Gość: errror wściekła niemoc ruskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.03, 12:37 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koro Re: Dlaczego Rosjanie nie lubią Ameryki IP: *.abo.wanadoo.fr 21.04.03, 08:16 ruskie dramaty, krytykuja kogos a sami nie widza dna ktore juz dawmo osiagneli,zreszta w tym panstwie zlodzieji i bandytow nigdy lepiej nie bedzie !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madrala NAROD NIEWOLNIKOW IP: *.pharmacia.com 21.04.03, 15:14 rosjanie to tchorze ktorzy przez pokolenia sluzyli albo carom albo komunistom ochydny prostacki narod - a wlasciwie nie narod tylko zlepek tysiaca plemion Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marko Tchorze!!! IP: *.kjj.estpak.ee 21.04.03, 19:02 - powiedzial odwazny do niewolnikow, ktorych to niewolnikiem byl przez pare wiekow... funny :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marko FUCK EVERYONE!!!!!!!! IP: *.kjj.estpak.ee 21.04.03, 18:59 Eesti ruulib!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misza Re: FUCK EVERYONE!!!!!!!! IP: *.mp109.aaanet.ru 21.04.03, 20:02 See on oige :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: icek Re: Dlaczego Rosjanie nie lubią Ameryki IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.03, 23:21 Nie tylko Rosjanie. Ja tez nie lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanadyjczyk Re: Dlaczego Rosjanie nie lubi& & #35 261; Ameryki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.04.03, 23:23 Absolutnie zgadzam sie z powyzszym artykulem. Mieszkam w Kanadzie od 20. lat i mialem okazje wyciagnac wiele wnioskow na temat mentalnosci Amerykanow. Radzilbym Rodakom, ktorzy maja watpliwosci, zorganizowac sobie dluzszy pobyt i zwrocic uwage na ich sposob bycia, zachowanie. Przekonany jestem, iz wiekszosci odechcialoby sie amerykanskiej pseudo demokracji i subkultury McDonald'sa. Prosze pamietac, iz "atrakcje" Made in USA, jakze czesto pokazywane na ekranach naszych telewizorow, nie sa faktycznie odzwierciedleniem rzeczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gawron misza IP: *.dip.t-dialin.net 22.04.03, 02:08 saddam misza, ksieza na ksiezyc misza na uran, gdzie miszow 6 tam cyckow 12, uwolnic ryby z puszek, kto rano wstaje ten leje jak z cebra, najlepszy na swiecie jest misza w galarecie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaś Re: Dlaczego Rosjanie nie lubią Ameryki IP: *.kolbudy.leased.ids.pl 22.04.03, 07:41 Wyjątkowo tendencyjnie wybrane wypowiedzi! Bardzo pasuje to do podwładnych p. Michnika. Ale pycha to trafny zarzut, zgodzi się z nim każdy zachodnioeuropejczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przegrany Teraz o Nas IP: *.polcard.com.pl 22.04.03, 09:39 Rzeczpospolita półgłówków* Jak zatrzymać polską konnicę? Wyłączyć karuzelę. * Co zrobić, gdy Polak rzuci w ciebie granatem?Należy granat podnieść, wyciągnąć zeń zawleczkę i odrzucić go z powrotem. * Dlaczego Chrystus nie narodził się w Polsce? Bo w całym kraju nie można było znaleźć trzech mędrców i jednej dziewicy.Wbrew naszemu własnemu świetnemu samopoczuciu żarty te, dzięki którym Ameryka natrząsała się z Polaków, mają za podstawę prawdę o narodku znad Wisły. Kiedy głupota Polaków została naukowo dowiedziona, Amerykanie przestali się z nas wyśmiewać. Czy uznali, że podważanie umysłowej tężyzny najbliższych sojuszników osłabia wartość bojową NATO? Nie. Gdy przeprowadzone w kilkudziesięciu krajach badania inteligencji wykazały, iż wśród krajów "pierwszego świata" Polacy (wraz z Portugalczykami i Chorwatami) należą do trójki narodów o najniższej w Europie średniej inteligencji. Amerykanie przestali się z nas natrząsać, gdyż nie pozwala im na to poprawność polityczna. Oni niepełnosprawnym budują wygodne podjazdy dla wózków lub przyznają punkty preferencyjne na uczelniach. W mijającym roku 2002 duże poruszenie w Europie i w USA wywołała książka zatytułowana "IQ and the Wealth of Nations"* ("Iloraz inteligencji i bogactwo narodów"), której autorzy Richard Lynn, profesor psychologii z Ulsteru, i Tatu Vanhanen, profesor nauk politycznych z Tampere w Finlandii obalili liberalny przesąd, w myśl którego narody i grupy etniczne nie różnią się od siebie pod względem inteligencji. Opierając się na rzetelnych i ogólnie dostępnych danych wykazali także, że to inteligencja lub jej brak w największym stopniu decyduje o tym, jak powodzi się jej użytkownikom – czy żyją w biedzie, czy opływają w dostatki. Nie umiarkowany klimat, jak twierdził Monteskiusz, nie dominująca religia, jak chciał Max Weber, nie obecność lub nieobecność wolnego rynku, nie wysokość stopy procentowej, jak nam wmawiają ekonomiści, decydują zatem o sukcesie gospodarczym, lecz właśnie przeciętna wysoka inteligencja: rozum, tęgi łeb.Narody o wysokiej inteligencji mają wydajne gospodarki na wszystkich poziomach, od górnych szczebli zarządzania po robotników wykwalifikowanych i niewykwalifikowanych. Ludzie inteligentni wytwarzają wysokiej jakości towary i usługi, które nie mogą być produkowane w krajach, gdzie myśli się niechętnie i z mozołem. Ponadto społeczeństwa odznaczające się wysokim IQ dysponują całą armią sprawnych i skutecznych urzędników w dziedzinach, które pośrednio decydują o stanie gospodarki: w oświacie, medycynie, nauce i sądownictwie. Inteligentne zarządzanie stwarza warunki do rozwoju gospodarczego, sprzyja pełnemu zatrudnieniu przy minimalnej inflacji, chroni konkurencję, zapobiega powstawaniu monopoli, ogranicza przestępczość i korupcję, zachęca do kształcenia. Narody inteligentne wybierają sobie równie inteligentnych przywódców, którzy rozumnie troszczą się o wszechstronny rozwój kraju. Inteligentne narody mają to wszystko, czego my nie mamy, i odwrotnie – nie mają tego, co my mamy w nadmiarze.Wykazana w omawianych przez Lynna i Vanhanena badaniach średnia inteligencja Polaków wynosi zaledwie 92 punkty. Średnie IQ w badanych grupach obliczano zaś w porównaniu z przeciętną wśród Anglików, którą przyjęto za 100. Polskie IQ jest o 18 punktów mniejsze niż japońskie (110). W innych krajach Azji Wschodniej uzyskano najwyższe wyniki. Różnica jest niemal taka, jak między dolną granicą normy a upośledzeniem umysłowym. Różnice między średnią w Polsce i w rozwiniętych krajach europejskich są również znaczące i oscylują wokół 10 punktów (Włochy i Niemcy – po 103; Holandia – 100). To cywilizacyjna przepaść! Polacy okazali się także mniej inteligentni niż na ogół lekceważeni Rumuni (94) i Rosjanie (96), nie mówiąc już o Czechach i Słowakach (98).No i skąd tu wziąć kompetentnych przywódców, lekarzy, sędziów, naukowców i dziennikarzy? Prawdziwym problemem każdego kraju nie są bowiem mało inteligentni chłoporobotnicy, lecz matołowata inteligencja: prawnicy, którzy nie rozumieją treści przedstawianych im dokumentów albo zapisów konstytucyjnych, naukowcy-przyczynkarze, bezmyślni dziennikarze przy-milający się do skorumpowanych polityków i biznesmenów; a w końcu infantylni politycy, np. tacy, którzy z upodobaniem publicznie manifestują swoją męskość lub odniesione krzywdy, choć jest to zachowanie właściwe raczej młodzieży męskiej w wieku przedszkolnym.Czy infantylizm musi oznaczać niski iloraz inteligencji? Niestety tak. Wyniki w testach inteligencji, takich np. jak użyte w omawianych tu badaniach "matryce Ravena", silnie korelują z wynikami w testach dojrzałości umysłowej. Ludzie inteligentni robią z niej użytek; z biegiem lat nieuchronnie tracą przedszkolne ambicje. Umysłowa lichota miłościwie nam panujących to pół biedy. Jest to grupa nieliczna, a jej wpływ na bieg rzeczy w kraju jest znacznie mniejszy, niż im i nam się wydaje. Ponadto problem nieinteligentnych przywódców łatwo można rozwiązać poprzez import kompetentnych osób. Czyż najpiękniejszych kart historii Polski nie zapisali władcy z obcych krajów? Sprowadzaliśmy też sobie Chopina, Wita Stwosza, udomowiliśmy Kopernika. Skąd jednak wziąć tysiące specjalistów, wynalazców, urzędników państwowych, biznesmenów i lekarzy?Średnią inteligencję w populacji można w stosunkowo krótkim czasie poprawić poprzez podniesienie motywacji do myślenia. Tak na przykład wyjaśnia się wyniki testów, w których wykazano, że Żydzi w diasporze są bardziej inteligentni niż Żydzi w Izraelu, którzy również wypadli poniżej oczekiwań (90 punktów), a więc są jeszcze głupsi od Polaków. Żydzi nieizraelscy muszą walczyć o przeżycie w nieprzyjaznym, obcym środowisku. W podobnym kierunku zmierzają próby wyjaśnienia znakomitych karier naukowych młodych Chińczyków na uniwersytetach amerykańskich. Chińczycy i inni Azjaci to ludzie ambitni, czasem do samozatracenia.Czy zbliżony efekt można uzyskać w Polsce? Niestety, nic się w tym kierunku nie czyni. Kilka lat temu niemal bez echa przeszły doniesienia o prowadzonych pod patronatem OECD badaniach nad tzw. analfabetyzmem funkcjonalnym, w których okazało się, że trzy czwarte Polaków nie rozumie treści tego, co czyta, i że jest to wynik najgorszy wśród krajów objętych badaniem. Na Zachodzie analfabeci funkcjonalni stanowią od 10 do 20 proc. społeczeństwa. Zaniepokojony dziennikarz jednej z gazet zapytał ówczesnego ministra edukacji: "Co MEN zamierza z tym zrobić?". Minister nie dostrzegł jednak potrzeby podejmowania żadnych działań, gdyż "dzieci w Polsce są kształcone znacznie lepiej niż w innych krajach". Dziennikarz pytał dalej, czy nie powinien powstać program "narodowej alfabetyzacji". – Nikt by nie chciał chodzić gdzieś i się uczyć – usłyszał w odpowiedzi. – W Polsce ludzie uczą się nie dla wiedzy, ale dla papierka. Tymczasem w Irlandii, w której wyniki testów, choć słabe, były dwa razy lepsze niż w Polsce, powstało kilkadziesiąt takich programów: rządowych i prywatnych. Irlandczycy doznali szoku słusznie podejrzewając, że ów tajemniczo brzmiący "analfabetyzm funkcjonalny" niczym się nie różni od pospolitej głupoty, co – jak się zdaje – umknęło uwadze polskich patriotów.Czy znaleźliśmy się w ślepej uliczce? Czy znajdziemy sposób, żeby się wzbogacić pomimo niskiej przeciętnej inteligencji? Kiedyś, gdy w naszej części świata wysadzano w powietrze górskie łańcuchy i odwracano kierunek biegu rzek, wszystko było możliwe. Na przykład Komitet Centralny Komunistycznej Partii Chin podjął niegdyś decyzję o całkowitym wyeliminowaniu z kulinarnej obyczajowości tego kraju pałeczek do jedzenia i zastąpieniu ich postępowymi sztućcami w stylu zachodnim. Namawiałem wówczas decydentów z polskich kręgów przemysłowych, by całą polską gospodarkę przestawić na produkcję noży, łyżek i widelców dla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przegrany Teraz o Nas - cd. IP: *.polcard.com.pl 22.04.03, 09:42 Namawiałem wówczas decydentów z polskich kręgów przemysłowych, by całą polską gospodarkę przestawić na produkcję noży, łyżek i widelców dla miliarda Chińczyków, czemu zapewne sprostalibyśmy technologicznie. Niestety w naszych czasach Chińczycy nie są już tak postępowi jak dawniej i nie jest pewne, czy nie wycofaliby się z kontraktu zostawiając nas – głupich! – z miliardami nikomu niepotrzebnych sztućców. * Pełny tytuł książki brzmi: "The Bigger Bell Curve: Intelligence, National Achievement, and The Global Economy IQ and the Wealth of Nations". Autor : Andrzej Dominiczak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bor'ka Re: Teraz o Nas IP: *.umultowo.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 09:56 Nie chce mi sie szukac odnosnikow, ale sa mi znane wyniki badan IQ dokladnie przeciwne, lokujace Polakow w scislej czolowce, obok Holendrow wlasnie. Tak, czy inaczej bzdury. Prywatnie mam kontakty z ludzmi z wszystkich niemal krajow europejskich i jesli mamy powody do kompleksow, to na tle cywilizacyjnym - brudnawi, dzikawi, nie znajacy jezykow... Tyle, ze to niewiele ma wspolnego z intelektem. Nawiasem mowiac, czy amerykanskie badania IQ nie byly prowadzone na bazie emigrantow z Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: Teraz o Nas IP: *.fastres.net 22.04.03, 10:39 To rzeczewiscie bardzo ciekawe, teraz moze zrozumialem ze na Czechach zawsze sie zylo lepiej niz w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Bo azjaci są na niższym szczeblu rozwoju... IP: *.one.pl / 10.0.0.* 22.04.03, 10:08 ...jeśli są tak wspaniali, to dlaczego w historii zapisali się tylko zbrodniami i kopiowaniem cudzych osiągnięć??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: Bo azjaci są na niższym szczeblu rozwoju... IP: *.fastres.net 22.04.03, 10:45 Czy Pana znajomosc do kultury Chinskiej, Hinduskiej nie ma przypadkiem duzo czarnych plam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerry Lee O Rosjanach i o nas IP: *.polcard.com.pl 22.04.03, 10:15 Czytając artykuł mozna się dowiedzieć paru rzeczy o Rosjanach (w zasadzie negatywnych). Nie bardzo mamy po tym ochotę się z nimi stykać. Czytając wypowiedzi na forum - mozna się dowiedzieć paru rzeczy o nas samych. Czy mamy po tym ochotę...Ale czy mamy szansę? Odpowiedz Link Zgłoś
aryman do towarzysza Tomsona 22.04.03, 13:05 Twoje analizy polityczne są tak płaskie, ze mam podejrzenia iż jesteś sfrustrowanym absolwentem przyzakładowej szkoły muzycznej w klasie gry na grzebieniu co by tłumaczyło głebię wynurzeń i nienawiść do wolnego rynku na zasadzie daleko posuniętego resentymentu do USA w których sukcesie upatrujesz źródło swej frustracji spowodowanej niemocą odnalezienia się w gospodarce rynkowej i demokracji. W ocenie komunizmu zabieg pomijania okresu stalinizmu będącego chronologicznie i przede wszystkim jakościowo czasem ogromnie znaczącym jako najpełniejsza manifestacja wulgarnej realizacji, wulgarnych pomysłów Lenina, jest moralnie metodologicznie i zdroworozsądkowo pomysłem idiotycznym. Ale nawet godząc się z takim podejsciem, to kpiną jest stwierdzenie do którego odnosił się mój komentarz. Pomijając to, że rzekome próby i teoria nijak się miały do praktyki komunizmu, system po śmierci Stalina był dyktaturą ciemniaków niszczacą narody moralnie, duchowo i gospodarczo i nie ma znaczenia, ze to już nie był ustrój totalitarny a obywatel za opowiedzenie politycznego kawału zamiast na Sybir albo do kazamatów bezpieki, miał zakładaną "teczkę" i był z "paternalistyczną troską" obserwowany czy przypadkiem nie chce sobie zrobić kuku opowiadaniem następnych. To z indianami i bestialskim mordowaniem w Ameryce brzmi jak wyimek z propagandy czasów krzepko trzymajacego się PRL -u. Podobnie jak nieco niżej gdy próbujesz przekonać że Sojuz był rajem w porównaniu z USA bo tam czarni byli i są gnebieni. a w Kołchozie nie. Poczytaj o niewolnictwie np w koloniach europejskich i kiedy tam zniesiono niewolnictwo, o ruchu abolicjonistycznym o tym jaką rolę odegrali w niej Amerykanie, a przede wszystkim poczytaj na temat tworzenia się demokracji w USA, może dostrzeżesz że twa paralela jest kretyńska. Wszystkie wartości jakie wyznawali O Z były konsekwentnie wprowadzane w mechanizmy społeczne jakie legły u podstaw amerykańskiej demokracji. To co im wyszło to pomnik politycznego geniuszu. Bolszewicy gęby mieli pełne frazesów czyny ich całkowicie zaprzeczały głoszonej wierze w wolność równość i co tam jeszcze narodów i ludzi. To co od początku tworzyli to jeden wielki gułag. Śmiesznie bronisz poprzednio sformułowanej tezy, że Rosjanie robili wszystkim dobrze budując swiat na równych prawach bez panów i pachołków, Jedyny argument, to taki, że Rosjanie robili dużo mniej krzywd niż Amerykanie. To wymieńmy te mniejsze krzywdy, zaczynając od wspierania finansowego i propagandowego partii komunistycznych, ruchów kontestujących demokracje Zachodnie, od pacyfistów po terrorystów jak np. RAF. Bratnie interwencje na Węgrzech, Czechach, Afganistanie, Czeczeni. Po rozpadzie ZSRR, mieszanie w byłych republikach sowieckich, które chciały budować swoją przyszłość na własny rachunek. I PRZEEDE ZYSTKIM system atorytarnej kontroli wewnątrz bloku sowieckiego, degradacja i deprawacja narodów i ich tożsamości, rusyfikacja, szykany polityczne, administracyjne, cenzura, represje. Ocena niektórych wymienionych przez Ciebie interwencji jest zbyt zlozone, aby prawem dygresji móc wyjasnić w kilku zdaniach, że mieszanie np Kambodży czy Chile ma taką sobie wartość jako argument przeciwko Amerykanom. Komuniści odcięli się d imperialnej polityki Rosji tylko w sferze werbalnej, Cały kołchoz Sowiecki to jeden wielki aparat zniewolenia z narodami złapanymi za twarz i rzuconymi na kolana. Po śmierci Stalina łańcuch trochę popuszczono ale nie na tyle zeby Sowieci mogli poważnie obawiac się, ze systemowi zagrażają siły odśrodkowe. Pamięć była zbyt świerza, kontrola wystarczająco szczelna a środki dyscyplinujące skuteczne. Zakulisowa polityka, naciski propagandowe, jak i otwarte działania o których wspominałem, potwierdzały, ze w doktrynie ZSSR niewiele się zmieniło. Ostatni akapit to juz kuriozum: "USA to aktualnie najgorsze zlo tego swiata, a ZSRR upadlo przez takich zdrajców jak ty którzy, w durzej wiekszosci jednak nieswiadomie, zrójnowali na poczatku lat 80-ych nasza gospodarke i przyczynili sie do upadku komunizmu w krajach Europy Wschodniej który to upadek spowodowal calkowita degradecje przemyslu tych krajów. A na ta porabana Ameryke przyjdzie wkoncu czas" Stek bzdur + stwierdzenie hańbiące pamięć tych którzy narażali siebie i swoje rodziny dla wolnej Polski. Niewarto tego komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: do towarzysza Tomsona IP: *.fastres.net 22.04.03, 17:30 Dziekuje w moim imieniu za Pana wklad, 98 % jest on zgodnym z moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antysowieticus Re: do towarzysza Tomsona IP: *.dip.t-dialin.net 23.04.03, 19:51 Aryman pieknie o tym piszesz...ten tomson to jakis idiota...moze uciekinier z domu wariatow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawofil Re: O Rosjanach i o nas IP: *.abo.wanadoo.fr 23.04.03, 00:05 T dziwne, te poliacy nawet nie przyznaja ze sa slowianie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luki Przerazajace... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 14:36 Antyamerykanizm jest protofaszyzmem naszych czasow - jak to powiedzial ostatniego lata Michnik. te wypowiedzi wysokich przeciez rosyjskich oficjeli calkowicie to potwierdzaja. Przerazajace... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Dlaczego Rosjanie nie lubią Ameryki IP: *.client.comcast.net 22.04.03, 16:21 FUCK YOU WIELIKAJA ROSIJA!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm Kaput Rosjanie nie lubia Ameryki? IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.04.03, 18:16 A skad ty to wziales? Przeciez oni uwielbiaja sie nawzajem. W przeszlosci nawet spotykali sie w kosmosie (Apollo-Sojuz), w czasach kiedy nie mogli tego oficjalnie czynic na ziemii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piero z NY Re: Dlaczego Rosjanie nie lubią Ameryki IP: *.proxy.aol.com 23.04.03, 03:49 Nigdy biedny nie lubi bogatego. Przyklad:gospodarz mial krowe powodzilo mu sie dobrze, krowa dawala mleko, zywila rodzne byly pieniadze za mleko itd.. sasiad nie prosil Boga o taka dobra krowe tylko prosil Boga aby sasiadowi krowa zdechla. 2-gi przyklad o polakach: w piekle kazda narodowosc miala swoja kadz z gotujaca sie smola, przy kazdej kadzi stal diabel i bosakiem wpychal wychylajacych sie ludzi,ale przy polskiej kadzinie nie bylo diabla. poniewaz jezeli ktos wyplyna to drugi go za nogi sciagnal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SadamOle Re: Dlaczego Rosjanie nie lubią Ameryki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 17:33 kuder,ty masz takie same mniemanie o sobie jak ci twoim zdaniem nadludzie ,jakimi sa (podobno) amerykanie smierdzisz kozą. i masz oczy schowane za majtkami!jestes taki sam dupoliz jak nasz kochany prezydent wyobraz sobie ,ze ten baran chce wysylac do Iraku kolejnych zolniezy!A kto za to zaplaci?-POLSKI OBYWATEL! Odpowiedz Link Zgłoś