rzewuski1
06.01.07, 13:29
Zamordował współwięźnia, rozkroił go i pożarł jego płuca. Makabryczne
morderstwo odkryli strażnicy w więzieniu niedaleko francuskiego Rouen.
"Zjadłem jego serce" - powiedział morderca przerażonym strażnikom więziennym.
Jednak po zbadaniu zwłok przez lekarza okazało się, że serce jest na miejscu.
Brakuje za to... lewego płata płuc. Kanibal musiał się pomylić.
Makabrycznej zbrodni przyglądał się trzeci więzień zamknięty w tej samej
celi. Nie zrobił nic, by powstrzymać zabójcę, nie zawiadomił też strażników.
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=98&ShowArticleId=27082
im bardziej Francja staje sie muzulmanska tym wiecej tam zezwierzecenia