polski_francuz
20.01.07, 18:43
Dyskutowanie i przekonywanie jest trudna sztuka. Inczej przekonuja dyskutanci
z fakultetow filozoficznych uniwerkow, albo studencji teologii inaczej
menedzerowie.
Jednym chodzi o jakas tam prawde. Czy Bog istnieje? Ilu diablow sie miesci w
jednej szpilce?...drugim chodzi o to, zeby w miare dobrze i szybko praca
zostala wykonana i zeby ludzie sie do jakiejs wizji swiata przekonali. Nawet
jesli troche powierzchownie...to niewazne. Stwarza sie nowa jakosc i sprawy
sie tocza po nowemu.
Skad manadzerowie czerpia swoja madrosc? Ano od wyzszego menadzera. A skad
ten? od rady nadzorczej. A skad rada? ano z rozwazan strategicznych wizji
przedsiebiorstwa w przyszlosci.
Praca okresla swiadomosc i sposob dyskutowanie staje sie nawykiem.
I dla jednych i dla drugich.
Jakis sposob dyskusji wam sie bardziej podoba?
PF