>______Pomozmy____katowanej__Polce__(islam)_horror

22.04.03, 14:44
Kolejna katowana Polka przez Araba (pisalem juz kilkadziesiat razy o
roznych takich sprawach) , konsulaty polskie w krajach islamskich maja
wiele takich spraw ale pomoc nie moga .
Ratujmy te kobiety z rak bestialskich islamistow !!!!
=============================

Nie można uciec od męża

Nie chcę, żeby moja córka była służącą podającą mężczyźnie kawę i kapcie -
mówi Katarzyna Widuch. Razem z Krzysztofem Rutkowskim próbowaliśmy wydostać
ją i jej córkę z Egiptu.
Wywiezienie 23-letniej Katarzyny Widuch i jej 3,5-letniej córeczki Laili
zlecili Rutkowskiemu rodzice dziewczyny, którzy na stałe mieszkają w
Niemczech. Nie mogą znieść tego, że ich ukochane córka i wnuczka są
maltretowane przez zięcia - Mohamada. Za wszelką cenę chcą uwolnić Kasię.
Obie mają polskie obywatelstwo i zgodnie z prawem mogą odwiedzić ojczyznę.
Jeżeli się uda, Katarzyna zamierza rozwieść się z mężem. Wcześniej rozmowy o
rozstaniu przebiegały nerwowo. Kończyły się awanturami i biciem. Trzy
tygodnie temu Mohamad tak skatował Kasię, że jej twarz była jednym wielkim
siniakiem. Wtedy podjęła decyzję, że musi wyjechać z Egiptu, podróż jednak
musi być utrzymana w tajemnicy.

Do Egiptu odlatujemy w czwartek z Okęcia. Trzy i pół godziny później
lądujemy w Mediolanie, gdzie mamy przesiadkę do Kairu. Lot jest spóźniony,
więc, żeby dostać się na pokład drugiej maszyny, biegniemy co sił w nogach. -
To zły znak - myślę, będąc już na pokładzie. W Kairze jesteśmy po północy.
Na lotnisku czeka na nas samochód z polskiego konsulatu, który zabiera nas
do centrum. Mimo że miasto tętni życiem, rezygnujemy z atrakcji, jakich
dostarczyć może nocna eskapada. Szybki meldunek w hotelu i kładziemy się
spać.

Gotowi do akcji

- Czeka nas ciężki dzień - zapowiada Krzysztof Rutkowski. - Zabieramy Kasię
i jej córeczkę z mieszkania Mohamada - rzuca na dobranoc. W piątek budzi nas
śpiew muezina, który nawołuje wiernych do modlitwy. Pod hotelem tłum
mężczyzn klęczy i bije pokłony. Uderza zapach Kairu, gorące powietrze miesza
się z kurzem. O godzinie 13 mamy spotkanie z konsulem. Jedziemy zdezelowaną
taksówką. Kierowca poobijanego i wiekowego peugeota prowadzi jak wariat, ale
to tutaj norma. Klaksonu używa częściej niż gazu i sprzęgła. Konsul, Wiesław
Mazur, wita nas ciepło, obiecuje pomóc w powrocie Kasi i jej córki do kraju.
Rutkowski przedstawia mu plan akcji. Dostajemy do dyspozycji samochód na
dyplomatycznych numerach. Konsul przygotowuje dla Kasi i jej córki nowy
polski paszport. Dokument będzie czekał na nią w sejfie placówki, musi go
odebrać osobiście. Mamy jeszcze kilka godzin do rozpoczęcia akcji. Kasia ma
dać nam sygnał, gdy mąż wyjdzie z domu, a ona będzie mogła się wymknąć razem
z córeczką. Już około godziny 20 czatujemy w samochodzie pod jej domem.
Komórka detektywa Rutkowskiego dzwoni non stop. Jest w stałym kontakcie z
rodzicami dziewczyny. Najważniejszy jest jednak telefon od Kasi, która ma
zadzwonić między 21 a 22. Nie dzwoni. Coraz bardziej się denerwujemy. Za
kwadrans jedenasta odzywa się telefon. Słyszymy zapłakany głos, umawiamy się
za kilka minut pod jej domem.

- Nie zabieraj z domu bagażu, weź tylko torebkę, żeby mąż się nie
zorientował - tłumaczy detektyw. Na rogu uliczki pojawia się Kasia.
Wcześniej jej nie widzieliśmy. Jest śliczną, filigranową blondynką. Ubrana w
dżinsy i kurtkę, wygląda na 18 lat. Cały czas płacze, na twarzy ma rozmyty
makijaż. Jej córeczka Laila trzyma ją kurczowo za rękę, za nic nie chce
odstąpić mamy. Widać jak są ze sobą związane. - Ona jest dla mnie wszystkim,
kocham ją nad życie. Boję się, że Mohamad mi ją zabierze - mówi ze łzami w
oczach Kasia.

Historia jak z filmu

Na wakacje do Egiptu wyjechała z rodzicami, gdy miała 17 lat. Tam poznała
Mohamada. To była miłość od pierwszego wejrzenia. On pracował w sklepie z
pamiątkami, ona poszła kupić podarki. Przez pierwsze dwa lata pisali do
siebie gorące listy. Gdy miała 19 lat, wyjechała do Egiptu. Pobrali się, po
roku przyszła na świat Laila. - Mohamad pierwszy raz skatował mnie, gdy
byłam w ciąży. Omal nie poroniłam. Od tego czasu robi to coraz częściej.
Zdradza mnie i poniża. Jestem jego niewolnicą. Nie mogę nawet wychodzić sama
z domu. Nigdy nie zajmował się córeczką. Nawet gdy była chora, odtrącał ją.
To ja poświęcam się dziecku. Gdy chciałam odejść powiedział, że mogę to
zrobić, ale muszę mu zostawić małą. Potem zmienił zdanie i straszył mnie, że
nigdy nie opuszczę Egiptu. Że umrę tutaj - opowiada Kasia. Jej jedynym
marzeniem jest to, żeby zabrać Lailę i uciec do Europy.

Rutkowski robi wszystko, żeby jej pomóc. Choć jest już po północy, jedziemy
z dziewczyną po paszport. W polskiej placówce czeka na nas konsul. Jeden
podpis Kasi i dokument ma w ręku. Wyruszamy do oddalonej o kilkaset
kilometrów Hurghady. Wybór nie jest przypadkowy, Krzysztof Rutkowski obawia
się, że port lotniczy w Kairze jest lepiej strzeżony niż tamtejsze lotnisko.

Podróż do Hurghady

- Port w stolicy będzie też pierwszym miejscem, w które skieruje swe kroki
Mohamad, kiedy odkryje zniknięcie żony i córki - tłumaczy Rutkowski. Kair
opuszczamy około pierwszej w nocy. Podróż busem wypożyczonym z polskiej
ambasady zajmuje kilka godzin. Tylko dzięki temu, że auto jest na
dyplomatycznych numerach, udaje nam się przebrnąć przez posterunki policji
ustawione co chwila na trasie. Okazuje się, że w nocy nie wolno podróżować
prywatnymi samochodami bez zezwolenia.

W samochodzie Laila siada mi na kolanach, przytula się i uśmiecha. Do piersi
tuli pluszowego króliczka. Jest wesoła i pogodna. Nie wie, jak dramatyczną
decyzję podjęła jej matka. - Nie chcę, żeby dorastała w Egipcie. Ojciec
wychowałby ją na służącą do podawanie mężczyźnie kawy i kapci. Chcę, żeby
się wykształciła, żeby sama o sobie decydowała. Żeby była wolna i
szczęśliwa. Tutaj kobieta jest nikim, przekonałam się na własnej skórze -
zwierza się Kasia. Do Hurghady docieramy po piątej nad ranem. Meldujemy się
w hotelu i idziemy się przespać choć kilka godzin. Dostaję pokój z Lailą i
Kasią. Jest przerażona. Nie może zasnąć, płacze. - Co będzie, jak nam nie
wyjdzie, przecież stracę ją na zawsze. On się na mnie zemści - rozpacza
Kasia.

Sobota rano. Czas wyruszyć na lotnisko. Dojeżdżamy tam około 11. Wszyscy są
zestresowani, ale najbardziej dziewczyna i jej córeczka. Na szczęście środki
uspokajające zaczynają działać. Na razie idzie jak z płatka, przez kontrolę
bagażową przechodzimy bez najmniejszego problemu. Bez trudu odbieramy
miejscówki. Ale czeka nas jeszcze rzecz najtrudniejsza - kontrola
paszportowa. Chwila narady. Ustalamy kolejność przechodzenia przez punkt
kontrolny.

Przejść przez kontrolę

Pierwszy idzie Tomasz Bargiel, dziennikarz TVN. Ma przy sobie kasety z
nagraniem całej eskapady. Zaraz po nim rusza Krzysztof Rutkowski. Za bramką
zostajemy z Darkiem Prosińskim z ukrytą kamerą oraz Kasią i Lailą. Następna
idzie Kasia z dzieckiem, jestem tuż za nią. Egipski pogranicznik z uwaga
ogląda paszport. Polka ma łzy w oczach, ale stara się powstrzymać emocje.
Wie, że ta chwila może zadecydować o wszystkim. - Dlaczego w paszporcie nie
ma nigdzie wizy wjazdowej? - pyta po angielsku. Już wiemy, że robi się
niebezpiecznie. Kasia udaje, że nic nie rozumie, że mówi tylko po polsku.
Odpowiadam za nią. Mówię, że paszport, na którym wjechała do Egiptu
zniszczył się. A nowy dokument wydał polski konsulat. To nie przekonuje
urzędnika. Pyta się o męża Kasi, bo Laila ma typowo arabskie imię i
nazwisko. Kręci głową, chce skontaktować się z ojcem dziecka. To już tylko
gra pozorów, okazuje się, że dziecko Mohamada zostało zastrzeżone w
komputerach egipskiej straży granicznej.

Zatrzymani na ziemi

Naszą czwórkę otacza kordon funkcjonariuszy. Zabierają nam paszporty, bilety
oraz kwity bagażowe. W paszporcie Kasi znajdowała się wizytówka polskiego
    • wojo!!!! cd.............Pomozmy____katowanej__Polce__(islam 22.04.03, 14:53
      Zatrzymani na ziemi

      Naszą czwórkę otacza kordon funkcjonariuszy. Zabierają nam paszporty, bilety
      oraz kwity bagażowe. W paszporcie Kasi znajdowała się wizytówka polskiego
      konsula, która natychmiast nagle ginie. Kiedy się o nią upominam, prawie
      zostaję uderzona w twarz. Zasłania mnie Darek Prosiński z TVN. Rozwścieczeni
      pogranicznicy informują nas, że Kasia nie opuści Egiptu, a zaraz przyjedzie po
      nią ojciec dziecka. Rutkowski próbuje połączyć się z polską ambasadą, jednak
      jak na złość telefony odmawiają posłuszeństwa. Cały czas jesteśmy otoczeni
      przez urzędników, ich agresja z każdą chwilą narasta. Krzyczą, gestykulują.
      Dziecko przez cały czas płacze. Wiadomo już, że nie wyszło, że Kasia nie
      opuści Egiptu. My dostajemy propozycję nie do odrzucenia - albo szybko
      opuszczamy Egipt, albo trafimy do aresztu. Zdjęcia całej akcji, z ukrytej
      kamery, które do ostatniej chwili nagrywał Darek, starczyłyby, aby nas skazać
      na wiele lat więzienia. Nie wiemy, co robić, nie chcemy zostawić Kasi.
      Rutkowski próbuje się do nas przedostać. Funkcjonariusze blokują mu drogę. -
      Wchodźcie do samolotu - krzyczy do nas. Do Kasi jadą już przedstawiciele
      polskiego i niemieckiego konsulatu. Oni się wszystkim zajmą - mówi.
      Przechodzimy kontrolę. Po chwili znajdujemy się na pokładzie. Odlatujemy.

      W jutrzejszym ŻW powrócimy do tematu. Napiszemy, czy powiodła się interwencja
      obu konsulów, jakie szanse na powrót do Europy ma Kasia oraz... jakie prawa
      przysługują ojcom, w wypadku rozpadu małżeństwa.
      PATRYCJA KOTECKA/Data:2003-04-22

    • wojo!!!! Arabowie walczą o dzieci,kobieta to tylko "materac 22.04.03, 15:02

      Arabowie walczą o dzieci,kobieta to tylko "materac " .


      Do biura detektywistycznego Krzysztofa Rutkowskiego wpływa coraz więcej zleceń
      dotyczących pomocy w odzyskaniu dzieci z małżeństw Polek z obcokrajowcami.
      Państwami, których najczęściej dotyczą interwencje są Turcja, Egipt i
      Jordania.

      Rodzice naszej bohaterki przyszli do biura kilka tygodni temu. Ich córka ma
      podwójne obywatelstwo polsko-niemieckie. Jej 3,5-letnia córeczka Laila
      polskie. Zgodnie z prawem, matka i córka mogły wrócić do Polski. - Kobieta
      zamierzała legalnie przekroczyć granicę i przywieźć dziecko do Warszawy.
      Niestety, jej mąż okazał się przebiegły. Zastrzegł w komputerach egipskiej
      policji i służb granicznych, że Laila i Katarzyna bez jego wiedzy nie mogą
      opuścić Egiptu - tłumaczy detektyw Rutkowski.

      Europejki, które wychodzą za mąż za mieszkańców Bliskiego Wschodu, nie myślą o
      konsekwencjach mariażu dwóch kultur. Problemy pojawiają się, gdy małżeństwo
      się rozpada. Najczęściej okazuje się, że kobieta może opuścić kraj męża.
      Jednak ceną, jaką musi zapłacić za wolność, jest pozostawienie dzieci przy
      ojcu. - Radziłbym Europejkom, które mieszkają w rodzinnym kraju i są żonami
      obcokrajowców, by również "zastrzegały" dzieci na granicach, bo zdarza się, że
      to właśnie ojcowie zabierają potomstwo z Europy i wywożą do siebie. Takie
      zlecenia też otrzymujemy - tłumaczy detektyw.

      prześlij znajomym.. zostaw komentarz.. drukuj...

    • Gość: Kasia Uwaga na Islam Pomozmy__katowanej__Polce__(islam IP: *.inter.net.il 22.04.03, 21:19
      To mordercza religia.
      Szkoda Polek .
      • Gość: Kasia Re: Uwaga na Islam Pomozmy__katowanej__Polce__( IP: *.inter.net.il 23.04.03, 07:51
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > To mordercza religia.
        > Szkoda Polek .
    • pro+se Re: >______Pomozmy____katowanej__Polce__(islam 22.04.03, 21:24
      To sa araby , to ich smerdzace islamskie oblicze.
    • titus_flavius dura lex sed lex 22.04.03, 21:30

      Ave,
      prawo koraniczne mówi jasno: w wypadku rozwodu dzieci pozostają przy ojcu. Tak
      więc widać jasno, kto złamał prawo (dopuszczając się kidnapingu) panujące w
      miejscu, gdzie doszło do przedmiotowego zdarzenia.
      Okazując lekcewazenie dla miejscowego porządku prawnego, ignoranci z Zachodu
      jedynie popisują się arogancją względem miejscowej kultury, czym wzmagają
      nienawiść muzułmanów do Zachodu.
      W ten sposób niweczy się dialog międzycywilizacyjny.
      T.

      wojo!!!! napisał:

      ) Kolejna katowana Polka przez Araba (pisalem juz kilkadziesiat razy o
      ) roznych takich sprawach) , konsulaty polskie w krajach islamskich maja
      ) wiele takich spraw ale pomoc nie moga .
      ) Ratujmy te kobiety z rak bestialskich islamistow !!!!
      ) =============================
      )
      ) Nie można uciec od męża
      )
      ) Nie chcę, żeby moja córka była służącą podającą mężczyźnie kawę i kapcie -
      ) mówi Katarzyna Widuch. Razem z Krzysztofem Rutkowskim próbowaliśmy wydostać
      ) ją i jej córkę z Egiptu.
      ) Wywiezienie 23-letniej Katarzyny Widuch i jej 3,5-letniej córeczki Laili
      ) zlecili Rutkowskiemu rodzice dziewczyny, którzy na stałe mieszkają w
      ) Niemczech. Nie mogą znieść tego, że ich ukochane córka i wnuczka są
      ) maltretowane przez zięcia - Mohamada. Za wszelką cenę chcą uwolnić Kasię.
      ) Obie mają polskie obywatelstwo i zgodnie z prawem mogą odwiedzić ojczyznę.
      ) Jeżeli się uda, Katarzyna zamierza rozwieść się z mężem. Wcześniej rozmowy o
      ) rozstaniu przebiegały nerwowo. Kończyły się awanturami i biciem. Trzy
      ) tygodnie temu Mohamad tak skatował Kasię, że jej twarz była jednym wielkim
      ) siniakiem. Wtedy podjęła decyzję, że musi wyjechać z Egiptu, podróż jednak
      ) musi być utrzymana w tajemnicy.
      )
      ) Do Egiptu odlatujemy w czwartek z Okęcia. Trzy i pół godziny później
      ) lądujemy w Mediolanie, gdzie mamy przesiadkę do Kairu. Lot jest spóźniony,
      ) więc, żeby dostać się na pokład drugiej maszyny, biegniemy co sił w nogach. -
      ) To zły znak - myślę, będąc już na pokładzie. W Kairze jesteśmy po północy.
      ) Na lotnisku czeka na nas samochód z polskiego konsulatu, który zabiera nas
      ) do centrum. Mimo że miasto tętni życiem, rezygnujemy z atrakcji, jakich
      ) dostarczyć może nocna eskapada. Szybki meldunek w hotelu i kładziemy się
      ) spać.
      )
      ) Gotowi do akcji
      )
      ) - Czeka nas ciężki dzień - zapowiada Krzysztof Rutkowski. - Zabieramy Kasię
      ) i jej córeczkę z mieszkania Mohamada - rzuca na dobranoc. W piątek budzi nas
      ) śpiew muezina, który nawołuje wiernych do modlitwy. Pod hotelem tłum
      ) mężczyzn klęczy i bije pokłony. Uderza zapach Kairu, gorące powietrze miesza
      ) się z kurzem. O godzinie 13 mamy spotkanie z konsulem. Jedziemy zdezelowaną
      ) taksówką. Kierowca poobijanego i wiekowego peugeota prowadzi jak wariat, ale
      ) to tutaj norma. Klaksonu używa częściej niż gazu i sprzęgła. Konsul, Wiesław
      ) Mazur, wita nas ciepło, obiecuje pomóc w powrocie Kasi i jej córki do kraju.
      ) Rutkowski przedstawia mu plan akcji. Dostajemy do dyspozycji samochód na
      ) dyplomatycznych numerach. Konsul przygotowuje dla Kasi i jej córki nowy
      ) polski paszport. Dokument będzie czekał na nią w sejfie placówki, musi go
      ) odebrać osobiście. Mamy jeszcze kilka godzin do rozpoczęcia akcji. Kasia ma
      ) dać nam sygnał, gdy mąż wyjdzie z domu, a ona będzie mogła się wymknąć razem
      ) z córeczką. Już około godziny 20 czatujemy w samochodzie pod jej domem.
      ) Komórka detektywa Rutkowskiego dzwoni non stop. Jest w stałym kontakcie z
      ) rodzicami dziewczyny. Najważniejszy jest jednak telefon od Kasi, która ma
      ) zadzwonić między 21 a 22. Nie dzwoni. Coraz bardziej się denerwujemy. Za
      ) kwadrans jedenasta odzywa się telefon. Słyszymy zapłakany głos, umawiamy się
      ) za kilka minut pod jej domem.
      )
      ) - Nie zabieraj z domu bagażu, weź tylko torebkę, żeby mąż się nie
      ) zorientował - tłumaczy detektyw. Na rogu uliczki pojawia się Kasia.
      ) Wcześniej jej nie widzieliśmy. Jest śliczną, filigranową blondynką. Ubrana w
      ) dżinsy i kurtkę, wygląda na 18 lat. Cały czas płacze, na twarzy ma rozmyty
      ) makijaż. Jej córeczka Laila trzyma ją kurczowo za rękę, za nic nie chce
      ) odstąpić mamy. Widać jak są ze sobą związane. - Ona jest dla mnie wszystkim,
      ) kocham ją nad życie. Boję się, że Mohamad mi ją zabierze - mówi ze łzami w
      ) oczach Kasia.
      )
      ) Historia jak z filmu
      )
      ) Na wakacje do Egiptu wyjechała z rodzicami, gdy miała 17 lat. Tam poznała
      ) Mohamada. To była miłość od pierwszego wejrzenia. On pracował w sklepie z
      ) pamiątkami, ona poszła kupić podarki. Przez pierwsze dwa lata pisali do
      ) siebie gorące listy. Gdy miała 19 lat, wyjechała do Egiptu. Pobrali się, po
      ) roku przyszła na świat Laila. - Mohamad pierwszy raz skatował mnie, gdy
      ) byłam w ciąży. Omal nie poroniłam. Od tego czasu robi to coraz częściej.
      ) Zdradza mnie i poniża. Jestem jego niewolnicą. Nie mogę nawet wychodzić sama
      ) z domu. Nigdy nie zajmował się córeczką. Nawet gdy była chora, odtrącał ją.
      ) To ja poświęcam się dziecku. Gdy chciałam odejść powiedział, że mogę to
      ) zrobić, ale muszę mu zostawić małą. Potem zmienił zdanie i straszył mnie, że
      ) nigdy nie opuszczę Egiptu. Że umrę tutaj - opowiada Kasia. Jej jedynym
      ) marzeniem jest to, żeby zabrać Lailę i uciec do Europy.
      )
      ) Rutkowski robi wszystko, żeby jej pomóc. Choć jest już po północy, jedziemy
      ) z dziewczyną po paszport. W polskiej placówce czeka na nas konsul. Jeden
      ) podpis Kasi i dokument ma w ręku. Wyruszamy do oddalonej o kilkaset
      ) kilometrów Hurghady. Wybór nie jest przypadkowy, Krzysztof Rutkowski obawia
      ) się, że port lotniczy w Kairze jest lepiej strzeżony niż tamtejsze lotnisko.
      )
      ) Podróż do Hurghady
      )
      ) - Port w stolicy będzie też pierwszym miejscem, w które skieruje swe kroki
      ) Mohamad, kiedy odkryje zniknięcie żony i córki - tłumaczy Rutkowski. Kair
      ) opuszczamy około pierwszej w nocy. Podróż busem wypożyczonym z polskiej
      ) ambasady zajmuje kilka godzin. Tylko dzięki temu, że auto jest na
      ) dyplomatycznych numerach, udaje nam się przebrnąć przez posterunki policji
      ) ustawione co chwila na trasie. Okazuje się, że w nocy nie wolno podróżować
      ) prywatnymi samochodami bez zezwolenia.
      )
      ) W samochodzie Laila siada mi na kolanach, przytula się i uśmiecha. Do piersi
      ) tuli pluszowego króliczka. Jest wesoła i pogodna. Nie wie, jak dramatyczną
      ) decyzję podjęła jej matka. - Nie chcę, żeby dorastała w Egipcie. Ojciec
      ) wychowałby ją na służącą do podawanie mężczyźnie kawy i kapci. Chcę, żeby
      ) się wykształciła, żeby sama o sobie decydowała. Żeby była wolna i
      ) szczęśliwa. Tutaj kobieta jest nikim, przekonałam się na własnej skórze -
      ) zwierza się Kasia. Do Hurghady docieramy po piątej nad ranem. Meldujemy się
      ) w hotelu i idziemy się przespać choć kilka godzin. Dostaję pokój z Lailą i
      ) Kasią. Jest przerażona. Nie może zasnąć, płacze. - Co będzie, jak nam nie
      ) wyjdzie, przecież stracę ją na zawsze. On się na mnie zemści - rozpacza
      ) Kasia.
      )
      ) Sobota rano. Czas wyruszyć na lotnisko. Dojeżdżamy tam około 11. Wszyscy są
      ) zestresowani, ale najbardziej dziewczyna i jej córeczka. Na szczęście środki
      ) uspokajające zaczynają działać. Na razie idzie jak z płatka, przez kontrolę
      ) bagażową przechodzimy bez najmniejszego problemu. Bez trudu odbieramy
      ) miejscówki. Ale czeka nas jeszcze rzecz najtrudniejsza - kontrola
      ) paszportowa. Chwila narady. Ustalamy kolejność przechodzenia przez punkt
      ) kontrolny.
      )
      ) Przejść przez kontrolę
      )
      ) Pierwszy idzie Tomasz Bargiel, dziennikarz TVN. Ma przy sobie kasety z
      ) nagraniem całej eskapady. Zaraz po nim rusza Krzysztof Rutkowski. Za bramką
      ) zostajemy z Darkiem Prosińskim z ukrytą kamerą oraz Kasią i Lailą. Następna
      ) idzie Kasia z dzieckiem, jestem tuż za nią. Egipski pogranicznik z uwaga
      ) ogląda paszport. Polka ma łzy w oczach, ale stara się powstrzymać emocje.
      ) Wie, że ta chwila może zadecydować o wszystkim. - Dlaczego w paszporcie n
      • pro+se dupa dura Titus ahmedus jestescie gangrena na dupi 22.04.03, 21:32
        dupie swiata , arabstwo jestescie tez najwieksze karaluchy zyjace
        obecnie na swiecie.
      • Gość: XXI wiek Re: Tyfus_Plamistus IP: *.qc.sympatico.ca 22.04.03, 22:05
        Sluchaj Tyfus_plamisty, czy jak sie tam zwiesz, o to chodzi, by was
        sredniowiecznych zacofancow troche cywilizacyjnie za te uszy podciagnac, byscie
        pchajac sie jak te kakrocze do Europy, Ameryki i Australii (mnozac sie zreszta
        tak samo) mogli chociaz czesciowo przynalezec do rodzaju ludzkiego i na
        poczatek chociaz widzieli roznice miedzy kobieta a wielbladzica.
        • puls Re: Tyfus_Plamistus , ratujmy uwiezione katowane 22.04.03, 22:13
          Gość portalu: XXI wiek napisał(a):

          > Sluchaj Tyfus_plamisty, czy jak sie tam zwiesz, o to chodzi, by was
          > sredniowiecznych zacofancow troche cywilizacyjnie za te uszy podciagnac,
          byscie
          >
          > pchajac sie jak te kakrocze do Europy, Ameryki i Australii (mnozac sie
          zreszta
          > tak samo) mogli chociaz czesciowo przynalezec do rodzaju ludzkiego i na
          > poczatek chociaz widzieli roznice miedzy kobieta a wielbladzica.

          Ratujmy Polki , ktore cierpia we wszystkich arabskich panstwach .
          Trzeba zrobic spis ,jest ich moze kilka tysiecy katowanych przez
          bestialskich arabow.
    • wojo!!!! Bita i katowana wywieziona w jassyr islamski..... 23.04.03, 09:24

      Bita w niewoli u męża

      Katarzyna Widuch, Polka maltretowana przez męża Egipcjanina, wróciła do jego
      domu w Kairze. Nie powiodła się akcja wywiezienia kobiety i jej córeczki Laili
      do Europy.
      Niebezpieczne zlecenie przyjął detektyw Krzysztof Rutkowski od rodziców Kasi.
      Okazało się jednak, że mąż dziewczyny Mohamad Abbas zastrzegł u egipskich
      służb granicznych, że matka i córka bez jego zgody nie mogą opuszczać kraju.
      Na lotnisku w Hurghadzie Kasię zatrzymali miejscowi funkcjonariusze. Mohamad
      wściekły na żonę, że chce go opuścić, początkowo próbował oskarżyć ją o
      uprowadzenie dziecka.

      - W obronie Katarzyny stanęli pracownicy niemieckiego konsulatu, ponieważ ma
      ona podwójne obywatelstwo, polskie i niemieckie. Kobieta po przesłuchaniach
      wróciła do męża, jednak cały czas myśli o wyjeździe do Europy - podkreśla
      poseł Rutkowski.

      Rodzice Polki nie dają za wygraną. Są w stałym kontakcie z detektywem. Mają
      teraz tylko jeden cel. Wywieźć córkę i wnuczkę z Egiptu. Największy problem
      będzie z Lailą.

      - Zgodnie z prawem obowiązującym w większości krajów arabskich, dziecko nie
      może przekroczyć granicy bez zgody ojca - tłumaczy Leszek Bogdan Kowalski,
      ekspert z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

      - Mohamad Abbas maltretuje żonę, nie zajmuje się również córeczką, teraz
      trzeba będzie podjąć działania prawne, które pozbawią go opieki nad Lailą -
      tłumaczy detektyw Rutkowski. Podobne, choć o wiele mniej restrykcyjne przepisy
      dotyczące wywożenia dzieci obowiązują też w naszym kraju.


      • muslim Re: Bita i katowana wywieziona w jassyr islamski 23.04.03, 19:04
        wojo!!!! napisał:

        >
        > Bita w niewoli u męża
        >
        > Katarzyna Widuch, Polka maltretowana przez męża Egipcjanina, wróciła do jego
        > domu w Kairze. Nie powiodła się akcja wywiezienia kobiety i jej córeczki
        Laili
        > do Europy.
        > Niebezpieczne zlecenie przyjął detektyw Krzysztof Rutkowski od rodziców
        Kasi.
        > Okazało się jednak, że mąż dziewczyny Mohamad Abbas zastrzegł u egipskich
        > służb granicznych, że matka i córka bez jego zgody nie mogą opuszczać kraju.
        > Na lotnisku w Hurghadzie Kasię zatrzymali miejscowi funkcjonariusze. Mohamad
        > wściekły na żonę, że chce go opuścić, początkowo próbował oskarżyć ją o
        > uprowadzenie dziecka.
        >
        > - W obronie Katarzyny stanęli pracownicy niemieckiego konsulatu, ponieważ ma
        > ona podwójne obywatelstwo, polskie i niemieckie. Kobieta po przesłuchaniach
        > wróciła do męża, jednak cały czas myśli o wyjeździe do Europy - podkreśla
        > poseł Rutkowski.
        >
        > Rodzice Polki nie dają za wygraną. Są w stałym kontakcie z detektywem. Mają
        > teraz tylko jeden cel. Wywieźć córkę i wnuczkę z Egiptu. Największy problem
        > będzie z Lailą.
        >
        > - Zgodnie z prawem obowiązującym w większości krajów arabskich, dziecko nie
        > może przekroczyć granicy bez zgody ojca - tłumaczy Leszek Bogdan Kowalski,
        > ekspert z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
        >
        > - Mohamad Abbas maltretuje żonę, nie zajmuje się również córeczką, teraz
        > trzeba będzie podjąć działania prawne, które pozbawią go opieki nad Lailą -
        > tłumaczy detektyw Rutkowski. Podobne, choć o wiele mniej restrykcyjne
        przepisy
        > dotyczące wywożenia dzieci obowiązują też w naszym kraju.
        >
        >
        polska kobita blonda dobra materaca dla MUSLIM MEN , mniam
        mniam
        • Gość: Kasia Re: Bita i katowana wywieziona w jassyr islamski IP: 80.230.127.* 23.04.03, 23:16
          muslim napisał:

          > wojo!!!! napisał:
          >
          > >
          > > Bita w niewoli u męża
          > >
          > > Katarzyna Widuch, Polka maltretowana przez męża Egipcjanina, wróciła do je
          > go
          > > domu w Kairze. Nie powiodła się akcja wywiezienia kobiety i jej córeczki
          > Laili
          > > do Europy.
          > > Niebezpieczne zlecenie przyjął detektyw Krzysztof Rutkowski od rodziców
          > Kasi.
          > > Okazało się jednak, że mąż dziewczyny Mohamad Abbas zastrzegł u egipskich
          > > służb granicznych, że matka i córka bez jego zgody nie mogą opuszczać kraj
          > u.
          > > Na lotnisku w Hurghadzie Kasię zatrzymali miejscowi funkcjonariusze. Moham
          > ad
          > > wściekły na żonę, że chce go opuścić, początkowo próbował oskarżyć ją o
          > > uprowadzenie dziecka.
          > >
          > > - W obronie Katarzyny stanęli pracownicy niemieckiego konsulatu, ponieważ
          > ma
          > > ona podwójne obywatelstwo, polskie i niemieckie. Kobieta po przesłuchaniac
          > h
          > > wróciła do męża, jednak cały czas myśli o wyjeździe do Europy - podkreśla
          > > poseł Rutkowski.
          > >
          > > Rodzice Polki nie dają za wygraną. Są w stałym kontakcie z detektywem. Maj
          > ą
          > > teraz tylko jeden cel. Wywieźć córkę i wnuczkę z Egiptu. Największy proble
          > m
          > > będzie z Lailą.
          > >
          > > - Zgodnie z prawem obowiązującym w większości krajów arabskich, dziecko ni
          > e
          > > może przekroczyć granicy bez zgody ojca - tłumaczy Leszek Bogdan Kowalski,
          >
          > > ekspert z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
          > >
          > > - Mohamad Abbas maltretuje żonę, nie zajmuje się również córeczką, teraz
          > > trzeba będzie podjąć działania prawne, które pozbawią go opieki nad Lailą
          > -
          > > tłumaczy detektyw Rutkowski. Podobne, choć o wiele mniej restrykcyjne
          > przepisy
          > > dotyczące wywożenia dzieci obowiązują też w naszym kraju.
          > >
          > >
          > polska kobita blonda dobra materaca dla MUSLIM MEN , mniam
          > mniam

          Ty muslom jestes lotrem.
          • Gość: wojo!!!! Kasia macieczke.Brac ja chlopaki jak ja islamisci! IP: *.gen.twtelecom.net 24.04.03, 02:29
            Gość portalu: Kasia napisał(a):

            > muslim napisał:
            >
            > > wojo!!!! napisał:
            > >
            > > >
            > > > Bita w niewoli u męża
            > > >
            > > > Katarzyna Widuch, Polka maltretowana przez męża
            Egipcjanina, wróciła
            > do je
            > > go
            > > > domu w Kairze. Nie powiodła się akcja wywiezienia
            kobiety i jej córec
            > zki
            > > Laili
            > > > do Europy.
            > > > Niebezpieczne zlecenie przyjął detektyw Krzysztof
            Rutkowski od rodzic
            > ów
            > > Kasi.
            > > > Okazało się jednak, że mąż dziewczyny Mohamad
            Abbas zastrzegł u egips
            > kich
            > > > służb granicznych, że matka i córka bez jego zgody
            nie mogą opuszczać
            > kraj
            > > u.
            > > > Na lotnisku w Hurghadzie Kasię zatrzymali
            miejscowi funkcjonariusze.
            > Moham
            > > ad
            > > > wściekły na żonę, że chce go opuścić, początkowo
            próbował oskarżyć ją
            > o
            > > > uprowadzenie dziecka.
            > > >
            > > > - W obronie Katarzyny stanęli pracownicy
            niemieckiego konsulatu, poni
            > eważ
            > > ma
            > > > ona podwójne obywatelstwo, polskie i niemieckie.
            Kobieta po przesłuch
            > aniac
            > > h
            > > > wróciła do męża, jednak cały czas myśli o
            wyjeździe do Europy - podkr
            > eśla
            > > > poseł Rutkowski.
            > > >
            > > > Rodzice Polki nie dają za wygraną. Są w stałym
            kontakcie z detektywem
            > . Maj
            > > ą
            > > > teraz tylko jeden cel. Wywieźć córkę i wnuczkę z
            Egiptu. Największy p
            > roble
            > > m
            > > > będzie z Lailą.
            > > >
            > > > - Zgodnie z prawem obowiązującym w większości
            krajów arabskich, dziec
            > ko ni
            > > e
            > > > może przekroczyć granicy bez zgody ojca - tłumaczy
            Leszek Bogdan Kowa
            > lski,
            > >
            > > > ekspert z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
            > > >
            > > > - Mohamad Abbas maltretuje żonę, nie zajmuje się
            również córeczką, te
            > raz
            > > > trzeba będzie podjąć działania prawne, które
            pozbawią go opieki nad L
            > ailą
            > > -
            > > > tłumaczy detektyw Rutkowski. Podobne, choć o wiele
            mniej restrykcyjne
            >
            > > przepisy
            > > > dotyczące wywożenia dzieci obowiązują też w naszym
            kraju.
            > > >
            > > >
            > > polska kobita blonda dobra materaca
            dla MUSLIM MEN , mniam
            >
            > > mniam
            >
            > Ty muslom jestes lotrem.


            Jak doniosl mi detektyw Rutkowski Kasia ma taka chcice ,
            ze masturbujac sie sposwodowal sfilcowanie sie picznego
            wlosa!
            • puls gen.twtelecom-to to bydle jewhater z Kanady podpis 24.04.03, 06:08
              podpisuje ,falszuje (tym razem zfalszowal podpis wojo)
              Bydle mieszka w prowincji British Columbia i terroryzuje ,spamuje swinstwa na
              forum.
    • puls Polka nadal katowana , codziennie przez islamiste 30.05.03, 06:39
      • mr.conti Re: Polka nadal katowana , codziennie przez isla 07.06.03, 21:35
        Czy jeszcze zyje?
        • zbik Re: Polka nadal katowana , codziennie przez isla 30.07.03, 05:42
          mr.conti napisał:

          > Czy jeszcze zyje?

          Zapewnie nie
Pełna wersja