Wojna w Iraku jest wojną o charakter przywództw...

IP: 207.181.167.* 09.04.03, 16:16
...i wprowadzenie demokracji w Iraku....
...Drugi wydaje się już bardzo wątpliwy. Amerykański zamiar, by
doszło do obalenie dyktatury w Iraku, jeśli odczytywać go
literalnie jako chęć przeniesienia na grunt lokalny zachodnich
standardów społeczeństwa i państwa demokratycznego, pozostaje
myśleniem życzeniowym...

Tak tez mowiono kiedys o Niemczech i Japoni, i okazalo sie to
bzdura ! Oba kraje sa dzis nie tylko demokracjami ale nawet jej
filarami w swoim otoczeniu ! Oba tez nigdy wczesniej nie mialy z
demokracja wielkich doswiadczen ?
Nikt nie odpowiedzial jednoznacznie dlaczego ma sie to w Iraku
nie udac !


Deislamizacja, dekomunizacja, deratyzacja....

    • Gość: x nie bedzie demokracji w Iraku. Ani w afganistanie IP: *.spa.umn.edu 09.04.03, 17:25
      Gość portalu: Lysy napisał(a):

      > Nikt nie odpowiedzial jednoznacznie dlaczego ma sie to w Iraku
      > nie udac !

      ja ci moge odpowiedziec jednoznacznie: bo niemcy i japonia to
      WYJATKI.

      Ludzie ktorzy znaja troche wiecej historii niz II w.sw. to
      wiedza.

      To co mamy teraz juz niestety przerabialismy: w Grenadzie, Haiti,
      Chile, Gwatemali, Indonezji, Wietnamie, Nikaragui. Wszedzie tam
      USA argumentujac za 'demokracja' wpowadzalo tortury i masowe
      ludobojstwo.

      Zachecam do przeczytania o tym jak CIA instalowala Husajna -
      dokladnie tak jak to robia teraz. Juz w amerykanskiej TV slyszy
      sie ze 'znalezli wyksztalconego, inteligentnego generala' ktory
      moglby zastapic Husajna...

      I gdzie ta obiecana 'demokracja'?

      Pewnie ze Husajna nie powinno byc w Iraku - CIA nie powinna byla
      go tam nigdy instalowac, i nie chce zeby to nadal twalo. Zgoda na
      te wojne to zgoda na kontynuowanie takich praktyk, trzeba
      spojrzec prawdzie w oczy.

      Polecam art. z NYT o inspirowanych przez CIA puczach w Iraku.
      Bylo ich kilka. Ktory z nich 'rozwiazal problemy'? Zaden.

      A Tyrant 40 Years in the Making

      By ROGER MORRIS New York Times - March 14, 2003

      psychoanalystsopposewar.org/resources_files/ATyrant40YearsIinTheMaking_Morris_NY
      T.htm
      • dziewczynka_z_zapalkami Re: nie bedzie demokracji w Iraku. Ani w afganist 10.04.03, 00:07
        Gość portalu: x napisał(a):

        > Gość portalu: Lysy napisał(a):
        >
        > > Nikt nie odpowiedzial jednoznacznie dlaczego ma sie to w
        Iraku
        > > nie udac !
        >
        > ja ci moge odpowiedziec jednoznacznie: bo niemcy i japonia to
        > WYJATKI.
        >
        > Ludzie ktorzy znaja troche wiecej historii niz II w.sw. to
        > wiedza.
        >
        > To co mamy teraz juz niestety przerabialismy: w Grenadzie,
        Haiti,
        > Chile, Gwatemali, Indonezji, Wietnamie, Nikaragui. Wszedzie
        tam
        > USA argumentujac za 'demokracja' wpowadzalo tortury i masowe
        > ludobojstwo.
        >
        > Zachecam do przeczytania o tym jak CIA instalowala Husajna -
        > dokladnie tak jak to robia teraz. Juz w amerykanskiej TV
        slyszy
        > sie ze 'znalezli wyksztalconego, inteligentnego generala'
        ktory
        > moglby zastapic Husajna...
        >
        > I gdzie ta obiecana 'demokracja'?
        >
        > Pewnie ze Husajna nie powinno byc w Iraku - CIA nie powinna
        byla
        > go tam nigdy instalowac, i nie chce zeby to nadal twalo.
        Zgoda na
        > te wojne to zgoda na kontynuowanie takich praktyk, trzeba
        > spojrzec prawdzie w oczy.
        >
        > Polecam art. z NYT o inspirowanych przez CIA puczach w Iraku.
        > Bylo ich kilka. Ktory z nich 'rozwiazal problemy'? Zaden.
        >
        > A Tyrant 40 Years in the Making
        >
        > By ROGER MORRIS New York Times - March 14, 2003
        >
        >
        psychoanalystsopposewar.org/resources_files/ATyrant40YearsIinThe
        Making_Morris_N
        > Y
        > T.htm

        Nie ufam ani odrobinę liberalnej i lewicującej amerykańskiej
        inteligencji. To synowie i wnukowie tych, którzy w latach
        czterdziestych zacierali sprawę Katynia i szczeze wierzyli, że
        tow. Stalin jest "dobrym wujkiem Joe" (pisali zresztą całą masę
        bzdetów na ten temat)
        • Gość: Vinka Re: nie bedzie demokracji w Iraku. Ani w afganist IP: *.nv.nv.cox.net 10.04.03, 01:00
          dziewczynka_z_zapalkami napisała:

          >
          > Nie ufam ani odrobinę liberalnej i lewicującej amerykańskiej
          > inteligencji. To synowie i wnukowie tych, którzy w latach
          > czterdziestych zacierali sprawę Katynia i szczeze wierzyli, że
          > tow. Stalin jest "dobrym wujkiem Joe" (pisali zresztą całą masę
          > bzdetów na ten temat)

          alez oni teraz sa teraz prawica i siedza i sa doradcami juniora.
          • Gość: Malpa Profesor z Pultuska: sam masz kompleksy "ekspercie" IP: *.wre.adelphia.net 10.04.03, 05:03
    • Gość: Arczyslaw Oswiecony kolonializm IP: *.sympatico.ca 09.04.03, 17:35
      Charakter przywodctwa USA w swiecie zostal juz okreslony w tzw.
      doktrynie Busha, ogloszonej w zeszlym roku, ktora oparta jest
      generalnie na prawie Ameryki do jednostronnego uzycia sily.
      Irak jest tego pierwszym przykladem. Nieporadnosc dyplomacji i
      propagandy amerykanskiej, ktora nie potrafila przekonac
      wiekszosci swiata (z Rada Bezpieczenstwa wlacznie) o potrzebie
      tej wojny, by w koncu skoncentrowac sie na "humanitarnych"
      haslach o demokracji i wyzwoleniu Irakijczykow, pokazuje
      jedynie jak malo wazne w tym wszystkim sa dla USA interesy
      samego Iraku. Co do propagowania demokracji, to rowniez nalezy
      przyjac, ze nie chodzi tu o demokracje typu "zachodniego", ale
      o demokracje typu "jordanskiego" czy "egipskiego". Wystarczy
      spojrzec na Kuweit, czy Afganistan, "wyzwolony" przez tychze
      Amerykanow, by zrozumiec o co chodzi. Pro-amerykanski rzad,
      fasada demokracji i pelna swoboda dzialania dla amerykanskich
      korporacji, z nieograniczonym dostepem do bazy surowcowej.
      To sie nazywa "oswiecony kolonializm".
      • Gość: albo Re: Oswiecony kolonializm IP: *.lsanca2.dsl-verizon.net 09.04.03, 20:08
        A jakie sa te surowce w Afganistanie? Opium?
        We wczesniejszej wypowiedzi ktos pisal, ze CIA instalowala
        Husajna. czy ludzie nie wiecie, ze wszystko to dzialo sie przed
        upadkiem ZSRR i mialo to byc przeciw waga dla Iranu, gdzie
        nienawidzili USA- walka komunizmem byla priorytetem.
        Artykul z New York Times? a moze zacytujesz inne artykuly z tej
        gazety? gdy pisali, ze wojna nie ma sensu, ze to wojna o rope,
        ze Irakijczycy bede zabijani, ze USA idzie sama ( a te
        wszystkie kraje co ich wspomagali to sie nie licza) - widzial
        ktos w telewizji Irakijczykow z jezdzacych po Bagdadzie z
        wielkim napisaem - "Zywe Tarcze wracajcie do domu" - ja
        widzialem. widzial moze ktos starca calujacego Busha zdjecie?
        Widzial ktos z was ponad 100 dzieciakow uwolnionych przez
        marines z wiezienia - siedzili tam za to ze do mlodziezowej
        parti BAATH nie chcieli sie zapisac - dzieciakow calujacych
        zolnierzy? nie widzial nikt? moze nie ta stacje ogladacie i
        moze dlatego takie glupoty ciagle piszecie.
    • Gość: bk Re: Wojna w Iraku jest wojną o charakter przywódz IP: *.minntech.com 09.04.03, 18:28
      Gość portalu: Lysy napisał(a):

      > ...i wprowadzenie demokracji w Iraku....
      > ...Drugi wydaje się już bardzo wątpliwy. Amerykański zamiar,
      by
      > doszło do obalenie dyktatury w Iraku, jeśli odczytywać go
      > literalnie jako chęć przeniesienia na grunt lokalny zachodnich
      > standardów społeczeństwa i państwa demokratycznego, pozostaje
      > myśleniem życzeniowym...
      >
      > Tak tez mowiono kiedys o Niemczech i Japoni, i okazalo sie to
      > bzdura ! Oba kraje sa dzis nie tylko demokracjami ale nawet
      jej
      > filarami w swoim otoczeniu ! Oba tez nigdy wczesniej nie mialy
      z
      > demokracja wielkich doswiadczen ?
      > Nikt nie odpowiedzial jednoznacznie dlaczego ma sie to w Iraku
      > nie udac !
      >
      >
      > Deislamizacja, dekomunizacja, deratyzacja....

      Predzej wlosy urosna na twej lysinie niz amerykanie utworza w
      Iraku demokracje.
      > Przeciez chodzi tu rope i bezpieczenstwo Izraela, dominacje
      militarna i gospodarcza w tym regionie i sprawdzenie nowych
      bombek przy okazji,
    • dziewczynka_z_zapalkami Re: Wojna w Iraku jest wojną o charakter przywódz 10.04.03, 00:03
      Gość portalu: Lysy napisał(a):

      > ...i wprowadzenie demokracji w Iraku....
      > ...Drugi wydaje się już bardzo wątpliwy. Amerykański zamiar,
      by
      > doszło do obalenie dyktatury w Iraku, jeśli odczytywać go
      > literalnie jako chęć przeniesienia na grunt lokalny
      zachodnich
      > standardów społeczeństwa i państwa demokratycznego, pozostaje
      > myśleniem życzeniowym...
      >
      > Tak tez mowiono kiedys o Niemczech i Japoni, i okazalo sie to
      > bzdura ! Oba kraje sa dzis nie tylko demokracjami ale nawet
      jej
      > filarami w swoim otoczeniu ! Oba tez nigdy wczesniej nie
      mialy z
      > demokracja wielkich doswiadczen ?
      > Nikt nie odpowiedzial jednoznacznie dlaczego ma sie to w
      Iraku
      > nie udac !
      >
      >
      > Deislamizacja, dekomunizacja, deratyzacja....

      Deislamizaci nie da się przeprowadzić. Z resztą się zgadzam.
      >
    • Gość: Emi a co z dekolonializacja? IP: *.nv.nv.cox.net 10.04.03, 01:03
    • Gość: luk Re: a ile znasz "demokratycznych państw arabskich? IP: *.oskarwegner.com.pl 10.04.03, 10:07
      no i z tą deislamizacją to już lekka przesada...
    • Gość: t. Re: Wojna w Iraku jest wojną o charakter przywódz IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 11:10
      Pan profesor nie zdradza swych humanistycznych sympatii.
      Pisze, że wojna w Wietnamie była klęską militarną.
      Na pewno wie co pisze i wiele o Wietnamie wie.
      Są jednak opinie i to fachowców - przeciwne tej.
      To, że się stamtąd wycofali wielu postrzega jako wynik
      niemożności skutecznego, odpowiedzialnego przejęcia przywództwa
      przez elitę Wietnamu Południowego.
      Przecież nie chciano tam zakładać kolejnego stanu Ameryki
      Północnej, a jedynie dopomóc w utrzymaniu kierunku
      prozachodniego, rozwijania demokracji.
      Prawdopodobnie powierzono po srtonie wietnamskiej to zadanie
      nieodpowiednim ludziom.
      Trudno powiedzieć jak by potoczyły się wypadki, gdyby komuniści
      gładko przejęli Wietnam Południowy. Teoria domina nie sprawdziła
      się, ale może dlatego, że przez 10 lat powstrzymywano jej
      realizację.
      Wyjście Amerykanów z Wietnamu nie było spowodowane klęską
      militarną, ale zwycięstwem strategii politycznej nad militarną.
      Powstał plan wietnamizacji konfliktu (tak wielu uważa).

      Na koniec pan profesor przytacza ideały amerykańskie z XIX i XX
      wieku, oraz konieczności odbudowania kapitału moralnego.
      Ale czy można porównywać Amerykę z wieku XIX, kiedy inna była
      jej pozycja, inny rozkład sił na świecie, inna wiedza i
      możliwości reagowania?
      Jeżeli zaś chodzi o kapitał moralny Ameryka jak cały świat musi
      walczyć z upadkiem norm społecznych. W temacie jednak
      wrażliwości na problemy nieswoje wydaje mi się, że A. nie ma
      sobie równych w gotowości niesienia pomocy innym.
      Wiele jest obszarów na świecie, gdzie słabi są pozostawieni sami
      sobie, ale możliwości US też nie są nieograniczone i też do
      pewnego stopnia ogarnia ich syndromem obojętności.
      Większy niepokój budzą zdecydowanie ci, którzy nie mogą, nie
      chcą reagować na problemy innych, a przy sprzeciwiają się tym,
      którzy ten wysiłek podejmują. Przyklaskują dla podtrzymania swej
      obecności na scenie politycznej swym społeczeństwom
      ogarniętym „ostrym obłędem”, strachem przed gniewem obcych
      ekstremistów, paniczną chęcią zachowania spokoju, wolących
      tyranów niż walkę z nimi.
    • Gość: Bzyk Ćmilewicz Re: Wojna w Iraku jest wojną o charakter przywódz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.04.03, 15:29
      Szkoda, że nie ma zdjęcia pani Pciółkowskiej, ma bardzo seksy
      nazwisko.
    • Gość: pacyfista Poczatek konca amerykanskiego imperium IP: *.119.203.62.dial.bluewin.ch 10.04.03, 18:38
      Patrz: www.panstwozla.pl
    • Gość: Boholt Re: Wojna w Iraku jest wojną o charakter przywódz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.03, 17:46
      Lenin nazwał pacyfistów "pozytecznymi głupcami" i stwierdził, że
      ich starania nie są w stanie wywołać wojen ale są do ich
      wywołania niezbędne. Jakże charakterystyczne jest iż nie było
      demonstracji pacyfistycznych podczas wojny w Afganistanie, a
      obecnie "pożyteczni głupcy" zalewają ulice Zachodu. Poprostu na
      Afganistan Rosja wyraziła zgodę a na Bagdad nie. Wielotysięczne
      mordy w Somalii nikomu nie przeszkadzały, ale próba ich
      przerwania wyroiła pacyfistów z wrzaskami na imperialistyczną
      interwencję.
      Muślę, że rezultat interwencji w Iraku jest upokorzeniem dla
      Rosji, która w prawdzie pokazała, że nadal steruje
      milionami "pożytecznych głupców" na całym świecie ale Bush robi
      swoje.
      Przyznam, że obecny prezydent USA stanowi wielki powód chwały
      dla tego kraju. Okazuje się, że system rządów w USA jest tak
      sprawny i mądry iż niezbyt rozgarnięty dżentelmen mający za sobą
      odpowiednie zaplecze doradcze jest w stanie dokonywać posunięć
      godnych męża stanu najwyższej próby. I jest w stanie
      zrehabilitować swój kraj i nazwisko za zbrodniczą głupotę ojca,
      który nie dobił tyrana w imię kalkulacji politycznych i zdradził
      setki tysięcy irakijczyków którzy go poparli 12lat temu,
      skazując ich na tortury i śmierć z ręki Saddama.
    • Gość: Emc2 okno do ameykanskiej duszy IP: *.nv.nv.cox.net 13.04.03, 18:16
      www.nytimes.com/2003/04/13/international/worldspecial/13MOOD.html?pagewanted=1
Pełna wersja