Dodaj do ulubionych

__________FAN_club_BIMI___________________________

18.04.03, 02:19
Niedawno szukałem postu bohatera tego wątku i znalazłem tyle jego
niesamowitych cytatów ze postanowiłem założyć FAN CLUB BIMI. Chyba wszyscy go
bardzo lubią za niesamowita naiwność która połączona z niesamowita wyobraźnia
zrobiła z niego bardzo niespotykanego osobnika który przy każdym spotkaniu
potrafi zaskoczyć nigdy nie kończącymi się niesamowitymi, zuplenie
nieprawdopodobnymi teoriami. (Titus mu nawet do pięt nie dorasta) Oczywiście
zapraszam wszystkich do cytowania BIMiego i do okazywania mu wdzięczności za
tak niesamowicie plodna dzialalnosc na tym forum.

Zacznę od czegoś co napisał do mnie bardzo niedawno i co dotyczy nagrywania
rozmow telefonicznych i rozmow Internetowych w USA:


Bimi:
Słuchaj, z tego co wiem to również wszytkie rozmowy telefoniczne w Stanach sa
nagrywane.


-----A kto ci takie brednie naopowiadal?


Bimi:
:) Jest to rzecz powszechnie znana - nawet rząd USA tego nie ukrywa. Zapytaj

Najwazniejsze jest jednak to, że przecież tych rozmów NIE MA! A powinny być,
bo
wszytkie rozmowy z komórek sa nagrywane.


-------Bimi przestan wkoncu pierdolic! Kto ci powiedzial ze wszystkie rozmowy
komorkowe sa nagrywane? Kto je nagrywa?



BIMI:
Same się nagrywają. Myślisz, ze ktos tam siedzi i nagrywa? :)

Chodzi o to, ze cały ruch telefoniczny i interentowy jest w Stanach
nagrywany -
nie wiem skąd, ale w moim środowisko jest to informacja powszechnie znana.

A dlaczego niby próbuję teraz wprowadzić ustawę zakazującą szyfrowania
danych?
Własnie dlatego - bo ludzie o tym wiedzą i szyfrują... :)



No widzicie, on twierdzi ze w kraju który ma 200.000.000 ludzi i
prawdopodobnie 3 albo cztery razy tyle telefonów, i kto wie ile komputerów,
ktoś ma sprzęt do nagrywania wszystkiego:-) Klasyczny BIMI no nie?




Obserwuj wątek
    • v.c Rozterki naiwnego człowieka...by Bimi:-) 18.04.03, 02:22
      Rozterki naiwnego człowieka...
      Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 25-07-2002 16:35 + dodaj do ulubionych wątków


      Witam,

      Czy jestem człowiekiem niesamowicie naiwnym? Chorym psychicznie? Mam zbyt
      wybujałą wyobraźnię? Takie opinie o sobie słyszę kiedy próbuję mówić o tym,
      iż za atakami z 11 września w USA nie stoi wcale bin Laden ani żaden inny
      laden.
      Są one po prostu zwykłym wrobieniem terrorystów w atak na Amerykę. A ponieważ
      nikt nie wie kim tak naprawdę są terroryści, to takie rozegranie tej sprawy
      umożliwia zwalnie winy praktycznie na każdego. I na zaatakowanie praktycznie
      każdego pod pretekstem walki z terroryzmem. Nieźle pomyślane...

      A czy mogę sie mylić? Niewykluczone...
      Wydaje mi się jednak, że wszystko, o czym piszę wynika z rozsądku i logicznej
      interpretacji zdarzeń, które każdego dnia, od 11 wrzesnia począwszy mam
      okazję śledzieć w prasie, telewizji i internecie.

      Dzisiaj widzimy jak z każdym dniem Izrael w coraz bardziej bezwzględny sposób
      morduje Palestyńczyków. Zastanawiamy się: jak to? dlaczego? jakim parwem?
      Myślę, że aby odpowiedzieć na to pytanie, należało by zacząć od początku.

      A jak, moim zdaniem się to wszystko zaczęło...


      To właśnie mój rozsądek każe mi wiedzieć, iż cały ten pomysł ze światowym
      terroryzmem początku XXI wieku to nic więcej jak tylko skutek pefridnej
      działalności niepodległego państwa Izrael. To właśnie Izraelczycy (nie
      Arabowie, jak twierdzi izraelska propaganda) dali początek światowemu
      terroryzmowi. To właśnie dzięki terrorystycznym organizacjom powstało to
      państwo! A kiedy już powstało, pierwsze co zrobiło to zbudowało potężną
      armię. W bodajże kilkunasto-milionowym kraju jest milionowa armia!
      Nowoczesna, bo uzbrojona przez Amerykanów! Ta ramia jest naprawde potężna -
      nawet dysponuje ponoć 400 ładunkami nuklearnymi. Po co tak małemu państwu tak
      potężna siłą niszcząca? Boję się pomysleć!

      A wracając: kiedy już wybudowali tą armię (głównie za pieniądze wyłudzone od
      innych narodów) od razu zaczeli się panoszyć w swoim regionie. Rozpoczęły się
      repersje przeciwko Palestyńczykom. Zaczęli budować Żydowskie osiedla na ich
      ziemii. Rozpoczęły się ludobójce masakry palestyńskiej ludności. Masakry
      dokonywane przez tą, jakże nowoczesną armię.

      Jednak wiadomo, że Palestyńczycy to nie Żydzi - nie są tchórzami i nie będą
      patrzeć spokojnie, kiedy inni palą w piecach ich rodaków (to metafora). Na
      terenie Palestyny powstały, na wzór dawnych żydowskich, organizacje
      terrorystyczne. Ich celem było i jest nadal uprzykrzanie okupantowi jego roli.

      I co z tym fantem zrobić? Ano cza by jakoś zgładzić wszystkich
      Palestyńczyków, bo już nas prawdę mówiąc troche wkurwiają. Tylko jak?
      Przecież jak zaczniemy ich palic w piecach, to cały świat nas zniszczy. Jesli
      nie militarnie, to przynajmniej ekonomicznie... Trzeba szybko coś wymyśleć...
      A może by tak Amerykanie nam pomogli? W końcu to oni nas zbroili przez cały
      ten czas. Mają najlepszą armię i do tego ludzie tacy durni. Poza tym
      kontrolujemy przeciez większość temtejszych gazet i stacji telewizyjnych -
      można ich w to wkręcić. Nie powinno to byc takie trudne... Może Szaron niech
      się tym zajmie...

      No i korzystając, nie tylko z pomocy swoich mediów, ale także z wpływów w
      partii republikańskiej wprowadzili na urząd prezydenta swojego przyjaciela,
      syna innego przyjaciela - pana Busza. Mało brakowało, żeby plan spalił na
      panewce, bo Bush wygrał ledwo co... Ach, gdyby nie ta Floryda!
      Ale jednak wgrał! Sukces! Teraz już wszystko poszło z górki. Wcześniej
      przypomniano sobie o wymyślonym już wiele lat wczesniej systemie, który miał
      umożliwiać przejęcie kontroli nad samolotami porwanymi przez terrorystów. No
      więc po cholerę wymyslaliśmy takie cacko?

      11 września 2001 roku bezwzględni agenci zdalnie przejęli sterowanie nad
      jednym z rejsowych samolotów amerykańskich linii lotniczych i z wielkim
      impetem, przy pomocy komputera, precyzyjnie naprowadzili go na cel. Tym celem
      była jedna z wież World Trade Center. Przerażeni pasażerowie, wraz z nie
      mniej przerażoną załogą jedynie obserowali jak samolot, w którym lecą
      precyzyjnie i łagodnym lotem wlatuje w ściane ogromnego wieżowca! O czym
      sobie wtedy myśleli? Czy krzyczeli? A może po cichu się modlili? Tego nigdy
      sie nie dowiemy...

      Jak się okazało po 15 minutach, pasażerowie kolejnego samolotu podzielili los
      swoich poprzedników. Później obie wieże WTC zawaliły się. Dokładnie tak, jak
      to sobie zaplanowali organizatorzy zamachów.
      Przerażeni obywatele Izraela z nieciepliowścią oczekiwali na wieści o
      ewentualnych ofiarach. Wszak nie było tajemnicą, że w wieżach WTC każdego
      dnia pracowało od 4 do 5 tysięcy ich rodaków. Jak się później okazało
      niepotrzebnie się martwili - wszyscy oni przeżyli.

      Nie był to jednak koniec atrakcji, jakie przygotował premier Szaron i jego
      marionetka - prezydent Bush na 11 września. 2 samoloty, 2 wielkie wieże i
      tysiące ofiar to wprawdzie dużo, ale skoro już i tak zadajemy sobie tyle
      trudu, to czemu by nie poszaleć jeszcze trochę... Co by tu jeszcze rozwalić?
      Może Pentagon? O tak - Pentagon będzie dobry! Skoro ktoś atakuje Pentagon, to
      tak jak by zaatakował armię. A skoro atakuje armię, to tak jak by wypowiadał
      wojnę. Pentagon się nada!

      Tylko jak w niego walnąć? Nie chcemy przecież rozwalić sobie głównego punktu
      dowodzenia... Ubezpieczony budynek WTC to co innego. Poza tym pozbyliśmy się
      już udziałów w nim... Penatgonu jednak nie możemy rozwalic, bo potem cholera
      cza będzie go odbudowywać. Szkoda zachodu. No, ale atak musi być...
      No i zaaranżowało się rzekome uderzenie Boeingiem, podczas gdy w istocie
      uderzenie to było wybuchem trotylu dokładnie policzonym i zaplanowanym przez
      naszych wojskowych ekspertów. A samolot, który niby to zrobił? Zestrzelony
      rakietą, gdzieś nad pustynią. Szczątki rozpadły się w promieniu wielu
      dziesiątek kilometrów. Nie tylko szczątki samej maszyny, ale również szczątki
      ludzi, którzy nią lecieli. Biedne ofiary wojny, której isnienia nigdy nawet
      nie podejrzewali...

      No, ale mniejsza o ofiary - będzie ich jeszcze sporo w tej wojnie. W każdym
      bądź razie Pentagon mamy z głowy - musimy jeszcze tylko uciszyć tych
      strażaków, co gasili tamten pożar. OK - to już zrobione - każdy Amerykanin
      (szczególnie mundurowy) będzie posłuszny jak mu się powie, że trzymanie mordy
      na kłódke to "dla dobra kraju"...

      Ale, ale! Tylko co zrobić z czwartym samolotem? Tym, co go przejęliśmy
      rezerwowo - na wypadek jak by któryś z tamtych dwóch od WTC nie trafił w cel.
      No mamy problem - bo jak go sprowadzimy z powrotem na ziemię, to ludzie ze
      środka opowiedzą wszystkim, że nie widzieli żadnych terrorystów, za to
      samolot wcale nie chciał lecieć tam, gdzie życzyli sobie tego jego piloci. No
      tak... Jedynym wyjściem jest więc pozbycie się go. To może rozjebiemy go na
      pustyni? Będzie świetna papka dla prasy o tym, że dzielni Amerykanie nie
      poddali się terrorystom, postąpili honorowo i postanowili nie dopuścić do
      tego, aby samolot, w którym lecą zabił kogokolwiek poza nimi. Kurcze, to
      nawet dobre - taka patriotyczna śpiewka nawet się tu przyda... Ależ my
      jesteśmy przebiegli i cwani!

      To były ostatnie ofiary 11 września 2001 roku...


      Ufff. Udało się, a tyle było stresu i obaw, że coś pójdzie nie tak... No
      dobra, ale to jeszcze nie koniec. Teraz czas na media. Coż tam słychać w
      Palestynie? Ciesza się? Tak - baaardzo dobrze, o to nam chodziło! Dawać to na
      pierwsz plan w CNN! Cały świat musi widzieć jak Palestyńczycy ciesza się w
      targedii Ameryki!

      Dobra, Palestyńczycy pokazani. FBI znalazło już samochód z koranem i
      instrukcją zostawony na lotnisku. Wszystko jest na dobrej drodze. Wojna z
      terroryzmem rozpoczęta...

      Teraz





      • v.c :-))))) 18.04.03, 15:36
        Bimi:

        "Świat bardzo opornie przyjmuje do wiadomości prawdę o tym, iż tak naparwdę
        nie ma żadnych "terrorystów", którzy ot tak zaatakowali sobie USA - kraj
        nieograniczonej wolności! :) Opornie, gdyż wszystkie znaczące, światowe
        (głównie amerykańskie) media są w dziś rękach wielkich kapitalistów - tych
        samych kapitalistów, którzy w praktyce rządzą tym światem. Tych samych
        kapitalistów, przeciwko którym protestują antyglobaliści. Tym samych
        kapitalistów, którzy są prawdziwymi winowajcami śmierci 3 tysięcy amerykanów
        11 września 2001 roku!!!"

    • v.c Re: __________FAN_club_BIMI______________________ 18.04.03, 15:37
      Re: Bimi - the best of
      Autor: werw@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 26-06-2002 16:39 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      -------------------------------------------------------------------------------
      -
      O USA:
      "Napisałem, że w USA jest dyktatura, wcale nie mniejsza niż w "arabowie"".


    • v.c Arafat jedyna nadzieja:-) 18.04.03, 15:42
      Bimi jest naprawde KRETYNEM. Czytajcie:
      Autor: Gość: Czytenik IP: *.157.70.24.Dial1.Weehawken1.Level3.net
      Data: 26-06-2002 20:29 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      -------------------------------------------------------------------------------
      -
      Re: ARAFAT GLOWNY TERRORYSTA,IZRAEL WIEDZIAL OD DAWNA
      Autor: bimi@poczta.gazeta.pl
      Data: 26-06-2002 16:50


      -------------------------------------------------------------------------------
      -
      Ależ wy jesteście durni! Naprawdę uważacie, że jeśli uda wam się pozbyć
      Arafata,
      to cokolwiek się zmieni? Co za żydowski debilizm!
      Jeśli już coś się zmieni, to raczej to, że oddalicie się od jakiegokolwiek
      pokoju - teraz jeszcze macie szansę, bo Arafat jest na tyle silnym przywódcą,
      że
      (o ile wycofacie się z Palestyny) poradzi sobie z organizacjami
      terrorystycznymi.
      Ale jak jego zabraknie, to już nikt nad tym nie zapanuje! Rozumiecie, wy
      faszystowskie świnie? fakt - trochę poleciałem... :)
    • v.c WTC-Piloci nadal zyja 18.04.03, 15:47
      Bimi:

      Wszyscy wiedzą, że za zamachami stoją rządy Izraela i USA,
      rzekomi piloci-samobójcy żyją i mówą "jakie zamachy?", a wszyscy potwierdzają,
      że łatwo jest zaopatrzyć cztery smaolotu w tajną elektronikę, dzięki której
      pilot będzie mógł co najwyżej obserwować zbliżającą się do niego wieżę.

      Wniosek: Nie było żadnch pilotów samobójców!
      No... chyba, że byli to piloci-samobójcy-códotwórcy wyposażeni w możliwość
      auto-
      teleportacji. :)
    • v.c Bimi,Pakistanj, Hindusi i buddyzm 18.04.03, 16:04
      Pakistanj, Hindusi i buddyzm
      Autor: werw@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 04-07-2002 14:36 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      -------------------------------------------------------------------------------
      -
      Nie wiem co jest złego w buddyzmie, ale pamiętam jak jeszcze niedawno jedna z
      brytyjskich kolonii przy pomocy obustronnych rzeźi dzieliła się na Indie i
      Pakistan. W Pakistanie pozostali hindusi - to zdaje się religia podobna do
      buddyzmu.

    • frank4 Re: __________FAN_club_BIMI______________________ 18.04.03, 16:12
      v.c napisała:

      > No widzicie, on twierdzi ze w kraju który ma 200.000.000 ludzi i
      > prawdopodobnie 3 albo cztery razy tyle telefonów, i kto wie ile komputerów,
      > ktoś ma sprzęt do nagrywania wszystkiego:-) Klasyczny BIMI no nie?

      Faktycznie, powinien zmienić nick na "IBMi" :o)))
    • v.c Bimi o nagrywaniu rozmow telefonicznych w US 18.04.03, 16:58
      Oczywiscie mowi o nagrywaniu wszystkich rozmow:



      Bimi:
      Technicznie jest to jak najbardziej wykonalne.

      Jeden telefon komórkowy to 9600 bitów na sekundę. Daje to 1200 bajtów na
      sekundę rozmowy. Czyli potrzebny jest zaledwie jeden kilobajt nośnika, aby
      zapisać sekundę rozmowy. 60 kilobajtów na minutę. Na jedna płytę CD wchodzi
      więc ponad trzy godziny rozmowy z jednej komórki, lub 12 tysięcy minutowych
      rozmów z różnych komórek.

      Inaczej mówiąc: jesli będziesz chciał nagrywać równoczesnie 12 tysięcy
      komórkowych rozmów telefonicznych, to wystarczy, że będziesz zmianiał CDka w
      nagrywarce raz na minutę.

      Oczywiscie nie używa się płyt CD, lecz specjalnych taśm.


      To naprawdę nie jest żadna filozofia nagrywać wszytkie rozmowy.
      • v.c Bimi o nagrywaniu rozmow telefonicznych w POLSCE 18.04.03, 17:00
        Tak jest proszepanstwa Polska zaczyna nagrywac wszystkie romowy telefoniczne:

        Bimi:
        "Zresztą, zdaje się, że niedługo i u nas operatorzy będa mieli taki obowiązek,
        aby nagrywać dane, które transmitują ich klienci.
        Minister wydał już stosowne rozporządzenie..."
        • bimi Re: Bimi o nagrywaniu rozmow telefonicznych w POL 19.04.03, 21:47
          www.ipsec.pl/podsluch/

          Ja rozumiem, że nasi ministrowie do najmądrzejszych nie należą, ale i tak
          wątpię, aby znali się na możliwościach technicznych realizacji takiego
          przedsięwzięcia gorzej od was, panowie.
          Mogą, co najwyżej, bardziej liczyć się z forsą, niż ich koledzy zza oceanu. Bo
          nie mają jej aż tyle na stosowny sprzęcik nagrywający.
          Nie, żeby mieli jakieś skrupuły przed nagrywaniem...? Absolutnie nie! :)

          W Stanach nagrywa się już od dawna. Próba udowodnienia mi tego, że tak nie
          jest, jest równoważna z udowadnianiem mi swojej głupoty.

          www.echelonwatch.org/
            • bimi Re: Bimi o nagrywaniu rozmow telefonicznych w POL 20.04.03, 00:19
              new.yorker napisała:

              > bimi napisał:
              >
              > > W Stanach nagrywa się już od dawna. Próba udowodnienia mi tego, że tak nie
              >
              > > jest, jest równoważna z udowadnianiem mi swojej głupoty.
              >
              >
              > Tego juz naprawde nie musisz robis. To jest pewne.

              :) Jestem pewien, że dowody jakie wam przedstawiłem, bardziej niż dobitnie,
              świadczą o tym, że można nagrywać wszystkie rozmowy równoczesnie. I że nawet w
              Polsce się to robi.

              Pozolisz więc, że odpowiem tak: jak głęboko musiał by ci wlecieć w dupę Boeing
              sterowany przez agentów CIA, abyś w końcu przestał pierdolić?
          • v.c Bimi o odbiciu J.Lynch. 22.04.03, 17:27
            Wedlug Bimiego to sie nigdy nie stalo. Bimi pisze z e ona po powrocie do domu
            byla zdrowsza niz przed wyjazdem.

            Szkoda tylko ze juz przeszla pare operacji i wrocila do domu na noszach. Nie
            wiedzialem ze pojechala na wojne nieprzytomna. Ciekawe gdzie Bimi przeczytal o
            tyj poprawie jej zdrowia?




            Re: Bimiego chwila szczerości
            Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
            Data: 08-04-2003 09:30 + odpowiedz na list

            + odpowiedz cytując


            -------------------------------------------------------------------------------
            -
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > bimi napisał:
            >
            > > można by coś takiego zarzucić mnie (...) czy papieżowi.
            >
            > Odrzućmy fałszywą skromność. Bimi tylko z kurtuazji uhonorował Jana Pawła II
            > umieszczeniem Go w jednym zdaniu ze swą własną osobą.

            Galba opowiedz nam raz jeszcze jak to dzielni Amerykańscy komandosi odbijali
            Jessice Lynch z irackiego szpitala pełnego zamaskowanych żołnierzy, w którym
            łamano jej nogi, dźgano nożami i poddawano wszelkim innym torturom.
            I nie zaponij wspomniec o tym, że nikt podczas tej akcji nie zginął. I że pani
            Jessica, po powrocie do kraju okazała się zdrowsze niż przed wyjazdem.

            To zresztą pewnie dlatego, że w końcu zawieziono ją do szpitala - w USA nie
            było jej na o stać... :)

            • kochanka Co za kretyn! 22.04.03, 18:24
              v.c napisała:

              > Wedlug Bimiego to sie nigdy nie stalo. Bimi pisze z e ona po powrocie do
              domu
              > byla zdrowsza niz przed wyjazdem.
              >
              > Szkoda tylko ze juz przeszla pare operacji i wrocila do domu na noszach. Nie
              > wiedzialem ze pojechala na wojne nieprzytomna. Ciekawe gdzie Bimi przeczytal
              o
              > tyj poprawie jej zdrowia?
              >
              >
              >
              >
              > Re: Bimiego chwila szczerości
              > Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
              > Data: 08-04-2003 09:30 + odpowiedz na list
              >
              > + odpowiedz cytując
              >
              >
              > -----------------------------------------------------------------------------
              --
              > -
              > Gość portalu: Galba napisał(a):
              >
              > > bimi napisał:
              > >
              > > > można by coś takiego zarzucić mnie (...) czy papieżowi.
              > >
              > > Odrzućmy fałszywą skromność. Bimi tylko z kurtuazji uhonorował Jana Pawła
              > II
              > > umieszczeniem Go w jednym zdaniu ze swą własną osobą.
              >
              > Galba opowiedz nam raz jeszcze jak to dzielni Amerykańscy komandosi odbijali
              > Jessice Lynch z irackiego szpitala pełnego zamaskowanych żołnierzy, w którym
              > łamano jej nogi, dźgano nożami i poddawano wszelkim innym torturom.
              > I nie zaponij wspomniec o tym, że nikt podczas tej akcji nie zginął. I że
              pani
              > Jessica, po powrocie do kraju okazała się zdrowsze niż przed wyjazdem.
              >
              > To zresztą pewnie dlatego, że w końcu zawieziono ją do szpitala - w USA nie
              > było jej na o stać... :)
              >


              Kobieta nawet na wlasnych nogach nie moze styanac, przeszla pare operacji a
              dla niego on jest zdrowsza.

              Tak to jest jak pierdoly na Internecie sie czyta i we wszystko sie wierzy.
              • v.c Re: Co za kretyn! 22.04.03, 22:30
                kochanka napisała:

                > v.c napisała:
                >
                > > Wedlug Bimiego to sie nigdy nie stalo. Bimi pisze z e ona po powrocie do
                > domu
                > > byla zdrowsza niz przed wyjazdem.
                > >
                > > Szkoda tylko ze juz przeszla pare operacji i wrocila do domu na noszach. N
                > ie
                > > wiedzialem ze pojechala na wojne nieprzytomna. Ciekawe gdzie Bimi przeczyt
                > al
                > o
                > > tyj poprawie jej zdrowia?
                > >
                > >
                > >
                > >
                > > Re: Bimiego chwila szczerości
                > > Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
                > > Data: 08-04-2003 09:30 + odpowiedz na list
                > >
                > > + odpowiedz cytując
                > >
                > >
                > > --------------------------------------------------------------------------
                > ---
                > --
                > > -
                > > Gość portalu: Galba napisał(a):
                > >
                > > > bimi napisał:
                > > >
                > > > > można by coś takiego zarzucić mnie (...) czy papieżowi.
                > > >
                > > > Odrzućmy fałszywą skromność. Bimi tylko z kurtuazji uhonorował Jana P
                > awła
                > > II
                > > > umieszczeniem Go w jednym zdaniu ze swą własną osobą.
                > >
                > > Galba opowiedz nam raz jeszcze jak to dzielni Amerykańscy komandosi odbija
                > li
                > > Jessice Lynch z irackiego szpitala pełnego zamaskowanych żołnierzy, w któr
                > ym
                > > łamano jej nogi, dźgano nożami i poddawano wszelkim innym torturom.
                > > I nie zaponij wspomniec o tym, że nikt podczas tej akcji nie zginął. I że
                > pani
                > > Jessica, po powrocie do kraju okazała się zdrowsze niż przed wyjazdem.
                > >
                > > To zresztą pewnie dlatego, że w końcu zawieziono ją do szpitala - w USA ni
                > e
                > > było jej na o stać... :)
                > >
                >
                >
                > Kobieta nawet na wlasnych nogach nie moze styanac, przeszla pare operacji a
                > dla niego on jest zdrowsza.
                >
                > Tak to jest jak pierdoly na Internecie sie czyta i we wszystko sie wierzy.


                A co? Nie wiesz ze to byla kukla na tych noszach. Ona tak jak WTC i Pentagon
                dla Bimi nigdy nie istniala. Niesamowita jest sila wyobrazni:-)
          • v.c Bimi: Ameryka rozwalila WTC:-) 22.04.03, 17:31
            Re: Następnym razem 'Marines'...
            Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
            Data: 04-04-2003 14:44 + odpowiedz na list

            + odpowiedz cytując


            -------------------------------------------------------------------------------
            -
            Gość portalu: magiczny napisał(a):

            > bimi napisał:
            > > I trzyma sie kupy równie mocno jak oficjalna wersja tego, co zdarzyło
            > > się 11 wrzesnia... :)
            >
            >
            > niech zgadnę .... wg twej chorej wyobraźni ... WTC wysadzili ... ŻYDZI ?

            Zależy co rozumiesz pzrez "ŻYDZI". Zrobili to konkretni ludzie - jestem
            pewien,
            że w przedsięwzięciu brali udział nie tylko obywatele Izraela. Prawdę mówiąc,
            myślę, że byli to głównie Amerykanie.
            Niemniej jednak, tylko samici mogli wpaść na tak chory pomysł - Bush nigdy by
            tego nie dokonał bez pomocy Mossadu.



          • v.c Bimi:"Wojna w Iraku=III wojna swiatowa=koniec USA" 22.04.03, 17:38
            Aktualności






            Re: Chyba nie jesteś na czasie
            Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
            Data: 31-03-2003 15:17 + odpowiedz na list

            + odpowiedz cytując



            Wniosek? W związku z czym?
            Od początku wniosek jest jeden: ta wojna to tragedia nie tylko, dla
            Irakijczyków - to wstęp do III Wojny Światowej, która zmieni oblicze świata
            podobnie jak zrobiła to II W.Ś. Wczesniej wydawało się, że może Amerykanie
            faktycznie podbiją szybko Irak i będzie po kłopocie.
            Teraz widać, ze to prędzej Irak rozpierdzieli USA. Jeśli nie militarnie, to
            ekonomicznie. Konsekwencje jednak będą, w obu wypadkach takie same: upadek
            USA,
            który pociągnie za sobą upadek obecnej "równowagi" sił na świecie.


          • v.c BIMI: "US Armia bedzie wybita w Iraku." 22.04.03, 17:41
            On podobnie do Titusa uwazal ze USA wpadlo w pulapke:-)
            Pmietacioe taktyke JEZA?




            Re: Przyszłość Europy i Polski po wojnie
            Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
            Data: 31-03-2003 15:53
            Chrzanię Busha - mówimy o przyszłości ludzkości. Nie skutkowało by tym samym -
            armia amerykańska, poza wstydem wyszła by praktycznie bez uszczerbku; ciągle
            była by w stanie się bronić, oraz bronić swego kraju. Jesli zaś cała zostanie
            wybita, to jest prawie pewne, że Stany Zjednoczone przestaną istnieć.

            A wjebała się nieźle: nawet Hitler nie był tak głupi, aby wpierdzialać się
            wgłąb Rosji, zostawiając za sobą całą armię wroga. Oni natomiast to zorbili.
            Wcale mnie nie dziwi, że Saddam już drugiego dnia wojny gadał, że Amerykanie
            wpadli w pułapke. Ja też tak uważam - ich oddziały są dziś przecież otoczone
            przez wrogów. I nie tylko otoczone, ale także rozdzielone na mniejsze grupki.
            Nie jestem wojskowym, ale moim zdaniem będą systematycznie i powoli wybijani.


      • Gość: Czytelnik!!! :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) IP: 64.170.22.* 19.04.03, 23:35
        v.c napisała:

        > Oczywiscie mowi o nagrywaniu wszystkich rozmow:
        >
        >
        >
        > Bimi:
        > Technicznie jest to jak najbardziej wykonalne.
        >
        > Jeden telefon komórkowy to 9600 bitów na sekundę. Daje to 1200 bajtów na
        > sekundę rozmowy. Czyli potrzebny jest zaledwie jeden kilobajt nośnika, aby
        > zapisać sekundę rozmowy. 60 kilobajtów na minutę. Na jedna płytę CD wchodzi
        > więc ponad trzy godziny rozmowy z jednej komórki, lub 12 tysięcy minutowych
        > rozmów z różnych komórek.
        >
        > Inaczej mówiąc: jesli będziesz chciał nagrywać równoczesnie 12 tysięcy
        > komórkowych rozmów telefonicznych, to wystarczy, że będziesz zmianiał CDka w
        > nagrywarce raz na minutę.
        >
        > Oczywiscie nie używa się płyt CD, lecz specjalnych taśm.
        >
        >
        > To naprawdę nie jest żadna filozofia nagrywać wszytkie rozmowy.



        Nagrywaja wszystkie rozmowy? Czlowieku to jest technicznie niemozliwe!

        Specjalne tasmy? Tasm juz sie od 20 lat nie uzywa poniewaz przeszukiwanie tasm
        jest bardzio czasopochlonne.
        Wow!

        • bimi Re: :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 20.04.03, 00:28
          Gość portalu: Czytelnik!!! napisał(a):

          > Nagrywaja wszystkie rozmowy? Czlowieku to jest technicznie niemozliwe!

          Tak. Choć możliwe, że jakiś ruch w lokalnych pipiduwach nie łapie się (jeszcze)
          pod ich super-system. Zresztą, komu by zależało na nagrywaniu rozmów na
          wioskach?


          > Specjalne tasmy? Tasm juz sie od 20 lat nie uzywa poniewaz przeszukiwanie tasm
          > jest bardzio czasopochlonne.

          No to co? Przecież wiedzą dokładnie która rozmowa, z którego dnia jest na
          której taśmie - nawet jak zatrudnią do tego kilkudziesięcio osobową, średnio
          produktywną, ekipę amerynkańskich ekspertów od przeszukiwania archiwów, to
          znalezienie konkretnej rozmowy zajmie im nie więcej niż jeden dzień. A i to
          nieźle się będą wtedy opierdzielać... :)
    • v.c W usa jest zabronione zabezpieczanie Komputerow 18.04.03, 19:53
      Przed hakerami. Nawet Fire wall sa zabronione :-)




      Amerykańska wolność - kolejna odsłona
      Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 03-04-2003 10:57 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      -------------------------------------------------------------------------------
      -
      Jak każdy wie, USA to kraj największej wolności. Jest to zresztą, nie tylko
      w/g prezydenta Busha, jedyny powód dla którego terroryści jej nie lubią.

      W każdym bądź razie kolejnym przejawem wolności tego cudnego kraju jest nowa
      inicjatywa stanów Massachusetts, Teksas, Południowa Karolina, Florida,
      Georgia, Alaska, Tennessee i Kolorado. Jej zadaniem jest dodanie do
      amerykańskiego prawodawstwa nowego przestępsta. Oczywiście wymierzonego
      wyłącznie w terrorystów... ;-))

      W każdym bądź razie przestępstwem ma być "stosowanie technik i technologii,
      które uniemożliwiają dostęp do komputera uprawnionym organom".

      Dotyczy to oczywiście szyfrowania danych (np. e-maili), które przesyłamy (np.
      swojej żonie). Ale nie tylko - nielegalne ma być także zabezpieczanie swojego
      komputera przed hakerami, czyli m.in. używanie tzw. firewall'i... :)

      Pomysł przedni - wszak wiadomo; w tym liberalnym kraju interent nalezy do
      rządu (nawet niechciane strony blokują). Więc i informacje nim przesyłane
      muszą być w 100% jawne. Bo inaczej nagrywanie ich nie miało by sensu... :)

      To samo dotyczy się komputerów obywateli USA - mogę być podłączone do
      internetu, ale muszą mieć dziury, które umożliwiały będą agentom rządowym
      przeglądanie ich zasobów... :)

      Nie wiadomo jednak na razie ile lat będzie grozić za posługiwiwanie się
      grypsem w rozmowie telefonicznej.

      • bimi Re: W usa jest zabronione zabezpieczanie Komputer 19.04.03, 21:01
        v.c napisała:

        > Przed hakerami. Nawet Fire wall sa zabronione :-)
        >
        >
        >
        >
        > Amerykańska wolność - kolejna odsłona
        > Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
        > Data: 03-04-2003 10:57 + odpowiedz na list
        >
        > + odpowiedz cytując
        >
        >
        > ------------------------------------------------------------------------------
        -
        > -
        > Jak każdy wie, USA to kraj największej wolności. Jest to zresztą, nie tylko
        > w/g prezydenta Busha, jedyny powód dla którego terroryści jej nie lubią.
        >
        > W każdym bądź razie kolejnym przejawem wolności tego cudnego kraju jest nowa
        > inicjatywa stanów Massachusetts, Teksas, Południowa Karolina, Florida,
        > Georgia, Alaska, Tennessee i Kolorado. Jej zadaniem jest dodanie do
        > amerykańskiego prawodawstwa nowego przestępsta. Oczywiście wymierzonego
        > wyłącznie w terrorystów... ;-))
        >
        > W każdym bądź razie przestępstwem ma być "stosowanie technik i technologii,
        > które uniemożliwiają dostęp do komputera uprawnionym organom".
        >
        > Dotyczy to oczywiście szyfrowania danych (np. e-maili), które przesyłamy (np.
        > swojej żonie). Ale nie tylko - nielegalne ma być także zabezpieczanie swojego
        > komputera przed hakerami, czyli m.in. używanie tzw. firewall'i... :)
        >
        > Pomysł przedni - wszak wiadomo; w tym liberalnym kraju interent nalezy do
        > rządu (nawet niechciane strony blokują). Więc i informacje nim przesyłane
        > muszą być w 100% jawne. Bo inaczej nagrywanie ich nie miało by sensu... :)
        >
        > To samo dotyczy się komputerów obywateli USA - mogę być podłączone do
        > internetu, ale muszą mieć dziury, które umożliwiały będą agentom rządowym
        > przeglądanie ich zasobów... :)
        >
        > Nie wiadomo jednak na razie ile lat będzie grozić za posługiwiwanie się
        > grypsem w rozmowie telefonicznej.


        nt.interia.pl/szukaj/news?inf=370077

        Nie zgadzasz się z moją interpretacją tego tekstu? Czy może z jego
        wiarygodnością?
    • v.c Bimi polityk, straszy Israel:-) 18.04.03, 19:59
      Re: Doniesienia z Izraela
      Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 17-03-2003 16:35 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      -------------------------------------------------------------------------------
      -
      Listy Szindlera się skurwiele naoglądali i teraz sami się chcą w Niemców
      pobawić.

      Mam nadzieję, że skończą tak samo, jak tamci - bez grosza przy duszy i z
      Szaronem na sznurku.
      A wtedy skończą się pseudo-negocjacje o to, który skrawek ziemi zwrócić
      Palestyńczykom. Oddacie wszystko i przyjdziecie prosić o zieloną kartę.
      Macie, w każdym bądź razie moje przyrzeczenie, że zrobię wszystko, co będę
      miał
      okazję zrobić, aby się tek stało. Taki już ze mnie antysemita z wyboru.



    • kochanka Jest jeszcze jeden taki naiwny balwan. Daniel 18.04.03, 20:25
      On tez we wszystko co na internecie znajdzie wierzy:




      miejsce urodzin Abrahama w Turcji zbombardowane
      Autor: Gość: - IP: 168.103.126.*
      Data: 31-03-2003 20:02 + dodaj do ulubionych wątków


      zbombardowane przez USA. 380 km.) od granicy Iraku.


      Nawet debil zrodlo podala:




      Re:bombing reported on WBAI
      Autor: Gość: - IP: 168.103.126.*
      Data: 31-03-2003 21:48
    • bimi Hehe 19.04.03, 20:58
      Cała gejowsko-syjonistyczna śmietanka tego forum w jednym wątku, w całej
      okazałości i pełnej krasie.
      Aż miło popatrzeć... :)
    • Gość: , do vc - ja stane w obronie bimi. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 19.04.03, 22:19
      Widzisz, przeczytalem caly ten watek i jakos zupelnie mnie nie zdziwily te
      wasze rzekome rewelacje bimiego.

      Smiejecie sie i smiejecie, a nie ma z czego.

      Bo to o tych podsluchach i rejestracji ruchu w internecie to jest absolutnie
      swieta prawda. Tylko po co tutaj niepotrzebnie marnowac czas?

      Wydaje wam sie takie dziwne podsluchiwanie kilkudziesieciu milionow telefonow
      rownoczesnie, a czy pamietacie sprawe Noriegi?

      Pamietacie czy nie, raz, dwa, trzy,?

      No to wlasnie byla jedna z ofiar tego gigantycznego projektu.
      Naiwni jestescie wszyscy, zas BIMI poruszyl temat do ktorego najwyrazniej
      jeszcze nie dorosliscie.
      Faktycznie, wizja nagrywania tych wszystkich CD i zmiany co minute jest
      smieszna, ale sam ogladalem raz film na discovery, i tam pokazywali urzadzenia
      rejestrujace do tych podsluchow, urzadzenia sprzed 20 lat.
      Nawet szkoda panowie tracic czas na gadanie. Zostawcie Bimiego.
      Bo akurat ma racje!
      A nawiasem mowiac przypomnijcie sobie Irak, i te "intercepted phone
      conversations" to robily i stany i rosja. Przez satelity. Proste nie?


      To tyle,
        • Gość: , Re: Ty chyba zartujesz? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 20.04.03, 00:53
          Nagrac a po jakims czasie w kosz. Zreszta to wszystko sa kwestie techniczne.
          DA sie to zrobic. A to najwazniejsze. A czy to komus potrzebne czy nie, to inna
          sprawa. Rozwoj techniki jest przerazajacy. Poczytaj o tym Eszelonie.
          To bardzo wzniosly projekt. Zapewniem Cie, ze wzbudza przerazenie, jak sie w to
          wglebisz...

          Po to istnieje scisla wspolpraca pomiedzy Anglia i USA.
          Bo nagrywanie rozmow w USA to w zasadzie jest sprzeczne z przepisami. Wiec
          robili to z zewnatrz. Taka wspolpraca. Zreszta kto wie co sie z tym dzieje
          teraz po 9/11?

          Nie mowmy, ze sie nie da, tylko pytajmy ile to kosztuje.


          • new.yorker Re: Ty chyba zartujesz? 20.04.03, 02:10
            Zaluzmy na chwile ze sie da. Ale co z tym potem robic.
            Ja nawet nie moge sobie wyobrazic ile tych rozmow jest? pare milionow na
            minute? :-) jak to nagrywac? Co z tym robic? Nawet nie chodzi o nagrywanie ale
            jak oddzielnie podsluchac indywidualne rozmowy w celu ich nagrania???

            I poruszyles jeszcze jedma wzna kwestie. W US wladza nie wolno nagrywac na
            wlasna reke. Sedzia moze wydac konkretne pozwolenie jesli jakis dowod
            przestepstwa albo spisku jest pokazany. Tobie wolno ale jesli przed nagraniem
            nie powiesz tej osobie ze ja nagrywasz to nie wolno ci uzyc tego nagrania w
            sadzie.
            • Gość: , No hej, IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 21.04.03, 18:44
              To nie ma nic wspolnego z sadami, to jest na uzytek sluzb specjalnych w tym
              CIA, Agencji Bezpieczenstwa Narodowego itp.

              Tego nigdy nikt nie slucha, to jest jakos potem przeszukiane wedlug "patterns"
              ja nie wiem, jak to sie mowi po polsku. Znajac amerykanska biurokracje i
              balagan, to pewnie przelatuje im przed nosem 90% interesujacych konwersacji.
              Po prostu jak im na czyms zalezy, to oni to wykopia chocby spod ziemi.
              A tak, to pewnie nikt sie tym nie przejmuje. A moze sie przejmuje?

              Jak oni cos z tego chca wyciagnac to puszczaja wyszukiwarke i z glowy.
              Zreszta moze faktycznie nie wszystkie konwersacje sa nagrywane, ale na pewno
              wszystkie payphones i komory. Co za roznica?

              Ja sadze, ze najwiecej uwagi poswieca sie raczej transmisjom danych szyfrowych,
              oraz tak zwanym skompresowanym transmisjom radiowym.
              (Te urzadzenie echelonu, to byly przede wszystkim do tych transmisji radiowych.)

              Telefony, to oni chyba juz teraz olewaja. Kto powazny z tego korzysta???
              Chyba tylko po to aby sie z dupami poumawiac na kawe.

              Sadze, ze najbezpieczniej jest nadal napisac odrecznie list.
              Mozna go tez zaszyfrowac, he he he.
              W koncu Rapaczynska do Michnika tez pisze notatki, nie?


              Pozdrawiam,
      • v.c Re: __________FAN_club_BIMI______________________ 21.04.03, 18:02
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > Bez względu na to czy Bimi w swoich wypowiedziach przesadza czy nie, to
        każdy
        > przejaw krytyki wobec imperialistycznej polityki amerykańskich korporacji
        jest
        > pożyteczny dla świata.

        Oczywiscie! Zgadzam sie z toba i zapewniam cie ze ja wcale nie chce go
        zniechecic do pisania o przez niego wymyslonych spiskach, wrecz odwrotnie!
        To JEST FAN CLUB!
    • v.c Bimi szuka irackiej Armi:-) 22.04.03, 17:10
      Wojna nie wygrana bo Bimi nie ma pojecia co sie stalo z Iracka armia:-)




      Dlaczego wszyscy myślą, że wojna już wygrana?
      Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 09-04-2003 20:54 +


      Cieszycie się jak dzieci, bo zobaczyliście, jak czołg przewraca pomnik
      Husajna. Pogięło was?
      Nie słyszałem, aby mówili coś o stratach po stronie irackiej armii. Co się
      więc z nią, waszym zdaniem, stało? Wyparowała? Czy może nie ma to znaczenia,
      bo pomnik i tak już zdobyty? :)

      Co za banda kretynów!

      • v.c Bimi: "armia iracka nigdy nie istniala": 22.04.03, 17:13
        Prosze zauwazyc ostatnie zdanie. Bimi wyraznie sugeruje ze zadnej armi nie
        bylo:-)



        Przestaję tracić wiarę...
        Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
        Data: 09-04-2003 21:36


        Przestaję tracić wiarę w to, że jest jeszcze dla was jakaś nadzieja.

        Czy naprawdę nie potraficie wyobrazić sobie rzeczywistości? Amerykanie nie
        wygrali wojny. Oni zaledwie zajęli część Bagdadu. Ale i to bez większej walki.
        Co oznacza albo tyle, że armia iracka nigdy nie istniała, albo, że po prostu
        celowo wycofała się z Bagdadu. Przynajmniej z tej części z pomnikiem... :)

        Wierzycie w to, że Saddam Husajn miał armię
        • v.c Bimi: "Jak mozna wygrac wojne bez wygrania jednej 22.04.03, 17:16
          bitwy.

          Widzicie tak jak WTC ta wojna wedlug Bimiego byla wielkim teatrem. Nigdy jej
          nie bylo.



          Re: Dlaczego wszyscy myślą, że wojna już wygrana?
          Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
          Data: 09-04-2003 21:44 + odpowiedz na list

          + odpowiedz cytując


          -------------------------------------------------------------------------------
          -
          Gość portalu: felusiak napisał(a):

          > Czy chcesz, robaczku, zasugerowac ze armia iracka zstapi do podziemia
          > i stamtad bedzie nekac wstretnych okupantow?
          > Nawet minister (dez)informacji SP1ERD0L1L.
          > Ty bimi wez lusterko i przyjrzyj sie w nim kretynowi

          Nie chcę nic sugerować. Zastanawiam się tylko, jak można wygrać wojnę bez
          jednej bitwy? Bo o tym, zdaje się mówią teraz w telewizji. I dlatego nasi
          żołnierze nie lecą dzisiaj o Turcji... :)

          Przecież to bez sensu. Nic z tego, co widzę w naszej telewizji nie brzmi
          sensownie.

        • bimi Re: Bimi: 'armia iracka nigdy nie istniala': 22.04.03, 17:58
          v.c napisała:

          > Prosze zauwazyc ostatnie zdanie. Bimi wyraznie sugeruje ze zadnej armi nie
          > bylo:-)

          Mylisz się...


          > Przestaję tracić wiarę w to, że jest jeszcze dla was jakaś nadzieja.
          >
          > Czy naprawdę nie potraficie wyobrazić sobie rzeczywistości? Amerykanie nie
          > wygrali wojny. Oni zaledwie zajęli część Bagdadu. Ale i to bez większej walki.
          > Co oznacza albo tyle, że armia iracka nigdy nie istniała, albo, że po prostu
          > celowo wycofała się z Bagdadu. Przynajmniej z tej części z pomnikiem... :)
          >
          > Wierzycie w to, że Saddam Husajn miał armię

          Sugeruję tą drugą opcję. Ponieważ jednak wiem, że ty nie zgadzasz się z nią
          jeszcze bardziej niż z pierwszą, a trzeciej możliwości nie ma, to sugeruję ci
          jedynie, że sam sugerujesz, iż coś takiego jak iracka armia nie istniało. Bo
          skoro już nie istnieje, a nie zostało zniszczone, to co? Czy można inaczej
          wytłumaczyć twoją radość z zwycięstwa? Cieszysz się przecież z tego, że
          irackiej armii nie było... :)
          • v.c Re: Bimi: 'armia iracka nigdy nie istniala': 22.04.03, 18:11
            bimi napisał:

            > v.c napisała:
            >
            > > Prosze zauwazyc ostatnie zdanie. Bimi wyraznie sugeruje ze zadnej armi nie
            >
            > > bylo:-)
            >
            > Mylisz się...
            >
            >
            > > Przestaję tracić wiarę w to, że jest jeszcze dla was jakaś nadzieja.
            > >
            > > Czy naprawdę nie potraficie wyobrazić sobie rzeczywistości? Amerykanie nie
            >
            > > wygrali wojny. Oni zaledwie zajęli część Bagdadu. Ale i to bez większej wa
            > lki.
            > > Co oznacza albo tyle, że armia iracka nigdy nie istniała, albo, że po pros
            > tu
            > > celowo wycofała się z Bagdadu. Przynajmniej z tej części z pomnikiem... :)
            > >
            > > Wierzycie w to, że Saddam Husajn miał armię
            >
            > Sugeruję tą drugą opcję. Ponieważ jednak wiem, że ty nie zgadzasz się z nią
            > jeszcze bardziej niż z pierwszą, a trzeciej możliwości nie ma, to sugeruję
            ci
            > jedynie, że sam sugerujesz, iż coś takiego jak iracka armia nie istniało. Bo
            > skoro już nie istnieje, a nie zostało zniszczone,



            A dlaczego mowisz ze nie byla zniszczona? Przez ile dni byla bombardowana? A
            pamietasz pierwsza wojne? Tez nie bylo armi poniewaz po bombardowaniu nie bylo
            zadnego oporu?



            to co? Czy można inaczej
            > wytłumaczyć twoją radość z zwycięstwa? Cieszysz się przecież z tego, że
            > irackiej armii nie było... :)


            Tak Bimi, Iracka armia wycofala sie do lasow pustynskich i czeka na odpowiedni
            moment odwetu.
            • bimi Re: Bimi: 'armia iracka nigdy nie istniala': 23.04.03, 14:56
              v.c napisała:

              > A dlaczego mowisz ze nie byla zniszczona? Przez ile dni byla bombardowana? A
              > pamietasz pierwsza wojne? Tez nie bylo armi poniewaz po bombardowaniu nie bylo
              > zadnego oporu?

              No bo chyba by jakieś ciała były... Co nie?



              > Tak Bimi, Iracka armia wycofala sie do lasow pustynskich i czeka na odpowiedni
              > moment odwetu.

              To ironia, czy przebłyski zdrowego rozsądku?
    • v.c Bimi:"Armia US zdycha z glodu w Iraku." 22.04.03, 17:45
      Re: Przyszłość Europy i Polski po wojnie
      Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 31-03-2003 15:57 Właśnie widać jaka to potęga. Po kilkunastu dniach
      wojny z pzreciwnikiem
      którego tak lekceważyli zaczyna im brakować żołnierzy, jedzenia i amunicji.
      A gospodarka ma się coraz gorzej - jak zaczną upadać kolejne firmy i
      bezrobocie
      będzie rosnąć lawinowo, to PKB spadnie tak, że nie będą już mieli forsy na
      żywinie swojej armii na drugim kontynencie. Nie mówiąc już o predukcji
      inteligentnych bomb. W ekstremalnym przypadku, nie będą mieli nawet forsy na
      to, aby ściągną tą armię z powrotem do kraju...


    • v.c bimi: ZNAWCA kONSTYTUCJI 23.04.03, 15:11
      Wybacz, ale obawiam się, że nasze prawo nie będzie korzystało z twojej
      definicji "agresji". Nie tylko dlatego, że jest ona wymyślona na poczekaniu -
      przede wszystkim dlatego, ze ludzie, którzy tworzyli Konstytucję rozumieli
      agresję tak jak ja i większość Polaków, a nie tak jak ty. I własnie dlatego
      nie
      zaatakujemy Iraku, bo stosowna ustawa, nawet jeśli wyjdzie z parlamentu, to
      zostanie obalona przez Trybunał Konstytucyjny. :)
      • v.c Re: bimi: ZNAWCA kONSTYTUCJI II 23.04.03, 15:20
        Re: ONZ i Constytucja PR
        Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
        Data: 27-01-2003 16:07 + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując


        -------------------------------------------------------------------------------
        -
        gelatik_ napisała:

        > Wszystkie twoje spostrzezenia sa fajne tylko zapominasz ze to wlasnie Polska
        > chciala byc czlonkiem ONZ a z tym sa tez pewne obowiazki. Czasami nawet
        udzial
        > w wojnie. Jesli taki udzial w wojnie ONZtu jest nie zgodny z konstytucja PR
        to
        > PR nie powinno byc w ONZ. Czlonkow ONZ gowno obchodzi polska constytucja!
        > Jesli chcesz ochrone tego sojuszu to masz tez obowiazki.

        Za to Polaków gówno obchodzą członkowie ONZ. To własnie m.in. po to mamy
        Konstytucję, aby chroniła nas ona przed chociażby niepotrzebnymi wojnami. Czy
        też przed agresywnymi zachowaniami naszych, demokratycznie wybranych,
        przywódców...
        Bo po to ona jest.

      • bimi Miałem przecież rację!!! 23.04.03, 15:24
        v.c napisała:

        > Wybacz, ale obawiam się, że nasze prawo nie będzie korzystało z twojej
        > definicji "agresji". Nie tylko dlatego, że jest ona wymyślona na poczekaniu -
        > przede wszystkim dlatego, ze ludzie, którzy tworzyli Konstytucję rozumieli
        > agresję tak jak ja i większość Polaków, a nie tak jak ty. I własnie dlatego
        > nie
        > zaatakujemy Iraku, bo stosowna ustawa, nawet jeśli wyjdzie z parlamentu, to
        > zostanie obalona przez Trybunał Konstytucyjny. :)

        Problem w tym, że nie przewidziałem bezczelności Kwacha i reszty tej
        syjonistycznej kliki... :)

        Ale na szczęście nie jestem jedynym rozsądnym Polakiem. I żydki lecą teraz na
        ryj:
        info.onet.pl/701240,11,item.html

        Choć najwięksi skurwiele i tak spadną pewnie na cztery łapy...
        • bimi Re: Miałem przecież rację!!! 23.04.03, 15:30
          bimi napisał:

          > Problem w tym, że nie przewidziałem bezczelności Kwacha i reszty tej
          > syjonistycznej kliki... :)
          >
          > Ale na szczęście nie jestem jedynym rozsądnym Polakiem. I żydki lecą teraz na
          > ryj:
          > info.onet.pl/701240,11,item.html
          >
          > Choć najwięksi skurwiele i tak spadną pewnie na cztery łapy...

          A jak nadejdą lepsze czasy i, i nas ktoś wyzwoli, to może nawet odpowiedzą za
          swoje zbrodnie.
        • v.c To jest dowod ze Bimi mial racje :-) 23.04.03, 15:39



          bimi napisał:

          Kraj
          PAP, mat /2003-04-23 12:38:00

          Sejm, Senat, prezydent - w dół



          W kwietniu Sejm źle oceniło 76 proc. ankietowanych (o 10 pkt proc. więcej niż
          w marcu), Senat uzyskał 52 proc. złych ocen (o 8 pkt proc. więcej).

          Najmniej ocen negatywnych zanotował urząd prezydenta - 20 proc. (o 3 pkt proc.
          więcej niż w marcu) - wynika z ostatniego sondażu CBOS.

          Wszystkim badanym przez CBOS instytucjom spadł też odsetek ocen dobrych.

          Sejm w kwietniu dobrze oceniło 12 proc. pytanych (o 4 pkt proc. mniej niż w
          marcu), o Senacie dobrze wypowiedziało się 24 proc. respondentów (o 3 pkt
          proc. mniej).

          O 8 pkt proc. zmniejszył się odsetek dobrych ocen urzędu prezydenta - w
          kwietniu było to 69 proc.

          Badanie przeprowadzono w dniach 4-7 kwietnia 2003 roku na liczącej 1229 osób
          reprezentatywnej próbie losowo-adresowej dorosłych Polaków.

      • v.c Bimi: Lazer odpowiedzialny za WTC 23.04.03, 15:32
        Bimi nawet link podal z tandetnym zdjeciem. Teraz mozecie zobaczyc skad Bimi
        zdobywa swoje kretynskie pomysly. Zobaczcie te ostatnie zdjecie i powiedzcie
        mi czy dzicko nie rozpoznalo by takiej prostackiej manipulacji.
        Jak Bimi znajdzie cos na Internecie to to cos jest juz faktem.




        Niktórzy ludzi twierdzą, ze WTC zawalono laserem. Inni, z kolei słyszeli
        wybuch
        tuż przed zawaleniem się wież - trudno powiedzieć co było bezpośrednim
        skutkiem, ja w każdym bądź razie nigdy nie napisałem, że wierzę w którąkolwiek
        z tych teorii. Choć, nie ukrywam, ze fakt, iż obie stalowe wierze zawaliły się
        od (jak to podają oficjalne źródła) płonącego paliwa z rozbitych samolotów
        wydaje mi sie lekoo naciągany...

        A laserze zresztą sam wspomniałeś. Czy może był to któryś z twoich kolegów...
        Ja jedynie zapytałem, czy gadacie o tym laserze, co to niektórzy twierdzą, ze
        nim dobito WTC. Jacy niektórzy?


        perso.club-internet.fr/mouv4x8/11Sept01/A2010_Second_collision_ufo.html

        Napisałem za to wiele razy, że 11 września to żydowsko-buszowy spisek, z
        którym
        zarówno Talibowie, jak i Saddam Husajn nie mieli nic wspólnego. Zwykły
        polityczny ruch w celu ukierunkowania amerykańskiej opinii publicznej.


        • bimi Re: Bimi: Lazer odpowiedzialny za WTC 23.04.03, 15:38
          v.c napisała:

          > Bimi nawet link podal z tandetnym zdjeciem. Teraz mozecie zobaczyc skad Bimi
          > zdobywa swoje kretynskie pomysly. Zobaczcie te ostatnie zdjecie i powiedzcie
          > mi czy dzicko nie rozpoznalo by takiej prostackiej manipulacji.
          > Jak Bimi znajdzie cos na Internecie to to cos jest juz faktem.

          Zważcie tylko zauważyć, że "manipulacja" jest celowo dorysowaną linią, mającą
          zobrazować linię prostą, wzdłuż której biegł rzekomo pokazywany laser.

          Gdyż promień lasera jest niewidoczny, a v.c. jest kretynem.
          • v.c Re: Bimi: Lazer odpowiedzialny za WTC 23.04.03, 16:02
            bimi napisał:

            > v.c napisała:
            >
            > > Bimi nawet link podal z tandetnym zdjeciem. Teraz mozecie zobaczyc skad Bi
            > mi
            > > zdobywa swoje kretynskie pomysly. Zobaczcie te ostatnie zdjecie i powiedzc
            > ie
            > > mi czy dzicko nie rozpoznalo by takiej prostackiej manipulacji.
            > > Jak Bimi znajdzie cos na Internecie to to cos jest juz faktem.
            >
            > Zważcie tylko zauważyć, że "manipulacja" jest celowo dorysowaną linią,
            mającą
            > zobrazować linię prostą, wzdłuż której biegł rzekomo pokazywany laser.
            >
            > Gdyż promień lasera jest niewidoczny, a v.c. jest kretynem.



            O czym ty bredzisz. To ty sie nie wstydziles podac tego linku! Dla ciebie, nie
            dla mnie, ty naiwny kretnku bylo to wiarygodne.
            A moze cie niezrozumialem? Moze ty dalej twierdzisz ze zdjecie jest
            autentyczne?? :-)
            • bimi Re: Bimi: Lazer odpowiedzialny za WTC 23.04.03, 16:13
              v.c napisała:

              > O czym ty bredzisz. To ty sie nie wstydziles podac tego linku! Dla ciebie, nie
              > dla mnie, ty naiwny kretnku bylo to wiarygodne.
              > A moze cie niezrozumialem? Moze ty dalej twierdzisz ze zdjecie jest
              > autentyczne?? :-)

              A dlaczego sie miałem wstydzić? Link, jak każdy. A ty się nie wstydzisz tłumu
              który obalał pomnik Husajna w Bagdadzie? Bo ja bym się zapadł pod ziemię... :)

              Zdjęcie jest prawdopodobnie autentyczne. Na ostatnim z nich jest tylko
              dorysowany tor lasera - aby ktoś, kto patrzy na te powyżej, mógł zobaczyć, że
              zgadza się on z smugą, która na nich biegnie.
              W jakim sensie miało by być nieuatentyczne?
              • Gość: Mokasyn Czlowieku! IP: 64.170.22.* 23.04.03, 16:32


                Lec szybko do szpitala zanim sobie zrobisz krzywde.


                bimi napisał:

                > v.c napisała:
                >
                > > O czym ty bredzisz. To ty sie nie wstydziles podac tego linku! Dla ciebie,
                > nie
                > > dla mnie, ty naiwny kretnku bylo to wiarygodne.
                > > A moze cie niezrozumialem? Moze ty dalej twierdzisz ze zdjecie jest
                > > autentyczne?? :-)
                >
                > A dlaczego sie miałem wstydzić? Link, jak każdy. A ty się nie wstydzisz
                tłumu
                > który obalał pomnik Husajna w Bagdadzie? Bo ja bym się zapadł pod
                ziemię... :)
                >
                > Zdjęcie jest prawdopodobnie autentyczne. Na ostatnim z nich jest tylko
                > dorysowany tor lasera - aby ktoś, kto patrzy na te powyżej, mógł zobaczyć,
                że
                > zgadza się on z smugą, która na nich biegnie.
                > W jakim sensie miało by być nieuatentyczne?
    • v.c Bimi: Ztopic Lotniskowiec Scudem 23.04.03, 15:18

      Skoro więc można rozjebać olbrzymie WTC przy pomocy noży do papieru i kilku
      brudnych Arbów, co wydaje się merytorycznym absurdem, to dlaczego by niby nie
      zatopić lotniskowca przy pomocy scuda, czy innego latającego gówna?
      Przyznasz, że merytorycznie takie rozumowanie ma sens?

    • v.c Bimi Potwierdza:III wojna swiatowa juz sie zaczela 23.04.03, 16:08
      Re: Bimi a co z III wojna swiatowa i koncem USA
      Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 23-04-2003 16:05 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      -------------------------------------------------------------------------------
      -
      v.c napisała:

      > Czym miala byc woina w Iraku? Czy pierwsze sie juz zaczelo a drugie
      skonczylo?

      Początkiem tej wojny. Pierwsze się chyba już zaczęło. Choć mam nadzieję, ze
      nie...

      Dugie na razie cieszy się, jak Hitler z podbicia Polski. Ale, jesli moje obawy
      się sprawdzą, to będzie to tylko przejściowa sytuacja...


      • v.c Widzisz Bimi 24.04.03, 13:43
        Straszne ptaszysko wygralo wojne:-)



        kingfish napisała:

        > Teraz juz wiesz dlaczego wojna w Iraku byla wygrana w pare tygodni i co sie
        > stalo z Irackim wojskiem:
        >
        >
        >
        >
        > www.kingfish.us.tf/heli.swf
        >
        >
        > pzdr.
        >
        >
        >
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka