Gość: vin
IP: *.abo.wanadoo.fr
15.04.03, 19:18
Wielkanocne jaja !!!!!!!!!!!!
PAP, w 15-04-2003, ostatnia aktualizacja 15-04-2003 17:55
Vahap Toy wyjechał - Biała Podlaska czeka na port lotniczy
Turecki biznesmen Vahap Toy, który zapowiadał inwestycje na
lotnisku w Białej Podlaskiej, wyjechał we wtorek z Polski.
Władze Białej Podlaskiej wierzą, że zapowiedziana przez niego
inwestycja dojdzie do skutku.
Toy musiał opuścić Polskę, gdyż wojewoda mazowiecki nie
przedłużył mu prawa pobytu w naszym kraju. Turecki biznesmen
odwołał się od decyzji wojewody do Urzędu do spraw Repatriacji i
Cudzoziemców.
"Vahap Toy wyjechał z Polski, ale wróci w najbliższym czasie,
najdalej po świętach wielkanocnych, jako zwykły obywatel
turecki" -
powiedział PAP rzecznik spółki Epit i Korporacja Rozwoju Wschód-
Zachód, której Vahap Toy jest prezesem, Andrzej Zieliński.
"Zakładamy, że odwołanie zostanie rozpatrzone dla nas
korzystnie, bo w decyzji były uchybienia formalne. Poza tym pan
Toy może ustalić pełnomocnika i nie ma obowiązku przebywać cały
czas w Polsce, żeby prowadzić tu interesy. W najbardziej
pesymistycznej wersji będzie przyjeżdżał do Polski na trzy
miesiące" - dodał Zieliński.
Władze Białej Podlaskiej wierzą, że Vahap Toy będzie inwestował
na tamtejszym lotnisku. Prezes spółki Epit i Korporacja Rozwoju
Wschód-Zachód obiecywał tam inwestycje wartości 6 mld dolarów,
m.in. wybudowanie portu lotniczego, hoteli, kasyn, toru Formuły
1 i campusu uniwersyteckiego, co miałoby dać setki miejsc pracy.
Prezydent Białej Podlaskiej Andrzej Czapski podkreśla, że
lotnisko jest konieczne dla rozwoju regionu. "Bezrobocie w
Białej Podlaskiej przewyższa 20 proc. Największym pracodawcą
jest tutaj szpital i oświata. Wiem, że pan Toy wróci za kilka
dni do Polski, zresztą może tu działać przez pełnomocnika" -
powiedział Czapski.
Podkreślił, że jak dotąd nikt inny poza Toyem nie złożył
podobnej propozycji. "Jeśli nie będzie to Vahap Toy, to
gorączkowo będziemy poszukiwać innego inwestora, ale to byłoby
na pewno bardzo trudne" - dodał.
Władze Białej Podlaskiej w nadziei, że inwestycja dojdzie do
skutku, nie naciskają tureckiego inwestora w sprawie spłaty 2
mln niezapłaconego podatku od 70 ha gruntów sąsiadujących z
lotniskiem. "Ja nie traktuję tego długu na równi z podatkiem od
działającej i funkcjonującej firmy. To są nieużytki, na których
i tak nic by nie było" - tłumaczy Czapski. Jego zdaniem,
zmuszanie Toya do opuszczenia Polski jest nielogiczne. "Nie
wyobrażam sobie, że kogoś wypędza się z kraju za to, że ma w nim
długi. Jak pojedzie do Turcji, to przecież tych długów nigdy nie
odzyskamy" - powiedział.
Władze samorządowe województwa lubelskiego również traktują
lotnisko w Białej Podlaskiej jako ważne i niezmiernie potrzebne
dla rozwoju regionu. Jego powstanie jednak, ich zdaniem, nie
jest zależne od obecności Toya. "Osoba Vahapa Toya nie jest
tutaj dla nas wiążąca. Inwestycja powinna być realizowana bez
względu na to, czy Toy będzie tu inwestorem, czy nie. Jeśli nie
on, to kto inny" -
powiedział rzecznik prasowy marszałka województwa lubelskiego
Tomasz Makowski.
Samorząd województwa lubelskiego nie podjął także decyzji w
sprawie przejęcia udziałów Skarbu Państwa w spółce Port Lotniczy
Biała Podlaska, której udziałowcem jest Vahap Toy. Spółka ta
jest zadłużona na ponad 1 mln zł. "Nie wiemy jeszcze wszystkiego
na temat sytuacji finansowej spółki" - powiedział Makowski.
Finansowanie spółki ma być przedmiotem obrad walnego
zgromadzenia udziałowców zaplanowanego na 25 kwietnia.
Spółka Epit i Korporacja Rozwoju Wschód-Zachód jako jedyna
przystąpiła do przetargu w Agencji Mienia Wojskowego na
dzierżawę lotniska w Białej Podlaskiej. "Spółka Vahapa Toya
przetarg wygrała, ale ostateczna decyzja należy do prezesa
agencji, który musi podpisać protokół przetargu. Jeśli nie
podpisze, to przetarg będzie unieważniony" - powiedział rzecznik
prasowy Agencji Mienia Wojskowego Zdzisław Zieliński.
Plany utworzenia przez Vahapa Toya polskiego "Las Vegas" w
Białej Podlaskiej stały się głośne po tym, jak ekolodzy i
leśnicy zaprotestowali w ubiegłym roku przeciwko wycince ok.
1300 ha lasów państwowych pod inwestycje Toya. W mediach
wielokrotnie wątpiono w realność zapowiedzianych inwestycji.
Podzieleni byli w tej sprawie politycy, wielu z nich nie
wierzyło w realność wizji Toya, inni bardzo popierali jego
plany. Inwestycje tureckiego biznesmena badały też służby
specjalne.