć a nie czekać na kolejny 11 września- ale bardziej tragiczny.