Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagdadzie?

IP: 134.174.196.* 18.04.03, 18:54
Amerykanie po prostu jednoznacznie dali wyraz swoich
priorytetow.

Zreszta czego wymagac od spoleczenstwa, w ktorym nauka historii
i geografii w przecietnej szkole przypomina poziomem polska
szkole zawodowa o profilu "obrobka skrawaniem"?

Wiec, modafaka, jaka kultura? jaka historia? jakie esponaty? O,
zebym mial benzyne do swojego full-size SUV albo Dodge RAMa,
zebym na kolejny w tym sezonie mecz Red Sox'ow mogl jechac - o,
to sie liczy.
    • Gość: leon Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: 195.205.45.* 18.04.03, 19:07
      To nieprawda, ze Amerykanow nie obchodza takie 'drobiazgi', jak
      bezcenne zabytki - jedna z niewielu rzeczy, jaka imponuje im w
      Europce jest wlasnie dlugoletnia historia tej ostatniej...
      Po prostu wojskowe trepy popelnily blad i tyle...
      A co do edukacji przecietnego Jankesa, to owszem, jest ona na
      rozpaczliwie niskim poziomie, ale wcale nie bylbym taki pewien, czy
      Polacy sa pod tym wzgledem tacy duzo lepsi...
      • Gość: |v|rowa Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: 134.174.196.* 18.04.03, 19:15
        Gość portalu: leon napisał(a):

        > To nieprawda, ze Amerykanow nie obchodza takie 'drobiazgi', jak
        > bezcenne zabytki - jedna z niewielu rzeczy, jaka imponuje im w
        > Europce jest wlasnie dlugoletnia historia tej ostatniej...
        > Po prostu wojskowe trepy popelnily blad i tyle...
        > A co do edukacji przecietnego Jankesa, to owszem, jest ona na
        > rozpaczliwie niskim poziomie, ale wcale nie bylbym taki pewien, czy
        > Polacy sa pod tym wzgledem tacy duzo lepsi...

        Jesli chodzi o erudycje, Polacy bija Amerykanow na glowe. Dlatego tez polscy
        nastolatkowie przyjezdzajacy na programy wymiany laduja tu zwykle o dwa poziomy
        wyzej niz wskazywalby na to ich wiek. Niestety, w przeciwienstwie do
        amerykanskich, polska szkola nie przystosowuje w ogole do zycia w
        spoleczenstwie. Prosta rzecz - amerykanie maja np. obowiazkowe lekcje
        kierowania pojazdem. Niby mala rzecz, a jednak wazna w spoleczenstwie XXI
        wieku. I tak dalej. Po prostu Polska i USA to dwa bieguny odstepstw od
        normalnosci, jesli chodzi o edukacje. W Polsce napycha sie dzieciom glowy
        wiedza, z ktora nie potrafia potem wiele zrobic. A tu sie baaaaaaaaardzo
        oszczedza przestrzen, ale uczy sie jak posiadana wiedze jak najskuteczniej
        wykorzystac (czytaj jak zrobic na tym szmal).

        A ja bym chcial tak po srodku. Wtedy pilnowali by i ropy, i muzeum.
        • Gość: Wujek z USA Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: 63.123.124.* 18.04.03, 20:51
          Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

          > Gość portalu: leon napisał(a):
          >
          > > To nieprawda, ze Amerykanow nie obchodza takie 'drobiazgi', jak
          > > bezcenne zabytki - jedna z niewielu rzeczy, jaka imponuje im w
          > > Europce jest wlasnie dlugoletnia historia tej ostatniej...
          > > Po prostu wojskowe trepy popelnily blad i tyle...
          > > A co do edukacji przecietnego Jankesa, to owszem, jest ona na
          > > rozpaczliwie niskim poziomie, ale wcale nie bylbym taki pewien, czy
          > > Polacy sa pod tym wzgledem tacy duzo lepsi...
          >
          > Jesli chodzi o erudycje, Polacy bija Amerykanow na glowe. Dlatego tez polscy
          > nastolatkowie przyjezdzajacy na programy wymiany laduja tu zwykle o dwa
          poziomy
          >
          > wyzej niz wskazywalby na to ich wiek. Niestety, w przeciwienstwie do
          > amerykanskich, polska szkola nie przystosowuje w ogole do zycia w
          > spoleczenstwie. Prosta rzecz - amerykanie maja np. obowiazkowe lekcje
          > kierowania pojazdem. Niby mala rzecz, a jednak wazna w spoleczenstwie XXI
          > wieku. I tak dalej. Po prostu Polska i USA to dwa bieguny odstepstw od
          > normalnosci, jesli chodzi o edukacje. W Polsce napycha sie dzieciom glowy
          > wiedza, z ktora nie potrafia potem wiele zrobic. A tu sie baaaaaaaaardzo
          > oszczedza przestrzen, ale uczy sie jak posiadana wiedze jak najskuteczniej
          > wykorzystac (czytaj jak zrobic na tym szmal).
          >
          > A ja bym chcial tak po srodku. Wtedy pilnowali by i ropy, i muzeum.
          Wy wszyscy durnie: porownajcie stan nauki polskiej i amerykanskiej przynajmniej
          biorac pod uwage ilosc noblistow, w kazdej dziedzinie. Ja nie neguje poziomu
          polskiej nauki i kultury, ale niestety, chlopcy i dziewczeta, to nie ta sama
          liga
          • Gość: warszawianin Re: Wujku czy rozumiesz co znaczy erudycja i kultura? IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 18.04.03, 21:50
            Polacy są wszechstronnie wykształceni natomiast Amerykanie
            nastawieni na specjalizację i w tym są znakomici. Gdybyś
            zobaczył laboratorium przeciętnego amerykańskiego uniwersytetu
            stanowego i potem polskiego bardzo dobrego to byłbyś zszokowany
            i zrozumiał dlaczego w USA jest tylu noblistów. Gdybyś zobaczył
            ilu jest w Polsce profesorów na wymienionych uczelniach i w USA
            to byłby nastepny szok. U was się pompuje tyle pieniędzy w naukę
            że przy wielkiej pracowitości naukoców efekty muszą być. Ale to
            elita.
            Natomiast jeżeli jesteś erudytą to wymień polskich noblistów (
            poza nagrodami pokojowymi, literackimi)
            • Gość: Wujek z USA Re: Wujku czy rozumiesz co znaczy erudycja i kult IP: 63.123.124.* 18.04.03, 22:13
              Gość portalu: warszawianin napisał(a):

              > Polacy są wszechstronnie wykształceni natomiast Amerykanie
              > nastawieni na specjalizację i w tym są znakomici. Gdybyś
              > zobaczył laboratorium przeciętnego amerykańskiego uniwersytetu
              > stanowego i potem polskiego bardzo dobrego to byłbyś
              zszokowany
              > i zrozumiał dlaczego w USA jest tylu noblistów. Gdybyś
              zobaczył
              > ilu jest w Polsce profesorów na wymienionych uczelniach i w
              USA
              > to byłby nastepny szok. U was się pompuje tyle pieniędzy w
              naukę
              > że przy wielkiej pracowitości naukoców efekty muszą być. Ale
              to
              > elita.
              > Natomiast jeżeli jesteś erudytą to wymień polskich noblistów (
              > poza nagrodami pokojowymi, literackimi)
              Nie bardzo rozumiem co to znaczy ze Polacy sa
              wyksztalceni "wszechstronnie". Czy to znaczy, ze wszystkiego po
              trochu i nic specjalnego. Takie "omnibusy" nauki byli podziwiani
              w 19-tym wieku, a teraz jezeli pracuje nad nowym pasmem
              komunikcji mikrofalowej, to nie musze wiedziec jak sie paproc
              narecznisa samcza (pamietam jeszcze z pieprzonych lekcji
              biologii) rozmnaza.
              A propos, Maria Curie ( z domu Sklodowska ) otrzymala nobla za
              jej osiagniecia naukowe we Francji. No ale milo jest ze byla
              Polka.
              • Gość: Bnadem Re: Wujku czy rozumiesz co znaczy erudycja i kult IP: *.krakow.pl 18.04.03, 22:14
                Gość portalu: Wujek z USA napisał(a):

                > Gość portalu: warszawianin napisał(a):
                >
                > > Polacy są wszechstronnie wykształceni natomiast Amerykanie
                > > nastawieni na specjalizację i w tym są znakomici. Gdybyś
                > > zobaczył laboratorium przeciętnego amerykańskiego uniwersytetu
                > > stanowego i potem polskiego bardzo dobrego to byłbyś
                > zszokowany
                > > i zrozumiał dlaczego w USA jest tylu noblistów. Gdybyś
                > zobaczył
                > > ilu jest w Polsce profesorów na wymienionych uczelniach i w
                > USA
                > > to byłby nastepny szok. U was się pompuje tyle pieniędzy w
                > naukę
                > > że przy wielkiej pracowitości naukoców efekty muszą być. Ale
                > to
                > > elita.
                > > Natomiast jeżeli jesteś erudytą to wymień polskich noblistów (
                > > poza nagrodami pokojowymi, literackimi)
                > Nie bardzo rozumiem co to znaczy ze Polacy sa
                > wyksztalceni "wszechstronnie". Czy to znaczy, ze wszystkiego po
                > trochu i nic specjalnego. Takie "omnibusy" nauki byli podziwiani
                > w 19-tym wieku, a teraz jezeli pracuje nad nowym pasmem
                > komunikcji mikrofalowej, to nie musze wiedziec jak sie paproc
                > narecznisa samcza (pamietam jeszcze z pieprzonych lekcji
                > biologii) rozmnaza.
                > A propos, Maria Curie ( z domu Sklodowska ) otrzymala nobla za
                > jej osiagniecia naukowe we Francji. No ale milo jest ze byla
                > Polka.


                W takim razie wymień mi noblistow urodzonych i wykształconych w USA.
                • Gość: Wujek z USA Re: Wujku czy rozumiesz co znaczy erudycja i kult IP: 63.123.124.* 18.04.03, 22:27
                  Za duzo nazwisk a czasu malo. Poszukaj w Internecie.
                  • Gość: Bnadem Re: Wujku czy rozumiesz co znaczy erudycja i kult IP: *.krakow.pl 18.04.03, 22:32
                    Gość portalu: Wujek z USA napisał(a):

                    > Za duzo nazwisk a czasu malo. Poszukaj w Internecie.


                    Prawie żadnych nazwisk, mój drogi. Nie wykręcaj się sianem
                    • Gość: Wujek z USA Re: Zajrzyj tutaj leniu IP: 63.123.124.* 18.04.03, 22:43
                      Gość portalu: Bnadem napisał(a):

                      > Gość portalu: Wujek z USA napisał(a):
                      >
                      > > Za duzo nazwisk a czasu malo. Poszukaj w Internecie.
                      >
                      >
                      > Prawie żadnych nazwisk, mój drogi. Nie wykręcaj się sianem
                      Specjalnie dla ciebie:
                      www.nobel.se
                      • Gość: Bnadem Re: Miałeś dać link, a podałeś siano IP: *.krakow.pl 19.04.03, 01:07
                        Gość portalu: Wujek z USA napisał(a):

                        > Gość portalu: Bnadem napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Wujek z USA napisał(a):
                        > >
                        > > > Za duzo nazwisk a czasu malo. Poszukaj w Internecie.
                        > >
                        > >
                        > > Prawie żadnych nazwisk, mój drogi. Nie wykręcaj się sianem
                        > Specjalnie dla ciebie:
                        > www.nobel.se


                        Wyłuskaj z tego sam, amerykański śmieciu to, co uważasz za amerykańskie, a
                        wtedy będę polemizował. Dałeś link na nobla w ogóle (cud, że przy amerykańskiej
                        edukacji wiesz, co to jest) i chcesz, żebym za ciebie odwalał twoją smierdzącą
                        robotę - bardzo amerykańskie, ale świat zmądrzał...
                    • Gość: GTelega Re: Wujku czy rozumiesz co znaczy erudycja i kult IP: 65.90.124.* 18.04.03, 23:01
                      Gość portalu: Bnadem napisał(a):

                      > Gość portalu: Wujek z USA napisał(a):
                      >
                      > > Za duzo nazwisk a czasu malo. Poszukaj w Internecie.
                      >
                      >
                      > Prawie żadnych nazwisk, mój drogi. Nie wykręcaj się sianem

                      Tylko od 2000 roku:

                      RAYMOND DAVIS JR

                      ERIC A. CORNELL

                      CARL E. WIEMAN

                      JACK ST. CLAIR

                      KILBY JOHN

                      B. FENN WILLIAM

                      S. KNOWLES

                      K. BARRY SHARPLESS

                      ALAN J. HEEGER

                      JIMMY CARTER JR.,

                      VERNON L. SMITH

                      GEORGE A. AKERLOF

                      A. MICHAEL SPENCE

                      JOSEPH E. STIGLITZ

                      JAMES J. HECKMAN

                      DANIEL L. MCFADDEN

                      H. ROBERT HORVITZ

                      LELAND H. HARTWELL

                      PAUL GREENGARD

                      • Gość: warszawianin Re: To niezbyt wiele w stosunku do ogółu IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 18.04.03, 23:21
                        Jest to oczywiście bardzo duża liczba ale jeżeli na samym MIT
                        było ich czterdziestu kilku, Yale chyba 12 , Harvard znacznie
                        więcej itd.
                        • Gość: GT Re: To niezbyt wiele w stosunku do ogółu IP: 65.90.124.* 18.04.03, 23:50
                          Gość portalu: warszawianin napisał(a):

                          > Jest to oczywiście bardzo duża liczba ale jeżeli na samym MIT
                          > było ich czterdziestu kilku, Yale chyba 12 , Harvard znacznie
                          > więcej itd.

                          Do czego chcesz mnie przekonac?

                          Nawet jezeli liczysz Amerykanow z dziada pradziada to, zaden inny kraj do piet
                          nie dorasta.

                          Owszem, na dodatek wielu naukowcow emigruje do USA, z tego prostego powodu, ze
                          lepiej byc wsrod wyksztalconych, inteligentnych i dobrze oplacanych Amerykanow,
                          niz w kraju, gdzie swiatowe osiagniecia nauki skonczyly sie wraz z Kopernikiem.
                          • Gość: warszawianin Re: Po co ty tutaj piszesz IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 19.04.03, 00:02
                            Jak tak pogardzasz tym krajem to pisz po angielsku - tylko z tym
                            pewno słabo.
                            • Gość: GT Re: Po co ty tutaj piszesz IP: 65.90.124.* 19.04.03, 00:06
                              Nie pogardzam krajem, pogardzam tymi, ktorzy musza sie dowartosciowywac
                              falszywa duma narodowa. Moj prywatny wskaznik prowincjonalnego myslenia.
                              • Gość: Sikorski Re: Po co ty tutaj piszesz IP: *.bb.online.no 19.04.03, 07:11
                                Gość portalu: GT napisał(a):

                                > Nie pogardzam krajem, pogardzam tymi, ktorzy musza sie
                                dowartosciowywac
                                > falszywa duma narodowa. Moj prywatny wskaznik prowincjonalnego
                                myslenia.

                                Troche cisnienia mozna wytrzymac ale nie k mac
                                Narazie jest ogolne wyksztalcenie potrzebne tym ci chca zabrac
                                glos..
                                Pracowac to kazdy potrafi jak ma dobre miejsce pracy albo jak
                                jest ko pletnie bez eurudycji.

                                Madry a medrzec to calkowicie rozne rzeczy podobnie jak
                                profesor a naukowiec, czy pracownik a karierowicz.

                                Wracajac do faktu tej uwagi to fajnie ze przypominasz rodakom
                                tak jakby o fakcie ze :
                                maja np 700.000 bezdomnych (ostatnio to znalazlem w GW

                                Dal mnie to szok jako zem z Prawdziwy i z Warszawy 1974 (emigr.)

                                No ale dzis mialem cyfre w Text TV ze Szwecja ma
                                14 600 napadow i 1 kw. tego roku
                                521 zameldowanych gwaltow
                                471 sex przymusow

                                Moim zdaniem to program Rzadowy to nagroda Nobla.

                                Pomijam ? fakt ze z polska glowa po ginazjum czy 2 latach PW
                                mozna dac sobie rade nawet z nagroda Nobla (to wkrotce fakt)
                                to tez przyzanje szok ale taki to juz los
                                Ja sie nie chwale to tylko taki fakt u frajera z Warszawy
                                fakt nie marzenie i nie pird...
                                Wesolych Swiat Wielkanocnych zycze Rodakom

                              • Gość: Rafal Re: Po co ty tutaj piszesz IP: *.bb.online.no 19.04.03, 07:12
                                Gość portalu: GT napisał(a):

                                > Nie pogardzam krajem, pogardzam tymi, ktorzy musza sie
                                dowartosciowywac
                                > falszywa duma narodowa. Moj prywatny wskaznik prowincjonalnego
                                myslenia.

                                To jest dokladnie co ja nazywam memento mori...
                            • Gość: GT Re: Po co ty tutaj piszesz IP: 65.90.124.* 19.04.03, 00:09
                              Gość portalu: warszawianin napisał(a):

                              > Jak tak pogardzasz tym krajem to pisz po angielsku - tylko z tym
                              > pewno słabo.

                              I don't despise the country I despise people who boost their self-esteme with
                              the false sense of national pride. This is my personal indicator of
                              provincionalism.

                              Translation above.
                            • Gość: 64u Jak sie im tak Polska nie podoba to niech wszyscy IP: 217.98.117.* 19.04.03, 11:42
                              wyjada. Niech pisza na amerykanskich portalach. Polska im tak
                              obrzydla. Takim powinno sie oczy brudnymi lyzeczkami wyjmowac ...
                              • Gość: GT Re: Jak sie im tak Polska nie podoba to niech wsz IP: 65.90.124.* 21.04.03, 18:57
                                Gość portalu: 64u napisał(a):

                                > wyjada. Niech pisza na amerykanskich portalach. Polska im tak
                                > obrzydla. Takim powinno sie oczy brudnymi lyzeczkami wyjmowac ...

                                Internetu moze uzywac kazdy bez wyjatku, bo tak powiedzieli Amerykanie. Jezeli
                                nie rozumiesz tych podstawowych zasad idz komunikowac sie przy pomocy sztachet
                                pod okoliczna remiza.
                      • Gość: Bnadem Re: Wujku czy rozumiesz co znaczy erudycja i kult IP: *.krakow.pl 19.04.03, 01:09
                        Gość portalu: GTelega napisał(a):

                        > Gość portalu: Bnadem napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Wujek z USA napisał(a):
                        > >
                        > > > Za duzo nazwisk a czasu malo. Poszukaj w Internecie.
                        > >
                        > >
                        > > Prawie żadnych nazwisk, mój drogi. Nie wykręcaj się sianem
                        >
                        > Tylko od 2000 roku:
                        >
                        > RAYMOND DAVIS JR
                        >
                        > ERIC A. CORNELL
                        >
                        > CARL E. WIEMAN
                        >
                        > JACK ST. CLAIR
                        >
                        > KILBY JOHN
                        >
                        > B. FENN WILLIAM
                        >
                        > S. KNOWLES
                        >
                        > K. BARRY SHARPLESS
                        >
                        > ALAN J. HEEGER
                        >
                        > JIMMY CARTER JR.,
                        >
                        > VERNON L. SMITH
                        >
                        > GEORGE A. AKERLOF
                        >
                        > A. MICHAEL SPENCE
                        >
                        > JOSEPH E. STIGLITZ
                        >
                        > JAMES J. HECKMAN
                        >
                        > DANIEL L. MCFADDEN
                        >
                        > H. ROBERT HORVITZ
                        >
                        > LELAND H. HARTWELL
                        >
                        > PAUL GREENGARD
                        >


                        Proszę o daty i miejsce urodzenia, cwaniaczku...
                        • Gość: GT Re: Wujku czy rozumiesz co znaczy erudycja i kult IP: *.ipt.aol.com 19.04.03, 04:52
                          > > RAYMOND DAVIS JR
                          Born: October 14, 1914
                          Place of birth: Washington, DC, U.S.A.

                          > > ERIC A. CORNELL
                          Born: December 19, 1961
                          Place of birth: Palo Alto, CA, U.S.A.

                          > > CARL E. WIEMAN
                          Born: March 26, 1951
                          Place of birth: Corvallis, Oregon, U.S.A.

                          > > JACK ST. CLAIR KILBY
                          Born: 1923
                          Place of birth: Jefferson City, Missouri, USA

                          > > JOHN B. FENN
                          Born: 1917
                          Place of Birth: New York City, U.S.A.

                          > > WILLIAM S. KNOWLES
                          Born: 1917
                          Place of Birth: U.S.A.

                          > > K. BARRY SHARPLESS
                          Born: 1941
                          Place of Birth: Philadelphia, PA, U.S.A.

                          > > ALAN J. HEEGER
                          Born: January 22, 1936
                          Place of Birth: Sioux City, IA, USA

                          > > JIMMY CARTER JR.,
                          Born: October 1,1924
                          Place of Birth: Plains, GA, USA

                          > > VERNON L. SMITH
                          Born: 1927
                          Place of birth: Wichita, KS, USA

                          > > GEORGE A. AKERLOF
                          Born: June 17, 1940
                          Place of birth: New Haven, CT

                          > > A. MICHAEL SPENCE
                          Born: 1943
                          Place of birth: Montclair, New Jersey, USA

                          > > JOSEPH E. STIGLITZ
                          Born: 1943
                          Place of birth: Gary, Indiana, USA

                          > > JAMES J. HECKMAN
                          Born: April 19, 1944
                          Place of birth: Chicago, IL

                          > > DANIEL L. MCFADDEN
                          Born: July 29, 1937
                          Place of birth: Raleigh, NC, USA

                          > > H. ROBERT HORVITZ
                          Born: May 8, 1947
                          Place of birth: Chicago, IL, U. S. A.

                          > > LELAND H. HARTWELL
                          Born: October 30, 1939
                          Place of birth: Los Angeles, CA, USA

                          > > PAUL GREENGARD
                          Born: December 11, 1925
                          Place of birth: New York, NY, USA

                          > Proszę o daty i miejsce urodzenia, cwaniaczku...

                          Sluze!

                          proponowal bym... naucz sie uzywac Internetu, zdobycie tej informacji to 5
                          minut.
              • Gość: warszawianin Re: Maria Curie dostała 2 Noble Drogi Erudyto IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 18.04.03, 22:25
                Jeden z fizyki, drugi z chemii. Jest jedyna kobietą i jeżeli
                dobrze pamiętam osobą ( poza nagrodami literackimi i pokojowymi)
                która dostała 2 Noble. To jest polskie wykształcenie.
                • Gość: Bnadem Re: Maria Curie dostała 2 Noble Drogi Erudyto IP: *.krakow.pl 18.04.03, 22:32
                  Gość portalu: warszawianin napisał(a):

                  > Jeden z fizyki, drugi z chemii. Jest jedyna kobietą i jeżeli
                  > dobrze pamiętam osobą ( poza nagrodami literackimi i pokojowymi)
                  > która dostała 2 Noble. To jest polskie wykształcenie.


                  Argument trafny, choć adres plugawy.
                  • Gość: Bnadem Re: Maria Curie dostała 2 Noble Drogi Erudyto IP: *.krakow.pl 18.04.03, 22:34
                    Gość portalu: Bnadem napisał(a):

                    > Gość portalu: warszawianin napisał(a):
                    >
                    > > Jeden z fizyki, drugi z chemii. Jest jedyna kobietą i jeżeli
                    > > dobrze pamiętam osobą ( poza nagrodami literackimi i pokojowymi)
                    > > która dostała 2 Noble. To jest polskie wykształcenie.
                    >
                    >
                    > Argument trafny, choć adres plugawy.


                    Tzn. nie twój adres, warszawianinie, żeby nie było niedomówień, ale nasz
                    Cicerone odsyła mnie zamiast dyskusji do internetu...
                • Gość: Wujek z USA Re: Maria Curie dostała 2 Noble Drogi Erudyto IP: 63.123.124.* 18.04.03, 22:34
                  Gość portalu: warszawianin napisał(a):

                  > Jeden z fizyki, drugi z chemii. Jest jedyna kobietą i jeżeli
                  > dobrze pamiętam osobą ( poza nagrodami literackimi i pokojowymi)
                  > która dostała 2 Noble. To jest polskie wykształcenie.
                  Erudyta, co wie wszystko,jest dobry odgadywac hasla rozmaitych krzyzowek, a ja
                  jestem w tym slaby, bo w swoich zainteresowaniach tez jestem troche ograniczony
                  i czasem i zasobami.
                  A poza tym co to ma wspolnego z pladrowaniem muzeum w Bagdadzie?
                  • Gość: warszawianin Re: Maria Curie dostała 2 Noble Drogi Erudyto IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 18.04.03, 23:11
                    Nie pamiętam w jakich latach dostała nagrody, razem z kim
                    nagrodę z fizyki oprócz męża tak że zbierze się sporo.
                    Natomiast nie może pomieścić mi sie w głowie że dopuszczono do
                    zniszczenia tak bezcennych skarbów kultury. Myślę że gdyby nieco
                    inaczej kształcono w USA to nawet wojskowi pamiętaliby że w
                    Mezotopamii była kolebka cywilizacji i pamiętaliby o
                    zabezpieczeniu muzeum.
                • Gość: GT Re: Maria Curie dostała 2 Noble Drogi Erudyto IP: 65.90.124.* 18.04.03, 23:04
                  Gość portalu: warszawianin napisał(a):

                  > Jeden z fizyki, drugi z chemii. Jest jedyna kobietą i jeżeli
                  > dobrze pamiętam osobą ( poza nagrodami literackimi i pokojowymi)
                  > która dostała 2 Noble. To jest polskie wykształcenie.

                  M Curie nie studiowala w Polsce. Skonczyla studia na Sorbonie.
                  • Gość: warszawianin Re: Maria Curie dostała 2 Noble Drogi Erudyto IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 18.04.03, 23:15
                    Ja pisałem o swoim wykształceniu a nie o Marie Curie nee
                    Sklodowska - jeżeli dobrze pamiętam na takie nazwisko dostała
                    Nagrodę Nobla. A swoja drogą to ona urodziła sie i wychowała w
                    Warszawie, tak że mógłbym dłużej.
                    • Gość: GT Re: Maria Curie dostała 2 Noble Drogi Erudyto IP: 65.90.124.* 18.04.03, 23:44
                      Gość portalu: warszawianin napisał(a):

                      > A swoja drogą to ona urodziła sie i wychowała w
                      > Warszawie, tak że mógłbym dłużej.

                      Skad wyjechala przy pierwszej sposobnosci, bez zamiaru powrotu.
                      • Gość: warszawianin Re: Maria Curie dostała 2 Noble Drogi Erudyto IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 18.04.03, 23:48
                        Następny z kompleksem warszawskim?
                        • Gość: GT Re: Maria Curie dostała 2 Noble Drogi Erudyto IP: 65.90.124.* 18.04.03, 23:52
                          Gość portalu: warszawianin napisał(a):

                          > Następny z kompleksem warszawskim?

                          ... a gdzie to panie jest Warszawa...
                          • Gość: warszawianin Re: Wykształcenie to juz widzę - Made in USA IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 19.04.03, 00:00
                            • Gość: GT Re: Wykształcenie to juz widzę - Made in USA IP: 65.90.124.* 19.04.03, 00:03
                              Wybacz pracuje na moja szanse w Sztokholmie, nie musze pamietac nazwy kazdej
                              wsi kolo Krakowa.
                              • Gość: warszawianin Re: To widzę że napływowy cham w Krakowie IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 19.04.03, 00:11
                                Prawdziwi krakowianie mają inną kulturę.
                                • Gość: GT Re: To widzę że napływowy cham w Krakowie IP: 65.90.124.* 19.04.03, 00:18
                                  > Prawdziwi krakowianie mają inną kulturę.

                                  Mylisz sie, zawsze ich bawia, swiatowe kompleksy Warszawy.
                                  • Gość: Bnadem Re: szczerze z Krakowa, nieuczony chamie IP: *.krakow.pl 19.04.03, 01:37
                                    Gość portalu: GT napisał(a):

                                    > > Prawdziwi krakowianie mają inną kulturę.
                                    >
                                    > Mylisz sie, zawsze ich bawia, swiatowe kompleksy Warszawy.


                                    Jak ty z Krakowa jesteś, to ze mnie myszka Mickey, ignorancie.
                              • Gość: wiren Re: Wykształcenie to juz widzę - Made in USA IP: *.ma.charter.com 19.04.03, 01:01
                                Trochu nudna ta wasza wymiana zdan. Wyksztalcenie w Polsce i
                                USA: Jestem Polakiem, 8 lat w USA, mam tytul doktora, z Polski.
                                Pojechalem na tzw. post-doc do USA. Niezadlugo potem dostalem
                                posade assistant proffessor na jednej z dobrych uczelni
                                Wschodniego Wybrzeza. Teraz pracuje w przemysle i nie mam
                                kompleksow. Moi dwaj synowie koncza swoja edukacje w USA.
                                Znajomosc historii to mozna porownac do basni. Gdzie i kiedy i
                                pod jakim drzewkiem siusial kolejny prezydent. Geografia-jakie
                                miasto na jakim wyjezdzie z jakiej autostrady. Kultura-ta z
                                telewizji. No i oczywiscie, to jest pod kazdym wzgledem
                                najlepszy na swiecie kraj. Jak ich zapytac dlaczego? No bo tak
                                jest ...
                                A co do Nobla, jak wszystko na tym swiecie, to wymaga pieniedzy.
                                Np. naklady na nauke jedynie w samym rejonie Bostonu sa wieksze
                                niz w calej tzw. Wschodniej Europie razem wzietej.
                                Liczby nagrod Nobla nie nalezy mylic ze srednim IQ spoleczenstwa.
                                Wesolych Swiat
                                • Gość: Bnadem Re: Wykształcenie to juz widzę - Made in USA IP: *.krakow.pl 19.04.03, 01:39
                                  Gość portalu: wiren napisał(a):

                                  > Trochu nudna ta wasza wymiana zdan. Wyksztalcenie w Polsce i
                                  > USA: Jestem Polakiem, 8 lat w USA, mam tytul doktora, z Polski.
                                  > Pojechalem na tzw. post-doc do USA. Niezadlugo potem dostalem
                                  > posade assistant proffessor na jednej z dobrych uczelni
                                  > Wschodniego Wybrzeza. Teraz pracuje w przemysle i nie mam
                                  > kompleksow. Moi dwaj synowie koncza swoja edukacje w USA.
                                  > Znajomosc historii to mozna porownac do basni. Gdzie i kiedy i
                                  > pod jakim drzewkiem siusial kolejny prezydent. Geografia-jakie
                                  > miasto na jakim wyjezdzie z jakiej autostrady. Kultura-ta z
                                  > telewizji. No i oczywiscie, to jest pod kazdym wzgledem
                                  > najlepszy na swiecie kraj. Jak ich zapytac dlaczego? No bo tak
                                  > jest ...
                                  > A co do Nobla, jak wszystko na tym swiecie, to wymaga pieniedzy.
                                  > Np. naklady na nauke jedynie w samym rejonie Bostonu sa wieksze
                                  > niz w calej tzw. Wschodniej Europie razem wzietej.
                                  > Liczby nagrod Nobla nie nalezy mylic ze srednim IQ spoleczenstwa.
                                  > Wesolych Swiat

                                  Może masz rację - zacietrzewiliśmy się trochę, ale kontekst oraz jakość
                                  polemiki na to wpłynęły...
                • Gość: Misiek Re: Maria Curie dostała 2 Noble Drogi Erudyto IP: *.ucr.edu 19.04.03, 01:22
                  Gość portalu: warszawianin napisał(a):

                  > Jeden z fizyki, drugi z chemii. Jest jedyna kobietą i jeżeli
                  > dobrze pamiętam osobą ( poza nagrodami literackimi i pokojowymi)
                  > która dostała 2 Noble. To jest polskie wykształcenie.

                  Ja dumal szto w XIXw to Warszawa byla w Rosiji. No a potom
                  Maria izuczialas na Sorbonie we Franciji...

                  Ale od tego czasu - od 100 lat - zaden Polak nie byl noblista
                  z fizyki, chemii czy biologii ...
                  • Gość: warszawianin Sorbonę,Sorbonę, przeczytaj dyskusję a zrozumiesz IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 19.04.03, 10:55
                    kogo dotyczy polskie wykształcenie
        • Gość: Tomasz z Wilna Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: 129.237.239.* 18.04.03, 23:19
          Jakies bzdury:porownania edukacyjne Stanow i Polski.Czy tak
          naprawde o to chodzi?Najwazniejsze,ze muzeum zostalo
          okradzione.I mam osobiscie w dupie,polityczne lub ekonomiczne
          pierwszenstwa rzadu i armii USA.Te dziela jako przedmioty
          historii ludzkosci nalezy traktowac jako universum.Jak mozna
          pozwolic pladrowac miasto,ktore sie zdobylo?A ministerstwo od
          spraw ropy to prioritumJuz nie pierwszy raz Stany udowodnily ze
          maja w dupie wszystko na swiecie oprocz swych
          interesow.Demokracja niesiona na skrzydlach Tomahawkow?I to ma
          byc panstwo,ktore uczy swiat tolerancji i rownych praw?Wscieklem
          sie kolejny raz.Pomordowali tylu niewinnych cywili,a w CNN
          pozdrawiaja zolnierzy,oplakuja tych stu zolnierzy itd. Miedzy
          innymi,bardzo ciekawa polityczna kwestia ze strony Polski:)
          Lizydupstwo propolityczne oplaca sie statnio jeszcze
          bardziej....Zreszta tak samo jak i Litwy.Ale wiekszosc chwala
          Bogu zwyklych ludzi tak nie mysli.Wstyd mi za to co sie dzieje
          na swiecie.
          • Gość: GT Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: 65.90.124.* 19.04.03, 00:01
            Gość portalu: Tomasz z Wilna napisał(a):

            > Jakies bzdury:porownania edukacyjne Stanow i Polski.Czy tak
            > naprawde o to chodzi?Najwazniejsze,ze muzeum zostalo
            > okradzione.

            Szkoda, zgadzam sie.
            Jednak straty kulturalne sa niczym w porownaniu z WWII - wojnie o wolnosc
            Polski - kraju mniejszego od Iraku.

            > Pomordowali tylu niewinnych cywili,a w CNN
            > pozdrawiaja zolnierzy,oplakuja tych stu zolnierzy itd.

            Moze dlatego, ze Saddam mordowal tylu w ciagu miesiaca swojej wladzy, ale
            Ciebie to nie interesowalo, tak jak zapewne nie interesowaly Cie tabliczki z
            pismem klinowym. Teraz szukasz dziury w calym.
        • Gość: Misiek Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.ucr.edu 19.04.03, 01:15
          Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

          > Jesli chodzi o erudycje, Polacy bija Amerykanow na glowe.

          Nie wierze w to. Znajomi Amerykanie na informatyce ucza sie
          np. Iliady Homera.

          > Dlatego tez polscy
          > nastolatkowie przyjezdzajacy na programy wymiany laduja tu
          > zwykle o dwa poziomy

          Dlatego ze przyjezdzaja najlepsi polscy uczniowie i ich sie
          porownuje z przecietnym amerykanskim.

          Znam ludzi z dwoch liceow ktorzy pojechali na taka wymiane do
          USA. I to byli jedni z najlepszych uczniow.

          Tymczasem do USA przyjezdzaja wszyscy - z calego swiata wiec
          nic dziwnego ze Ci Polacy trafiaja do raczej kiepskich szkol
          ktore na tym dorabiaja. Tak bylo z moim znajomym co byl na takim
          programie.


          • Gość: rew Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.CNet.Gawex.PL 19.04.03, 12:05
            Moja hiszpanska przyjaciolka byla w USA. Mieszkala u rodziny, ktorej sasiedzi
            mieli corke na studiach. Studentka dobrze sie uczyla, na uniwerku uczyla sie
            jezyka portugalskiego i w nagroda, ze dobre oceny mogla pojechac na wymiane
            studencka. Pojechala wlasnie do Portugalii... Szkoda tylko, ze myslala iz
            Portugalia to w Meksyku lub w Brazylii i jakie bylo jej zdziwienie, jak
            samolot wyladowal w Europie... Wyslala rodzicom kartke z "pozdrowieniami z
            Europy". Rodzice podali uniwerek do sadu, bo nie poinformowal on, ze
            Portuglaia nie lezy na zadnym z kontynentow amerykanskich...
          • Gość: rew Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.CNet.Gawex.PL 19.04.03, 12:07
            Gość portalu: Misiek napisał(a):

            > Nie wierze w to. Znajomi Amerykanie na informatyce ucza sie
            > np. Iliady Homera.

            u nas Illiade przerabia sie w szkole sredniej, a nie na studiach.
        • Gość: Misiek Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.ucr.edu 19.04.03, 03:51

          > Jesli chodzi o erudycje, Polacy bija Amerykanow na glowe.

          Jeszcze tylko wspomne o takich rewelacyjnych produktach
          naszego wysoce oswieconego spoleczenstwa jak Leper
          czy Radio Maryja albo LPR.

          Niby Francuzi maja Le Pena a Austriacy Haidera ale
          takiego poparcia dla extremy i burakow jak u nas to nie ma
          w zadnym cywilizowanym kraju.

          To jest najlepszy dowod na ulomnosc polskiego systemu
          edukacyjnego.

          > normalnosci, jesli chodzi o edukacje. W Polsce napycha sie
          > dzieciom glowy wiedza, z ktora nie potrafia potem wiele
          > zrobic.

          O ile pamietam to sciaganie jest u nas w szkolach
          powszechne - od poczatku do konca - wliczajac mature.
          Wiec watpie by tej wiedzy w glowach duzo bylo.

        • Gość: Rafal Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.bb.online.no 19.04.03, 06:52
          Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

          > Gość portalu: leon napisał(a):
          >
          > > To nieprawda, ze Amerykanow nie obchodza takie 'drobiazgi',
          jak
          > > bezcenne zabytki - jedna z niewielu rzeczy, jaka imponuje im
          w
          > > Europce jest wlasnie dlugoletnia historia tej ostatniej...
          > > Po prostu wojskowe trepy popelnily blad i tyle...
          > > A co do edukacji przecietnego Jankesa, to owszem, jest ona
          na
          > > rozpaczliwie niskim poziomie, ale wcale nie bylbym taki
          pewien, czy
          > > Polacy sa pod tym wzgledem tacy duzo lepsi...
          >
          > Jesli chodzi o erudycje, Polacy bija Amerykanow na glowe.
          Dlatego tez polscy
          > nastolatkowie przyjezdzajacy na programy wymiany laduja tu
          zwykle o dwa poziomy
          >
          > wyzej niz wskazywalby na to ich wiek. Niestety, w
          przeciwienstwie do
          > amerykanskich, polska szkola nie przystosowuje w ogole do
          zycia w
          > spoleczenstwie. Prosta rzecz - amerykanie maja np. obowiazkowe
          lekcje
          > kierowania pojazdem. Niby mala rzecz, a jednak wazna w
          spoleczenstwie XXI
          > wieku. I tak dalej. Po prostu Polska i USA to dwa bieguny
          odstepstw od
          > normalnosci, jesli chodzi o edukacje. W Polsce napycha sie
          dzieciom glowy
          > wiedza, z ktora nie potrafia potem wiele zrobic. A tu sie
          baaaaaaaaardzo
          > oszczedza przestrzen, ale uczy sie jak posiadana wiedze jak
          najskuteczniej
          > wykorzystac (czytaj jak zrobic na tym szmal).
          >
          > A ja bym chcial tak po srodku. Wtedy pilnowali by i ropy, i
          muzeum.


          Hola hola ni etak ostro bo ja "jade z mjom siostrom"
          Lekcje kierowania pojazdem byly w moim liceum dla najbiednieszych
          z pochdzeniem robo w Warszawie
          1969
      • Gość: GRINCH Re: Czy uda się odzyskać... IP: *.tulane.edu 18.04.03, 19:47
        Gość portalu: leon napisał(a):

        > To nieprawda, ze Amerykanow nie obchodza takie 'drobiazgi',
        jak
        > bezcenne zabytki - jedna z niewielu rzeczy, jaka imponuje im w
        > Europce jest wlasnie dlugoletnia historia tej ostatniej...
        > Po prostu wojskowe trepy popelnily blad i tyle...
        > A co do edukacji przecietnego Jankesa, to owszem, jest ona na
        > rozpaczliwie niskim poziomie, ale wcale nie bylbym taki
        pewien, czy
        > Polacy sa pod tym wzgledem tacy duzo lepsi...
        ================================================================
        Wydaje sie, iz wojskowe trepy mialy przed soba konkretne
        zadania wyznaczone przez cywilnych "trepow" Bush'a Mniejszego.
        W koncu - Pentagonem kieruje cywil Rumsfeld...

        P.S. Moze wielu Polakow nie ma zbyt dobrego wyksztalcenia
        ale... to co widzialem i slyszalem na przyklad w kilku
        stanach, tzw. glebokiego Poludnia (Dixie - te czesc USA
        znam najlepiej) to prawdziwa tragedia !
    • Gość: blada twarz Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.tvsat364.lodz.pl 18.04.03, 19:14
      Co sie dziwic Amerykanom,jaka oni maja kulture .To kowboje howk!
    • Gość: Czostor Czy uda się odzyskać zabytki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.03, 19:22
      Po rewizji w Bialym Domu i na pewnym rancho w Teksasie czesc na
      pewno.
    • Gość: Emily republika islamska w Iraku? IP: *.nv.nv.cox.net 18.04.03, 19:32
      www.nytimes.com/reuters/international/international-iraq-demonstration.html
    • Gość: Gosc Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.bc.hsia.telus.net 18.04.03, 19:58
      Trzeba wyslac NATO do USA aby tam przeszukaly meliny bogatych i
      wplywowych ludzi a wszystko sie znajdzie. A na Texas szczegolnie
      zwocil bym uwage. Powodzenia w poszukiwaniu.
    • Gość: Tolek Irackie zabytki w Ameryce IP: *.gze.pl 18.04.03, 21:55
      Amerykanie nie musza chyba juz pilnowac irackich granic aby nie
      wywieziono z Iraku skradzionych zabytkow. Wystarczy ze beda
      pilnowali swoich granic aby te zabytki juz nigdy nie opuscily
      USA.
      • Gość: Bnadem Re: Irackie zabytki w Ameryce IP: *.krakow.pl 18.04.03, 22:17
        Gość portalu: Tolek napisał(a):

        > Amerykanie nie musza chyba juz pilnowac irackich granic aby nie
        > wywieziono z Iraku skradzionych zabytkow. Wystarczy ze beda
        > pilnowali swoich granic aby te zabytki juz nigdy nie opuscily
        > USA.


        Zwłaszcza II wojna to potwierdza; "we fight for your freedom - or at least for
        your freedom fries, because French fries are now out of date..."
      • Gość: Emily Re: Irackie zabytki w Ameryce IP: *.nv.nv.cox.net 19.04.03, 00:00
        Gość portalu: Tolek napisał(a):

        > Amerykanie nie musza chyba juz pilnowac irackich granic aby nie
        > wywieziono z Iraku skradzionych zabytkow. Wystarczy ze beda
        > pilnowali swoich granic aby te zabytki juz nigdy nie opuscily
        > USA.

        Oj naiwny, nie wiesz co to sa lupy wojenne? Zeby ogladac zabytki sumeryjskie
        przyjedz do metropolitan museum albo british museum. tam je teraz znajdziesz,
        albo w prywatnych buduarach wladcow swiata.
        • Gość: GT Re: Irackie zabytki w Ameryce IP: 65.90.124.* 19.04.03, 00:15
          > Oj naiwny, nie wiesz co to sa lupy wojenne? Zeby ogladac zabytki sumeryjskie
          > przyjedz do metropolitan museum albo british museum. tam je teraz znajdziesz,
          > albo w prywatnych buduarach wladcow swiata.

          Bynajmniej nie sa to lupy wojenne, ale dziela sztuki odkryte przez Brytyjczykow
          i Amerykanow, wywiezione za zgoda owczesnych wladcow Iraku, ktorzy przez
          stulecia pozwalali im popadac w ruine, nie widzieli ich wartosci, i nie zanali
          ich historii.
          • Gość: rew Re: Irackie zabytki w Ameryce IP: *.CNet.Gawex.PL 19.04.03, 11:58
            Gość portalu: GT napisał(a):


            > Bynajmniej nie sa to lupy wojenne, ale dziela sztuki odkryte przez
            Brytyjczykow
            >
            > i Amerykanow, wywiezione za zgoda owczesnych wladcow Iraku, ktorzy przez
            > stulecia pozwalali im popadac w ruine, nie widzieli ich wartosci, i nie
            zanali
            > ich historii.

            a wladcy krajow kolonialnych musieli sie plaszczyc przed europejczykami, a
            teraz amerykanie chca, aby caly swiat sie przed nimi klanial
    • Gość: vin LEKTURA OBOWIAZKOWA IP: *.abo.wanadoo.fr 18.04.03, 22:43
      www1.gazeta.pl/swiat/1,34181,1435140.html
      fragment:
      Potęgą nie będziemy

      Na koniec pytanie najważniejsze - jakie mogą być skutki obalenia
      reżimu Husajna dla naszego kraju?

      Zacznijmy od przypomnienia, że nacisk, jaki dziś kładą
      Amerykanie na oddłużenie Iraku, stawia w trudnej sytuacji Polskę
      i nasze firmy, którym kraj do niedawna rządzony przez Saddama
      winien jest jakieś 600-800 mln dol. Nie jest to suma powalająca
      z nóg, ale doniesienia, jakie pojawiły się w prasie, o rychłej
      spłacie dawnych zobowiązań Saddama przez nowy rząd, można między
      bajki włożyć. Coś może da się utargować na zasadzie transakcji
      wiązanej - np. korzystny kontrakt na dostawy ropy w zamian za
      redukcję długu. Jednak kolejka chętnych do zawarcia podobnych
      transakcji będzie długa, a Polacy wcale nie będą stali blisko
      okienka.

      Natomiast nadzieje na zyski z "odbudowy" - w domyśle:
      eksploatacji - Iraku są dosyć groteskowe i doskonale pasują do
      naszego charakteru narodowego. Chętnie bowiem wierzymy w cuda i
      prezenty, jakie należą nam się od losu. Według badań
      przeprowadzonych na zlecenie "Rzeczpospolitej" przez sopocką
      Pracownię Badań Społecznych aż dwie trzecie Polaków liczy na
      korzyści z odbudowy, a połowa sądzi, że Polska uzyska dostęp do
      tanich źródeł ropy. Zapewne wyobraziliśmy sobie, że oto jesteśmy
      mocarstwem kolonialnym, które jak równy z równym negocjuje z
      innymi imperiami podział stref wpływu.

      Podobno administracja USA zwróciła się do Polski o przygotowanie
      listy firm zainteresowanych interesami z Irakiem. Ma to być
      dywidenda za poparcie akcji militarnej w Zatoce Perskiej. Tyle
      że rząd amerykański gotów jest wyłożyć tylko skromną część
      pieniędzy, jakie są potrzebne na odbudowę Iraku. Kto da resztę?

      Nie czekając na odpowiedź, większość firm polskich, które
      zgłosiły gotowość do "odbudowy", powinna raczej pomyśleć o
      interesach w kraju."

    • Gość: Obcy Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.ists.pl / 192.168.2.* 18.04.03, 23:16
      Ta parszywa wojna zostala zrobiona w interesie zbrojeniowki,
      nafciarzy i Zydow.
      Obiecalem juz sobie, ze po nastepnym udanuym ataku islamistow na
      USA pije z rodzina szampana.
    • Gość: 4a Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.sfpl.org 18.04.03, 23:31
      Tak, zabytki pozbiera pan Brzezinski, Wolfowitz, Rockefeller,
      Bush i inne gangi aby je potem drogo sprzedac.
      • Gość: Krystyna Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.chello.fr 22.04.03, 00:48
        Gość portalu: 4a napisał(a):

        > Tak, zabytki pozbiera pan Brzezinski, Wolfowitz, Rockefeller,
        > Bush i inne gangi aby je potem drogo sprzedac.

        ********************

        Sprzedac , to raczej nie, poniewaz wszystkie eksponaty sa zakatalogowane,
        i setki specialistow na calym swiecie (rowniez z Polski), znaja te skarby
        kolebki naszej cywilizacji.
        Raczej powiesic w jakiejs gablotce w niektorych domostwach texanskich, obok
        pierwszego zarobionego dolara przez pradziadka ,w ktoryms z szybow czarnego
        zlota....to nie sa przedmioty "SPRZEDAWALNE" , i dziwnym trafem to
        znikniecie sposrod ogromnej ilosci tych , a nie innych eksponatow, wskazuje
        na to, ze "zamowienie" wyplynelo od koneserow (lub korzystajac z ich wiedzy),
        .....a ze byly "wypadki przy pracy", t.zn. troche stluczek,........trudno
        obwiniac o to spieszacych sie "szabrownikow"....wiadomo, praca "na akord"....
    • Gość: GT Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: 65.90.124.* 18.04.03, 23:40
      Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

      > Amerykanie po prostu jednoznacznie dali wyraz swoich
      > priorytetow.

      Moze warto byloby zadac pytanie, dlaczego Francuzi nie rozkradli Luwru po
      upadku Paryza, Rosjanie nie rozkradli Ermitaza po upadku komunizmu, Niemcy nie
      rozkradli galerii Drezdenskiej po II wojnie swiatowej. Kultura Iraku powinna
      byc priorytetem Irakijczykow. Dlaczego nie byla?

      > Zreszta czego wymagac od spoleczenstwa, w ktorym nauka historii
      > i geografii w przecietnej szkole przypomina poziomem polska
      > szkole zawodowa o profilu "obrobka skrawaniem"?

      Nie istnieje cos takiego jak "przecietna" szkola Amerykanska. W USA szkoly sa
      oplacane od podatkow z nieruchomosci wiec wydatki na ucznia (a przy tym poziom
      szkoly) moga sie roznic 10-20x w zaleznosci od okolicy w ktorej mieszkasz. Nie
      ma jednolitego programu nauczania, wiec w jednych szkolach dzieci ledwie
      czytaja w 6 klasie w innych zaczynaja rachunek rozniczkowy. Prasa pokazuje
      skrajnosci, wiec moze czasem uslyszysz o szkolach dla geniuszy, zwykle slyszysz
      o szkolach w gettach, gdzie nikt niczego nie umie. Ale nie ludz sie to nie
      debile tworza napotezniejsza gospodarke swiata.

      > Wiec, modafaka, jaka kultura? jaka historia? jakie esponaty? O,
      > zebym mial benzyne do swojego full-size SUV albo Dodge RAMa,
      > zebym na kolejny w tym sezonie mecz Red Sox'ow mogl jechac - o,
      > to sie liczy.

      Nie rozsmieszaj mnie. Gdzie produkowane sa filmy ogladane sa od Kamczatki po
      Ziemie Ognista, gdzie muzyka rozbrzmiewajaca w domach od Islandii do
      Poludniowej Afryki, w ktorym kraju sprzedaje sie najwiecej dziel sztuki, w
      ktorym kraju wydaje sie najwiecej ksiazek. W Polsce? W Iraku?, Rosji? Francji?

      Chyba otrzymalas swoja edukacje kulturalna na poziomie "obrobki skrawaniem".
      • Gość: Wujek Z USA Re: Ostatnie ciekawostki z Internetu: IP: 63.123.124.* 19.04.03, 00:25
        Gość portalu: GT napisał(a):

        > Gość portalu: |v|rowa napisał(a):
        >
        > > Amerykanie po prostu jednoznacznie dali wyraz swoich
        > > priorytetow.
        >
        > Moze warto byloby zadac pytanie, dlaczego Francuzi nie rozkradli Luwru po
        > upadku Paryza, Rosjanie nie rozkradli Ermitaza po upadku komunizmu, Niemcy
        nie
        > rozkradli galerii Drezdenskiej po II wojnie swiatowej. Kultura Iraku powinna
        > byc priorytetem Irakijczykow. Dlaczego nie byla?
        >
        > > Zreszta czego wymagac od spoleczenstwa, w ktorym nauka historii
        > > i geografii w przecietnej szkole przypomina poziomem polska
        > > szkole zawodowa o profilu "obrobka skrawaniem"?
        >
        > Nie istnieje cos takiego jak "przecietna" szkola Amerykanska. W USA szkoly sa
        > oplacane od podatkow z nieruchomosci wiec wydatki na ucznia (a przy tym
        poziom
        > szkoly) moga sie roznic 10-20x w zaleznosci od okolicy w ktorej mieszkasz.
        Nie
        > ma jednolitego programu nauczania, wiec w jednych szkolach dzieci ledwie
        > czytaja w 6 klasie w innych zaczynaja rachunek rozniczkowy. Prasa pokazuje
        > skrajnosci, wiec moze czasem uslyszysz o szkolach dla geniuszy, zwykle
        slyszysz
        >
        > o szkolach w gettach, gdzie nikt niczego nie umie. Ale nie ludz sie to nie
        > debile tworza napotezniejsza gospodarke swiata.
        >
        > > Wiec, modafaka, jaka kultura? jaka historia? jakie esponaty? O,
        > > zebym mial benzyne do swojego full-size SUV albo Dodge RAMa,
        > > zebym na kolejny w tym sezonie mecz Red Sox'ow mogl jechac - o,
        > > to sie liczy.
        >
        > Nie rozsmieszaj mnie. Gdzie produkowane sa filmy ogladane sa od Kamczatki po
        > Ziemie Ognista, gdzie muzyka rozbrzmiewajaca w domach od Islandii do
        > Poludniowej Afryki, w ktorym kraju sprzedaje sie najwiecej dziel sztuki, w
        > ktorym kraju wydaje sie najwiecej ksiazek. W Polsce? W Iraku?, Rosji? Francji?
        >
        > Chyba otrzymalas swoja edukacje kulturalna na poziomie "obrobki skrawaniem".
        Muzeum w Bagdadzie bylo przez ostatnie 7 miesiecy zamkniete dla publiki. Wiele
        szklanych gablot Amerykane znalezli puste ale nie rozbite, z pocietymi zamkami,
        czyli robota od srodka. Po 1991 roku na czarnym rynku pokazalo sie sporo
        unikatow z tego muzeum, ktore zostaly wymazane z katalogow. Przypuszcza sie ,ze
        w ciagu nadchodzacych lat wiele z tych eksponatow zacznie pokazywac sie na
        swiatlo dzienne i Amerykanie uwazaja, ze bedzie to jeszcze jeden sposob
        wytropic ukrywajacych sie oficjeli partii Baath i innych zbrodniarzy. Tyle na
        razie.
        • Gość: Bnadem Re: Ostatnie ciekawostki z Internetu: IP: *.krakow.pl 19.04.03, 01:13
          Muzeum w Bagdadzie bylo przez ostatnie 7 miesiecy zamkniete dla publiki. Wiele
          szklanych gablot Amerykane znalezli puste ale nie rozbite, z pocietymi zamkami,
          czyli robota od srodka. Po 1991 roku na czarnym rynku pokazalo sie sporo
          unikatow z tego muzeum, ktore zostaly wymazane z katalogow. Przypuszcza sie ,ze
          w ciagu nadchodzacych lat wiele z tych eksponatow zacznie pokazywac sie na
          swiatlo dzienne i Amerykanie uwazaja, ze bedzie to jeszcze jeden sposob
          wytropic ukrywajacych sie oficjeli partii Baath i innych zbrodniarzy. Tyle na
          razie.

          Ostatnio obaj doradcy prezydenta USA do spraw kultury podali się do dymisji
          właśnie w sprawie owych muzeów. Eksponaty z nich są nie do sprzedania
          gdziekolwiek na świecie z wyjątkiem USA - podobnie, jak ongiś zbiory Goeringa.
          Podaj linki, albo przestań kłamać. Świat ma już was, amerykańskie szumowiny,
          powyżej uszu...
          • Gość: Wujek z USA Re: Ostatnie ciekawostki z Internetu: IP: 63.123.124.* 19.04.03, 01:26
            Gość portalu: Bnadem napisał(a):

            > Muzeum w Bagdadzie bylo przez ostatnie 7 miesiecy zamkniete dla publiki.
            Wiele
            > szklanych gablot Amerykane znalezli puste ale nie rozbite, z pocietymi
            zamkami,
            >
            > czyli robota od srodka. Po 1991 roku na czarnym rynku pokazalo sie sporo
            > unikatow z tego muzeum, ktore zostaly wymazane z katalogow. Przypuszcza
            sie ,ze
            >
            > w ciagu nadchodzacych lat wiele z tych eksponatow zacznie pokazywac sie na
            > swiatlo dzienne i Amerykanie uwazaja, ze bedzie to jeszcze jeden sposob
            > wytropic ukrywajacych sie oficjeli partii Baath i innych zbrodniarzy. Tyle na
            > razie.
            >
            > Ostatnio obaj doradcy prezydenta USA do spraw kultury podali się do dymisji
            > właśnie w sprawie owych muzeów. Eksponaty z nich są nie do sprzedania
            > gdziekolwiek na świecie z wyjątkiem USA - podobnie, jak ongiś zbiory
            Goeringa.
            > Podaj linki, albo przestań kłamać. Świat ma już was, amerykańskie szumowiny,
            > powyżej uszu...
            Jaka tam ze mnie amerykanska szumowina, po prostu czytam www.msn.com.
            Wesolego jajka Bnadem.
            • Gość: Bnadem Re: Ostatnie ciekawostki z Internetu: IP: *.krakow.pl 19.04.03, 01:34
              Gość portalu: Wujek z USA napisał(a):

              > Gość portalu: Bnadem napisał(a):
              >
              > > Muzeum w Bagdadzie bylo przez ostatnie 7 miesiecy zamkniete dla publiki.
              > Wiele
              > > szklanych gablot Amerykane znalezli puste ale nie rozbite, z pocietymi
              > zamkami,
              > >
              > > czyli robota od srodka. Po 1991 roku na czarnym rynku pokazalo sie sporo
              > > unikatow z tego muzeum, ktore zostaly wymazane z katalogow. Przypuszcza
              > sie ,ze
              > >
              > > w ciagu nadchodzacych lat wiele z tych eksponatow zacznie pokazywac sie na
              >
              > > swiatlo dzienne i Amerykanie uwazaja, ze bedzie to jeszcze jeden sposob
              > > wytropic ukrywajacych sie oficjeli partii Baath i innych zbrodniarzy. Tyle
              > na
              > > razie.
              > >
              > > Ostatnio obaj doradcy prezydenta USA do spraw kultury podali się do dymisj
              > i
              > > właśnie w sprawie owych muzeów. Eksponaty z nich są nie do sprzedania
              > > gdziekolwiek na świecie z wyjątkiem USA - podobnie, jak ongiś zbiory
              > Goeringa.
              > > Podaj linki, albo przestań kłamać. Świat ma już was, amerykańskie szumowin
              > y,
              > > powyżej uszu...
              > Jaka tam ze mnie amerykanska szumowina, po prostu czytam www.msn.com.
              > Wesolego jajka Bnadem.

              A więc skryte pragnienia?
              Pozdrawiam
              bnadem
      • Gość: |v|rowa GT IP: 212.87.4.* 19.04.03, 01:45
        GT, znasz komende windowsowska "tracert"? To ja zastosuj do mojego aresu IP, z
        ktorego pisalem pierszy post w tym watku (teraz pisze z domu). To powinno ci
        odpowiedziec w kwestii mojego wyksztalcenia. Jakbys nie byl pewien - mam m.in.
        nagrode Premiera RP za doktorat i jestem stypendysta Departamentu Obrony USA.

        Owszem, w Ameryce jest wielu geniuszy. Zyje w tym kraju i obracam sie wsrod
        ludzi wyksztalconych, nawet czolowki ludzi wyksztalconych. Wielu tu takich,
        czesc Amerykanie, czesc nie. Ale nie sposob nie zauwazyc, ze za murami uczelni
        zaczyna sie amerykanska ulica, gdzie poziom ignoracji przekroczony jest tylko
        przez poziom arogancji.

        Powolujecie sie na noblistow, a ja zadam ci zagadke - jaki kraj zebral
        NAJWIECEJ nagrod Darwina? www.darwinawards.com

        Ja raczej twierdze, ze Ameryka jest krajem kontrastow z minimami i maksymami
        dalej od siebie lezacymi niz w reszcie krajow. Jednakze, jesli wyjmiesz
        calkowicie losowo sposrod amerykanskiego spoleczenstwa 1000 osob i zadasz im
        pytania na temat HISTORII i GEOGRAFII, bo tylko o tym pisalem w swoim poscie -
        rece sie zalamuja w porownaniu np. z krajami Unii Europejskiej. No chyba, ze
        chce sie to porownac do Bangladeszu albo Zimbabwe - tak, wtedy Amerykanie moga
        blysnac.

        Ale wracajac do sprawy PODSTAWOWEJ - OLBRZYMIA czesc ludzi kultury, sztuki i
        wlasnie nauki w USA byla PRZECIWNA wojnie w Iraku. Ludzie, ktorzy o tej wojnie
        zdecydowali, postapili wiec WBREW ludziom wyksztalconym (nie wnikam w slusznosc
        tej decyzji) - CZY NADAL DZIWI CIE WIEC, ZE ARMIA CHRONILA MINISTERSTWO ROPY
        ZAMIAST MUZEUM?????

        A jesli chodzi o Irakijczykow? Rozumiem, ze uwazasz, ze co trzeci z nich
        skonczyl Harvard, co czwarty Yale, a co piaty Oxford Univ. Ja raczej sadze, ze
        to sklepikarze, poganiacze wielbladow i kierowcy taksowek oraz inni
        odpowiadajacy im poziomem wyksztalcenia. Wyksztalcownym narodem ciezko sie
        rzadzi, wiec Saddam chyba nie przesadzal z tym zbytnio. Ich wiedza na temat
        zabytkow ich kultury ogranicza sie pewnie do stwierdzenia, ile w przyblizeniu
        do tysiaca mozna za to wielbladow kupic. Wiec jesli nagle zerwano im wedzidlo z
        pyska, czemu nie mieli skorzystac? Im kto glupszy, tym szybciej biegl rabowac.
        A madrzy po prostu sie bali przeciwstawic, zeby nie zginac jak ten sklepikarz,
        co go rabujacy tlum okrzyknal przebranym zolnierzem Saddama i dostal kulke za
        obrone swego mienia. To raczej madrale w Waszyntgtonie powinni potrafic docenic
        zabytki kultury Iraku. No, ale przeciez latwiej jest je "odzyskac" na wlasne
        rancho od zlodziejaszka niz z pilnowanego muzeum, nieprawdaz?

        A tak a propos, wiesz moze jakie byly straty z kradziezy w Nowym Jorku, kiedy
        na pol godziny siadlo zaopatrzenie w prad? Kiedys widzialem te dane.
        Zdumiewajace, jak blyskawicznie potrafia dzialac Amerykanie :).

        Moze ty "jestes przecietnym" Amerykaninem i po prostu uwazasz, ze WSZYSTKO co
        robi USA jest wspaniale, wielkie i nieomylne. Na szczescie jeszcze sa tez wsrod
        was, ktorym mozgi nie do konca zostaly wyparte przez Burger Kinga, Dodge Rama i
        Superbowl. www1.gazeta.pl/swiat/1,34285,1433947.html




        Gość portalu: GT napisał(a):

        > Gość portalu: |v|rowa napisał(a):
        >
        > > Amerykanie po prostu jednoznacznie dali wyraz swoich
        > > priorytetow.
        >
        > Moze warto byloby zadac pytanie, dlaczego Francuzi nie rozkradli Luwru po
        > upadku Paryza, Rosjanie nie rozkradli Ermitaza po upadku komunizmu, Niemcy
        nie
        > rozkradli galerii Drezdenskiej po II wojnie swiatowej. Kultura Iraku powinna
        > byc priorytetem Irakijczykow. Dlaczego nie byla?
        >
        > > Zreszta czego wymagac od spoleczenstwa, w ktorym nauka historii
        > > i geografii w przecietnej szkole przypomina poziomem polska
        > > szkole zawodowa o profilu "obrobka skrawaniem"?
        >
        > Nie istnieje cos takiego jak "przecietna" szkola Amerykanska. W USA szkoly sa
        > oplacane od podatkow z nieruchomosci wiec wydatki na ucznia (a przy tym
        poziom
        > szkoly) moga sie roznic 10-20x w zaleznosci od okolicy w ktorej mieszkasz.
        Nie
        > ma jednolitego programu nauczania, wiec w jednych szkolach dzieci ledwie
        > czytaja w 6 klasie w innych zaczynaja rachunek rozniczkowy. Prasa pokazuje
        > skrajnosci, wiec moze czasem uslyszysz o szkolach dla geniuszy, zwykle
        slyszysz
        >
        > o szkolach w gettach, gdzie nikt niczego nie umie. Ale nie ludz sie to nie
        > debile tworza napotezniejsza gospodarke swiata.
        >
        > > Wiec, modafaka, jaka kultura? jaka historia? jakie esponaty? O,
        > > zebym mial benzyne do swojego full-size SUV albo Dodge RAMa,
        > > zebym na kolejny w tym sezonie mecz Red Sox'ow mogl jechac - o,
        > > to sie liczy.
        >
        > Nie rozsmieszaj mnie. Gdzie produkowane sa filmy ogladane sa od Kamczatki po
        > Ziemie Ognista, gdzie muzyka rozbrzmiewajaca w domach od Islandii do
        > Poludniowej Afryki, w ktorym kraju sprzedaje sie najwiecej dziel sztuki, w
        > ktorym kraju wydaje sie najwiecej ksiazek. W Polsce? W Iraku?, Rosji? Francji?
        >
        > Chyba otrzymalas swoja edukacje kulturalna na poziomie "obrobki skrawaniem".
        • Gość: |v|rowa "pierwszy" nie "pierszy", sorka IP: *.block2.tc1.rnktel.net 19.04.03, 02:46
          Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

          > GT, znasz komende windowsowska "tracert"? To ja zastosuj do mojego aresu IP,
          z
          > ktorego pisalem pierszy post

          oops
          • Gość: GT Re: 'pierwszy' nie 'pierszy', sorka IP: *.ipt.aol.com 19.04.03, 03:57
            Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

            > Gość portalu: |v|rowa napisał(a):
            >
            > > GT, znasz komende windowsowska "tracert"? To ja zastosuj do mojego aresu I
            > P,
            > z
            > > ktorego pisalem pierszy post
            >
            > oops

            Nie patrz na to, mi nie przyszloby do glowy by sprawdzac otografie.
        • Gość: GT Re: GT IP: *.ipt.aol.com 19.04.03, 03:55
          > GT, znasz komende windowsowska "tracert"? To ja zastosuj do mojego aresu IP,
          > z ktorego pisalem pierszy post w tym watku (teraz pisze z domu). To powinno
          > ci odpowiedziec w kwestii mojego wyksztalcenia. Jakbys nie byl pewien - mam
          > m.in. nagrode Premiera RP za doktorat i jestem stypendysta Departamentu
          > Obrony USA.

          Milo poznac, nasze drogi sa podone, czego nie mozna powiedziec o pogladach.

          > Owszem, w Ameryce jest wielu geniuszy. Zyje w tym kraju i obracam sie wsrod
          > ludzi wyksztalconych, nawet czolowki ludzi wyksztalconych. Wielu tu takich,
          > czesc Amerykanie, czesc nie.

          Tu sie zgadzamy ta strona (o ile wazniejsza) nie przebijala jakos z Twojej
          oceny Amerykanskiej edukacji.

          > Ale nie sposob nie zauwazyc, ze za murami uczelni
          > zaczyna sie amerykanska ulica, gdzie poziom ignoracji przekroczony jest tylko
          > przez poziom arogancji.

          O jakiej ulicy mowisz, 5th Avenue czy 125th street. Przejdz sie dwie mile z
          Upper East Side na Harlem i powiedz, ktora z ulic opisujesz. Wiesz dobrze, ze
          takie uogolnienia nie maja najmniejszego sensu. Jezeli cos mozna powiedziec o
          Amerykanskiej ulicy to to, ze placi za moja pensje i Twoje stypendium. Samo to
          jest czegos warte.

          Co do arogancji i ignorancji to w ciagu 10 lat jakie spedzilem w tym kraju z
          ust Amerykanow nie padlo stwierdzenie o Polsce przewyzszajace ignorancja i
          arogancja to co mozna czytac po Polsku na tym forum.

          > Powolujecie sie na noblistow, a ja zadam ci zagadke - jaki kraj zebral
          > NAJWIECEJ nagrod Darwina? www.darwinawards.com

          Wyjasnij mi jakie to ma znaczenie?

          > Ja raczej twierdze, ze Ameryka jest krajem kontrastow z minimami i maksymami
          > dalej od siebie lezacymi niz w reszcie krajow. Jednakze, jesli wyjmiesz
          > calkowicie losowo sposrod amerykanskiego spoleczenstwa 1000 osob i zadasz im
          > pytania na temat HISTORII i GEOGRAFII, bo tylko o tym pisalem w swoim poscie -
          > rece sie zalamuja w porownaniu np. z krajami Unii Europejskiej.

          Podaj mi tytuly artykolow naukowych, na ktorych opierasz swoja opinie, bedzimy
          mogli porozmawiac o ich wartosci.

          > Ale wracajac do sprawy PODSTAWOWEJ - OLBRZYMIA czesc ludzi kultury, sztuki i
          > wlasnie nauki w USA byla PRZECIWNA wojnie w Iraku. Ludzie, ktorzy o tej
          > wojnie
          > zdecydowali, postapili wiec WBREW ludziom wyksztalconym

          Opozycja w stosunku do wojny rzeczywiscie obejmowala wiekszosc ludzi z
          Hollywood, uniwersytetow. Jednak wiekszosc ludzi wyksztalconych obraca sie poza
          tymi srodowiskami. Inzynierowie, lekarzem finansisci na ogol popieraja
          republikanow. Popierajacy Busha republikanie maja PRZECIETNE wyksztalcenie
          wyzsze od przeciwnych mu Demokratow.

          > Wyksztalcownym narodem ciezko sie
          > rzadzi, wiec Saddam chyba nie przesadzal z tym zbytnio. Ich wiedza na temat
          > zabytkow ich kultury ogranicza sie pewnie do stwierdzenia, ile w przyblizeniu
          > do tysiaca mozna za to wielbladow kupic.

          Dlaczego wiec bylas za utrzymaniem Saddama przy wladzy? Dlaczego wylewasz lzy
          nad kultura narodu, ktory nie dorosl jeszcze do poziomu "nie kradnij".

          > To raczej madrale w Waszyntgtonie powinni potrafic docenic>
          > zabytki kultury Iraku. No, ale przeciez latwiej jest je "odzyskac" na wlasne
          > rancho od zlodziejaszka niz z pilnowanego muzeum, nieprawdaz?

          Amerykanie i Brytyjczycy juz od dawna docenili warosc sztuki, Sumeru i Assyrii
          najwazniejsze dziela sztuki tych kultur od dawna spoczywaja na polkach British
          Muzeum i Metropolitan.

          > Moze ty "jestes przecietnym" Amerykaninem i po prostu uwazasz, ze WSZYSTKO co
          > robi USA jest wspaniale, wielkie i nieomylne.

          Oczywiscie, ze tak nie uwazam, Amerykanie jak wszyscy inni robia bledy i maja
          do tego prawo. Ale ktos kto wlaczyl komputer (wynaleziony w USA) do pradu
          (dzieki, Mister Farraday), i uzywajac wyszukiwarki (Microsoft czy Netscape?)
          znalazl te strone na (zbudowanym przez Amerykanow) Internecie powinien miec na
          tyle rozumu by docenic wklad Ameryki w zycie miliardow ludzi. Ci ktorzy nie sa
          do tego zdolni powinni wylaczyc swiatlo (ach... Eddison), zazyc Viagre (made in
          USA) i zajac sie czyms pozytecznym.

          • Gość: |v|rowa Re: GT IP: *.block1.tc1.rnktel.net 19.04.03, 14:54
            M: Hmm, jedynie dla wyjasnienia - jestem samcem. Znaczenie minimalne, gdyz
            anonimowosc internetu wymywa osoby rowniez z ich plci. Ale poniewaz jezyk
            polski w przeciwienstwie do angielskiego bazuje na rodzaju osob i przedmiotow,
            poczuwam sie do sprecyzowania tego szczegolu. Tak, wiem, ze moj nick wprowadza
            w blad. Nie, nie jest to chyba ozzwierciedlenie podswiadomych pragnien.

            Gość portalu: GT napisał(a):
            > Tu sie zgadzamy ta strona (o ile wazniejsza) nie przebijala jakos z Twojej
            > oceny Amerykanskiej edukacji.

            M: To nie jest ocena amerykanskiej edukacji tylko Amerykanskiej rzeczywistosci.
            W Rosji caskiej dwor carski i arystokracja tez tchnela bogactwem i przepychem,
            ktory porazal. Nie przeszkadzalo to spoleczenstwu zyc w biedzie (co zreszta
            zakonczylo sie nieslawnym 1917). Podobnie jest w obecnie w USA, tylko
            to "bogactwo" i "ubostwo" odnosi sie tu do umyslow.


            >
            > Co do arogancji i ignorancji to w ciagu 10 lat jakie spedzilem w tym kraju z
            > ust Amerykanow nie padlo stwierdzenie o Polsce przewyzszajace ignorancja i
            > arogancja to co mozna czytac po Polsku na tym forum.

            M: To powiedz Amerykaninowi parkujacemu pod znakiem "NO STOPPING ANY TIME", ze
            zle robi. I posluchaj co powie.

            To forum jest wyjatkowo szczegolne, o czym niejednokrotnie juz pisalem.
            Odzwierciedla tak samo polskie spoleczenstwo, jak krowie gowno odzwierciedla
            istote laki - na jego podstwawie sadzic mozna, ze kwitnaca kwiatami laka jest
            dolem kloacznym z rojem much. Polska tak znowu kwiatami nie kwitnie, ale daleko
            jej do zbydlecenia, chamstwa, prostactwa i opryskliwosci tego forum. Zreszta
            Polska jest kiepskim przykladem. W swoim zyciu goscilem w kilkunastu krajach na
            trzech kontynentach, m. in. bylem letnim studentem na Oxford Brooks Univ. i
            Saarbruecken Univ. Mysle wiec, ze mam nieco perspektywy do amerykanskiej
            rzeczywistosci.

            >
            > > Powolujecie sie na noblistow, a ja zadam ci zagadke - jaki kraj zebral
            > > NAJWIECEJ nagrod Darwina? www.darwinawards.com
            >
            > Wyjasnij mi jakie to ma znaczenie?

            M: Laureat nagrody Nobla - wybitny naukowiec dokonujacy odkrycia. Ameryka ma
            najwiecej noblistow.
            Laureat nagrody Darwina (przyznawanej za smierc wynikajaca ze skrajnej,
            powtarzam skrajnej, glupoty delikwenta)- osoba o tak niskim poziomie
            wiedzy/rozumowania, ze zniwelowal on nawet jej instynkt samozachowaczy.
            Podobnie jak nagroda Nobla, nagroda Darwina przyznawana jest niezaleznie od
            narodowosci. Ameryka ma najwiecej laureatow nagrody Darwina.
            Jesli przeliczysz to pod wzgledem nakladow na edukacje/nauke -
            obraz "wyksztalconej" Ameryki nieco matowieje.

            >
            > > Ja raczej twierdze, ze Ameryka jest krajem kontrastow z minimami i maksyma
            > mi
            > > dalej od siebie lezacymi niz w reszcie krajow. Jednakze, jesli wyjmiesz
            > > calkowicie losowo sposrod amerykanskiego spoleczenstwa 1000 osob i zadasz
            > im
            > > pytania na temat HISTORII i GEOGRAFII, bo tylko o tym pisalem w swoim posc
            > ie -
            > > rece sie zalamuja w porownaniu np. z krajami Unii Europejskiej.
            >
            > Podaj mi tytuly artykolow naukowych, na ktorych opierasz swoja opinie,
            bedzimy
            > mogli porozmawiac o ich wartosci.

            M: Jeden z wielu, sluze innymi.
            "The Best of Both Worlds, Blending History and Geography in the K-12 Curriculum
            by Richard G. Boehm, David Warren Saxe and David J. Rutherford,
            published by the Thomas B. Fordham Foundation, 2-03
            We learn from the National Assessment of Educational Progress, from surveys by
            the National Geographic Society, and from a hundred other sources that American
            students' knowledge of history and geography is lamentably thin, that their
            understanding of their nation's past is weak, and that their comprehension of
            the world outside U.S. borders is skimpy indeed."
            http://www.edexcellence.net/library/GeoHistfinal.pdf

            >
            > > Ale wracajac do sprawy PODSTAWOWEJ - OLBRZYMIA czesc ludzi kultury, sztuki
            > i
            > > wlasnie nauki w USA byla PRZECIWNA wojnie w Iraku. Ludzie, ktorzy o tej
            > > wojnie
            > > zdecydowali, postapili wiec WBREW ludziom wyksztalconym
            >
            > Opozycja w stosunku do wojny rzeczywiscie obejmowala wiekszosc ludzi z
            > Hollywood, uniwersytetow. Jednak wiekszosc ludzi wyksztalconych obraca sie
            pozatymi srodowiskami. Inzynierowie, lekarzem finansisci na ogol popieraja
            > republikanow. Popierajacy Busha republikanie maja PRZECIETNE wyksztalcenie
            > wyzsze od przeciwnych mu Demokratow.

            M: Mylisz fachowosc z erudycja. POWTARZAM, w swoim poscie odnioslem sie do
            wiedzy HISTORYCZNEJ I GEOGRAFICZNEJ. Mozesz mi wyjasnic jak bycie inzynierem,
            lekarzem czy finansista decyduje o twoim ogromie wiedzy tych dziedzinach? Ja
            uwazam, ze swiadczy to tylko o zdolnosciach umyslowych danej osoby.

            Wielu ludzi myli IQ (inteligencje wrodzona) oraz pamiec (tez rzecz wrodzona) z
            erudycja (wiedza nabyta), elokwencja (nabyta umiejetnoscia wykorzystania wiedzy
            w kontaktach miedzyludzkich) i oglada [oguadom] (czyli kultura). Nie zmienia to
            faktu, ze sa to cechy jednynie luzno ze soba zwiazane. Bycie swietnym
            chirurgiem nie oznacza, ze wie sie COKOLWIEK na temat rozwoju cywilizacyjnego
            Etruskow i uwarunkowan ekologii Ghany.

            Srodowisko uniwersyteckie z zalozenia zas stawia na wieksza erudycje niz
            srodowisko specjalistow/fachowcow.

            Przypominam, ze rozmowa nasza zaczela sie od mojego bladolenia na temat
            zlekcewazenia przez Amerykanow wartosci skarbow ludzkosci (nie IRAKU)
            zgromadzonych w Bagdadzie. Nadal uwazam, ze odzwierciedla to niska wiedze
            ogolna Amerykanow na temat historii powszechnej i przykladanie znacznie
            wiekszych wartosci do pieniadza i jego mocy nabycia przedmiotow bezposredniej
            konsumpcji podan wartosci wynikajace z wiedzy historycznej.


            > Dlaczego wiec bylas za utrzymaniem Saddama przy wladzy? Dlaczego wylewasz lzy
            > nad kultura narodu, ktory nie dorosl jeszcze do poziomu "nie kradnij".
            >

            Jesli chcesz zabic karalucha mozesz uzyc:
            A. packi na muchy
            B. spray'u na karaluchy
            C. karabinu maszynowego
            D. recznej wyrzutni pociskow przeciwpancernych.

            Co wybierasz? Co wybrala Ameryka?


            > > To raczej madrale w Waszyntgtonie powinni potrafic docenic>
            > > zabytki kultury Iraku. No, ale przeciez latwiej jest je "odzyskac" na wlas
            > ne
            > > rancho od zlodziejaszka niz z pilnowanego muzeum, nieprawdaz?
            >
            > Amerykanie i Brytyjczycy juz od dawna docenili warosc sztuki, Sumeru i
            Assyrii
            > najwazniejsze dziela sztuki tych kultur od dawna spoczywaja na polkach
            British
            > Muzeum i Metropolitan.

            Tylko, ze Ci z Amerykanow i Brytyjczykow, ktorzy DOCENIAJA wartosc sztuki - nie
            decydowali o wojnie w Iraku. Decydowali ci, ktorzy wybrali Busha na podstawie
            jego przemowien, ze "wykorzysta amerykanska potege militarna" do zrobienia
            porzadku na swiecie (sluze cytatami), aby zapewnic im "American lifestyle".

            >
            > > Moze ty "jestes przecietnym" Amerykaninem i po prostu uwazasz, ze WSZYSTKO
            > co
            > > robi USA jest wspaniale, wielkie i nieomylne.
            >
            > Oczywiscie, ze tak nie uwazam, Amerykanie jak wszyscy inni robia bledy i maja
            > do tego prawo.

            M: Czyli wlasnie zrobili, tak ciezko to przyznac?

            Ale ktos kto wlaczyl komputer (wynaleziony w USA) do pradu
            > (dzieki, Mister Farraday), i uzywajac wyszukiwarki (Microsoft czy Netscape?)
            > znalazl te strone na (zbudowanym przez Amerykanow) Internecie powinien miec
            na
            > tyle rozumu by docenic wklad Ameryki w zycie miliardow ludzi. Ci ktorzy nie
            sa
            > do tego zdolni powinni wylaczyc swiatlo (ach... Eddison), zazyc Viagre (made
            in
            >
            > USA) i zajac sie czyms pozytecznym.
            >

            M: Powtarzam: mylisz fachowosc z erudycja. W tym pierwszym Amerykanie przoduja
            (chwala im za to). W tym drugim leza i kwicza.
            • Gość: GT Re: GT IP: *.ipt.aol.com 19.04.03, 19:15
              > M: To powiedz Amerykaninowi parkujacemu pod znakiem "NO STOPPING ANY TIME",
              > ze zle robi. I posluchaj co powie.

              Chyba juz dawno nie prowadzilas samochodu w Polsce. Niedawno wrocilem z Londynu
              i mialem okazje jezdic samochodem w Mediolanie. Zapewniam Cie, ze wole sluchac
              wkurzonych Amerykanow.

              > To forum jest wyjatkowo szczegolne, o czym niejednokrotnie juz pisalem.
              > Odzwierciedla tak samo polskie spoleczenstwo, jak krowie gowno odzwierciedla
              > istote laki

              No wiec powiec kim jest Twoj stereotypowy "przecietny Amerykanin", ktorego
              zainteresowania sprowadzaja sie do SUV i Superbowl. Czy jest to nauczyciel,
              profesor universytetu, lekarz, finansista, manager? (warto wspomniec, ze ludzie
              Ci stanowia wieksza proporcje spolecznstwa niz w Polsce). NIE, ten przecietniak
              jest prostym robotnikiem, sprzedawca w sklepie, salowym w szpitalu. Popatrz na
              poziom podobnych ludzi w Polsce - czy zamieniles kiedys slowo z kims pod budka
              z piwem w Kielcach, czy poszedles do Angielskiego pubu (nie w Oxfordzie, ale w
              South Side of London). Wybiez sie kiedys na Superbowl a potem porownaj z meczem
              ligi Polskiej czy Angielskiej a zobaczysz roznice kultury.

              > trzech kontynentach, m. in. bylem letnim studentem na Oxford Brooks Univ. i
              > Saarbruecken Univ. Mysle wiec, ze mam nieco perspektywy do amerykanskiej
              > rzeczywistosci.

              Kreciles sie wsrod miasteczek Uniwersyteckich i porownujesz to z "przecietna
              ulica" Amerykanska. Przejdz sie po slumsach Hamburga, czy wybierz sie do
              zabitych deskami wiosek Walii, wtedy bedziesz mogl porownywac.

              > M: Laureat nagrody Nobla - wybitny naukowiec dokonujacy odkrycia. Ameryka ma
              > najwiecej noblistow.
              > Laureat nagrody Darwina (przyznawanej za smierc wynikajaca ze skrajnej,
              > powtarzam skrajnej, glupoty delikwenta)- osoba o tak niskim poziomie
              > wiedzy/rozumowania, ze zniwelowal on nawet jej instynkt samozachowaczy.
              > Podobnie jak nagroda Nobla, nagroda Darwina przyznawana jest niezaleznie od
              > narodowosci. Ameryka ma najwiecej laureatow nagrody Darwina.
              > Jesli przeliczysz to pod wzgledem nakladow na edukacje/nauke -
              > obraz "wyksztalconej" Ameryki nieco matowieje.

              Noblisci Amerykanscy zmieniaja swiat Amerykanscy idioci sa wolni uzywac zycia,
              przynajmniej nie sa zamnknieci w przytulkach jak ma to miejsce w innch krajach.
              tak naprawde nie ma to znaczenia dla przyszlosci swiata.

              > > > pytania na temat HISTORII i GEOGRAFII, bo tylko o tym pisalem w swoim
              > poscie - rece sie zalamuja w porownaniu np. z krajami Unii Europejskiej.

              No dobra moze masz tu troche racji. Historia i geografia nie sa tu
              najmocniejsze. Dlaczego tak sie stalo? W latach 60-tych powstal ruch na rzecz
              poprawy samopoczucia mniejszosci. Jak mozna budowac dume narodowa emigrantow z
              Ghany czy Polski jezeli okazuje sie, ze Amerykanie sa pierwsza demokracja,
              najpotezniejsza ekonomia, ze produkuja 80% filmow, ze publikuja 80% artykulow w
              czasopismach naukowych, ze odkrywaja 90% nowych lekow, ze produkuja 90% soft-
              ware, ze maja najpotezniejsza armie swiata, ze wiekszosc ludzi na swiecie marzy
              o tym by studiowac na Amerykanskich Uniwersytetach etc...

              W zwiaku z tym uznano, historia i geografia nie sa tak bardzo wazne, ze lepiej
              uczyc rzeczy uzytecznych, podstaw tolerancji, bycia milym i poczucia artosci
              osobistej.

              Mozna sie spierac na ile byla to madra decyzja, ale spoleczenstwo Amerykanskie
              jest na ogol badziej tolerancyjne, otwarte i optymistyczne, niz powiedzmy
              warszawiak, ktory uwaza ze narodziny Marii Curie daja mu wielki powod do dumy i
              do wywyzszania sie ponad "glupich" Amerykanow.


              > > > wojnie
              > > > zdecydowali, postapili wiec WBREW ludziom wyksztalconym

              > M: Mylisz fachowosc z erudycja.

              Przepraszam, to ty uzywales slowa WYKSZTALCENIE a ja trzymalem sie tej
              terminologii.

              > Srodowisko uniwersyteckie z zalozenia zas stawia na wieksza erudycje niz
              > srodowisko specjalistow/fachowcow.

              > Przypominam, ze rozmowa nasza zaczela sie od mojego bladolenia na temat
              > zlekcewazenia przez Amerykanow wartosci skarbow ludzkosci (nie IRAKU)
              > zgromadzonych w Bagdadzie. Nadal uwazam, ze odzwierciedla to niska wiedze
              > ogolna Amerykanow na temat historii powszechnej i przykladanie znacznie
              > wiekszych wartosci do pieniadza i jego mocy nabycia przedmiotow bezposredniej
              > konsumpcji podan wartosci wynikajace z wiedzy historycznej.

              Nie koniecznie, czy ktos kto jest specjalista od kultury Sumeru jest w stanie
              ocenic znaczenie ropy dla funkcjonowania Iraku? Pomysl o priorytetach ze strony
              Irakijczykow. Nawet jezeli tabliczki z pismem klinowym byly drogie ich sercu,
              to ropa jest dla nich jedynym zrodlem exportu. Bez ropy czeka ich smierc
              glodowa.

              > Jesli chcesz zabic karalucha mozesz uzyc:
              > A. packi na muchy
              > B. spray'u na karaluchy
              > C. karabinu maszynowego
              > D. recznej wyrzutni pociskow przeciwpancernych.
              >
              > Co wybierasz? Co wybrala Ameryka?


              Jezlie miales plan na pozbycie sie Saddama przy pomocy packi na muchy to
              dlaczego nie powiedziales tego Rumsfeldowi? Bylbys bohaterem dwojga narodow
              wiekszym od Kosciuszki.

              > Tylko, ze Ci z Amerykanow i Brytyjczykow, ktorzy DOCENIAJA wartosc sztuki -
              > nie
              > decydowali o wojnie w Iraku. Decydowali ci, ktorzy wybrali Busha na podstawie
              > jego przemowien, ze "wykorzysta amerykanska potege militarna" do zrobienia
              > porzadku na swiecie (sluze cytatami), aby zapewnic im "American lifestyle".

              Bush uzywal tez "Iraqui freedom", "democratisation of Middle East", "removal of
              weapons from the hand of tirant". Skutkiem wojny w Iraku jest usuniecie tyrana,
              to dobry skutek, wart straty Muzeum w Bagdadzie. Co do motywow to pozostaja nam
              tylko domysly.

              > M: Czyli wlasnie zrobili, tak ciezko to przyznac?

              Nikt nie twierdzi, ze nie byl to blad, na razie nie znamy na tyle szczegolow by
              wiedziec na ile bylo to do unikniecia.

              Dla Iraku ropa z pewnoscia byla wazniejsza.

              > M: Powtarzam: mylisz fachowosc z erudycja. W tym pierwszym Amerykanie
              przoduja
              > (chwala im za to). W tym drugim leza i kwicza.

              Nie, chodzi mi o kolosalny wplyw jaki Amerykanie maja na kazdy aspekt zycia
              (prawie) wszystkich ludzi na naszym globie. TO JEST O WIELE BARDZIEJ ISTOTNE
              niz dzielenie wlosa na czworo na temat erudycji i fachowosci.

              Jezeli chcesz dyskusji o kulturze zacznijmy od tego czy Amerykanie maja wiekszy
              wplyw na kulture Polski niz Polska ma na kulture Amerykanow? Czy chcesz
              sprobowac innego kraju?
              • Gość: |v|rowa Re: GT IP: *.block1.tc1.rnktel.net 19.04.03, 20:31
                Reasumujac Twoja wypowiedz - zdgadzasz sie z decyzja Armii USA, ze ropa jest
                najwazniejsza w Iraku, zabytki kultury - nie. No coz, z tym polemizowac nie
                umiem, pododnie jak nie umiem przekonac moich obecnych kolegow, ze nie lubie
                jesc "free pizza" - "jak to nie lubisz????, to nic ze stary olej, to nic, ze
                kalorie, to nic, ze smierdzi jak stara onuca - ale jest FREEEEEEEE!!!".

                Tak ten kraj jest dokladnie dla takich ludzi. Wszyscy inni to tylko przystawka,
                aby takim w zyciu bylo EEEEEEEEEASY. Przeciez to oni glownie wypelniaja urny
                wyborcze. A odciecie, o przepraszam "uwolnienie", ich od korzeni historycznych
                w polaczeniu z zapchaniem brzuchow pizza i glow pop-kultura, wybitnie pomaga w
                sterowaniu umyslami. Moze czytales, ale jesli nie: "Brave new world" A.
                Huxley'a. www.huxley.net/bnw/ Wyjasnia wiele z celow dalekosieznej
                polityki USA.

                I moze tak ma byc. Moze rzeczywiscie tacy jak ja, co sie przejmuja przeszloscia
                Mezopotamii pod innym katem niz "za ile to mozna sprzedac", powinni
                rzeczywiscie wymrzec...
                • Gość: GT Re: GT IP: *.ipt.aol.com 20.04.03, 03:26
                  > I moze tak ma byc. Moze rzeczywiscie tacy jak ja, co sie przejmuja
                  > przeszloscia
                  > Mezopotamii pod innym katem niz "za ile to mozna sprzedac", powinni
                  > rzeczywiscie wymrzec...

                  Znowu sie mylisz, nie twierdzilem, ze nie interesuje mnie sztuka Mezopotami,
                  ani, ze nie jest mi zal straconych exponatow, ale jezeli masz wybur pomiedzy
                  zyciem a kultura, wybieram zycie.

                  Nawiasem mowiac gdybys otwarl pirwsa lepsz monografie sztuki Mezopotami to by
                  dowiedzial sie, ze najwazniejsze exponaty sa bespieczne w British Museum,
                  Luwrze, Metropolitan, skarby Bagdhadu to nawet nie 10% tego co jest w tych
                  trzech muzeach.

                  Powiedz mi w jaki sposob Armia Polska (i jej sojusznicy) bronila zabytkow
                  Gdanska, Wroclawia czy Berlina. Kazde z miast stracilo nieporownalnie wiecej
                  nie Baghdad. Czy powinno sie pozostawic Hitlera przy wladzy by zapobiedz tym
                  stratom? Czy zycie Polskich (lub Rosyjskich) zolnierzy bylo warte mniej niz
                  Wroclawska Starowka?

                  Ot troche pytan dla erudyty.
                  • Gość: |v|rowa Re: GT IP: 192.118.76.* 20.04.03, 16:12
                    Gość portalu: GT napisał(a):

                    > > I moze tak ma byc. Moze rzeczywiscie tacy jak ja, co sie przejmuja
                    > > przeszloscia
                    > > Mezopotamii pod innym katem niz "za ile to mozna sprzedac", powinni
                    > > rzeczywiscie wymrzec...
                    >
                    > Znowu sie mylisz, nie twierdzilem, ze nie interesuje mnie sztuka Mezopotami,
                    > ani, ze nie jest mi zal straconych exponatow, ale jezeli masz wybur pomiedzy
                    > zyciem a kultura, wybieram zycie.
                    >
                    > Nawiasem mowiac gdybys otwarl pirwsa lepsz monografie sztuki Mezopotami to by
                    > dowiedzial sie, ze najwazniejsze exponaty sa bespieczne w British Museum,
                    > Luwrze, Metropolitan, skarby Bagdhadu to nawet nie 10% tego co jest w tych
                    > trzech muzeach.
                    >
                    > Powiedz mi w jaki sposob Armia Polska (i jej sojusznicy) bronila zabytkow
                    > Gdanska, Wroclawia czy Berlina. Kazde z miast stracilo nieporownalnie wiecej
                    > nie Baghdad. Czy powinno sie pozostawic Hitlera przy wladzy by zapobiedz tym
                    > stratom? Czy zycie Polskich (lub Rosyjskich) zolnierzy bylo warte mniej niz
                    > Wroclawska Starowka?
                    >
                    > Ot troche pytan dla erudyty.

                    Pytania pozostana bez odpowiedzi, bowiem sa retoryczne.

                    Reasumujac: Obydwaj sie zgadzamy, ze zal zrabowanych zabytkow. Przyznales mi
                    racje, ze przecietna wiedza historyczna i geograficzna w USA jest na niskim
                    poziomie. Wiec ja nadal twierdze, ze wystepuje korelacja miedzy tym stanem
                    rzeczy a niedopilnowaniem muzeum w Bagdadzie. Wole to tak tlumaczyc (czyli
                    zaniedbaniem), niz twierdzic, ze amerykanie z rozmyslem dopuscili do tego, choc
                    wiele osob te wersje wyznaje.

                    Pozdrawiam i dziekuje za mila wymiane zdan.
                    • Gość: GT Re: GT IP: *.ipt.aol.com 21.04.03, 00:44
                      > Pytania pozostana bez odpowiedzi, bowiem sa retoryczne.

                      Bynajmniej. Odpowiedz na te pytanie pozwoli Ci zauwazyc, ze erudycja nie ma nic
                      wspolnego z ochrona dobr kultury. Oczytane narody Polski czy Rosji z rozmyslem
                      pustoszyly Niemiecke miasta. Jezeli powiesz dawno i nie prawda pomysl o istocie
                      Polskosci - dworkach szlacheckich - ile z nich pozostalo, ile wciaz popada w
                      ruine, a moze cos o kulturze Ukraincow, Lemkow, Zydow - popatrz w jakim stanie
                      sa Bieszczadzke cerkiewki, czy synagogi. O wysoce kulturalnych Niemcach lepiej
                      nie wspominac. Erudyta Dominique Devillepin wciaz z duma spiewa Marsylianke
                      przy wtorze ktorej burzone byly Francuzkie koscioly i klasztory, podziwia
                      Bonapartego, ktory rabowal dziela sztuki z calej Europy. A moze tym... co z
                      kultura Rosji zrobil wysoce oczytany Wlodzimierz Illicz Ulianow... co z kultura
                      Khmerow zrobil wyedukowany na Sorbonie Pol Pot...

                      > Reasumujac: Obydwaj sie zgadzamy, ze zal zrabowanych zabytkow. Przyznales mi
                      > racje, ze przecietna wiedza historyczna i geograficzna w USA jest na niskim
                      > poziomie.

                      Nie znaczy to jednak, ze Amerykanie nie doceniaja wartoci innych kultur.
                      Moglbym twierdzic, ze sa o wiele bardziej otwaci niz wiekszosc Europejczykow.

                      > Wiec ja nadal twierdze, ze wystepuje korelacja miedzy tym stanem
                      > rzeczy a niedopilnowaniem muzeum w Bagdadzie.

                      Ja uwazam, ze nie ma takiej korelacji - patrz powyzej. Wybor byl swiadomy i
                      sluszny. Ropa jest jedyna rzecza jaka Irak jest w stanie exportowac, bez nie
                      kraj nie mialby najmniejszych szans. Muzeum - wazne jednak dwa stopnie nizej na
                      drabinie wartosci. Przy ograniczonych srodkach trzeba wybierac priorytety.

                      > Wole to tak tlumaczyc (czyli
                      > zaniedbaniem), niz twierdzic, ze amerykanie z rozmyslem dopuscili do tego,
                      > choc wiele osob te wersje wyznaje.

                      Uwazam, ze Amerykanie, zaskoczeni byli skala kradziezy jakiej dopuscili sie
                      Irakijczycy (rzeczywiscie jest to dla mnie niezwykle w porownaniu chociazby z
                      sytuacja po WWII) i w chaosie jaki zapanowal starali sie bronic obiektow
                      niezbednych do funkcjonowania kraju.
                      • Gość: |v|rowa Re: GT IP: 134.174.196.* 21.04.03, 16:16
                        Gość portalu: GT napisał(a):

                        > > Pytania pozostana bez odpowiedzi, bowiem sa retoryczne.
                        >
                        > Bynajmniej. Odpowiedz na te pytanie pozwoli Ci zauwazyc, ze erudycja nie ma
                        nic
                        >
                        > wspolnego z ochrona dobr kultury. Oczytane narody Polski czy Rosji z
                        rozmyslem
                        > pustoszyly Niemiecke miasta.

                        M: Slucham? Oczytane narody Polski czy Rosji?????? Czerwonoarmisci byli
                        oczytani? Politrukowie moze, ale przecietny szeregowiec, sierzant czy nawet
                        porucznik? Prawie wszyscy "oczytani" w Armii Czerownej zostali wyeliminowani
                        przez Stalina w czystkach w latach 30-tych. A wczesniej "oczytani" Rosjanie
                        zostali zabici przez komunistow, lub wyemigrowali, lub po prostu udawali
                        cymablow. Zolnierze Ludowego Wojska Polskiego to kwiat polskiej
                        inteligencji????? Hehe, jasne, zmartwychwstali z Katynia, tak wlasnie bylo ;).

                        Jezeli powiesz dawno i nie prawda pomysl o istocie
                        >
                        > Polskosci - dworkach szlacheckich - ile z nich pozostalo, ile wciaz popada w
                        > ruine, a moze cos o kulturze Ukraincow, Lemkow, Zydow - popatrz w jakim
                        stanie
                        > sa Bieszczadzke cerkiewki, czy synagogi. O wysoce kulturalnych Niemcach
                        lepiej
                        > nie wspominac.

                        M: To o czym piszesz, to skutki BARDZO rozmyslnej polityki "proletariatu",
                        ktory doskonale wiedzial, ze odciecie spoleczenstwa od korzeni historycznych
                        niesamowicie upraszcza sterowanie nim. W USA technika jest podobna, choc cel
                        nieco inny - tu raczej chodzi o wytlumienie napiec spolecznych wynikajacych ze
                        zroznicowania przeszlosci historycznej imigrantow. Przeto do wysuszenia mozgow
                        z wiedzy w Stanach dochodzi jeszcze uzupelnienie tej pustki kablowka, pop-
                        kultura i Superbowl oraz zapelnienie brzuchow pizza i coca-cola. Jak widac
                        metoda "chleba i igrzysk" jest bardzo skuteczna. Ponownie polecam "Brave new
                        world" Huxley'a.

                        > Erudyta Dominique Devillepin wciaz z duma spiewa Marsylianke
                        > przy wtorze ktorej burzone byly Francuzkie koscioly i klasztory,

                        M: Jednak jaskolka wiosny nie czyni. Ja lubie (jak wiekszosc chyba mezczyzn)
                        ogladac nagie kobiety, a one chyba z erudycja niewiele wspolnego maja?


                        > podziwia
                        > Bonapartego, ktory rabowal dziela sztuki z calej Europy.

                        M: Tak rabowal - czyli docenial. Choc wyksztalcony nie byl. Czyli chcesz
                        powiedziec, ze to jednak nie Irakijczycy zrabowali to muzeum? A przynajmniej
                        nie z wlasnego poruczenia? Czyli szukasz odpowiedzi skad u amerykanskich
                        dziennikarzy znalazly sie te obrazy zatrzymane na granicy? Hmmm, ciekawa
                        interpretacja. Musisz wiedziec, ze nie jestes odosobniony w swych
                        przypuszczeniach. Ja tak daleko nie ide.

                        > A moze tym... co z
                        > kultura Rosji zrobil wysoce oczytany Wlodzimierz Illicz Ulianow... co z
                        kultura

                        M: Rewolucje zaczynaja idealisci, koncza tyrani. Schodki w dol - Marks, Engels,
                        Lenin, Stalin.

                        >
                        > Khmerow zrobil wyedukowany na Sorbonie Pol Pot...

                        M: Erudycja nie oznacza braku okrucienstwa. Ani madrosci.

                        >
                        > Uwazam, ze Amerykanie, zaskoczeni byli skala kradziezy jakiej dopuscili sie
                        > Irakijczycy (rzeczywiscie jest to dla mnie niezwykle w porownaniu chociazby z
                        > sytuacja po WWII) i w chaosie jaki zapanowal starali sie bronic obiektow
                        > niezbednych do funkcjonowania kraju.

                        M: Moze i tak. Nie przeczy to faktowi, ze moje zalozenie o niedocenieniu
                        wartosci zabytkow przez Amerykanow moze byc sluszne i gdyby na ich miejscu byli
                        powiedzmy "oczytani" Niemcy lub Dunczycy .... po prostu zrabowaliby wszystko
                        sami. Czyli - docenili :).
                        • Gość: GTelega Re: GT IP: 65.90.124.* 21.04.03, 18:06
                          > M: Slucham? Oczytane narody Polski czy Rosji?????? Czerwonoarmisci byli
                          > oczytani? Politrukowie moze, ale przecietny szeregowiec, sierzant czy nawet
                          > porucznik?

                          Nie mow mi, ze politruk, czy porucznik decydowal otym, czy bombardowac starowke
                          czy nie - tego typu decyszje zapadaly na poziomie dowodztwa armii - sowieccy
                          czy nie, generalowie zwylke umieli czytac. Czesto czytali duzo.

                          >
                          > M: To o czym piszesz, to skutki BARDZO rozmyslnej polityki "proletariatu",
                          > ktory doskonale wiedzial,

                          Rozmyslna polityka stworzona zostala przez ludzi jak Lenin czy Trocki o ktorych
                          rozne rzeczy mozna powiedziec, ale na pewno nie to, ze nie byli oczytani.


                          > W USA technika jest podobna, choc cel
                          > nieco inny - tu raczej chodzi o wytlumienie napiec spolecznych wynikajacych
                          > ze zroznicowania przeszlosci historycznej imigrantow.

                          Byc moze, nikt jednak nie ma zamknietego dostepu do bibliotek. I na ogol ludzie
                          sa otwarci na odkrywanie nowych rzeczy, moze przychodzi to troche pozniej niz w
                          Polsce, ale czesto jest tez bardziej dojrzale.

                          > Przeto do wysuszenia mozgow
                          > z wiedzy w Stanach dochodzi jeszcze uzupelnienie tej pustki kablowka, pop-
                          > kultura i Superbowl oraz zapelnienie brzuchow pizza i coca-cola.

                          Nie wiem z jakimi ludzmi masz do czynienia, ale ja nie postrzegam tego jako
                          reguly. Masz prawdopodobnie syndrom swiezego emigranta, ktory po poczatkowym
                          okresie samotnosci zaczyna tworzyc powierzchowne znajomosci, ale jeszcze nie
                          znalazl ludzi ktorzy mysla podobnie, z ktorymi moglby przejsc na nieco wyzszy
                          poziom komunikacji. Uwierz mi tworzenie takich znajomosci zabiera nieco czasu -
                          kiedy popracujesz z kims przez rok czy dwa, pogadasz z nim o Superbowl, o piwie
                          i dziewczynach to moze sie okazac, ze facet gra na gitarze, pisze wiersze lub
                          jest wielbicielem Mozarta.

                          > Ponownie polecam "Brave new
                          > world" Huxley'a.

                          Czytalem, pouczajace tez byloby przeczytanie peanow Huxleya na temat Sovieckiej
                          Rosji. Karykatura spoleczenstwa kapitalistycznego miala wzniosly cel
                          przyspieszenia "postepu" w kierunku bardziej sprawiedliwego spoleczenstwa -
                          budowanego przez geniusza socjalizmu Lenina.

                          > M: Jednak jaskolka wiosny nie czyni. Ja lubie (jak wiekszosc chyba mezczyzn)
                          > ogladac nagie kobiety, a one chyba z erudycja niewiele wspolnego maja?

                          Bynajmniej, uwierz mi mozg jest najwiekszym organem erotycznym, moge Ci tylko
                          wspolczuc jezeli tego nie rozumiesz.

                          > M: Tak rabowal - czyli docenial.

                          Dochodzimy do coraz wiekszej sofistyki. Nie wazne czy rabowal czy nie, wazne by
                          docenial. Poniewaz na razie nie mamy wywiadow z grabiezcami Baghdadu, moze sie
                          okazac, ze owszem doceniali i wtedy wszystko bedzie cacy.

                          > Czyli chcesz
                          > powiedziec, ze to jednak nie Irakijczycy zrabowali to muzeum?

                          Nie, chce pokazac jak daleko siega hipokryzja krytykow, ktorzy widza zdzblo w
                          oku Ameryki... Przewidywali miliony ofiar, lata walki, spalenie pol nafowych,
                          tragedie ekologiczna... tymczsem wojna byla sprawna, bez wiekszych strat a
                          Irakijczycy calowali portrety Busha i burzyli pomniki Saddama. I tu masz Ci
                          los, jednak mozna znalezc dziure w calym... OGRABIONO MUZEUM W BAGHDADZIE. Nie
                          mowi sie o zdarzeniu w kontekscie calej wojny - bo mogloby sie okazac, ze wojna
                          byla sprawna. Nie mowi sie o podlozu rabunkow - latach tyranii Saddama i
                          zdziczeniu spoleczenstwa Iraku - bo mogloby sie okazac, ze wojna byla sluszna.
                          Nie porownuje sie zdarzenia z tym co zdarzylo sie na wlasnym poworku - bo
                          mogloby sie okazac, ze nie bylo z Amerykanami tak zle. Pokazuje sie zdarzenie
                          jako wine Amerykanow, bo nie dopilnowali Irakijczykow - ale maja z tego kraju
                          wyprowadzic sie jak najszybciej i oddac pelna wladze w rece Irakijczykow.
                          Oczywicie motywem zdarzenia byla ignorancja - bo erudyci woleliby kogos kto by
                          grabil, ale docenial tak jak Napoleon. Drugi motyw to ropa - bo Amerykanie
                          oczywiscie prowadza wojne dla ropy (choc o wiele taniej byloby ignorowac
                          sankcje i wymieniac z Saddamem rope na bron jak to robila Francja czy Rosja).
                          Amerykanie maja oczywiscie odbudowac Irak, ale nie dotykajac sie ropy - bo ta
                          powinna nalezec do erudytow z Francji i Rosji, a nie bezmyslnych poganiaczy
                          wielbladow w Iraku, lub jedzacych pizze Yankesow.

                          > Czyli szukasz odpowiedzi skad u amerykanskich
                          > dziennikarzy znalazly sie te obrazy zatrzymane na granicy?

                          Z doniesien, ktore czytalem bynajmniej nie wynika jakoby dziennikarze byli
                          Amerykanami, jezeli nawet byli to z pewnoscia byli oczytani i mogli docenic -
                          wiec wedlug ciebie wszysko jest OK.

                          > M: Rewolucje zaczynaja idealisci, koncza tyrani. Schodki w dol - Marks,
                          > Engels, Lenin, Stalin.

                          Dla mnie "idealisci" to tyrani, ktorym jeszcze nie udalo sie pobic
                          przeciwnikow. Podaj mi przyklad zwyciezkiego "idealisty".

                          > M: Moze i tak. Nie przeczy to faktowi, ze moje zalozenie o niedocenieniu
                          > wartosci zabytkow przez Amerykanow moze byc sluszne i gdyby na ich miejscu
                          > byli powiedzmy "oczytani" Niemcy lub Dunczycy .... po prostu zrabowaliby
                          > wszystko sami. Czyli - docenili :).

                          Nie wiem czy doceniam roznice.

                          • Gość: |v|rowa Re: GT IP: 134.174.196.* 21.04.03, 18:16
                            Gość portalu: GTelega napisał(a):
                            > > M: Moze i tak. Nie przeczy to faktowi, ze moje zalozenie o niedocenieniu
                            > > wartosci zabytkow przez Amerykanow moze byc sluszne i gdyby na ich miejscu
                            >
                            > > byli powiedzmy "oczytani" Niemcy lub Dunczycy .... po prostu zrabowaliby
                            > > wszystko sami. Czyli - docenili :).
                            >
                            > Nie wiem czy doceniam roznice.
                            >

                            Chodzi mi o to, ze nawet bym sie nie zmartwil, gdyby te przedmioty zrabowali w
                            zorganizowany sposob Amerykanie, wywiezli w skrzyniach wykladanych miekkim
                            materialem i potem puszyli sie ich posiadaniem w jakims muzeum w "Land of
                            Freedom". Irackie nie irackie, sa to skarby ludzkosci, powstale w duzej mierze
                            zanim to terytorium zostalo podbite przez Arabow. Ale nie, Amerykanie po prostu
                            pokazali, ze maja te skarby w nosie, wola rope - i tego nie rozumiem.

                            Reszty nie komentuje, gdyz nasza dyskusja stalaby sie zbyt wielowatkowa, a to
                            nie mam az tyle wolnego czasu, aby takowa prowadzic. :).
                            • Gość: GT Re: GT IP: 65.90.124.* 21.04.03, 18:33
                              > Chodzi mi o to, ze nawet bym sie nie zmartwil, gdyby te przedmioty zrabowali
                              > w zorganizowany sposob Amerykanie, wywiezli w skrzyniach wykladanych miekkim
                              > materialem.

                              Mysle, ze za kilka miesiecy dowiemy sie czym obite byly skrzynie. Jezeli
                              miekkosc materialu nie byla wystarczajaca bedziesz mogl oglosic zwyciestwo. Dla
                              mnie cala sprawa na tym poziomie staje sie zbyt trywialna.
                              • Gość: GT Re: GT IP: 65.90.124.* 21.04.03, 18:54
                                Tak naprawde to smutne na jak niski poziom spada moralnosc niektorych erudytow.
                                Zlodziej moze byc dobry o ile ladnie sie ubiera i dba o skradzine rzeczy.

                                Nie dziw sie, ze ludzie wybieraja Busha, moze nie jest wielkim erudyta, ale ma
                                podstawowe zrozumienie tego co jest dobre a co zle.
                                • Gość: |v|rowa Re: GT IP: 134.174.196.* 21.04.03, 19:57
                                  Gość portalu: GT napisał(a):

                                  > Tak naprawde to smutne na jak niski poziom spada moralnosc niektorych
                                  erudytow.
                                  >
                                  > Zlodziej moze byc dobry o ile ladnie sie ubiera i dba o skradzine rzeczy.
                                  >
                                  > Nie dziw sie, ze ludzie wybieraja Busha, moze nie jest wielkim erudyta, ale
                                  ma
                                  > podstawowe zrozumienie tego co jest dobre a co zle.

                                  Hmm, tu juz tchniesz naiwnoscia. Naprawde uwazasz, ze Amerykanie pilnowali
                                  Ministerstwa Ropy, aby ODBUDOWAC ZA NIA IRAK???? Jesli tak, nie mamy sie o co
                                  spierac. Naiwosc sie ciezko leczy. Co wiecej, zycze ci, zeby cie nikt nie
                                  przebudzil. Ignorance is bliss.

                                  Ja przypuszczam, ze robili to w bardzo konkretnie pojetym swoim interesie,
                                  podobnie jak na przyklad w Somalii interweniowali (nieudacznie zreszta, w
                                  przeciwiestwie do Iraku) nie po to, aby zabezpieczyc dostawy zywnosci dla jej
                                  populacji, jak to ladnie przedstawia na samym poczatki film "Black Hawk Down".

                                  Tak jak mowie, nie widze duzej roznicy miedzy rabunkiem surowcow naturalnych a
                                  dobr kultury. Skoro juz te wojne wygrali, to lupy wojenne "ludzka rzecz",
                                  wyjatkami by nie byli. Jesli czesc tego skapnie Irakijczykom i rzeczywiscie
                                  bedzie to kraj bardziej bezpieczny i bogatszy, chwala USA za to. Mam tylko
                                  nadzieje, ze nie skonczy sie to tak jak z Szachem w Iranie, a niestety wiele
                                  podobienstw takie obawy snuc pozwala.

                                  Ale olewanie wartosci bezcennych przedmiotow i zezwolenie na nieuporzadkowany
                                  ich rabunek przez tlum??? - to juz mnie nieco martwi.
    • Gość: Misiek Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.ucr.edu 19.04.03, 01:11
      Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

      > Amerykanie po prostu jednoznacznie dali wyraz swoich
      > priorytetow.

      Niestety Pentagon wtopil. No ale moze znajda. Przeciez
      Ci co to ukradli beda chcieli to sprzedac.

      > Zreszta czego wymagac od spoleczenstwa, w ktorym nauka historii
      > i geografii w przecietnej szkole przypomina poziomem polska
      > szkole zawodowa o profilu "obrobka skrawaniem"?

      Obejrzyj sobie wyniki badan na temat poziomu szkol wsrod OECD.
      Idziemy rowno w dol i ostatnio o ile dobrze pamietam
      juz bylo u nas gorzej niz w USA. Na pewno mamy wiecej
      analfabetow funkcjonalnych.

      > zebym mial benzyne do swojego full-size SUV albo Dodge RAMa,
      > zebym na kolejny w tym sezonie mecz Red Sox'ow mogl jechac - o,
      > to sie liczy.

      A u nas sie liczyc by miec na flache. Wyrwac jakas laske
      i miec bryke.

      Naprawde nie ma tu takiej roznicy miedzy Amerykanami i Polakami.
      Najwieksza roznica to ich optymizm i nasze czarnowidztwo.
      Ich przekonanie ze trzeba ciezko pracowac i nasze ze wszyscy
      kradna i sa same przekrety.
      • Gość: warmi Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 19.04.03, 01:14
        No tak .. ale te "nieliczne" roznice maja jednak pewne
        konsekwencje - jak naprzyklad 10-krotnie wyzsze GDP .

        :-)
      • Gość: |v|rowa Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.block1.tc1.rnktel.net 19.04.03, 04:46
        Gość portalu: Misiek napisał(a):

        > Gość portalu: |v|rowa napisał(a):
        >
        > > Amerykanie po prostu jednoznacznie dali wyraz swoich
        > > priorytetow.
        >
        > Niestety Pentagon wtopil. No ale moze znajda. Przeciez
        > Ci co to ukradli beda chcieli to sprzedac.
        >
        > > Zreszta czego wymagac od spoleczenstwa, w ktorym nauka historii
        > > i geografii w przecietnej szkole przypomina poziomem polska
        > > szkole zawodowa o profilu "obrobka skrawaniem"?
        >
        > Obejrzyj sobie wyniki badan na temat poziomu szkol wsrod OECD.
        > Idziemy rowno w dol i ostatnio o ile dobrze pamietam
        > juz bylo u nas gorzej niz w USA. Na pewno mamy wiecej
        > analfabetow funkcjonalnych.
        >
        > > zebym mial benzyne do swojego full-size SUV albo Dodge RAMa,
        > > zebym na kolejny w tym sezonie mecz Red Sox'ow mogl jechac - o,
        > > to sie liczy.
        >
        > A u nas sie liczyc by miec na flache. Wyrwac jakas laske
        > i miec bryke.
        >
        > Naprawde nie ma tu takiej roznicy miedzy Amerykanami i Polakami.
        > Najwieksza roznica to ich optymizm i nasze czarnowidztwo.
        > Ich przekonanie ze trzeba ciezko pracowac i nasze ze wszyscy
        > kradna i sa same przekrety.

        To akurat (smutny) fakt.
    • Gość: Emily HISTORYCZNA TRAGEDIA IP: *.nv.nv.cox.net 19.04.03, 01:12
      www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A47963-2003Apr17.html
      • Gość: chicago zwykla kradziez IP: *.we.client2.attbi.com 19.04.03, 03:42
        wiekszosc autentykow zostala zastapiona falsyfikatami . Ktos mial klucze do
        gablot i sejfow i WIEDZIAL, co jest prawdziwe , co falszywe. Wkazuje to
        na "robote wewnatrz". Z cala pewnoscia nie zrobil to "tlum" z zewnatrz lub
        ktos, kto sie po prostu wlamal do muzeum. Nie bylo czasu ani mozliwosci
        dokonac oceny pozwalajacej na blyskawiczne zorjentowanie sie, co falszywe, co
        nie. Ktos, kto byl w tym muzeum na codzien maczal w tym palce.Ktos, kto
        poprzednio usunal oryginaly i podstawil falsyfikaty.
    • Gość: Janek Za osiem wieków świat będzie wspominał najazd IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.03, 08:55
      barbażyńców amerykańskich w XXI wieku tak jak teraz wspomina
      najazd barbażyńców mongolskich w XIII wieku na Bagdad.
      • Gość: warszawianin Barbarzyńco polski naucz się ortografii i nie tylko IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 19.04.03, 10:58
        to nim być przestaniesz.
        • Gość: Janek Ortografię znasz ale nic więcej. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.03, 12:53
          Odpowiedzialność za zniszczenie świadectwa kolebki cywilizacji światowej to
          przekracza Twoja wyobrażnię. Lepiej byś milczał i oszczędził sobie wstydu..
    • Gość: rk Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.03, 09:18
      A co Busha ochodzi jakies tam muzeum. Przeciez on w zyciu
      jeszcze zadnej ksiazki nie przeczytal oprocz ksiazki do
      nabozenstwa. A instrukcje co ma ze swiatem robic dostaje
      bezposrednio od ....
      • Gość: warszawianin Re:Teraz barbarzyńca z Niemiec, kto następny IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 19.04.03, 10:59
    • Gość: jjszczepan Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.04.03, 10:27
      tak, to jest wielka strata, a sadzic nalezy, ze stalo sie jednak
      nie z racji na "zezwolenie" czy przyzwolenie, tylko przez
      gapiostwo. A to powinno byc jeszcze bardziej karane.... Jak
      głupota
      • Gość: warszawianin Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 19.04.03, 11:01
        Albo nieuctwo amerykańskich wojskowych albo ukradli to chłopcy
        Saddama - to jest też możliwe w końcu oni dobrze wiedzą ile to
        jest warte.
    • Gość: Janek Najbardziej porażająca wiadomość po 11 września IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.03, 13:42
      • Gość: Janek Czy słyszycie ciszę przed burzą ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.03, 13:45
    • Gość: Zuni Dziennikarze skradli obrazy z Muzeum? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.03, 15:41
      Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

      > Amerykanie po prostu jednoznacznie dali wyraz swoich
      > priorytetow.
      >
      > Zreszta czego wymagac od spoleczenstwa, w ktorym nauka historii
      > i geografii w przecietnej szkole przypomina poziomem polska
      > szkole zawodowa o profilu "obrobka skrawaniem"?
      >
      > Wiec, modafaka, jaka kultura? jaka historia? jakie esponaty? O,
      > zebym mial benzyne do swojego full-size SUV albo Dodge RAMa,
      > zebym na kolejny w tym sezonie mecz Red Sox'ow mogl jechac - o,
      > to sie liczy.
      W portalu www.interia.pl napotkalem taka krotka notatke:

      Dziennikarze ze skradzionymi obrazami?
      19.04.2003 14:39
      Jordańscy celnicy przechwycili 42 obrazy rzekomo skradzione z Muzeum Narodowego
      w Bagdadzie - poinformował tamtejszy dziennik Al Dustor. Jak donoszą agencje,
      przedmioty zostały znalezione u... dziennikarzy wracających z Bagdadu po
      zakończeniu wojny w Iraku.

      Szef jordańskich służb celnych wyjaśnia, że jego podwładni dostali rozkaz, by
      poszukiwać wszelkich przedmiotów, które mogłyby pochodzić ze splądrowanych
      irackich placówek - muzeów, biblioteki narodowej czy archiwum państwowego.

      Według agencji AFP - w praktyce celnicy zatrzymują wszystkie przedmioty, które
      wydają się im podejrzane i odsyłają je do ekspertyzy w Ammanie.

      (RMF)
      • Gość: Gosc Re: Dziennikarze skradli obrazy z Muzeum? IP: *.bc.hsia.telus.net 19.04.03, 19:14
        Gość portalu: Zuni napisał(a):

        > Gość portalu: |v|rowa napisał(a):
        >
        > > Amerykanie po prostu jednoznacznie dali wyraz swoich
        > > priorytetow.
        > >
        > > Zreszta czego wymagac od spoleczenstwa, w ktorym nauka
        historii
        > > i geografii w przecietnej szkole przypomina poziomem polska
        > > szkole zawodowa o profilu "obrobka skrawaniem"?
        > >
        > > Wiec, modafaka, jaka kultura? jaka historia? jakie esponaty?
        O,
        > > zebym mial benzyne do swojego full-size SUV albo Dodge RAMa,
        > > zebym na kolejny w tym sezonie mecz Red Sox'ow mogl jechac -
        o,
        > > to sie liczy.
        > W portalu www.interia.pl
        napotkalem taka krotka notatke:
        >
        > Dziennikarze ze skradzionymi obrazami?
        > 19.04.2003 14:39
        > Jordańscy celnicy przechwycili 42 obrazy rzekomo skradzione z
        Muzeum Narodowego
        >
        > w Bagdadzie - poinformował tamtejszy dziennik Al Dustor. Jak
        donoszą agencje,
        > przedmioty zostały znalezione u... dziennikarzy wracających z
        Bagdadu po
        > zakończeniu wojny w Iraku.
        >
        > Szef jordańskich służb celnych wyjaśnia, że jego podwładni
        dostali rozkaz, by
        > poszukiwać wszelkich przedmiotów, które mogłyby pochodzić ze
        splądrowanych
        > irackich placówek - muzeów, biblioteki narodowej czy archiwum
        państwowego.
        >
        > Według agencji AFP - w praktyce celnicy zatrzymują wszystkie
        przedmioty, które
        > wydają się im podejrzane i odsyłają je do ekspertyzy w Ammanie.
        >
        > (RMF)

        To dla tego bylo ich tylu z USA.
    • Gość: Zuni Kto stoi za mafia dokonujaca grabiezy i zniszczen? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.03, 15:51
      Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

      > Amerykanie po prostu jednoznacznie dali wyraz swoich
      > priorytetow.
      >
      > Zreszta czego wymagac od spoleczenstwa, w ktorym nauka historii
      > i geografii w przecietnej szkole przypomina poziomem polska
      > szkole zawodowa o profilu "obrobka skrawaniem"?
      >
      > Wiec, modafaka, jaka kultura? jaka historia? jakie esponaty? O,
      > zebym mial benzyne do swojego full-size SUV albo Dodge RAMa,
      > zebym na kolejny w tym sezonie mecz Red Sox'ow mogl jechac - o,
      > to sie liczy.

      Informacja z poratlu:www.interia.pl
      A oto wypowiedz Clausa Petera Haase dyrektora Museum Islamskiego w Berlinie:


      Mafia odpowiedzialna za splądrowanie muzeum
      19.04.2003 08:49
      Złodzieje, którzy splądrowali irackie Muzeum Narodowe, działali z polecenia
      międzynarodowej mafii handlarzy dzieł sztuki - twierdzi dyrektor Muzeum
      Islamskiego w Berlinie, Claus-Peter Haase.

      Złodzieje, którzy splądrowali irackie Muzeum Narodowe, działali z polecenia
      międzynarodowej mafii handlarzy dzieł sztuki - twierdzi dyrektor Muzeum
      Islamskiego w Berlinie, Claus-Peter Haase.Złodzieje, którzy splądrowali irackie
      Muzeum Narodowe, działali z polecenia międzynarodowej mafii handlarzy dzieł
      sztuki - twierdzi dyrektor Muzeum Islamskiego w Berlinie, Claus-Peter Haase.

      Haase uważa za rzecz "niepojętą", że wszystko dokonało się "na oczach żołnierzy
      amerykańskich". Jego zdaniem, nie można było oczekiwać, że wojskowi obu
      stron "wykażą szczególną wrażliwość na antyki i dzieła sztuki". - Można jednak
      było oczekiwać, że zostaną wzięte pod uwagę wypowiadane wcześniej ostrzeżenia,
      także przez kompetentnych ekspertów amerykańskich, archeologów, którzy dobrze
      znają Irak i muzeum w Bagdadzie.

      Jako "katastrofę" określił dyrektor Muzeum Islamskiego w Berlinie możliwość
      zniszczenia przechowywanej w bagdadzkim muzeum dokładnej dokumentacji
      wszystkich wykopalisk w Iraku.
    • Gość: mlody archeolog www.piramidion.pl - forum IP: *.CNet.Gawex.PL 19.04.03, 19:59
      bsd.ae.wroc.pl/~piramidion/viewtopic.php?t=14
      - pod tym adresem, lub www.piramidion.pl na forum dyskusyjnym poruszony zostal ten problem. zobacz i podyskutuj ze studentami archeologii z calej polski :)
    • Gość: S adam Re: Czy uda się odzyskać zabytki z muzeum w Bagda IP: *.ipt.aol.com 20.04.03, 15:57
      Dodaje dopiero dzisiaj -amerykanie zaplanowali i zrabowali
      irackie muzea-bylo to czescia planu inwazji na Irak,mieli
      dobrych nauczycieli -hitlerowcow.Oni znali wartosc tych
      eksponatow a w USA bussines jest na pierwszym miejscu.Zreszta
      Irakczykom muzea niepotrzebne ,na dlugo stana sie narodem
      niewolnikow
    • Gość: Tomson Hunowie XXI wieku. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 16:20
      Niemcy byli Hunami XX wieku, a Amerykanie gdy nikt ich nie powstrzyma będą
      Hunami XXI wieku.
      • Gość: |v|rowa Re: Hunowie XXI wieku. IP: 134.174.196.* 21.04.03, 16:58
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > Niemcy byli Hunami XX wieku, a Amerykanie gdy nikt ich nie powstrzyma będą
        > Hunami XXI wieku.

        Nie i nie. Hunowie nie przedstawiali soba zbytnich wartosci wyzszych. Nie mieli
        bogow, nie nawracali wiec ludow podbitych na swoja wiare. Nie interesowali sie
        tez wiara zastana. Pragneli jedynie zapewnic sobie wystarczajacy doplyw
        swiezych zyskow z rabunku, nie zagrzewali tez nigdzie dlugo miejsca.

        Niemcy i Amerykanie mieli i maja idee. Dla obu nacji idea jest
        wyzszosc "Herrenvolk" nad swiatem. I Niemcy, i Amerykanie mieli i maja tez
        swoja "wiare": Niemcy - nazizm, Amerykanie - mamonizm. Drogi realizacji rozne,
        ale idea ta sama - dlugotrwala dominacja "rasy panow" (nawet nie mam na mysli
        jakiegos bardzo pejoratynego wydzwieku) nad swiatem. Ja bym raczej porownal te
        oba spoleczenstwa do Rzymian niz Hunow. A czy Pax Romana to taka zla rzecz,
        jesli nie wiaze sie z istnieniem obozow koncentracyjnych?
        • Gość: Tomson Re: Hunowie XXI wieku. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 17:12
          Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

          > Nie i nie. Hunowie nie przedstawiali soba zbytnich wartosci wyzszych. Nie
          mieli
          > bogow, nie nawracali wiec ludow podbitych na swoja wiare. Nie interesowali
          sie
          > tez wiara zastana. Pragneli jedynie zapewnic sobie wystarczajacy doplyw
          > swiezych zyskow z rabunku, nie zagrzewali tez nigdzie dlugo miejsca.
          > Niemcy i Amerykanie mieli i maja idee. Dla obu nacji idea jest
          > wyzszosc "Herrenvolk" nad swiatem. I Niemcy, i Amerykanie mieli i maja tez
          > swoja "wiare": Niemcy - nazizm, Amerykanie - mamonizm. Drogi realizacji
          rozne,
          > ale idea ta sama - dlugotrwala dominacja "rasy panow" (nawet nie mam na mysli
          > jakiegos bardzo pejoratynego wydzwieku) nad swiatem. Ja bym raczej porownal
          te
          > oba spoleczenstwa do Rzymian niz Hunow. A czy Pax Romana to taka zla rzecz,
          > jesli nie wiaze sie z istnieniem obozow koncentracyjnych?

          To było tylko głębokie porównanie. Obu nacjom chodziło o budową własnej siły
          poprzez niszczenie fizyczne (faszyści) lub ekonomiczne (Amerykanie) innych
          nacji.
          A co do Pax Romana jeszcze ewentualnie można odnieść do Amerykanów, ale nie do
          faszystowskich niemiec. Zresztą starożytni Rzmianie szanowali inne zaawansowane
          kutury (Grecja, Egipt), a Amerykanie dbają oto by tylko oni zarabiali.
          • Gość: |v|rowa Re: Hunowie XXI wieku. IP: 134.174.196.* 21.04.03, 18:00
            Gość portalu: Tomson napisał(a):

            > Gość portalu: |v|rowa napisał(a):
            >
            > > Nie i nie. Hunowie nie przedstawiali soba zbytnich wartosci wyzszych. Nie
            > mieli
            > > bogow, nie nawracali wiec ludow podbitych na swoja wiare. Nie interesowali
            >
            > sie
            > > tez wiara zastana. Pragneli jedynie zapewnic sobie wystarczajacy doplyw
            > > swiezych zyskow z rabunku, nie zagrzewali tez nigdzie dlugo miejsca.
            > > Niemcy i Amerykanie mieli i maja idee. Dla obu nacji idea jest
            > > wyzszosc "Herrenvolk" nad swiatem. I Niemcy, i Amerykanie mieli i maja tez
            >
            > > swoja "wiare": Niemcy - nazizm, Amerykanie - mamonizm. Drogi realizacji
            > rozne,
            > > ale idea ta sama - dlugotrwala dominacja "rasy panow" (nawet nie mam na my
            > sli
            > > jakiegos bardzo pejoratynego wydzwieku) nad swiatem. Ja bym raczej porowna
            > l
            > te
            > > oba spoleczenstwa do Rzymian niz Hunow. A czy Pax Romana to taka zla rzecz
            > ,
            > > jesli nie wiaze sie z istnieniem obozow koncentracyjnych?
            >
            > To było tylko głębokie porównanie. Obu nacjom chodziło o budową własnej siły
            > poprzez niszczenie fizyczne (faszyści) lub ekonomiczne (Amerykanie) innych
            > nacji.
            > A co do Pax Romana jeszcze ewentualnie można odnieść do Amerykanów, ale nie
            do
            > faszystowskich niemiec. Zresztą starożytni Rzmianie szanowali inne
            zaawansowane
            >
            > kutury (Grecja, Egipt), a Amerykanie dbają oto by tylko oni zarabiali.


            komentarz do ostatniego zdania - tu sie akurat zgadzamy - patrz moj pierwszy
            post w tym watku.
            • Gość: jan Babilonskie wazy i posagi w Owalnym Pokoju ? IP: *.multicon.pl 21.04.03, 18:36
              Moze za jakis czas czesc tej kolekcji tam sie znajdzie. Trzeba dobrze sie
              przygladac relacja tv z Bialego Domu lub z rancho w Teksasie
Pełna wersja