polski_francuz
08.01.07, 14:55
Te kilka kilogramow za duzo polaczone z ogolnym rozleniwieniem robia trudne
powrot do pracy i do sportowych przyzwyczajen.
Do moich nalezy m.in. poludniowy tenis z mlodszym nieco kolega. I dzisiaj
zesmy sie zmierzyli. I poziom rzeczywiscie troche byl gorszy niz zazwyczaj.
Te kilka kilogramow trzeba bedzie koniecznie stracic, powiedzielismy sobie
popijajac piwo po meczu:)
A jak wam poswiateczny powrot w kierat idzie?
PF