USA-terrorysta nr 1

IP: *.CNet.Gawex.PL 19.04.03, 16:35

Salwador: od 1980r. do dziś
Szacunkowa liczba ofiar cywilnych: ponad 75.000

Stany Zjednoczone wspierały marionetkowy rząd w El Salvador w represjonowaniu lewicowej opozycji, manipulacjach wyborczych,
mordowaniu setek protestujących. Z tych przyczyn w 1980r. wybuchło powstanie. USA gorliwie wsparło rząd Salwadoru znacznymi
dostawami broni, pieniędzy i szkoleniami o łącznej wartości 6 mld USD. W terrorze brały udział tajne misje amerykańskiego
lotnictwa, jak i sił lądowych. Wojna, w której zginęło 75 tys. cywili, oficjalnie zakończyła się w 1992r. Udaremniono jakiekolwiek
przemiany społeczne. Garstka bogaczy nadal posiada większość ziemi, biedni są coraz biedniejsi, opozycjoniści boją się
?szwadronów śmierci? wytrenowanych w ?Szkole Ameryk? w Forcie Benning (Georgia) .

Nikaragua: 1981 - 1990
Szacunkowa liczba ofiar cywilnych: ponad 13.000

Kiedy w 1978r. Sandyniści obalili dyktaturę Somozy, przed Waszyngtonem zawisła wizja drugiej Kuby. W czasie prezydentury Kartera
sabotowanie rewolucji odbywało się na drodze dyplomatycznej i gospodarczej. Za Reagana, głównym środkiem stała się przemoc. Przez
osiem lat ludność Nikaragui była terroryzowana przez proamerykańską armię ? Kontras, złożoną z byłej Gwardii Narodowej Somozy i
innych jego zwolenników. Była to wojna totalna ? na wyniszczenie. Celem było zniszczenie zdobyczy społecznych i osiągnięć
programów gospodarczych rządu. Palenie szkół, szpitali, wysadzanie portów, bombardowania, gwałty i tortury były na porządku
dziennym. Tak działali ?wojownicy wolności? Ronalda Reagana.
Międzynarodowa organizacja rozwoju Oxfam stwierdza, że spośród 76 krajów trzeciego świata, w których pracowała, Nikaragua za
Sandynistów była ?wyjątkowym przykładem osiągnięć w poprawie warunków życia ludności i wspierania jej aktywnego udziału w
procesach rozwoju?. Dekadę po powrocie ?wolnego rynku? Nikaragua jest jednym z najbiedniejszych krajów świata, gdzie połowa
ludności cierpi na niedożywienie.

Irak: od 1991 r. do dziś
ok. 200 tys. ofiar cywilnych w wyniku wojny w 1991 r.
ok. 1 mln ofiar cywilnych na skutek chorób, braku wody pitnej, zanieczyszczenia uranem oraz sankcji.

Wojna w Iraku była najbardziej krwawą masakrą w historii. Celem amerykańskich rakiet było każde jedno ujęcie wody w tym pustynnym
kraju i każdy jeden magazyn zbożowy. Powojenna polityka USA wobec Iraku była wielokrotnie surowsza niż wobec Niemiec czy Japonii
po 1945r i nosi cechy eksterminacji narodu irackiego. Raport Narodów Zjednoczonych ocenia liczbę ludności cywilnej zmarłej w
wyniku braku wody pitnej, lekarstw obłożonych embargiem i chorobami wywołanymi wskutek użycia bomb zawierających uran, na co
najmniej milion osób, z czego połowa to dzieci do lat 5.
Szczytem ironii jest fakt, że broń biologiczna - pretekst najnowszej awantury - została przekazana Irakowi przez administrację
Reagana w ramach wsparcia wojny z Iranem Chommeiniego.

Indonezja, Timor Wschodni, 1957-8, 1965, 1975-99
Szacunkowa liczba ofiar cywilnych: 700-900 tys.

W latach pięćdziesiątych Indonezją rządził Sukarno, charyzmatyczny lider w typie Nassera. Naraził się swoją polityką neutralności
? odwiedzał zarówno Waszyngton, jak i Moskwę, czy Pekin. Co gorsza znacjonalizował postkolonialne holenderskie kompanie i odmówił
delegalizacji partii komunistycznej, zyskującej na demokratycznej drodze dużą popularność. W latach 1957-58 CIA finansowała
kampanie wyborcze konkurentów, przeprowadziła zamach na Sukarno, uzbroiła opozycyjnych wojskowych, wywołując rebelię, a nawet
przeprowadziła bombardowania.
Ponieważ Sukarno przetrwał to wszystko, w 1965 Ameryka wywołała serię przewrotów, kontr przewrotów i kontr kontr przewrotów,
zakończoną przejęciem władzy przez gen. Suharto i armię indonezyjską, silnie związaną z armią amerykańską. Masakra, która wkrótce
potem nastąpiła, pochłonęła co najmniej pół miniona ofiar: komunistów, sympatyków komunistów, przypuszczalnych komunistów i
przypuszczalnych sympatyków komunistów. 5 tys. ofiar pochodziło z listy przekazanej przez wywiad USA.
W 1975r. tuż po ogłoszeniu niepodległości przez Timor Wschodni wyspa została najechana przez wojska Suharto. Inwazja odbyła się za
zgodą USA i z udziałem ich wojsk, choć konstytucja Stanów Zjednoczonych zabrania używania sil
zbrojnych do agresji. Amerykański sprzęt i szkolenia były pomocne przy każdej zbrodni reżimu Suharto. Amnesty
International ocenia, że do 1989r. zginęło 200 tys. Timorczyków, czyli niemal 1/3 populacji.
_____________________________________________

***Bombardowania:***

Chiny 1945-46, Korea 1950-53, Gwatemala 1954
Indonezja 1958, Kuba 1959-61, Gwatemala 1960
Kongo 1964, Peru 1965, Laos 1964-73
Wietnam 1961-73, Kambodża 1969-70, Gwatemala 1969-70
Grenada 1983, Liban 1983-84, Libia 1986
Salwador 1980. Nikaragua 1980. Iran 1987
Panama 1989 Irak 1991 Somalia 1993
Bośnia 1994-95 Sudan 1998 Afganistan 1998, 2001
Jugosławia 1999 , ???

***Obalenie demokratycznie wybranych władz***

Iran 1953, Gwatemala 1953, Gujana 1953-64
Irak 1963, Laos 1958-60 ? setki tys. zabitych
Kongo (Zair) 1961, Brazylia 1964, Dominikana 1965
Indonezja 1965 ? 500- 700 tys. zabitych, Chile 1973 ? 3 tys. zabitych, Boliwia 1964, Czad 1982 ? kilkadziesiąt tys. zabitych
Fidżi 1987, Panama 1989 ? kilka tys. zabitych

***Wspieranie krwawych reżimów, masakr, szwadronów śmierci***

Grecja 1949-64, Filipiny 1953-90.
Gwatemala 1953-90. ? 200.000 ofiar, Kambodża 1970.
Tajlandia 1965-73, Kongo (Zair) 1977-78,..Brazylia 1964-79
Filipiny 1970.-90.,..Korea Południowa 1980 - (powstanie w Kwangju -1 tys. zabitych) ,..Salwador 1980-92 ? 75 tys. zabitych
cywili,..Haiti 1987-94,..Peru od 1990.,..Meksyk od 1990.

***Udział w wojnie domowej:***

Chiny 1945-51,..Grecja 1947-49, Filipiny 1945-53
Korea 1945-53

***Zbrojne agresje:***

Wietnam 1945-73, Kuba od 1959
Timor Wschodni 1975-99 ? 200 tys. zabitych
Nikaragua 1978-90, Surinam 1982-84
Panama 1989, Irak 1990.- 1.2 mln ofiar cywilnych

***Zamachy i próby zamachów:***

1949 Kim Koo, lider koreańskiej opozycji
1950. Zhou Enlai, premier Chin ? kilka prób
1950., 1962 ? Sukarno, premier Indonezji
1953 Mohamed Mossadegh, premier Iranu
1950. Claro M. Recto, lider opozycyjny na Filipinach
1955 Jawaharlal Nehru, premier Indii
1957 Gamal Abdul Nasser, prezydent Egiptu
1959, 1960. Norodon Sihanouk, lider Kambodży
1960 Abdul Karim Kassem, przywódca Iraku
1950.-70. Jose Figueres, prezydent Kostaryki ? 2 próby
1961 Francois Duvalier, przywódca Haiti
1961 Patrice Lumumba, premier Konga
1961 Rafael Trujillo, przywódca Dominikany
1963 Ngo Dinh Diem, prezydent Wietnamu Południowego
1960. Fidel Castro, przywódca Kuby ? wiele prób
1960. Raul Castro, wysoki urzędnik Kuby
1965 Francisco Caama?o, lider opozycyjny Dominikany
1965-66 Charles de Gaulle, prezydent Francji
1967 Che Guevara, bojownik kubański
1970 Salwador Allende, prezydent Chile
1970 Rene Schneider, generał Chile
1970., 1981 Omar Torrijos, przywódca Panamy
1972 Manuel Noriega, szef wywiadu Panamy
1975 Mobutu Sese Seco, prezydent Zairu (Kongo)
1976 Michael Manley, premier Jamaiki
1980-86 Muamar Kadafi, przywódca Libii ? kilka prób
1982 Ajatollah Chomeini, przywódca Iranu
1983 Ahmed Dlimi, zwierzchnik armii Maroka
1983 Miguel d?Escoto, minister spraw zagranicznych Nikargui
1984 dziewięciu komendantów wojsk Sandynistów
1985 szejk Mohamad Hussein Fadlallah, przywódca szyitów libańskich
1991 Saddam Hussein, przywódca Iraku
1998 Osama bin Laden, bojownik islamski
1999 Slobodan Miloszewicz, prezydent Jugosławii

Sabotowanie układu z Kioto:
stanowi terror 5% światowej populacji, zużywającej 20% światowej konsumpcji ropy naftowej - na reszcie świata



Na podstawie William Blum "Rogue State, A Guide to the World's Only Superpower" Zed Books, London 2002. Więcej po angielsku:
www.AmericanStateTerrorism.com

(za: www.attac.pl)
    • Gość: gosc Re: USA-terrorysta nr 1 IP: *.home.cgocable.net 19.04.03, 17:14
      Tak jest to sa niestety fakty. Od konca 2-giej Wojny Swiatowej Stany
      Zjednoczone byly bezposrednim sprawca ~300 swiatowych konfliktow,
      przewrotow,pomocy autokratycznym rezimom,finansowych/militarnych interwencji,
      wojen etc. Kraj ktory przygarnial i dawal szanse milionom ludzi stal sie tym
      czym jest obecnie.
      • _ed_ Re: USA-terrorysta nr 1 19.04.03, 18:54
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Tak jest to sa niestety fakty. Od konca 2-giej Wojny Swiatowej Stany
        > Zjednoczone byly bezposrednim sprawca ~300 swiatowych konfliktow,
        > przewrotow,pomocy autokratycznym rezimom,finansowych/militarnych interwencji,
        > wojen etc. Kraj ktory przygarnial i dawal szanse milionom ludzi stal sie tym
        > czym jest obecnie.

        www.ccmep.org/us_bombing_watch.html
    • marcus_crassus hahahaha,swietne,wspaniale:)))))))) 19.04.03, 17:45
      az sie milo czyta,badzcie pewni terrorysci,islamisci,lewaki pokroju Che :)))
      ze wszyscy skonczycie tak jak jest w tych tabelkach powyzej - i tak samo jak
      skonczyli bandyci spartakusa....


      mozecie jeszcze popelnic honorowe samobojstwo,jak widzicie nie jestescie w
      stanie powstrzymac naszego swiata a wasze nedzne prob pod czerwonymi
      sztandarami marnie wychodza...

      ps - dorzuccie jeszcze do tej listy hitlerowskie niemcy,japonie i tych co
      zmarli z glodu gdy wasz ZSRR poszedl po zimnej wojnie na dno...

      bedziecie mieli kolejne miliony trupow w tabelkach...:)))

      wy tez niedlugo staniecie sie ich czescia:)))(tabelek tzn):))))


      • Gość: patolog Re: hahahaha,swietne,wspaniale:)))))))) IP: *.home.cgocable.net 19.04.03, 17:55
        Czegusz mozna wymagac od patologicznego klonu Frankensteina? Nic wiecej jak
        tylko hahahahahahahahahahahahahahah.
        PS. Jak dlugo jeszcze "Gazeta Wyborcza" ma zamiar tolerowac podobna
        frazeologie na swoich lamach. Wstyd!
        • gini Re: hahahaha,swietne,wspaniale:)))))))) 19.04.03, 18:07
          Gość portalu: patolog napisał(a):

          > Czegusz mozna wymagac od patologicznego klonu Frankensteina? Nic wiecej jak
          > tylko hahahahahahahahahahahahahahah.
          > PS. Jak dlugo jeszcze "Gazeta Wyborcza" ma zamiar tolerowac podobna
          > frazeologie na swoich lamach. Wstyd!


          Ubekowi cenzury sie zachcialo?
          • Gość: patolog Re: hahahaha,swietne,wspaniale:)))))))) IP: *.home.cgocable.net 19.04.03, 18:46
            Oczekiwalem takiego inteligientnego argumentu, nic dodac nic ujac.
            • Gość: sumienie-kata Re: hahahaha,swietne,wspaniale:)))))))) IP: *.sympatico.ca 23.04.03, 01:55
              Gość portalu: patolog napisał(a):

              > Oczekiwalem takiego inteligientnego argumentu, nic
              dodac nic ujac.


              No i co tylko tyle. Ale cię Gini załatwiłą ty genetyczny
              mutancie.
      • Gość: Tomson Mam nadzieję że UE zastąpi ZSRR w tępieniu IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 19.04.03, 18:55
        takich faszystów jak ty i tobie podobni.
      • Gość: Bnadem Re: Bezpiecznie za nickiem GW, miernoto... IP: *.krakow.pl 20.04.03, 01:06
    • Gość: Tomson Re: USA-terrorysta nr 1 IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 19.04.03, 19:00
      Ale to podobno ZSRR zagrażał światu, a USA to obrońcy wolności.
      Hitlerowcy popełniając swe zbrodnie nie mówili przynajmniej że walczą o
      światową równość i demokrację.
    • Gość: KECAW Re: USA-terrorysta nr 1- do historii IP: *.ols.vectranet.pl 19.04.03, 22:41
      Masz oczy ale nie widzisz masz uszy ale nie słyszysz!W swojej wyliczance nie
      uwzględniłeś owczesnej dwubiegunowości świata .Czasami zło zwalczamy złem!Kto
      Ci wmowił ,iz władze USA zawsze kierowały się altruizmem.Pragnę zwrocić uwagę
      iz stosunki międzynarodowe rozgrywaja się na wielu płaszczyznach i ze w ich
      realizacji uczestniczy tak wiele podmiotow .Co do terroryzmu masz rację !
      Przypominam iz w 1945 zbombardowano Drezno i w trakcie natotu poniosło śmierć
      35 tysięcy niemieckich cywili .Widzisz przyjacielu to wolka złem ze
      złem .Dzisiejszy swiat jest o niebo bardziej skomplikowany.Konkluzja poczytaj
      klasyczne podręczniki z historii powszechnej poczytaj trochę biografi
      wybitnych politykow parenaście monografii .Przeanalizuj mocarstwa i ich
      dzieje .Popatrz na działania Kościoła na przestrzeni tych 2000 lat i wowczas
      podejmij analize i dojdz do syntezy

      z wyrazami szacunku tak itak proamerykansko nastawiony Kecaw
      • Gość: Tomosn Re: USA-terrorysta nr 1- do historii IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 01:19
        Gość portalu: KECAW napisał(a):

        > Masz oczy ale nie widzisz masz uszy ale nie słyszysz!W swojej wyliczance nie
        > uwzględniłeś owczesnej dwubiegunowości świata .Czasami zło zwalczamy złem!Kto
        > Ci wmowił ,iz władze USA zawsze kierowały się altruizmem.Pragnę zwrocić uwagę
        > iz stosunki międzynarodowe rozgrywaja się na wielu płaszczyznach i ze w ich
        > realizacji uczestniczy tak wiele podmiotow .Co do terroryzmu masz rację !
        > Przypominam iz w 1945 zbombardowano Drezno i w trakcie natotu poniosło śmierć
        > 35 tysięcy niemieckich cywili .Widzisz przyjacielu to wolka złem ze
        > złem .Dzisiejszy swiat jest o niebo bardziej skomplikowany.Konkluzja poczytaj
        > klasyczne podręczniki z historii powszechnej poczytaj trochę biografi
        > wybitnych politykow parenaście monografii .Przeanalizuj mocarstwa i ich
        > dzieje .Popatrz na działania Kościoła na przestrzeni tych 2000 lat i wowczas
        > podejmij analize i dojdz do syntezy
        >
        > z wyrazami szacunku tak itak proamerykansko nastawiony Kecaw

        Niemcy hitlerowskie to było państwo dążące do totalnej dominacji nad światem
        poprzez wymordowanie reszty jego mieszkańców. Niemcy rozpoczęły wojnę totalną i
        to one ponoszą całkowitą odpowiedzialność za śmierć swoich cywili.
        Poza tym porównywanie III rzeszy do ZSRR jest jednak niesmaczne. Ludzie
        odpowiedzialni za edukację histowyczną naszego i podobnych nam narodów zadbali
        by na słowa komunizm czy ZSRR przychodziło nam skojarzenie przedewszystkim ze
        stalinizmem, a to było jedynie wypaczenie tego ustroju. Podaj mi jeden przykład
        jakiejś bestialskiej inwazjii Armii Czerwonej po śmierci Stalina.
        Amerykanie nienawidzili komunizmu w 90% za to, że nie można było na krajach
        komunistycznych zarobić. Walcząc z komunizmem wspierali o niebo gorsze
        dyktatury (Chile za Pinocheta, Contras w Nikaragui, protoplastów Czerwonych
        Khmerów w Kambodży i Talibów w Afganistanie), które pozwalały zarabiać ich
        koncernom. Owszem czasem walczyli rzeczywiście z bardzo złymi dyktatorami, ale
        większość przykładów podanych w tym poście to niepotrzedne okrucieństwa służące
        jedynie obronie ekonomicznych interesów Ameryki.
    • Gość: kecaw a głoszą iz historia est magistra vitae !! smutne IP: *.ols.vectranet.pl 19.04.03, 22:44
      Gość portalu: rew napisał(a):

      )
      ) Salwador: od 1980r. do dziś
      ) Szacunkowa liczba ofiar cywilnych: ponad 75.000
      )
      ) Stany Zjednoczone wspierały marionetkowy rząd w El Salvador w represjonowaniu
      l
      ) ewicowej opozycji, manipulacjach wyborczych,
      ) mordowaniu setek protestujących. Z tych przyczyn w 1980r. wybuchło powstanie.
      U
      ) SA gorliwie wsparło rząd Salwadoru znacznymi
      ) dostawami broni, pieniędzy i szkoleniami o łącznej wartości 6 mld USD. W
      terror
      ) ze brały udział tajne misje amerykańskiego
      ) lotnictwa, jak i sił lądowych. Wojna, w której zginęło 75 tys. cywili,
      oficjaln
      ) ie zakończyła się w 1992r. Udaremniono jakiekolwiek
      ) przemiany społeczne. Garstka bogaczy nadal posiada większość ziemi, biedni są
      c
      ) oraz biedniejsi, opozycjoniści boją się
      ) ?szwadronów śmierci? wytrenowanych w ?Szkole Ameryk? w Forcie Benning
      (Georgia)
      ) .
      )
      ) Nikaragua: 1981 - 1990
      ) Szacunkowa liczba ofiar cywilnych: ponad 13.000
      )
      ) Kiedy w 1978r. Sandyniści obalili dyktaturę Somozy, przed Waszyngtonem
      zawisła
      ) wizja drugiej Kuby. W czasie prezydentury Kartera
      ) sabotowanie rewolucji odbywało się na drodze dyplomatycznej i gospodarczej.
      Za
      ) Reagana, głównym środkiem stała się przemoc. Przez
      ) osiem lat ludność Nikaragui była terroryzowana przez proamerykańską armię ?
      Kon
      ) tras, złożoną z byłej Gwardii Narodowej Somozy i
      ) innych jego zwolenników. Była to wojna totalna ? na wyniszczenie. Celem było
      zn
      ) iszczenie zdobyczy społecznych i osiągnięć
      ) programów gospodarczych rządu. Palenie szkół, szpitali, wysadzanie portów,
      bomb
      ) ardowania, gwałty i tortury były na porządku
      ) dziennym. Tak działali ?wojownicy wolności? Ronalda Reagana.
      ) Międzynarodowa organizacja rozwoju Oxfam stwierdza, że spośród 76 krajów
      trzeci
      ) ego świata, w których pracowała, Nikaragua za
      ) Sandynistów była ?wyjątkowym przykładem osiągnięć w poprawie warunków życia
      lud
      ) ności i wspierania jej aktywnego udziału w
      ) procesach rozwoju?. Dekadę po powrocie ?wolnego rynku? Nikaragua jest jednym
      z
      ) najbiedniejszych krajów świata, gdzie połowa
      ) ludności cierpi na niedożywienie.
      )
      ) Irak: od 1991 r. do dziś
      ) ok. 200 tys. ofiar cywilnych w wyniku wojny w 1991 r.
      ) ok. 1 mln ofiar cywilnych na skutek chorób, braku wody pitnej,
      zanieczyszczenia
      ) uranem oraz sankcji.
      )
      ) Wojna w Iraku była najbardziej krwawą masakrą w historii. Celem amerykańskich
      r
      ) akiet było każde jedno ujęcie wody w tym pustynnym
      ) kraju i każdy jeden magazyn zbożowy. Powojenna polityka USA wobec Iraku była
      wi
      ) elokrotnie surowsza niż wobec Niemiec czy Japonii
      ) po 1945r i nosi cechy eksterminacji narodu irackiego. Raport Narodów
      Zjednoczon
      ) ych ocenia liczbę ludności cywilnej zmarłej w
      ) wyniku braku wody pitnej, lekarstw obłożonych embargiem i chorobami
      wywołanymi
      ) wskutek użycia bomb zawierających uran, na co
      ) najmniej milion osób, z czego połowa to dzieci do lat 5.
      ) Szczytem ironii jest fakt, że broń biologiczna - pretekst najnowszej
      awantury -
      ) została przekazana Irakowi przez administrację
      ) Reagana w ramach wsparcia wojny z Iranem Chommeiniego.
      )
      ) Indonezja, Timor Wschodni, 1957-8, 1965, 1975-99
      ) Szacunkowa liczba ofiar cywilnych: 700-900 tys.
      )
      ) W latach pięćdziesiątych Indonezją rządził Sukarno, charyzmatyczny lider w
      typi
      ) e Nassera. Naraził się swoją polityką neutralności
      ) ? odwiedzał zarówno Waszyngton, jak i Moskwę, czy Pekin. Co gorsza
      znacjonalizo
      ) wał postkolonialne holenderskie kompanie i odmówił
      ) delegalizacji partii komunistycznej, zyskującej na demokratycznej drodze dużą
      p
      ) opularność. W latach 1957-58 CIA finansowała
      ) kampanie wyborcze konkurentów, przeprowadziła zamach na Sukarno, uzbroiła
      opozy
      ) cyjnych wojskowych, wywołując rebelię, a nawet
      ) przeprowadziła bombardowania.
      ) Ponieważ Sukarno przetrwał to wszystko, w 1965 Ameryka wywołała serię
      przewrotó
      ) w, kontr przewrotów i kontr kontr przewrotów,
      ) zakończoną przejęciem władzy przez gen. Suharto i armię indonezyjską, silnie
      zw
      ) iązaną z armią amerykańską. Masakra, która wkrótce
      ) potem nastąpiła, pochłonęła co najmniej pół miniona ofiar: komunistów,
      sympatyk
      ) ów komunistów, przypuszczalnych komunistów i
      ) przypuszczalnych sympatyków komunistów. 5 tys. ofiar pochodziło z listy
      przekaz
      ) anej przez wywiad USA.
      ) W 1975r. tuż po ogłoszeniu niepodległości przez Timor Wschodni wyspa została
      na
      ) jechana przez wojska Suharto. Inwazja odbyła się za
      ) zgodą USA i z udziałem ich wojsk, choć konstytucja Stanów Zjednoczonych
      zabrani
      ) a używania sil
      ) zbrojnych do agresji. Amerykański sprzęt i szkolenia były pomocne przy każdej
      z
      ) brodni reżimu Suharto. Amnesty
      ) International ocenia, że do 1989r. zginęło 200 tys. Timorczyków, czyli niemal
      1
      ) /3 populacji.
      ) _____________________________________________
      )
      ) ***Bombardowania:***
      )
      ) Chiny 1945-46, Korea 1950-53, Gwatemala 1954
      ) Indonezja 1958, Kuba 1959-61, Gwatemala 1960
      ) Kongo 1964, Peru 1965, Laos 1964-73
      ) Wietnam 1961-73, Kambodża 1969-70, Gwatemala 1969-70
      ) Grenada 1983, Liban 1983-84, Libia 1986
      ) Salwador 1980. Nikaragua 1980. Iran 1987
      ) Panama 1989 Irak 1991 Somalia 1993
      ) Bośnia 1994-95 Sudan 1998 Afganistan 1998, 2001
      ) Jugosławia 1999 , ???
      )
      ) ***Obalenie demokratycznie wybranych władz***
      )





      kec


      OBALENIE ADOLFA HITLERA I DZIAŁANIA MAJĄCE NA CELU OBALENIE STALINA





      KEC
      ) Iran 1953, Gwatemala 1953, Gujana 1953-64
      ) Irak 1963, Laos 1958-60 ? setki tys. zabitych
      ) Kongo (Zair) 1961, Brazylia 1964, Dominikana 1965
      ) Indonezja 1965 ? 500- 700 tys. zabitych, Chile 1973 ? 3 tys. zabitych,
      Boliwia
      ) 1964, Czad 1982 ? kilkadziesiąt tys. zabitych
      ) Fidżi 1987, Panama 1989 ? kilka tys. zabitych
      )
      ) ***Wspieranie krwawych reżimów, masakr, szwadronów śmierci***
      )
      ) Grecja 1949-64, Filipiny 1953-90.
      ) Gwatemala 1953-90. ? 200.000 ofiar, Kambodża 1970.
      ) Tajlandia 1965-73, Kongo (Zair) 1977-78,..Brazylia 1964-79
      ) Filipiny 1970.-90.,..Korea Południowa 1980 - (powstanie w Kwangju -1 tys.
      zabit
      ) ych) ,..Salwador 1980-92 ? 75 tys. zabitych
      ) cywili,..Haiti 1987-94,..Peru od 1990.,..Meksyk od 1990.
      )
      ) ***Udział w wojnie domowej:***
      )
      ) Chiny 1945-51,..Grecja 1947-49, Filipiny 1945-53
      ) Korea 1945-53
      )
      ) ***Zbrojne agresje:***
      )
      ) Wietnam 1945-73, Kuba od 1959
      ) Timor Wschodni 1975-99 ? 200 tys. zabitych
      ) Nikaragua 1978-90, Surinam 1982-84
      ) Panama 1989, Irak 1990.- 1.2 mln ofiar cywilnych
      )
      ) ***Zamachy i próby zamachów:***
      )
      ) 1949 Kim Koo, lider koreańskiej opozycji
      ) 1950. Zhou Enlai, premier Chin ? kilka prób
      ) 1950., 1962 ? Sukarno, premier Indonezji
      ) 1953 Mohamed Mossadegh, premier Iranu
      ) 1950. Claro M. Recto, lider opozycyjny na Filipinach
      ) 1955 Jawaharlal Nehru, premier Indii
      ) 1957 Gamal Abdul Nasser, prezydent Egiptu
      ) 1959, 1960. Norodon Sihanouk, lider Kambodży
      ) 1960 Abdul Karim Kassem, przywódca Iraku
      ) 1950.-70. Jose Figueres, prezydent Kostaryki ? 2 próby
      ) 1961 Francois Duvalier, przywódca Haiti
      ) 1961 Patrice Lumumba, premier Konga
      ) 1961 Rafael Trujillo, przywódca Dominikany
      ) 1963 Ngo Dinh Diem, prezydent Wietnamu Południowego
      ) 1960. Fidel Castro, przywódca Kuby ? wiele prób
      ) 1960. Raul Castro, wysoki urzędnik Kuby
      ) 1965 Francisco Caama?o, lider opozycyjny Dominikany
      ) 1965-66 Charles de Gaulle, prezydent Francji
      ) 1967 Che Guevara, bojownik kubański
      ) 1970 Salwador Allende, prezydent Chile
      ) 1970 Rene Schneider, generał Chile
      ) 1970., 1981 Omar Torrijos, przywódca Panamy
      ) 1972 Manuel Noriega, szef wywiadu Panamy
      ) 1975 Mobutu Sese Seco, prezydent Zairu (Kongo)
      ) 1976 Michael Manley, premier Jamaiki
      ) 1980-86 Muamar Kadafi, przywódca Libii ? kilka prób
      ) 1982 Ajatollah Chomeini, przywódca Iranu
      ) 1983 Ahmed Dlimi, zwierzchnik armii Maroka
      ) 1983 Miguel d?Escoto, minister spraw zagranicznych Nikargui
      ) 1984 dziewięciu komendantów wojsk Sandynistów
      ) 1985 szejk Mo
      • Gość: goscinny Re: a głoszą iz historia est magistra vitae !! sm IP: *.home.cgocable.net 20.04.03, 00:58
        Kto obalil Hitlera? No kto? Job twoju mac skazkazal Iwan Iwanowicz czto by
        poddzierac razgawor! Ponimajesz? Czy ty wogole cos ponimajesz? ty ponimajesz
        ze ameryka jest w Iraku i nic wiecej co bedzie dalej to nie twoj problem. Jaki
        wogole jest twoj problem ze zasiadasz do klawiatury????????????????? Szlag by
        cie trafil i tobie podobnym!
        • Gość: Bnadem Re: a głoszą iz historia est magistra vitae !! sm IP: *.krakow.pl 20.04.03, 01:21
          Gość portalu: goscinny napisał(a):

          > Kto obalil Hitlera? No kto? Job twoju mac skazkazal Iwan Iwanowicz czto by
          > poddzierac razgawor! Ponimajesz? Czy ty wogole cos ponimajesz? ty ponimajesz
          > ze ameryka jest w Iraku i nic wiecej co bedzie dalej to nie twoj problem.
          Jaki
          > wogole jest twoj problem ze zasiadasz do klawiatury????????????????? Szlag by
          > cie trafil i tobie podobnym!


          Roosevelt przysięgał Amerykanom, że nie pójdą na wojnę w Ruropie. Potem nas
          sprzedał w Jałcie, Zamilcz, niekczemniku!
        • Gość: Tomson Re: a głoszą iz historia est magistra vitae !! sm IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 01:30
          Gość portalu: goscinny napisał(a):

          > Kto obalil Hitlera? No kto?

          Marszałek Żukow na czele Armii Czerwonej.
          • Gość: Gosc Re: a głoszą iz historia est magistra vitae !! sm IP: *.home.cgocable.net 20.04.03, 13:42
            TAKA JEST P R A W D A HISTORYCZNA. To Stalin dal w dupe Niemcom
            • Gość: Tomson Re: a głoszą iz historia est magistra vitae !! sm IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 18:23
              Gość portalu: Gosc napisał(a):

              > TAKA JEST P R A W D A HISTORYCZNA. To Stalin dal w dupe Niemcom

              No z tym Stalinem trochę przesadziłeś. Dopiero gdy Stalin pełne dowództwo nad
              armią oddał Żukowowi sytuacja na frońcie wschodnim odmieniła się na korzyść
              ZSRR.
              Stali przyczynił się jedynie do stworzenia z ZSRR potęgi przemysłowej, chociaż
              kosztowało to życie milionów jego obywateli, ale np. kraje zachodnie budowały
              swoją potęgą kosztem nie swoich, ale innych nacji.
              • marcus_crassus w gore artykulik,jest taki super ze powinien byc 21.04.03, 14:19
                na topie:))))

                ps-a stalin rzeczywiscie dal w dupe niemcom,problem w tym ze dal jeszcze
                bardziej w dupe ruskim,bo ZSRR ktore wygralo wojne jest obecnie dzieki rzadom
                wspanialych komuchow panstwem przypominajacym kraj po kilkakrotnym przejsciu
                Mongolow:))))

                ludnbosc wymiera,w ciagu najblizszych lat wymrze wiele milionow,kraj jest
                przezarty korupcja,ogromne zanieczyszczenia,zaledwie kilka miast ktore rokuja
                jakies perspektywy,reszta kraju to obraz totalnej destrukcji,w tym wszystkim
                uwija sie kilka "koterii" z ktorych kazda ciagnie w inna strone poglebiajac
                chaos w panstwie...

                agencie Lenin,wypelniliscie misje,choc chyba niemcy nie spodziewali sie ze ich
                agent tak dobrze zrealizuje plan ze zniszczy zupelnie ten kraj:))))

                za czasow caratu niepodlegla Polska byla nierealna,carska Rosja nigdy by do
                tego nie dopuscila...fakt ze mamy niepodlegla Polske zawdzieczamy trzeba to
                przyzac komuchom ktorzy zmniszczyli ten kraj bardziej niz ktokolwiek inny od
                setek lat:)))
                • Gość: Tomson Re: w gore artykulik,jest taki super ze powinien IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 15:17
                  marcus_crassus napisał:

                  > na topie:))))
                  >
                  > ps-a stalin rzeczywiscie dal w dupe niemcom,problem w tym ze dal jeszcze
                  > bardziej w dupe ruskim,bo ZSRR ktore wygralo wojne jest obecnie dzieki rzadom
                  > wspanialych komuchow panstwem przypominajacym kraj po kilkakrotnym przejsciu
                  > Mongolow:))))

                  > ludnbosc wymiera,w ciagu najblizszych lat wymrze wiele milionow,kraj jest
                  > przezarty korupcja,ogromne zanieczyszczenia,zaledwie kilka miast ktore rokuja
                  > jakies perspektywy,reszta kraju to obraz totalnej destrukcji,w tym wszystkim
                  > uwija sie kilka "koterii" z ktorych kazda ciagnie w inna strone poglebiajac
                  > chaos w panstwie...
                  >
                  > agencie Lenin,wypelniliscie misje,choc chyba niemcy nie spodziewali sie ze
                  ich
                  > agent tak dobrze zrealizuje plan ze zniszczy zupelnie ten kraj:))))
                  >
                  > za czasow caratu niepodlegla Polska byla nierealna,carska Rosja nigdy by do
                  > tego nie dopuscila...fakt ze mamy niepodlegla Polske zawdzieczamy trzeba to
                  > przyzac komuchom ktorzy zmniszczyli ten kraj bardziej niz ktokolwiek inny od
                  > setek lat:)))

                  Gdyby nie stalinowska industralizacja ZSRR to Ruskich już dawno wymordowaliby
                  faszyści.
                  Za komuny ZSRR był drugą potęgą przemysłową świata, mieli najpotężniejszą
                  armię, systematycznie zmniejszali dystans jaki dzielił od setek lat wschód i
                  zachód.
                  Czy wy proamerykaniści jesteście tak ślepi czy głupi że nie zauważacie iż
                  upadek społeczno gospodarczy krajów byłego bloku wschodniego zaczął się w 1989
                  roku. No za wyjątkiem Polski, bo u nas dzięki "kochanej" solidarności zagłada
                  przemysła rozpoczęła się już na przełomie lat 70 i 80-ych.
                  • marcus_crassus hehehe,po prostu USA spralo wasze czerwnone tylki 21.04.03, 18:20
                    :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                    jaki dystans ktory dzielil wschod i zachod od jakich setek lat???????

                    w XIX wieku Rosja nalezala przeciez do czolowych mocarstw swiata,o USA zas ani
                    slychu,przeciez to panstwo dopiero powstalo...

                    i ta sama Rosja ze swoja ogromna powierzchnia,armia,liczba ludnosci,wplywami
                    budowanymi od setek lat,ze swoimi bogactwami naturalnymi rusza do wyscigu o
                    wladze nad swiatem z takim mlodym panstwem jak USA:))))))))))))))

                    jak analogia do biegu po medal olimplijski...

                    tyle ze jeden z zawodnikow sobie czasem strzelal w nogi:))))najpierw kleska
                    glodu po tym jak komuchy doszly do wladzy,potem znow czystki wsrod
                    burzuazji...i mamy mordowanie wlasnych obywateli...glod i czystki...ginal
                    miliony...potem zas wspanialy sojusz z Hitlerem i wspaniala mysl taktyczna
                    ktora prowadzi do smierci kolejnych milionow rosjan i zniszczenia polowy
                    kraju...pieknie,bardziej juz nie dalo sie tego spoleczenstwa zniszczyc jak sie
                    wydaje...ale nie,wujaszek Stalin dalej prowadzi wspaniala polityke - dalej
                    morduje wlasnych obywateli,hamuje rozwoj,rozbudowuje gulagi...

                    i do tego rusza do wyscigu ( a potem nastepni ) z USA,kraj tak
                    zniszczony,dochody PKB per capita nawet nie sa w tej skali co na zachodzie,ale
                    panstwo i jego satelici zasuwaja zeby wygrac ten wyscig....

                    tyle ze jak do wyscigu staje jeden zawodnik o tak marnym przygotowaniu
                    nastepuje to co musi nastapic - zawodnik nie wytrzymuje
                    biegu,Afganistan,fiansnowanie Kuby i innych lewackich rezimow,roznych
                    partyzantow...a sytuacja staje sie coraz gorsza...i kiedy sekretarze chca
                    zwolnienia tempa ten cholerny Regan dociska pedal "gazu"...i nastpuje
                    zawal,tak to mozna okreslic...ZSRR juz nie jest dluzej w stanie wytrzymac,jego
                    armia nie moze juz kontrolowac satelitow,bieda coraz wieksza,zachod coraz
                    bardziej sie oddala...

                    i tak wlasnie wali sie kolos ktory sprowal wyscigu z USA i kapitalizmem...

                    a pozniej nastepuje to co zawsze nastepuje po bitwach kiedy zwyciezcy dobjaja
                    uciekajacego wroga...

                    i mamy dzis cien dawnego imperium,cos jak Kartagine po II wojnie
                    punickiej:)))))


                    i tak skonczyly twoje czerwone dziady,:))))))

                    vae victis:)))
                    • Gość: Tomson Re: hehehe,po prostu USA spralo wasze czerwnone t IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 18:54
                      marcus_crassus napisał:

                      > :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                      >
                      > jaki dystans ktory dzielil wschod i zachod od jakich setek lat???????
                      >
                      > w XIX wieku Rosja nalezala przeciez do czolowych mocarstw swiata,o USA zas
                      ani
                      > slychu,przeciez to panstwo dopiero powstalo...

                      XIX wieczna Rosja była słabsza niż Wlk.Brytania, Niemcy czy Francja,
                      ZSRR "wciągał te kraje nosem".

                      > i ta sama Rosja ze swoja ogromna powierzchnia,armia,liczba ludnosci,wplywami
                      > budowanymi od setek lat,ze swoimi bogactwami naturalnymi rusza do wyscigu o
                      > wladze nad swiatem z takim mlodym panstwem jak USA:))))))))))))))

                      Amerykanie ponad sto lat dzięki swemu położeniu geograficznemu żyli w pokoju i
                      mogli spokojnie się rozwijać. Gdyby Amerykanie mieli takich sąsiadów jak XVIII
                      wieczna Polska już by ich nie było. Całą swoją potęgą zbudowali na obu wojnach
                      światowych. Po II WŚ najbardziej zniszczony kraj na świecie jakim było ZSRR
                      musiał stanąć do rywalizacji z USA, gdzie II WŚ napędziła jedynie koniunkturę.

                      > jak analogia do biegu po medal olimplijski...
                      > tyle ze jeden z zawodnikow sobie czasem strzelal w nogi:))))najpierw kleska
                      > glodu po tym jak komuchy doszly do wladzy,potem znow czystki wsrod
                      > burzuazji...i mamy mordowanie wlasnych obywateli...glod i czystki...ginal
                      > miliony...potem zas wspanialy sojusz z Hitlerem i wspaniala mysl taktyczna
                      > ktora prowadzi do smierci kolejnych milionow rosjan i zniszczenia polowy
                      > kraju...pieknie,bardziej juz nie dalo sie tego spoleczenstwa zniszczyc jak
                      sie
                      > wydaje...ale nie,wujaszek Stalin dalej prowadzi wspaniala polityke - dalej
                      > morduje wlasnych obywateli,hamuje rozwoj,rozbudowuje gulagi...

                      Nigdy nie pochwalałem polityki Stalina.

                      > i do tego rusza do wyscigu ( a potem nastepni ) z USA,kraj tak
                      > zniszczony,dochody PKB per capita nawet nie sa w tej skali co na
                      zachodzie,ale
                      > panstwo i jego satelici zasuwaja zeby wygrac ten wyscig....
                      > tyle ze jak do wyscigu staje jeden zawodnik o tak marnym przygotowaniu
                      > nastepuje to co musi nastapic - zawodnik nie wytrzymuje
                      > biegu,Afganistan,fiansnowanie Kuby i innych lewackich rezimow,roznych
                      > partyzantow...a sytuacja staje sie coraz gorsza...i kiedy sekretarze chca
                      > zwolnienia tempa ten cholerny Regan dociska pedal "gazu"...i nastpuje
                      > zawal,tak to mozna okreslic...ZSRR juz nie jest dluzej w stanie
                      wytrzymac,jego
                      > armia nie moze juz kontrolowac satelitow,bieda coraz wieksza,zachod coraz
                      > bardziej sie oddala...

                      > i tak wlasnie wali sie kolos ktory sprowal wyscigu z USA i kapitalizmem...
                      >
                      > a pozniej nastepuje to co zawsze nastepuje po bitwach kiedy zwyciezcy dobjaja
                      > uciekajacego wroga...
                      >
                      > i mamy dzis cien dawnego imperium,cos jak Kartagine po II wojnie
                      > punickiej:)))))
                      >
                      >
                      > i tak skonczyly twoje czerwone dziady,:))))))
                      >
                      > vae victis:)))

                      I to jest właśnie to dążenie do całkowitej dominacji, do ustanowienia
                      amerykańskiej rasy panów rządzących całą światową gospodarką. To właśnie
                      charakteryzuje tych palantów rządzących Ameryką. ZSRR był dla Ameryki wrogiem
                      tylko dlatego że nie pozwalał im na sobie zarabiać, a to dla porąbanych
                      Amerykanów jest najgorszą zbrodnią. Jestem pełen podziwu dla narodu
                      radzieckiego (niestety tej jego mniejszej części która nie dała się omamić
                      amerykańską propagandą), który będąc od razu na straconej pozycji podjął
                      rywalizację i przez 45 lat dawał światu nadzieję na obalenie korporacyjnego
                      amerykańskiego reżimu.
                      Ale nie wszystko jeszcze stracone. Europa o ile się zachowa wewnętrzną zgodę
                      nawiąże walkę z amerykańską gospodarką. Ruscy z kolei potrafią zakłócić
                      amerykańską elektronikę. Kiedy amerykanie nie walczą ze ślepym przeciwnikiem,
                      jak było to w Iraku, to wtedy dochodzi do głosu czynnik ludzki, a wtedy
                      amerykańska armia złożona z tchórzliwych nieudaczników jest bez szans.
                      • marcus_crassus :)))ja tez lubie ZSRR 21.04.03, 20:03
                        -fajnie jak sie przeciwnik troche sie stawia zanim powali sie go na kolana,to
                        uatrakcyjnia zmagania:))))

                        -europa jest chyba podobnie korporacyjna jak USA,jak widze juz nawet polubiles
                        Europe byleby tylko ktos spral USA,milo w sumie ze sie czerwona malpo
                        cywilizujesz:))),problem tylko w tym ze USA jest niestety niepokonane,jego sam
                        budzet wojskowy przewyzsza 13 kolejnych budzetow innych panstw...a postep
                        generuje dalszy postep,wiesz,tarcza antyrakietowa,etc...USA coraz bardziej
                        prowadzi w tym wyscigu:))))

                        -wiesz co oznacza porownanie kartaginy po II wojnie punickiej do rosji
                        obecnie???otoz Rosja jesli nie rozumiesz zostala pobita,rozbita,natomiast
                        wciaz nie osiagnela swojego dna,osiagnie je za jakies 10 lat,przyszloscia
                        Rosji jest sojusz z USA,bo widzisz,jesli tego nie zrobia to nastepca Putina za
                        100 lat bedzie koloru zoltego:))))))))

                        a USA poradzi sobie i tak i tak:))))))

                        tak to sie toczy historia,dawny przeciwnik bedzie musial stac sie wasalem
                        swojego dawnego wroga,bo inaczej jest skonczony...:))))

                        vae victis:)
                        • marcus_crassus ps-a co do porownania zdolnosci militarnych 21.04.03, 20:05
                          czeczenia vs irak,nie zapominajac o roznicach potencjalow...czeczenia to
                          biedny maly lad,irak to byl 2 mocarstwo regionalne...

                          a z czeczenii juz wyjechalo wiecej rosyjskich zolnierzy w czarnych workach niz
                          z afganistanu....

                          smutne ze tak skonczyl kraj ktory aspirowal do roli przywodcy na swiecie...

                          rola rosji jako swiatowego mocarstwa dobiegla konca raz na zawsze:))))
                          • Gość: Tomson Re: ps-a co do porownania zdolnosci militarnych IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 20:32
                            marcus_crassus napisał:

                            > czeczenia vs irak,nie zapominajac o roznicach potencjalow...czeczenia to
                            > biedny maly lad,irak to byl 2 mocarstwo regionalne...
                            >
                            > a z czeczenii juz wyjechalo wiecej rosyjskich zolnierzy w czarnych workach
                            niz
                            > z afganistanu....
                            >
                            > smutne ze tak skonczyl kraj ktory aspirowal do roli przywodcy na swiecie...
                            >
                            > rola rosji jako swiatowego mocarstwa dobiegla konca raz na zawsze:))))

                            Amerykanie nie musieli walczyć w miastach. Basrę zdobyli Brytyjczycy, Mosul
                            Kurdowie, a Bagdad się poddał bo iracki reżim chciał ocalić obywateli swej
                            stolicy. Zupełnie inna sprawą jest strzelanie do bezbronnych wycofujących się
                            wojsk na pustyni, a inną walka z górską partyzantką. Amerykanie od lat już nie
                            prowadzą wojen, chyba że wojną nazywasz "strzelanie do kaczek" w Iraku. Jednak
                            w starciu z Rosją Amerykanie nie mieliby już takiej przewagi technologicznej,
                            Amerykańscy żołnierzy musieliby wykazać się bitnością i odwagą, a tego
                            amerykańska armia nigdy nie miała.
                        • Gość: Tomson PrzyjdzieJeszczeCzasNaZdradzieckihProamerykanistów IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 20:25
                          W Europie rządzą głównie lewacy, poza tym Europa udowodniła, że jest o wiele
                          bardziej cywilizowana niż USA. Wojskowa przewaga technologiczna między USA a
                          Europą jest niwelowana przez niską wartość amerykańskiego żołnierza.
                          Póki co Chiny nie przedstawiają rzadnego zagrożenia dla Rosji (Chinole mają
                          jeszcze na wyposrzeniu Migi19 i mocno zmodernizowane T34).
                          Współpraca między Rosją a Europą pozwoli na powstanie sojuszu, któremu
                          Amerykańce do pięt nie dorosną. Niestety w całej Europie są porąbani
                          proamerykańscy zdrajcy, ogłópieni amerykańską propagandą, ale i z nimi zrobi
                          się porządek.
                          • marcus_crassus hahahaahahahah 21.04.03, 21:03
                            migi 19???a kto tutaj mowi o uzbrojeniu...bedzie nigdy zadnej wojny,po prostu
                            jakos tak wolne rosyjskie przestrzenie sie powoli zarzolca;))))

                            sojusz???hahahahaha,jaki moze byc sojusz miedzy rozwijajacym sie panstwem o
                            1,5 mld ludnosci i 90 milionowym (w najblizszym czasie narodem),Chinom bedzie
                            tak potrzebna Rosja jak hrabiemu biedny chlop ze wsi:))))a chiny mialy jedna
                            cecha bardzo podobna do rzymian - otoz prymitywne i dzikie spolecznosci
                            uwazaly za barbarzyncow...:)))))

                            co tam jeszcze wyskrobales komunistyczna popluczyno???aaa...ze walka w
                            miastach jest inna niz na otwartej przestrzeni:)))))

                            no tak,walke w miastach maja rosjanie wybitnie dobrze opanowana,slynny wjazd
                            czolgow do Groznego przeszedl do klasyki wojskowosci:))))do dzis pamietam
                            wyrzynanych czlogistow uciekajacych z palacych sie czolgow:)))))

                            z kim ty porownujesz USA???z Rosja???toz to porownanie olbrzyma z
                            krasnalem...tarcza rakietowa,samoloty stealth,najnowsze technologie...rosyjska
                            mysl wojskowa,jakkolwiek ciekawa dawno temu staje sie powoli zabytkiem z innej
                            epoki.A powod - otoz $;))))Budzet wojskowy USA wlasnie przekracza budzet
                            zimnowojenny,a budzet Rosji...hahahaha...zobacz sobie sam...:))))))

                            mowiac zas prosto - Rosja obecnie znajduje sie na "poziomie" panstw takich jak
                            Polska,nawet nie jak Wielka Brytania,a o USA nie mowiac...chyba z sufitu sie
                            urwales:))))

                            a w Europie to fakt- rzadza glownie lewaki:)))))ale to chyba nawet dobrze,bo
                            nie zapominajmy ze Blair i Kwasniewski to tez partie socjaldemokratyczne -a
                            wiec lewaki:))))

                            a taki Chirac to juz nie:))))))


                            na razie koncze,bo mi sie juz nie chce,ale milo bylo:)))))))
                            • Gość: Tomson Re: hahahaahahahah IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 22:00
                              marcus_crassus napisał:

                              > sojusz???hahahahaha,jaki moze byc sojusz miedzy rozwijajacym sie panstwem o
                              > 1,5 mld ludnosci i 90 milionowym (w najblizszym czasie narodem),Chinom bedzie
                              > tak potrzebna Rosja jak hrabiemu biedny chlop ze wsi:))))a chiny mialy jedna
                              > cecha bardzo podobna do rzymian - otoz prymitywne i dzikie spolecznosci
                              > uwazaly za barbarzyncow...:)))))

                              Chodziło mi o sojusz Rosji i całego WNP z Europą, a nie z Chinami. Chinom
                              raczej jest mentalnie bliżej do Japoni.
                              A co do hrabiego i biednego chłopa, to poziom życia w Rosji jest ze trzy razy
                              większy niż w Chinach. I to raczej Chinoli można odnieść do barbarzyńców, a
                              Rosjan do Rzymian.

                              > z kim ty porownujesz USA???z Rosja???toz to porownanie olbrzyma z
                              > krasnalem...tarcza rakietowa,samoloty stealth,najnowsze technologie...

                              Amerykanie nie mają tak dobrych samolotów wielozadaniowych jak Ruskie Mig31 i
                              Su30. Technologie stealth? ha, ha, ha!!! B2 jest może kilkanaście, na Irak czy
                              Serbie starczyło, ale na Rosje... Zresztą tam dużą rolę odgrywały B52, a one
                              już są dla Rosjan widzialne. Z kolei myśliwce F117 poza swoim stealth mają
                              minimalną wartość bojową, ale już nawet ukraińska Kolczuga potrafi je wykryć
                              (zresztą nawet Serbowie "przepraszali" Amerykanów za ich zestrzelenie, bo "nie
                              wiedzieli że są niewidzialne"), a wtedy nie są one lepsze nawet od Migów23.
                              Niby Amerykańce mają na deskach projektowych XF ileś tam, ale kto wie co mają w
                              zanadrzu Ruscy. Zresztą czy słyszałeś o Ekranoplanach (połączenie łodzi i
                              samolotu)?

                              > A powod - otoz $;))))Budzet wojskowy USA wlasnie przekracza budzet
                              > zimnowojenny,a budzet Rosji...hahahaha...zobacz sobie sam...:))))))
                              > mowiac zas prosto - Rosja obecnie znajduje sie na "poziomie" panstw takich
                              jak
                              > Polska,nawet nie jak Wielka Brytania,a o USA nie mowiac...chyba z sufitu sie
                              > urwales:))))

                              Rosja wydaje na zbrojenia prawie tyle co Francja i Wlk.Brytania razem wzięte i
                              kilkanaście razy więcej niż Polska. Poza tym koszty technologi, utrzymania
                              żołnierzy i wyprodukowania sprzętu są w Rosji dużo mniejsze niż w Stanach, więc
                              to że USA wydaje na zbrojenia prawie 4 razy więcej niż Rosja nie znaczy że 4
                              razy więcej mogą zrobić. No i bitność żołnierzy amerykańskich jest bardzo
                              niska. Gdyby musieli walczyć oko w oko z przeciwnikiem, a nie strzelać jak do
                              kaczek to byliby bez szans.
                              • Gość: Gosc Re: hahahaahahahah IP: *.home.cgocable.net 22.04.03, 22:13
                                Brawo Thomson I admire such patient shot!
                                • Gość: Tomson Re: hahahaahahahah IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 22:25
                                  Gość portalu: Gosc napisał(a):

                                  > Brawo Thomson I admire such patient shot!

                                  Tomson bez "h", ja spalszczam swoją ksywę.
                                  • marcus_crassus swietne,a slyszales o betonowej (to nie zart) 22.04.03, 22:57
                                    ruskiej lodzi podwodnej???mialby to to poza tym plywac szybciej niz
                                    jakakolwiek inna lodz na swiecie i do tego mialoby byc pancerne jak cholera:)))

                                    swietne pomysly,tyle ze jest problem - $$$$ i jeszcze raz $ (o lodzi sie nie
                                    wypowiem bo dla mnie to jednak SF,poza tym nie widzialem planow wiec nie wiem
                                    czy to wysmiac czy nie)

                                    bitnosc super,ruski zolnierz bitny jak cholera,wykazal to w czeczenii jak
                                    sprzedawal czeczenom swoje kalasze,etc...problem w tym ze :

                                    a)obecnie zolnierze nie walcza na koniach ze zbrojami tylko walcza
                                    technika,kwestie bitnosci i co to by bylo gdyby amerykanie nie mieli swojej
                                    techniki nie sa ani ciekawe ani potrzebne,bo amerykanie technike maja,jakby
                                    Polska przejela nagle statek kosmiczny to moglaby stac sie I
                                    supermocarstwem,tyle ze po co takie fantazjowanie???

                                    b)rosyjska armia jest w stanie tragicznym,nie przecze ze koncepcje to ruscy w
                                    swoim czasie mieli niezle,problem tylko w tym ze to wszystko juz stare,w
                                    obecnej epoce nie ma znaczenia juz czy samolot X moze osiagnac predkosc 4
                                    machow czy 1,5 i jakie ma osiagi - liczy sie logistyka,wspoldzialanie.szybkosc
                                    zarzadzania etc...

                                    ruska mysl wojskowa legla w iraku az milo - ja czytalem wypowiedzi i analizy
                                    generalow rosyjskich,chyba ty nie,bo ja wiem co mowili i wiem jak to co mowili
                                    potem mialo sie do rzeczywistosci - a mialo sie nijak...

                                    Europa to Europa,Rosja to Rosja,sam jestem zwolennikiem wspolpracy Rosja-
                                    Europa,problem tylko w tym ze Rosja jest tragicznie slaba,to co mowisz to
                                    jakas fantazja,Rosja nie ma nawet w 1/10 rozwinietych nowoczesnych technologii
                                    jak USA,poza tym rozwazanie w ogole Rosji jako wroga USA jest bzdura,Rosja nie
                                    stanowi juz dla USA zadnego zagrozenia,to kraj pokonany,nie stanowi tez
                                    partnera dla UE - bo UE to Anglia,Hiszpania,Wlochy,a teraz takze 10 krajow
                                    Europy wschodniej...

                                    Francja pokonana wraca na kolanach do waszyngotonu,prasa rosyjska nazywa
                                    sprzeciw putina wobec planow USA a nie przylaczenia sie do zwyciezcy (USA)
                                    zupelna porazka Putina...

                                    ty chyba nie wiesz o czym mowisz,mowimy o goliacie (USA) i jakis
                                    pionkach,ktore sa zreszta w blizszym lub dalszym sojuszu z goliatem....


                                    wojna skonczona...chyba nie zauwazyles...skonczona w 1989...

                                    USA jest zwyciezca,nie ma sobie obecnie rownych,nie ma tez wrogow,a tym
                                    bardziej w Europie...stosunki Francja - USA przypominaja stosunki Grecja-Rzym
                                    dawno temu i sie nie dziwie,dla Francji USA to rzeczywiscie barbarzyncy,sek w
                                    tym ze Ci barbarzyncy juz pokonali Grekow...i Grecy chca czy nie chca musza
                                    padac plackiem przed cezarem...

                                    :))))))))))))))))))))))
                                    • marcus_crassus ps 22.04.03, 23:02
                                      sojusz WNP i UE????

                                      hahahahaahah......a krasnoludki w tym sojuszu beda czy nie?????:))))

                                      rzeczywiscie,w Rosji utrzymanie wszystkiego jest znacznie tansze:))))efektem
                                      tego jest to ze zolnierze trafiaja na front zupelnie bez przeszkolenia a inni
                                      smaza kieblaski na glowicach jadrowych bo nie wiedza co to jest:))))))


                                      wartosc bojowa zolnierza USA w porownaniu do zolnierza rosyjskiego jest
                                      hmmm...jak porownanie byka do kaczki...:)))))))))

                                      no,moze pija ruskie lepiej :)))ale takich zawodow sie nie przewiduje:))
                                      • Gość: Tomson Re: ps IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 02:06
                                        USArmy to banda cieniasów. Gdy kilka lat temu były manewry lotnicze Izraelsko
                                        Amerykańskie stosunki zestrzeleń były 6:1 dla Izraela. Gdy w latach 60-ych
                                        próbowali pomóc przestępcą kubańskim w inwazji na Kubę wystraszyli się 3
                                        kubańskich samolotów. W latach 70-ych pojechali do Wietnamu i tak dostali w
                                        dupę że postanowili podporządkowywać sobie inne kraje za pomocą lokalnych
                                        bojówek. Dopieru dzięki ogromnej przewadze technologicznej nad Irakiem
                                        zdecydowali się na inwazję, chociaż odczas pierwszej wojny Irackiej nim te
                                        tchórze uderzyły przez kilka miesięcy bombardowali Irak zabijając 100tys
                                        cywilów.
                                        • marcus_crassus gadasz bzdury 23.04.03, 09:51
                                          w latach 60 tych inna alternatywa byl konflikt jadrowy,nikt sie nikogo nie
                                          wystraszal,po prostu gra toczyla sie o inne stawki

                                          w wietnamie militarnie USA zwyciezalo,wycofalo sie na skutek presji opinii
                                          publicznej

                                          nie znam wynikow tych manewrow,ale Izrael nalezy do czolowki kilku panstw (do
                                          ktorych naleza tez USA) z najlepiej rozwinieta technika,wcale mnie nie
                                          zdziwilby taki wynik walki w ktorej bralaby udzial rowna liczba samolotow...
                                          • Gość: Tomson Re: gadasz bzdury IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 14:01
                                            Na Kubę płynął stary amerykański lotniskowiec i trochę Amerykańskich marins w
                                            cywilu, mieli oni pomóc w inwazji na Kubę. Jednak gdy jedna z łodzi wioząca
                                            kubańskich bantytów wybuchła, Amerykanie spierdolili.

                                            Przy tym co Amerykanie mieli w Wietnamie, Czeczenia dla Rosjan to wakacje.

                                            W manewrach o których mówiłem technologia obu krajów była na zbliżonym poziomie
                                            i liczył się jedynie czynnik ludzki. A piloci izraelscy nie są jakimiś
                                            krezusami (najlepsi na świecie są Polacy i Szwedzi).
                                            • marcus_crassus no wlasnie 23.04.03, 14:21
                                              inwazji nie mozna bylo zrobic rekami marines,bo skonczyloby sie to wojna z
                                              ZSRR,a zadne z panstw nie chcilo i na szczescie takiego konfliktu,w wietnamie
                                              USA wygrywali wojskowo,poza tym byl to dla nich jedynie maly konflikt,podobny
                                              troche pozniej w afganistanie zaowocowl przyspieszeniem rozpadu ZSRR,czego ty
                                              bronisz????wynik tej wojny USA-ZSRR jest znany,wygralo USA mimo ze wojna
                                              toczyla sie na wielu frontach i roznych plaszczyznach,nie wszystkie bitwy w
                                              tej wojnie wygralo USA,ale przeciwnik nie wytrzymal kosztow wojny,rezultatem
                                              jest dzis umierajaca zabiedzona Rosja...czego tutaj bronic????

                                              wygral ten kto byl silniejszy i lepiej walczyl,niekoniecznie na polu
                                              militarnym...

                                              mit o Polakach i Szwedach jako super lotnikach jest bzdura,ludzie nie rodza
                                              sie z umijetnosciami do pilotazu etc,zalezy wszystko od wyszkolenia i i $
                                              wydawanych na treningi,piloci USA sa nieporownywalnie lepsi od
                                              polskich,dlatego ze szkolenie jest na poziomie o niebo wyzszym,bitwy zas
                                              powietrzne przy poziomie rownym roznie sie koncza,tak jak normalna wojna,jesli
                                              przeciwnicy sa rowni sobie moze dojsc do masakry wroga,izrael wiec to
                                              udowodnil,o czym tutaj mowic dalej???
                                              • Gość: Tomson Re: no wlasnie IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 14:41
                                                Przykłądy Kuby i Wietnamu miały pokazać jak słaba jast wartość bojowa
                                                Amerykańskiego żołnierza, a nie dawać przykłąd potyczek USA/ZSRR.
                                                Co innego wyszkolenie pilotów, a co innego technologia. W technologii
                                                rzeczywiście dominują Amerykanie, ale ich piloci nie dorównują naszym do pięt.
                                                Mig23 w rękach polskiego pilota ma porównywalne, albo nawet większe osiągi
                                                manewrowe niż lepszy technicznie F16 w Amerykańskich rękach (wykazyły to pokazy
                                                lotnicze z przed kilku lat w podsłupskim Rędzikowie).
                                                A co do hegemoni Polskich i Szwedzkich pilotów, to nie pisałbym o tym, gdyby
                                                nie to że nie jest to opinia ani Polaków, ani Szwedów... Zresztą jedynie Polacy
                                                i Szwedzi potrafią np. wylądować na ZWYKŁEJ drodze.
                                                • marcus_crassus hahha,poczytaj a potem mow 23.04.03, 14:55
                                                  rzeczywiscie,Polacy i szwedzi laduja na drogach,ale problem jest tego inny niz
                                                  wyszkolenie pilotow,problemem jest po prostu model konfliktu do jakiego
                                                  przygotowuje sie w tych panstwach pilotow,dlatego chocby Grippen przystosowany
                                                  byl np wlasnie do ladowan na autostradach etc,tyle ze fajna umijestnosc tylko
                                                  po co ona amerykanom???pewnie zreszta piloci wyladowaliby i na drodze,to
                                                  zalezy od wyszkolenia...

                                                  mig-23???f-16???ty chyba nie rozumiesz wspolczesnych dzialan
                                                  zbrojnych,porownywianie samolotow to jakas lipa,ile ty masz lat???po co takie
                                                  porownywania,samoloty sa na podobnym poziomie w pewnych typach,nie to jednak
                                                  swiadczy o wartosci bojowej lotnictwa,ale komunikacja,systemy
                                                  lacznosci,kontrola pola walki,szybsza informacja o przeciwniku - czyli
                                                  wszystko to co jest poza samolotem...

                                                  wojne o anglie wygral radar a nie sila ognia spitfire'a

                                                  zagluszony,pozbawiony lacznosci f-22 bedzie latwym celem nawet dla miga-
                                                  23,podobnie zreszta zagluszony SU-27 bedzie latwym celem dla pierwszych wersji
                                                  f-16,tyle ze po co tobic takie porownania...

                                                  chyba nie rozumiesz rzeczywistosci jaka cie otacza,skoncz wreszcie gadac "co
                                                  by bylo gdyby" i zobacz jak jest
                                                  • Gość: Tomson Nie zmieniaj tematu. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 15:16
                                                    Porównywaliśmy indywidualne umiejętności pilotów, a ty nagle zmieniasz temat na
                                                    aspekty technologiczne. Przy zbliżonych mozliwościach radiolokacji, a taka jest
                                                    między USA a Rosją czy krajami Zach.Europy indywidualne umiejętności pilotów
                                                    mogą mieć czynnik decydujący (np. ucieczka przed rakietą po uwczesnym jej
                                                    zagłuszeniu, albo znalezienie się na ogonie przeciwnika). Moje ostatnie
                                                    porównania umiejętności pilotarzu to nie były gdybania tylko fakty.
                                                  • marcus_crassus uwazasz wiec ze DNA Polakow daje im 23.04.03, 15:35
                                                    wyzsze predyspozycje do latania????na moj gust latanie to raczej efekt
                                                    treningu i $ wlozonej w szkolenie,a akurat na temacie lotnictwa sie
                                                    znam...tyle ze co to sa predyzpozycje pilotow???pilot jak
                                                    czlowiek,predyspozcycje ma podobne,jak porownasz ludzi z USA i Polski to beda
                                                    tacy sami ludzie...wiem skad sie wzial ten mit o polskich pilotach,problem
                                                    tylko w tym ze jest zupelnie absurdalny...a ten mit powstal juz przed wojna i
                                                    w czasie kampanii wrzesniowej,do tej pory owocuje jakimis durnotami o tym jak
                                                    to Polacy wspaniale latali w kampanii wrzesniowej,problem w tym ze fakty sa
                                                    takie ze latali do dupy,bo niemcy byli lepiej wyszkoleni i mieli lepszy
                                                    sprzet...

                                                    polscy lotnicy oczywiscie odnosza wiele zwyciestw w roznych konkursach
                                                    lotniczych,ale to inna sprawa...

                                                    pilot to czlowiek,nie ma zadnych predyspozycji narodowych...o czym ty znow
                                                    mowisz...

                                                    piloci USA sa znacznie lepiej przygotowani niz polscy...ze wzgledu na $ i
                                                    mozliwosci treningu.

                                                    jakbysmy mieli porownywalne mielibysmy porownywalnych pilotow
                                    • Gość: Tomson Re: swietne,a slyszales o betonowej (to nie zart) IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 23:22
                                      marcus_crassus napisał:

                                      > b)rosyjska armia jest w stanie tragicznym,nie przecze ze koncepcje to ruscy w
                                      > swoim czasie mieli niezle,problem tylko w tym ze to wszystko juz stare,w
                                      > obecnej epoce nie ma znaczenia juz czy samolot X moze osiagnac predkosc 4
                                      > machow czy 1,5 i jakie ma osiagi - liczy sie
                                      > logistyka,wspoldzialanie.szybkosc
                                      > zarzadzania etc...

                                      Nie trudno zachować logistykę na pustyni, gdy panuje się w 100% w powietrzu.
                                      Ciekawe jak wyglądałaby amerykańska logistyka w hipotetyczny ataku na Rosję?
                                      Gdy się nie panuje całkowicie w powietrzu, gdy przeciw Apachom startują Mi24,
                                      przeciwnik widzi nas na swoich radarach i potrafi zakłócić nam łączność (Ruscy
                                      mają takie środki) to szybkość i współdziałanie wygląda zupełnie inaczej.

                                      > ruska mysl wojskowa legla w iraku az milo - ja czytalem wypowiedzi i analizy
                                      > generalow rosyjskich,chyba ty nie,bo ja wiem co mowili i wiem jak to co
                                      mowili
                                      > potem mialo sie do rzeczywistosci - a mialo sie nijak...

                                      W Iraku była Ruska technika z początku lat 80-ych, ciekawe jak wyglądałoby
                                      starcie Iraku z USA w 1980 roku?

                                      > Europa to Europa,Rosja to Rosja,sam jestem zwolennikiem wspolpracy Rosja-
                                      > Europa,problem tylko w tym ze Rosja jest tragicznie slaba,to co mowisz to
                                      > jakas fantazja,Rosja nie ma nawet w 1/10 rozwinietych nowoczesnych
                                      technologii
                                      > jak USA,poza tym rozwazanie w ogole Rosji jako wroga USA jest bzdura,Rosja
                                      nie
                                      > stanowi juz dla USA zadnego zagrozenia,to kraj pokonany,nie stanowi tez
                                      > partnera dla UE - bo UE to Anglia,Hiszpania,Wlochy,a teraz takze 10 krajow
                                      > Europy wschodniej...

                                      Nie lekceważ Ruskiej technologii. Czy UE potrafi np. zbudować stację kosmiczną?
                                      Zresztą nie mówię o jakiejś wrogości tylko o rywalizacji z USA. USA brata się z
                                      krajami latynoamerykańskimi, a UE powinno z krajami WNP. Gdyby nie "zagraniczny
                                      import", to amerykańscy naukowcy nie dorównywaliby Ruskim. A połączenie
                                      Europejskiej kasy i ruskiego potencjału naukowego może stworzyć naprawdę
                                      świetną mieszankę.

                                      > Francja pokonana wraca na kolanach do waszyngotonu,prasa rosyjska nazywa
                                      > sprzeciw putina wobec planow USA a nie przylaczenia sie do zwyciezcy (USA)
                                      > zupelna porazka Putina...
                                      > ty chyba nie wiesz o czym mowisz,mowimy o goliacie (USA) i jakis
                                      > pionkach,ktore sa zreszta w blizszym lub dalszym sojuszu z goliatem....

                                      Nie pamiętasz że Dawid rozwalił Goliata? USA to zlepek stanów, które same nic
                                      by nie znaczyły. Gdyby Europejskie kraje się zjednoczyły to Ameryka by im nie
                                      dała rady.

                                      > wojna skonczona...chyba nie zauwazyles...skonczona w 1989...

                                      W 1989 skończyła się jedna "wojna". Teraz pora na zmianę sojuszów i rozpoczęcie
                                      nowej "wojny".

                                      > USA jest zwyciezca,nie ma sobie obecnie rownych,nie ma tez wrogow,a tym
                                      > bardziej w Europie...stosunki Francja - USA przypominaja stosunki Grecja-Rzym
                                      > dawno temu i sie nie dziwie,dla Francji USA to rzeczywiscie barbarzyncy,sek w
                                      > tym ze Ci barbarzyncy juz pokonali Grekow...i Grecy chca czy nie chca musza
                                      > padac plackiem przed cezarem...

                                      W gruńcie rzeczy zgadzamy się. W swoich opiniach wyrażam zatroskanie opisaną
                                      przez ciebie sytuacją. Ale wierzę że Europa przejrzy na oczy i się zjednoczy.
                                      Francja, Wlk.Brytania, Niemcy rzeczywiście w pojedynkę nic nie znaczą do USA,
                                      ale wspólnie i jeszcze z innymi krajami UE wyglądają już dużo lepiej. Owszem w
                                      Europie wciąż są żywe szowinizmy, kraje zachodnie myślą tylko jak wycisnąć
                                      ostatnie soki z nowych członków Unii (choć to i tak zero z tym jak Amerykanie
                                      wyciskają swoje satelity), ale myślę że ta nowa sytuacja i prawdziwa twarz
                                      Ameryki, jaką ukazał Bush (i za to wgruńcie rzeczy lubię tego głupola)
                                      zjednoczy Europę.
                                      • marcus_crassus Re: swietne,a slyszales o betonowej (to nie zart) 23.04.03, 09:46
                                        >
                                        > Nie trudno zachować logistykę na pustyni, gdy panuje się w 100% w powietrzu.
                                        > Ciekawe jak wyglądałaby amerykańska logistyka w hipotetyczny ataku na Rosję?
                                        > Gdy się nie panuje całkowicie w powietrzu, gdy przeciw Apachom startują
                                        Mi24,
                                        > przeciwnik widzi nas na swoich radarach i potrafi zakłócić nam łączność
                                        (Ruscy
                                        > mają takie środki) to szybkość i współdziałanie wygląda zupełnie inaczej.


                                        starcie USA-Rosja skonczyloby sie kolejna wojna juz za milion lat miedzy
                                        cywilizacja inteligentnych malzy a slimakow.starcie USA-Rosja = konflikt
                                        jadrowy a nie walki Mi-24.Swoja droga starcie nawet konwencjonalne
                                        zakonczyloby sie masakra Rosji,choc oczywiscie straty poniesliby i USA,ale po
                                        co takie gdybania????Rosja juz nie rywalizuje z USA,nie ma na to sil...Rosja
                                        moze zostac jedynie lokalnym mocarstwem pod warunkiem ze zrobi to pod
                                        patronatem USA - tzn taka forma lenna od seniora (USA),ale obecnie USA jest
                                        tak potezne ze nie wiadomo juz czy chce udzielac takich lenn.wydaje sie ze
                                        ostatnia szanse Rosja zaprzepascila w Iraku:))))


                                        > > ruska mysl wojskowa legla w iraku az milo - ja czytalem wypowiedzi i anali
                                        > zy
                                        > > generalow rosyjskich,chyba ty nie,bo ja wiem co mowili i wiem jak to co
                                        > mowili
                                        > > potem mialo sie do rzeczywistosci - a mialo sie nijak...
                                        >
                                        > W Iraku była Ruska technika z początku lat 80-ych, ciekawe jak wyglądałoby
                                        > starcie Iraku z USA w 1980 roku?

                                        tyle ze analizy rosyjskich specow wojskowych i generalow byly natomiast jak
                                        najbardziej terazniejsze,problem w tym tez ze rosyjska armia to obecnie sprzet
                                        glownie z lat 80 tych:))))


                                        > Nie lekceważ Ruskiej technologii. Czy UE potrafi np. zbudować stację
                                        kosmiczną?
                                        > Zresztą nie mówię o jakiejś wrogości tylko o rywalizacji z USA. USA brata
                                        się z
                                        >
                                        > krajami latynoamerykańskimi, a UE powinno z krajami WNP. Gdyby
                                        nie "zagraniczny
                                        >
                                        > import", to amerykańscy naukowcy nie dorównywaliby Ruskim. A połączenie
                                        > Europejskiej kasy i ruskiego potencjału naukowego może stworzyć naprawdę
                                        > świetną mieszankę.


                                        tyle ze jest problem,rosja potrafila zbudowac stacje kosmiczna,ze wzgledu na
                                        swoj program kosmiczny,obecnie zas nie za bardzo jest stanie zbudowac budy dla
                                        psa bo bida...inzynierowie budujacy stacje alfa bardzo skarza sie na
                                        ruskich,USA wolaloby zrobic to samemu,tyle ze tacja ma byc miedzynarodowa bo
                                        to takie ladnie politycznie,ruscy i amerykance na jednej stacji...swoja droga
                                        sprzet dostarczany jest rowniez z krajow UE.UE bez problemu zbudowalaby tez
                                        stacje,tyle ze po co wlasna???przeciez alfa jest wlasnie przedsiewzieciem
                                        miedzynarodowym.
                                        >
                                        > > Francja pokonana wraca na kolanach do waszyngotonu,prasa rosyjska nazywa
                                        > > sprzeciw putina wobec planow USA a nie przylaczenia sie do zwyciezcy (USA)
                                        >
                                        > > zupelna porazka Putina...
                                        > > ty chyba nie wiesz o czym mowisz,mowimy o goliacie (USA) i jakis
                                        > > pionkach,ktore sa zreszta w blizszym lub dalszym sojuszu z goliatem....
                                        >
                                        > Nie pamiętasz że Dawid rozwalił Goliata? USA to zlepek stanów, które same
                                        nic
                                        > by nie znaczyły. Gdyby Europejskie kraje się zjednoczyły to Ameryka by im
                                        nie
                                        > dała rady.


                                        co to za bzdury???masz zycie,a nie fajne mity o dawidzie i goliacie,swoja
                                        droga przypomnij sobie ze nawet w tym micie dawid korzystal z technologii -
                                        bron miotajaca:))))))a tutaj masz goliata z technologia:))))nic by nie
                                        znaczyly??ale znacza,co mnie obchodzi ze "jakby,jakby,przestan gadac bzdury co
                                        byloby jakby bo jest jak jest a nie jakby",kolejna bzdura-jakby kraje
                                        europejskie - co to za glupoty???to nie jest gra komputerowa w ktorej jakies
                                        bloki rywalizuja o jakas wladze na swiecie...kraje europejskie nie maja
                                        potrzeby sie przeciwko komu jednoczyc i taka sytuacja sie nigdy nie wydarzy,a
                                        nie uwzgledniajac takiego powodu jakim jest obecny stopien rozwoju
                                        spoleczenstw niechetnych wojnom i konfliktom powod jest bardzo prosty-zwiazki
                                        gospodarcze,rywalizacja USA - Europa jest nierealna.W tej chwili widzielismy
                                        probe takiej rywalizacji,ale nie Europa-USA a Francja-USA,rywalizacja ktora
                                        skonczyla sie upokorzeniem francji,bylo to spowodowane konfliktem interesow w
                                        Iraku,jak widac zaden kraj (nawet dyplomatyczna koalicja Rosja-Francja-Niemcy)
                                        nie jest w stanie zatrzymac dazen USA,a sojusz calej Europy w takich
                                        zmaganiach jest niemozliwy chocy z tego powodu ze to byl konflikt francusko-
                                        amerykanski,reszta panstw europejskich nie miala w tym zadnego interesu,byla
                                        wiec albo neutralna albo pro-USA,to jasne...Francja poniosla kleske i na
                                        zawsze zostala przekreslona wizja Francji jako sily dominujacej w UE - jest za
                                        slaba

                                        >
                                        > > wojna skonczona...chyba nie zauwazyles...skonczona w 1989...
                                        >
                                        > W 1989 skończyła się jedna "wojna". Teraz pora na zmianę sojuszów i
                                        rozpoczęcie
                                        >
                                        > nowej "wojny".



                                        kartagina po II wojnie punickiej nie nadawala sie juz do wielu rzeczy,kolejna
                                        rywalizacja Rosja-USA zakonczylaby sie jak III wojna punicka,tyle ze wtedy
                                        wtedy rosja zostalaby zmiazdzona,chyba nie rozumiesz ze Rosja nie dazy juz do
                                        rywalizacji z USA,kleska w tamtej wojnie raz na zawsze polozyla kres jej
                                        dazeniom mocarstowym.Tak samo jak XVII wiek dazeniom mocarstwowym Polski,po
                                        prostu po takich przegranych wojnach panstwa te przestaly sie liczyc w grze o
                                        stawke o ktora graly wczesniej,normalna kolej rzeczy.Mowienie o jakims
                                        mitycznym sojuszu UE-Rosja nie ma zas zadnego sensu - bo tych partnerow nie
                                        mialoby co laczyc,Rosja nie jest rownorzednym partnerem dla UE,nie ma tez
                                        mozliwosci,przez co najmniej najblizsze 20 lat na jakas integracje ze
                                        strukturami UE.To nie gra komputerowa,ludzie maja znakomite kontakty z USA "od
                                        dolu",jakakolwiek rywalizacja UE - USA jest nierealna,poza tym zapominasz
                                        chyba ze Europa to sojusznicy USA,obecne zas zachowania USA sa swiadectwem
                                        tego ze sojusz ten coraz bardziej jest nierowny,po prostu to USA nie oplaca
                                        sie juz uwazac krajow UE za rownoprawnych sojusznikow - dlatego ze nie sa im
                                        potrzebni,sila USA jest juz zbyt duza.

                                        >
                                        > W gruńcie rzeczy zgadzamy się. W swoich opiniach wyrażam zatroskanie opisaną
                                        > przez ciebie sytuacją. Ale wierzę że Europa przejrzy na oczy i się
                                        zjednoczy.
                                        > Francja, Wlk.Brytania, Niemcy rzeczywiście w pojedynkę nic nie znaczą do
                                        USA,
                                        > ale wspólnie i jeszcze z innymi krajami UE wyglądają już dużo lepiej. Owszem
                                        w
                                        > Europie wciąż są żywe szowinizmy, kraje zachodnie myślą tylko jak wycisnąć
                                        > ostatnie soki z nowych członków Unii (choć to i tak zero z tym jak
                                        Amerykanie
                                        > wyciskają swoje satelity), ale myślę że ta nowa sytuacja i prawdziwa twarz
                                        > Ameryki, jaką ukazał Bush (i za to wgruńcie rzeczy lubię tego głupola)
                                        > zjednoczy Europę.


                                        abusrd - Anglie wiecej laczy z USA niz z Europa,blok wschodni jeszcze na
                                        dlugie dziesieciolecia bedzie pro-USA,Europa to sojusznicy USA a nie
                                        wrogowie,NATO jest z USA a nie z Rosja,midzynarodowe instytucje finansowe to
                                        firmy USA -EU,wspolne projekty pokojowe to USA-UE,scisla wspolpraca
                                        gospodarcza to USA-UE.Obecne zachowanie Busha wynika stad ze USA sa juz nie
                                        mocarstwem swiatowym ale swiatowym hegemonem.Grecy,to juz przeszlosc,nadchodzi
                                        czas nowego Rzymu.Sojusz zas Rosja-UE jest wspanialym pomyslem,ale za wiele
                                        dzieciecioleci i nie jako sojusz przeciwko hegemonowi ale dla utrzymania
                                        jednosci kultury i tradycji europejskiej.
                                        • Gość: Tomson Re: swietne,a slyszales o betonowej (to nie zart) IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 13:55
                                          Co do wojny USA-Rosja to chodziło o hipotetyczne przyrównanue sił
                                          konwencjonalnych obu krajów.

                                          Jeśli chodzi o stosunki USE-UE to jest to jest stosunek wasalny UE do USA (czy
                                          słyuszałeś by wojska europejskie stacjonowały w USA). Ameryka nie liczy się z
                                          Unią, tylko mówi jej co ma robić (parlament europejski nie poparł inwazji na
                                          Irak). Projekty finansowe USA-UE, to też układy z wyraźną dominacją USA. W
                                          wielkich tzw. "ponad narodowych koncernach" dominują Amerykanie i te koncerny
                                          po pierwsze zrobią coś w USA a dopiero potem w UE, stąd takie dysproporcje w
                                          PKB na głowę mieszkańca w Unii i Stanach. Zresztą jeśli Unia Europejska będzie
                                          postępować w gospodarce jak USA, to Polska skońcy jak Meksyk (słyszałeś o
                                          tamtejszych "montowniach"?).
                                          Brytyjczycy w większości potępiali wojnę w Iraku, wbrew swemu przywódcy. Jednak
                                          nawet otoczenie Blaira zaczyna widzieć jak Amerykanie robią ich w wała w Iraku.
                                          Twoje przewidywania są zgodne na dzień dzisiejszy, jednak nie można na 100%
                                          przewidzieć co się stanie za parę lat. UE z pomocą Rosji nawet bez Wlk.Brytani
                                          i Hiszpani może nawiązać rywalizację z USA. Włochy niby popierają USA, ale np.
                                          gdy podejrzewano Kuczmę o sprzedanie Irakowi Kolczugi to Berluskoni jako jedyny
                                          podał mu rękę. W Polsce większość społeczeństwa jednak potępia agresywną
                                          politykę Ameryki i podobnie jest pewnie w innych krajach aspirujących do Unii.
                                          Jeśli tylko Unia zacznie więcej wydawać na armię, to jedyny argument
                                          przemawiający za USA (bezpieczeństwo) przestanie się liczyć.
                                          • marcus_crassus to uzywaj wlasciwych slow 23.04.03, 14:12
                                            gadanie o hipotetecznych konfliktach nie za bardzo ma sens,bo i po co takie
                                            rzeczy mowic,gdyby Polska w XVII wieku miala lepszych wladcow to moze dzis ona
                                            zajmowalaby miejsce Rosji,tyle tylko ze jest jak jest i koniec.

                                            rywalizacja???chodzi Ci o rywalizacje czy rowna prawo do rownej partnerskiej
                                            gry???

                                            bo to jest duza rozncia,gadanie o rywalizacji to absurd,Niemcy chocby wciaz
                                            laczy wiecej z USA i na odwrot niz chocby z Polska.

                                            przeciwko wojnie byla Francja i belgia zblizona do francji na dodatek z rzesza
                                            muzulmanow u siebie,o tego dolaczyla sie Rosja w ktorej interesie absolutnie
                                            rzecz jasna wojna nie byla oraz niemcy nie wiadomo wlasciwie po co,chyba ze
                                            wzgledu na rozowawe sympatie Shroedera,to wszystko,natomiast to co bylo w
                                            interesie Francji,Rosji,a raczej jej czesci do ktorej nie doszlo ze wojna
                                            skonczona w 1989 i Shroedera niekoniecznie bylo w interesie Europy,a tym
                                            bardziej niekoniecznie w interesie Polski.


                                            ps-o jakiej ty rywalizacji gadasz????to nie jest gra komputerowa ani jakies
                                            hipotetyzowanie o jakis wydumanych rywalizacjach...

                                            Europa to sojusznik USA,sojusznik ktorego zdanie sie liczy coraz mniej co jest
                                            wina sojusznika zreszta,USA sa coraz silniejsze,Europa zas rozwija sie wolniej
                                            i caly czas zostaje w tyle,o jakiej ty rywalizacji mowisz????rywalizacja musi
                                            miec motywacje oraz szanse zaistnienia,jaka rywalizacja moze byc miedzy
                                            panstwami ktore czerpia z handlu z soba ogromne zyski oraz nastepuje caly czas
                                            ogromny przeplyw ludnosci????co za rywalizacja????pomysl zanim cos
                                            powiesz...Europa jak sie zbierze do kupy ma szanse nie na rywalizacje ale na
                                            partnerstwo w stosunkach z USA,tyle ze wyrazaj sie jasno,rywalizacja to moze
                                            byc UE-Rosja jak cos sie popsuje,dlatego ze ludnosc z tych krajow nie
                                            kontaktuje sie tak dobrze jak UE-USA a gospodarczo nie ma tak duzych
                                            zwiazkow...


                                            chyba zapomniales ze UE-USA to jednak rodzina,Rosja zas to ktos zupelnie spoza
                                            rodziny,o ile bracia moga sie czasem klocic bo jeden widzi ze drugi jest juz o
                                            wiele silniejszy,o tyle ten obcy jeszcze przez wiele dziesiecioleci bedzie
                                            tylko obcym
                                            • Gość: Tomson Re: to uzywaj wlasciwych slow IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 14:32
                                              Aby utrzymać nad kimś swoją przewagę najlepiej jest go kontrolować i tak
                                              właśnie postępuje USA z UE. Europa rozwija się wolniej bo jej gospodarka zależy
                                              od amerykańskich korporacji. I po jaką cholerę Europie sojusz z USA? Kto
                                              zagraża Europie? To raczej Ameryka potrzebuje Europy do pomocy w walce z
                                              terroryzm, który sama stworzyła swym aroganckim postępowaniem. A Europie raczej
                                              terroryzm tak mocno nie zagraża. Partnerstwo z USA byłoby dobre dla całego
                                              świata, ale USA nie mają partnerów tylko wasali i stąd właśnie bierze się ta
                                              wrogość dla Stanów. Europejczycy nie są zachłanni. Sami są bogaci i to że
                                              poziom życia w USA jest o połowę wyższy niż w Europie niewiele ich obchodzi,
                                              jednak biedniejsze kraje odczuwają to bardziej, stąd ich wrogość do USA. A
                                              powyższe dysproporcje wynikają z agesywnej polityki gospodarczej Stanów
                                              Zjednoczonych, nie z geniuszu Amerykanów.
                                              Co do zbieżności interesów Polski i Ameryki, to niechce mi się nad tym
                                              rozpisywać, ale Amerykanie lecą sobie z nami tak w ch*ja, że Radziecki rubel
                                              transferowy to była przy tym mała betka.
                                              • marcus_crassus po co sojusz z USA? 23.04.03, 14:46
                                                a chocby po to ze europa nie mogla sobie nawet poradzic z rozpadem
                                                jugoslawii,po to zeby utrzymac dobre stosunki handlowe i wzajemne korzysci,po
                                                to zeby razem prowadzic misje pokojowe etc,etc...


                                                problemow tym ze jeszcze chyba do ciebie nie dotarlo ze USA to panstwo
                                                stworzone przez europejczykow i to tych zachodnich,wiec o blizszych zwiazkach
                                                juz ciezko myslec,USA nie potrzebuje w zadnym razie Europy do wojny z
                                                terroryzmem,sa w stanie blyskawicznie spacyfikowac kazde wrogie panstwo,w
                                                Europie gospodarka wolno sie rozwija ze wzgledu na socjaldemokracje europejska
                                                (widac bylo w hiszpanii jak kraj gospodarczo podskoczyl jak doszla do wladzy
                                                partia Aznara) oraz gorsze rozwiazania ekonomiczne,a takze
                                                biurokracje,efektywna gospodarka zawsze dusi slabsza i stad ta dominacja
                                                USA:))),dopok bedzie socjaldemokratycznie w co poniektorych panstwach dopoty
                                                bedzie nierownosc w kontaktach z USA:))))))))))))))))
                                                • Gość: Tomson Re: po co sojusz z USA? IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 15:05
                                                  marcus_crassus napisał:

                                                  > a chocby po to ze europa nie mogla sobie nawet poradzic z rozpadem
                                                  > jugoslawii,po to zeby utrzymac dobre stosunki handlowe i wzajemne korzysci,po
                                                  > to zeby razem prowadzic misje pokojowe etc,etc...

                                                  A co z problemem Palestyny, gdzie dzieje się mniej więcej to samo co w kosowie?
                                                  Dlaczego tam nie wyślemy misji pokojowych? Dobre stosunki handlowe są głównie
                                                  dobre dla USA, korzyści w 90% czerpią Amerykanie. Misje pokojowe służą głównie
                                                  amerykańskim interesom (Irak).

                                                  > problemow tym ze jeszcze chyba do ciebie nie dotarlo ze USA to panstwo
                                                  > stworzone przez europejczykow i to tych zachodnich,wiec o blizszych zwiazkach
                                                  > juz ciezko myslec,USA nie potrzebuje w zadnym razie Europy do wojny z
                                                  > terroryzmem,sa w stanie blyskawicznie spacyfikowac kazde wrogie panstwo,

                                                  Bez poparcia Europy amerykańskie interwencje staną się jeszcze bardziej
                                                  bezprawne i mogą ponieść za sobą duże konsekwencje wobec Stanów.

                                                  > w Europie gospodarka wolno sie rozwija ze wzgledu na socjaldemokracje
                                                  europejska
                                                  > (widac bylo w hiszpanii jak kraj gospodarczo podskoczyl jak doszla do wladzy
                                                  > partia Aznara) oraz gorsze rozwiazania ekonomiczne,a takze
                                                  > biurokracje,efektywna gospodarka zawsze dusi slabsza i stad ta dominacja
                                                  > USA:))),dopok bedzie socjaldemokratycznie w co poniektorych panstwach dopoty
                                                  > bedzie nierownosc w kontaktach z USA:))))))))))))))))

                                                  Dzieki rozwiązaniom socjalistycznym w UE jest około 4% ludzi poniżej granicy
                                                  ubustwa, w kapitalistycznych, o połowę bogatszych Stanach ponad 10%.
                                                  Amerykańskie korporacje czerpią ogromne zyski, bo nieopłacalną produkcję
                                                  wykonują za nich kraje trzeciego świata, w tzw. montowniach (praca 12h/dobę za
                                                  minimalną stawkę dzienną, prawa pracownika praktycznie nie istnieją).
                                                  Europejskie firmy niestety też z tego korzystają, ale w nieporównywalnie
                                                  mniejszym stopniu.
                          • Gość: IRAK Re: PrzyjdzieJeszczeCzasNaZdradzieckihProamerykan IP: *.home.cgocable.net 22.04.03, 16:23
                            JAKA JEST W KONCU PRZYSZLOSC IRAKU
    • Gość: Hydraulik Re: USA......TOMSONOWI I USwielbicielom... IP: *.cidernet.pl 21.04.03, 19:22
      Tomson napisał:

      >Podaj mi jeden przykład jakiejś bestialskiej inwazjii Armii Czerwonej po
      >śmierci Stalina.

      Służę - w Afganistanie w latach 1979-87 wskutek "przyjacielskiej pomocy
      bratniego ZSSR" zginęło ponad 1,8 mln Afgańczyków ( na ok.9,5 milionowy naród).
      JEŚLI TO NIE JEST BESTIALSKA INWAZJA, TO CO???

      Czy USA to terrorysta nr 1? - BZDURA!!!!

      Czy USA często wykorzystuje swoją pozycję supermocarstwa, by podporządkowywać
      swoim interesom inne państwa np. w Ameryce Łacińskiej? OCZYWIŚCIE!!!!

      Czy USA wiedzione jest poczuciem misji i przekonane, że system ustrojowo-
      polityczny w USA jest najlepszy na świecie i trzeba go zaszczepić w tym
      wariancie w jak największej liczbie krajów??? OCZYWIŚCIE!!!!

      Czy z tego misjonaryzmu może wyniknąć coś dobrego? Tak - np. Niemcy i Japonia
      po II wojnie Św.

      Czy tylko dobre rzeczy wynikają z tego misjonaryzmu? Nie - i USA tragicznie się
      mylą sądząc, że wszystkim ICH USTRÓJ ODPOWIADA. Wietnamczycy w latach 70-tych
      go nie chcieli, Irakijczycy dziś prawdopodobnie też nie - DO DEMOKRACJI TRZEBA
      DOJRZEĆ.
      Na dzien dzisiejszy o wiele sensowniejsze byłoby dla Bliskiego Wschodu
      polityczne wspieranie powolnej demokratyzacji Iranu, niż wprowadzanie jej na
      bagnetach do Iraku. Pzrykład Iranu, który powoli przeszedłby od republiki
      islamskiej ku demokratyzacji, byłby naprawdę mocno zaraźliwy dla państw
      sąsiednich - niestety, wejście USA do Bagdadu przypuszczalnie tę szansę
      zaprzepaściło i otworzyło drogę do rozpowszechniania się wśród Arabów
      stereotypu USA - krzyżowca, pragnącego zawojować święte ziemie Islamu.
      Na odpowiedź Arabów przyjdzie nam pewnie poczekać, bo tak szybkie zdobycie
      Iraku jest dla nich nie mniejszym szokiem, niż dla nas 11.09.2001, ale jestem
      spokojny o to, że odpowiedzą - NIESTETY :-((((

      Czy USA weszło do Iraku wyłącznie po to, by znaleźć broń masowego rażenia i
      obalić Husseina? NIE!
      Choć państwo nie ma w tym bezpośrednio ekonomicznych interesów - raczej problem
      z finansowaniem zdobytego Iraku, to naftowe firmy z USA zrobią na tym kokosowe
      interesy - koszt wydobycia ropy w Iraku to 0,8 - 1,0USD/barrel; w Norwegii 4
      USD/barrel, północna Rosja - ok 10USD/barrel, zaś Texas od 5 do 16USD/barrel.
      Zysk widać gołym okiem...

      To nie przypadek, że firma Halliburton bez przetargu dostała całość robót
      związanych z unowocześnieniem instalacji wydobywających ropę w Iraku - byłym
      prezesem i nadal sporym udziałowcem w tej firmie jest...Dick Chenney!!!!!
      Tak to działa....

      Co na tym zyskuje USA jako państwo? USA liczy na stabilność rynku ropy i
      możliwość przeciwdziałania nadmiernym wzrostom cen. Silny wzrost cen ropy
      wpędziłby gospodarkę USA i świata w recesję...(która i tak prawdopodobnie
      nadejdzie).
      Czy to się może udać USA??? Tylko pod warunkiem, że popyt na ropę ze strony
      Chin, który TAK NAPRAWDĘ WYWOŁAŁ SILNE WZROSTY CEN NA TYM RYNKU (TO NIE WOJNA Z
      IRAKIEM BYŁA PRZYCZYNĄ - ROPA DROŻEJE OD LUTEGO '99!!!!!) nie będzie tak
      dynamicznie rósł, jak dotychczas...

      Czy Bush ma jeszcze szansę poprawić wizerunek USA w krajach arabskich? Tak,
      tylko jedną...DOPROWADZIĆ JAK NAJPRĘDZEJ DO POWSTANIA PAŃSTWA PALESTYŃSKIEGO
      i być gwarantem pokoju między Izraelem i Palestyną. Czy tę szansę wykorzysta?
      WĄTPIĘ...

      Czy zatem Amerykanie, zdobywając Irak, nie posunęli się "o jeden most za
      daleko"? Możliwe....

      Czy w sprawie Iraku ktoś grał czysto? NIE - francuski TotalElfFina miał
      zapewnione wydobycie ze złoża na wyspach Maynoon, rosyjski Łukoil - w West
      Qurma, Niemcy - budowali fabryki nawozów sztucznych i chcieli za nie pieniądze.
      USA - Texaco, Exxon-Mobil Chevron itp. - oni teraz będą rządzić ropą w Iraku.
      British Petroleum dostanie zaś część koncesji po swojej spółce z Irakiem o
      nazwie IPC, którą Hussein znacjonalizował w latach 70-tych.....
      Po obu stronach barykady DECYDOWAŁY W DUŻEJ MIERZE WZGLĘDY EKONOMICZNE.....

      Czym się skończy iracka awantura? NIE WIEM, ALE MAM PRZECZUCIE, ŻE NICZYM
      DOBRYM.....

      PZDR



      • Gość: Tomson Re: USA......TOMSONOWI I USwielbicielom... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 19:41
        Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

        > Służę - w Afganistanie w latach 1979-87 wskutek "przyjacielskiej pomocy
        > bratniego ZSSR" zginęło ponad 1,8 mln Afgańczyków ( na ok.9,5 milionowy
        naród).
        > JEŚLI TO NIE JEST BESTIALSKA INWAZJA, TO CO???

        To z czym Ruscy walczyli w Afganistanie przekonaliśmy się 11 września. ZSRR
        broniło komunistycznego rządu afgańskiego przed islamskim fundamentalizmem w
        czystej postaci. We wszystkich krajach bliskiego wschodu poza Iranem
        Chomeiniego Islamski fundamentalizm służy jedynie do jednoczenia krajów
        arabskich w walce np. z Izraelem czy USA. W Afganistanie fundamentalizm miał
        być podstawą państwa.
        Zresztą Amerykanie w samym Wietnamie zabili w bezsensownej wojnie ponad 3mln.

        > Czy USA wiedzione jest poczuciem misji i przekonane, że system ustrojowo-
        > polityczny w USA jest najlepszy na świecie i trzeba go zaszczepić w tym
        > wariancie w jak największej liczbie krajów??? OCZYWIŚCIE!!!!
        > Czy z tego misjonaryzmu może wyniknąć coś dobrego? Tak - np. Niemcy i Japonia
        > po II wojnie Św.

        W przypadku Niemiec i Japoni chodziło o stworzenie muru przeciw ZSRR, a w
        ogólnoświatowym ujęciu z takiego misjonaryzmu nic dobrego nie wyjdzie. Czy
        jakiś europejski kraj postkomunistyczny skorzystał na wprowadzeniu demokracji i
        wolnego rynku? W latach 1989-2000 jedynie Polska miała wzrost gospodarczy,
        Czechy i Węgry wyszły na zero. Pozostałe kraje straciły, wśród tych które
        straciły najmniej znajduje się odizolowana od świata i chroniąca swój przemysł
        przed zachodnimi korporacjami Białoruś (mają większe pkb na mieszkańca niż w
        pełni demokratyczne Rumunia i Bułgaria).
        • Gość: sumienie-kata Re: USA......TOMSONOWI I USwielbicielom... IP: *.sympatico.ca 23.04.03, 01:59
          Gość portalu: Tomson napisał(a):

          > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
          >
          > > Służę - w Afganistanie w latach 1979-87 wskutek
          "przyjacielskiej pomocy
          > > bratniego ZSSR" zginęło ponad 1,8 mln Afgańczyków (
          na ok.9,5 milionowy
          > naród).
          > > JEŚLI TO NIE JEST BESTIALSKA INWAZJA, TO CO???
          >
          > To z czym Ruscy walczyli w Afganistanie przekonaliśmy
          się 11 września. ZSRR
          > broniło komunistycznego rządu afgańskiego przed
          islamskim fundamentalizmem w
          > czystej postaci. We wszystkich krajach bliskiego
          wschodu poza Iranem
          > Chomeiniego Islamski fundamentalizm służy jedynie do
          jednoczenia krajów
          > arabskich w walce np. z Izraelem czy USA. W
          Afganistanie fundamentalizm miał
          > być podstawą państwa.
          > Zresztą Amerykanie w samym Wietnamie zabili w
          bezsensownej wojnie ponad 3mln.
          >
          > > Czy USA wiedzione jest poczuciem misji i przekonane,
          że system ustrojowo-
          > > polityczny w USA jest najlepszy na świecie i trzeba
          go zaszczepić w tym
          > > wariancie w jak największej liczbie krajów???
          OCZYWIŚCIE!!!!
          > > Czy z tego misjonaryzmu może wyniknąć coś dobrego?
          Tak - np. Niemcy i Japo
          > nia
          > > po II wojnie Św.
          >
          > W przypadku Niemiec i Japoni chodziło o stworzenie muru
          przeciw ZSRR, a w
          > ogólnoświatowym ujęciu z takiego misjonaryzmu nic
          dobrego nie wyjdzie. Czy
          > jakiś europejski kraj postkomunistyczny skorzystał na
          wprowadzeniu demokracji i
          >
          > wolnego rynku? W latach 1989-2000 jedynie Polska miała
          wzrost gospodarczy,
          > Czechy i Węgry wyszły na zero. Pozostałe kraje
          straciły, wśród tych które
          > straciły najmniej znajduje się odizolowana od świata i
          chroniąca swój przemysł
          > przed zachodnimi korporacjami Białoruś (mają większe
          pkb na mieszkańca niż w
          > pełni demokratyczne Rumunia i Bułgaria).


          Czy tego uczyli na katechiźmie w Słupsku - czy też na
          zebraniach ochronki ORMO albo ZOMO. Ale bzdety.
          • Gość: Tomson Re: USA......TOMSONOWI I USwielbicielom... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 13:35
            Gość portalu: sumienie-kata napisał(a):

            > Czy tego uczyli na katechiźmie w Słupsku - czy też na
            > zebraniach ochronki ORMO albo ZOMO. Ale bzdety.

            Jeśli brak ci argumentów to się nie udzielaj. Pokaż jedną nieprawdę w mojej
            wypowiedzi.
    • fredzio54 Re: USA-terrorysta nr 1 23.04.03, 14:05
      Kto twierdzi napweno Polaczek/arabczek spolpracownica Ben Ladena
Pełna wersja