wram1
13.02.07, 22:55
Natknalem sie w sieci na opisana na roznych forum smutna historie
ojca , ktory stracil 17 letniego syna ucznia liceum .
Chlopiec ten kochal morze , z zapalem uprawial surfing planowal
podroze. Koledzy nazywali go Blondi.
5 marca 2003 gdy wracal ze szkoly arabski zamachowiec wysadzil jego
autobus , zabijac jego i 16 innych niewinnych ludzi .
Stalo sie to w Izraelu ale i w Madrycie i Londynie tez byly zamachy
bombowe.
Od tamtego czasu jego ojciec stara sie jakos przezyc , zajal sie
budowa nagrobka i zbieranie kamieni , ktore dobrzy ludzie na jego apel
przysylaja mu z calego swiata .
Kamyczki te uzywa do zbudowania nagrobka dla syna w ksztalcie deski do
surfingu .
Moze komus przydadza sie te adresy , ja wysle swoj kamyczek z Pienin.
www.blondi.co.il/stone.htm
www.blondi.co.il/eng_site/index.html
www.blondi.co.il/