Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ameryki

IP: 207.181.167.* 14.04.03, 16:31
Pan Grass jest starym komuchem wiec jego nienawisc do
skutecznosci i zdecydowania 'imperialistycznego' kowboja z
Texasu nie moze dziwic ! Panie Grass ubolewaj pan lepiej nad
debilizmem swojego fuhrera-Schroedera, ktory zmarnowal caly
autorytet nowych Niemiec ktory z takim mozolem budowali jego
wielcy poprzednicy, Adenauer, Brandt i Kohl przez 50 lat a on
zmarnowal ich prace w pare miesiecy.
A tak poza tym panie Grass, panski kolega Castro ani Saddam
jakos panu tak nie wadza ?
Moge zapytac D L A C Z E G O ????
    • Gość: gosc Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: *.bielsk.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 17:56
      Skutecznosc nie jest bynajmniej patentem jankesów. Stalinowi
      czego jak czego ale skutecznosci odmowic nie mozna.
      • Gość: V.C. GRASS MA RACJĘ ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 16:45
        I nie jest - jak napisał Lysy - "starym komuchem" . Nigdy nie
        należał do partii komunistycznej .
        • zbig44 Re: GRASS MA RACJĘ ! 19.04.03, 11:38
          Opinia:
          Guenter Grass to sumienie nie tylko Niemiec ("Blaszany Bębenek")
          to wielki humanista i sumienie współczesnego Świata...
          ma on tę rzadką odwagę i jasnosć spojrzenia, które dane są tylko
          niezależnym
          wolnym strzelcom, którzy trzymają się z uporem jasnej gwiazdy
          swojej życiowej latarni morskiej, a którzy nigdy nie dali się
          złapać na lep taniej koniunktuwarnosci:

          "Nie tylko my doświadczamy, jak ten obraz, który z biegiem lat
          coraz bardziej zmieniał się w marzenie, bladł, aż stał się w
          końcu karykaturą samego siebie. Także wielu amerykańskich
          obywateli, którzy kochają swój kraj, jest przerażonych rozpadem
          wartości i pychą rodzimej potęgi."

          Do takich ludzi należą Sheen i inni nie tak znowu liczni (mimo
          tradycyjnych antywojennych nastrojów tego srodowiska w USA)
          aktorzy amerykańscy, którzy z uwagi na manifestowane przez
          siebie poglądy zaczynają być stawiani poza marginesem tego
          społeczeństwa... (what a shame for the rest!)
          A są oni przecież jedynymi sprawiedliwymi w tym zwichniętym
          etycznie kraju!

          "Wraz z nimi jestem przekonanym pro-Amerykaninem. Wraz z nimi
          protestuję przeciwko brutalnemu bezprawiu silniejszego,
          przeciwko ograniczeniu wolności opinii, przeciw polityce
          informacyjnej, jaka praktykowana jest tylko w krajach
          totalitarnych, i przeciwko temu cynicznemu rachunkowi, który
          wyraża zgodę na śmierć wielu tysięcy kobiet i dzieci, gdy w grę
          wchodzi zachowanie ekonomicznych i mocarstwowych interesów."

          Czyż trzeba lepszej wykładni rozróżnienia między anty-bushowskim
          krytycznym stanowiskiem a anty-amerykańskoscią, o którą wielu
          pro-bushystów oskarża przeciwników polityki obecnego prezydenta
          USA, jego kliki i ich zwolenników?

          To własnie przez nich rosnąca liczba ludzi na swiecie staje się
          (podobnie jak ja) anty-amerykańska (chociaz do niedawna byłem
          gorącym oredownikiem USA jako współczesnego centrum
          cywilizacyjnego, z którym mogłem się utożsamiać). Nic na to nie
          poradzę, że największe barbarzyństwo naszych czasów zaczynam
          obecnie łączyć z tym krajem i wolą większosci jego mieszkańców...
    • Gość: nobo podzielam opinie Grassa IP: *.ne.client2.attbi.com 14.04.03, 18:06
      nie wierze zadnemu slowu wypowiedzianemu przez Busha. Pamietam
      dobrze (w odroznieniu do poprzednika) jak jeszcze miesiac temu
      grzmial z trybun (po raz kolejny), ze Irak jest smiertelnym
      zagrozeniem dla calego swiata, ze Saddam ma tajemna bron, ktora
      potrafi jednorazowo unicestwic tysiace istnien ludzkich i nie
      zawaha sie jej uzyc, co pokazal 11 wrzesnia. Minal miesiac,
      wojna sie skonczyla zdecydowanym zwyciestwem Amerykanow, czego
      zreszta wszyscy sie spodziewali jeszcze przed jej wybuchem.
      Zginely tysiace ludzi, zwalono kilka pomnikow i wyploszono
      Saddama z Bagdadu, wraz z jego wiernymi slugami. Wlasciwie to
      dzieki ucieczce dyktatora, wojna zakonczyla sie niespodziewanie
      szybko, ku zaskoczeniu wszystkich, lacznie z Amerykanami. Co
      wazne, pozwolilo to zaoszczedzic zycie kolejnych ofiar, po obu
      walczacych stronach. Teraz ulice Bagdadu na nowo tetnia
      zyciem. Mlodzi Irakijczycy biegaja manifestujac radosc z
      obalenia Saddama, skolei inni szabruja saddamowskie palace,
      budynki ministerialne a nawet ambasady Niemiec i Francji, i
      niestety szpitale. Lupem padly takze muzea i uniwersytet, choc
      jak ktos powiedzial, wystarczylo postawic przy nich kilku
      uzbrojonych zolnierzy by zapobiec temu barbarzynstwu. Ale oni
      dostali inne zadania - zabezpieczyc pola naftowe, i jak dzisiaj
      slyszymy wszystkie sa juz pod pelna kontrola Amerykanow! Czy to
      oznacza, ze od poczatku chodzilo tylko i wylacznie o rope? Alez
      skad, odpowiada Bush. Znajdziemy bron masowego razenia,
      zlapiemy i ukarzemy Saddama, ale potrzebujemy na to kilka
      miesiecy (gdzie ja to juz slyszalem, czy nie u onzetowskich
      inspektorow?). Nie pozostaje nam wiec nic innego jak tylko
      czekac. Jak mowia w amerykanskiej telewizji, mozemy byc
      spokojni bo wszystko toczy sie wedlug wczesniej ustalonego
      planu. Wyglada na to, ze ktos juz wczesniej pomyslal za nas.
      tylko czy zwalnia nas to od myslenia?
      • gucio60 Re: podzielam opinie Grassa 15.04.03, 12:16
        Gość portalu: nobo napisał(a):

        > nie wierze zadnemu slowu wypowiedzianemu przez Busha. Pamietam
        > dobrze (w odroznieniu do poprzednika) jak jeszcze miesiac temu
        > grzmial z trybun (po raz kolejny), ze Irak jest smiertelnym
        > zagrozeniem dla calego swiata, ze Saddam ma tajemna bron, ktora
        > potrafi jednorazowo unicestwic tysiace istnien ludzkich i nie
        > zawaha sie jej uzyc, co pokazal 11 wrzesnia. Minal miesiac,
        > wojna sie skonczyla zdecydowanym zwyciestwem Amerykanow, czego
        > zreszta wszyscy sie spodziewali jeszcze przed jej wybuchem.
        > Zginely tysiace ludzi, zwalono kilka pomnikow i wyploszono
        > Saddama z Bagdadu, wraz z jego wiernymi slugami. Wlasciwie to
        > dzieki ucieczce dyktatora, wojna zakonczyla sie niespodziewanie
        > szybko, ku zaskoczeniu wszystkich, lacznie z Amerykanami. Co
        > wazne, pozwolilo to zaoszczedzic zycie kolejnych ofiar, po obu
        > walczacych stronach. Teraz ulice Bagdadu na nowo tetnia
        > zyciem. Mlodzi Irakijczycy biegaja manifestujac radosc z
        > obalenia Saddama, skolei inni szabruja saddamowskie palace,
        > budynki ministerialne a nawet ambasady Niemiec i Francji, i
        > niestety szpitale. Lupem padly takze muzea i uniwersytet, choc
        > jak ktos powiedzial, wystarczylo postawic przy nich kilku
        > uzbrojonych zolnierzy by zapobiec temu barbarzynstwu. Ale oni
        > dostali inne zadania - zabezpieczyc pola naftowe, i jak dzisiaj
        > slyszymy wszystkie sa juz pod pelna kontrola Amerykanow! Czy to
        > oznacza, ze od poczatku chodzilo tylko i wylacznie o rope? Alez
        > skad, odpowiada Bush. Znajdziemy bron masowego razenia,
        > zlapiemy i ukarzemy Saddama, ale potrzebujemy na to kilka
        > miesiecy (gdzie ja to juz slyszalem, czy nie u onzetowskich
        > inspektorow?). Nie pozostaje nam wiec nic innego jak tylko
        > czekac. Jak mowia w amerykanskiej telewizji, mozemy byc
        > spokojni bo wszystko toczy sie wedlug wczesniej ustalonego
        > planu. Wyglada na to, ze ktos juz wczesniej pomyslal za nas.
        > tylko czy zwalnia nas to od myslenia?

        ty siedz tam cicho kolego a jak masz problemy to na cube do przyjaciela
      • Gość: rybb Re: podzielam opinie Grassa IP: *.sgh.waw.pl 15.04.03, 13:05
        Go?? portalu: nobo napisa?(a):

        > nie wierze zadnemu slowu wypowiedzianemu przez Busha. Pamietam
        > dobrze (w odroznieniu do poprzednika) jak jeszcze miesiac temu
        > grzmial z trybun (po raz kolejny), ze Irak jest smiertelnym
        > zagrozeniem dla calego swiata, ze Saddam ma tajemna bron, ktora
        > potrafi jednorazowo unicestwic tysiace istnien ludzkich i nie
        > zawaha sie jej uzyc, co pokazal 11 wrzesnia. Minal miesiac,
        > wojna sie skonczyla zdecydowanym zwyciestwem Amerykanow, czego
        > zreszta wszyscy sie spodziewali jeszcze przed jej wybuchem.
        > Zginely tysiace ludzi, zwalono kilka pomnikow i wyploszono
        > Saddama z Bagdadu, wraz z jego wiernymi slugami. Wlasciwie to
        > dzieki ucieczce dyktatora, wojna zakonczyla sie niespodziewanie
        > szybko, ku zaskoczeniu wszystkich, lacznie z Amerykanami. Co
        > wazne, pozwolilo to zaoszczedzic zycie kolejnych ofiar, po obu
        > walczacych stronach. Teraz ulice Bagdadu na nowo tetnia
        > zyciem. Mlodzi Irakijczycy biegaja manifestujac radosc z
        > obalenia Saddama, skolei inni szabruja saddamowskie palace,
        > budynki ministerialne a nawet ambasady Niemiec i Francji, i
        > niestety szpitale. Lupem padly takze muzea i uniwersytet, choc
        > jak ktos powiedzial, wystarczylo postawic przy nich kilku
        > uzbrojonych zolnierzy by zapobiec temu barbarzynstwu. Ale oni
        > dostali inne zadania - zabezpieczyc pola naftowe, i jak dzisiaj
        > slyszymy wszystkie sa juz pod pelna kontrola Amerykanow! Czy to
        > oznacza, ze od poczatku chodzilo tylko i wylacznie o rope? Alez
        > skad, odpowiada Bush. Znajdziemy bron masowego razenia,
        > zlapiemy i ukarzemy Saddama, ale potrzebujemy na to kilka
        > miesiecy (gdzie ja to juz slyszalem, czy nie u onzetowskich
        > inspektorow?). Nie pozostaje nam wiec nic innego jak tylko
        > czekac. Jak mowia w amerykanskiej telewizji, mozemy byc
        > spokojni bo wszystko toczy sie wedlug wczesniej ustalonego
        > planu. Wyglada na to, ze ktos juz wczesniej pomyslal za nas.
        > tylko czy zwalnia nas to od myslenia?

        zapomniales dodac, ze jak nie znajda broni masowego razenia to sami sprokuruja dowody i przedstawia swiatu ogrom irackiego potecjalu broni masowego razenia. w koncu maja dosyc broni chemicznej i biologicznej we wlasnych zasobach. jesli beda chcieli zaoszczedzic na kosztach przewozu zawsze moja wypozyczyc dowody zbrodni od Izraelczykow. tez sporo tego gowna maja... albo znajda 1 kilo gazu lazwiacego i powiedza: AHA! PATRZCIE!!! MOWILISMY ZE MA BRON MASOWEGO RAZENIA.
    • Gość: Vini ha,ha,ha,ha,ha IP: *.vline.pl 14.04.03, 18:10
      Grass czyli blaszany bebenek zamiast mozgu,jak wszyscy lewicowcy z 68 roku nie
      pojal ,ze swiat sie zmienil,a ludzkosc juz za takimi jak on nie pojdzie.
      Amerykanie i tak zrobia co zechca,gasnaca czerwona Europa moze sobie poskamlec.
      • Gość: ha ha ha ha ha Re: ha,ha,ha,ha,ha IP: *.home.cgocable.net 15.04.03, 00:55
        To beda musieli zamordowac przynajmniej 3/4 swiata w tym 1/4 takich cwokow jak
        ty jako "collateral damage"
        • gucio60 Re: ha,ha,ha,ha,ha 15.04.03, 12:18
          Gość portalu: ha ha ha ha ha napisał(a):

          > To beda musieli zamordowac przynajmniej 3/4 swiata w tym 1/4 takich cwokow
          jak
          > ty jako "collateral damage"

          pamieta, ze ty jestes pierwszy na tej liscie
    • Gość: Lysy Pan Blaszany Bebenek zapomnial... IP: 207.181.167.* 14.04.03, 19:06
      ..ze 11 IX 2001 roku Ameryce narzucono wojne, tak jak 7 XII 1941
      roku. Lewacy nie moga zcierpiec tego ze zamiast przepraszac ze
      zyja, Jankesi odpowiedzieli na atak umilowanych przez Grassa
      arabo-islamo-faszystow w jedyny sposob jaki te scierwa rozumieja
      i respektuja, tak samo jak rozumialy to hitlerowsko-niemieckie
      scierwa czyli SILA !!!
      Na cywilizowanie ich i wtlaczanie im demokracji i praworzadnosci
      do gardel przyjdzie tez pora tak jak przyszla na rodakow pana
      Grassa!
      • Gość: Maksior Re: Pan Blaszany Bebenek zapomnial... IP: *.hrz.tu 14.04.03, 21:35
        Lysy, z ogromna satysfakcja wyslucham kiedys wiesci o tym, jak ty (i byc moze
        twoje dzieci) zdychaja w mekach od krzyzowki Eboli (albo Marburga) z grypa. Byc
        moze plujac krwia wspomnisz, jakie peany piales na czesc malpy z Texasu i jej
        przydupasow. Szkoda tylko, ze wraz z wami zdechnie takze mnostwo Bogu winnych
        ludzi na calym swiecie... Chociaz - jak sie raka leczy chemoterapia, tez umiera
        wiele zdrowych komorek - wazne, zeby organizm przezyl ! :)

        Maksior
      • Gość: gucio Re: Pan Blaszany Bebenek zapomnial... IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.03, 00:01
        Gość portalu: Lysy napisał(a):
        > Na cywilizowanie ich i wtlaczanie im demokracji i
        praworzadnosci do gardel przyjdzie tez pora tak jak przyszla na
        rodakow pana Grassa!

        Lysy ty lepiej"wtlocz" sobie samogonu do gardla,bo na demokracje
        to juz dla ciebie za pozno!Wtlaczac demokracje do gardla-co za
        debil!
    • Gość: rk Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.03, 20:26
      Lysy kup sobie czapke bo ci pale przegrzalo. Ciekawe czy ty
      wogole wiesz kto to jest Gunter Gras
      • Gość: bk Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: *.minntech.com 14.04.03, 20:56
        Gość portalu: rk napisał(a):

        > Lysy kup sobie czapke bo ci pale przegrzalo. Ciekawe czy ty
        > wogole wiesz kto to jest Gunter Gras

        Lysy nie wie kto to Grass ale my wiemy ze Lysy to debil.
        • Gość: lysawy Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: 151.152.101.* 14.04.03, 22:21
          Gość portalu: bk napisał(a):

          > Gość portalu: rk napisał(a):
          >
          > > Lysy kup sobie czapke bo ci pale przegrzalo. Ciekawe czy ty
          > > wogole wiesz kto to jest Gunter Gras
          >
          > Lysy nie wie kto to Grass ale my wiemy ze Lysy to debil.

          Lysy jest geniuszem. Grass powtarza prymitywna spiewke o
          okropnych Jankesach, a powinien im na kolanach dziekowac, ze w
          45 roku nie wybili do nogi niemieckiego zwierzecego "narodu" i
          teraz pan Grass moze bezkarnie pieprzyc bez sensu i zatruwac
          srodowisko naturalne.
        • Gość: Lysy Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: 207.181.167.* 14.04.03, 22:58
          ...Lysy nie wie kto to Grass ale my wiemy ze Lysy to debil...

          Lysy oczywiscie nie wie kto to jest Grass ale Lysy cieszy sie ze
          ty nie jestes debil i wiesz :)
          Polecam zarowno tobie jak i panu jajoglowemu Grassowi wycieczke
          po Iraku szlakiem wiezien i poligonow gazu VX wlacznie z tym
          najwiekszym w Halabdzy w Kurdystanie !

          Gdzie byl wtedy pan Grass i gdzie jest teraz gdy na Kubie wsadza
          sie na dziesiatki lat ludzi do pierdla ? a niektorych rozwala
          sie na miejscu. To panu 'blaszanemu bebenkowi' nie
          przeszkadza ?, wszak Castro to lewak i ulubieniec
          bezzebnych 'europejskich intelektualistow' wiec krytykowa go nie
          wypada... za to kowboj z Texasu burzy spokojny i naiwny sen.
          • Gość: mirmil a trzeba sie pospieszyc IP: *.uBRgrb01.supercable.es 15.04.03, 01:51
            a trzeba sie pospieszyc z ta wycieczka, bo pojawiaja sie coraz to nowe
            atrakcje: tu spalona biblioteka, tam splondrowane muzeum, tutaj poparzone
            dziecko bez rak... tyle tego dobra teraz w Iraku, ze czlowiek nie wie, gdzie
            najpierw walic: czy do starszych, znanych juz eksponatow z ery wczesnego i
            sredniego saddama, czy tez do nowych nabytkow, ktore irak dostal wlasciwie za
            darmo od hojnego darczyncy busha.

            ja osobiscie radze szybko obejrzec bushowe eksponaty, bo cos tak podejrzewam,
            ze beda powoli znikaly, podczas gdy saddamowe zostana pieczolowicie
            zakonserwowane ku przestrodze dla potomnosci.

    • Gość: KTOS Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: *.swipnet.se 14.04.03, 22:19
      WRESZCIE JAKIES MADRE SFORMUOWANIE
      W TYCH DYSKUSJACH
      DZIEKUJE PANIE GROSS,
      NIECH TEN SPRZEDAWCZYK KWASNIESKI PRZECZYTA
      JAK MOZNA MIEC TAKIEGO PREZYDENTA-
      SKANDAL NA EUROPE
    • Gość: Ryba Re: Pan Grass jest starym komuchem, który na starość z IP: 212.76.37.* 15.04.03, 03:01
      Poza tym coż on proponuje w zamian: jego niemiecki ordnung? A
      może IV Reich? A może typowy tradycyjny niemiecki pacyfizm w
      wydaniu paktów z Moskwą?
      Do tego jeszcze te nudne książki.... Po prostu letni kisiel.
    • Gość: CV Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: *.proxy.aol.com 15.04.03, 05:57
      Mozna tylko zalowac, ze w Polsce nie ma intelektualistow na
      miare Guentera Grassa. Jego wypowiedz jest prorocza.

      Jezeli Stany Zjednoczone sie nie opamietaja, to bedzie wielka
      tragedia.
    • Gość: igstr Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: 212.160.156.* 15.04.03, 08:58
      Podziwiam postawę Niemców w sprawie wojny z Irakiem. O ile
      bowiem sprzeciw Rosjan i Francuzów można tłumaczyć zagrożeniem
      ich interesów w Bagdadzie, to protesty polityków niemieckich
      wynikają z pobudek moralnych. Jest to prawdziwa rzadkość w
      polityce. Dobrze mieć takich sąsiadów (nie sądziłem, że kiedyś
      będę tak myślał o Niemcach).
      • Gość: ANka Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: *.ifn-magdeburg.de 15.04.03, 12:03
        Gość portalu: igstr napisał(a):

        > Podziwiam postawę Niemców w sprawie wojny z Irakiem. O ile
        > bowiem sprzeciw Rosjan i Francuzów można tłumaczyć
        zagrożeniem
        > ich interesów w Bagdadzie, to protesty polityków
        niemieckich
        > wynikają z pobudek moralnych. Jest to prawdziwa rzadkość w
        > polityce. Dobrze mieć takich sąsiadów (nie sądziłem, że
        kiedyś
        > będę tak myślał o Niemcach).
        Gratuluje dociekliwosci. Otoz tu w Niemczech fakt ze
        postawa politykow niemieckich nie jest bynajmniej
        odzwierciedleniem ich postawy moralnej nie pozostawia
        watpliwosci.
        Protestujacych przeciwko wojnie jest wielu w roznych
        krajach. Zaden szanujacy sie intelektualista nie wypowie
        sie za wojna. MOze mi Pan poda taki przyklad? Ja tez za
        nia nie jestem. I nie jestem naiwna - politycy i uznani
        intelektualisci sa wszedzie tacy sami..
        Zycze na przyszlosc bardziej przemyslanych wypowiedzi.
        Pozdrowionka
        • gucio60 Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame 15.04.03, 12:23
          Gość portalu: ANka napisał(a):

          > Gość portalu: igstr napisał(a):
          >
          > > Podziwiam postawę Niemców w sprawie wojny z Irakiem. O ile
          > > bowiem sprzeciw Rosjan i Francuzów można tłumaczyć
          > zagrożeniem
          > > ich interesów w Bagdadzie, to protesty polityków
          > niemieckich
          > > wynikają z pobudek moralnych. Jest to prawdziwa rzadkość w
          > > polityce. Dobrze mieć takich sąsiadów (nie sądziłem, że
          > kiedyś
          > > będę tak myślał o Niemcach).
          > Gratuluje dociekliwosci. Otoz tu w Niemczech fakt ze
          > postawa politykow niemieckich nie jest bynajmniej
          > odzwierciedleniem ich postawy moralnej nie pozostawia
          > watpliwosci.
          > Protestujacych przeciwko wojnie jest wielu w roznych
          > krajach. Zaden szanujacy sie intelektualista nie wypowie
          > sie za wojna. MOze mi Pan poda taki przyklad? Ja tez za
          > nia nie jestem. I nie jestem naiwna - politycy i uznani
          > intelektualisci sa wszedzie tacy sami..
          > Zycze na przyszlosc bardziej przemyslanych wypowiedzi.
          > Pozdrowionka

          jest taki polityk niemiecki, choc nie intelektualista Klose i o dziwo z partii
          tego kanclerzyka, jest tez wielu redaktorow z roznych gazet ale sa tlumieni
          przez "oficjalna polityke"
          niestety, idioci opanoawli niemieckie media i niemiecka polityke zreszta co
          wiemy z historii nie pierwszy raz
    • Gość: Kapitalizm Kaput Guenter Grass !!! IP: *.nsw.bigpond.net.au 15.04.03, 13:51
      Oto Prawdziwy Sprawiedliwy. Bartoszewscy Won!!!!!!!!!!!!!!!!
      • gucio60 Re: Guenter Grass raus 15.04.03, 14:11
        nawet najtezsze umysly kiedy glupieja, tak wlasnie jest z grassem ale
        najgorsze jest jednak to, ze jest tego w niemczech wiele, zbyt wiele tzn.
        glupoty
        ja zawsze twierdzilem, ze kazdy powinien zajmowac sie tym co potrafi najlepiej
        a wiec np. niemcy niech produkuja mercedesy a polityke niech zostawia innym
        niemcy ucza sie demokracji do dzis a idzie im to cholernie opornie
        szczery niemiecki pacyfizm - ze smiechu boli mnie brzuch
        a kto zezwolil na bombardowanie belgradu przez niemiecka luftwaffe 4 lata
        temu ?
        zapomiales kolego jak to ich minister od wojny, zachlystywal sie precyzja na
        brefingach
        ten sam minister pacyfista-terrorysta z lat 1968, zwolennik czerwonych brygad,
        rzucajacy kamieniami w przedstawicieli prawa joszka popieral bomby na
        afganistan a teraz popatrzcie jaki to zwolennik pokoju,
        do cholery z takimi obroncami pokoju

        • Gość: Tadek Re: Guenter Grass raus IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.03, 15:14
          Hej,Gucio60:jezeli w Niemczech nie ma demokracji i jest tyle glupoty to co jest
          w Polsce?W ogole przy wielu wypowiedziach odnosi sie wrazenie ze ci wszyscy
          Polski sasiedzi to matoly,mordercy no i sprzedajne prostytutki.Jedynie my to
          najwyzsze dobro i jasne miejsce w tej ponurej Europie.
          A jezeli chodzi o bomby na Belgrad i Jugoslawie to udzial niemiecki byl znikomy
          w stosunku do amerykanskiego.
          I jeszcze jedno:jezeli jak piszesz kazdy powinien zajmowac sie tym co potrafi,
          to przestan komentowac Grassa bo to nie jest Twoja najmocniejsza strona.

          Z powazaniem Tadek
          • gucio60 Re: Guenter Grass raus 15.04.03, 15:22
            wcale nie komentuje grassa ale uwazam, ze wtym przypadku okazal sie zwyklym
            senilem
            i nie polscy sasiedzi tylko polski sasiad, mowimy tylko o niemcach i to nie
            wszystkich ale tych co sa strasznie proamerykanscy a pala zarazem amerykanska
            flage
            nigdy nie wspomnialem, ze w polsce jest lepiej lub madrzej ale narod, ktory ma
            wysokie aspiracje musi do nich najpierw dorosnac, przecietny niemiec nie jest
            absolutnie w niczym lepszy od przecietnego polaka, wierzaj mi
            nie wazne ile bomb spadlo, fakt ze spadly z samolotow niemieckich - polska
            takze wyslala zaledwie 200 zolnierzy ado irakiu ale niemcy traktuja to jako
            udzial w wojnie po stronie agresora
            a co jest twoja mocna strone jesli wolno
    • Gość: niedźwiedź Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: *.ichip.pw.edu.pl 15.04.03, 16:39
      Od mniej więcej 80 lat na świecie nie milknie postępowy wrzask
      potępiający kapitalizm (imperializm, kolonializm - niepotrzebne
      skreślić) i wynoszący pod niebiosa Lenina
      (ew.Stalina,Breżniewa,Castro,Mao,Pol Pota lub inną swołocz). Sam
      Lenin w chwili szczerości nazwał tych "postępowych
      intelektualistów" pożytecznymi idiotami.
      Panu Grassowi żal tysięcy cywilnych ofiar tej wojny. Mnie też.
      Ale jeszcze bardziej mi żal dziesiątków tysięcy przeciwników
      irackiego Stalinka mordowanych corocznie niewątpliwie bez udziału
      USA. I nie sądzę aby Saddam Husajn przeląkł się pokojowych apeli
      różnych błaznów o zmianę sposobu traktowania swoich poddanych.
      Pan Grass udowodnił iż nie wystarczy mieć wykształcenie. Trochę
      rozumu też by się przydało.
      • Gość: mirmil a zal ci chinczykow? IP: *.uBRgrb01.supercable.es 15.04.03, 18:33

        > Ale jeszcze bardziej mi żal dziesiątków tysięcy przeciwników
        > irackiego Stalinka mordowanych corocznie niewątpliwie bez udziału
        > USA.

        ostatnio bez udzialu, dawniej za czystym przyzwoleniem usa niestety. no ale
        wierze w twoja szczerosc i dlatego podaje ci ponizszego linka:

        www1.gazeta.pl/swiat/1,34199,1427328.html
        zebys mogl dopisac swoj komentarz, bo tam jest wlasnie bardzo malo postow.
        szkoda.

        pozdrawiam.
    • Gość: x Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: *.indpnd01.mo.comcast.net 16.04.03, 05:01
      Niech Grass takich bzdur nie opowiada ,bo jestem w Ameryce i
      wszyscy madrzy i normalni Amerykanie tak mysla jak Bush i sie
      ciesza ze swego prezydenta.Niech pan nie opowiada takich bzur o
      Ameryce lepiej niech sie zajmie sprawa Putkina agenta dla
      Saddama!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: hawk Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: *.vc.shawcable.net 16.04.03, 06:22
      Gość portalu: Lysy napisał(a):

      > Pan Grass jest starym komuchem wiec jego nienawisc do
      > skutecznosci i zdecydowania 'imperialistycznego' kowboja z
      > Texasu nie moze dziwic ! Panie Grass ubolewaj pan lepiej nad
      > debilizmem swojego fuhrera-Schroedera, ktory zmarnowal caly
      > autorytet nowych Niemiec ktory z takim mozolem budowali jego
      > wielcy poprzednicy, Adenauer, Brandt i Kohl przez 50 lat a on
      > zmarnowal ich prace w pare miesiecy.
      > A tak poza tym panie Grass, panski kolega Castro ani Saddam
      > jakos panu tak nie wadza ?
      > Moge zapytac D L A C Z E G O ????


      Ty nie dosyc zes lysy, a to i oleju ci troche brakuje, widze.
      Masz problem z glowa, slabo uwlosienie jest oznaka slabego zdrowia.
      Czyz wy ludzie macie zakryte oczy, i nie widzicie do czego to wszystko
      prowadzi??? Ameryka to ignorancja, ignoranja, i jeszcze raz ignorancja, dla
      nich nikt i nic sie nie liczy, tylko zielony, i machlojki militarno-polityczne.
      • gucio60 Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame 16.04.03, 07:54
        a dla ciebie co sie liczy, kolego jesli nie zielony co ty tam robisz ?
        czy przypadkiem nie pomyliles kierunkow emigracji ?
    • Gość: 3angels Re: Pamięć o kroku marszowym Niemców IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 10:26
      Ktoś powiedział, że Niemcy ważne rzeczy robią krokiem marszowym.
      Tak dali się wrobić w faszyzm ale też w demokrację i pacyfizm. I
      może lepiej niech sa pacyfistami i niech dalej w to wierzą.
      Jeżeli zmienią zdanie, to może być kłopot dla całego świata.
      Jeżeli ktoś uważa że to niemożliwe to niech sobie przypomni inne
      powiedzeni, że historia świata to historia wojen. To, że w
      Środkowej Europie nie ma wojny od 58 lat to cud i niech trwa
      wiecznie.
      Pozdrawiam 3angels
    • Gość: pacyfista Grass ma racje IP: 217.96.10.* 16.04.03, 12:53
      Bush jest paranoicznym przywodcom "The only World Superpower " i
      wpowadza do stosunkow miedznarodowych prawo buszu, ignorujac ONZ
      i zasady prawa miedzynarodowego..A Imperium nadal jesr
      głodne..patrz, www.panstwozla.pl
      • gucio60 Re: Grass jest durny, poczytajcie ........ 16.04.03, 13:10
        Die Zeit
        Moral und Waffen, Jan Ross
        http;//zeus.zeit.de
        • Gość: jarek Re: Grass jest durny, poczytajcie ........ IP: *.fastres.net 16.04.03, 14:22
          Powoli dochodze do wniosku je jedyna szansa dla USA i dla Swiata jest przekazac wladze polskim emigrantom w USA, i dac im bila kartedo reki ( Jaki kolor ma papier toaletowy w USA?).
    • Gość: marcus Re: Guenter Grass: nie zgadzam sie z toba IP: *.ppp.get2net.dk 16.04.03, 16:06
      Herr Grassowi zupelnie na stare lata w glowie sie pokrecilo, no
      ale to jasne zawsze byl po lewej stronie.
      Tacy jak on i Hr. Joschka F. sa b. grozni dla swiata , a
      szczegolnie dla Europy, ktora slabiutka militarni i ledwie
      dyszaca ekonomicznie winna trzymac sie najbardziej
      demokratycznego, solidnego i militarnie i ekonomicznie partnera,
      ktory wyratowal ja kilkakrotnie z wielkich tarapatow.
      A wiec trzymajmy sie z USA - z Bushem, czy bez. A propos. Busha
      popiera tez opozycja w jego dzialaniach, o tem zupelnie Hr.
      Grass zapomnial. No ale trudno sie dziwic, skoro sie jest juz w
      tym wieku.
    • Gość: Paweł Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 00:27
      Nie zgadzam się z Grassem. Wojna w Iraku trwała od dawna, to
      totalitarny system prowadził ją z każdym kto miał czelność mieć
      inne zdanie lub co gorsza smiał głośno o tym mówić. Ludzie
      ginęli tam każdego dnia. Nie tylo zagazowani Kurdowie. Jest
      ślepotą, głupotą lub po prostu zwykłym oportunizmem twierdzenie,
      że to Bush wywołał wojnę. Można wygodnie, i bezpiecznie z
      piwkiem w ręku siedzieć sobie w Berlinie i bełkotać o ONZ,
      prawie międzynarodowym itp. ONZ pokazało, że jest niezdolne do
      reagowania na zagrożenia w realnym świecie. Oczywiście można w
      imię wyznawanych przez siebie zasad protestować itp.
      Przerażające jest to, że konsekwencje zaniechania ponosi ktoś
      inny. Pamiętamy Kosowo. Niemożność wypracowania przez Europę
      wspólnego stanowiska, upajanie się własnymi rozwarzniami i
      konstrukcjami myślowymi wokól moralnych aspektów interwencji.
      w tym czasie ginęli tam konkretni ludzie. Każdy następny dzień
      NASZYCH rozterek kosztował życie NIE NASZE, KOGOŚ KONKRETNEGO,
      INNEGO. To jest przerażające. Jeśli sąsiad morduje dzieci, to
      naszym obowiązkiem jest powstrzymać go, jeśli mamy taką
      możliwość . Możliwość mamy, niestety decyduje się na to tylko
      USA. Zbrodnią jest brak interwencji. Proszę nie tłumaczyć
      odmiennościa kulturową, ropą naftową itp. Mordowało się ludzi.
      Jestem pacyfistą i dlatego popieram interwencję w Kosowie, Iraku
      i wszędzie tam gdzie TERAZ TRWA wojna czyli tam gdzie morduje
      sie ludzi, bo interwencja jest najlepszym sposobem na
      zakończenie TRWAJĄCEJ JUŻ wojny.
      Na marginesie. Mam wrażenie w tej całej "antywojennej"
      maskaradzie chodzi o demonstrowanie swojego antyamerykanizmu. W
      Gdańsku gdzie mieszkam podpalono np Mc.Donalda. Oglądając
      Francuzów i Niemców myślę sobie, że Europa ma kompleks Ameryki.
      Przepraszam za rozwlekłość i styl, ale piszę na "gorąco".
    • Gość: G.W.Krzak Re: Guenter Grass: wojowniczy Bush groźbą dla Ame IP: 194.133.128.* 17.04.03, 01:28
      Gdy we wrzesniu 1939 pierwsze roku samoloty nadlecialy nad Warszawe, wielu
      cywili wyszlo na ulice i przygladali im sie a zaciekawieniem. Ale zaraz potem
      spadly bomby mieszajac ciala wielu ludzi z gruzem.

      Pan Bush i jego "biuro polityczne" (Ramsfeld, Wolfowitz, Pery i pominiejsi)
      zafundowali Irakczykom zupelnie podobna impreze. By bylo to mozliwe, wmowili
      wpierw swojemu narodowi ze Husajn im zagraza, tak jak kiedys Hitler wmowil
      Niemcom ze zagrazaja im Polska. Jak dotad nie slyszano, zeby cos zlego stalo
      sie Husajnowi albo jedgo swicie. Gineli zwykli ludzie a ich kraj zamieniono w
      w kupe gruzu.

      Pan Grass i Niemcy maja poczucie za winy swego narodu z przeszlosci i stad
      czuja obowiazek bronic godnosci i prawa do zwyklych ludzi do zycia. Moze brak
      takich doswiadczen, milosc do MacDonaldow i Rambo pomieszal w glowach zbyt
      wielu Amerykanom (i jak na to ta dyskusja wskazuje niektorym Polakom).
      Towarzystwo to sprzeciw przeciwko wojnie i wolania o zachowanie godnosci
      ludzkiej potrafi tylko obrzucac tylko inwektywami. Tak oto rodzi sie nowy
      faszyzm, ktorego Pan Bush i jego amerykanscy (i nie tylko) fanatycy staja sie
      forpoczta.
      Przygotuj sie na wiecej ...






    • Gość: Jan Plan Marshalla a wojna IP: *.hispeed.ch 17.04.03, 11:10
      "Czy to są jeszcze te Stany Zjednoczone Ameryki, które z wielu powodów mamy w
      dobrej pamięci? Wielkoduszny ofiarodawca Planu Marshalla?"

      By Plan Marshalla mógł dojść do skutku, konieczne było wygranie wojny i
      bezwarunkowa kapitulacja. Nie byłby możliwy, gdyby Niemcy nie dostały równo w
      dupę, a rządził tam (powiedzmy) po ustąpieniu Hitlera "reformator" Goering albo
      Himmler
      Zresztą antyamerykanin i ten plan może wyśmiać jako próbę upłynnienia
      nadprodukcji z czasu wojny.

      BTW, podczas kryzysu berlińskiego i mostu powietrznego Ameryka dała do
      zrozumienia, że zajęcie Berlina Zachodniego byłoby powodem do wojny. I co? Nie
      weszli, nie było wojny. Gdyby była miększa, Stalin by pewnie spróbował (jak
      Saddam z Kuwejtem). A tak się znowu wtrąciła w nieswoje sprawy ;-)
      Tak samo gdyby Saddam zrozumiał (a jego doradcy przepuściliby ten sygnał), że
      nie ma żartów, może wojna nie byłaby potrzebna.
      Ale Chirac&Co musieli się sprofilować.

      Kolejny wniosek: nie mówcie mi o Francji jako o sojuszniku wojskowym, bo się
      poturlam ze śmiechu.
      • gucio60 Re: upartosc 17.04.03, 12:36
        pytam uparcie wszystkich obroncow pokoju, pacyfistow i praw onzetowskich -
        gdzie byliscie kiedy nato napalo na serbie nie majac blogoslawienstwa onz ?
        nie bronie rezimu milosevica, pytam o prawo miedzynarodowe, pytam o wojne
        prewencyjna, pytam o wasze morale bo nie ma dobrych wojen, wszyskie wojny sa
        zle bo gina na nich niewinni ludzie - zadna natowska bomba nie trafila w
        molosevica, zadna natowska bomba nie rozbila serbskiej armii

        czekam na odpowiedz

        • Gość: P-77 Re: upartosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.03, 13:24
          gucio60 napisał:

          > pytam uparcie wszystkich obroncow pokoju, pacyfistow i praw onzetowskich -
          > gdzie byliscie kiedy nato napalo na serbie nie majac blogoslawienstwa onz ?
          Odpowiadam - tam samo gdzie teraz. Pacyfiści protestowali, ale ja, choć
          rozumiałem ich intencje nie byłem z nimi, ponieważ dopuszczam przemoc w OBRONIE
          KOONIECZNEJ. Tamta operacja była W TRAKCIE ludobójstwa a nie kilka lat po jak
          teraz.
          > nie bronie rezimu milosevica, pytam o prawo miedzynarodowe, pytam o wojne
          > prewencyjna, pytam o wasze morale bo nie ma dobrych wojen, wszyskie wojny sa
          > zle bo gina na nich niewinni ludzie - zadna natowska bomba nie trafila w
          > molosevica, zadna natowska bomba nie rozbila serbskiej armii
          Miloszevicia obalili sami Srbowie demokratycznymi wyborami bez pomocy z
          zewnątrz. A Kosowo przejęli Albańczycy i wymirdowali serbską mniejszość przy
          aprobacie NATO. To też są fakty.
          Każda agresja jest w istocie wojną prewencyjną w ustach tych, któzy ją
          wywołują. Bush wpisuje się akurat idealnie w ten ciąg.
          Przyznaję, łatwiej protsetować mi przeciwko tej wojnie bo prowadzi ją ten
          prezydencki pomiot, niż gdyby prezydentem USA był ktoś inny jakiś prawdziwy mąż
          stanu. Nie zmienia to jednak faktu, że jak powiedział Chirac - i tu się z nim
          zgadzam - każda wojna jest porażką. Każda agresja jest agresją. I każde zło
          jest żłem. Nawet w określeniu "mniejsze zło" nacisk pada na rzeczownik a nie
          przymiotnik.
          Dlatego nie wmawiajcie, że wojna z IRakiem była dobra.
          > czekam na odpowiedz
          >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja