Niemiecka TV - antyamerykanska glupota...

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.04.03, 10:58
ogladam wlasnie niemieckie programy informacyjne...
Cala akcja Amerykanow w Iraku to "eine echte Blamage"
- czyli totalny blamaz, totalna kompromitacja...

Mozna pasc ze smiechu...
Mowia wlasnie, ze Amerykanom nic nie wychodzilo...
Tylko az dziw bierze, ze sa w Bagdadzie..
- Chyba przez przypadek...

Rzad Schrödera, zamiast skupisc sie na odnalezieniu sie w nowej sytuacji
nadal szuka dziuiry w calym, aby dokuczyc Amerykanom...

Jest to polityka nieskuteczna i krotkowzroczna...



    • titus_flavius Re: Niemiecka TV - antyamerykanska glupota... 05.04.03, 11:04
      Ave,
      kąsasz rękę, która Ciebie karmi ... Nie pracujesz bowiem przypadkiem w
      państwowej szkole wyższej?
      T.


      Gość portalu: J.K. napisał(a):

      > ogladam wlasnie niemieckie programy informacyjne...
      > Cala akcja Amerykanow w Iraku to "eine echte Blamage"
      > - czyli totalny blamaz, totalna kompromitacja...
      >
      > Mozna pasc ze smiechu...
      > Mowia wlasnie, ze Amerykanom nic nie wychodzilo...
      > Tylko az dziw bierze, ze sa w Bagdadzie..
      > - Chyba przez przypadek...
      >
      > Rzad Schrödera, zamiast skupisc sie na odnalezieniu sie w nowej sytuacji
      > nadal szuka dziuiry w calym, aby dokuczyc Amerykanom...
      >
      > Jest to polityka nieskuteczna i krotkowzroczna...
      >
      >
      >
      • Gość: J.K. w kazdym razie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.04.03, 11:10
        nie pracuje w niemieckiej TV, ani w instytucjach rzadowych...

        Niemieckie wyzsze uczelnie finansowane sa przez Landy,
        a nie przez rzad federalny...

        Pozdraviam
        • titus_flavius Re: w kazdym razie... 05.04.03, 11:16
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > nie pracuje w niemieckiej TV, ani w instytucjach rzadowych...
          >
          > Niemieckie wyzsze uczelnie finansowane sa przez Landy,
          > a nie przez rzad federalny...

          Ave,
          to bez znaczenia, czy pracujesz dla tej, czy innej instytucji Państwa
          Niemieckiego. Powinieneś więc być lojalny wobec Niemiec i nie podcinać gałęzi
          na której siedzisz. Chyba, jak sądzę, że uważasz, ze jak syjoniści przejmą
          władzę w Niemczech to Ci się polepszy.
          T.
          • Gość: Sławek Re: w kazdym razie... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 11:31
            titus_flavius napisał:

            > Gość portalu: J.K. napisał(a):
            >
            > > nie pracuje w niemieckiej TV, ani w instytucjach rzadowych...
            > >
            > > Niemieckie wyzsze uczelnie finansowane sa przez Landy,
            > > a nie przez rzad federalny...
            >
            > Ave,
            > to bez znaczenia, czy pracujesz dla tej, czy innej instytucji Państwa
            > Niemieckiego. Powinieneś więc być lojalny wobec Niemiec i nie podcinać gałęzi
            > na której siedzisz. Chyba, jak sądzę, że uważasz, ze jak syjoniści przejmą
            > władzę w Niemczech to Ci się polepszy.

            A czemu Ty podcinasz gałęż na której siedzisz i ciągle bluzgasz na Polskę?
            Olewam Twoje debilne poglądy ale w myśl wyrażonych przez Ciebie zasad bądż
            lojalny wobec Polski.
            Jesteśmy zaangażowani w tym konflikcie, więc zamknij gębę i nie rzucaj kłód
            temu biednemu krajowi pod nogi.

            • titus_flavius Re: w kazdym razie... 05.04.03, 13:22
              Gość portalu: Sławek napisał(a):

              >
              > A czemu Ty podcinasz gałęż na której siedzisz i ciągle bluzgasz na Polskę?

              Ave,
              nie utożsamiaj syjonizmu i skorumpowanej kliki z rządu, z Polską. Polacy w
              ogromnej większości solidaryzują się z antwojenną postawą Niemiec. Wiemy, gdzie
              należy lokować nasze sympatie.
              A pieniędzy od rządu polskiego nie biorę - wręcz przeciwnie, to ja utrzymuję
              rząd płacąc podatki.
              T.



              > Olewam Twoje debilne poglądy ale w myśl wyrażonych przez Ciebie zasad bądż
              > lojalny wobec Polski.
              > Jesteśmy zaangażowani w tym konflikcie, więc zamknij gębę i nie rzucaj kłód
              > temu biednemu krajowi pod nogi.
              >
      • Gość: Jerzy Re: Trend ogolnoswiatowy IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 06.04.03, 16:17
        Kiedys zalowalem, ze nie mam niemieckiej telewizji kablowej, bowiem przy
        szwedzkiej wydawala mi sie otwartym oknem na swiat.
        Ale to bylo przed laty.
        Dzis sie zastanawiam, czy w ogole nie zrezygnowac z telewizji.
        Bo coz ona mi moze dac wiecej, niz parosekundowe migawki?
        Zona mi opowiadala o rodzinie z sasiedztwa, ktora sie pozbyla telewizora..
        Byc moze dlatego dzieci sasiadow wyrozniaja sie sposrod rowiesnikow: sa
        bardziej umyslowo rozwiniete a ich wypowiedzi zadziwiaja dojrzaloscia.
        Podobno maja wiecej czasu na nauke i ksiazki...
        To jakas madra rodzina.
        A moze tak wlasnie wyglada kontrrewolucja?

        Wydaje sie, ze ta specyfika telewizji niemieckiej, nadajacej tylko w "jedna
        strone" staje sie powoli czyms zwyklym w telewizji europejskiej - szczegolnie
        w panstwach, orientujacych sie "sile przewodnia Europy", tj. tandem niemiecko-
        francuski.

        Szwecja, np. wybrala "trzecia droge" i przekazuje wylacznie "klipy" z
        telewizji ...arabskich, motywujac to "wieksza bezstronnoscia". W sumie wychodzi
        to na jedno i to samo...

        Problem jest szerszy i nalezaloby sie zastanowic na szkodliwoscia telewizji,
        powodujacej -w szerszej pespektywie zanik swiadomosci historycznej, zastapionej
        dzis wylacznie perspektywa aktualnie przezywanej chwili.
        Obraz swiata zostal zredukowany do migawkowych, udramatyzowanych efektow a
        likwidujac bezposrednie odczucie rzeczywistosci dostarcza dzis telewizja
        doswiadczenia z drugiej reki.

        Ale to nie wszystko: TV stala sie show-biznesem.Wszystko jest showem: polityka,
        idee, kultura.
        Najgorzej jest z polityka, ktora zredukowano do tego,co mozna pokazac.A pokazac
        nie mozna zaleznosci i zwiazkow umozliwiajacych umiejscowienie i zrozumienie
        tego, co jest pokazywane. Czyli nie percepcja rzeczywistosci ale percepcja
        medialnej quasi-rzeczywistosci staje sie jadrem przezywania swiata przez
        wspolczesnego telewidza.

        Juz wojna nad Zatoka Perska byla gigantycznym showem.Takim pelnym napiecia
        serialem telewizyjnym,pozniej wojna w Jugoslawii a dzis w Iraku. Rezultatem
        showow bylo wzmocnie masmediow i przesuniecie sie srodka ciezkosci z polityki
        na media wlasnie: z demokracji do mediokracji. Tu lezy glowne niebezpieczenstwo.

        Nieistotne staja sie wybory, konstytucja, partie polityczne, lecz zasadnicze
        nastawienie mas tworza wlasnie masmedia -dzis glownie telewizja. To ona okresla
        rzeczywistosc w glowach widzow (a wiec pozniejszych potencjalnych wyborcow)i w
        ten sposob bezposrednio wplywa na polityke panstwa, kreujac tych a nie innych
        politykow. Czyli najwazniejszym zadaniem politykow staje sie nie
        odpowowiedzialne rzadzenie a...kontakt z masmediami, ktorym dostarczaja
        dobrej "story". One zas w podziece informuja o nich widzow i "wyrabiaja" im
        nazwisko - mamy tu wiec do czynienia z pewnym sprzezeniem zwrotnym.

        Nie da sie dzis uciec od mediokracji - chyba ze do pustelni.Ale mozna sie jej
        przeciwstawiac.Nawet prywatnie.Chocby przez niewlaczanie telewizora a przede
        wszystkim, skonczenie ogladania "dziennikow telewizyjnych", w ktorych od rana
        do wieczora przesuwa sie groteskowy korowod "talking heads".

        Najskuteczniejsza metoda jest pozbycie sie telewizora.Jakizez ogromnie zyska na
        tym taki czlowiek: ile ksiazek lub plyt z dobra muzyka moze zakupic za
        miesieczny abonament. I kontemplowac to wszystko w ciszy i skupieniu - bez
        jazgotu "gadajacej glowy" glupawego polityka.

        (J)





      • Gość: marek Re: Niemiecka TV - antyamerykanska glupota... IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 17:00
        Kto wpadl na to, ze J.K. pracuje na jakiejs uczelni. No moze tam wyklada ale
        kafelki w kiblu. W Niemczech moga studenci bezposrednio z domu darmowo wchodzic
        do internetu. Taki serwis dla studentow. Leci to przez server nalezacego do
        uniwersytetu. Naturalnie sa przecieki hasel i inne tryki hakerow. Napewno menda
        zeruje na panstwie niemieckim i jeszcze je oczernia.
    • Gość: Sławek Re: Niemiecka TV - antyamerykanska glupota... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 11:24
      Gość portalu: J.K. napisał(a):

      > ogladam wlasnie niemieckie programy informacyjne...
      > Cala akcja Amerykanow w Iraku to "eine echte Blamage"
      > - czyli totalny blamaz, totalna kompromitacja...
      >
      > Mozna pasc ze smiechu...
      > Mowia wlasnie, ze Amerykanom nic nie wychodzilo...
      > Tylko az dziw bierze, ze sa w Bagdadzie..
      > - Chyba przez przypadek...
      >
      > Rzad Schrödera, zamiast skupisc sie na odnalezieniu sie w nowej sytuacji
      > nadal szuka dziuiry w calym, aby dokuczyc Amerykanom...
      >
      > Jest to polityka nieskuteczna i krotkowzroczna...

      To jest choroba psychiczna zwana antyamerykanizmem a potocznie "załóż sobie
      sznur na szyję" , której wirusami są Chirac i Schreder.
      Ale dzisiaj w radiu usłyszałem, że Kanclerz nie wyklucza wysłania niemieckich
      żołnierzy do Bagdadu. Nie wiem po co? Żeby posprzątać?
      Albo po to, żeby osłaniali osławionych odbudowicieli: Krupa,Tyssena, AG Farben
      i inne zasłużone w "keine Kriege" gwiazdy niemieckiej gospodarki.
      Ciekawe co na to powie pacyfistyczne społeczeństwo niemieckie?
      Może zorganizuje marsz? Wątpię.
      >
      >
      >
      • Gość: J.K. Nigdy nie oczekiwalem od Francuzow i Niemcow... IP: 192.120.171.* 05.04.03, 12:13
        aby popierali USA.
        Maja swoje (legalne i nie) wielomiliardowe interesy z Arabami
        i nie chca im sie narazac...
        Rozumiem to.
        Tyle, ze gdyby siedzieli cicho i nie przeszkadzali USA, to zadowoliliby
        i Amerykanow i Arabow...

        A teraz...?
        No coz...
        - nie moj problem...
        Niewatpliwie, zrobione przez siebie nieporzadki sami beda musieli sprzatac...
        • Gość: xy oczekiwalem od Francuzow i Niemcow. IP: *.abo.wanadoo.fr 05.04.03, 13:19
          ja odwrotnie oczekuje przeciwwagi, szczegolnie dla grup zwiazanych z Bushem,
          nawet wielu Amerykanow bedzie tutaj zgodnych: wizja makiaweliczna Osi Zla i
          Dobra to raczej ograniczony sposob widzenia swiata i nawet bardzo duze
          zagrozenie dla przyszlosci swiata.
          • Gość: J.K. Z pewnoscia... IP: 192.120.171.* 05.04.03, 15:34
            ale odroznij propagandowe slogany od rzeczywistosci...

            Czy Korea Pln. tylko straszy, jak Saddam...?
          • Gość: waxman jaxman Re: oczekiwalem od Francuzow i Niemcow. IP: *.nyc.rr.com 05.04.03, 15:49
            Juz pewnie niedlugo Niemcy pocaluja sie z amerykanami i wszystko znowu bedzie
            cacy. Francuzi maja bardziej pod gorke. Sami wybrali.
            Bardzo rozsmieszylo mnie zdanie o machawelistycznej wizji swiata.
            Osie zla sa nawiazaniem do reaganowskiego imperium zla. Slogan propagandowy.
            Oczekiwanie na przeciwwage dla "grup zwiazanych z Bushem".
            Taka przeciwwaga istnieje w postaci partii demokratycznej. Rzecz w tym, ze
            zostala ona porwana przez lewe skrzydlo. Stad tez ostatnie porazki wyborcze.
            Sprawy nie wygladaja dla demokratow dobrze, gdyz swoj wyborczy sukces wiaze
            z porazka w Iraku i bryndza w gospodarce. Ich kandydaci do nominacji na
            prezydenta nie wygladaja zbyt dobrze. Brak centrystow, a jedyny stabilny
            kandydat to Joe Lieberman, ktory nie ma szans. Byc moze znajda kogos,
            kto bedzie w stanie pokonac Busha. Jeszcze jest czas.
            Dodam tylko na zakonczenie, ze amerykanskie wybory prezydenckie sa niezmiernie
            skomplikowane. Azeby trafnie przewidziec wyniki nalezy miec dane z
            poszczegolnych stanow i przetlumaczyc to na ilosc glosow elektorskich.
    • Gość: marek Re: Niemiecka TV - antyamerykanska glupota... IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.03, 15:43
      To po co patrzysz idioto. Przelacz na kanal fox i zwowu swiat jest piekny.
    • Gość: duszek Re: Niemiecka TV - antyamerykanska glupota... IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.03, 16:27
      Ano JK tez ogladam niemiecka TV i trudno znowu zarzucic jej brak obiektywnosci.
      Nie zaprzeczysz przeciez, ze i sporo bylo i o samym Husajnie i bynajmniej nikt
      nie robil z niego niewiniatka. To ze raczej brak jest entuzjazmu do tej wojny
      to juz inna sprawa. Prawda jest tez, ze i sam Bush i jego ekipa sa
      kontrowersyjni, tez nie zaprzeczysz. Tobie ta polityka odpowiada, innym mniej.
      Zdecydowanej wiekszosci ludnosci w Europie ta wojna sie nie podoba, w tym i
      Niemcom. Czy jest to od razu przejaw antyamerykanizmu?
      Czy ta wojna rozwiaze, czy tez bardziej zwiekszy zagrozenia na swiecie sa
      jedynie domniemaniami opartymi na takich, czy innych przeslankach. Ty
      utrzymujesz, ze wystraszy to potencjalnych terroystow, roznej masci despotow i
      bedzie bezpieczniej. Ja utrzymuje, ze zwiekszy konflikt pomiedzy swiatem
      islamskim i zachodnim, doprowadzi do nowego wyscigu zbrojen, a i terroryzm
      znajdzie wieksza pozywke...Zreszta czy problem terroryzmu mozna wojna
      rozwiazac? Tylko w ograniczonym zasiegu.
      Tak przy okazji. Uwzgledniajac wrecz dotychczas niespotykana roznice w
      konfliktach zbrojnych wyposazenie techniczne armii aliantow i irackiej, brak
      lotnictwa u tej ostatniej, to sukcesy militarne koalicji sa dosyc umiarkowane.

      Jeszcze jedna uwaga na koniec. W zwiazku z tym, ze wojna ta jest faktem i to
      niedwracalnym, paradoksalnie, ale bardzo chcialbym sie mylic co do jej
      nastepstw, i bardzo chcialbym, zebys Ty mial racje.
      • Gość: J.K. Wybacz, jak zwykle mam malo czasu... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.04.03, 17:15
        ale 30 lat doswiadczenia politycznego za soba...

        Moge sie mylic, jak kazdy...
        ale do tej pory mi sie to nie zdazylo...

        Czy to wszystko moze zwiekszyc terroryzm...?
        teoretycznie tak...

        Jezeli jednak odetnie sie wszelkie zrodla zaopatrzenia,
        to jedynie Titus_Flavius moze tu cos wymyslec...
        • Gość: as Zlapal kozak tatarzyna..... IP: *.pool.mediaWays.net 05.04.03, 17:29
          Gen. Viktor Renuart podczas konferencji prasowej w Katarze odmówił podania
          informacji, czy obecnie - po zakończeniu rajdu przez iracką stolicę w mieście
          pozostali żołnierze amerykańscy. Nie chciał powiedzieć, gdzie są teraz
          jednostki koalicyjne, czy i jakie siły pozostały w Bagdadzie ani też, kiedy
          odbędzie się kolejna tego rodzaju akcja. Odmówił też podania liczby
          ewentualnych ofiar. - Raporty jeszcze do nas docierają - wyjaśnił.
          Renuart poinformował, że dotychczas alianci ujęli 6,5 tysiąca jeńców irackich,
          z których wielu poddało się bez walki. Są też oddziały irackie, które porzucają
          sprzęt i udają się do domów - stwierdził amerykański dowódca.
        • Gość: duszek Czas jest rzeczywiscie rzadkim towarem IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.03, 17:53
          Zgadzam sie, ze nawet i terroryzm wymaga materialnej bazy. Pytanie czy wojna
          jest akurat najskuteczniejsza metoda jej likwidowania.
          W przypadku Afganistanu bylo to dosyc ewidentne, w przypadku Iraku to raczej
          zupelnie o cos innego sie rozchodzi. Na celowniku ludzi z obecnej administracji
          washingtonskiej byl duzo wczesniej niz sam Afganistan.
          Ciagnaca sie od blisko 35 lat niewypowiedziana wojna domowa w Irlandii
          polnocnej, opierajaca sie na dzialaniach terrorystycznych swiadczy, ze az tak
          duzej bazy materialnej do jej prowadzenia nie potrzeba. Od dlugiego juz czasu
          ani Irlandia, ani Wielka Brytania nie sa zainteresowane kontynuowaniem
          konfliktu, wrecz przeciwnie. Mimo to istnieje jedynie bardzo labilny pokoj.
          Eskalacja tego konfliktu, lacznie z nasileniem akcji terrorystycznych, zaczela
          sie wlasnie wraz z ostrym zaangazowaniem militarnym sil brytyjskich.

          Czasami przemoc skutkuje, czasami wrecz przeciwnie. Od tego despoty z Bagdadu
          jednak widze grozniejsze sily na Bliskim Wschodzie. Obawiam sie, ze nie
          ostatnia to wojna w tym regionie, a i takze nie niedocenialbym zdesperowanych i
          sfanatyzowanych tlumow. Sam Irak wymalowany po pierwszej wojnie swiatowej
          interesami zwyciezcow bedzie jeszcze dlugo po zlikwidowaniu rezimu Husajna
          dosyc niespokojnym terenem z jego podzialami etnicznymi, religijnymi z nalozona
          na to wszystko okupacja wojsk koalicji. Dla samozwanczych przywodcow
          regionalnych bedzie to stanowic bardzo dobra pozywke. Czy przez to swiat zrobi
          sie bardziej bezpieczny?

          • hanni Re: Czas jest rzeczywiscie rzadkim towarem 05.04.03, 18:17
            Swiat z pewnoscia nie stanie sie bezpieczniejszy. Konflikt miedzy Zachodem a
            Islamem zaostrzy sie. Muzulmanie w Rosji zostali wezwani do swietej wojny. Od
            momentu wybuchu wojny w Iraku 5000 nowych terrorystow-samobojcow oswiadczylo
            swoja gotowosc do zamachow. Ludnosc islamska w nawet jak do tej pory stosunkowo
            przyjaznych USA krajach jak Egipt czy Pakistan wrze.

            Przemoc i to w takim stylu, jak robi to USA, bez mandatu ONZ, wbrew prawu
            miedzynarodowemu spowoduje tylko dalsza przemoc i zaostrzenie frontow.

            Ale czego spodziewac sie po tepym wiesniaku-alkohioliku z Texasu, wychowanym na
            westernach? Czlowieku, ktory przed objeciem urzedu prezydenta (dzieku oszustwu)
            nigdy nie byl za granica, dostal sie na studia dzieki znajomosciom i zostal 3-
            krotnie ukarany za jazde za kierownica pod wplywem alkoholu?

            Ten prymityw nauczyl sie z wetsernow, ze problemy rozwiazuje sie za pomoca
            colta. Ten caly terroryzm jest dla niego zbyt skomplikowany. Terroryzm nie ma
            ojczyzny, jest wszedzie. Terrorysta moze byc kazdy, nawet mily sasiad obok.

            Latwiej wyszukac jest cel zastepczy: kraje "osi zla". Wtedy wiadomo, gdze
            zrzucic bomby i poslac "marines". I problem wydaje sie rozwiazany, przynajmniej
            na chwilke.

            Jak w westernie. Bad boy lezy wyciagniety na ziemi a good boy zdmuchuje dymek z
            colta...

            A gawiedz tak kocha takie obrazy...
            • Gość: J.K. muzulmanie w Rosji... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.04.03, 22:11
              jak podskocza, moga zostac zlikwidowani bez cienia sladu...
              pamietaj o tym...

              jest dla nich tyle pieknych planet w Universum...
              ale nie tu...
              • Gość: Russsek Re: muzulmanie w Rosji... IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 00:04
                J.K. Jasiu Kutas. O co ci wlasciwie chodzi? Wez lekarstwo to ci przejdzie.
                • Gość: J.K. Nie podpisuj sie "Russek", gdyz nim nie jestes... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 11:25
                  spytaj Rosjan, co zrobia z Muzulmanami, jezeli , ktoras z grup muzulmanskich
                  w Rosji przeciwstawi sie tam narodowi rosyjskiemu...
                  Przyklad Czeczni jest chyba wystarczajcy...???

                  Chodzi mi o REALIZM polityczny i wysmiewanie Waszego naiwnego marzycielstwa...

                  Rozumiem, ze dzialania USA moga sie Wam nie podobac...
                  - To piszczie to wprost, prosze...
                  Ale nie piszcie bzdur w stylu, ze jak Saddam przegra, to i tak wygra...

                  Nie jestem zadnym entuzjasta Ameryki.
                  Uzmyslawiam Wam tylko ciagle, ze Ameryka i tak zrobi co chce,
                  gdyz ma olbrzymia przewage sily...
                  zamiast wiec z nia walczyc i narazac sie na zniszczenie,
                  lepiej jest z nia pertraktowac..
        • rycho7 Wybacz, jak zwykle mam malo czasu czy rozumu????? 06.04.03, 11:41
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > Moge sie mylic, jak kazdy...
          > ale do tej pory mi sie to nie zdazylo...

          Ludzie sa z natury omylni. Ty nie, wiec jestes bogiem albo sie za niego uwazasz.

          > Jezeli jednak odetnie sie wszelkie zrodla zaopatrzenia,

          Najprosciej odciac wszystkie zrodla wody. Dla 6 miliardow ludzi poza USA. Do
          dziela V kolumno.
          • Gość: J.K. Rychu, kilka wybranych przykladow... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 11:45
            podalem Ci w odpowiedzi na Twoj inny post, ponizej.
    • Gość: joszi bicie konia w tygodniu ochrony zwierząt IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.03, 21:04
      gość jk przesadził z tym samogwałtem, ukruszysz go sobie
      • Gość: J.K. a co raczka boli...? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.04.03, 22:39
        taka jest cena ortodoksji...

        Ale nie przejmuj sie chlopie, mozna sie z tego wyzwolic...
        i od razu Ci ulzy...
        • Gość: Hansi Panie Janie! IP: *.dipool.highway.telekom.at 06.04.03, 00:38
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > taka jest cena ortodoksji...
          >
          > Ale nie przejmuj sie chlopie, mozna sie z tego wyzwolic...
          > i od razu Ci ulzy...

          Przeczytałem z narastającą rozpacza i przerażeniem pańskie kolejne posty.
          Wydaje mi się niemożliwe, żeby taki idiota jak pan miał cos wspólnego z wyższą
          uczelnią, chyba z kliniką psychiatryczną. Z Niveau jaki pan reprezentujesz,
          znajdziesz pan bez trudu miejsce w klubie dyskusyjnym przy domu starców. Tam
          tak i tak każdy pieprzy bez sensu i nikt nikogo nie słucha. Może ma pan 60 lat
          doświadczenia politycznego? Zastanów się pan, to bardzo możliwe.
          • Gość: J.K. Niestety, chlopcze... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 11:15
            nie mam na imie Jan...

            ponadto nie tworze polityki, a jenynie ja opisuje...
            Tak sie dziwnie sklada, ze w ocenie biegu najwazniejszych historycznych
            wydarzen od 30-lat nigdy sie nie pomylilem...

            Rozumiem, ze w/g Twojej oceny, choruje na te sama chorobe, co Bush...

            ale to jest Twoja interpretacja, chlopcze...

            Dr. J.K.
            (dla jasnosci obrazu dodam, ze ten moj podpis ma taki mniej wiecej sens,
            jak u Flaviusa jego "Ave".
            Ale pobawic sie , niegroznie, kosztem innych, czasami mozna, nieprawdaz...???)
            • Gość: Hansi Pani Janino IP: *.dipool.highway.telekom.at 06.04.03, 22:07
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > nie mam na imie Jan...
              >
              > ponadto nie tworze polityki, a jenynie ja opisuje...
              > Tak sie dziwnie sklada, ze w ocenie biegu najwazniejszych historycznych
              > wydarzen od 30-lat nigdy sie nie pomylilem...
              >
              > Rozumiem, ze w/g Twojej oceny, choruje na te sama chorobe, co Bush...
              >
              > ale to jest Twoja interpretacja, chlopcze...
              >
              > Dr. J.K.
              > (dla jasnosci obrazu dodam, ze ten moj podpis ma taki mniej wiecej sens,
              > jak u Flaviusa jego "Ave".
              > Ale pobawic sie , niegroznie, kosztem innych, czasami mozna, nieprawdaz...???)

              Założę się, ze pomyliła się Pani niejednokrotnie, i to nie tylko w polityce,
              tylko Pani po prostu nie pamięta. W Pani wieku pamięta się tylko pierwszą
              komunię i ostatnią miesiączkę.
              No może jeszcze japońską wojnę
              Całuje rączki
              Hansi
              Ps. Jeżeli ten nick znaczy Jego Królewska Mość, to leczenie będzie długie.
              • Gość: mic Re: Pani Janino IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 22:28
                Gość portalu: Hansi napisał(a):

                > Założę się, ze pomyliła się Pani niejednokrotnie, i to nie tylko w
                polityce,
                >
                > tylko Pani po prostu nie pamięta. W Pani wieku pamięta się tylko pierwszą
                > komunię i ostatnią miesiączkę.
                > No może jeszcze japońską wojnę
                > Całuje rączki
                > Hansi
                > Ps. Jeżeli ten nick znaczy Jego Królewska Mość, to leczenie będzie długie.

                hahaha
                • Gość: J.K. dobra, chlopaki, fajnie jest... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 22:40
                  kiedy jedziecie na budowe Mc Donaldsow w Bagdadzie...???
                  tylko mnie nie zapraszajcie na otwarcie...

                  wole chinska kuchnie...

                  Pozdraviam

                  Wasz ulubiony Dr. J.K.
    • Gość: Tomson Re: Niemiecka TV - antyamerykanska glupota... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 00:44
      Niemcy przeszły wspaniałą transformację: Od skrajnie nacjonalistycznej i
      imperialistycznej prusko-bismarkowskiej rzeszy, której kwintesencją był
      hitleryzm. Do miłującego pokój przyjaznego państwa. Amerykanie od II wojny
      światowej idą w odwrotnym kierunku.
      Ogromne znaczenie w niemieckiej transformacjii miały Procesy Norymberskie,
      które uwolniły Naród Niemiecki od najgorszego ścierwa. Być może przydałoby się
      zrobić takie czystki wśród amerykańskich zbrodniarzy?
      • Gość: piti a co uwolni nas od twojej glupoty ? IP: *.proxy.aol.com 06.04.03, 01:50
        • Gość: Tomson Nie, co najwyżej od takiego ścierwa jak ty. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 01:59
    • Gość: mic Re: Niemiecka TV - antyamerykanska glupota... IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 11:08
      Skoki narciarskie skonczyly sie i Jasiu Kutas (J.K.) przerzucil sie na polityke.
      Ostatnio wslawil sie pomiarami ze stoperem w reku czasu relacji na temat Jego
      Swietobliwosci Malysza I w niemieckiej TV.
      Tylko 7 sekund mowili o jego bostwie!!!! Kolejna prowokacja Niemcow!!!!

      A teraz Schröder znow chce "dokuczyc" Amerykanom a media osmielaja sie
      krytykowac wojne w Iraku!!!!!


    • rycho7 Gdzie jest JK bundes ministerstwo informacji 06.04.03, 11:35
      Moze nie jestes w stanie zauwazyc, ze niemieckie media sa bardziej wolne niz
      media w innych krajach. Nie maja centralnego osrodka kierowania w Pentagonie i
      prezentuja to co chca ogladac widzowie. Nie podobaja Ci sie niemieccy widzowie
      to jako V kolumna wezwij na pomoc dywizje USA. To Twoja "demokracja".
      • Gość: J.K. Rychu, troche konkretow.... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 11:43
        pisalem ogolnie, ale jak chcesz, moge troche konkretow podac:

        Oto probki niemieckich komentarzy:

        1. Amerykanie rzekomo (angeblich) rozbili dywizje Medina.
        (mimo, ze sa juz u wrot Bagdadu)

        2. Amerykanie cierpia na braki w zaopatrzeniu i nawet jedzenie jest racjonowane
        (o brakach w zaopatrzeniu armii irackiej ani slowa).

        3. Przy takiej przewadze technicznej sukcesy Amerykanow sa wiecej niz skromne
        (ani slowa o tym, ze taktyka USA zaklada minimalizacje strat, swoich i
        irackich)

        Itd, itp... nachalna propaganda, a nie podawanie rzeczywistego przebiegu
        dzialan na froncie...

        Porownaj te same informacje w TV polskiej, lub BBC...

        Ludzie mi donosza, ze nawet Arabska Al Jazira jest obiektywniejsza,
        niz niemiecka.
        • Gość: mic troche konkretow....?? IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 12:00
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > pisalem ogolnie, ale jak chcesz, moge troche konkretow podac:
          >
          > Oto probki niemieckich komentarzy:
          >
          > 1. Amerykanie rzekomo (angeblich) rozbili dywizje Medina.
          > (mimo, ze sa juz u wrot Bagdadu)

          Co w tym jest blednego lub przekreconego?

          > 2. Amerykanie cierpia na braki w zaopatrzeniu i nawet jedzenie jest
          > racjonowane

          Co w tej informacji mieloby byc zle, nieprawidlowe?

          > (o brakach w zaopatrzeniu armii irackiej ani slowa).

          A skad niemiecka TV ma otrzymywac informacje na ten temat? Domyslamy sie
          wszyscy co mialbys do powiedzenia, gdyby Niemcy powolali sie na iracke
          ministerstwo informacji..

          > 3. Przy takiej przewadze technicznej sukcesy Amerykanow sa wiecej niz skromne
          > (ani slowa o tym, ze taktyka USA zaklada minimalizacje strat, swoich i
          > irackich)

          W odniesieniu do poczatkowych oczekiwan, kiedy mowa byla o zdobyciu Bagdau w
          trzy dni, masowym poddawaniu sie calych dywizji irackich, kwiatach rzucanych na
          czolgi i spontanicznych powstaniach.

          > Itd, itp... nachalna propaganda, a nie podawanie rzeczywistego przebiegu
          > dzialan na froncie...

          "Rzeczywistego" przebiegu dzialan na froncie nie zna nikt. To jest wojna drogi
          ciolku. Wiele zmienia sie z minuty na minute. Szeregu informacji nie wolno
          nawet podac bo sa tajne. Spora czesc informacji bazuje na domyslach.

          "Konkrety", ktore podales swiadcza jedynie o stopniu zaawansowania twojej
          antyniemieckiej psychozy, ktora u ciebie juz podejrzewalem podczas twoich
          pomarow stoperem dlugosci doniesien o Malyszu.

          Zal mi cie. Musisz czuc sie strasznie wyobcowany w tym kraju.


          • Gość: J.K. Widac, ze nie ogladasz polskiej TV, BBC i ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 12:04
            arabskiej Al Jazira...
            nachalne naginanie rzeczywistosci do zalozonych tez w niemieckiej TV
            z latwoscia bys wtedy zauwazyl.
            • Gość: mic konkrety...konkrety.... IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 12:05
              Podaj jakies konkrety. Ale nie takie jak powyzej.
              Czekam.
        • rycho7 Konkrety wedlug V kolumny 06.04.03, 13:12
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > 1. Amerykanie rzekomo (angeblich) rozbili dywizje Medina.
          > (mimo, ze sa juz u wrot Bagdadu)

          Czy dopuszczono niezaleznych dziennikarzy do zweryfikowania informacji podanych
          przez Pantagon? Dziennikarze "osadzeni" sa jedynie tubami propagandowymi
          Pentagonu. Slowo rzekomo (angeblich) uswiadamia informacyjne zniewolenie przez
          Pentagon. Nie zyczysz sobie prawdy?

          > 2. Amerykanie cierpia na braki w zaopatrzeniu i nawet jedzenie jest
          racjonowane
          > (o brakach w zaopatrzeniu armii irackiej ani slowa).

          A masz na ten temat jakiekolwiek informacje? Sadzisz, ze armia iracka cofajac
          sie nie jest w stanie skorzystac z zapasow na zapleczu? Udowodnij to w
          jakikolwiek sposob.

          > 3. Przy takiej przewadze technicznej sukcesy Amerykanow sa wiecej niz skromne
          > (ani slowa o tym, ze taktyka USA zaklada minimalizacje strat, swoich i
          > irackich)

          Sa skromne. Poniewaz hi-tech made in USA przegrywa z natura - burza piaskowa.
          Ponadto pozostawianie niezdobytych miast na zapleczu frontu msci sie na
          logistace. Takich bledow strategicznych nie popelniano nawet w sredniowieczu.

          > Itd, itp... nachalna propaganda, a nie podawanie rzeczywistego przebiegu
          > dzialan na froncie...

          Czy dopuszczono niezaleznych dziennikarzy do zweryfikowania informacji podanych
          przez Pantagon?. Dziennikarze "osadzeni" sa jedynie tubami propagandowymi
          Pentagonu. Dziennikarze niemieccy mszcza sie na cenzurze USA wprowadzanej
          rzekomo w tym celu aby nie ponosic strat propagandowych. Nie zyczysz sobie
          prawdy? Demokracja polega miedzy innymi na tym, ze latwo przegrac zbyt mocno
          biorac za morde. To nie w smak V kolumnie?

          > Ludzie mi donosza, ze nawet Arabska Al Jazira jest obiektywniejsza, niz
          niemiecka.

          Dlatego amerykanscy hackerzy blokuja angielskojesyczny portal Al Jaziry? Czy
          nie masz umiaru w swym zaslepieniu?

          Pozdrawiam
      • Gość: Jas Re: Gdzie jest JK bundes ministerstwo informacji IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 12:56
        rycho7 napisał:

        > Moze nie jestes w stanie zauwazyc, ze niemieckie media sa bardziej wolne niz
        > media w innych krajach. Nie maja centralnego osrodka kierowania w Pentagonie i
        > prezentuja to co chca ogladac widzowie. Nie podobaja Ci sie niemieccy widzowie
        > to jako V kolumna wezwij na pomoc dywizje USA. To Twoja "demokracja".

        Nie maja centralnego osrodka,ale telewidz niemiecki ma CNN,BBC czy Blomberga itd.
        Podawane informacje mozna przeciez latwo porownac.Nie mowie juz o internecie,gdzie i amerykanskie Yahoo i niemiecka NTV probuja "wciskac" ludziom "prawde", czy szwajcarskie zrodla itd...Ale kto z nich pokazuje prawde ,bezstronnie?
    • Gość: hawk Re: Niemiecka TV - antyamerykanska glupota... IP: *.vc.shawcable.net 06.04.03, 11:46
      Gość portalu: J.K. napisał(a):

      > ogladam wlasnie niemieckie programy informacyjne...
      > Cala akcja Amerykanow w Iraku to "eine echte Blamage"
      > - czyli totalny blamaz, totalna kompromitacja...
      >
      > Mozna pasc ze smiechu...
      > Mowia wlasnie, ze Amerykanom nic nie wychodzilo...
      > Tylko az dziw bierze, ze sa w Bagdadzie..
      > - Chyba przez przypadek...
      >
      > Rzad Schrödera, zamiast skupisc sie na odnalezieniu sie w nowej sytuacji
      > nadal szuka dziuiry w calym, aby dokuczyc Amerykanom...
      >
      > Jest to polityka nieskuteczna i krotkowzroczna...

      A czego ty tam siedzisz w Niemczech i na gospodarzy plujesz? pewnie iz social w
      Niemczech jest wyzszy niz gdzie indziej, co?. Wyprowadz sie do tej ameryki, tam
      zamiast socjalu dostaniesz kupony do kuchni, moze ci te kupony oczy otworza!
      • Gość: J.K. odpisalem Ci na watku IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 12:06
        o Internecie...
        Nie lubie politycznej naiwnosci.
        jak sie nie rozumie polityki, to na Forum Swiat (polityka) nie zabiera sie
        glosu, tylko idzie sie np. na forum romantica...

        Goraco polecam te droge...
        • Gość: hawk Re: odpisalem Ci na watku IP: *.vc.shawcable.net 06.04.03, 12:16
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > o Internecie...
          > Nie lubie politycznej naiwnosci.
          > jak sie nie rozumie polityki, to na Forum Swiat (polityka) nie zabiera sie
          > glosu, tylko idzie sie np. na forum romantica...
          >
          > Goraco polecam te droge...

          Sluchaj J.K., dobrze ze sa na swiecie ludzie ktorzy sie przeciwstawiaja zlu.
          Gdyby ich nie bylo, swiat bylby swiatem dyktatury silniejszego.
          Rozwiazaniem tzw problemu irackiego nie musiala byc napasc. Trzeba bylo zasiasc
          do okraglego stolu, np. Szwajcaria proponowala to obydwu stronom, ale
          amerykanie zupelnie to zignorowali. Im trzeba wyprobowac nowa bron, i pozbyc
          sie niepotrzebnej i starej, pozatem iracka ropa zwroci koszty napadu, a w
          ameryce znowu troche sie ruszy ekonomia, ktora w znacznej czesci zalezy od
          sektora militarnego.
          • Gość: J.K. juz piszesz rozsadniej... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 13:34
            przypominam: ja nie jestem entuzjasta Busha, ani USA...tylko realista...
            staram sie te okropna rzeczywistosc tego Swiata mlodym ludziom jakos
            wytlumaczyc, a nie chwalic...
        • Gość: Mic recepta na zycie J.K. IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 12:49
          > Nie lubie politycznej naiwnosci.

          Co wedlug Jana K. rownoznaczne jest z polozeniem sie z wszystkim czterema
          lapkami do gory przed Georgem W. Bushem, obojetne co George W. Bush postanowi i
          zrobi.

          "Robienie na zlosc" - czytaj negacja agresywnej, bezprawnej i bezsensownej
          wojny - tak jak zrobili to Chirac i Schröder jest "brakiem REALIZMU".

          "Ameryka i tak zrobi co chce,
          gdyz ma olbrzymia przewage sily...
          zamiast wiec z nia walczyc i narazac sie na zniszczenie,
          lepiej jest z nia pertraktowac."


          J.K. to przyklad ucznia bitego na przerwach przez wyrosnietego brutala. Stad
          jego recepty na przewage i przemoc: lapki do gory i morda w kubel.


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5510174&a=5520345

          • Gość: Michał Niemcy, czyli SZOWINISCI udają pacyfistów IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.03, 13:13
            Ten "pacyfizm" jest zakłamany jak wasz idol, dawny Hitlerjunge Günter Grass.
            Wyłazi w z was nienawiść do USA, W.Brytanii i Polski za II wojnę swiatową
            i chęc odbudowy Wilkich Niemiec. Sam Grass niedawno powiedział, ze po 1990
            odzyskaliście suwerenność. Czyli co : wcześniej żyliście w niewoli jankesów ?
            Tyle tylko, że teraz nie zaczniecie wojny, bo z powodu tchórzostwa i dobrobytu
            mają za was "wojować" Francuzi i Rosjanie, wasi nowi koledzy.
            Jeżeli w Niemczech "pacyfisci" aż dotają ataku szału na widok Busha
            i wkładają Angelę Merkel do tyłka Busha, to jest to tylko parszywy szowinizm,
            a nie pacyfizm.
            Organizowany z góry bojkot towarów amerykańskich przypomina najgorsze nagonki
            na Żydów. Wkrótce zrobicie powtórkę Nocy Kryształowej i rozwalicie McDonaldy.

            PS ; moja słowa nie dotyczą tych mądrych Niemców, którzy popierają USA i
            przyjaźń z Polską, ja owa ANgela Merkel i wiekszość CDU.
            • Gość: mic Re: Niemcy, czyli SZOWINISCI udają pacyfistów IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 13:17
              Jak sie domyslam silne Niemcy z potezna armia, bombardujace co sie da, bylyby
              po twojej mysli.
              • Gość: J.K. sa jeszcze mozliwe Niewcy dystansujace sie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 18:42
                zarowno od Saddama za jego zbrodnie, jak i neutralnie odnoszace sie do akcji
                USA w Iraku...
                Tak postawa nie antagonizowania zarowno Amerykanow, jak i Swiata Islamu,
                bylaby dla Niemiec najbardziej rozsadna...
                • Gość: mic Niewcy dystansuja sie od jednego i drugiego IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 20:23
                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                  > zarowno od Saddama za jego zbrodnie, jak i neutralnie odnoszace sie do akcji
                  > USA w Iraku...

                  Jesli rzeczywiscie jestes przekonany, ze Niemcy w wiekszosci popieraja a nie
                  dystansuja sie od zbrodni Saddama, to jest to kolejny dowod twojej psychozy.

                  Niemcy odnosza sie KRYTYCZNIE wobec akcji w Iraku, czego ty nie jestes w stanie
                  zrozmiec. KRYTYCYZMU (tzn. otwartego prezentowania swojego zdania) nie bylo ci
                  dane niestety nigdy sie nauczyc. Ty swojego zdania nawet nie masz.
                  Twoim "zdaniem" jest zawsze tylko racja silniejszego.

                  > Tak postawa nie antagonizowania zarowno Amerykanow, jak i Swiata Islamu,
                  > bylaby dla Niemiec najbardziej rozsadna...

                  To wlasnie jest typowy punk widzenia kogos, kto wobec przewazajacej sily i
                  bezprawia jest w stanie jedynie polozyc sie z czterema lapkami do gory i merdac
                  przyjaznie ogonkiem.

                  Nie rozumiesz i nigdy nie zrozumiesz faktu, ze Niemcy sa i pozostana wiernym
                  sojusznikiem USA, mimo otwartego artykulowania swojej postawy sprzecznej z
                  wyobtrazeniami Amerykanow. To po prostu kwestia charakteru.

                  • Gość: J.K. zamieniles sie z Patr-iotka na rozum...??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 20:31
                    Niemcy potepiaja Saddama...
                    tak, zgoda...
                    a potem iracki minister dezinformacji wystepuje tu w TV dluzej,
                    niz dowodztwo USA w Katarze...
                    Sluchaj, mam nieco dziennikarskiego doswiadczenia...
                    Bo pisuje...

                    Nie opowiadaj mi bajek...

                    dobranoc.
                    • Gość: mic a ty cos takiego w ogole posiadasz? IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 21:06
                      No to juz cos. Niemcy DYSTANSUJA sie wiec od zbrodni Saddama a nie jest to
                      tylko "mozliwe", jak roilo ci sie w twoim kolejnym delirium.

                      Szkoda tylko, ze twoje delirium to stan trwaly. Mierzyles znow czas wystepu
                      irackiego ministra informacji? I jaki byl czas tym razem? Lepszy od Malysza?

                      Ja nie mierzylem, niestety. Ale przyznaje, ze nie majacych konca konferencji z
                      amerykanskimi generalami w Dorah jeszcze ani raz nie obejrzalem do konca....

                      Standartowe pytanie do ciebie: konkrety, konkrety, konkrety.....
                      Bo, ze jestes chory i to powaznie wiemy nie od dzis.
                      • Gość: J.K. POLITYKA NIEMIECKA na przyszlosc... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 21:27
                        (a jak widzisz, Twoja dyskusje o chorobach psychicznych sobie daruje...)

                        Polityka niemiecka ZAKLADA wystapienie razem z Francja z NATO...
                        i nie oszukujmy sie, ze tak nie jest...
                        Nie oceniam tego...
                        polityka, to nie jest kwestia oceny, zwlaszcza moralnej...
                        Uwazam jednak, ze nastawienie sie na Geschäfty ze Swiatem Arabskim
                        juz samodzielnie, bez zgody USA jest mozliwe...
                        Ale wysoce ryzykowne...

                        Nie wartosciuje tego...
                        Czas pokaze.. uwazam , ze sie mylicie...
                        Ale jak wygracie, to przyznam Wam racje.
                        Na to potrafie sie publicznie zdobyc...
                        • Gość: mic Re: POLITYKA NIEMIECKA na przyszlosc... IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 21:41
                          Gość portalu: J.K. napisał(a):

                          > (a jak widzisz, Twoja dyskusje o chorobach psychicznych sobie daruje...)
                          >
                          > Polityka niemiecka ZAKLADA wystapienie razem z Francja z NATO...
                          > i nie oszukujmy sie, ze tak nie jest...

                          I znow J.K. moje wolanie: konkrety, konkrety, konkrety.... Moze NATO sie
                          rozpadnie? Ale skad znow ta absurdalna i (chora) teza o spisku Francji i
                          Niemiec w ramach NATO?

                          > Nie oceniam tego...
                          > polityka, to nie jest kwestia oceny, zwlaszcza moralnej...

                          Mylisz sie. Ale nie oczekiwalem niczego innego. Francja i Niemcy przede
                          wszystkim ze wzgledow MORALNYXCH przeciwstawily sie USA. Jestes jednak zbyt
                          prosto poskladany, zeby to zrozumiec.

                          > Uwazam jednak, ze nastawienie sie na Geschäfty ze Swiatem Arabskim
                          > juz samodzielnie, bez zgody USA jest mozliwe...
                          > Ale wysoce ryzykowne...

                          Nie ma takiego "Geschäftu" ze swiatem arabskim, na ktorym Niemcy moglyby zyskac
                          wiecej niz na utracie sojuszu z USA. Ale mimo to Niemcy opowiedzialy sie
                          OBECNIE przeciw posunieciu USA. To nie wynik wyrachowania ale kwestia
                          charakteru, zwyczajnej odwagi cywilnej. Szkoda, ze ani o jednym ani o drugim
                          nie masz zielonego pojecia jak i o tym, ze stawianie na takie wartosci moze byc
                          bardziej lukratywne niz najlepszy kontrakt.
                          To wlasnie te wartosci wykatapultowaly po II WS USA do tego, czym sa obecnie.

                          > Nie wartosciuje tego...
                          > Czas pokaze.. uwazam , ze sie mylicie...
                          > Ale jak wygracie, to przyznam Wam racje.
                          > Na to potrafie sie publicznie zdobyc...

                          "Wy"? Jak widze, juz z objawami manii przesladowczej...
                          • Gość: J.K. Dobranoc, Mic... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 21:47
                            tak, tak, ja i Mr. President Bush, chorujemy na te sama chorobe psychiczna...

                            Wybacz, koncze , bo mam inne obowiazki...

                            Z ciekawosci dodam , ze Cigaro-friend, Clinton , calkowicie popiera Busha

                            dobranoc
                            • Gość: mic Re: Dobranoc, Mic... IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 21:56
                              Gość portalu: J.K. napisał(a):

                              > tak, tak, ja i Mr. President Bush, chorujemy na te sama chorobe psychiczna...

                              Macie zdumiewajaco wiele podobienstw. To fakt.

                              > Z ciekawosci dodam , ze Cigaro-friend, Clinton , calkowicie popiera Busha

                              I co? Clinton jednak plany Wolfowitza, na ktorych bazuje obecna agresja w Iraku
                              wyrzucil do kosza.
            • Gość: marek Re: Niemcy, czyli SZOWINISCI udają pacyfistów IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 22:18
              Co ty za glupoty wipisujesz! Mieszkam w Niemczech i o jakims bojkotowaniu
              towarow amerykanskich nie slyszalem. Naprawde, absolutne ZERO. Niemcy sami zyja
              z exportu i to byloby nielogiczne posuniencie.
    • Gość: J.K. STANISLAW LEM o niemieckiej TV.... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 13:19
      Poniewaz niektorzy zarzucaja mi tu proamerykanizm i antyniemieckosc
      (ani jedno, ani drugie nie jest prawda)
      cytuje fragment artykulu Stanislawa Lema
      ("Operacja Iracka", Tygodnik Powszechny Nr. 14 (2804))

      Cyt: "zestawienie wiadomosci o wojnie irackiej... stwarza wrazenie,
      jakby telewizja ta stala sie filia telewizji Saddama Husseina.
      Wszystko, co wskazuje na niekorzystny bieg amerykanskiej inkursji
      Niemcy staranni prezentuja...
      Stronnosc ta jest prawdziwie niezbyt chwalebna"
      • tomek9991 Re: STANISLAW LEM o niemieckiej TV.... 06.04.03, 13:40
        Niestety Lem ma rację.
        Nie dość, że sprzyjanie Irakowi wyłazi na każdym kroku, to jeszcze towarzyszy
        temu skrajnie histeryczny ton i przymusowe zabieranie na demonstracje
        antyamerykańskie dzieci ( szkoły zamiast lekcji organizują często te wiece
        nienawiści wobec USA ).
        Byłem przerażony, kiedy w ARD dosłownie szczuto młodych ludzi na jankesów i to
        na żywo ze szkoły w St.Blasien.
        • Gość: J.K. Nie mam pretensji do zwyklych Niemcow... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 16:37
          ale sprzyjajacy SPD dziennikarze jawnie naruszaja reguly nie tylko dobrego
          smaku, ale i obiektywizmu, ocierajac sie o propagande w stylu NSDAP i Göbbelsa

          Poniewaz sam jestem przekonanym Socjaldemokrata (ale nie czlonkiem SPD)
          szczegolnie mnie to boli.
          • Gość: as Re: Nie mam pretensji do zwyklych Niemcow... IP: *.pool.mediaWays.net 06.04.03, 16:43
            Dr. nie pier...olcie.Nie mylcie ARD z CNN.
            • Gość: J.K. Moja analiza programu CNN w ogole nie uwzgledniala IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 18:19
              nie jestem o nim dobrego zdania...
              • Gość: Jerzy Re: Moja analiza programu CNN w ogole nie uwzgled IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 06.04.03, 18:36
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > nie jestem o nim dobrego zdania...


                Do moich poprzednich uwag o TV: jakby prawem paradoksu narzucone Niemcom przez
                Amerykanow nieznosne wedzidlo, obrocilo sie przeciw nim samym w najmniej
                spodziewanym momencie.
                Brak mozliwosci wentylacji politycznych opinii i pogladow zawsze jest grozny.
          • Gość: mic Re: Nie mam pretensji do zwyklych Niemcow... IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 20:24
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > ale sprzyjajacy SPD dziennikarze jawnie naruszaja reguly nie tylko dobrego
            > smaku, ale i obiektywizmu, ocierajac sie o propagande w stylu NSDAP i Göbbelsa
            >
            > Poniewaz sam jestem przekonanym Socjaldemokrata (ale nie czlonkiem SPD)
            > szczegolnie mnie to boli.

            Podsun wiarygodne dowody tej manipulcji "socjaldemokrato". Ciagle na nie czekam.
            • Gość: J.K. daj spokoj... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 21:32
              i wlacz niemiecka TV...
              Amerykanie sa juz pod Bagdadem, ale kazde amerykanskie zwyciestwo
              jest opatrzone slowem "angeblich"...
              ile lat zyjesz na tym Swiecie, zebys nie wiedzial o co chodzi...???

              Dobranoc
              • Gość: mic ...a dam, bo pomoc ci i tak nie jestem w stanie. IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 21:53
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > i wlacz niemiecka TV...
                > Amerykanie sa juz pod Bagdadem, ale kazde amerykanskie zwyciestwo
                > jest opatrzone slowem "angeblich"...
                > ile lat zyjesz na tym Swiecie, zebys nie wiedzial o co chodzi...???

                O co? Masowe preparowanie informacji, manipulacje spoleczenstwa na masowa skale
                przez nazistowsko-lewicowo-zydowska masonerie niemiecka?

                Tak sie sklada, ze ogladam przede wszystkim niemiecka TV. Ale bez stopera :-)
                i bez tak paranoidalnych uprzedzen jak ty.
                Nie podoba ci sie slowo "angeblich" (ponoc, prawdpodobnie). A wiesz dlaczego?
                Bo tam jest wojna.
                Wiekszosc informacji, nawet potwierdzonych przez wiekszosc stacji nie jest do
                konca sprawdzona. Mnostwo informacji dopiero po wielu dniach okazuje sie jako
                nieprawdziwe. Przeciez nawet podczas niekonczacych sie konferencji dowodztwa US-
                Army w Dorah, TRANSMITOWANYCH NA OKRAGLO przez niemiecka TV, duza czesc
                odpowiedzi brzmi: "nie mamy na ten temat jeszcze dokladnych informacji".

                Co wypisywalbys tutaj, gdyby niemiecka TV korygowala masowo informacje podane
                wczesniej bez uzupelnienia "angeblich"?

                Falszerswo!!! Schadenfreude!!!! Manipulacja!!!!
                Postaralem wczuc sie w twoj stan ducha. Nie wiem czy mi sie do konca udalo :-)
              • Gość: marek Re: daj spokoj... IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 22:28
                I slusznie. Np.Basre zdobyly wojska alianckie juz w 2 dniu wojny i jak dobrze
                wiemy Basra jeszcze nie jest zdobyta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja