maska00
06.02.07, 00:27
Zakładam, ze jesteś nowa na tym forum, więc wyjasniam co następuje:z całą
pewnościa nie jestem antysemitka, o czym inni mogą zaświadczyć.Uznaję prawo
Izraela do istnienia , no - itd.,itd.,itd.
Słuchałam wczoraj radia,jedynki, którego nigdy nie wyłączam.Miałam zarwaną
noc. Obudziłam sie juz podczas trwania wypowiedzi, o której chcę napisać.
Więc nie znam nazwiska udzielającego wywiadu.
W kazdym razie był to ktoś z USA,z NY, w jakimś sensie człowiek pióra.
Mówił o Sendlerowej. Ze mianowicie sam nie znał tej historii i nie znaja jej
napewno jego znajomi.Ze w chwili, kiedy sie dowiedział, poprosił o
udostępnienie łamów gazety (tak zrozumiałam) i napisze to natychmiast.No,
przypuszczam oczywiście, że chodzi o NYT.
Oraz mówił o p. Szudrichu - ze zarówno sam rabin, jak znajomi (wypowiadajaego
się) byli zachwyceni postawą Polaków: znaleźli sprawcę, ukarali, a samego
rabina( bardzo zreszta w Polsce lubianego i szanowanego) - zaprosił i
przeprosił prezydent. Pytał: czy mogłoby sie to zdarzyc w innym kraju?
P. Szudrich jest Twoim rabinem, a Kaczyński - moim prezydentem.Czy mi sie to
podoba, czy nie.Gdybym była złośliwa, dodałabym, ze Twoim jest Kacaw, ale
zapomnij.Niczyja wina. Zreszta , na przekór wszystkim, lubie mojego
prezydenta. Mam prawo.
A Wy sobie poczytajcie, jak to Sendlerowej nie nalezy sie Nobel. Najwyżej
dzrewko oliwne. Za dwa i pól tysiaca dzieci uratowanych z ghetta.Jest na
innych watkach.
Naprawdę, wstyd.