+++__Co_to_Balestyna__dla__wszystkich____+++++++++

IP: 80.230.38.* 16.04.03, 21:37
Nadal aktualne w swietle arabskich klamstw Ahmedusa .

Co to za twor ta nowa "Balestyna" i dlaczego teraz
Autor: wojo!!!!@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 15-02-2002

Trzeba tutaj troche rozjasnic ,bo ciemno od tego sciemniania
Mully Vista.
W 1948 roku ONZ chce podzielic mandat brytyjski ,
Palestyne miedzy
Zydow i Arabow .
Izrael mowi OK ,Arabki z sasiednich krajow
(Egipt ,Liban ,Jordania ,Syria i nawet daleki Irak )
napadaja ,odrzucaja decyzje ONZ .
W rezultacie najezdzcy ,panstwa arabskie przegrywaja ale i
wygrywaja!!!

Jak ?
Egipt zdobyl mala czesc pustyni z tego Mandatu i Jordania duzy kawal
z polowa Jerozolimy .
Powstal Izrael i reszte rozdrapaly panstwa arabskie .
I to jest cala prawda.
Potem nie dawali zyc Izraelowi napadali ,
mordowali chcieli jeszcze zagrabic.

Teraz jestem ciekaw dlaczego do 1967 roku "tzw Palestynczycy -
Arafat " nie zadali swojej "Balestyny" od Jordani i Egiptu.

One to trzymaly duze kawalki ziemi i o te tereny teraz idzie
dyskusja .
Bo Izrael jest i bedzie i nawet Arafat byl do pewnego czasu
gotow podpisac jakies tam porozumienie (Oslo ).
To cale Oslo mowi tylko o ziemiach
co zatrzymala Jordania i Egipt.

Wiec dlaczego przez te lata 1948 -1967 nikt wogole sie o te ziemie
nie upominal i wogole nie bylo takich zadan w stosunku do Jordani
i Egiptu ????????????????????????

Odpowiedzi sie nie doczekamy bo klamac to jedno ,a rzetelnie
odpowiedziec to drugie.

Odpowiedziec moge ja ,ta cala Balestyna to mit i mitem zostanie .
Taka jeszcze jedna arabska bajka z tysiaca i jednej nocy .
Arabki jak Gebels powtarzaja w kolko az uwierzyli .

A Europa ,ba czy Europa byla zdolna przepedzic Sadama Husejna z
Kuwejtu , Hitlera ?
Nie ,moze tylko handlowac z oprawcami arabskimi a potem lamentowac
do USA o pomoc .

Teraz to samo ,wiec nie ma co sie nimi
przejmowac to kupa biurokratow z Brukseli zyjacych dobrze na koszt
podatnikow i tyle.
Manipulujacych i zaklamanych.

    • pro+se Koran nie wspominal o Jerozolimie tylko o Mecce 16.04.03, 21:43
      Nigdy nic nie wspominal , co aravbstwo chce od Jerozolimy/

      Arabski dziennikarz pisze....

      October 25) I've been quiet since Israel erupted in fighting spurred by
      disputes
      over the Temple Mount. Until now, I haven't even bothered to say, "See, I told
      you so." But I can't resist any longer. Yeah, folks, I predicted it. That's
      OK.
      Hold your applause. After all, I wish I had been wrong.

      More than 120 people have been killed since the current fighting in and around
      Jerusalem began. And for what? If you believe what you read in most news
      sources,
      Palestinians want a homeland and Moslems want control over sites they consider
      holy.

      Simple, right?

      Well, as an Arab-American journalist who has spent some time in the Middle
      East
      dodging more than my share of rocks and mortar shells, I've got to tell you
      that
      these are just phony excuses for the rioting, trouble-making, and land-
      grabbing.

      Isn't it interesting that prior to the 1967 Arab-Israeli war, there was no
      serious movement for a Palestinian homeland?

      "Well, Farah," you might say, "that was before the Israelis seized the West
      Bank
      and Old Jerusalem." That's true. In the Six-Day War, Israel captured Judea,
      Samaria, and East Jerusalem. But it didn't capture these territories from
      Yasser
      Arafat. It captured them from Jordan's King Hussein. I can't help but wonder
      why
      all these Palestinians suddenly discovered their national identity after
      Israel
      won the war.

      THE TRUTH is that Arab Palestine is no more real than Never-Never Land. The
      first
      time the name Palestine was used was in 70 AD, when the Romans committed
      genocide
      against the Jews, smashed their Temple, and declared the land of Israel would
      be
      no more. From then on, the Romans promised, it would be known as Palestine.

      The name was derived from the name "Philistines" - a people conquered by the
      Jews
      centuries earlier. It was a way for the Romans to add insult to injury.

      They also tried to change the name of Jerusalem to Aelia Capitolina, but that
      had
      even less staying power.

      Palestine has never existed - before or since - as an autonomous entity. It
      was
      ruled alternately by Rome, by Islamic and Christian crusaders, by the Ottoman
      Empire and, briefly, by the British after World War I. The British eventually
      agreed to restore at least part of the land to the Jewish people as their
      homeland.

      There is no language known as Palestinian. There is no distinct Palestinian
      culture. There has never been a land known as Palestine governed by
      Palestinians.
      Palestinians are Arabs, indistinguishable from Jordanians (another recent
      invention), Syrians, Lebanese, Iraqis, etc.

      Keep in mind that the Arabs control 99.9% of the Middle East lands. Israel
      represents one-tenth of 1% of the landmass.

      But that's too much for the Arabs. They want it all. And that is ultimately
      what
      the fighting in Israel is about today. Greed. Pride. Envy. Covetousness.

      No matter how many land concessions the Israelis make, it will never be
      enough.

      What about Islam's holy sites? There are none in Jerusalem.

      Shocked?

      You should be. I don't expect you will ever hear this brutal truth from anyone
      else in the international media. It's just not politically correct.

      I know what you're going to say: "Farah, the Al-Aksa mosque and the Dome of
      the
      Rock in Jerusalem represent Islam's third most holy sites."

      Not true.

      In fact, the Koran says nothing about Jerusalem. It mentions Mecca hundreds of
      times. It mentions Medina countless times. It never mentions Jerusalem. With
      good
      reason. There is no historical evidence to suggest Mohammed ever visited
      Jerusalem.

      SO HOW did Jerusalem become the third-holiest site of Islam? Moslems today
      cite a
      vague passage in the Koran, the seventeenth Sura, entitled "The Night
      Journey."
      It relates that in a dream or vision Mohammed was carried by night "from the
      sacred temple to the temple that is most remote, whose precinct we have
      blessed,
      that we might show him our signs..."

      In the seventh century, some Moslems identified the two temples mentioned in
      this
      verse as being in Mecca and Jerusalem. And that's as close as Islam's
      connection
      with Jerusalem gets - myth, fantasy, wishful thinking.

      Meanwhile, Jews can definitely trace their roots in Jerusalem back to the days
      of
      Abraham.

      The latest round of violence in Israel erupted when Likud Party leader Ariel
      Sharon visited the Temple Mount, the foundation of the Temple built by
      Solomon.
      It is the holiest site in the world for Jews. Sharon and his entourage were
      met
      with stones and threats. I know what it's like. I've been there. Can you
      imagine
      what it is like for Jews to be threatened, stoned, and physically kept out of
      the
      holiest site in Judaism?

      So what's the solution to the Middle East mayhem? Well, frankly, I don't think
      there is a man-made solution. But, if there is one, it needs to begin with
      truth.
      Pretending will only lead to more chaos. Behaving as if a 5,000-year-old
      birthright backed by overwhelming historical and archeological evidence is
      equal
      to illegitimate claims, wishes and wants gives diplomacy and peacekeeping a
      bad
      name.

      This article is reprinted with permission from Joseph Farah, editor and chief
      executive officer of WorldNetDaily.com, a leading independent Internet news
      site.






    • pro+se Co_to_Balestyna_dla_wszystkich_: prof.Wolniewicz 16.04.03, 22:03



      Prof. Wolniewicz : przenigdy_nie_bylo_takiego_tworu

      Brawo Panie Profesorze !!!

      Boguslaw Wolniewicz napisal :
      Według profesora Tomasza Strzembosza zbrojna kontrakcja Izraela na zamachy
      arabskie jest "odwetem" i "akcją terrorystyczną". Nie jest ani jednym, ani
      drugim. Jest niechętnie podjętą kontrofensywą obronną w tej czwartej z kolei
      wojnie, jaką kraje arabskie rozpętują przeciw państwu żydowskiemu. Trzy
      pierwsze wojny sromotnie przegrały. Teraz próbują odwrócić ich wynik,
      uciekając
      się do nowych metod walki zbrojnej, czyli terroryzmu. Są to metody
      barbarzyńskie. Własnej ludności używa się tam jako żywej tarczy, a z
      nieuchronnych wtedy strat czerpie się skalkulowany zysk propagandowy
      ("mordowanie kobiet i dzieci"). W rzeczywistości armia izraelska wykazuje w
      swym pościgu za terrorystami - bo taki charakter ma jej kontrofensywa - daleko
      idącą powściągliwość, narażając się nawet na większe straty własne.
      Nie jest prawdą, że to naród palestyński walczy tam o niepodległość, bo
      takiego "narodu" nie ma. Jest tylko odłam ludów arabskich żyjący nad brzegami
      Jordanu i stanowiący dziś mniejszość narodową w granicach państwa Izrael.
      (Podobnie jak nie są narodem żyjący dziś nad górną Odrą Niemcy.) Ten
      nadjordański odłam jest wciąż szczuty przez inne odłamy, dla których jego
      nędza
      i cierpienie najwyraźniej mało znaczą. W jakim celu? Nie wiem, lecz nie w
      takim, o jakim trąbi ich propaganda - bezkrytycznie lub obłudnie powtarzana na
      Zachodzie.
      Dwuznaczna postawa, jaką kraje Zachodu zajmują wobec konfliktu palestyńskiego,
      sprzyja wojnie, jak w 1938 roku sprzyjała jej jego dwuznaczna postawa wobec
      konfliktu sudeckiego. Dziś agresja wychodzi ze strony arabskiej i zahamować
      może ją tylko jej stanowcza odprawa przez Zachód. Ustępstwa i lawirowanie są
      jedynie zachętą do agresji dalszej i coraz dalej idącej. Jest ponurym
      nonsensem
      naleganie na Izrael, by utworzył na swym terytorium całkiem nowe i sztuczne
      państwo arabskie, jakiego nigdy tam nie było przez tysiące lat. Bo po
      pierwsze:
      cały dzisiejszy Izrael, wraz z pustynią Negew i tak zwaną autonomią to obszar
      mniejszy niż województwo warszawskie. Z czego tu kroić nowe państwa? A po
      drugie - krojenie niczego nie załatwi.
      Porozumienia w Oslo z września 1993 roku dały izraelskim Arabom szansę, by
      pokazali światu, że samorządnie są zdolni współżyć z Izraelczykami w pokoju i
      zgodzie. Tymczasem pokazali coś wręcz przeciwnego. I to powinno sprawę
      jakiegokolwiek ich "państwa" na terenie Palestyny przesądzać raz na zawsze.
      Reszta pozostaje do dyskusji.
      Ale jakkolwiek by było, Izrael jest częścią cywilizacji Zachodu i jemu należy
      się nasze pełne poparcie, a nie jej przeciwnikom. W tym konflikcie jesteśmy
      nie
      widzem, lecz stroną. Ostatni rok powinien był to uświadomić nawet najbardziej
      krótkowzrocznym.
      Autor jest profesorem filozofii.










    • puls Re: +++__Co_to_Balestyna__dla__wszystkich____++++ 17.04.03, 04:04
      Dosc arabskiego belkotu i klamstw na forum, nie negowac arabki
      faktow , ze wasi "bracia" maja was gdzies i morduja was przy
      pierwszej okazji.
    • puls Re: +++__Co_to_Balestyna__dla__wszystkich____++++ 25.04.03, 23:29
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      > Nadal aktualne w swietle arabskich klamstw Ahmedusa .
      >
      > Co to za twor ta nowa "Balestyna" i dlaczego teraz
      > Autor: wojo!!!!@NOSPAM.gazeta.pl
      > Data: 15-02-2002
      >
      > Trzeba tutaj troche rozjasnic ,bo ciemno od tego sciemniania
      > Mully Vista.
      > W 1948 roku ONZ chce podzielic mandat brytyjski ,
      > Palestyne miedzy
      > Zydow i Arabow .
      > Izrael mowi OK ,Arabki z sasiednich krajow
      > (Egipt ,Liban ,Jordania ,Syria i nawet daleki Irak )
      > napadaja ,odrzucaja decyzje ONZ .
      > W rezultacie najezdzcy ,panstwa arabskie przegrywaja ale i
      > wygrywaja!!!
      >
      > Jak ?
      > Egipt zdobyl mala czesc pustyni z tego Mandatu i Jordania duzy kawal
      > z polowa Jerozolimy .
      > Powstal Izrael i reszte rozdrapaly panstwa arabskie .
      > I to jest cala prawda.
      > Potem nie dawali zyc Izraelowi napadali ,
      > mordowali chcieli jeszcze zagrabic.
      >
      > Teraz jestem ciekaw dlaczego do 1967 roku "tzw Palestynczycy -
      > Arafat " nie zadali swojej "Balestyny" od Jordani i Egiptu.
      >
      > One to trzymaly duze kawalki ziemi i o te tereny teraz idzie
      > dyskusja .
      > Bo Izrael jest i bedzie i nawet Arafat byl do pewnego czasu
      > gotow podpisac jakies tam porozumienie (Oslo ).
      > To cale Oslo mowi tylko o ziemiach
      > co zatrzymala Jordania i Egipt.
      >
      > Wiec dlaczego przez te lata 1948 -1967 nikt wogole sie o te ziemie
      > nie upominal i wogole nie bylo takich zadan w stosunku do Jordani
      > i Egiptu ????????????????????????
      >
      > Odpowiedzi sie nie doczekamy bo klamac to jedno ,a rzetelnie
      > odpowiedziec to drugie.
      >
      > Odpowiedziec moge ja ,ta cala Balestyna to mit i mitem zostanie .
      > Taka jeszcze jedna arabska bajka z tysiaca i jednej nocy .
      > Arabki jak Gebels powtarzaja w kolko az uwierzyli .
      >
      > A Europa ,ba czy Europa byla zdolna przepedzic Sadama Husejna z
      > Kuwejtu , Hitlera ?
      > Nie ,moze tylko handlowac z oprawcami arabskimi a potem lamentowac
      > do USA o pomoc .
      >
      > Teraz to samo ,wiec nie ma co sie nimi
      > przejmowac to kupa biurokratow z Brukseli zyjacych dobrze na koszt
      > podatnikow i tyle.
      > Manipulujacych i zaklamanych.
      >
    • wojo!!!! Re: +++__Co_to_Balestyna__dla__wszystkich____++++ 26.04.03, 11:41
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      > Nadal aktualne w swietle arabskich klamstw Ahmedusa .
      >
      > Co to za twor ta nowa "Balestyna" i dlaczego teraz
      > Autor: wojo!!!!@NOSPAM.gazeta.pl
      > Data: 15-02-2002
      >
      > Trzeba tutaj troche rozjasnic ,bo ciemno od tego sciemniania
      > Mully Vista.
      > W 1948 roku ONZ chce podzielic mandat brytyjski ,
      > Palestyne miedzy
      > Zydow i Arabow .
      > Izrael mowi OK ,Arabki z sasiednich krajow
      > (Egipt ,Liban ,Jordania ,Syria i nawet daleki Irak )
      > napadaja ,odrzucaja decyzje ONZ .
      > W rezultacie najezdzcy ,panstwa arabskie przegrywaja ale i
      > wygrywaja!!!
      >
      > Jak ?
      > Egipt zdobyl mala czesc pustyni z tego Mandatu i Jordania duzy kawal
      > z polowa Jerozolimy .
      > Powstal Izrael i reszte rozdrapaly panstwa arabskie .
      > I to jest cala prawda.
      > Potem nie dawali zyc Izraelowi napadali ,
      > mordowali chcieli jeszcze zagrabic.
      >
      > Teraz jestem ciekaw dlaczego do 1967 roku "tzw Palestynczycy -
      > Arafat " nie zadali swojej "Balestyny" od Jordani i Egiptu.
      >
      > One to trzymaly duze kawalki ziemi i o te tereny teraz idzie
      > dyskusja .
      > Bo Izrael jest i bedzie i nawet Arafat byl do pewnego czasu
      > gotow podpisac jakies tam porozumienie (Oslo ).
      > To cale Oslo mowi tylko o ziemiach
      > co zatrzymala Jordania i Egipt.
      >
      > Wiec dlaczego przez te lata 1948 -1967 nikt wogole sie o te ziemie
      > nie upominal i wogole nie bylo takich zadan w stosunku do Jordani
      > i Egiptu ????????????????????????
      >
      > Odpowiedzi sie nie doczekamy bo klamac to jedno ,a rzetelnie
      > odpowiedziec to drugie.
      >
      > Odpowiedziec moge ja ,ta cala Balestyna to mit i mitem zostanie .
      > Taka jeszcze jedna arabska bajka z tysiaca i jednej nocy .
      > Arabki jak Gebels powtarzaja w kolko az uwierzyli .
      >
      > A Europa ,ba czy Europa byla zdolna przepedzic Sadama Husejna z
      > Kuwejtu , Hitlera ?
      > Nie ,moze tylko handlowac z oprawcami arabskimi a potem lamentowac
      > do USA o pomoc .
      >
      > Teraz to samo ,wiec nie ma co sie nimi
      > przejmowac to kupa biurokratow z Brukseli zyjacych dobrze na koszt
      > podatnikow i tyle.
      > Manipulujacych i zaklamanych.
      >
      Cieszy mnie ze jestem cytowany .
Pełna wersja