Dodaj do ulubionych

Bill Clinton - polityk poważny

IP: 65.162.65.* 18.04.03, 19:49
Ten pan chyba zartuje. Clinton to jest polityk, ktory sprzedal
Chinom tajemnice wojskowe Stanow dotyczace systemow
naprowadzajacych do rakiet i ze wzgledu na brak samo-pohamowania
i relacji seksualnych z praktykantkami oslabil i osmieszyl
stanowisko prezydenta USA.
Obserwuj wątek
    • Gość: P-77 Re: Bill Clinton - polityk poważny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.03, 22:02
      To był dobry prezydent, któremu Polska zresztą też sporo zawdzięcza
      (członkostwo w NATO).
      Prezydentura Clinotona była dla Ameryki czasem gospodarczej prosperity i
      poczucia bezpieczeństwa. Ameryka miała dominującą pozycję na świcei ale inne
      państwa demokratyczne traktowała po partnersku a nie z góry.
      A że miał kochanki? No cóż, nie on pierwszy, nie ostatni. Podejrzewam, że ci
      którzy najbardziej go atakowali sami mieli niekedną noc na sumieniu.
        • Gość: P-77 Re: Bill Clinton - polityk poważny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.03, 22:28
          Gość portalu: Ala napisał(a):

          > Gość portalu: P-77 napisał(a):
          >
          > > A że miał kochanki? No cóż, nie on pierwszy, nie ostatni. Podejrzewam, że
          > ci
          > > którzy najbardziej go atakowali sami mieli niekedną noc na sumieniu.
          >
          > Wykluczone!!! Bush tylko trzykrotnie zostal zatrzymany za jazde w stanie
          > nietrzezwym. Kochanki nie mial!
          >
          Mój Boże a czyż ja mówię o Bushu?
          Ale taki na przykład Newt Grinch, jeden z czołowych republikanów w okresie
          prezydentury Clintona pierwszy wygłaszał w okresie "afery rozporokowej" moralne
          tyrady. Sam natomiast zażądał rozwodu od żony chorej na raka, bo chciał już
          wcześniej poślubić wieloletnią kochankę.
          • Gość: Ala Re: Bill Clinton - polityk poważny IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.03, 22:37
            Gość portalu: P-77 napisał(a):

            > Mój Boże a czyż ja mówię o Bushu?

            I nie waz sie nawet! W USA jakies pol miliona najblizszych czlonkow rodziny
            oplakuje ofiary wypadkow do ktorych doszlo w skutek jazdy pod wplywem alkoholu.

            Taki drobiazg to przeciez nic w porownaiu z fellacio Clintona!! Za to powinien
            zostac ukrzyzowany!

            Prezydent Bush jest natomiast swietlanym przykladem... odobno raz byl tak
            ululany, ze nawet zostal zatrzymany w areszcie.
      • lukasz.drozd Re: Bill Clinton - polityk poważny 19.04.03, 15:27
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        > To był dobry prezydent, któremu Polska zresztą też sporo
        zawdzięcza
        > (członkostwo w NATO).
        > Prezydentura Clinotona była dla Ameryki czasem gospodarczej
        prosperity i
        > poczucia bezpieczeństwa. Ameryka miała dominującą pozycję na
        świcei ale inne
        > państwa demokratyczne traktowała po partnersku a nie z góry.
        > A że miał kochanki? No cóż, nie on pierwszy, nie ostatni.
        Podejrzewam, że ci
        > którzy najbardziej go atakowali sami mieli niekedną noc na
        sumieniu.
    • Gość: mirmat Clinton poważnie pomogl BinLadenowi w 9/11 IP: *.dialup.eol.ca 18.04.03, 22:29
      Po odejsciu Clintona Amerykanski aparat bezbieczentwa byl w rozsypce. Clinton
      zlikwidowal w CIA agentow w terenie (human resources) a na kierownicze
      stanowiska w tej organizacji powsadzal lewakow. Do Ameryki naplynelo tysiace
      terorystow bo wizy dla podejrzane typy mieli gwarantowane
      dzieki "antrasistowskiej" polityce Departamentu Stanu. Ci co nie przyjechali
      bezposrednio przybyli przez Kanade, gdzie organizacje terorystyczne uwaza sie
      za organizacje charytatywne ( najzabawniejszy przpadek w Kanadzie byl kiedy
      terorysta oswiadczyl tu urzednikowi immigracyjnemu o swoich powiazaniach
      terorystycznych a ten go wysmial jako oszusta, bo terorysci maja pierwszenstwo
      w Kanadzie przy udzielaniu azylu).

      Domoslawski wyraznie cierpi na amnezje jesli chodzi o sytuacje gospodarcza w
      USA. Po objeciu wladzy przez Clintona ekonomia Ameryki wcale sie nie poprawila.
      W wyniku tego w wyborach do kongresu zarowno w Izbie Reprezentantow jak i w
      Senacie wygrali Republikanie pod haslem "Pakt dla Ameryki". Majac ogromna
      przewage w Kongresie Republikanie narzucili Clintonowi polityke, ktora
      zaowocowala sukcesem ekonomicznym. Dzis idioci przypisuja republikanskie
      sukcesy lewackiemu demokracie.
      • Gość: ????? Re: Clinton poważnie pomogl BinLadenowi w 9/11 IP: *.tnt2.chi15.da.uu.net 18.04.03, 23:47
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > Po objeciu wladzy przez Clintona ekonomia Ameryki wcale sie nie poprawila.
        >
        > W wyniku tego w wyborach do kongresu zarowno w Izbie Reprezentantow jak i w
        > Senacie wygrali Republikanie pod haslem "Pakt dla Ameryki". Majac ogromna
        > przewage w Kongresie Republikanie narzucili Clintonowi polityke, ktora
        > zaowocowala sukcesem ekonomicznym. Dzis idioci przypisuja republikanskie
        > sukcesy lewackiemu demokracie.

        Chyba juz slyszalam ten argument kilkakrotnie.

        Za czasow Reagana Demokraci byli winni krysysowi ekonomicznemu bo rzadzili
        Kongresem i Reagan nic nie mogl zrobic, a staral sie jak mogl,
        wymyslil "trickle-down-economy," Wojny Gwiezdne, deficyt budzetowy, itd, itd.
        Za Clintona Republikanie wymusili zwrost ekonomii na Clintonie - bo on jej nie
        chcial. A teraz w koncu Republikanie wygrali i White House i Kongress i
        ekonomie ...wcielo. Oczywiscie jestem przekonana, ze to wina lewackiego
        demokraty. Zaraz go pojde poszukam.

        ...

        Kto to jest lewacki demokrata?
        • galaxy2099 Re: Clinton poważnie pomogl BinLadenowi w 9/11 19.04.03, 00:58
          Kto to jest lewacki demokrata?
          To BIL CLINTON, ?????

          Gość portalu: ????? napisał(a):

          > Gość portalu: mirmat napisał(a):
          >
          > > Po objeciu wladzy przez Clintona ekonomia Ameryki wcale sie
          nie poprawila.
          > >
          > > W wyniku tego w wyborach do kongresu zarowno w Izbie
          Reprezentantow jak i
          > w
          > > Senacie wygrali Republikanie pod haslem "Pakt dla Ameryki".
          Majac ogromna
          > > przewage w Kongresie Republikanie narzucili Clintonowi
          polityke, ktora
          > > zaowocowala sukcesem ekonomicznym. Dzis idioci przypisuja
          republikanskie
          > > sukcesy lewackiemu demokracie.
          >
          > Chyba juz slyszalam ten argument kilkakrotnie.
          >
          > Za czasow Reagana Demokraci byli winni krysysowi ekonomicznemu
          bo rzadzili
          > Kongresem i Reagan nic nie mogl zrobic, a staral sie jak mogl,
          > wymyslil "trickle-down-economy," Wojny Gwiezdne, deficyt
          budzetowy, itd, itd.
          > Za Clintona Republikanie wymusili zwrost ekonomii na
          Clintonie - bo on jej nie
          > chcial. A teraz w koncu Republikanie wygrali i White House i
          Kongress i
          > ekonomie ...wcielo. Oczywiscie jestem przekonana, ze to wina
          lewackiego
          > demokraty. Zaraz go pojde poszukam.
          >
          > ...
          >
          > Kto to jest lewacki demokrata?
      • Gość: Emily Re: Clinton poważnie pomogl BinLadenowi w 9/11 IP: *.nv.nv.cox.net 19.04.03, 00:17
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        >
        > Domoslawski wyraznie cierpi na amnezje jesli chodzi o sytuacje gospodarcza w
        > USA. Po objeciu wladzy przez Clintona ekonomia Ameryki wcale sie nie
        poprawila.
        >
        > W wyniku tego w wyborach do kongresu zarowno w Izbie Reprezentantow jak i w
        > Senacie wygrali Republikanie pod haslem "Pakt dla Ameryki". Majac ogromna
        > przewage w Kongresie Republikanie narzucili Clintonowi polityke, ktora
        > zaowocowala sukcesem ekonomicznym. Dzis idioci przypisuja republikanskie
        > sukcesy lewackiemu demokracie.

        nie rosmieszaj mnie do rozpuku. ten "sukces" gospodarczy republikanow polegal
        na okradaniu inwestorow na wielka skale, czego skutkow wlasnie doswiadczamy. a
        terrorystow mozecie sobie zatrzymac w kanadzie, na zdrowie. Clinton byl
        wspanialym i madrym prezydentem, choc jak kazdy samiec alpha troche zanadto
        lubil plec przeciwna!!!
        • galaxy2099 Re: Clinton poważnie pomogl BinLadenowi w 9/11 19.04.03, 00:59
          Nie rozmieszaj mnie, kobieto.
          Samcem to on moze byl wspanialym ale napewno nie prezydentem.
          Zaloze sie, ze lubisz poglady Naoma Chomskiego.


          Gość portalu: Emily napisał(a):

          > Gość portalu: mirmat napisał(a):
          >
          > >
          > > Domoslawski wyraznie cierpi na amnezje jesli chodzi o
          sytuacje gospodarcza
          > w
          > > USA. Po objeciu wladzy przez Clintona ekonomia Ameryki wcale
          sie nie
          > poprawila.
          > >
          > > W wyniku tego w wyborach do kongresu zarowno w Izbie
          Reprezentantow jak i
          > w
          > > Senacie wygrali Republikanie pod haslem "Pakt dla Ameryki".
          Majac ogromna
          > > przewage w Kongresie Republikanie narzucili Clintonowi
          polityke, ktora
          > > zaowocowala sukcesem ekonomicznym. Dzis idioci przypisuja
          republikanskie
          > > sukcesy lewackiemu demokracie.
          >
          > nie rosmieszaj mnie do rozpuku. ten "sukces" gospodarczy
          republikanow polegal
          > na okradaniu inwestorow na wielka skale, czego skutkow wlasnie
          doswiadczamy. a
          > terrorystow mozecie sobie zatrzymac w kanadzie, na zdrowie.
          Clinton byl
          > wspanialym i madrym prezydentem, choc jak kazdy samiec alpha
          troche zanadto
          > lubil plec przeciwna!!!
            • galaxy2099 Re: Clinton poważnie pomogl BinLadenowi w 9/11 21.04.03, 21:01
              No wlasnie.
              Duch Chomskiego jest rozpoznawalny na 10 metrow pod wiatr.
              Musze ci powiedziec, ze to moj "ulubieniec". Obserwuje jakie spustoszenie robi jego ideologia w glowach wielu i nadziwic sie nie moge.
              Lepszych ideologow od niego mozna policzyc na palcach jednej reki.


              Gość portalu: Emily napisał(a):

              > galaxy2099 napisał:
              >
              > > Nie rozmieszaj mnie, kobieto.
              > > Samcem to on moze byl wspanialym ale napewno nie prezydentem.
              > > Zaloze sie, ze lubisz poglady Naoma Chomskiego.
              >
              > absolutnie, pozytywnie, realnie - nie moge temu zaprzeczyc:-)
        • Gość: mirmat Znasz sie na samcach nie prezydentach Emily IP: *.dialup.eol.ca 19.04.03, 04:18
          Emily: nie rosmieszaj mnie do rozpuku. ten "sukces" gospodarczy republikanow
          polegal na okradaniu inwestorow na wielka skale, czego skutkow wlasnie
          doswiadczamy. a terrorystow mozecie sobie zatrzymac w kanadzie, na zdrowie.
          Clinton byl wspanialym i madrym prezydentem, choc jak kazdy samiec alpha troche
          zanadto lubil plec przeciwna!!!



          Mirmat: Moze sie znasz na samcach ale nie na prezydentach. A o sukcesie
          republikanow najlepiej swiadczy, ze i dzis kontroluja Senat i Izbe
          reprezentantow.

          Co do terorystow to wolal by ich nie bylo ani w Kanadzie ani w Stanach tylko by
          siedzieli w wiezieniach. Problem jest jednak z takimi lewackimi cipami co
          demonstruja swoja milosc do BinLadena, Sadama czy hej czewmu nie Clintona
          (patrz Samanta).
          • Gość: Emily Re: Znasz sie na samcach nie prezydentach Emily IP: *.nv.nv.cox.net 19.04.03, 06:43
            Gość portalu: mirmat napisał(a):

            > Mirmat: Moze sie znasz na samcach ale nie na prezydentach. A o sukcesie
            > republikanow najlepiej swiadczy, ze i dzis kontroluja Senat i Izbe
            > reprezentantow.
            >
            > Co do terorystow to wolal by ich nie bylo ani w Kanadzie ani w Stanach tylko
            by
            > siedzieli w wiezieniach. Problem jest jednak z takimi lewackimi cipami co
            > demonstruja swoja milosc do BinLadena, Sadama czy hej czewmu nie Clintona
            > (patrz Samanta).

            och, jak ja nie znosze wulgaryzmow, one sa jak wojny, zupelnie niepotrzebne,
            tylko psuja atmosfere. a na prezydentach to troche sie znam, tak mysle
            (rodzinnie). nie wiem czy samanta lubi binladena lub saddama, bo tego nie
            pisala. pisala ze lubi Clintona, ktorega ja takze lubie. facet ma w sobie to
            cos, co kobiety lubia. i co na to poradzic? sila wyzsza.
    • Gość: samanta Re: I LOVE BILL CLINTON ! ! ! ! ! ! ! IP: *.kabel.telenet.be 18.04.03, 22:46
      Wystarczylo tylko na niego spojrzec i juz na sercu robilo sie cieplo .

      Jego przemowienia i wypowiedzi brzmialy dla ucha jak najwspanialszy koncet !

      Nawet widzac zamieszczone zdjecie w powyzszym artykule lezka wzruszenia sie
      zakrecila w oku ... ach gdzie te czasy?

      On samego Husejna potrafilby namowic swoja charyzma do opuszczenia Iraku i
      nie byloby dzisiaj wojny a WTC dalej stalyby na Manhattanie

      I LOVE CLINTON
        • Gość: samanta Re: I LOVE BILL CLINTON ! ! ! ! ! ! ! IP: *.kabel.telenet.be 19.04.03, 04:11
          Czy chcesz przez to powiedziec , ze Clinton zwalil WTC ?
          On je tylko przez 8 lat uchronil bo twoi republikanie zaplanowali to juz
          dawno .
          Gdzie terrorysci?
          Czy sie czegos domagali?
          I gdzie jest Osama ?
          Na razie robi biznes w przedsiebiorstwie naftowym razem z buszami od poczatku
          wojny stuknelo po 1 miliard $$$na leb ale mija nastepny tydzien i wplywy
          ciagle rosna.

          Co Clinton mial wspolnego z ropa?
          Gdyby napadl na Glenn Miller Orchestra i zagrabil instrumenty to bylaby afera
          na skale swiatowa nie?
          Podobnie jak laska pod biurkiem ( tez afera swiatowa ) i pozal sie boze ,
          zadne dupy nie lecialy poprzednio ani na nixona , ani busha starego nawet
          Reagana
          One lubia demokratow jak Marylin monroe lub Lewinsky bo sa mescy i przystojni.
          busz nie bedzie mial sex afery chocby chcial .

          niestety - kazdy mezczyzna robi to ale nie kazdy obrywa rece dzieciom i rabuje
          zabytki .

        • Gość: felusiak Re: I LOVE BILL CLINTON ! ! ! ! ! ! ! IP: *.nyc.rr.com 19.04.03, 04:14
          William Jefferson Clinton, jeden z najmniej efektywnych prezydentow USA.
          Czlowiek niewatpliwie bardzo inteligentny lecz pozbawiony charakteru przywodcy.
          W podejmowaniu decyzji politycznych zawsze kierowal sie wynikami badania
          opinii publicznej. Cechowal go brak zdecydowania.
          Chociaz jego zaslugi w formowaniu polityki gospodarczej sa niedostrzegalne
          nalezy mu sie slowo pochwaly za sukces ekonomiczny. Tak sie sklada, ze
          prezydenci sa chwaleni lub ganieni za wyniki gospodarcze, chociaz ich wplyw
          na gospodarke jest symboliczny.
          Jako pierwszy, wybrany prezydent zostal postawiony w stan oskarzenia
          (impeached) za klamstwo przed Grand Jury i klamstwo przed sadem nizszej
          instancji. W tajnym glosowaniu Senatu zdolal zebrac wystarczajaca do
          pozostania na stanowisku prezydenta ilosc glosow.
          Na tym jego klopoty jedna sie nie skonczyly. Sad nizszej instancji uznal go
          winnym popelnienia przestepstwa krzywoprzysiestwa i skazal na zaplacenie
          grzywny w wysokosci ok. 90 tys. dolarow. Zostal tez pozbawiony prawa do
          wykonywania zawodu prawnika przez Sad Najwyzszy.
          Dzisiaj, w nowej sytuacji spowodowanej wydarzeniami 11 wrzesnia, zaniedbania
          Clintona zostaly wyeksponowane. Poprzez zignorowanie nadchodzacej burzy
          ponosi on czesciowa odpowiedzialnosc za dopuszczenie do dezintegracji
          amerykanskich sluzb specjalnych, ktore nie byly w stanie powstrzymac
          niekorzystnego biegu wydarzen. Sam Clinton to rozumie. Dlatego tez
          ostatnio, lamiac niepisana zasade, ze byli prezydenci nie komentuja posuniec
          urzedujacego prezydenta, jezdzi po swiecie i geba mu sie nie zamyka.
          Co drugi dzien slyszymy jak to on zrobilby wszystko lepiej.
          Taka sytuacja cieszy mnie niezmiernie. Kazdego bowiem dnia coraz wiecej ludzi
          postrzega Clintona jako nic nie znaczacego, malego czlowieczka, ktory usilnie
          szuka swojej wielkosci, czlowieczka ktory zmarnowal 8 lat spedzone w Bialym
          Domu. Czlowieczka, przy ktorego nazwisku po wsze czasy bedzie widnial dopisek
          IMPEACHED.
          Kiedy jednych denerwuje potok slow plynacych z ust pana Clintona i wrecz
          zadaja aby zamilkl, ja ze swojej strony pragne aby mowil coraz wiecej i coraz
          glosniej, az do momentu, kiedy utraci szacunek bezdomnego pijaka.
          Keep up good work, Mr. Clinton. It hurts to be irrelevant.
      • Gość: mirmat POZAZDROSCILAS MONICE LUINSKY IP: *.dialup.eol.ca 19.04.03, 04:30
        Gość portalu: samanta napisał(a):

        > Wystarczylo tylko na niego spojrzec i juz na sercu robilo sie cieplo .
        > Jego przemowienia i wypowiedzi brzmialy dla ucha jak najwspanialszy koncet !
        > Nawet widzac zamieszczone zdjecie w powyzszym artykule lezka wzruszenia sie
        > zakrecila w oku ... ach gdzie te czasy?
        >
        > On samego Husejna potrafilby namowic swoja charyzma do opuszczenia Iraku i
        > nie byloby dzisiaj wojny a WTC dalej stalyby na Manhattanie
        >
        > I LOVE CLINTON

        Pomysl przez chwile, gdybys byla tak przez chwile Monika. Ona zakosztowala w
        swej gebie najmadrzejsza czesc anatomii Clintona. A tak tylko mozesz sie
        onanizowac jakim ogorkiem.
        • Gość: samanta Re: Czego zadroscicie ludzie ? IP: *.kabel.telenet.be 19.04.03, 04:47
          Czy ze Monika byla ladna swinia czy powodzenia Billa u kobiet?
          co to wszystko znaczy - byc prezydentem sexi albo pozbawic dzieci rak a
          zwierzt w zoo wody i jedzenia i ludzi w szpitalu lozek i nozek
          Monika byla qurwa to kazdy przyznaje ale BIll to byl gosc !
          Ostatnio go widzialam jak zapowiadal koncert Rolling Stonesow i to byl
          najwiekszy hit mimo, ze nie zagral na saksofonie .

          Jakby Bill wszedl do Bagdadu ze swoim saksofonem to :
          wsystkie zaklete weze wyszlyby z koszykow
          Saddam wyszedlby z bunkra jak cobra
          i zylibysmy dalej szczesliwie
        • Gość: MACIEJ Bill Clinton -TLUSTY I OBLESNY,TAK JAK I MONICA IP: *.ny325.east.verizon.net 19.04.03, 05:34
          Gość portalu: mirmat napisał(a):

          > Po odejsciu Clintona Amerykanski aparat bezbieczentwa byl w rozsypce. Clinton
          > zlikwidowal w CIA agentow w terenie (human resources) a na kierownicze
          > stanowiska w tej organizacji powsadzal lewakow. Do Ameryki naplynelo tysiace
          > terorystow bo wizy dla podejrzane typy mieli gwarantowane
          > dzieki "antrasistowskiej" polityce Departamentu Stanu. Ci co nie przyjechali
          > bezposrednio przybyli przez Kanade, gdzie organizacje terorystyczne uwaza sie
          > za organizacje charytatywne ( najzabawniejszy przpadek w Kanadzie byl kiedy
          > terorysta oswiadczyl tu urzednikowi immigracyjnemu o swoich powiazaniach
          > terorystycznych a ten go wysmial jako oszusta, bo terorysci maja
          pierwszenstwo
          > w Kanadzie przy udzielaniu azylu).
          >
          > Domoslawski wyraznie cierpi na amnezje jesli chodzi o sytuacje gospodarcza w
          > USA. Po objeciu wladzy przez Clintona ekonomia Ameryki wcale sie nie
          poprawila.
          >
          > W wyniku tego w wyborach do kongresu zarowno w Izbie Reprezentantow jak i w
          > Senacie wygrali Republikanie pod haslem "Pakt dla Ameryki". Majac ogromna
          > przewage w Kongresie Republikanie narzucili Clintonowi polityke, ktora
          > zaowocowala sukcesem ekonomicznym. Dzis idioci przypisuja republikanskie
          > sukcesy lewackiemu demokracie.

          Republikanie rzadzili poprzez Newt Gingricha ,a tlusta panna memlala pod stolem
          godzine,ze dowodcy kraju zolnierzyka na bacznosc postawic.
          Takie lewackie nieudaczniki jak Clinton zdarzaja sie w Stanach od czasu do czasu
          ale po nich musi przyjsc normalny republikanin,zeby wszystko naprawiac.
    • Gość: samanta Re: DO MIRMAT again IP: *.kabel.telenet.be 19.04.03, 05:45
      Strasznie musisz byc zboczony kolesiu , moze nawet jestes pedofilem kto wie?
      Zwykle sytuacje kojarza ci sie z porno
      Dla ciebie porno codzienne to jak bulka z maslem a moze to ty jestes z tych
      niebezpiecznych a nie Bill Clinton?
      dlaczego skurwysynie utozsamiaz moja sympatie do Billa Clintona z onanizmem?
      On jest wiekszy niz twoj rozporek ale to i tak nie ma znaczenia ty malakasie.
      ty nie jestes w stanie dorownac zadnej kobiecie skoro krytykujesz i to na
      odleglosc Clintona
      PS tego ogorka o ktorym ciagle marzysz a sen sie nie spelnia wsadz se po
      prostu w dupsko.
      I nie wychylaj sie tu brandzlu jeszcze raz
      • Gość: MACIEJ Bill Clinton-TLUSTY I OBLESNY TAK JAK I MONICA IP: *.ny325.east.verizon.net 19.04.03, 06:03
        Gość portalu: samanta napisał(a):

        > Czy ze Monika byla ladna swinia czy powodzenia Billa u kobiet?

        Rzeczywiscie Bill mial powodzenie u kobiet,TYLKO przyjrzyj sie blizej U JAKICH
        KOBIET.
        Monica byla najlepszym przykladem.
        Czy dzieki romansowi z prezydentem jest teraz rozrywana towarzysko przez
        najwiekszych amantow w NYC?
        Wrecz przeciwnie.
        Wszyscy jej unikaja jak malarii.

        > Monika byla qurwa to kazdy przyznaje ale BIll to byl gosc !

        A moze,po prostu byl to ten sam poziom umyslowy pt:zycie przez instynkt.
        Jak bys tak troche pomyslala,to bys doszla do wniosku,ze gosciu sie z qurwa nie
        zadaje.
        To tylko qurwa qurwie lba nie urwie.

        • Gość: samanta Re: Bill Clinton-TLUSTY I OBLESNY TAK JAK I MONIC IP: *.kabel.telenet.be 19.04.03, 06:29
          Oblesny to taki co krytykuje innych bo im zazdrosci
          Zwykle czynia to lysiejacy mezczyzni w okularach i z broda , ktorych kobiety
          usmiechaja sie na widok amanta w TV

          O ricky'm martinie krzyczeli , ze pedal
          O Clintonie , ze zboczeniec
          O Leonardo di caprio , ze dzieciak bez talentu (ha ha )
          O O Jacksonie ze pedofil (nie jest on amantem ale tez go nie stwarza)
          O Banderasie , ze bawidamek

          a wy chlopy co umiecie?
          wodke pic i ublizac kobietom?
          pobic je? damskie boksery jak wasz busz

    • Gość: diabelek George W Bush - polityk nawiedzony. IP: *.netcom.ca 19.04.03, 06:20

      ...
      "David Frum, autor wielu przemówień Busha (to on ukuł wyrażenie "oś zła"),
      wspomina w książce "The Right Man: The Surprise Presidency of George W. Bush"
      pewne zdarzenie z Owalnego Gabinetu. Wrzesień 2002 r. Prezydent spotyka się z
      grupą kapłanów wszystkich ważniejszych wyznań. Mówi między innymi: "Jak wiecie,
      miałem problem z alkoholem. Teraz powinienem siedzieć w barze w Teksasie, a nie
      w Owalnym Gabinecie. Jest tylko jedna przyczyna, która sprawiła, że jestem tu,
      a nie w barze. Znalazłem wiarę. Znalazłem Boga. Jestem tutaj dzięki potędze
      modlitwy".

      To niebezpieczna refleksja. Jak bowiem zauważył S ren Kierkegaard [duński
      filozof z XIX w.], nigdy nie wiemy na pewno, dokąd trafią nasze modlitwy i kto
      na nie odpowie. Nawet jeśli jesteśmy przekonani, że zbliżyliśmy się do Boga,
      możemy służyć szatanowi.

      "Nasza wojna z terrorem - powiada Bush - zaczyna się od al Kaidy, ale nie
      skończy się (...), dopóki wszystkie międzynarodowe grupy terrorystyczne nie
      zostaną wykryte, powstrzymane i pokonane". A co będzie - pyta Eric Alterman
      w "The Nation" - jeśli w trakcie tej wojny Ameryka zrazi do siebie cały
      świat? "Niewykluczone, że w pewnym momencie pozostaniemy sami - powiedział Bush
      jednemu ze swych najbliższych doradców. - To mi nie przeszkadza. Jesteśmy
      Ameryką".
      • Gość: MACIEJ Re: George W Bush - polityk wiedzony opacznoscia IP: *.ny325.east.verizon.net 19.04.03, 06:48
        Gość portalu: diabelek napisał(a):

        >
        > ...
        > "David Frum, autor wielu przemówień Busha (to on ukuł wyrażenie "oś zła"),
        > wspomina w książce "The Right Man: The Surprise Presidency of George W. Bush"
        > pewne zdarzenie z Owalnego Gabinetu. Wrzesień 2002 r. Prezydent spotyka się z
        > grupą kapłanów wszystkich ważniejszych wyznań. Mówi między innymi: "Jak
        wiecie,
        >
        > miałem problem z alkoholem. Teraz powinienem siedzieć w barze w Teksasie, a
        nie
        >
        > w Owalnym Gabinecie. Jest tylko jedna przyczyna, która sprawiła, że jestem
        tu,
        > a nie w barze. Znalazłem wiarę. Znalazłem Boga. Jestem tutaj dzięki potędze
        > modlitwy".
        >
        > To niebezpieczna refleksja. Jak bowiem zauważył S ren Kierkegaard [duński
        > filozof z XIX w.], nigdy nie wiemy na pewno, dokąd trafią nasze modlitwy i
        kto
        > na nie odpowie. Nawet jeśli jesteśmy przekonani, że zbliżyliśmy się do Boga,
        > możemy służyć szatanowi.
        >
        > "Nasza wojna z terrorem - powiada Bush - zaczyna się od al Kaidy, ale nie
        > skończy się (...), dopóki wszystkie międzynarodowe grupy terrorystyczne nie
        > zostaną wykryte, powstrzymane i pokonane". A co będzie - pyta Eric Alterman
        > w "The Nation" - jeśli w trakcie tej wojny Ameryka zrazi do siebie cały
        > świat? "Niewykluczone, że w pewnym momencie pozostaniemy sami - powiedział
        Bush
        > jednemu ze swych najbliższych doradców. - To mi nie przeszkadza. Jesteśmy
        > Ameryką".

        Przeciez juz dawno jestesmy sami i to nam jak najbardziej nie przeszkadza.
        Japonia odpadla z tego wyscigu ponad 10 lat temu,a EUropa odpada wlasnie teraz.

        A co ma Ameryka zrobic w takiej sytuacji?
        Cofnac sie i poczekac na Japonie i EUrope,bo sa oni zbyt zmeczeni wyscigiem
        i trzeba im koniecznie pomoc???
        A kiedy ty zrezygnowales ostatnio z czesci swojej placy,by komus innemu
        pomoc,ktory w twoich oczach jest nieudacznikiem?????
        Komuny ci sie zachcialo?
        To rob ja tam gdzie jestes i nie namawiaj Ameryki na swoje pomysly.
        • Gość: diabelek Re: George W Bush - polityk wiedzony opacznoscia IP: *.netcom.ca 19.04.03, 07:03
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: diabelek napisał(a):
          >
          > >
          > > ...
          > > "David Frum, autor wielu przemówień Busha (to on ukuł wyrażenie "oś zła"),
          >
          > > wspomina w książce "The Right Man: The Surprise Presidency of George W. Bu
          > sh"
          > > pewne zdarzenie z Owalnego Gabinetu. Wrzesień 2002 r. Prezydent spotyka si
          > ę z
          > > grupą kapłanów wszystkich ważniejszych wyznań. Mówi między innymi: "Jak
          > wiecie,
          > >
          > > miałem problem z alkoholem. Teraz powinienem siedzieć w barze w Teksasie,
          > a
          > nie
          > >
          > > w Owalnym Gabinecie. Jest tylko jedna przyczyna, która sprawiła, że jestem
          >
          > tu,
          > > a nie w barze. Znalazłem wiarę. Znalazłem Boga. Jestem tutaj dzięki potędz
          > e
          > > modlitwy".
          > >
          > > To niebezpieczna refleksja. Jak bowiem zauważył S ren Kierkegaard [duński
          > > filozof z XIX w.], nigdy nie wiemy na pewno, dokąd trafią nasze modlitwy i
          >
          > kto
          > > na nie odpowie. Nawet jeśli jesteśmy przekonani, że zbliżyliśmy się do Bog
          > a,
          > > możemy służyć szatanowi.
          > >
          > > "Nasza wojna z terrorem - powiada Bush - zaczyna się od al Kaidy, ale nie
          > > skończy się (...), dopóki wszystkie międzynarodowe grupy terrorystyczne ni
          > e
          > > zostaną wykryte, powstrzymane i pokonane". A co będzie - pyta Eric Alterma
          > n
          > > w "The Nation" - jeśli w trakcie tej wojny Ameryka zrazi do siebie cały
          > > świat? "Niewykluczone, że w pewnym momencie pozostaniemy sami - powiedział
          >
          > Bush
          > > jednemu ze swych najbliższych doradców. - To mi nie przeszkadza. Jesteśmy
          > > Ameryką".
          >
          > Przeciez juz dawno jestesmy sami i to nam jak najbardziej nie przeszkadza.
          > Japonia odpadla z tego wyscigu ponad 10 lat temu,a EUropa odpada wlasnie
          teraz.
          >
          > A co ma Ameryka zrobic w takiej sytuacji?
          > Cofnac sie i poczekac na Japonie i EUrope,bo sa oni zbyt zmeczeni wyscigiem
          > i trzeba im koniecznie pomoc???
          > A kiedy ty zrezygnowales ostatnio z czesci swojej placy,by komus innemu
          > pomoc,ktory w twoich oczach jest nieudacznikiem?????
          ===============
          Z podatkow , ktore placimy Macieju
          czesc pieniedzy idzie na redystrybucje dochodow, w tym na zasilki na
          bezrobotnych nieudacznikow.
          Tak wiec i ja i Ty "rezygnujesz z czesci swojej placy" nawet o tym dotychczas
          nie wiedzac. no chyba, ze pracujesz na czarno.

          > Komuny ci sie zachcialo?
          > To rob ja tam gdzie jestes i nie namawiaj Ameryki na swoje pomysly.
          =========================
          Jest prezydent 4 ,czasem 8 lat a pozniej inny przychodzi.
          Nie wydale mi sie aby obecny prezydent lub jego doradcy czytali listy do Gazety
          Wyborczej
          • Gość: diabelek Re: BILL CLINTON THE BEST PRESIDENT OF USA IP: *.netcom.ca 19.04.03, 07:05
            Gość portalu: samanta napisał(a):

            >
            >
            > > > I LOVE BILL CLINTON
            > > ===========================
            > > Za pozno, Bill juz nie jest i wiecej nie moze byc prezydentem Ameryki.
            > > Jezeli chodzi o cygara hawanskie to mam w domu takie same jak exxxprezyden
            > t
            > > Clinton.
            >
            > Nastepny niedojebany interneciarz?
            =====================
            Co za wulgarna baba.
            A moze jakis sympatyczny transwestyk ;-)
              • Gość: diabelek Re: BILL CLINTON THE BEST PRESIDENT OF USA IP: *.netcom.ca 19.04.03, 07:34
                Gość portalu: samanta napisał(a):

                > Diabelek - jak chcesz cos komentowac to czytaj od gory :-)
                >
                > Wulgarne sa te pedaly a nie "ta baba"
                =============
                Mirmat: Moze sie znasz na samcach ale nie na prezydentach. A o sukcesie
                republikanow najlepiej swiadczy, ze i dzis kontroluja Senat i Izbe
                reprezentantow.
                =====Miramata nie interesuja kobiety ale polityka , Senat , Izba Reprezentantow.

                Miramat:Co do terorystow to wolal by ich nie bylo ani w Kanadzie ani w Stanach
                tylko by
                siedzieli w wiezieniach. Problem jest jednak z takimi lewackimi cipami co
                demonstruja swoja milosc do BinLadena, Sadama czy hej czewmu nie Clintona
                (patrz Samanta).
                ====================
                Nie chcialbym byc upierdliwy ale co sadzisz Samanto o szczuplym Bin Ladenie
                i przystojnym brunecie Sadamie. Ten ostatni tez umial grac na trabce.
                Nie

                • Gość: samanta Re: BILL CLINTON THE BEST PRESIDENT OF USA IP: *.kabel.telenet.be 19.04.03, 08:31
                  co sadze ?
                  Juz tu kiedys napisalam , ze Saddam to stary pierdziel ale kiedys ... w tym
                  czerwonym berecie smiejacy sie prosto w oczy buszowi (ojcu) imponowal mi bez
                  reszty
                  stad sentyment

                  Osama - nie lubie brodaczy ale facet ma swoj punkt widzenia zreszta nie znam go

                  Castro - nie lubie brodaczy i nie znam go i brak sentymentow

                  Clinton -Love bill clinton ( patrz moj post 18 04 godz 22.46) a zrozumiesz
    • Gość: Jan K. Clinton - największy wróg Partii Demokratycznej IP: *.asm.bellsouth.net 19.04.03, 13:23
      W recenzji Artura Domosławskiego nie ma słowa o tym, że większość
      przypisywanych Clintonowi sukcesów wynika z historycznej zmiany, jaka dokonała
      się w USA w 1994 roku kiedy to Partia Demokratyczna spektakularnie przegrała
      wybory do Izby Reprezentantów. Po raz pierwszy od 50 lat, nomenklatura Partii
      Demokratycznej została odsunięta od żłobu.

      Nie wiem, ilu czytelników pamięta walkę o budżet federalny, jaka toczyła się w
      1995 roku. Media amerykańskie rozpoczęły wielką nagonkę na Republikanów
      prezentując przez kilka miesięcy ludzi, którzy podobno mieli umrzeć z głodu lub
      jeść tylko jedzenie dla psów z powodu rządów brutalnych Republikanów w
      Kongresie, którzy chcieli odciąć pomoc dla biednych. Najśmieszniejsze były
      historyki opowiadane przez lewactwo w prasie całego świata tuż przed Bożym
      Narodzeniem 1995, kiedy to w telewizji paradowano zastępy pracowników aparatu
      Partii Demokratycznej, którzy opowiadali, że nie będzie ich stać na tradycyjny
      obiad a także paradowanie przez bardzo bogatych senatorów z Partii Demokratów
      dzieci, które umrą z głodu, bo Republikanie mają zamiar obciąć dotacje na
      posiłki w szkołach.

      Amerykanie okazali się jednak bardzo odporni na tą niesłychanie nachalną
      propagandę i Demokratom nie udało się odbić Kongresu do dziś.

      Gdyby nie przegrana Demokratów w 1994 roku, Clinton i Orlica Rewolucji Hillary
      prowadziliby skrajnie lewicową politykę nie tylko za granicą (bratanie się z
      Kubą, Wietnamem i Koreą Północną), ale także w polityce wewnętrznej i
      ekonomicznej.

      Jest bardzo nieuczciwe, że Pan Domosławski za Kleinem chwali Clintona za
      redukcję idiotycznych przepisów federalnych. Te przepisy były wprowadzone
      przecież przez kontrolowany przez Demokratów Kongres i odrzucone przez
      Republikanów po 1994 roku.

      Zabawne jest więc patrzeć, jak lewica na całym świecie wita Clintona owacjami
      na stojąco, zamiast obrzucać go zgniłymi pomidorami. Nikt tak nie zniszczył
      politycznie lewicy w USA jak właśnie ten nieodpowiedzialny polityk.

      Jan K.

      Gość portalu: cc napisał(a):

      > Ten pan chyba zartuje. Clinton to jest polityk, ktory sprzedal
      > Chinom tajemnice wojskowe Stanow dotyczace systemow
      > naprowadzajacych do rakiet i ze wzgledu na brak samo-pohamowania
      > i relacji seksualnych z praktykantkami oslabil i osmieszyl
      > stanowisko prezydenta USA.
    • Gość: Emily To byl Geniusz w bialym domu!!!!!! IP: *.nv.nv.cox.net 19.04.03, 17:05
      Czasy Clinota to byl "golden age" w historii USA. Sam Clinton
      laczyl w sobie bardzo rzadkie atrybuty wodzow - wybitna
      inteligencje i szeroka wiedze, niezwykla charyzme i genialny
      instynk polityczny. Byl znienawidzony przez republikanskich
      mediokratow, bo zaden z nich nie byl w stanie mu dorownac i
      rowniez dlatego, ze nie mial "wlasciwego" pochodzenia, czyli nie
      nalezal do starej oligarchii $$$, ktora rzadzi USA od
      dziesiecileci. Amerykanie z rozrzewnieniem wspominaja czasy
      clintinskiej prosperity i marza, zeby wrocil do Bialego Domu.
      Mysle, ze mu sie to uda za posrednictwem Hillary.

      Na marginesie chce zakwestionowac teze autora: "Toczy się spór o
      to, na ile sukcesy Clintona były sukcesami jego reform, na ile
      był to wpływ pomyślnej koniunktury, reaganowskiej deregulacji
      gospodarki etc."
      Dzis wiadomo, ze reganowka deregulacja zwana "tricky down
      reganimics" byla bezposrednio odpowiedzialna za gigantyczne
      oszustwa korporacyjne ostatnich lat (vide Enron), ktore
      zrujnowaly amerykanska gospodarke.
      Ja tez marze o powrocie Clintona do Bialego Domu chocby w
      charakterze Pierwszego Gentelmana:-)

      • Gość: felusiak Re: To byl Geniusz w bialym domu????????????? IP: *.nyc.rr.com 19.04.03, 18:08
        Jakie reformy przeprowadzil Clinton???????? Emily nie badz papuga.

        William Jefferson Clinton, jeden z najmniej efektywnych prezydentow USA.
        Czlowiek niewatpliwie bardzo inteligentny lecz pozbawiony charakteru przywodcy.
        W podejmowaniu decyzji politycznych zawsze kierowal sie wynikami badania
        opinii publicznej. Cechowal go brak zdecydowania.
        Chociaz jego zaslugi w formowaniu polityki gospodarczej sa niedostrzegalne
        nalezy mu sie slowo pochwaly za sukces ekonomiczny. Tak sie sklada, ze
        prezydenci sa chwaleni lub ganieni za wyniki gospodarcze, chociaz ich wplyw
        na gospodarke jest symboliczny.
        Jako pierwszy, wybrany prezydent zostal postawiony w stan oskarzenia
        (impeached) za klamstwo przed Grand Jury i klamstwo przed sadem nizszej
        instancji. W tajnym glosowaniu Senatu zdolal zebrac wystarczajaca do
        pozostania na stanowisku prezydenta ilosc glosow.
        Na tym jego klopoty jedna sie nie skonczyly. Sad nizszej instancji uznal go
        winnym popelnienia przestepstwa krzywoprzysiestwa i skazal na zaplacenie
        grzywny w wysokosci ok. 90 tys. dolarow. Zostal tez pozbawiony prawa do
        wykonywania zawodu prawnika przez Sad Najwyzszy.
        Dzisiaj, w nowej sytuacji spowodowanej wydarzeniami 11 wrzesnia, zaniedbania
        Clintona zostaly wyeksponowane. Poprzez zignorowanie nadchodzacej burzy
        ponosi on czesciowa odpowiedzialnosc za dopuszczenie do dezintegracji
        amerykanskich sluzb specjalnych, ktore nie byly w stanie powstrzymac
        niekorzystnego biegu wydarzen. Sam Clinton to rozumie. Dlatego tez
        ostatnio, lamiac niepisana zasade, ze byli prezydenci nie komentuja posuniec
        urzedujacego prezydenta, jezdzi po swiecie i geba mu sie nie zamyka.
        Co drugi dzien slyszymy jak to on zrobilby wszystko lepiej.
        Taka sytuacja cieszy mnie niezmiernie. Kazdego bowiem dnia coraz wiecej ludzi
        postrzega Clintona jako nic nie znaczacego, malego czlowieczka, ktory usilnie
        szuka swojej wielkosci, czlowieczka ktory zmarnowal 8 lat spedzone w Bialym
        Domu. Czlowieczka, przy ktorego nazwisku po wsze czasy bedzie widnial dopisek
        IMPEACHED.
        Kiedy jednych denerwuje potok slow plynacych z ust pana Clintona i wrecz
        zadaja aby zamilkl, ja ze swojej strony pragne aby mowil coraz wiecej i coraz
        glosniej, az do momentu, kiedy utraci szacunek bezdomnego pijaka.
        Keep up good work, Mr. Clinton. It hurts to be irrelevant.

        • Gość: Emily Re: To byl Geniusz w bialym domu????????????? IP: *.nv.nv.cox.net 19.04.03, 20:31
          Gość portalu: felusiak napisał(a):

          > Co drugi dzien slyszymy jak to on zrobilby wszystko lepiej.
          > Taka sytuacja cieszy mnie niezmiernie. Kazdego bowiem dnia coraz wiecej ludzi
          > postrzega Clintona jako nic nie znaczacego, malego czlowieczka, ktory usilnie
          > szuka swojej wielkosci, czlowieczka ktory zmarnowal 8 lat spedzone w Bialym
          > Domu. Czlowieczka, przy ktorego nazwisku po wsze czasy bedzie widnial dopisek
          > IMPEACHED.

          poczekajmy jak historia oceni ostatecznie prezydentury Clintona i Busha. Nie
          kazdemu prezydentowi udaje sie byc wybranym dwukrotnie. Zobaczymy co bedzie z
          Bushem. Jak dotad nie zdarzylo sie w historii Ameryki, zeby ponownie wygral
          prezydent, za ktorego kadencji gospodarka sie zapadla. Na razie Bush nie ma
          lekarstwa na chorobe ekonomiczna i nie wiadomo czy znajdzie. Zycze mu dobrze,
          bo mnie to tez dotyczy. Bush dotad nie przeprowadzil zadnych pozytywnych
          reform w kraju, a Clinton bardzo zredukowal uzaleznienie milionow ludzi od
          zapomoc spolecznych, zwiekszyl zatrudnienie i zlikwidowal deficyt budzetowy.
          To bardzo duzo, mimo tego, ze prawicowcy przeszkadzali mu jak mogli. A jego
          prywatne aprawy z Levinsky malo kogo naprawde obchodza, poza jego wrogami.
          • Gość: felusiak Re: To byl Geniusz w bialym domu????????????? IP: *.nyc.rr.com 19.04.03, 22:37
            Emily napisala:
            > Clinton bardzo zredukowal uzaleznienie milionow ludzi od zapomoc
            > spolecznych, zwiekszyl zatrudnienie i zlikwidowal deficyt budzetowy.

            Clinton po dwukrotnym zawetowaniu ustawy reformujacej welfare w koncu
            podpisal ja za trzecim razem w nie zmienionej formie, gdyz wyniki badania
            opinii spolecznej wskazywaly na poparcie dla ustawy. Dodam, ze ustawa
            zostala przygotowana z inicjatywy republikanskiego Kongresu.

            Dobrze pamietamy, kiedy republikanie w Kongresie obstawali za siedmioletnim
            planem likwidacji deficytu, a Bill Clinton mowil o 12 latach, 9 latach
            az wreszcie zmuszony zostal do zaakceptowania planu Kongresu.
            Wyniki badania opinni spolecznej pokazywaly, ze ludzie chca w 7 lat.

            Bardzo interesuje w jaki sposob Clinton zwiekszyl zatrudnienie?
            Coz on takiego zrobil?

            Emily, masz dobre serduszko ale znikoma wiedze o amerykanskim systemie
            politycznym. Powtarzasz jak papuga, ile dobrego zrobil Clinton, nie potrafisz
            przytoczyc jednego przykladu inicjatywy ustawodawczej, ktora miala wplyw na
            gospodarke. Zapominasz rowniez, ze Clinton w obu wyborach nie zdolal uzyskac
            50% glosow. Nie ma to znaczenia, gdyz glosowanie nie jest bezposrednie, ale
            rzuca swiatlo na fakt, ze ponad 50% glosujacych nigdy go niezaakceptowala.
            • Gość: Emily Re: To byl Geniusz w bialym domu????????????? IP: *.nv.nv.cox.net 19.04.03, 23:35
              Gość portalu: felusiak napisał(a):

              >
              > Emily, masz dobre serduszko ale znikoma wiedze o amerykanskim systemie
              > politycznym. Powtarzasz jak papuga, ile dobrego zrobil Clinton, nie potrafisz
              > przytoczyc jednego przykladu inicjatywy ustawodawczej, ktora miala wplyw na
              > gospodarke. Zapominasz rowniez, ze Clinton w obu wyborach nie zdolal uzyskac
              > 50% glosow. Nie ma to znaczenia, gdyz glosowanie nie jest bezposrednie, ale
              > rzuca swiatlo na fakt, ze ponad 50% glosujacych nigdy go niezaakceptowala.

              to samo mozna powiedziec o wyborze Busha. Mimo wszystko Clinona nie musial
              nominowac sad, tak jak jak Busha. Poczekajmy na ostateczna ocene Busha na
              koniec jego kadencji i wtedy porownajmy obu. Teraz republikanie maja w swoich
              rekach zarowno Kongres jak Bialy Dom i co? - gospodarka leci na leb i szyje i
              nijak nie moze sie zatrzymac. To samo dzieje sie z deficytem budzetowym, a w
              stosunkach miedzynarodowych USA nigdy nie byly tak odizolowane i
              zantagonizowane jak teraz. To nie sa dla mnie dowody republikanskich sukcesow,
              raczej porazki. Zaznaczam, osobiscie nie czuje animozji do Busha, tylko nie
              podoba mi sie jego sposob administrowania.
      • Gość: Jan K. Neostalinowcy lubią Clintona IP: *.asm.bellsouth.net 19.04.03, 18:49
        Pani Emilka, wielbicielka neostalinowca Noama Chomsky'ego zachwyca się
        Clintonem.

        Czy według Pani, którykolwiek z Demokratów mających na oku Biały Dom może sobie
        pozwolić na zaproszenie Clintona na swój wiec wyborczy?

        11 września 2001 roku unaocznił wszelkie wady Clintona. Największą jego wadą
        było zajmowanie się własną osobą: te postrzyżyny za $50,000 dolarów, kobitki,
        łapówki i bratanie się z zanarkotyzowanymi na amen aktorami. Dodatkowo,
        Clinton wybierał standardowo miernoty na swoich współpracowników.

        Tak, ekonomia za Clintona rozwijała sie znakomicie. Spekulacje giełdowe przy
        braku kontroli ze strony odpowiednich organów biły wszelkie rekordy. Clinton
        za to zajmował sie głównie prześladowaniem Microsoftu...

        Koniec kadencji Clintona to afery z ułaskawieniami, gdzie jego brat i bracia
        jego żony brali łapówki za dostęp do Clintonów. Clinton osiągnął "wyżyny"
        korupcji nie znane w USA od czasów Granta.

        Lewakom (w przypadu Clintona, była to tylko poza) wszystko się wybacza, bo
        przecież chcieli dobrze...

        Jan K.



        Gość portalu: Emily napisał(a):

        > Czasy Clinota to byl "golden age" w historii USA. Sam Clinton
        > laczyl w sobie bardzo rzadkie atrybuty wodzow - wybitna
        > inteligencje i szeroka wiedze, niezwykla charyzme i genialny
        > instynk polityczny. Byl znienawidzony przez republikanskich
        > mediokratow, bo zaden z nich nie byl w stanie mu dorownac i
        > rowniez dlatego, ze nie mial "wlasciwego" pochodzenia, czyli nie
        > nalezal do starej oligarchii $$$, ktora rzadzi USA od
        > dziesiecileci. Amerykanie z rozrzewnieniem wspominaja czasy
        > clintinskiej prosperity i marza, zeby wrocil do Bialego Domu.
        > Mysle, ze mu sie to uda za posrednictwem Hillary.
        >
        > Na marginesie chce zakwestionowac teze autora: "Toczy się spór o
        > to, na ile sukcesy Clintona były sukcesami jego reform, na ile
        > był to wpływ pomyślnej koniunktury, reaganowskiej deregulacji
        > gospodarki etc."
        > Dzis wiadomo, ze reganowka deregulacja zwana "tricky down
        > reganimics" byla bezposrednio odpowiedzialna za gigantyczne
        > oszustwa korporacyjne ostatnich lat (vide Enron), ktore
        > zrujnowaly amerykanska gospodarke.
        > Ja tez marze o powrocie Clintona do Bialego Domu chocby w
        > charakterze Pierwszego Gentelmana:-)
        >
        • Gość: P-77 Re: Neostalinowcy lubią Clintona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.03, 19:03
          Gość portalu: Jan K. napisał(a):

          > Pani Emilka, wielbicielka neostalinowca Noama Chomsky'ego zachwyca się
          > Clintonem.
          >
          > Czy według Pani, którykolwiek z Demokratów mających na oku Biały Dom może
          sobie
          >
          > pozwolić na zaproszenie Clintona na swój wiec wyborczy?
          Na wiec prawyborczy ( w okresie konwencji) na pewno. A na wiec wyborczy? No
          cóż, Clinton opuszczał Biały Dom mocno poobijany, ale to raczej dowód na
          kretynizm amerykańskiego systemu prawnego.
          > 11 września 2001 roku unaocznił wszelkie wady Clintona. Największą jego wadą
          > było zajmowanie się własną osobą: te postrzyżyny za $50,000 dolarów, kobitki,
          > łapówki i bratanie się z zanarkotyzowanymi na amen aktorami. Dodatkowo,
          > Clinton wybierał standardowo miernoty na swoich współpracowników.
          Czy Madelaine Albright była Pana zdanie miernotą?
          Z tymi "postrzyżynami" to typowa plotka. Demokraci mieli zawsze lepsze układy
          ze światem artstycznym (Kennedy z Sinatrą, Clinton z U2), ale co w tym złego?
          > Tak, ekonomia za Clintona rozwijała sie znakomicie. Spekulacje giełdowe przy
          > braku kontroli ze strony odpowiednich organów biły wszelkie rekordy. Clinton
          > za to zajmował sie głównie prześladowaniem Microsoftu...
          Bla, bla, bla... Sami Amerykanie dobrze oceniali politykę gospodarczą Clintona -
          inaczej nie wybrali by go na drugą kadencję.
          > Koniec kadencji Clintona to afery z ułaskawieniami, gdzie jego brat i bracia
          > jego żony brali łapówki za dostęp do Clintonów. Clinton osiągnął "wyżyny"
          > korupcji nie znane w USA od czasów Granta.
          George Bush też na "do widzenia" ułaskawił urzędników wmieszanych w
          aferę "Iran - contras".
          > Lewakom (w przypadu Clintona, była to tylko poza) wszystko się wybacza, bo
          > przecież chcieli dobrze...
          Niewykluczone, że gdyby 11/9 zdarzył się za kadencji Clintona dziś istniałaby
          prawdziwa koalicja antyterrorystyczna. A tak wspaniała "dyplomacja" Busha i
          Rumsfielda zjednoczyła świat arabski i podzieliła państwa demokratyczne. TYlko
          pogratulować.

          >
          >
          >
          > Gość portalu: Emily napisał(a):
          >
          > > Czasy Clinota to byl "golden age" w historii USA. Sam Clinton
          > > laczyl w sobie bardzo rzadkie atrybuty wodzow - wybitna
          > > inteligencje i szeroka wiedze, niezwykla charyzme i genialny
          > > instynk polityczny. Byl znienawidzony przez republikanskich
          > > mediokratow, bo zaden z nich nie byl w stanie mu dorownac i
          > > rowniez dlatego, ze nie mial "wlasciwego" pochodzenia, czyli nie
          > > nalezal do starej oligarchii $$$, ktora rzadzi USA od
          > > dziesiecileci. Amerykanie z rozrzewnieniem wspominaja czasy
          > > clintinskiej prosperity i marza, zeby wrocil do Bialego Domu.
          > > Mysle, ze mu sie to uda za posrednictwem Hillary.
          > >
          > > Na marginesie chce zakwestionowac teze autora: "Toczy się spór o
          > > to, na ile sukcesy Clintona były sukcesami jego reform, na ile
          > > był to wpływ pomyślnej koniunktury, reaganowskiej deregulacji
          > > gospodarki etc."
          > > Dzis wiadomo, ze reganowka deregulacja zwana "tricky down
          > > reganimics" byla bezposrednio odpowiedzialna za gigantyczne
          > > oszustwa korporacyjne ostatnich lat (vide Enron), ktore
          > > zrujnowaly amerykanska gospodarke.
          > > Ja tez marze o powrocie Clintona do Bialego Domu chocby w
          > > charakterze Pierwszego Gentelmana:-)
          > >
            • Gość: Jan K. Re: Neostalinowcy lubią Clintona IP: *.asm.bellsouth.net 20.04.03, 00:30
              Panie Emilko:
              Jakie problemy? Jakie inwektywy?

              Widziałem przed chwilką w telewizji (TVN24) manifestacje (minifestację)
              przeciwników interwencji amerykańskiej w Iraku zorganizowaną w Gdańsku. Tak ze
              30 młodych osób maszerowało z czarnymi flagami anarchistów i niosło transparent
              z napisem: "Chleba, Wolności i Marijuany". Czy obelgą jest napisać o nich, że
              to świrusy? Czyż nie są to Pani towarzysze w walce z Ameryką? Czy wie Pani,
              co anarchiści wyrabiali w Hiszpanii podczas wojny domowej?

              Kawałek wyżej, napisała Pani, że uwielbia Pani Noama Chomsky'ego. Czytałem go
              wielokrotnie, oglądałem jego kanał FSTV (Free Speach TV) i widziałem wiele
              wywiadów z nim w telewizji. Jego przekonania polityczne są najbleższe
              Hitlerowi i Stalinowi. Chomsky zaleca rozwalenie gwałtem istniejącego porządku
              rzeczy. Taki plan zazwyczaj realizuje się przy pomocy sprawdzonych metod
              rozstrzeliwania czy zagazowywania opornych.

              Bohaterowie Chomsky'ego to Saddam Hussain, Osama Bin Laden, Fidel Castro,
              Breżniew i wszyscy święci komunizmu. Czy to są także Pani bohaterowie?

              Jan K.

              Gość portalu: Emily napisał(a):

              > Dziekuje P77, ze odpowiedziales Janowi K. Mmie juz sie nie chce czytac ani
              > reagowac na jego obelgi. Ten czlowiek ma powane problemy ze soba i nie
              potrafi
              > tolerowac politycznej opozycji.
          • Gość: felusiak Re: Neostalinowcy lubią Clintona IP: *.nyc.rr.com 19.04.03, 20:29
            Postrzyzyny na lotnisku LAX to nie plotka. Christophe sprowadzony specjalnie
            do Air Force One. Ruch lotniczy wstrzymany na ponad godzine.
            Nastepny kwiatek to poranny jogging w Central Park. Od 5 rano policja sciaga
            samochody z sasiadujacych z parkiem ulic. Potem zamykaja Park Drive South and
            North. Korek nie moze rozladowac sie do 10 rano.
            Pani Albright zasluguje jedynie na sarkastyczny usmiech.
            Inne gwiezdy administracji Clintona to Les Aspin, Donna Shalala,
            Janet Reno, Mike Espy, Cisneros i cala gama innych niekwalifikantow.

            Mam jedno pytanie do wszystkich proclintonistow.
            Mianowicie jakie konkretne poczynania pana Clintona przyczynily sie do hossy
            gospodarczej? Prosze wymienic dwie rzeczy.
            • Gość: - Re:interesujacy Clinton IP: 168.103.126.* 19.04.03, 21:40
              wtedy kiedy pan Clinton zabawial sie cygare razem z panna lewinska i setkami
              prawnikow, pani albright bombardowala Kosowo, Serbie i juz przygotowywala plany
              na Afganistan i Palestyne. W tedy wlasnie madra Hilary stanela w obronie
              palestyny i musiala sie bardzo za to tlumaczyc do sionistycznego kongresu i
              wielu naszych przyjaciol w Waszyngtonie. Teraz Bill krytykuje Busza a Hilary
              jest gotowa wskoczyc Szaronowi do lozka. Hilary jest oczarowana reportazami
              imbedded reporterow, mordowaniem irakijczykow i upadkiem ekonomi USA i swiata.
              Ta roznica opini obojga malzonkow jest nie do ukrycia. Czyzby Hilary planowala
              rozwod i poslubienie samego diabla Szarona?
              Albo moze te wystapienie Billa przygotowuje podloze pod mozliwosc przewrotu w
              USA, Hilary moglaby byc prezydentem na fali nowej filozofi Billa. Och to
              mogloby byc straszne dla Szarona i jego rodziny!
              • Gość: Emily Re:interesujacy Clinton IP: *.nv.nv.cox.net 19.04.03, 22:03
                Gość portalu: - napisał(a):

                > wtedy kiedy pan Clinton zabawial sie cygare razem z panna lewinska i setkami
                > prawnikow, pani albright bombardowala Kosowo, Serbie i juz przygotowywala
                plany
                >
                > na Afganistan i Palestyne. W tedy wlasnie madra Hilary stanela w obronie
                > palestyny i musiala sie bardzo za to tlumaczyc do sionistycznego kongresu i
                > wielu naszych przyjaciol w Waszyngtonie. Teraz Bill krytykuje Busza a Hilary
                > jest gotowa wskoczyc Szaronowi do lozka. Hilary jest oczarowana reportazami
                > imbedded reporterow, mordowaniem irakijczykow i upadkiem ekonomi USA i
                swiata.

                > Ta roznica opini obojga malzonkow jest nie do ukrycia. Czyzby Hilary
                planowala
                > rozwod i poslubienie samego diabla Szarona?
                > Albo moze te wystapienie Billa przygotowuje podloze pod mozliwosc przewrotu w
                > USA, Hilary moglaby byc prezydentem na fali nowej filozofi Billa. Och to
                > mogloby byc straszne dla Szarona i jego rodziny!

                calkiem niewykluczone, co napisales. wydaje mi sie, ze glowny problem w tym, ze
                w USA politykow wybiera wielka kasa, nic innego. Hillary siedzi w kieszeni
                nowojorskich proszaronowcow i nie ma mozliwosci wypowiadac sie niezaleznie, ani
                prowadzic niezaleznej polityki.
          • Gość: Jan K. Re: Neostalinowcy lubią Clintona IP: *.asm.bellsouth.net 19.04.03, 22:33
            Pyta się Pan:

            "Czy Madelaine Albright była Pana zdanie miernotą?" - Nie, w porównaniu ze
            swoim poprzednikiem na stanowisku Sekretarza Stanu, Warrena Christophera, była
            geniuszem. Poza tym, miała lepsze zrozumienie sytuacji w Europie i odrzuciła
            politykę prorosyjską Clintona i Strobe'a Talbota i ich "Partnerstwa Dla Pokoju"
            z Rosją. To Jej zawdzięcza Polska w dużej mierze wejście do NATO wbrew woli
            Rosji.

            Z miernot Clintona warto przypomnieć Laurę Tyson, autorkę traktatu o wyższości
            gospodarki rumuńskiej w czasie komunizmu nad amerykańska, Lesa Aspina - winnego
            razem z Clintonem klęski w Somalii, "Mister Corruption" - Rona Browna, oraz
            pierwszej sprzątaczki na stanowisku Prokuratora Generalnego, Janet Reno.

            Ponieważ jednak w USA polityka nie zależy tylko od Prezydenta i jego gabinetu,
            wiele bardzo dobrych ustaw zostało uchwalonych i podpisanych, przede wszystkim
            ustawa o zasiłkach dla bezrobotnych, którą wbrew opinii mediów Clinton podpisał
            i chwała mu za to. Z plusów, to Clinton podpisał także układ NAFTA. Niestety,
            mając Jessie Jacksona jako stałego doradcę do spraw "Demokracji w Afryce" (i
            prywatnego spowiednika), Clinton popełnił wiele błedów w stosunku do tego
            kontynentu.

            Jan K.



            Gość portalu: P-77 napisał(a):

            > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
            >
            > > Pani Emilka, wielbicielka neostalinowca Noama Chomsky'ego zachwyca się
            > > Clintonem.
            > >
            > > Czy według Pani, którykolwiek z Demokratów mających na oku Biały Dom może
            > sobie
            > >
            > > pozwolić na zaproszenie Clintona na swój wiec wyborczy?
            > Na wiec prawyborczy ( w okresie konwencji) na pewno. A na wiec wyborczy? No
            > cóż, Clinton opuszczał Biały Dom mocno poobijany, ale to raczej dowód na
            > kretynizm amerykańskiego systemu prawnego.
            > > 11 września 2001 roku unaocznił wszelkie wady Clintona. Największą jego w
            > adą
            > > było zajmowanie się własną osobą: te postrzyżyny za $50,000 dolarów, kobit
            > ki,
            > > łapówki i bratanie się z zanarkotyzowanymi na amen aktorami. Dodatkowo,
            > > Clinton wybierał standardowo miernoty na swoich współpracowników.
            > Czy Madelaine Albright była Pana zdanie miernotą?
            > Z tymi "postrzyżynami" to typowa plotka. Demokraci mieli zawsze lepsze układy
            > ze światem artstycznym (Kennedy z Sinatrą, Clinton z U2), ale co w tym złego?
            > > Tak, ekonomia za Clintona rozwijała sie znakomicie. Spekulacje giełdowe p
            > rzy
            > > braku kontroli ze strony odpowiednich organów biły wszelkie rekordy. Clin
            > ton
            > > za to zajmował sie głównie prześladowaniem Microsoftu...
            > Bla, bla, bla... Sami Amerykanie dobrze oceniali politykę gospodarczą
            Clintona
            > -
            > inaczej nie wybrali by go na drugą kadencję.
            > > Koniec kadencji Clintona to afery z ułaskawieniami, gdzie jego brat i brac
            > ia
            > > jego żony brali łapówki za dostęp do Clintonów. Clinton osiągnął "wyżyny"
            >
            > > korupcji nie znane w USA od czasów Granta.
            > George Bush też na "do widzenia" ułaskawił urzędników wmieszanych w
            > aferę "Iran - contras".
            > > Lewakom (w przypadu Clintona, była to tylko poza) wszystko się wybacza, bo
            >
            > > przecież chcieli dobrze...
            > Niewykluczone, że gdyby 11/9 zdarzył się za kadencji Clintona dziś istniałaby
            > prawdziwa koalicja antyterrorystyczna. A tak wspaniała "dyplomacja" Busha i
            > Rumsfielda zjednoczyła świat arabski i podzieliła państwa demokratyczne.
            TYlko
            > pogratulować.
            >
            > >
            > >
            > >
            > > Gość portalu: Emily napisał(a):
            > >
            > > > Czasy Clinota to byl "golden age" w historii USA. Sam Clinton
            > > > laczyl w sobie bardzo rzadkie atrybuty wodzow - wybitna
            > > > inteligencje i szeroka wiedze, niezwykla charyzme i genialny
            > > > instynk polityczny. Byl znienawidzony przez republikanskich
            > > > mediokratow, bo zaden z nich nie byl w stanie mu dorownac i
            > > > rowniez dlatego, ze nie mial "wlasciwego" pochodzenia, czyli nie
            > > > nalezal do starej oligarchii $$$, ktora rzadzi USA od
            > > > dziesiecileci. Amerykanie z rozrzewnieniem wspominaja czasy
            > > > clintinskiej prosperity i marza, zeby wrocil do Bialego Domu.
            > > > Mysle, ze mu sie to uda za posrednictwem Hillary.
            > > >
            > > > Na marginesie chce zakwestionowac teze autora: "Toczy się spór o
            > > > to, na ile sukcesy Clintona były sukcesami jego reform, na ile
            > > > był to wpływ pomyślnej koniunktury, reaganowskiej deregulacji
            > > > gospodarki etc."
            > > > Dzis wiadomo, ze reganowka deregulacja zwana "tricky down
            > > > reganimics" byla bezposrednio odpowiedzialna za gigantyczne
            > > > oszustwa korporacyjne ostatnich lat (vide Enron), ktore
            > > > zrujnowaly amerykanska gospodarke.
            > > > Ja tez marze o powrocie Clintona do Bialego Domu chocby w
            > > > charakterze Pierwszego Gentelmana:-)
            > > >
            • Gość: Emily Re: Neostalinowcy lubią Clintona IP: *.nv.nv.cox.net 19.04.03, 23:39
              Gość portalu: Jan K. napisał(a):

              > Pyta się Pan:
              >
              > "Czy Madelaine Albright była Pana zdanie miernotą?" - Nie, w porównaniu ze
              > swoim poprzednikiem na stanowisku Sekretarza Stanu, Warrena Christophera,
              była
              > geniuszem. Poza tym, miała lepsze zrozumienie sytuacji w Europie i odrzuciła
              > politykę prorosyjską Clintona i Strobe'a Talbota i ich "Partnerstwa Dla
              Pokoju"
              >
              > z Rosją. To Jej zawdzięcza Polska w dużej mierze wejście do NATO wbrew woli
              > Rosji.
              >
              > Z miernot Clintona warto przypomnieć Laurę Tyson, autorkę traktatu o
              wyższości
              > gospodarki rumuńskiej w czasie komunizmu nad amerykańska, Lesa Aspina -
              winnego
              >
              > razem z Clintonem klęski w Somalii, "Mister Corruption" - Rona Browna, oraz
              > pierwszej sprzątaczki na stanowisku Prokuratora Generalnego, Janet Reno.
              >
              > Ponieważ jednak w USA polityka nie zależy tylko od Prezydenta i jego
              gabinetu,
              > wiele bardzo dobrych ustaw zostało uchwalonych i podpisanych, przede
              wszystkim
              > ustawa o zasiłkach dla bezrobotnych, którą wbrew opinii mediów Clinton
              podpisał
              >
              > i chwała mu za to. Z plusów, to Clinton podpisał także układ NAFTA.
              Niestety,
              >
              > mając Jessie Jacksona jako stałego doradcę do spraw "Demokracji w Afryce" (i
              > prywatnego spowiednika), Clinton popełnił wiele błedów w stosunku do tego
              > kontynentu.
              >
              > Jan K.

              ta wypowiedz pana Jana jest calkiem rozsadna i najwazniejsze nie przesycona
              zbyt wieloma inwektywami, poza moze "sprzataczka Janet Reno". Alke postep widac.

              • Gość: Jan K. Przepraszam sprzątaczki IP: *.asm.bellsouth.net 20.04.03, 00:37
                Przepraszam, przeciętna sprzątaczka na stanowisku Prokuratora Generalnego USA
                byłaby bardziej uczciwa i honorowa niż Janet Reno. Ciekaw jestem, czy śnią się
                jej po nocach te spalone dzieci w Waco w Teksasie? Oczywiście, o podpaleniu
                Koresh'an zadecydował Clinton i potem na zmianę płakał nad losem dzieci albo
                dowcipkował na temat wysłania Koresh'an do nieba. To tak jak na pogrzebie Rona
                Browna (czy ktoś to jeszcze pamięta?), kiedy to Clinton opowiadał sąsiadowi
                sprośny dowcip smiejąc się do rozpuku a jak zauważył kamerę telewizyjną, to
                natychmiast zagryzł wargę i zapłakał. Clintona do upadku doprowadziła prasa,
                generalnie przemilczając do 1998 roku problemy jego charakteru.

                Jan K.

                Gość portalu: Emily napisał(a):

                > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
                >
                > > Pyta się Pan:
                > >
                > > "Czy Madelaine Albright była Pana zdanie miernotą?" - Nie, w porównaniu ze
                >
                > > swoim poprzednikiem na stanowisku Sekretarza Stanu, Warrena Christophera,
                > była
                > > geniuszem. Poza tym, miała lepsze zrozumienie sytuacji w Europie i odrzuc
                > iła
                > > politykę prorosyjską Clintona i Strobe'a Talbota i ich "Partnerstwa Dla
                > Pokoju"
                > >
                > > z Rosją. To Jej zawdzięcza Polska w dużej mierze wejście do NATO wbrew wo
                > li
                > > Rosji.
                > >
                > > Z miernot Clintona warto przypomnieć Laurę Tyson, autorkę traktatu o
                > wyższości
                > > gospodarki rumuńskiej w czasie komunizmu nad amerykańska, Lesa Aspina -
                > winnego
                > >
                > > razem z Clintonem klęski w Somalii, "Mister Corruption" - Rona Browna, ora
                > z
                > > pierwszej sprzątaczki na stanowisku Prokuratora Generalnego, Janet Reno.
                > >
                > > Ponieważ jednak w USA polityka nie zależy tylko od Prezydenta i jego
                > gabinetu,
                > > wiele bardzo dobrych ustaw zostało uchwalonych i podpisanych, przede
                > wszystkim
                > > ustawa o zasiłkach dla bezrobotnych, którą wbrew opinii mediów Clinton
                > podpisał
                > >
                > > i chwała mu za to. Z plusów, to Clinton podpisał także układ NAFTA.
                > Niestety,
                > >
                > > mając Jessie Jacksona jako stałego doradcę do spraw "Demokracji w Afryce"
                > (i
                > > prywatnego spowiednika), Clinton popełnił wiele błedów w stosunku do tego
                > > kontynentu.
                > >
                > > Jan K.
                >
                > ta wypowiedz pana Jana jest calkiem rozsadna i najwazniejsze nie przesycona
                > zbyt wieloma inwektywami, poza moze "sprzataczka Janet Reno". Alke postep
                widac
                > .
                >
        • Gość: _lafirynda felusiak IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.03, 18:38
          cennik chcesz? To masz:
          kogut: $50
          z przodu: $100
          z tylu: $20
          z boku: $70
          z reki: $10
          w samochodzie (przednie siedzenie): $110
          (tylne siedzenie): $40
          z twoja zona: $50
          z twoja zona i toba: $250
          z twoja zona, toba i twoim psem:$350
          z twoim psem (bez ciebie): $5
          z twoim psem (ty patrzysz): $105
          ty robisz zdjecia: powyzsze ceny +$200

          Powyzsze ceny sa ograniczone do 10 minut. Jak sie nie spuscisz, to twoja
          strata. No refunds, cash only, USD. Rabat na cala noc, wymaga uprzedniego
          zawiadomienia na 2 tygodnie naprzod. Powyzsze z polykiem (detale do omowienia):
          dodatkowo $35. Biore rowniez rzeczy, ale generalnie mniej ci sie to oplaci bo
          zanizam ich wartosc, tak wiec jak cos zwiniesz w sklepie to wezme ale za 1/3
          wartosci (przynies z nalepka ceny). Bilet musisz mi kupic i jak chcesz sie ze
          mna pokazac, musisz kupic i ciuchy. Acha, uwielbiam srebro, ale ci morde skuje
          jak bedzie przyciagalne przez magnes...


          • Gość: Emily Re: felusiak IP: *.nv.nv.cox.net 20.04.03, 19:18
            Gość portalu: _lafirynda napisał(a):

            > cennik chcesz? To masz:
            > kogut: $50
            > z przodu: $100
            > z tylu: $20
            > z boku: $70
            > z reki: $10
            > w samochodzie (przednie siedzenie): $110
            > (tylne siedzenie): $40
            > z twoja zona: $50
            > z twoja zona i toba: $250
            > z twoja zona, toba i twoim psem:$350
            > z twoim psem (bez ciebie): $5
            > z twoim psem (ty patrzysz): $105
            > ty robisz zdjecia: powyzsze ceny +$200
            >
            > Powyzsze ceny sa ograniczone do 10 minut. Jak sie nie spuscisz, to twoja
            > strata. No refunds, cash only, USD. Rabat na cala noc, wymaga uprzedniego
            > zawiadomienia na 2 tygodnie naprzod. Powyzsze z polykiem (detale do
            omowienia):
            >
            > dodatkowo $35. Biore rowniez rzeczy, ale generalnie mniej ci sie to oplaci bo
            > zanizam ich wartosc, tak wiec jak cos zwiniesz w sklepie to wezme ale za 1/3
            > wartosci (przynies z nalepka ceny). Bilet musisz mi kupic i jak chcesz sie ze
            > mna pokazac, musisz kupic i ciuchy. Acha, uwielbiam srebro, ale ci morde
            skuje
            > jak bedzie przyciagalne przez magnes...


            Trzymaj sie Lafcia, przypuszczam ze Felek skorzysta.... a do srebra dodaj
            jeszcze zloto, dyamenty, szmaragdy i rubiny i naturalnie barylki roooooopy, bo
            to teraz najbardziej w cenie;-)). Allelujah!!! a w ogrodzie juz kwitna cudne
            bzy i zaczynaja azalie.
            pozdrowka dla Ciebie i Felka w swiateczny dzionek.
        • Gość: Emily Re: Bill Clinton - polityk poważny IP: *.nv.nv.cox.net 20.04.03, 19:10
          Gość portalu: felusiak napisał(a):

          > Emily take this tip from me. Get a life. Go on vacation. Have sex.
          > Go to the movies. See a comedy. Smile. Laugh. Relax.

          Felusiak, I do all these things. worry not. I just have to finish some project
          on my computer and from time to time take a pick at this forum. I suppose, you
          do not have problem with this. And look at my wild smile:-)))))))))))))))))/.
          have to run...
        • Gość: Jan K. Emily - Get a life IP: *.asm.bellsouth.net 21.04.03, 01:46
          Drogi Panie:

          Wyliczone poniżej rozrywki, to nie coś, co Pani Emilce by się podobało. Raczej
          należy ją namówić na włączenie kanału FSTV ("Noam Chomsky TV" lub "We Love
          Comrade Stalin TV") lub poczytanie magazynu "Mother Jones". Znajdzie coś
          ciekawego, poda link na którymś z forum i dostanie euforii.

          Jan K.

          Gość portalu: felusiak napisał(a):

          > Emily take this tip from me. Get a life. Go on vacation. Have sex.
          > Go to the movies. See a comedy. Smile. Laugh. Relax.
            • Gość: Jan K. Re: Chomsky IP: *.asm.bellsouth.net 22.04.03, 14:14
              Noam Chomsky ma własny kanał telewizyjny, przewrotnie nazwany Free Speach TV.
              Oglądam go od czasu do czasu aby się pośmiać i przypomnieć sobie styl
              publicystyki "Żołnierza Wolności" i typową retoryke z czasów stalinowskich.
              Oglądanie tego kanału robi w 10 minut z najbardziej niezależnych wyborców
              prawicowych Republikanów.

              Polecam i zapraszam na stronę kanału Chomsky'ego:

              www.fstv.org
              Jan K.



              Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

              > to Noan chomsky jest u was znany? Myslalam ze to taka moda w Krakowku tylko
      • galaxy2099 Re: Innym posunięciem Clintona był wspieranie isl 22.04.03, 14:54

        Tak juz jest od zawsze.
        Jak spokoj i cisza to wyborcy uspieni daja sie nabierac na piekno-mowe Demokratow. Jak zle i niebezpiecznie to wola postawic na sprawdzonych i potrafiacych rozwiazywac problemy Republikanow. Zreszta mechanizm ten jest znamy w wielu demokracjach obecnie i w przeszlosci.


        Gość portalu: obserwator napisał(a):

        > terroryzmu na bałkanach( ciekawe posunięcie), a po WTC to już
        > Bush musiał się o USA martwić...
        > i o zagrożenie islamskim terroryzmem też
          • Gość: P-77 Re: A ja uwazam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.03, 21:50
            Poczytajcie lepiej książkę polecaną przez Domosławskiego i wtedy się okaże, że
            tak naprawdę wasza wiedza o Clintonie opiera się na chamskich pomówianiach (jak
            z tymi rzekomymi postrzyżynami w Air Force One).
            Wychodzi głupota Polonii - nie wiedzą czy głosować na rzekomo przychylnych
            Polsce Republikanów, czy na otwartych na imigrantów Demokratów (wszyscy Polacy,
            którzy zrobili karierę polityczną w USA byli przecież Demokratami). W 1996 roku
            głosowali jednak na Clintona i chyba dobrze.
            Pora, aby Demokraci rozejrzeli się za równie inteligentnym politykiem, który
            wysadzi z fotela to "coś" zwane 43 prezydentem USA. I to nie tylko w interesie
            Ameryki ale całego świata. NAstępne 4 lata z republikaninem to prawdziwa
            zgroza.
            • Gość: Stefan Re: A ja uwazam IP: *.bc.edu 22.04.03, 23:13
              Sadzac po ksiazce i filmie "Primary Colors", Klein zna Clintona rzeczywiscie
              dobrze, ale sadzac po uporze z jakim zaprzeczal autorstwu tejze, dorownujacym
              uporowi swego mistrza, jeden wart drugiego.

              A ty P-77 czytales te ksiazke o Clintonie?

              Stefan
            • galaxy2099 Re: A ja uwazam 23.04.03, 06:38
              Wiec gosciu przygotuj sie lepiej na te nastepne 4 lata zgrozy.


              Gość portalu: P-77 napisał(a):

              > Poczytajcie lepiej książkę polecaną przez Domosławskiego i wtedy się okaże,
              że
              > tak naprawdę wasza wiedza o Clintonie opiera się na chamskich pomówianiach
              (jak
              >
              > z tymi rzekomymi postrzyżynami w Air Force One).
              > Wychodzi głupota Polonii - nie wiedzą czy głosować na rzekomo przychylnych
              > Polsce Republikanów, czy na otwartych na imigrantów Demokratów (wszyscy
              Polacy,
              >
              > którzy zrobili karierę polityczną w USA byli przecież Demokratami). W 1996
              roku
              >
              > głosowali jednak na Clintona i chyba dobrze.
              > Pora, aby Demokraci rozejrzeli się za równie inteligentnym politykiem, który
              > wysadzi z fotela to "coś" zwane 43 prezydentem USA. I to nie tylko w
              interesie
              > Ameryki ale całego świata. NAstępne 4 lata z republikaninem to prawdziwa
              > zgroza.
              • Gość: MACIEJ I LAF"WILD THING" EMILY IP: *.ny325.east.verizon.net 24.04.03, 01:41
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Gość portalu: Emily napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: napisał(a):
                > >
                > > > cennik chcesz? To masz:
                > > > kogut: $50
                > > > z przodu: $100
                > > > z tylu: $20
                > > > z boku: $70
                > > > z reki: $10
                > > > w samochodzie (przednie siedzenie): $110
                > > > (tylne siedzenie): $40
                > > > z twoja zona: $50
                > > > z twoja zona i toba: $250
                > > > z twoja zona, toba i twoim psem:$350
                > > > z twoim psem (bez ciebie): $5
                > > > z twoim psem (ty patrzysz): $105
                > > > ty robisz zdjecia: powyzsze ceny +$200
                > > >
                > > > Powyzsze ceny sa ograniczone do 10 minut. Jak sie nie spuscisz, to tw
                > oja
                > > > strata. No refunds, cash only, USD. Rabat na cala noc, wymaga uprzedn
                > iego
                > > > zawiadomienia na 2 tygodnie naprzod. Powyzsze z polykiem (detale do
                > > omowienia):
                > > >
                > > > dodatkowo $35. Biore rowniez rzeczy, ale generalnie mniej ci sie to o
                > placi
                > > bo
                > > > zanizam ich wartosc, tak wiec jak cos zwiniesz w sklepie to wezme ale
                > za 1
                > > /3
                > > > wartosci (przynies z nalepka ceny). Bilet musisz mi kupic i jak chces
                > z sie
                > > ze
                > > > mna pokazac, musisz kupic i ciuchy. Acha, uwielbiam srebro, ale ci mo
                > rde
                > > skuje
                > > > jak bedzie przyciagalne przez magnes...
                > >
                > >
                > > Trzymaj sie, przypuszczam ze Felek skorzysta.... a do srebra dodaj
                > > jeszcze zloto, dyamenty, szmaragdy i rubiny i naturalnie barylki roooooopy
                > ,
                > bo
                > > to teraz najbardziej w cenie;-)). Allelujah!!! a w ogrodzie juz kwitna cud
                > ne
                > > bzy i zaczynaja azalie.
                > > pozdrowka dla Ciebie i Felka w swiateczny dzionek.
                >
                > I laf "Wild Thing" Emily wlasnie za jej pozytywny stosunek do Clintona.
                > Bo wiadomo,ze tu wlasnie nie chodzi o wlasciwe podejscie do stosunkow
                > miedzynarodowych bylego prezydenta,lecz o samo podejscie do stosunkow jako
                > takich.
                > I jak "Wild Thing" Emily lubi laf z pozycji wiernego przyjaciela
                > czlowieka,kiedy to na czterech czeka na swojego pana,z duzym cycem zwisajacym
                > do podlogi,otwartym pyskiem i sciekajaca po kacikach ust slina czeka na kazde
                > skiniecie palcem swojego pana,to tak wierna towarzyszke zycia,trzeba ocenic
                > nawet wyzej niz Marylin Monroe.
                > Nie powiem,tez mialem swoja Ewke,ktora na widok Rumcajsa slinotoku dostawala.
                > Pamietam ,jak jesiennego wieczoru rozmawialismy na dworzu i z tego zimna
                sikac
                > mnie sie zachcialo,to odwrocilem sie do niej tylem nie przerywajac rozmowy i
                > zaczalem polewac brame,a ona obchodzi mnie dookola tak jakby obowiazkiem bylo
                > stac do rozmawiajacego twarza w twarz.
                > Z perspektywy czasu mysle ze miala racje.
                > Pozniej dorzucila:Choc wejdziemy do samochodu i ogrzejemy sie troche.
                > Lubila miec kontrole nad sytuacja i juz myslala ,ze mnie okrecila naokolo
                > palca,ale ja tez jestem z tych kontrolujacych,a nie kontrolowanych i trafila
                > kosa na kamien.
                > Zostala w Warszawie,ma rodzine i niezbyt blyskotliwego meza.
                > Czasami przez sen mowi imie moje,ale ze ja jestem tu a oni tam,to brzmi to
                > nawet zachecajaco.
                > Przy ludziach zachowujemy sie jak rodzenstwo,nie potrzebujemy za duzo gadac
                > zeby sie zrozumiec,za to zwykle polozenie reki na ramieniu moze rozpetac taka
                > namietnosc,ze podobnie jak w lobotomii,emocje od myslunku sie calkowiecie
                > odlaczaja.
        • Gość: Emily Re: Innym posunięciem Clintona był wspieranie isl IP: *.nv.nv.cox.net 25.04.03, 05:24
          galaxy2099 napisał:

          > Tak juz jest od zawsze.
          > Jak spokoj i cisza to wyborcy uspieni daja sie nabierac na piekno-mowe
          Demokrat
          > ow. Jak zle i niebezpiecznie to wola postawic na sprawdzonych i potrafiacych
          ro
          > zwiazywac problemy Republikanow. Zreszta mechanizm ten jest znamy w wielu
          demok
          > racjach obecnie i w przeszlosci.

          niekoniecznie tak jest, galaxy. Bush zostal wybrany mniejszoscia glosow w
          czasach pokojowych. czy nie? Wojne wywolal sam Bush, a terrorystyczne srodki
          masowego razenia to byly samoloty USA. Zaznaczam, popieram trzebienie
          terrorystow na calym swiecie, choc wojny z Irakiem nie popieralam. Ale teraz
          stalo sie, wiec licze, ze sprawy rozwiaza sie pomyslnie, co nie jest wcale
          oczywiste, jaki widac ponizej:

          www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A27333-2003Apr23.html
          • Gość: Jan K. Będzie źle i my (Demokraci) wygramy IP: *.asm.bellsouth.net 26.04.03, 04:11
            A więc to dlatego panieneczka ciągle życzyła źle swojemu krajowi w konflikcie z
            Irakiem i marzyła, aby zginęły tysiące naszych żolnierzy! Tak bardzo by się
            chciało, aby był jakiś kataklizm, który by pomógł Demokratom wygrać wybory? A
            może lepiej by było, aby Demokraci zaproponowali jakiś pozytywny program?

            Zrobił to już Dick Gephardt, proponując, aby wprowadzono w USA kanadyjski
            system socjalistycznej medycyny. Wydaje mi się jednak, że trafił kulą w płot,
            bo proszę popatrzeć, jak Kanadyjczycy podłożyli się z epidemią SARS w Toronto.
            Mają tylu biurokratów i tyle idiotycznych przepisów których oczywiście nikt nie
            przestrzega, że personel medyczny, zajmujący się chorymi spokojnie jeździł
            metrem i uczęszczał na masówki. Kanadyjczycy musieli zwrócić się do USA po
            pomoc w opanowaniu SARS.

            Dobrze, że jeszcze nie wszędzie jest socjalizm...

            Jan K.


            Gość portalu: Emily napisał(a):

            > galaxy2099 napisał:
            >
            > > Tak juz jest od zawsze.
            > > Jak spokoj i cisza to wyborcy uspieni daja sie nabierac na piekno-mowe
            > Demokrat
            > > ow. Jak zle i niebezpiecznie to wola postawic na sprawdzonych i potrafiacy
            > ch
            > ro
            > > zwiazywac problemy Republikanow. Zreszta mechanizm ten jest znamy w wielu
            > demok
            > > racjach obecnie i w przeszlosci.
            >
            > niekoniecznie tak jest, galaxy. Bush zostal wybrany mniejszoscia glosow w
            > czasach pokojowych. czy nie? Wojne wywolal sam Bush, a terrorystyczne srodki
            > masowego razenia to byly samoloty USA. Zaznaczam, popieram trzebienie
            > terrorystow na calym swiecie, choc wojny z Irakiem nie popieralam. Ale teraz
            > stalo sie, wiec licze, ze sprawy rozwiaza sie pomyslnie, co nie jest wcale
            > oczywiste, jaki widac ponizej:
            >
            > www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A27333-2003Apr23.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka