goldbaum
09.01.07, 09:51
Atak na Iran przy uzyciu "taktycznych" ladunkow atomowych bylby precedensem,
lamiacym dotychczasowy konsens w kwestii (nie)uzywania tej broni na swiecie.
Byloby to rozkrecenie nowej, chyba najniebezpieczniejszej dla ludzkosci
spirali agresji. Nasladowcy i odwetowcy, z pelnym poczuciem racji (to chyba
jest najgorsze) to przeciez tylko kwestia czasu.
I tak mialo byc pieknie po rozpadzie ZSRR. Zamiast nowego wspanialego ladu na
swiecie mielismy - dzieki Wolfowitzom i innym omletom - spadek po rowni
pochylej do chaosu: Najpierw zupelna kompromitacje najwiekszego kapitalu
Zachodu jakim byly jego normy moralne a w perspektywie mamy wojny atomowe,
ktorych udalo uniknac sie przez ponad 40 lat zimniej wojny....
Dziekujemy wam Wolfowitze i Omlety.
Daj malpie brzytwe....