Gość: Przyjaciele Ameryki
IP: *.sympatico.ca
21.04.03, 15:48
Adam wreszcie znalazl apologetow swojej postawy, czyli
aktywnego Sharonisty. Czy ich postawa przekonuje? Moim zdaniem
to ideologiczne miazmaty oparte na niczym. Bush i popierajaca
Busha amerykanski Ciemnogrod jest przekonany o mesjanicznej
misji Ameryki. Europa i reszta swiata sa nieistotne; to tylko
pozywka i nieuniknioni przegrani w walce swiatow. ONZ?
Przezytek. I to chyba wszystko. Ci dwaj faceci zapomnieli
dodac, co jest zrodlem antyamerykanizmu w Europie i reszcie
swiata. To tak, jak mozna winic o antyniemieckosc
intelektualistow w czasach hitleryzmu. Pozostaje jeszcze
kwestia tzw. antysemityzmu, ale czyz nie jest raczej
antysharonizm. Nie wiem, czy jakikolwiek liberal moze popierac
ortodoksyjnych Zydow z Likudu i ich baze ideologiczna; chyba,
ze przestaje byc liberalem. Co do B. Kouchnera- on pokazal na
co go stac, gdy byl wicekrolem Kosowa. Nie mieszajmy wiec i nie
manipulujmy terminami, ktore kiedys cos znaczyly. Moze polscy
wasale nowego amerykanskiego koltuna, w tym Michniki, Halle,
Bartoszewscy and Co. powinni okreslic swoje polityczne poglady.