Oderwanie j-k od rzeczywistosci...

24.01.07, 22:02
... zaczyna osiagac zatrwazajacy wymiar i kaze sie solidnie zastanowic: "Co
ten jelop wacha?"

Cytaty z j-k:

"wyslanie dodatkowych legionow do Iraku zalecili Demokraci, majacy obecnie
wiekszosc w Kongresie, a Bush tylko uprzejmie sie z tym zgodzil."
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=54336473&a=54361140

"Co myslisz o zwiekszeniu kontyngentu wojsk US w Iraku?
(ktory to pomysl poparli Demokraci)"
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=53566550&a=54592451

"Demokraci, przed wyborami zaciekle krytykujacy interwencje USA w Iraku,
juz zgodzili sie na zwiekszenie tam kontyngentu US Army."
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=54298420&a=54315111

A tymczasem jak wyglada rzeczywistosc?

"The Democratic-controlled Senate Foreign Relations Committee on Wednesday
dismissed President Bush's plans to increase troop strength in Iraq as "not in
the national interest""
www.cnn.com/2007/POLITICS/01/24/us.iraq.ap/index.html

"WASHINGTON - Democrats blistered President Bush’s war policy Tuesday night,
challenging him to redeem the nation’s credibility — and his own — with an
immediate shift toward a diplomatic end to the bloody conflict in Iraq.
“The president took us into this war recklessly,” the Democrats’ chosen
messenger, Sen. Jim Webb of Virginia, said in his prepared response to Bush’s
State of the Union address Tuesday evening. “We are now, as a nation, held
hostage to the predictable — and predicted — disarray that has followed.”
Webb, a Vietnam veteran who was Navy secretary during Republican President
Reagan’s administration, called for a new direction."

"Democrats: 'We need a new direction'
Jan. 23: Giving the Democratic response to President Bush's State of the Union
address, Sen. Jim Webb, D-Va. says, "The majority of the nation no longer
supports the way this war is being fought. We need a new direction." "
www.msnbc.msn.com/id/16777655/
"Democrats to Bush: No more troops to Iraq"
"The new leaders of Congress on Friday urged President Bush not to pour more
U.S. troops into the war in Iraq, calling the idea "a strategy that you have
already tried and that has already failed.""
www.cnn.com/2007/POLITICS/01/05/us.iraq/index.html?eref=rss_topstories


Powiedzcie, jak niesamowicie trzeba byc glupim, aby pisas takie klamstwa jak
j-k, wiedzac, ze kazdy czlowiek umiejacy czytac i posaidajacy IQ>30 jest w
stanie te lgarstwa zdemaskowac?

    • polski_francuz Jak kazdy Amerykaniec 24.01.07, 22:11
      bierzesz wszystko serio bez uwazglednienia caloksztaltu swiatopogladowego.

      Dottore, jak kazdy inteligentny Europejczyk, ma swoja linie polityczna i ja
      stara sie przeforsowac.

      A przynajmniej polowa Amerykancow wierzy w demokracje, rownosc ludzi i w
      wolnosc.

      Druga polowa, niestety, wierzy w cos przeciwnego. I to do tej polowy sie
      dottore zwraca.

      PF
    • j-k ucaluj reke Pana , hloopcze... 24.01.07, 22:52
      i pochyl czola na wybitnym publicysta, Ryszardem Kapuscinskim...
      ktorego los pozwolil mi poznac...

      nie dosc tego...
      mialem przyjemnosc poznac jego ojca, Jozefa...

      zolnierza AK...


      moje oderwanie od rzeczywistosci, jest rowne oderwaniu od rzeczwistosci
      Ryszarda Kapuscinskiego...

      i niech ci ta wiedza , hloopcze, wystarczy...:)))

      chociaz widze , ze ironia i groteska, to nie sa twoje namocniejsze strony :)))

      Czesc im (obu) pamieci...

      Tfuj, jak tawsze, Dr. J.K.


      • thannatos Znowu zes sie najaral, Hassan? 24.01.07, 23:29
        Klamstwo i brednie to wedlug ciebie "ironia i groteska"... ciekawe
        przekierowanie.

        Lepiej pokaz mi, ktorzy to demokraci tak koniecznie chca wyslac "surge" do
        Iraku, ze az Bush sie musial laskawie na to zgadzac?
    • grzegorz1948 Re: Oderwanie j-k od rzeczywistosci... 24.01.07, 23:35
      Teraz dopiero to wiesz? J-K to kmiot ktory wszystkich chce uczyc ale sam
      miernota umyslowa TFOJ DOCHTOR.
      • thannatos Re: Oderwanie j-k od rzeczywistosci... 24.01.07, 23:51
        grzegorz1948 napisał:

        > Teraz dopiero to wiesz? J-K to kmiot ktory wszystkich chce uczyc ale sam
        > miernota umyslowa TFOJ DOCHTOR.

        Ale do niezadawna jego posty cechowaly chociaz POZORY trzymania sie realiow.
        Obecnie zas sa ich bezposrednim zaprzeczeniem.
        • grzegorz1948 Re: Oderwanie j-k od rzeczywistosci... 24.01.07, 23:56
          Skonczmy jego temat bo to jest jeden z tych ktory jest nadczlowiekiem i to
          jeden z przewielebnej swity< Dany33.
    • felusiak1 thannatos nie marudź 25.01.07, 00:20
      On Dec. 5, Newsweek magazine touted an interview with then-incoming House
      Permanent Select Committee on Intelligence Chairman Rep. Silvestre Reyes as an
      "exclusive." "In a surprise twist in the debate over Iraq," the story began, Mr.
      Reyes "said he wants to see an increase of 20,000 to 30,000 U.S. troops as part
      of a 'stepped up effort to dismantle the militias.' "
      "We have to consider the need for additional troops to be in Iraq, to take
      out the militias and stabilize Iraq," the Texas Democrat said to the surprise of
      many, "I would say 20,000 to 30,000."
      Then came President Bush's expected announcement last week, virtually matching
      Mr. Reyes' recommendation and argument word-for-word
      • thannatos Re: thannatos nie marudź 25.01.07, 02:16
        Ja mam raczej wrazenie, ze Demokraci wpuscili z rozmyslem Busha w maliny, nie
        majac nigdy prawdziwego zamiaru popierac "surge". I tylko tacy inteligenci jak
        GWB i j-k dali sie nabrac.

        Wyslanie 20k zolnierzy jest bez sensu, bo jesli 130k ma takie problemy to czemu
        nagle 150k mialoby je przestac miec. Zwlaszcza jesli znowu wysla marines
        (formacja uderzeniowa) do pracy policjantow i do tlumienia zamieszek ulicznych.

        Moja wizje naprawy Iraku przedstawilem juz dawno. I nie wymaga to zadnego
        "surge" tylko sensownego podzialu administracyjnego Iraku plus byc moze
        przesiedlen jego ludnosci. Ale podobniez ta wizja to "no-go" wedlug Busha. No to
        dajmy jeszcze 10 lat Irakowi - "No-go" zamieni sie w "Yes-go" tylko w
        akompaniamencie krwawej jatki i wojny pochlaniajacej caly region.
        • felusiak1 Czytasz z fusów czy masz kryształowa kulę? 25.01.07, 05:27
          Twók początkowy argument został zestrzelony i zapewne to sprawiło, ze uciekleś
          do krainy przypuszczeń. Nie podzielam opinii j-k, jednak nie mogę odmówić mu
          racji kiedy pisze, że demokraci aż do grudnia naciskali na zwiększenie kontyngentu.
          Dopiero po tym jak Bush zapowiedział zwiekszenie wszyscy są przeciwko. Rzecz nie
          w Iraku a w byciu zawsze i wszędzie przeciwko. No cóz takie sa polityczne realia
          i nie ma nad czym rozdzierać szat. Obie strony znaja zasady gry.
          Twoja analiza problemu w Iraku jest naiwna. Nie chodzi o podział administracyjny
          Iraku lecz o podział wpływów z eksportu ropy. Tak sie dzieje, ze na terenach
          zamieszkałych przez Sunnitów ropy nie ma. Bush ma całkowita racje przestrzegając
          przed konsekwencjami natychmiastowego wycofania i na dobrą sprawę ma około 6
          miesiecy na spacyfikowanie Bagdadu i okolicy. Potem zapewne zostana obciete
          pieniadze i przyjdzie odwrót. Powinienes zapoznać sie z tym co mówił Petreaus
          zanim napiszesz o marinesi ulicznych zamieszkach.
          • gosc88 f*1, No to ladne klocki ......... 25.01.07, 15:48
            felusiak1 napisała:

            > Nie chodzi o podział administracyjny Iraku lecz o podział wpływów z eksportu
            > ropy.

            Czy ty f*1 uwazasz, ze i Amerykanie maja prawo partycypowac w podziale wplywow
            z irackiej ropy ?? A czemuz to ?? Przeciez to nie ich ropa tylko iracka i
            dlatego tylko Irakijczycy powinni miec to prawo.


            • felusiak1 Re: f*1, No to ladne klocki ......... 25.01.07, 16:38
              Durnia kleisz czy odbiło?
              Szyici i Kurdowie nie chca dzielić sie z Sunnitami.
              Amerykanie nic do tego nie mają. Ty i tobie podobni do dzisiaj nie wiecie
              i nie chcecie wiedzieć, ze iracką ropę i jej eksport nadzoruje ONZ a nie USA.
              Amerykanie ze swojej strony proponują dystrybucje na obywatela, tak jak na
              Alasce, gdzie kazdy obywatel raz w roku dostaje pokaźny czek. Jak na razie bez
              efektu.
              • gosc88 f*1, Po co ta ekscytacja ??? 25.01.07, 17:13
                felusiak1 napisała:

                > Durnia kleisz czy odbiło?

                Spokojnie. Wez tabletki. Ani jedno ani drugie. Ja tylko grzecznie pytam.

                > Amerykanie nic do tego nie mają.

                Ok ........

                > Ty i tobie podobni do dzisiaj nie wiecie i nie chcecie wiedzieć,

                Oj spekulant z ciebie.

                > ze iracką ropę i jej eksport nadzoruje ONZ a nie USA.

                Ok ..... oby tak zostalo.

                > Amerykanie ze swojej strony proponują dystrybucje na obywatela,

                I co ?? Czy propozycja znajduje poklask ?? (oczywiscie nie musi)
                • felusiak1 ekscytacja ??? Gotta be kidding 25.01.07, 18:16
                  Chcesz to doczytaj. Mnie to ani ziebi ani grzeje.
                  Zastanawia mnie jedynie dlaczego tyle ludzi nie wie i nie chce wiedzieć.
                  Nie wiedzieć nie jest grzechem ale nie chcieć wiedzieć?
                  Nawet nie trzeba z domu na mróz wychodzić, nie trzeba do biblioteki iść i targać
                  kilogramów książek w ślizgawicę i zamieć. Ignorancja swięci triumf w dobie
                  powszechnego dostepu do informacji.
                  • gosc88 Re: ekscytacja ??? Gotta be kidding 25.01.07, 18:35
                    felusiak1 napisała:

                    > Chcesz to doczytaj. Mnie to ani ziebi ani grzeje.

                    O czym ty tu wyskoczyles ?? Co mam doczytac ?? (te twoje tu wpisy znam na
                    pamiec)
                    I co cie ani grzeje ani ziebi ?? - Zagadkowy jestes.

                    > Zastanawia mnie jedynie dlaczego tyle ludzi nie wie i nie chce wiedzieć.
                    > Nie wiedzieć nie jest grzechem ale nie chcieć wiedzieć?

                    Robiles badania, ze wiesz, ze tyle ludzi nie chce wiedzieć ??

                    P.S. Spekulacje sa psu na bude. Pisz tylko sprawdzone rzeczy.
                    • felusiak1 Re: ekscytacja ??? Gotta be kidding 26.01.07, 00:23
                      gosc88 napisał:
                      > Pisz tylko sprawdzone rzeczy.

                      Да точно, товарищ
          • gloubiboulgomm Niedlugo felusiak zgodzi sie z Chirac. 27.01.07, 22:36
        • j-k thannatos, hloopcze, dziekuje za zainteresowanie 25.01.07, 15:21
          dla mojej skormnej osoby...
          dla mojego poziomu IQ i takie tam :)))

          nobody is perfect...

          wiec i ja tez nie...

          wszakze, wyslanie dodatkowych zolniezy US Army do Iraku mnie specjalnie nie
          martwi :)))

          Pamietaj: sloneczko wyzej, US bomby nad Iranem nizej...:)))

          dla SCISLOSCI: - ten scenariusz przewiduje dopiero na WIOSNE 2008 :)))

          Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.


          • thannatos Re: thannatos, hloopcze, dziekuje za zainteresowa 26.01.07, 00:22
            > Pamietaj: sloneczko wyzej, US bomby nad Iranem nizej...:)))
            >
            > dla SCISLOSCI: - ten scenariusz przewiduje dopiero na WIOSNE 2008 :)))

            Dziecko z autyzmem, odsun ten termin jeszcze ze 3 razy, to moze kiedys ktos ten
            Iran wreszcie zbombarduje:

            Autor: j-k
            Data: 23.05.04, 20:26
            "Iran wstrzymal na zadanie USA swoj program atomowy."
            "kazde wznowienie programu atomowego przez Iran skonczy sie zbombardowaniem
            instalacji atomowych w tym kraju."

            Autor: j-k
            Data: 24.04.05, 00:03
            "naloty na IRAN lada moment nastapia"

            Autor: j-k
            Data: 02.07.05, 09:51
            "pisalem juz dawno: za 1 - 2 lata.
            chyba... ze Iran wpusci w koncu inspektorow MAEA..."


            Autor: j-k
            Data: 04.08.06, 22:22
            "otoz wszystko wskazuje, ze naloty na Iran beda w 2007 :)))"


            To sie nazywa "isc z postepem czasu"!!!! :)))))))))))

            • thannatos Na szczescie Iranczycy kochaja j-Hassana-k 26.01.07, 21:41
              I robia co moga, aby slowa ich protegowanego (ale oplacanego przez ambasade
              Syrii), j-k staly sie prawda:

              "Iran tells U.N. of uranium enrichment steps
              Atomic agency chief says 3,000 centrifuges to be installed as of next month"
              www.msnbc.msn.com/id/16825038/

              Chcecie wiedziec jaki jest najprawdopodobniejszy scenariusz najblizszych
              miesiecy? Iran zrobi co zapowiada, USA naprezy muskuly i zacznie straszyc Iran,
              a tu ni stad ni zowad zaczna sie znow problemy... z Korea Polnocna... albo
              pelnoskalowe zamieszki w Libanie... albo jakies nagle przebudzenie milicji
              szyickich w Iraku.... I USA juz bedzie mialo co robic zamiast zagladac Persom w
              talerz.

              I na placu boju zostanie j-k, ktory bedzie regularnie bombardowal tysiace celow
              w Iranie... slowami na Forum Swiat, siejac falszywe wrazenie, ze kazdy milosnik
              Busha to cyniczny jelop... Za cos mu ta ambasada przeciez placi, nie?
              • j-k ale powiedz mi, biedaku islamski... 26.01.07, 21:46
                co ty zrobisz, gdy ...
                ambassada Islamostanu przestanie Ci placic?

                o mnie sie nie martw..
                bede pisal nadal :)))

                bombardowania Iranu tez nie pomine :)))

                buenas noches :)))

                Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.


                • thannatos Re: ale powiedz mi, biedaku islamski... 27.01.07, 03:44
                  > co ty zrobisz, gdy ...
                  > ambassada Islamostanu przestanie Ci placic?

                  Powiem Ci w tajemnicy, ze firma, ktora mi placi ma w nazwie slowo "Israel" - co
                  zreszta latwo stwierdzic tracertujac moje IP ze starszych postow lub z jakiegos
                  innego forum. I mozesz byc tez pewnym, ze jestem ostatnim, ktory sie zmartwi z
                  powstrzymania programu atomowego Iranu.

                  Ale bombardowanie Iranu na pewno tego nie uczyni. Bo zrzucenie bomb na Iran
                  wygra wybory w 2008 jakiemus prezydencinie pokroju Cartera, kotry grzecznie Iran
                  przeprosi, wycofa sie z Iraku (wzmacniajac niesamowicie Iran) i bedzie sie
                  grzecznie przygladal powstawaniu iranskiej bomby A.

                  Jestes jednak za glupi, aby to pojac. Mam nadzieje, ze Bush nie i udupi szans na
                  fotel prezydencki Gulianiemu lub innemu sensownemu kandydatowi.
                  • felusiak1 Re: ale powiedz mi, biedaku islamski... 27.01.07, 05:38
                    do jasnej anielki a ja myslalem ze ty za hillary albo za obama albo za jakims
                    edwardsem a ty za skrajna reakcja i nazista giulianim. no kuchnia co to sie
                    wyprawia.
                    PS. podpowiedz j-k, że te jego bombardowania są bardzo zabawne a oskarżanie o
                    branie pieniedzy od mocodawcow za pisanie na forum stawia go w jednym szeregu z
                    ghotirem i watto. no wlasnie co sie z nim stalo? wtedy bylo naprawde wesolo.
                  • j-k no to masz ciezko, bidulinko islamska...:))) 27.01.07, 23:00
                    thannatos napisał:
                    > Jestes jednak za glupi, aby to pojac. Mam nadzieje, ze Bush nie i udupi szans
                    na fotel prezydencki Gulianiemu lub innemu sensownemu kandydatowi.

                    otoz widzisz, dziecie islamskie...
                    President Bush bedzie mial do wyboru miedzy...

                    Interesem Narodowym Stanow Zjednoczonych Ameryki...
                    i interesem Partii Republikanskiej...


                    jak myslisz, co wybierze...?

                    ja tez tego nie wiem :)


                    Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

    • pisssmaker jk to pedofil pedal 25.01.07, 00:24
      Ja juz go nie czytam bo to zbok.
      • j-k i to jest twoja prawidlowa decyzja :))) 25.01.07, 15:38
        pisssmaker napisała:

        > Ja juz go nie czytam bo to zbok.

        ktora zalecam tej nie jakiemu mustawie-godlbaumowi :)))

        ja sekuje twoje islamskie glupoty...
        a ty (milczac) przyjmujesz to do AKCEPTUJACEJ wiadomosci.
    • kyle_broflovski Re: Oderwanie j-k od rzeczywistosci... 25.01.07, 19:17
      Wojne w iraku bec moze mozna wygrac poprzez wymordowanie mas ludzkich.
      Brytyjczycy probowali w przeszlosci bezskutecznie tej metody tej metody

      “Imperial Britain ruled Iraq from the 1920’s until 1958 by relying on the RAF to
      bomb and strafe rebellious tribesmen. Winston Churchill even authorized the RAF
      to use mustard gas and chlorine against ‘primitive tribesmen’ in Iraq and
      Afghanistan.”

      Dzis mordowanie dzieki postepowi technicznemu jest duzo bardziej wydajne wiec
      moze sie uda.

      nie zapomnij ze ciagle mowi sie o sukcesie a nie wycofaniu (to zabieg
      semantyczny bo slowo zwiestwo juz sie wyswiechtalo).wojna zle idzie, wedlug co
      niektorych fachowcow jest przegrana i w calej tej zabawie chodzi o to jak
      sprzedac poraz kolejny wojne amerykanskiemu podatnikowi. Trzeba wiec to samo
      gowno poraz kolejny inaczej opakowac. jak ktos kiedys powiedzial, “nie nalezy
      nigdy niedoceniac amerykanow, oni sa idiotami”
      • thannatos Re: Oderwanie j-k od rzeczywistosci... 26.01.07, 00:04
        Do "wojny" w Iraku w roku 2007 nie mozna w zaden sposob przypisac takich slow
        jak kleska lub zwyciestwo. Kleska lub zwyciestwo zaklada istnienie realnego
        przeciwnika. W Iraku takiego nie ma. Przeciwko Amerykanom nie stoi jakas
        potajemna organizacja, ani jakis nienawidzacy ich narod. Irak jest w tej chwili
        jednym wielkim tyglem, gdzie mieszaja sie interesy i udzialy wielu stron. Tak z
        pod duzego palca, w Iraku chca osiagac to i owo:

        1. sunnici arabscy
        2. szyici arabscy
        3. Kurdowie
        4. Turcy
        5. Iranczycy
        6. Amerykanie

        a takze pomniejsze interesy maja:
        7. Arabia Saudyjska
        8. Rosja
        9. Chiny
        10. Izrael.

        Nie wspominajac juz o wahabiskiej Al-Kaidzie.

        Jak w taki bajzlu mozna postawic sobie cel, po ktorego osiagnieciu mozna
        odtrabic zwyciestwo? No chyba, ze stawia sie sprawe jak nasz forumowy jAN-kO
        ryzykant: ropa plynie, araby gina, wiec kigo?

        Jedynym sensem byloby podzielenie zwasnionych stron przez uczynienie panstwa
        federacyjnego i przesiedlenia ludnosci miedzy strefami, tak aby ujednolicic je
        wyznaniowo/narodowo. Wystarczy spojrzec na sukcesy Stalina w Polsce w 1945, czy
        tez lata 90-te w pogrobowcach Juguslawii. Tylko przez podzial zwasnionych stron
        udalo sie przywrocic pokoj.

        Podzial zyskow ropy nie bylby problemem wiekszym niz dotychczas, bo takie
        panstwo mialoby nadal rzad federalny, ktory decydowalby o tym podziale. Czesci
        te mialby jednak autonomie w polityce wewnetrznej i zaloze sie, ze grozba wojny
        domowej znacznie by zmalala. Ale lepiej uznac za felusiakiem, ze plan taki
        jest "No-go" i cieszyc sie, ze kolejnych 22k zolnierzy amerykanskich ladowanych
        jest w ten caly bardak. Owszem, jesli dostana komende pacyfikacji Bagdadu
        metoda a la "Waszawa jesienia 1944", jest duza szansa na uspokojenie miasta.
        Tylko czy to ma byc "sianie demokracji" i "sukses"?

        Mozna tez zastosowac taki sukses jak odniesiono w Afganistanie. Tym to sie
        dopiero pod rzadami USA powodzi. Eksport im tak rosnie, ze az ich suweren sie
        za glowe lapie:

        "KABUL, Afghanistan - Rebuffing months of U.S. pressure, President Hamid Karzai
        has decided Afghanistan will not implement a Colombia-style program to spray
        the country's heroin-producing poppies, bowing to pressure from top Cabinet
        members who feared a popular backlash, officials said Thursday.

        The decision dashes U.S. hopes that herbicide sprayed by ground applicators
        would help combat Afghanistan's opium trade after a record crop in 2006."
        www.msnbc.msn.com/id/16807707/

        No to co by w tym Iraku zasiac? Konopie tam, pani, urosna?
        • marouder Re: Oderwanie j-k od rzeczywistosci... 26.01.07, 00:13
          Gdyby jakims cudem USA dzis wycofaly sie z Iraku, to podejrzewam, ze jutro
          doszlo by do iranskiej aneksji poludnia kraju, tureckiej aneksji (zbrojnej, z
          licznymi ofiarami!) Kurdystanu a sunnici stworzyli by jakis rodzaj panstewka
          buforowego.
          Mozna sobie spokojnie wyobrazic, co dzialoby sie na rynkach paliwowym i finansowym.
          Miedzy innymi o to, moim zdaniem idzie gra w obecnej chwili.

          Oczywiscie z punktu widzenia USA, Izraela, UE, Pakistanu itd. wzmocnienie Iranu
          (przede wszystkim) byloby posunieciem samobojczym.
          • thannatos Re: Oderwanie j-k od rzeczywistosci... 26.01.07, 00:27
            marouder napisał:

            > Gdyby jakims cudem USA dzis wycofaly sie z Iraku,

            A gdzie ja napisalem, ze USA maja sie DZIS wycofac z Iraku? Pokaz mi choc 1 moj
            post to stwiedzajacy.

            Polecam moj stary, acz nadal aktualny post:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=31348236&a=31348236
            • marouder Re: Oderwanie j-k od rzeczywistosci... 26.01.07, 00:36
              Tego rodzaju rozwiazania, jak zaproponowane przez ciebie w linku, maja to do
              siebie, ze mozna by czesc z nich (Shiastan) zrealizowac tylko przy otwartych
              kanalach dyplomatycznych na lini Iran-USA-Izrael-UE(?) a tak nie jest, nie tylko
              z winy USA, czy Izraela, olbrzymiej ilosci dobrej woli u kazdej ze stron (co
              oznacza wzajemne zaufanie) a tak sie sprawy nie maja. Powolanie do zycia
              Kurdystanu w pln. Iraku zgotowaloby, moim zdaniem, natychamiasowa wojne z Turcja
              temu terytorium...
              Poza tym nie rozumiem w jaki sposob zmienilaby sie strategiczna sytuacja Syrii?
        • kyle_broflovski Re: Oderwanie j-k od rzeczywistosci... 26.01.07, 00:58
          jak w kazdej wojnie chodzi o stworzebie lokalnego rezimu ktory lokalna populacje
          bedzie trzymal za morde i wypelnial skrzetnie polecenia zwierzchniczego
          mocarstwa. militarnie mozna wygrac bitwy ale gdy nie mozna stworzyc
          funkcjonujacego rezimu trzeba sie wycofac.
          Irak ma amerykanska rope tak wiec mozna zrozumiec motyw wojny.
          • felusiak1 Re: Oderwanie j-k od rzeczywistosci... 26.01.07, 02:55
            amerykańską ropę?
            Mój Boże od trzech lat iracka ropa nie jest amerykańska i jeszcze nie dotarło....
            • kyle_broflovski Re: Oderwanie j-k od rzeczywistosci... 27.01.07, 19:18
              When Paul Bremer left Iraq in June 2004, he put two toadies in charge of
              the Bush economic conquest agenda: Ayad Allawi, interim Prime Minister and Adel
              Abdul Mahdi, interim Finance Minister. Two months later, Allawi (a former CIA
              asset) submitted guidelines for a new petroleum law to Iraq’s Supreme Council
              for Oil Policy. The guidelines declared “an end to the centrally planned and
              state dominated Iraqi economy” and advised the “Iraqi government to disengage
              from running the oil sector, including management of the planned Iraq National
              Oil Company (INOC), and that the INOC be partly privatized in the future.”

              On December 21, 2004, Mahdi joined U.S. Undersecretary of State Alan
              Larson at the National Press Club in Washington, DC to announce Iraq’s plans for
              a new petroleum law that would open the oil sector to private foreign investment.

              Since al-Maliki replaced Alawi as Prime Minister, the Bush administration
              and U.S. oil companies have put constant pressure on Iraq to pass the petroleum
              law. This is why the cabal and its Bush lackeys are trying to play ball with
              Maliki, so he and the rest of his government will pass the oil law. Bush
              inserted an additional 22,000 troops in Iraq in January, 2007 to put pressure on
              Maliki and other government officials to pass the petroleum law. In July 2006,
              U.S. Energy Secretary Samuel Bodman announced in Baghdad that oil executives
              told him that their companies would not enter Iraq without passage of the new
              oil law. Petroleum Economist magazine reported that U.S. oil companies
              considered passage of the new oil law more important than increased security
              when deciding whether to go into business in Iraq.

              Jim Baker, the cabal's consigliore, made sure that his Iraq Study Group
              recommended that the U.S. “assist Iraqi leaders to reorganize the national oil
              industry as a commercial enterprise” and “encourage investment in Iraq’s oil
              sector by the international community and by international energy companies.”

              That's the primary provision in the Baker Iraq Study Group report. If
              you've fallen for the propaganda that Bush isn't following Baker's plan, look at
              the group report in more detail.



              U.S. oil companies want access to as much of Iraq’s oil as they can get,
              so Iraq's war-ravaged and occupied condition works to the companies’ benefit.
              American corporations can wait and let the Iraqi civil war finally force the
              Iraqis to turn over their oil and their government to them.

              Meanwhile, the cabal and its Bush junta are holding American troops
              hostage in Iraq until they get what they want. And once the Iraqis turn over
              their oil to the cabal, 160,000 American troops will provide protection for the
              corporations' oil pipelines and refining plants.
          • gosc88 Oderwanie kyle_broflovski od rzeczywistosci 26.01.07, 04:38
            kyle_broflovski napisał:

            > Irak ma amerykanska rope tak wiec mozna zrozumiec motyw wojny.

            To i Irak (oprucz swojej) ma jeszcze amerykanska rope !!! Oh no !!! Tego to
            tu, ani nigdzie indziej, jeszcze nie garali !!!!!! Niezle.

            No i te motywy wojny .... I to tyyyle lat od rozpoczecia tej wojny a ludzie
            ciagle debatuja o jej motywach, ciagle to nie jest jasne ??? Oj dziwna to wojna.

            Bo motywy jakies na pewno byly. Tylko czy deklarowane (jedynie WMD) to te same
            co prawdziwe ... to tez temat ciagle zywy !!! A jesli ropa mialaby byc tez
            motywem (niedeklarowany) to znaczyloby, ze Amerykanie chcieliby sobie iracka
            rope przywlaszczyc ?
            • felusiak1 Re: Oderwanie kyle_broflovski od rzeczywistosci 26.01.07, 05:24
              to na co czekają? zabrac te ropę i do domu. nie ma co sie szwędać po cudzej
              dzielnicy. a jeśli chcą tam siedzieć na tej ropie to musza wykarmić prawie 30
              milionów ludzi. to gdzie tu interes? No bo jesli każdy zje za dolara dziennie to
              wyjdzie tego ponad 10 mld dolarów rocznie. ropy jest za 35 mld dolarów to czysty
              zysk prawie 25 mld. no ale strażnicy kosztuja jakieś 80 mld. do interesu
              trzebaby dołozyć 55 mld. to przecię rope mozna za te pieniadze kupic wszędzie
              nie karmiąc i nie pilnując.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja