ghotir
13.01.07, 06:59
Musialem udac sie na "obowiazkowa konferencje". Te trzy dni zaczely sie od
panienki. Byla cala w usmiechach kiedy zobaczyla szpakowatego,
usmiechnietego, bialego facia - to ja - wchodzacego do sali. Usmiech zniknal
z twarzy panienki kiedy ten facio pozdrowil ja z akcentem. Gorzej, twarz
panienki wygladala troche tak jakby ja ukasil jadowity waz. Ja sumuje takie
doswiadczenia pod naglowkiem: w Ameryce Pln. jestem w porzadku tak dlugo jak
trzymam morde na klodke. Zechcielibyscie podzielic sie Waszymi
doswiadczeniami?