Dawid Warszawski: Kalifat Europa?

10.04.03, 22:11
Ave,
ten stary syjonista znowu skopiował moją prognozę, od dawna przecież pisałem,
że przyszłością Europy jest stworzenie Kalifatu.
T.



Polityczna prognoza pogody według Dawida Warszawskiego

Dawid Warszawski 10-04-2003, ostatnia aktualizacja 10-04-2003 14:45

(...)

Choć ruch antywojenny wojny nie powstrzymał, a na domiar złego Amerykanie ją
wygrali, to dla milionów europejskich muzułmanów demonstracje stały się
politycznym triumfem. Oto bowiem oni, dotąd marginalizowani, wykluczeni z
domniemanego judeochrześcijańskiego europejskiego dziedzictwa, odnaleźli się
nagle w samym sercu politycznego konsensusu w swoich nowych krajach
zamieszkania. Francja, gdzie muzułmanie stanowią już 7 proc. ludności,
poparła ich właśnie, kosztem zerwania ze swoimi wyzwolicielami sprzed ponad
pół wieku. Nawet w toczącej wojnę Anglii więcej obywateli podzielało postawy
muzułmanów niż własnego rządu. To sukces już nie tylko polityczny, lecz
egzystencjalny. To uobywatelnienie muzułmanów Europy - a obywatele głosują.
Odtąd wyraźny zwrot w stronę USA musiałby dla partii rządzących zakończyć się
przy najbliższych wyborach klęską zadaną przez muzułmańskich wyborców. Z taką
perspektywą będzie musiał się nawet, mimo wojennego triumfu, liczyć premier
Blair. Tym bardziej Paryż i Berlin nie zmienią kursu. Co najwyżej z
antyamerykańskiej solidarności wyłamać się może toczący nadal z muzułmanami
wojnę prezydent Putin.

Ten triumf europejskich muzułmanów to dobra wiadomość dla demokracji. Oznacza
ona także decydujący krok ku Europie wielokulturowej, w której - jak w USA -
asymilacja będzie opcją, a nie koniecznością. Amerykańscy muzułmanie zapewne
nie popierają wojny, lecz USA przywykły do wewnętrznej różnorodności, także i
politycznej. Europa będzie musiała się jej nauczyć. W międzyczasie Europa
stanie się zapewne jeszcze bardziej antyamerykańska - i antyizraelska. To zła
wiadomość, bo wzmacniać będzie skrajne odłamy Palestyńczyków i przyszłych
irackich antyamerykańskich terrorystów, przekonanych, że mogą co najmniej
liczyć na europejską Schadenfreude. Europa mogła być na Bliskim Wschodzie
mediatorem. Tę szansę właśnie, zapewne bezpowrotnie, straciła.
    • titus_flavius Re: Dawid Warszawski: Kalifat Europa? 11.04.03, 09:13
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > ten stary syjonista znowu skopiował moją prognozę, od dawna przecież pisałem,
      > że przyszłością Europy jest stworzenie Kalifatu.
      > T.
      >
      >
      >
      > Polityczna prognoza pogody według Dawida Warszawskiego
      >
      > Dawid Warszawski 10-04-2003, ostatnia aktualizacja 10-04-2003 14:45
      >
      > (...)
      >
      > Choć ruch antywojenny wojny nie powstrzymał, a na domiar złego Amerykanie ją
      > wygrali, to dla milionów europejskich muzułmanów demonstracje stały się
      > politycznym triumfem. Oto bowiem oni, dotąd marginalizowani, wykluczeni z
      > domniemanego judeochrześcijańskiego europejskiego dziedzictwa, odnaleźli się
      > nagle w samym sercu politycznego konsensusu w swoich nowych krajach
      > zamieszkania. Francja, gdzie muzułmanie stanowią już 7 proc. ludności,
      > poparła ich właśnie, kosztem zerwania ze swoimi wyzwolicielami sprzed ponad
      > pół wieku. Nawet w toczącej wojnę Anglii więcej obywateli podzielało postawy
      > muzułmanów niż własnego rządu. To sukces już nie tylko polityczny, lecz
      > egzystencjalny. To uobywatelnienie muzułmanów Europy - a obywatele głosują.
      > Odtąd wyraźny zwrot w stronę USA musiałby dla partii rządzących zakończyć się
      > przy najbliższych wyborach klęską zadaną przez muzułmańskich wyborców. Z taką
      > perspektywą będzie musiał się nawet, mimo wojennego triumfu, liczyć premier
      > Blair. Tym bardziej Paryż i Berlin nie zmienią kursu. Co najwyżej z
      > antyamerykańskiej solidarności wyłamać się może toczący nadal z muzułmanami
      > wojnę prezydent Putin.
      >
      > Ten triumf europejskich muzułmanów to dobra wiadomość dla demokracji. Oznacza
      > ona także decydujący krok ku Europie wielokulturowej, w której - jak w USA -
      > asymilacja będzie opcją, a nie koniecznością. Amerykańscy muzułmanie zapewne
      > nie popierają wojny, lecz USA przywykły do wewnętrznej różnorodności, także i
      > politycznej. Europa będzie musiała się jej nauczyć. W międzyczasie Europa
      > stanie się zapewne jeszcze bardziej antyamerykańska - i antyizraelska. To zła
      > wiadomość, bo wzmacniać będzie skrajne odłamy Palestyńczyków i przyszłych
      > irackich antyamerykańskich terrorystów, przekonanych, że mogą co najmniej
      > liczyć na europejską Schadenfreude. Europa mogła być na Bliskim Wschodzie
      > mediatorem. Tę szansę właśnie, zapewne bezpowrotnie, straciła.
    • titus_flavius Re: Dawid Warszawski: Kalifat Europa? 12.04.03, 07:09
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > ten stary syjonista znowu skopiował moją prognozę, od dawna przecież pisałem,
      > że przyszłością Europy jest stworzenie Kalifatu.
      > T.
      >
      >
      >
      > Polityczna prognoza pogody według Dawida Warszawskiego
      >
      > Dawid Warszawski 10-04-2003, ostatnia aktualizacja 10-04-2003 14:45
      >
      > (...)
      >
      > Choć ruch antywojenny wojny nie powstrzymał, a na domiar złego Amerykanie ją
      > wygrali, to dla milionów europejskich muzułmanów demonstracje stały się
      > politycznym triumfem. Oto bowiem oni, dotąd marginalizowani, wykluczeni z
      > domniemanego judeochrześcijańskiego europejskiego dziedzictwa, odnaleźli się
      > nagle w samym sercu politycznego konsensusu w swoich nowych krajach
      > zamieszkania. Francja, gdzie muzułmanie stanowią już 7 proc. ludności,
      > poparła ich właśnie, kosztem zerwania ze swoimi wyzwolicielami sprzed ponad
      > pół wieku. Nawet w toczącej wojnę Anglii więcej obywateli podzielało postawy
      > muzułmanów niż własnego rządu. To sukces już nie tylko polityczny, lecz
      > egzystencjalny. To uobywatelnienie muzułmanów Europy - a obywatele głosują.
      > Odtąd wyraźny zwrot w stronę USA musiałby dla partii rządzących zakończyć się
      > przy najbliższych wyborach klęską zadaną przez muzułmańskich wyborców. Z taką
      > perspektywą będzie musiał się nawet, mimo wojennego triumfu, liczyć premier
      > Blair. Tym bardziej Paryż i Berlin nie zmienią kursu. Co najwyżej z
      > antyamerykańskiej solidarności wyłamać się może toczący nadal z muzułmanami
      > wojnę prezydent Putin.
      >
      > Ten triumf europejskich muzułmanów to dobra wiadomość dla demokracji. Oznacza
      > ona także decydujący krok ku Europie wielokulturowej, w której - jak w USA -
      > asymilacja będzie opcją, a nie koniecznością. Amerykańscy muzułmanie zapewne
      > nie popierają wojny, lecz USA przywykły do wewnętrznej różnorodności, także i
      > politycznej. Europa będzie musiała się jej nauczyć. W międzyczasie Europa
      > stanie się zapewne jeszcze bardziej antyamerykańska - i antyizraelska. To zła
      > wiadomość, bo wzmacniać będzie skrajne odłamy Palestyńczyków i przyszłych
      > irackich antyamerykańskich terrorystów, przekonanych, że mogą co najmniej
      > liczyć na europejską Schadenfreude. Europa mogła być na Bliskim Wschodzie
      > mediatorem. Tę szansę właśnie, zapewne bezpowrotnie, straciła.
    • titus_flavius Re: Dawid Warszawski: Kalifat Europa? 13.04.03, 06:15
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > ten stary syjonista znowu skopiował moją prognozę, od dawna przecież pisałem,
      > że przyszłością Europy jest stworzenie Kalifatu.
      > T.
      >
      >
      >
      > Polityczna prognoza pogody według Dawida Warszawskiego
      >
      > Dawid Warszawski 10-04-2003, ostatnia aktualizacja 10-04-2003 14:45
      >
      > (...)
      >
      > Choć ruch antywojenny wojny nie powstrzymał, a na domiar złego Amerykanie ją
      > wygrali, to dla milionów europejskich muzułmanów demonstracje stały się
      > politycznym triumfem. Oto bowiem oni, dotąd marginalizowani, wykluczeni z
      > domniemanego judeochrześcijańskiego europejskiego dziedzictwa, odnaleźli się
      > nagle w samym sercu politycznego konsensusu w swoich nowych krajach
      > zamieszkania. Francja, gdzie muzułmanie stanowią już 7 proc. ludności,
      > poparła ich właśnie, kosztem zerwania ze swoimi wyzwolicielami sprzed ponad
      > pół wieku. Nawet w toczącej wojnę Anglii więcej obywateli podzielało postawy
      > muzułmanów niż własnego rządu. To sukces już nie tylko polityczny, lecz
      > egzystencjalny. To uobywatelnienie muzułmanów Europy - a obywatele głosują.
      > Odtąd wyraźny zwrot w stronę USA musiałby dla partii rządzących zakończyć się
      > przy najbliższych wyborach klęską zadaną przez muzułmańskich wyborców. Z taką
      > perspektywą będzie musiał się nawet, mimo wojennego triumfu, liczyć premier
      > Blair. Tym bardziej Paryż i Berlin nie zmienią kursu. Co najwyżej z
      > antyamerykańskiej solidarności wyłamać się może toczący nadal z muzułmanami
      > wojnę prezydent Putin.
      >
      > Ten triumf europejskich muzułmanów to dobra wiadomość dla demokracji. Oznacza
      > ona także decydujący krok ku Europie wielokulturowej, w której - jak w USA -
      > asymilacja będzie opcją, a nie koniecznością. Amerykańscy muzułmanie zapewne
      > nie popierają wojny, lecz USA przywykły do wewnętrznej różnorodności, także i
      > politycznej. Europa będzie musiała się jej nauczyć. W międzyczasie Europa
      > stanie się zapewne jeszcze bardziej antyamerykańska - i antyizraelska. To zła
      > wiadomość, bo wzmacniać będzie skrajne odłamy Palestyńczyków i przyszłych
      > irackich antyamerykańskich terrorystów, przekonanych, że mogą co najmniej
      > liczyć na europejską Schadenfreude. Europa mogła być na Bliskim Wschodzie
      > mediatorem. Tę szansę właśnie, zapewne bezpowrotnie, straciła.
    • titus_flavius Re: Dawid Warszawski: Kalifat Europa? 13.04.03, 19:57
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > ten stary syjonista znowu skopiował moją prognozę, od dawna przecież pisałem,
      > że przyszłością Europy jest stworzenie Kalifatu.
      > T.
      >
      >
      >
      > Polityczna prognoza pogody według Dawida Warszawskiego
      >
      > Dawid Warszawski 10-04-2003, ostatnia aktualizacja 10-04-2003 14:45
      >
      > (...)
      >
      > Choć ruch antywojenny wojny nie powstrzymał, a na domiar złego Amerykanie ją
      > wygrali, to dla milionów europejskich muzułmanów demonstracje stały się
      > politycznym triumfem. Oto bowiem oni, dotąd marginalizowani, wykluczeni z
      > domniemanego judeochrześcijańskiego europejskiego dziedzictwa, odnaleźli się
      > nagle w samym sercu politycznego konsensusu w swoich nowych krajach
      > zamieszkania. Francja, gdzie muzułmanie stanowią już 7 proc. ludności,
      > poparła ich właśnie, kosztem zerwania ze swoimi wyzwolicielami sprzed ponad
      > pół wieku. Nawet w toczącej wojnę Anglii więcej obywateli podzielało postawy
      > muzułmanów niż własnego rządu. To sukces już nie tylko polityczny, lecz
      > egzystencjalny. To uobywatelnienie muzułmanów Europy - a obywatele głosują.
      > Odtąd wyraźny zwrot w stronę USA musiałby dla partii rządzących zakończyć się
      > przy najbliższych wyborach klęską zadaną przez muzułmańskich wyborców. Z taką
      > perspektywą będzie musiał się nawet, mimo wojennego triumfu, liczyć premier
      > Blair. Tym bardziej Paryż i Berlin nie zmienią kursu. Co najwyżej z
      > antyamerykańskiej solidarności wyłamać się może toczący nadal z muzułmanami
      > wojnę prezydent Putin.
      >
      > Ten triumf europejskich muzułmanów to dobra wiadomość dla demokracji. Oznacza
      > ona także decydujący krok ku Europie wielokulturowej, w której - jak w USA -
      > asymilacja będzie opcją, a nie koniecznością. Amerykańscy muzułmanie zapewne
      > nie popierają wojny, lecz USA przywykły do wewnętrznej różnorodności, także i
      > politycznej. Europa będzie musiała się jej nauczyć. W międzyczasie Europa
      > stanie się zapewne jeszcze bardziej antyamerykańska - i antyizraelska. To zła
      > wiadomość, bo wzmacniać będzie skrajne odłamy Palestyńczyków i przyszłych
      > irackich antyamerykańskich terrorystów, przekonanych, że mogą co najmniej
      > liczyć na europejską Schadenfreude. Europa mogła być na Bliskim Wschodzie
      > mediatorem. Tę szansę właśnie, zapewne bezpowrotnie, straciła.
      • titus_flavius Re: Dawid Warszawski: Kalifat Europa? 14.05.03, 06:16
        titus_flavius napisał:

        > titus_flavius napisał:
        >
        > > Ave,
        > > ten stary syjonista znowu skopiował moją prognozę, od dawna przecież pisał
        > em,
        > > że przyszłością Europy jest stworzenie Kalifatu.
        > > T.
        > >
        > >
        > >
        > > Polityczna prognoza pogody według Dawida Warszawskiego
        > >
        > > Dawid Warszawski 10-04-2003, ostatnia aktualizacja 10-04-2003 14:45
        > >
        > > (...)
        > >
        > > Choć ruch antywojenny wojny nie powstrzymał, a na domiar złego Amerykanie
        > ją
        > > wygrali, to dla milionów europejskich muzułmanów demonstracje stały się
        > > politycznym triumfem. Oto bowiem oni, dotąd marginalizowani, wykluczeni z
        > > domniemanego judeochrześcijańskiego europejskiego dziedzictwa, odnaleźli s
        > ię
        > > nagle w samym sercu politycznego konsensusu w swoich nowych krajach
        > > zamieszkania. Francja, gdzie muzułmanie stanowią już 7 proc. ludności,
        > > poparła ich właśnie, kosztem zerwania ze swoimi wyzwolicielami sprzed pona
        > d
        > > pół wieku. Nawet w toczącej wojnę Anglii więcej obywateli podzielało posta
        > wy
        > > muzułmanów niż własnego rządu. To sukces już nie tylko polityczny, lecz
        > > egzystencjalny. To uobywatelnienie muzułmanów Europy - a obywatele głosują
        > .
        > > Odtąd wyraźny zwrot w stronę USA musiałby dla partii rządzących zakończyć
        > się
        > > przy najbliższych wyborach klęską zadaną przez muzułmańskich wyborców. Z t
        > aką
        > > perspektywą będzie musiał się nawet, mimo wojennego triumfu, liczyć premie
        > r
        > > Blair. Tym bardziej Paryż i Berlin nie zmienią kursu. Co najwyżej z
        > > antyamerykańskiej solidarności wyłamać się może toczący nadal z muzułmanam
        > i
        > > wojnę prezydent Putin.
        > >
        > > Ten triumf europejskich muzułmanów to dobra wiadomość dla demokracji. Ozna
        > cza
        > > ona także decydujący krok ku Europie wielokulturowej, w której - jak w USA
        > -
        > > asymilacja będzie opcją, a nie koniecznością. Amerykańscy muzułmanie zapew
        > ne
        > > nie popierają wojny, lecz USA przywykły do wewnętrznej różnorodności, takż
        > e i
        > > politycznej. Europa będzie musiała się jej nauczyć. W międzyczasie Europa
        > > stanie się zapewne jeszcze bardziej antyamerykańska - i antyizraelska. To
        > zła
        > > wiadomość, bo wzmacniać będzie skrajne odłamy Palestyńczyków i przyszłych
        > > irackich antyamerykańskich terrorystów, przekonanych, że mogą co najmniej
        > > liczyć na europejską Schadenfreude. Europa mogła być na Bliskim Wschodzie
        > > mediatorem. Tę szansę właśnie, zapewne bezpowrotnie, straciła.
Pełna wersja