Dodaj do ulubionych

Fakty i Mity na temat wojny polsko-bolszewickiej

05.02.07, 00:04
i ruchów rewolucyjnych w Europie tuż po IWŚ.
www.lewica.pl/index.php?id=9786
Jak widać prawda trochę różni się od polskiej propagandy jaką się nam wciska
na lekcjach historii.
Komuniści rosyjscy byli dużo przychylniej nastawieni do Polski od białych.
Wojnę rozpoczęli Polacy maszerując na Kijów. Wojna przeciw Polsce nie była
aktem imperialnych zakusów (Rosja Radziecka w tym czasie do takiej wojny nawet
nie była zdolna) lecz próbą rozprzestrzenienia idei rewolucji na Polskę,
niestety przyziemne brednie o bogu i ojczyźnie okazały się u prostego
polskiego luda silniejsze od zdrowego rozsądku i walki robotników i chłopów o
swoje prawa.
Bajkami są też brednie o "bolszewickim terrorze", bo terror to raczej Polacy
siali rozstrzeliwując jeńców i mordując ludność ukraińską czy żydowską, a
potem znęcając się nad radzieckimi jeńcami.

W Europie (Niemcy,Wegry,Finlandia) terror kontrrewolucyjny pochłonął dużo
więcej ofiar niż rewolucja. W Zachodniej europie dochodziło do masowego
terroru wobec robotników i chłopów, do mordów na komunistycznych działaczach.
Obserwuj wątek
    • ariadna-enta Re: Fakty i Mity na temat wojny polsko-bolszewick 05.02.07, 00:51
      Torson jak cię czytam to oczom nie wierzę,że można być tak fanatycznym i ślepym.
      Ty zamiast mózgu masz we łbie dzieła Lenina i Stalina.

      Kto się tu wyśmiewał nieraz ze słuchaczy RM - tyś identyczny tylko w drugą
      stronę
      niczym w swoim komuszym fanatyżmie się od nich nie różnisz - ta sama wiara i
      przekonanie,że moje idee jedynie słuszne,a inni się mylą.
      • tornson Naucz się wpierw czytać idiotko. 05.02.07, 01:29
        ariadna-enta napisała:

        > Torson jak cię czytam to oczom nie wierzę,że można być tak fanatycznym i ślepym
        > .
        > Ty zamiast mózgu masz we łbie dzieła Lenina i Stalina.
        www.lewica.pl/index.php?id=9786
        "Natomiast Stalin chciał jedynie poszerzyć swoje imperium o nowe ziemie na
        Zachodzie i nie interesował go los polskich ani tym bardziej radzieckich
        robotników, którzy cierpieli za jego rządów nie mniej niż w czasie rządów
        carskich. Stalin zniszczył rewolucję socjalistyczną w Rosji, która dała władzę
        robotnikom pierwszy raz na świecie, zniszczył partię komunistyczną, budowaną
        przez lata walki, samemu stając się kontrrewolucjonistą strojąc się w
        bolszewickie piórka."

        Gdzie ty masz tu pochwałę Stalina, antykomunistyczna fanatyczko?
    • krystian71 Re: Fakty i Mity na temat wojny polsko-bolszewick 05.02.07, 20:06
      strasznie sie ten twoj autor pogubil.
      W jednym akapicie pisze,ze nikomu w remolucyjnym rzadzie sowieckim NIE zalezalo
      na wojnie z Polska , w drugim zas ,ze wrecz przeciwnie-marsz na Zachod wprost
      wynikal z pism Lenina

      "Komuniści Lenina liczyli, że polscy robotnicy i chłopi przyłączą się do nich,
      i w ten sposób połączą się z rewolucjami na Zachodzie. Pomylili się.."

      "Od samego początku marksizm wykluczał (w przeciwieństwie do stalinizmu)
      dokonanie rewolucji, tylko w jednym kraju i wiązał jej powodzenie, bądź upadek
      z ogólną sytuacją społeczną na świecie. Innymi słowy, nie można przeprowadzić
      rewolucji, tylko w Rosji, bo zostanie ona zdławiona"

      ", w kierownictwie bolszewików przeszła - nie bez sprzeciwów - idea „marszu na
      Zachód, przeniesienia rewolucji na bagnetach”, by w ten sposób rewolucyjne
      wojska czerwone połączyły się z tamtejszymi rewolucyjnymi zrywami, wspomagając
      je zarazem"

      Problem Kramera polega nawet nie w operowaniu slownictwem znanym juz tylko z
      archeologii, to jest jeszcze do wytrzymania , mozna przy duzym wysilku
      dokonywac w myslach podstawiania , by domyslic sie co autor mial na mysli
      Problem jego polega na tym,ze dla niego slowo stalo sie cialem ,a haslo
      rzeczywistoscia.
      Wystarczy Kramerowi,ze Kramer zacytuje Lenina -"cala wladza w rece rad " i
      wcale Kramerowi nie przeszkadza,ze ANI PRZEZ JEDEN DZIEN rzadow Lenina ,cala
      wladza nie byla w rekach rad ,a w rekach waskiej grupy bolszewikow.Ze nazywanie
      tego systemu dyktatura proletariatu jest rowniez kpina ze zdrowego rozsadku.

      -Kramer wspolczuje jencom sowieckim ,wzietym zreszta do niewoli na polskiej
      ziemi z powodu 17% -towej smiertelnosci.W roku 20 -tym,gdy w Europie szalal
      tyfus ,Hoover kompletowal specjalne dostawy lekow ,juz z dobrego serca nie
      zapytam Kramera jaki byl procent smiertelnosci jencow Ostaszkowa ( uratowal sie
      ponoc jeden )i jakiej choroby obiawem jest dziura w potylicy.
      -"Niektórzy historycy piszą, iż jeńcy sowieccy nie zginęli w obozach, ale
      zostali wypuszczeni i... zamordowani przez bolszewików po powrocie do Rosji.
      Nie ma na to jednak żadnych wiarygodnych dowodów."
      Trudno o dowody,gdy archiwa sa zamkniete
      Ze wspomnien lagiernikow wynika jednak,ze Gulagi roily sie od bywszych
      plennych, traktowanych jako zdrajcy.
      -a o co Kramerowi z tym cudem nad Wisla chodzi,to juz Bog raczy wiedziec ( moze
      ty Tompson wiesz?)
      uparl sie by gloryfikowac polski wysilek zbrojny ,inteligenvje deszyfrantow i
      dobre wykorzystanie tych informacji?
      Przekaz mu Tompson,zeby sie nie martwil tak ta opieka Matki Boskiej i jako
      marksista -leninista nawet tego pod uwage nie bral.
      Bo to rzeczywiscie nie byl zaden cud .
      I kto byl autorem planu,czy gen Rozwadowski czy sam Naczelnik nie wazne ,skoro
      ten ostatni byl wodzem naczelnym
      PS .Tompson, czy historycy sowieccy ,po udowodnieniu,ze religia jest opium dla
      mas, nie bylo zadnej Matki Boskiej,wiec i cudu byc nie moglo, biora w historii
      wojskowosci pod uwage taki element jak "łut szczescia" ,"szczesliwy zbieg
      okolicznosci" , albo zwykly pech -czy to sie nie da pogodzic z materializmem
      historycznym?
      Ze np Stalin nie trzezwial przez pierwszy tydzien operacji Barbarossa ,
      Napoleon dzien przed Waterloo mial atak kolki watrobianej, gdy Henryk II
      zaatakowal ziemie polskie jak na zamowienie wylala Odra-Nysa ulatwiajac obrone
      Chrobremu ,ze Katarzyna II zeszla z tego swiata w 1796 , tak jakby nie mogla
      tego zrobic rok wczesniej itd,itp
      • krystian71 Re: trudno to sprawdzić empirycznie 05.02.07, 20:22
        Jedna roznica to ta, ze biali mowili otwarcie ( ze chca odbudowy Imperium ) a
        czerwoni rzucali piachem w oczy jakimis deklaracjami o samostanowieniu narodow
        i anulowaniu traktatow zaborczych.
        Intuicja Pilsudskiego zawiodla , nie poparl bialych zbrojnie , przechytszyl.
        Ale nie dlatego,ze dal sie nabrac na jakies deklaracjie Lenina, zwyczajnie ,
        ocenil ,ze nie warto bialych popierac,bo czerwoni sa slabsi , a czym
        dluzsza "smuta" w Imperium, tym Polska bedzie miala dluzszy oddech.
        A niepodleglosc i tak ZBROJNIE trzeba bylo wywalczyc, wszystko jedno czy z
        Wranglem czy z Tuchaczewskim.
        Blad byl jeszcze jednego rodzaju ,Pilsudskiemu jako staremu socjaliscie nawet
        do glowy nie pryszlo,do czago ci moga byc zdolni,gdy sie do wladzy dorwa.
        Zdawalo mu sie ,ze carskie samodzierzawie to najgorsze co moze Polakow spotkac,
        jeszcze ciagle zwartymi polaciami zamieszkujacych dawne ziemie I RP.
        Nie przypuszczal,ze z tym,co carowie przez 140 lat sobie nie poradzili,
        masowymi represjami i wywozkami Stalin poradzi sobie w 20 lat
    • jorl Re: Fakty i Mity na temat wojny polsko-bolszewick 05.02.07, 20:42
      Polska byla napuszczona przez zachodnie panstwa ktorych wojska walczyly z
      bolszewikami w Rosji. Wspolnie z bialymi. Wlasnie wtedy jacys biali ostro
      przegrywali i uderzenie Polski na Rosje (bo przeciez Kijow to nie byl polski
      prawda?) mial dac odciazenie dla przegrywajacych ostatnich bialych.
      Oczywiscie Polska chciala sobie tez co sie da zachapac na Wschodzie.
      A Rosja byla wyczerpana wojnami i naprawde nie bylo jej w glowie wojowanie.
      A ze Rosjanie doszli do Warszawy? Coz tak bywa. Potem polskie wojska byly
      dozbrojone przez Zachod i byl ten jak mu tam "cud nad Wisla".
      Co do Stalina Tomson. Czytam ta lewice.pl i nie znajduje w niej jednego. Jak ci
      nie stalinowcy wyobrazali sobie efektywna prace w niekapitalistycznych fabrykach
      czy na roli?
      A Stalin potrafil to zorganizowac. I efektywnie i niekapitalistycznie.
      A te palanty Leniny itd czy w Polsce Gierki NIE potrafili.
      Pozdrowienia
    • felixx Re: Fakty i Mity na temat wojny polsko-bolszewick 06.02.07, 00:31
      Pomijajac wszelkie bzdury na temat tej wojny,glownie przekazywane na zasadzie
      "jedna pani drugiej pani" FAKTEM jest ...to Poilska i Piulsudzki ta wojne
      zaczeli.
      Konsekwencje,no coz,wszystkie wojny sa brutalne i tylko strony przescigaja sie w
      okrucienstwach.Faktem rowniez jest,ze zwyciezonego sie nie sadzi natomiast
      wlacznie przegranemu przypisuje sie wszelkie mozliwe zbrodnie.

    • ossey Re: Przyczyna wojny polska-bolszewickiej 06.02.07, 00:53
      byla chec rozpetania przez sowiety ogolnoswiatowej rewolucji komunistycznej.
      Plska lezala na drodze do Niemiec.Niemcy mialy byc kulczem do tej rewolucji. na
      ten temat dosc dokladnie pisla lenin , Trocki i Radek ktory w tym celu udal sie
      do Niemiec organizowac "ruch robotniczy".
      Sowiety przegrali wojne...bo swietnie dzialal polski wywiad a dokladnie polski
      nasluch radiowy. Polacy doskonale znali pozycie i zamiary sowietow i to wlasnie
      wykrzystal Pilsudski...i to byl "cud" nad Wisla.
      Pilsudski zaatakowal sowiety gdyz zaczeli oni intensywna koncentracje swoich
      wojsk na Bialorusi. Uderzenie na Kijow bylo akcja prewencyjna .
    • w_ojciech Re: Fakty i Mity na temat wojny polsko-bolszewick 07.02.07, 00:24
      tornson napisał:
      > niestety przyziemne brednie o bogu i ojczyźnie okazały się u prostego
      > polskiego luda silniejsze od zdrowego rozsądku i walki robotników i chłopów o
      > swoje prawa.
      ==============================================
      Gdyby nie ten "prymitywny" polski chłop i jego upór
      w obronie własnej ziemi, to nadal Twoje prawnuki
      próbowałyby forsować mur berliński.
    • polani Re: Fakty i Mity na temat wojny polsko-bolszewick 07.02.07, 11:24
      to nie polacy wygrali tylko francuzi a rumunczycy posali polak municje wegerska
      z budapesztu i moj wojek oddal polaka olyke w 1920
      a polacy bili moja rodzine, moj tata opawiadal ze rzad pilsudski powiedzial
      polak ze dostana 10% ziemie od szlachcicow to chlopy zaczeli bic stalina
      Czujkowskiego
      • de_oakville Re: Fakty i Mity na temat wojny polsko-bolszewick 07.02.07, 13:51
        >Bajkami są też brednie o "bolszewickim terrorze

        A jednak istnieje termin "terror rewolucyjny" i odnosi sie on do wszystkich
        krwawych rewolucji, zarowno rewolucji francuskiej jak i rewolucji bolszewickiej.
        Ludzie zawsze starali sie zlagodzic terror, chocby tylko w swojej psychice, i
        zapomniec o nim. Ryszard Kapuscinski w ksiazce "Imperium" napisal:

        "Grupa druga - ci beda przygladac sie ludziom radzieckim i nasladowac ich sposob
        myslenia i postepowania. Jego istota jest pogodzenie sie z istniejaca
        rzeczywistoscia, a nawet umiejetnosc czerpania z niej pewnej satysfakcji. W tym
        wypadku bardzo pomocne jest powiedzenie, ktore nalezy powtarzac sobie i innym
        kazdego wieczora, niezaleznie od tego jak okropny byl dzien, ktory wlasnie
        minal: ciesz sie z tego dnia, bo tak dobrze jak bylo dzisiaj, nigdy wiecej nie
        bedzie!"

        Zeby zyc przyjemniej w tamtych czasach nazwali sobie Nadzwyczajna Komisje do
        Walki z Kontrewolucja (CzK) pieszczotliwie "czerezwyczajka", a o strefie
        zakazanej w lagrze wiezniowie mowili "zapretka" (od "zapret-zona"). Dla
        polskiego ucha nazwy te brzmia to dosc "pieszczotliwie", nie jestem pewien czy
        dla rosyjskiego rowniez, ale podejrzewam, ze tak. A Polacy nawet w latach stanu
        wojennego nie mowili "zomko" na ZOMO, "milicyjka" na MO.
        • you-know-who pomniat psy-atamany, pomniat polskije pany 08.02.07, 10:17
          o czym tu mowa? znacie w ogole dwa sasiadujace narody ktore sie kochaja?
          nawet niemcy wessies i ossies jakos nie. a co dopiero jak tak latwo
          rozjatrzyc nacjonalizmy.

          moj pies tez nie lubi za bardzo psa sasiada. a wiec mamy to juz od dluzszego
          czasu, sprzed okresu powstania pofaldowanej kory mozgowej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka