galaxy2099
09.04.03, 01:18
Alez prosze panstwa.
Nie wymagajmy od ONZ podejmowania blyskawicznych i zdecydowanych
decyzji. Dajmy im na przedyskutowanie TROCHE czasu, kilka lat
mysle wystarczy. Zreszta w tym czasie problem moze rozwiaze sie
sam, albo rozwiaza go Amerykanie i "spolecznosc miedzynarodowa"
bedzie mogla sie zajac rozwiazywanie innych swiatowych problemow
czyli dyskutowaniem lub prowadzeniem "konstruktywnego dialogu".