Gość: Sebar
IP: *.reverse.qsc.de
11.04.03, 11:36
Rozumiem obawy Turcji, ale czy nie ingeruja za bardzo w nie
swoje sprawy? Moga tlamsic Kurdow ale w swoim kraju a nie w
Iraku. Nikt nie mowi o powstaniu niepodleglego Kurdystanu.
Wszyscy sa realistami i nawet Kurdowie respektuja oswiadczenie o
integralnosci i nienaruszalnosci powojennego Iraku...
Wobec tych zapewnien (bo nikt nie chce wlaczenia Turcji do
konfliktu), Turcja powinna troche przychamowac ze swoimi
zadaniami/oczekiwaniami co do tego kto i gdzie wkracza do miasta
w sasiednim kraju!