Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół...

21.02.07, 15:52
Mam na imie Sebastian - nazwiska nie podaję, bo nie widzę takiej potrzeby, ale
można sie ze mna umówić piszać do mnie e-maila. Mieszkam w Warszawie i jestem
młodym kapłanem. Prowadzę spotkania dla warszawskiej młodzieży akademickie
oraz dla neokatechumenatów.

Za pół roku wyjeżdżam jednak do Irlandii, by nieść Słowo Chrystusa naszym
Rodakom, którzy wyjechali do tego pięknego kraju za chlebem.

Podczytuję to forum od kilku tygodni i zauwazyłem, ze pisuje tutaj wielu
emigrantów. Czy mógłbym trochę z Wami popisać? Uważam, że to forum jest
miejscem wielu ciekawych rozmów, ale mam wrażenie, że emocje i osobiste urazy
biora górę nad meritum. Mylę się?

Swój pierwszy post chciałbym poswięcić rozważaniom nad wypadajacą dzisiaj
Środą Popielcową, która rozpoczyna Wielki Post.

Kościół zaprasza nas do Wielkiego Poszczenia, nie do postu na miarę naszej
małości. Jezus, już w dniu naszego chrztu, stał się gwarantem takiego
zwycięskiego poszczenia. On sam dzisiaj będzie wspierał nasze postanowienia.
Nie jest On jakimś feniksem odradzającym się z popiołu, ale Nowym Adamem,
który daje nam udział w swoim, nowym, życiu. „Zatem przez chrzest zanurzający
nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w
nowe życie...” (por. Wigilia Paschalna, ósme czytanie, Rz 6,4).

Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz lub Nawracajcie się i wierzcie w
Ewangelię - jak Wy rozumiecie te słowa i jak obchodzicie ten dzień w swoich
wspólnotach i środowiskach polonijnych na całym świecie?

--
Fiat voluntas Tua!
    • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 17:25
      Zachęcam Was do zadawania mi pytań.
      • aaki Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 17:27
        popisz trochę na forum to zobaczymy...
        • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 17:30
          Taki mam zamiar. Badźcie dla mnie wyrozumiali. Czy mogę bez pytania zwracać się
          do Was po imieniu?
          • i-love-2-ski Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 17:38
            ksiadz.sebastian napisał:

            > Taki mam zamiar. Badźcie dla mnie wyrozumiali. Czy mogę bez pytania zwracać się
            > do Was po imieniu?
            >

            wyrozumialosci nie szuka sie w swiecie wirtualnym,tu raczej sporo
            przebierancow,a ze sa anonimowi to dowolny styl jezykowo-kulturowy tu panuje.
            niesmialo spytam dlaczego mamy przezwyciezac popiol, w koncu popiol jest
            symbolem tego z czego postalismy i co z nas pozostanie,a wiec raczej nalezy mu
            sie raczej uznanie i respekt.
            • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 17:45
              Przezwyciężanie popiołu to droga do życia wiecznego. Ta uroczystość ma nas
              właściwie przygotowac do świąt Zmartwychwstania. Fakt zmartwychwstania Chrystusa
              jest dla wierzących zapowiedzią i gwarantem powszechnego zmartwychwstania
              wszystkich ludzi.
            • ksiadz.sebastian Post scriptum 21.02.07, 17:48
              Nie szukam wyrozumiałości - raczej wsłuchuje sie w słowa Ojca Świetego.

              Jak pisał Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Evangelium vitae, „Ewangelia
              życia znajduje się w samym sercu orędzia Jezusa Chrystusa. Kościół każdego dnia
              przyjmuje ją z miłością, aby wiernie i odważnie głosić ją jako dobrą nowinę
              ludziom wszystkich epok i kultur. (...) Człowiek jest [bowiem] powołany do pełni
              życia, która przekracza znacznie wymiary jego ziemskiego bytowania, ponieważ
              polega na uczestnictwie w życiu samego Boga".
      • vitalia Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 17:32
        ksiadz.sebastian napisał:

        > Zachęcam Was do zadawania mi pytań.
        >

        To zapytam nieśmiało, ta środa popielcowa ? :)
        Czy wystarczy posypać głowę popiołem aby zmyć grzech ? czy to jest jakieś
        odkupienie ?
        • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 17:41
          Realizacja władzy odpuszczania grzechów przekazanej apostołom w Wieczerniku
          przez Jezusa Chrystusa spoczywa na kapłanie zasiadającym w konfesjonale.

          Środa Popielcowa przypomina nam, że jestesmy istotami grzesznymi. A jako
          pokutnicy jesteśmy sobie równi. Dlatego tego dnia w kościołach otrzymujemy
          popiół na głowę. Wszyscy bez wyjątku, także i ci, którzy nie mogą przyjąć
          Komunii świetej.

          Nie trzeba się wyspowiadać, aby przyjąć znak pokuty. Trzeba tylko jednego:
          szczerości. Wyzbyc sie obłudy o której Jezus mówi w Ewangelii.
          • dana33 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 21:00
            przepraszam ksiedza za pytanie.... ale ja jestem zydowka i nie wiem co to jest
            wieczernik.... to cos w rodzaju zydowskiej arvit?
            • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 21:13
              Jerozolima łączy wyznawców trzech wielkich religii świata: żydów, chrześcijan i
              muzułmanów. Żydzi przychodzą do synagogi pod Wieczernikiem, aby czcić grób króla
              Dawida. Pozwolili jednak Papieżowi Janowi Pawłowi II na celebrowanie Mszy św. w
              Wieczerniku podczas jego pielgrzymki do Ziemi Świętej w roku 2000. Muzułmanie
              zamienili wczesnochrześcijańskie sanktuarium wniebowstąpienia Chrystusa na Górze
              Oliwnej w meczet, ale pielgrzymi chrześcijańscy mogą tam się modlić, a w
              uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego odprawić Mszę św. „Pielgrzymowanie do
              miejsc świętych jest wspólną praktyką, zwłaszcza dla czcicieli tego samego
              jedynego Boga, którego wyznają żydzi, chrześcijanie i muzułmanie. Jerozolima zaś
              jest Świętym Miastem i częścią wspólnego dziedzictwa tych religii” - podkreślił
              Papież, nawiedzając to miasto. A Rabin, witający go pod Ścianą Płaczu, mówił:
              „Zwracamy oczy ku niebu i staramy się odnaleźć pierwotne ścieżki oraz otworzyć
              odważnie nowe drogi, które przyniosą pokój wszystkim wierzącym żydom,
              chrześcijanom i muzułmanom.
              • dana33 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 21:36
                jezuuuuu, to muzulmanie sie zgodzili? musialam cos przepuscic, sprawdze w
                googlu.....
                • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 21:43
                  Dialog z islamem jest bardzo trudny, ale zaowocował niedawną wizytą Ojca
                  Świętego Benedykta XVI w meczecie w Stambule.
              • mda100 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 22.02.07, 08:39
                Proszę księdza, nie odpowiedział ksiądz na pytanie czym jest wieczernik. Nie
                wszyscy piszący na tym forum chodzą do kościoła. No, może raz do roku na
                pasterkę i poświęcić jajka na Wielkanoc.
      • dana33 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 20:56
        ja dopiero teraz weszlam na forum, prosze ksiedza, i zauwazylam ten watek. nie
        przeczytalam jeszcze do konca, bo mam zwyczaj czytac post i od razu odpisywac,
        zanim czytam nastepny. wiec z gory przepraszam ksiedza, jesli nizej ktos juz
        zadal ksiedzu to pytanie, ale chcialabym wiedziec, jesli to oczywiscie nie jest
        tajemnica kosciola: czy ksiadz jest spowiednikiem krystiana71??????
        • grzegorz1948 Re: Alez Zabciu 21.02.07, 21:40
          To jest tyn farorz ktory jest na twoim zdjeciu z "Pierwszej Komuni sw" Juz nie
          poznajesz slypka nawalaja? Nie stawiaj sie Danus tak durnie bo jestes w polowie
          obywatelka Izraela a w polowie obywatelka Polski(twoj paszport konsularny to
          zdradza).Ochrzczona tez jestes a wiec Chrzescijanka!Zydowka nie jestes bo zes
          Zydowka bylo ci tylko potrzebne przy dorwaniu sie do banku w Izraelu.Ty
          dziewczynko sama nie wiesz cos jest.Dlatego prosze cie na razie grzecznie strac
          ty sie z watkow gdzie jest Krystian71 i ja,bo twoja glupota swieci jasniej niz
          Gwiazda betlejemska.
          • vitalia Re: Alez Zabciu 21.02.07, 21:46
            Przepraszam , co to jest farorz ?? czy to coś obrażliwego ?
            • grzegorz1948 Re: vitalia 21.02.07, 22:15
              My na Slasku na ksiedza godali farorz. Na wsiach ksieze dobrodzieju bo ksiadz
              tam mial swoje pola(przypisane do parafii a nie prywatne)co dawalo prace i
              wyzywienie dla biednej wsi.Dla mnie to bylo straszne bo sluzba do mnie zwracala
              sie przez panicz co mnie bardzo razilo.Vitalia teraz jest jasne.Jeszcze jedne
              sprostowanie.Farorz to wlasciwie byl proboszcz a ksiadz to byl kapelonek-takich
              zwrotow uzywalo sie na Slasku.A wiec nic zdroznego.
              • vitalia Re: vitalia 21.02.07, 22:20
                grzegorz1948 napisał:

                > My na Slasku na ksiedza godali farorz. Na wsiach ksieze dobrodzieju bo ksiadz
                > tam mial swoje pola(przypisane do parafii a nie prywatne)co dawalo prace i
                > wyzywienie dla biednej wsi.Dla mnie to bylo straszne bo sluzba do mnie zwracala
                >
                > sie przez panicz co mnie bardzo razilo.Vitalia teraz jest jasne.Jeszcze jedne
                > sprostowanie.Farorz to wlasciwie byl proboszcz a ksiadz to byl kapelonek-takich
                >
                > zwrotow uzywalo sie na Slasku.A wiec nic zdroznego.

                Dziękuję za wyjaśnienie , nie miałam pojęcia i z niczym co znam nie kojarzyło mi
                się to słowo .
                • krystian71 fara-to cyba kosciol po niemiecku,slazacy musieli 22.02.07, 10:26
                  dodac polska koncowke i z tego co siedzi w kosciele zrobil sie farorz.
                  Ale to tylko moje domysly



                  _____________
                  "łapać żebraka"! dla niepoznaki
                  glośno krzyczały inne żebraki
              • dana33 Re: vitalia 21.02.07, 22:45
                hahahahaha...... grzesio der germanski panicz..... w jakim lustrze, grzesiu
                prostaczku?????
                chcialoby sie, chcialoby sie...
                • absztyfikant Gregor w akcji:) 21.02.07, 22:47
                  Ksiadz niech tez rzuci okiem, bo w Irlandii bedzie o takich rzeczach sluchal w
                  konfesjonale:)

                  www.youtube.com/watch?v=dFLiVXHgDN0
                  • grzegorz1948 Re: Gregor w akcji:) 21.02.07, 22:58
                    A co znow ci odciski dokuczaja?Danusia znow kieszonkowego nie wyplacila?
                • grzegorz1948 Re: vitalia 21.02.07, 22:53
                  Odpowiadasz na :
                  dana33 napisała:

                  > hahahahaha...... grzesio der germanski panicz..... w jakim lustrze, grzesiu
                  > prostaczku?????
                  > chcialoby sie, chcialoby sie...
                  Nie chcialoby sie ale bylo sie!Zazdroscisz?!
                  A jak ta historyjka z Rabinem wiedenskim?Ty masz dziolcha piepszony zyciorys.

                  • dana33 Re: vitalia 21.02.07, 23:37
                    nu, grzesiu der germanski, jak ta historia z rabinem wiedenskim? miales
                    zeskenowac, wiec rzuc tutaj, to poczytamy to historie... a raczej ta odyseje,
                    jak to nazwales.... nu? co jest? obiecujesz i obiecujesz i nic....

                    ja zazdroszcze ci panicza? hahahaha, po pierwsze ty taki panicz, jak ja
                    balerina w bolszom. a po drugie to z czym do goscia.... tys prostak
                    nieokrzesany, wyksztalcenie minimalne, nawet po polsku pisac poprawnie nie
                    umiesz, zdrajca ojczyzny bo zwial i teraz u niemcow pracuje i doooopy im lize,
                    zeby go zaakceptowali i on sie nazywa paniczem.... no i za kazdym razem jak
                    idzie do ubikacji to potrzebuje 2 rolki papieru, tyle g w nim siedzi.... czego
                    ja ci mam zazdroscic, balwanie?
          • dana33 Re: Alez Zabciu 21.02.07, 21:55
            grzesiu der germanski..... wykorzystales juz obie rolki papieru toaletowego?
            chyba potrzebujesz cala paczke na ta ilosc g..... ktora ciebie wypelnia...
    • krystian71 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 18:10
      czy ksiadz dobrodziej moglby mi pomodz rozwiazac moj duchowy dylemat , dzis ,w
      srode popielcowa bardzo aktualny
      Prosze spojrzec i odpowiedziec mi,czy tego rodzaju uczucia sa grzeszne i czy
      wogole mozna grzeszyc uczuciami?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=39994597&a=40030839
      a propos nauk, wlasnie wrocilem z katedry Oliwskiej, z rekolekcji o.Knabita,
      niewiem czy kojarzysz, taki strasznie chudy i lekko garbaty o.Leon, benedyktyn
      z Tynca, nawiedzalismy go czasami w drodze do Czestochowy , czy krakowa,
      strasznie smieszny -to znaczy wesoly i optymistycznie nastawiony do
      przyszlosci,a najzabawniejsze,ze 1/3 z tych rekolekcji mozna na sile do
      polityki zaliczyc i to pod nosem samego biskupa Goclowskiego,ktory siedzial
      metr od nas
      Przez tego biskupa bede musial jeszcze raz spowiedz wielkanocna zaliczyc,bo
      przez pol mszy nie moglem sie skupic,tylko zastanawialem sie co by bylo gdybym
      tak cos z kieszeni wyciagnal,albo chociaz palemka mu piuske z glowy zrzucil :)))
      • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 18:22
        Jeśli mowa o planowanym poniżaniu biskupa, to niewątpliwie byłby to uczynek mało
        licujący z powagą światyni. Krótko mowiąc były to myśli grzeszne. Bardzo takie
        sztubackie zresztą.

        Grzeszymy jednak myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem. Uczuciami można
        grzeszyć. Tyle jest w człowieku różnych złych namiętności. Może nawet
        niekoniecznie, nie zawsze złych, ale niskich, które łatwo mogą upokorzyć
        człowieka, pozbawić go godności, uczynić zwierzęciem. Dlatego drogi Krystianie
        trzeba sie było wsłuchiwać w to, co mówił ojciec Leon, który sam o sobie mówi,
        że jest "kupą kości owiniętych w czarny materiał". To dowód na jego skromność,
        pokorę i poczucie humoru - tego nigdy za wiele.

        Wkrada się nam czasem do duszy myśl podejrzliwa, niedobra, bluźniercza, jakiś
        żal do Pana Boga: przecież nie musiał nas stwarzać takimi, jakimi jesteśmy,
        istotami pełnymi namiętności. Przecież chyba widzi, że chcemy tego, co wzniosłe,
        a jednak czynimy to, co niskie i brudne. Zachęcam do wielkanocnej spowiedzi - to
        obowiązek każdego katolika Krystianie.
        • krystian71 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 18:32
          obawiam sie, prosze ksiedza ,ze ta wielkanocna spowiedz nic mi nie
          pomoze ,prosze spojrzec na date , minal rok i wyglada na to,ze jestem
          zatwardzialym grzesznikiem - recydywista.
          Jesli cos przemawia tu na ma korzysc to to,ze palemka zostala na swoim
          miejscu,i piuska na swoim, czyli pokusa przezwyciezona.
          Czyz zwalczenie grzesznej mysli nie jest grzechem a zasluga?
          • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 18:37
            Swiadomość życia w grzechu to zawsze coś.

            Warunki dobrej spowiedzi:

            1) rachunek sumienia
            2) żal za grzechy
            3) mocne postanowienie poprawy
            4) spowiedź
            5) zadośćuczynienie
          • dana33 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 21:06
            prosze ksiedza dobrodzieja.... krystek po raz pierwszy mowi tu prawde... on
            jest zatwardzialym grzesznikiem i co tygodniowym recydywista.
            • krystian71 nie mozesz tego bezposrednio powiedziec ksiedzu? 22.02.07, 10:31
              potrzebujesz mojego posrednictwa?
              A swoja droga, na takie cos jak ty w przedszkolu mowilo sie SKARZYPYTA-BEZ-
              KOPYTA, na studiach KABEL , teraz modne jest okreslenie OZI ,czyli "osobowe
              zroblo informacji"
      • dana33 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 21:02
        krysteeeeeeeek!!!!! ja kurcze do tego ksiedza w 3 osobie...... a ty tu
        wylatujesz z dobrodzieje..... zapomnij na chwilke ze cie niecierpie i daj
        odpowiedz: jak sie zwraca czlowiek, albo lepiej: jak sie zwraca zydowka do
        ksiedza? tez per ksiedzu dobrodzieju???? zebym nie popelnila jakiejs gafy....
        jak bylam jeszcze katoliczka, to to bylo duzo lat temu i juz zapomnialam...
        daj szybko odpowiedz....
        • krystian71 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 22.02.07, 10:36
          jak juz :to ksieze dobrodzieju , a nie ksiezu dobrodzieju , cos ci polska
          gramatyka szwankuje

          Co do tego, jak ma sie zwracac zydowka do ksiedza poszukaj rady w Talmudzie.
          Tam masz przepisy na wszelkie okolicznosci ,bo to zalezy od tego czy masz do
          ksiedza jakis interes czy nie.
          Na pewno ,zgodnie z Talmudem , po rozmowie ,jak sie ksiadz odwroci powinnas
          splunac trzy razy , powiedziec Jesus -bekart, po zydowsku Jeszua-mamzer i pojsc
          do mykwy
    • krystian71 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 18:16
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=41414667&a=41417561
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=41859124&a=41860642
      • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 18:23
        Nie jest zadaniem młodego kapłana recenzować swoich biskupów. Tym zajmuje się
        Ojciec Święty Benedykt XVI i Stolica Apostolska.
        • krystian71 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 18:35
          a taki starszy ,ciezko chory i skrzywdzony ma prawo to robic?
          A moim zdaniem mlody ksiadz,zwlaszcza tuz przed misja ewangelizacyjna powinien
          troche potrenowac na sucho.Co bedzie,jak zblakane owieczki zaczna mu zadawac
          niewygodne pytania?
          • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 18:41
            Chrystus zlecił Kościołowi, by był światłem dla świata: Wy jesteście światłem
            świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze (Mt 5,14). „Książe
            ciemności” czyni jednak wiele, by wyeliminować to Światło, a przynajmniej, by je
            osłabić. Kościół tworza ludzie, a oni są grzeszni. Nie znam się na prawie, z
            wyjatkiem tego kanonicznego. Jestem złym adresatem Twoich wątpliwości.
            • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 18:46
              Także Kościół, jako święty świętością Chrystusa i jednocześnie grzeszny
              grzesznością Jego członków, przebył trudną drogę zmagań i dyskusji, by w końcu w
              Roku Wielkiego Jubileuszu uroczyście wyznać, że „w niektórych epokach dziejów
              chrześcijanie przyzwalali czasem na praktykę nietolerancji i nie kierowali się
              największym przykazaniem miłości, oszpecając przez to oblicze Kościoła” (JP II).
              Ojciec Święty wyraził też „postanowienie, aby szukać prawdy i krzewić ją
              łagodnie i z miłością, w przekonaniu, że prawda nie inaczej się narzuca, jak
              tylko mocą samej prawdy”.
              • krystian71 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 18:57
                znam te slowa i staram sie dazyc do prawdy.Uczucie milosierdzia tez nie jest mi
                nie znane, ale tu,ruch nalezy do naszego hierarchy,czas by sobie dzis glowe
                grubo popiolem posypal i przeprosil,nie za grzechy Kosciola ,ale za
                swoj ,indywidualny.I zaczal od tych,ktorych bezposrednio ukrzywdzil
                • vitalia Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:04
                  krystian71 napisała:

                  > znam te slowa i staram sie dazyc do prawdy.Uczucie milosierdzia tez nie jest mi
                  >
                  > nie znane, ale tu,ruch nalezy do naszego hierarchy,czas by sobie dzis glowe
                  > grubo popiolem posypal i przeprosil,nie za grzechy Kosciola ,ale za
                  > swoj ,indywidualny.I zaczal od tych,ktorych bezposrednio ukrzywdzil

                  czy w takim razie sypanie sobie tym popiiołem na głowę nie będzie aktem
                  najwyższej hipokryzji ?
                  Ja się tylko pytam grzecznie. :)
                  • krystian71 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:11
                    nie rozumiem
                    • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:13
                      To zagadnienie już obgadaliśmy w jednym z powyższych postów.
                  • i-love-2-ski Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:13
                    vitalia napisała:

                    >
                    > czy w takim razie sypanie sobie tym popiiołem na głowę nie będzie aktem
                    > najwyższej hipokryzji ?
                    > Ja się tylko pytam grzecznie. :)

                    a ja sie pytam grzecznie dlaczego judajce tak zalezy na poznaniu wiary
                    chrzescijanskiej,ze sie martwi w ten dzien o nas? nie lepiej obstawac przy
                    swojej wierze,ktora w swiatki,piatki pozwala na dowolne mordowanie swych braci a
                    reszcie swiata zwraca uwage co maja robic ze swoja wiara.
                    co do ksiedza to rowniez dziwi mnie fakt,ze akurat w Srode Popielcowa jakis
                    ksiadz zamiast odprawiac obrzadki w kosciele robi to na forum GW. czyzby pan
                    Michnik sie nawracal,albo jeszcze lepiej staral sie nas sprowadzic do zrodel
                    poprzez dyskusje z duchownymi na forum? to troche juz sie robi humorystyczne.
                    • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:25
                      "Obrządki" mam już za sobą.

                      Co do meritum Twojego postu... Chrześcijanie, jak i wyznawcy judaizmu, muszą
                      przestrzegać 10 przykazań, które Mojżesz otrzymał na Synaju od Boga - patrz
                      księga Wyjścia.

                      Piszę na forum z własnej woli. Zazwyczaj mam do czynienia z osobami
                      zaangazowanymi duchowo. Internet daje mi możliwość obcowania z różnymi ludźmi.
                      Każdy może mnie o coś spytać. Zreszta sam do tego zachęcałem.
                      • i-love-2-ski Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:35
                        ksiadz.sebastian napisał:

                        > "Obrządki" mam już za sobą.

                        o to cos szybko poszlo.


                        >
                        > Co do meritum Twojego postu... Chrześcijanie, jak i wyznawcy judaizmu, muszą
                        > przestrzegać 10 przykazań, które Mojżesz otrzymał na Synaju od Boga - patrz
                        > księga Wyjścia.

                        to radze wytlumaczyc naszym starszym braciom co oznacza przykazanie "nie
                        zabijaj" lub "kochaj blizniego swego jak siebie samego". jesli dobrze
                        przeczytasz ich wpisy to zrozumiesz moja troske o ich braki ewangieliczne.


                        >
                        > Piszę na forum z własnej woli. Zazwyczaj mam do czynienia z osobami
                        > zaangazowanymi duchowo. Internet daje mi możliwość obcowania z różnymi ludźmi.
                        > Każdy może mnie o coś spytać. Zreszta sam do tego zachęcałem.
                        >

                        zycze powodzenia,tyle,ze uzaleznienie internetowe jest grzechem:)
                        • ksiadz.sebastian Jan Paweł II o internecie 21.02.07, 19:41
                          Watykan, 23.01.2002

                          Internet nowym forum dla głoszenia Ewangelii - orędzie Ojca Świętego na XXXVI
                          Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu

                          Drodzy Bracia i Siostry!

                          1. Kościół w każdym czasie prowadzi dzieło rozpoczęte w dniu Pięćdziesiątnicy,
                          kiedy to Apostołowie mocą Ducha Świętego wyszli na ulice Jerozolimy, aby głosić
                          Ewangelię Jezusa Chrystusa w wielu językach (por. Dz 2,5-11). W ciągu kolejnych
                          stuleci ta ewangelizacyjna misja rozszerzyła się na najodleglejsze zakątki ziemi
                          w miarę, jak chrześcijaństwo zakorzeniło się w wielu miejscach i nauczyło się
                          mówić różnymi językami świata, zawsze posłuszne nakazowi Chrystusa, by głosić
                          Ewangelię wszystkim narodom (por. Mt 28,19-20).

                          Lecz historia ewangelizacji nie jest tylko sprawą ekspansji geograficznej, gdyż
                          Kościół musiał też pokonać wiele historycznych progów, z których każdy wymagał
                          nowej siły i wyobraźni w głoszeniu jedynej Ewangelii Jezusa Chrystusa.

                          Epoka wielkich odkryć, Renesans i wynalezienie druku, rewolucja przemysłowa i
                          narodziny nowego świata także były przełomowymi momentami, które wymagały nowych
                          form ewangelizacji. Teraz, gdy w całej pełni trwa rewolucja w środkach przekazu
                          i informacji, Kościół nieuchronnie staje przed kolejnym decydującym progiem.
                          Wypada więc, abyśmy w tym Dniu Środków Społecznego Przekazu zastanowili się nad
                          tematem: "Internet nowym forum dla głoszenia Ewangelii".

                          2. Internet z całą pewnością jest nowym "forum" w znaczeniu nadawanym temu słowu
                          w starożytnym Rzymie, czyli przestrzenią publiczną, gdzie załatwiano sprawy
                          polityczne i gospodarcze, gdzie wypełniano obowiązki religijne, gdzie w znacznej
                          mierze toczyło się życie społeczne miasta i gdzie natura ludzka ukazywała swoją
                          lepszą i gorszą stronę. Była to tłumna i chaotyczna przestrzeń,
                          odzwierciedlająca panującą kulturę, lecz także tworząca kulturę własną.

                          To samo odnosi się do przestrzeni cybernetycznej, która stanowi nową granicę
                          otwierającą się u początków tego tysiąclecia. Jak nowe granice dawnych epok,
                          również ta jest pełna niebezpieczeństw i obietnic, nie pozbawiona owego ducha
                          przygody, który cechował wielkie okresy przemian. Dla Kościoła nowa przestrzeń
                          cybernetyczna jest wezwaniem do wielkiej przygody w posługiwaniu się jej
                          potencjałem dla głoszenia orędzia ewangelicznego. Wyzwanie to dotyczy istoty
                          tego, co u początków tysiąclecia oznacza spełnianie nakazu Pana: "Duc in altum!"
                          (Łk 5,4).

                          3. Do tego narzędzia Kościół podchodzi z realizmem i ufnością. Jest on, jak inne
                          media, środkiem a nie celem samym w sobie. Internet może dać wspaniałe
                          możliwości ewangelizacji, jeżeli będzie używany umiejętnie, z jasną świadomością
                          jego siły i jego słabości. Przede wszystkim, dostarczając informacji i
                          rozbudzając zainteresowania, umożliwia on pierwsze spotkanie z orędziem
                          chrześcijańskim, zwłaszcza młodym, którzy coraz częściej traktują przestrzeń
                          cybernetyczną jako okno na świat. Ważne jest więc, aby wspólnota chrześcijańska
                          pomyślała o bardzo praktycznych sposobach pomocy tym, którzy po raz pierwszy
                          wchodzą w kontakt z nią przez internet, aby mogli przejść od wirtualnego świata
                          przestrzeni cybernetycznej do rzeczywistego świata wspólnoty chrześcijańskiej.

                          W następnym etapie internet może dostarczyć wstępnego rozpoznania, jakiego
                          wymaga ewangelizacja. Zwłaszcza w warunkach kultury pozbawionej oparcia, życie
                          chrześcijańskie wymaga ciągłego nauczania i katechezy i to jest dziedzina, w
                          której internet może zapewnić wspaniałą pomoc.

                          Istnieją już w sieci niezliczone źródła informacji, dokumentacji i nauczania o
                          Kościele, jego historii i jego tradycji, jego nauczaniu i zaangażowaniu w każdej
                          dziedzinie we wszystkich częściach świata. Jest więc oczywiste, że chociaż
                          internet nie może zastąpić głębokiego przeżycia Boga, możliwego jedynie dzięki
                          liturgicznemu i sakramentalnemu życiu Kościoła, może on stanowić jedyne w swoim
                          rodzaju uzupełnienie i nieocenioną pomoc zarówno w przygotowaniu się do
                          spotkania z Chrystusem we wspólnocie, jak i w podtrzymaniu nowych wierzących na
                          rozpoczętej już drodze wiary.

                          4. W posługiwaniu się internetem w dziele ewangelizacji pojawiają się jednak
                          pewne nieuniknione, a nawet zrozumiałe kwestie. Otóż ważna cecha internetu
                          polega na dostarczaniu prawie nieskończonego napływu informacji, z których wiele
                          trwa tylko przez chwilę. W kulturze, która karmi się jedynie rzeczami
                          przelotnymi, można łatwo narazić się na niebezpieczeństwo, że bardziej będą się
                          liczyć fakty niż wartości. Internet dostarcza mnóstwo pojęć, lecz nie uczy
                          wartości, a kiedy te ostatnie zostają zaciemnione, samo nasze człowieczeństwo
                          ulega pomniejszeniu i człowiek łatwo traci sprzed oczu swoją nadprzyrodzoną
                          godność. Mimo jego ogromnego potencjału dobra wszystkim znane są niektóre
                          degradujące i szkodliwe formy wykorzystywania internetu i władze publiczne mają
                          obowiązek zadbać o to, by to cudowne narzędzie służyło dobru wspólnemu, a nie
                          stawało się źródłem szkód.

                          Ponadto internet w sposób radykalny zmienił psychologiczny stosunek człowieka do
                          przestrzeni i czasu. Uwagę przyciąga to, co namacalne, użyteczne, natychmiast
                          osiągalne; może zabraknąć bodźca do głębszej myśli i refleksji, a tymczasem
                          ludzie żywotnie potrzebują czasu i wewnętrznego spokoju na zastanawianie się nad
                          życiem i jego tajemnicami oraz po to, aby stopniowo zdobywać panowanie nad sobą
                          i nad otaczającym ich światem.

                          Wyrozumiałość i mądrość są owocem kontemplacyjnego spojrzenia na świat, a nie
                          wynikają ze zwykłego przyswajania gromadzonych faktów, chociażby bardzo
                          ciekawych. Są one wynikiem intuicji, która przenika najgłębsze tajniki rzeczy w
                          ich wzajemnym powiązaniu ze sobą i z całą rzeczywistością. Co więcej, jako
                          forum, w którym praktycznie wszystko jest do przyjęcia, a prawie nic nie jest
                          trwałe, internet sprzyja myśleniu relatywistycznemu i czasami służy ucieczce od
                          odpowiedzialności i osobistego zaangażowania.

                          Jak w tym kontekście mamy pielęgnować ową mądrość, która wypływa już nie z
                          informacji, lecz z intuicji, ową mądrość, która rozumie różnicę miedzy tym, co
                          słuszne i co błędne oraz wspiera hierarchię wartości, która wypływa z tej różnicy?

                          5. Fakt, że przez internet ludzie pomnażają swe kontakty w niewyobrażalny
                          dotychczas sposób, stwarza cudowne możliwości szerzenia Ewangelii. Lecz prawdą
                          jest także, że stosunki utrzymywane za pomocą środków elektronicznych nie mogą
                          zastąpić bezpośredniego kontaktu ludzkiego, którego wymaga prawdziwa
                          ewangelizacja. Ewangelizacja bowiem zależy zawsze od osobistego świadectwa tego,
                          który został posłany, by ewangelizować (por. Rz 10,14-15). W jaki sposób Kościół
                          doprowadzi ten rodzaj kontaktu, który stał się możliwy dzięki internetowi, do
                          owej głębszej komunikacji, jakiej wymaga przesłanie chrześcijańskie? W jaki
                          sposób będziemy rozwijać pierwszy kontakt i wymianę informacji, które umożliwił
                          internet?

                          Niewątpliwie rewolucja elektroniczna zawiera w sobie obietnicę wielkiego postępu
                          dla świata rozwijającego się, lecz istnieje także możliwość, że w rzeczywistości
                          zwiększy ona istniejące nierówności, ponieważ coraz bardziej pogłębia się
                          przepaść informacji i komunikacji. Jak możemy zapewnić, aby rewolucja informacji
                          i komunikacji, którą pierwszym motorem jest internet służyła globalizacji
                          rozwoju ludzkiego i solidarności w celach ściśle związanych z ewangelizacyjnym
                          posłannictwem Kościoła?

                          Pozwólcie wreszcie, że w tych trudnych czasach zapytam: jak możemy zapewnić, aby
                          to cudowne narzędzie, wymyślone najpierw w kontekście operacji wojskowych, mogło
                          teraz służyć sprawie pokoju? Czy może ono sprzyjać kulturze dialogu,
                          uczestnictwa, solidarności i pojednania, bez których nie może rozkwitać pokój?
                          Kościół wierzy, że jest to możliwe; i aby tak się stało, jest zdecydowany wejść
                          na to forum, uzbrojony w Ewangelię Chrystusa Księcia Pokoju.

                          6. Internet pozwala na ukazanie się miliardów obrazów na milionach ekranów na
                          całym świecie. Czy z tej galaktyki obrazów i dźwięków wyłoni się Oblicze
                          Chrys
                          • ksiadz.sebastian Re: 21.02.07, 19:42
                            6. Internet pozwala na ukazanie się miliardów obrazów na milionach ekranów na
                            całym świecie. Czy z tej galaktyki obrazów i dźwięków wyłoni się Oblicze
                            Chrystusa? Czy da się usłyszeć Jego głos? Gdyż tylko wtedy, kiedy będzie
                            widzialne Jego Oblicze i słyszalny Jego głos, świat pozna "dobrą nowinę" naszego
                            zbawienia. To jest celem ewangelizacji i to uczyni internet prawdziwie ludzką
                            przestrzenią, gdyż, jeżeli nie ma miejsca dla Chrystusa, to nie ma go także dla
                            człowieka. W tym Światowym Dniu Środków Społecznego Przekazu wzywam cały Kościół
                            do odważnego przekroczenia tego nowego progu, aby "wypłynąć na głębię" w sieci,
                            aby teraz, jak w przeszłości, wielkie zaangażowanie Ewangelii i kultury ukazało
                            światu "chwałę Bożą na obliczu Chrystusa" (2 Kor 4,6). Niech Pan błogosławi
                            wszystkich tych, którzy trudzą się w tym celu.

                            Z Watykanu, 24 stycznia 2002 roku, święto św. Franciszka Salezego.

                            Jan Paweł II
                            • krystian71 JPII mial racje, pierwszy Rybak tez lowil "siecia" 21.02.07, 20:03

                          • i-love-2-ski Re: 21.02.07, 19:43
                            watpie ,ze Ojciec Swiety bral udzial w gawedzeniu na tym forum,bo widze tu sporo
                            innowiercow,ktorzy choc sie staraja bardzo przebrac w stroj owieczki to jednak
                            ten stroj do nich nie pasuje.
                            • absztyfikant Re: 21.02.07, 19:45
                              Wielki Clitorisie!:))))))
                              • vitalia Re: 21.02.07, 19:53
                                absztyfikant napisał:

                                > Wielki Clitorisie!:))))))
                                >

                                No właśnie !! myślałam że można zadać parę pytań , ale nie da rady.
                                Już mam ogona.
                              • dana33 Re: 21.02.07, 21:12
                                absztyfikant do jasnej anielci.... ty mnie objasniowuj natychmiastowo, bo mi
                                szczeka opadla.... to tez jakis nawiedzony, ten ksiadz? kurrrrka.... zaraz
                                zacznie pewnie a la tate rydzyk....
                                ja sie do niego zwracam z dostatecznym szacunkiem, jak przystalo zydowce do
                                poslanca zydowskiego boga????
                                nu, nu..... nie wiem jak sie tutaj znalezc, mimo mojego wychrzczenia... ale
                                potem wyszlam z kosciola legalnie, mam pieczatke i wogole wszystko co trza...
                                to chyba jestem koszerna dostatecznie, zeby ksiedzu zadawac jakies pytania, nie?
                                • ksiadz.sebastian Re: 21.02.07, 21:19
                                  Dlaczego mam być nawiedzony? Jestem normalnym człowiekiem. Nie jestem antysemitą
                                  - przecież to grzech. Mowił o tym wielokrotnie Ojciec Święty Jan Paweł II.

                                  Wydrukuj sobie Dano ten plakat - wprawdzie z pochodzenia jestes córką Izraela,
                                  ale jak sama piszesz jesteś chrześcijanką.

                                  Plakat tutaj:
                                  www.forum-znak.org.pl/files/Plakat_modlitwa.pdf
                                  • vitalia Re: 21.02.07, 21:34
                                    ksiadz.sebastian napisał:

                                    > Dlaczego mam być nawiedzony? Jestem normalnym człowiekiem. Nie jestem antysemit
                                    > ą
                                    > - przecież to grzech. Mowił o tym wielokrotnie Ojciec Święty Jan Paweł II.
                                    >
                                    > Wydrukuj sobie Dano ten plakat - wprawdzie z pochodzenia jestes córką Izraela,
                                    > ale jak sama piszesz jesteś chrześcijanką.
                                    >
                                    > Plakat tutaj:
                                    > www.forum-znak.org.pl/files/Plakat_modlitwa.pdf
                                    >

                                    nie jest ksiądz antysemitą ? to bardzo pięknie, więc co by ksiądz powiedział
                                    gdybym się do jegomości zwracała per rebe ?
                                    W końcu Jezusa Zyda jak ksiądz wie :))) tak właśnie nazywali jego uczniowie
                                    prawda ?
                                    rebe to nauczyciel , więc nie ma w tym chyba nic złego prawda?
                                    • ksiadz.sebastian Re: 21.02.07, 21:40
                                      Formy bywaja istotne, ale treść jest ważniejsza. Mówiłabyś do mnie tak z
                                      przekonaniem czy raczej dla śmiechu? Jeśli z przekonaniem, to proszę bardzo.
                                      • vitalia Re: 21.02.07, 21:49
                                        ksiadz.sebastian napisał:

                                        > Formy bywaja istotne, ale treść jest ważniejsza. Mówiłabyś do mnie tak z
                                        > przekonaniem czy raczej dla śmiechu? Jeśli z przekonaniem, to proszę bardzo.
                                        >
                                        absolutnie poważnie, w tym nie ma nic śmiesznego , czy słowo rebe , jakim zwano
                                        Jezusa może być śmieszne?
                                        Ja bardzo szanuje religię chrześcijan i nigdy nie pozwoliłabym sobie na podobny
                                        żart.
                                      • dana33 Re: 21.02.07, 21:57
                                        ani z przekonaniem ani dla smiechu.... po prostu chce byc religijnie correct.
                                        nie mam zamiaru sie nawrocic na chrzescijanstwo, ale nie widze powodu nie
                                        tytulowac ksiedza jak mu sie nalezy z urzedu.
                                        • vitalia Re: 21.02.07, 21:59
                                          dana33 napisała:

                                          > ani z przekonaniem ani dla smiechu.... po prostu chce byc religijnie correct.
                                          > nie mam zamiaru sie nawrocic na chrzescijanstwo, ale nie widze powodu nie
                                          > tytulowac ksiedza jak mu sie nalezy z urzedu.

                                          no fakt, może być i przewielebny.
                                          • dana33 Re: 21.02.07, 22:09
                                            przewielebny? jestes pewna? ja myslalam, ze przewielebny to do proboszcza
                                            wiejskiego....
                                            wiesz, znam tu w jerozolimie jednego mlodego ksiedza polskiego, co to zasuwa
                                            nie w sutannie tylko w jeansach... do tego ja nie przewielebny i nie
                                            dobrodzieju, tylko serwus stasiu... :))))
                                            • vitalia Re: 21.02.07, 22:16
                                              dana33 napisała:

                                              > przewielebny? jestes pewna? ja myslalam, ze przewielebny to do proboszcza
                                              > wiejskiego....
                                              > wiesz, znam tu w jerozolimie jednego mlodego ksiedza polskiego, co to zasuwa
                                              > nie w sutannie tylko w jeansach... do tego ja nie przewielebny i nie
                                              > dobrodzieju, tylko serwus stasiu... :))))

                                              Nu, nie często się zwracam że tak powiem do kleru a Ty dobra jesteś w tym
                                              nbazewnictwie.:) ale i ja mam przyjaciela księdza w Jerozolimie a także tu w
                                              Polsce, i to wielu !!!! wspaniałych, fantastycznych ludzi, nie powiedziałabyś że
                                              to może być prawda ,, a jednak :)
                                  • dana33 Re: 21.02.07, 21:42
                                    ja, prosze ksiedza dobrodzieja, jestem zydowka z krwi i kosci. jak mnie rodzice
                                    chrzcili, to sie nie pytali, czy ja chce. wlasnie, czy ksiadz dobrodziej nie
                                    uwaza, ze chrzczenie dziecka w wieku niemowlecym nie jest narzucaniem temu
                                    dziecka religii, ktorej potem moze wcale nie chce? nu, bo wlasnie to ze mna
                                    zrobili. ale ja odzegnalam sie od tej religii ganc oficjalnie, i religia
                                    zydowska nie uznaje chrztu, wiec ja jestem najczysciejsza etnicznie zydowka.
                                    a ten plakat, prosze ksiedza dobrodzieja, to czysty antysemityzm... ten rabin
                                    ma na glowie czapke kucharza, a nie rabinacka kipe, wiec prosze ksiedza nie
                                    obrazac tutaj rabinow.
                                    • ksiadz.sebastian Re: 21.02.07, 21:47
                                      Czapke kucharza? Przecież to z rzymskiej Beit ha Knesset! Dobrze zapisałem?
                                      Chyba, że żartujesz sobie, heh.
                                      • dana33 Re: 21.02.07, 22:06
                                        rzymski szmymski, prosze ksiedza dobrodzieja, w israelu, kolebce zydostwa,
                                        zaden rabin na najwiekszych uroczystosciach, nie nosi takiej czapki... streimel
                                        git, ale czapka kucharza????? nu, nu.....
                                        • vitalia Re: 21.02.07, 22:13
                                          dana33 napisała:

                                          > rzymski szmymski, prosze ksiedza dobrodzieja, w israelu, kolebce zydostwa,
                                          > zaden rabin na najwiekszych uroczystosciach, nie nosi takiej czapki... streimel
                                          >
                                          > git, ale czapka kucharza????? nu, nu.....
                                          img108.imageshack.us/img108/9665/68119tr4.jpg
                                          trzeba pokazać księdzu dobrodzieju, bo skąda ma wiedzieć jak wygląda streiml
                                          :)))))))))))) Nu , są jeszcze ładniejsze w kształcie torta,, bardzo gustowne :)
                                          • dana33 Re: 21.02.07, 22:38
                                            sa tez kolorowe, vitalcia... brazowy material z brazowym futrem, albo zeby bylo
                                            bardziej interesujaco czarny material z brazowym futrem.
                                            ja tam nie chce byc ironiczna, ale jak oni tak paraduje, te moje rabiny, w 40
                                            stopniowym upale, to ja nie wiem... :))))
                                            • vitalia Re: 21.02.07, 22:42
                                              dana33 napisała:

                                              > sa tez kolorowe, vitalcia... brazowy material z brazowym futrem, albo zeby bylo
                                              >
                                              > bardziej interesujaco czarny material z brazowym futrem.
                                              > ja tam nie chce byc ironiczna, ale jak oni tak paraduje, te moje rabiny, w 40
                                              > stopniowym upale, to ja nie wiem... :))))

                                              > Moja droga , wiara czyni cuda :) nie wiesz :))))))))))))))
                                            • absztyfikant Re: 21.02.07, 22:44
                                              Zawartosc kiepele sie musi gotowac:) Spojrz na rabina Ovadie:) Okularki
                                              przyciemniane, kapelusik bardziej dostosowany do klimatu - no ale on sie urodzil
                                              w Iraku, a nie np. w Polsce, wiec wie jak postepowac z upalem:)
                                              www.sephardiccouncil.org/sages/ovadia_yosef3.jpg
                                              • vitalia Re: 21.02.07, 22:56
                                                absztyfikant napisał:

                                                > Zawartosc kiepele sie musi gotowac:) Spojrz na rabina Ovadie:) Okularki
                                                > przyciemniane, kapelusik bardziej dostosowany do klimatu - no ale on sie urodzi
                                                > l
                                                > w Iraku, a nie np. w Polsce, wiec wie jak postepowac z upalem:)
                                                > www.sephardiccouncil.org/sages/ovadia_yosef3.jpg

                                                A mnie się ta beretka nie podoba chociaż jak wiesz Ovadia to mój ulubieniec
                                                :))))))))))))))))))) okularki i owszem.
                                                Zdecydowanie wolę modę chasydzką, bo jest mi bliższa:)))
                                                img452.imageshack.us/img452/4926/img1912jl6.jpg
                                                I co ? przystojniaczek nie ???
                                                • absztyfikant Re: 21.02.07, 23:03
                                                  Pewnie, ze przystojniaczek. Tylko tez wzrok jakis taki zagubiony:) Ale nakrycie
                                                  glowy prima:)))))))))))))
                                    • grzegorz1948 Re: Zabciu 21.02.07, 22:21
                                      ja, prosze ksiedza dobrodzieja, jestem zydowka z krwi i kosci. jak mnie rodzice
                                      chrzcili, to sie nie pytali, czy ja chce. wlasnie, czy ksiadz dobrodziej nie
                                      uwaza, ze chrzczenie dziecka w wieku niemowlecym nie jest narzucaniem temu
                                      dziecka religii, ktorej potem moze wcale nie chce?
                                      To znaczy ze twoi rodzice nie czuli sie w Polsce Zydami kiedy cie dali ochrzcic?
                                      Tys tak na oko to 1950 rocznik+/- 2lata to w tym czasie komuna byla w pelnym
                                      biegu a wiec nikt twoich czcigodnych Rodzicow nie zmuszal zeby cie ochrzcic!
                                      P.S.Przepraszam farorzyczku ale ta baba znow chce "wpuscic nas w maliny"
                                    • goldbaum Re: 21.02.07, 22:31
                                      dana33 napisała:

                                      > jak mnie rodzice chrzcili, to sie nie pytali, czy ja chce.

                                      A jak cie rzezali to cie pytali?
                    • vitalia Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:46
                      A co ci to przeszkadza ? Nie wolno mi ? Ciebie o zdanie nie pytałam więc bądż
                      tak miła i się nie wtrącaj, mam ochotę popytać to pytam , tobie nic do tego.
                      • vitalia To było do: i-love-2-ski 21.02.07, 19:49
                        vitalia napisała:

                        > A co ci to przeszkadza ? Nie wolno mi ? Ciebie o zdanie nie pytałam więc bądż
                        > tak miła i się nie wtrącaj, mam ochotę popytać to pytam , tobie nic do tego.
                      • i-love-2-ski Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:50
                        vitalia napisała:

                        > A co ci to przeszkadza ? Nie wolno mi ? Ciebie o zdanie nie pytałam więc bądż
                        > tak miła i się nie wtrącaj, mam ochotę popytać to pytam , tobie nic do tego.

                        oj kochana,to forum otwarte a kto pyta nie bladzi,chyba,ze pyta za duzo,to wtedy
                        dostaje rozne odpowiedzi,ktore roznie mozna interpretowac. najlepszy specjalsta
                        d/s wiary chrzescijaskiej to absztyf,tego trudno na czymkolwiek zagiac,bo wiele
                        rzeczy przerobil wlasnorecznie-wieczorowo.
                        nu dziatwa trzymacie sie i nie zamiencie sie sami w wirtualny popiol,bo szkoda
                        by bylo takie cenne osoby stracic nawet wirtualnie:)
                        • ksiadz.sebastian żal duszę ściska 21.02.07, 19:55
                          Proszę o jakiś umiar. Wiem, że to tylko i aż otwarte forum, ale można się różnic
                          pięknie.

                          Polecam przerwę muzyczną. Utwór wielkopostny!

                          Reprezentacyjny Zespół Artystyczny Wojska Polskiego, Żal duszę ściska
                          Gorzkie Żale, sł. i muz. ks.W.S.Benik? (1707 r.), opr.muz. A.Banasiewicz, wyk.
                          chór (mp3)
                          paulus.opoka.org.pl/mp3/R/RZAWP-03-Hymn-Zal-dusze-sciska.mp3
                          • dana33 Re: żal duszę ściska 21.02.07, 21:15
                            ja bardzo ksiedza dobrodzieja przepraszam, nie chce obrazic zadnych uczuc, ale
                            moze ksiadz dobrodziej rzuci tutaj missa criolla.... to tez religijne,
                            katolickie i do tego duzo, duzo ladniejsze do tego choru wojska polskiego....
                            ksiadz wogole slyszal o tym utworze? bo tam jest pelno santa i santa... wiec
                            naprawde pelne wiary i milosci do boga.
                            • ksiadz.sebastian Re: żal duszę ściska 21.02.07, 21:22
                              www.concordchorale.org/mp3/Ramirez_Missa.mp3
                              Ariel Ramirez: Kyrie and Gloria from Missa Criolla (4.5MB)

                              Mam nadzieję, że się spodoba.
                              • dana33 Re: żal duszę ściska 21.02.07, 21:45
                                oczywiscie, ze mi sie podoba, przeciez napisalam ksiedzu dobrodzieju, ze to
                                duzo ladniejsze, niz ten chor wojskowy....
                                a ksiadz widze, nie taki strasznie nawiedzony, jak tate rydzyk, bo tez wie co
                                to missa criolla.... troche poganskie nie?
                                • ksiadz.sebastian Re: żal duszę ściska 21.02.07, 21:48
                                  Ojciec Tadeusz ma takie bardziej "popularne" gusta muzyczne - nic więcej nie
                                  napiszę.
                                  • vitalia Re: żal duszę ściska 21.02.07, 21:57
                                    ksiadz.sebastian napisał:

                                    > Ojciec Tadeusz ma takie bardziej "popularne" gusta muzyczne - nic więcej nie
                                    > napiszę.
                                    >

                                    A ja słyszałam że hip hop lubi i doscopolo bo to takie patriotyczne jest :))) co
                                    w tym złego ?
                    • mda100 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 22.02.07, 09:11
                      A Ormianie tez sie i chrzescijanstwem i judaizmem i islamem interesuja. Czy to
                      tez zle?
            • krystian71 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:01
              to byl casus wlasnie w sam raz dla prawa kanonicznego,bo stosunku podleglego
              ksiedza do swego hierarchy dotyczy
          • vitalia Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 18:46
            krystian71 napisała:

            > a taki starszy ,ciezko chory i skrzywdzony ma prawo to robic?
            > A moim zdaniem mlody ksiadz,zwlaszcza tuz przed misja ewangelizacyjna powinien
            > troche potrenowac na sucho.Co bedzie,jak zblakane owieczki zaczna mu zadawac
            > niewygodne pytania?

            Mnie się wydawało że ksiądz Sebastian jedzie tam na ewangelizację, a nie jako
            chłopiec do bicia.
            • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 18:49
              Jadę, by Polacy mieli mozliwość uczestniczenia w Mszy św. czy też do korzystania
              z sakramentów w języku ojczystym. Dokładnie tak Vitalio.
              • dana33 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 21:19
                a to prosze ksiedza dobrodzieja, msze nie sa po lacinie?
                bo ja to rzadko moglam cos zrozumiec...
                • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 21:28
                  Vaticanum II - czyli Sobór Watykański II - zmienił liturgię zezwalając na języki
                  narodowe.
                  www.archidiecezja.lodz.pl/sobor.html
            • krystian71 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:03
              a coz to za slowa, cozby to byl za pasterz ,ktory by sie uchylal od pomocy w
              rozwiazywaniu dusznych rozterek swych owieczek
            • i-love-2-ski Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:14
              vitalia napisała:

              >
              > Mnie się wydawało że ksiądz Sebastian jedzie tam na ewangelizację, a nie jako
              > chłopiec do bicia.

              a co ksiadz ci sie zwierzyl gdzie jedzie i po co vitalio? widze,ze nudno na
              judajce jak co dzien to sie ewangielizujecie przy nas:)))
              • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:26
                Spójrz IL2Ski na mój pierwszy wpis.
                • absztyfikant Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:38

                  Ubaw:)

                  Rachelko, kazdy ksiadz jest wiesz szkolony, by radzic sobie z dziwnymi
                  łowieckamy, ale nie wiem czy da sobie z toba rade:)))))

                  Moje pytanie do ksiedza Sebastiana: dokad dokladnie ksiadz jedzie?
                  • i-love-2-ski Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:41
                    absztyfikant napisał:

                    >
                    > Ubaw:)
                    >
                    > Rachelko, kazdy ksiadz jest wiesz szkolony, by radzic sobie z dziwnymi
                    > łowieckamy, ale nie wiem czy da sobie z toba rade:)))))
                    >
                    > ubaw po pachy absztyf. skoro ktos mnie naucza ewangielii to mam prawo sie
                    martwic jako dobra chrzescijanka o takie zblakane niewierzace owieczki jak
                    ty,ktore juz nie raz dopisywaly do biblii swoje wlasne wersety:)
                    moja biblia jest z dawnych czasow,mam wydanie z XVI w i jakos naszej rodzinie
                    sluzy dobrze:)
                    • dana33 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 21:20
                      ja myslalam, rachelcia, ze ty zydowka.... bo cos pisalas tutaj ze jakas babcia
                      i pra miala cos z zydami.... to ty taka nijaka?
                    • absztyfikant Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 23.02.07, 00:52
                      Czytaj, czytaj - ksiundz kartkuffffke zrobi:)
                  • krystian71 Niech mu ksiadz NIE PODAJE danych i adresu!!! 21.02.07, 20:01
                    Beda ksiedza szantazowac!!!!
                    • dana33 Re: Niech mu ksiadz NIE PODAJE danych i adresu!!! 21.02.07, 21:22
                      spoko krystian..... ja ksiezy nie szantazuje.... ja wogole pierwszy raz tutaj
                      od chyba 40 lat mam jakiegos ksiedza pod reka, i do tego on mlody, to chyba nie
                      bardzo wie, jak sobie dac rade ze stara, sjonistyczna zydowka... to co go bede
                      szantazowac? jeszcze mi kaze przyjsc do spowiedzi i jak uslyszy te moje grzechy
                      to padnie w konfesjonale trupem i dopiero bedzie broch ...
                      • krystian71 Re: Niech mu ksiadz NIE PODAJE danych i adresu!!! 22.02.07, 10:47
                        nu, trzymam cie za slowo.
                        a swoja droga,jestem zaskoczony,
                        Jak to? nie mialas kontaktu przez 40 lat z zadnym ksiedzem,a tyle sie na ih
                        temat wypowiadalas?

                        on mlody, to chyba nie
                        >
                        > bardzo wie, jak sobie dac rade ze stara, sjonistyczna zydowka

                        nie zauwazylem,by mial z tym jakies problemy
                  • ksiadz.sebastian Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 20:06
                    Do Limerick. Byc może będę się pojawiał w Cork, gdzie w kościele przy ulicy
                    Waszyngtona rośnie prężna polska społeczność.

                    To nie jest tajemnica spowiedzi przecież - jeśli moge sobie pozwolić na taki żart.
              • vitalia Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 19:52
                i-love-2-ski napisała:

                > vitalia napisała:
                >
                > >
                > > Mnie się wydawało że ksiądz Sebastian jedzie tam na ewangelizację, a nie
                > jako
                > > chłopiec do bicia.
                >
                > a co ksiadz ci sie zwierzyl gdzie jedzie i po co vitalio? widze,ze nudno na
                > judajce jak co dzien to sie ewangielizujecie przy nas:)))

                Napisał to wyrażnie w poście wyżej ...ja przynajmniej czytam i wiem :))
                I niech mnie omija z daleka, nie życzę sobie ogona.
                • chaziaj Dlaczego macie w kosciele tylu Zydow??? 21.02.07, 20:02
                  Czy nie zauwazyles ze polski kosciol zostal rozbity od wewnatrz,
                  jak nigdy wczesniej w polskiej historii!!!

                  ps. wybacz ale nie bede cie nazywal ksiedzem ani Ojcem.
                  • dana33 Re: Dlaczego macie w kosciele tylu Zydow??? 21.02.07, 21:26
                    nu, chaziajski, ostatecznie ta katolicka religia rozpoczela sie od zydow, wiec
                    dlaczego nie powinno byc zydow w kosciele..... slyszalam, ze jan pawel tez byl
                    zydem.... nawet znalazl przyjaciol dawnych w jerozolimie i pod sciane poszedl i
                    jak kazdy porzadny zyd wlozyl karteczke w kamienie.... to co cie bola zydzi w
                    kosciele?
                    • ksiadz.sebastian Re: Dlaczego macie w kosciele tylu Zydow??? 21.02.07, 21:29
                      Żydem nie był, ale kochał naród żydowski. A Chaziaj grzeszy i to bardzo...
                      Antysemityzm w nauczaniu Kościoła to grzech przeciw Bogu i ludzkości.
                      • o_brother1 Re: Dlaczego macie w kosciele tylu Zydow??? 21.02.07, 23:49
                        Chaziaj grzeszy?-Gdzie?.Porownanie JPII do Zyda powinno byc zaszczytem i
                        wyroznieniem jako ze w Chrystusa Zyda slady wszedl.Powinno byc wlasciwie pomylka
                        co chaziaj napisal a tu od razu grzech?.
                        Czy wedlug ksiedza Chrystus byl antysemita(jezeli semita nim moze byc) lub tez
                        tylko samonienawidzacym sie-jak to jest nazwane przez semitow Zydow wystepkow
                        ktorych oni nie akceptuja .
                        Co ksiadz rozumie pod nazwa antysemityzm?.
                • o_brother1 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 20:13
                  Ty witalia poczytaj sobie historie swojej etnicznej wiary a pozniej sie
                  wypowiadaj na tematy ksiezy i ich misji.
                  lektura genezy twojego ludu powinna ci wyjasnic dlaczego Chrystus sie pojawil
                  w tej wlasnie spolecznosci.Od kad umarl na krzyzu z woli ludu do ktorego
                  przyszedl lud ten nie wymyslil nic lepszego na swoje tragedie ale uparcie sie
                  Chrystusa wypiera.Tego to nawet ateista by nie pojal-bo wierzyc Zydzi jak widac
                  musza z racji przymierza a wiara ta ich do szczescia przez wieki az do dzisiaj
                  nie prowadzi.
                  www.polonica.net/Cywilizacja_zydowska_4.htm
                  Poczytaj sobie i jezeli nie dojdziesz do wniosku jak wypadacie w swojej wierze w
                  etnicznego Boga na tle uniwersalnej idei Boga to masz problem ze zdrowiem
                  psychicznym.
                  • vitalia Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 20:21
                    Ty natomiast zauważ, że nigdzie się nie wypowiadam, nie oceniam i nie szukam
                    zwady, zadałam jedynie pytanie. Podaruj sobie pouczanie mnie , bo nic Ci do mnie.
                    Znam lepsze żródła edukacyjne jak ten Tój link, i uwierz mi lub nie, ale z moim
                    zdrowiem psychicznym jest wszystko w porządku.
                    • o_brother1 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 20:34
                      Nie szukasz zwady ale merytorycznie sie nie wypowiadasz a twoje uwagi to zwykle
                      zadymianie ktore ci akurat w tym watku respektu nie przynasi.Chyba ze ci o to
                      chodzi.
                      Jak wiesz wszystko to zaloz watek i daj nam twoja alternatywe do przemyslenia
                      ale nie na zasadzie ty z wybranych a wy macie to respektowac bo takie
                      rasistowskie pojecie o stosunkach miedzyludzkich ci nie da spodziewanych
                      owocow-jakbys jeszcze tego nie dostrzegl.
                      Czy ja na judaice wam zadymiam?.Nie no wiec jak juz tu jestes to merytorycznie
                      nawet zaneguj ale merytorycznie.OK?.
                      • vitalia Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 20:53
                        Nie podoba Ci się to nie czytaj, proste jak drut !!!!!!!
                        Mogę pisać co mi się podoba a Ty nie będziesz o tym decydował komu wolno a komu
                        nie pisać na forum publicznym !
                        jeszcze raz ci powtarzam że TYLKO pytam i takie mam prawo ! Nie sprowokujesz
                        mnie do dyskusji merytorycznej, ponieważ moja wiara jest nie zachwiana i nie
                        podlega dyskusji z Tobą na przykład, a pytam z ciekawości bo mam okazję, tyle>
                        • absztyfikant Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 21:00
                          :)))))))))))))))
                • dana33 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 21:24
                  cos ty vitalcia.... ksiadz to dopiero interesujacy.... a jak jeszcze mlody....
                  sama rozumiesz... :))))
            • dana33 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 21:18
              vitalka.... co to jest chlopiec do bicia? jak mialam 12 lat to czytalam jakas
              ksiazke o swietej teresie. ta sie tam biczowala noc w noc, az krew tryskala w
              plecow. ja wtedy chcialam tez zostac zakonnica i sie biczowac jak swieta
              teresa... na serio, nie smiej sie.... potem, jak co nie co doroslam, to sobie
              pomyslalam, ze to jednak ta religia katolicka mi nie bardzo odpowiada, jak
              zmusza czlowieka do biczowania sie do krwi. wiec nie zostalam zakonnica.. :)))
              nu, ale ty sama powiedz.... zydowska religia jest pelna milosci do swoich
              wyznawcow i nikt nie nie musi biczowac. do krwi czy nie do krwi... sam uzas...
              • vitalia Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 21:30
                W zasadzie to nie chciałam tego tematu rozwijać , ale skoro pytasz to powiem Ci
                , co miałam na myśli.
                Wydaje mi się, że skoro ten młody ksiądz jedzie tam , znaczy do Irlandii
                ewangelizować owieczki, to dlaczego miałby się tłumaczyć za jakieś szachrajstwa
                swoich współwyznawców na wyższych stanowiskach, jak choćby z tej afery Stella
                Maris ?? Przecież nie musi się za kogoś tłumaczyć i mieć z tego powodu wyrzuty
                sumienia. Nie ma odpowiedzialności zbiorowej w końcu , tak czy nie >? w tym
                konkretnym wypadku ,,, w każdym razie takie jest moje zdanie, ale być może się
                mylę .

                A zakonnicą to ja nie chciałam nigdy zostać, bo wydawało mi się, że będę musiała
                bić dzieci linijką po rękach, tak mi opowiadały koleżanki, które chodziły na
                religię,, no ale może ta jedna była taka wredna, że dzieci zmuszała do nauki
                katechizmu biciem .
    • polski_francuz Dziwny 21.02.07, 20:12
      fach, zes wybral. Troche ciekawia mnie pobudki dlaczego?

      Rozumiem czemu Julien Sorel chcial zostac ksiedzem w 1820-1830 roku we Francji:
      byl z biednej rodziny i dla biednych trudno bylo inaczej znalezc takie miejsce
      w spoleczenstwie w ktory ma sie cos do powiedzenia.

      Ale w XIX wieku?

      Tyle wyzwan czeka na mlodych ludzi.

      Tyle szans by sie urzeczywistnic. I wybrac ten fach?

      Sprobuj odpowiedziec szczerze o twoich pobudkach jak duzo mlodszy starszemu.

      Tzn uczciwie.

      PF

      • ksiadz.sebastian Re: Dziwny 21.02.07, 20:46
        Powołanie. Tylko tyle i aż tyle. Odpowiadając dowcipnie mógłbym powiedzieć, że
        przez lata seminarium nauczyciele starają sie klerykowi udowodnić to, że się na
        księdza nie nadaje - tak to troche wygląda. Czasy się nie zmieniły aż tak bardzo
        od XIX wieku. Decyzja, moja decyzja o wybraniu takiej drogi jest ściśle związana
        z pontyfikatem i nauczaniem Ojca Świetego. Uważałem wtedy i uważam tak i teraz,
        że warto podążać Jego śladami.

        Powiem więcej - ludzie są od tysiącleci tacy sami, tylko technika idzie do
        przodu. Dzisiaj mogę rozmawiać z Wami z zacisza swojego pokoju, a kiedyś
        musiałbym jako wędrowny kaznodzieja krążyć po ziemi, by z Wami wszystkimi móc
        porozmawiać. Signum temporis.
        • chaziaj Re: Dziwny 21.02.07, 21:29
          Pytalem sie juz, dlaczego polski kosciol tak zostal zazydzony
          az do najwyzszych stanowisk???
          Czy nie widzisz ze agentra zydowska doprowadzila was do
          katastrofy, czegos takiego nigdy w polskim kosciele nie bylo.
          Smiem nawet powiedziec ze za JP2 tak sie stalo i to chyba nie przypadkiem,
          jak rowniez z calym polskim krajem, ktory to pod waszym panowaniem
          poszedl w zydowska niewole.
          • ksiadz.sebastian Re: Dziwny 21.02.07, 21:31
            Może jakis spacer np. z psem czy troche ruchu w parku dobrze Ci zrobi Chaziaju.
            • chaziaj Re: Dziwny 21.02.07, 21:37
              To ty ksiadz czy kaznodzieja z GW!!!
              • ksiadz.sebastian Re: Dziwny 21.02.07, 21:41
                Ja ksiądz z Ewangelii.
        • dana33 Re: Dziwny 21.02.07, 21:30
          ja przepraszam ksiedza dobrodzieja.... ja troche anty religijna.... a ksiadz mi
          sie wydaje lekkim fanatykiem..... przychodzic tutaj na fs, gdzie wlasciwie nie
          ma katolikow i chrzescijan, oprocz jednego co sie podszywa, a cala reszta to
          zydzi lub prawie zydzi.....
          moze jednak ksiadz dobrodziej pospaceruje choc troche w chlodna polska noc i
          ochlodzi rozgrzane mysli?
          • ksiadz.sebastian Re: Dziwny 21.02.07, 21:34
            Fanatykiem? Do każdego z nas Chrystus mówi dziś: „Kto z was jest bez grzechu,
            niech pierwszy rzuci kamień". Nie będę sęzia własnej sprawy. Nie robię jednak
            nic złego, bo jedynie probuję rozmawiać, a wszak rozmawiać warto.
        • polski_francuz Szczerosc za szczerosc 22.02.07, 10:11
          Polska emigracja zarobkowa, ktorej sam jestem elementem, jest podzielona i
          klotliwa. Nielepsza niz polsko_polskie zycie polityczne.

          Elementarne madrosci sa takie, ze w pierwszym pokoleniu sie nie da zintegrowac
          i ze integracja jest tym lepsza im wyksztalcenie wyzsze.

          Jak moze pomoc ksiadz? Pewnie sluchajac co maja ludzie do powiedzenia.
          Przynoszac im troche ojczyzny na obczyzne.

          Gdzie pomoc jest potrzebna? Wielu, poddanych presji sukcesu za wszelka cene (co
          o mnie pomysla w Polsce) zbacza na margines spoleczenstwa: zlodziejstwo,
          prostytucja...Takich nalezaloby potraktowac zdrowym rozsadkiem, niech lepiej
          wracaja do siebie. Rodzina i znajomi jacy sa tacy sa ale stanowia jakas ochrone
          przed upadkiem spolecznym.

          No to witamy na forum i, niech ci bedzie, Szczesc Boze!

          PF
        • franciszek.modrzycki ksiadz.sebastian! Czlowieku! Nie bluznij!!! 23.02.07, 23:49
          ksiadz.sebastian, to Twoje slowa:

          "Decyzja, moja decyzja o wybraniu takiej drogi jest ściśle związan
          a z pontyfikatem i nauczaniem Ojca Świetego. Uważałem wtedy i uważam tak i
          teraz, że warto podążać Jego śladami."
          -------------------------------------------------------------------------------
          Czyz nie jest napisane, ze mamy wierzyc tylko w Boga, Ojca Naszego, ktory jest
          w niebie, a Jezus Chrystus jest jedyna droga i brama dzieki, ktorej mozemy do
          niego dotrzec!?
          Tu nie ma i nie bedzie innej drogi! Zaden papiez, biskup lub inny nawiedzony
          zakonnik! Zapamietaj to sobie!

          Dlaczego grzeszysz? Dlaczego uwierzyles w ta mamone "Wojtyle"? On byl tylko
          czlowiekiem, grzesznym czlowiekiem, tak jak kazdy z nas... on umarl i nie jest
          teraz niczego swiadom.

          Droga do Boga nie sa ani swieci, ani tzw. "matka boska", ani inne pierdy i
          banialuki, ktore powymyslal dla ciemnego ludu kosciol rzymsko-katolicki.

          Modl sie ksiadz.sebastian, zeby Cie Pan Bog nie pokaral za Twoje bluznierstwa i
          zaslepienie, ktore tutaj rozsiewasz... Bog Cie widzi, bada Twoje serce, on pma
          policzony kazdy wlos na Twojej glowie. naiwnych ludzi oszukasz, Jego nie
          oszukasz. I tym wieksza bedzie Twoja kara...
      • dana33 Re: Dziwny 21.02.07, 21:27
        w jakim wieku pf? w XIX?????? a ja myslalam, ze my juz w XXI.....
        • chaziaj Re: Dziwny 21.02.07, 21:33
          A ty mala ropuszko w swojego diabelka jahwe nie wierzysz???
          • dana33 Re: Dziwny 21.02.07, 21:51
            ja to wierze tylko w siebie, chaziajski, no i wierze rownie gleboko w twoja
            glupote, baranie.
            • absztyfikant Re: Dziwny 21.02.07, 21:53
              Good point Dana:)
      • goldbaum O Chrytse.... francuz... 21.02.07, 22:37
        Bywasz czesto zenujacy ale tym postem pobiles wszelkie dotychczasowe rekordy.

        polski_francuz napisał:

        > fach, zes wybral. Troche ciekawia mnie pobudki dlaczego?
        >
        > Rozumiem czemu Julien Sorel chcial zostac ksiedzem w 1820-1830 roku we Francji:
        >
        > byl z biednej rodziny i dla biednych trudno bylo inaczej znalezc takie miejsce
        > w spoleczenstwie w ktory ma sie cos do powiedzenia.
        >
        > Ale w XIX wieku?
        >
        > Tyle wyzwan czeka na mlodych ludzi.
        >
        > Tyle szans by sie urzeczywistnic. I wybrac ten fach?


        RECE MI OPADAJA..... Skad sie biora tacy jak ty?
        • goldbaum Czy to nie zenujace? 21.02.07, 22:45
          Facet po studiach, ponoc pracownik uczelni nie widzi w decyzji zostania kaplanem
          zadnego "wyzwania". Bo postepujac wedlug nauk Chrystusa nie moze "sie
          urzeczywistnic"????

          To forum zdecydowanie za czesto wprawia mnie w zdumienie nad natura i
          wielorakoscia ludzkiej glupoty i bezdusznosci....
        • polski_francuz Nie wzywaj imienia 22.02.07, 10:13
          nadaremno.

          A poza tym, nie ma glupich pytan.

          A ty popracuja nad twoja tolerancja bo szwankuje.

          Jako psychoterapeuta przepisalbym ci 6 miesiecy prac w kibucu.

          PF
          • krystian71 Re: Nie wzywaj imienia 22.02.07, 10:21
            dlaczego akurat kibuc ci przyszedl do glowy,akurat tam mozna uczyc sie
            tolerancji???
            Wiesz co, ostatnio coraz czesciej piszesz bele-co , tak tylko,zeby cos napisac
            • polski_francuz Re: Nie wzywaj imienia 22.02.07, 11:06
              To byla terapia zaadaptowana do przypadku.

              Co do pisania, ty miales jeszcze gorsze okresy. A kazdy ma ups and downs.

              PF
      • aaki Szanowny Panie Profesorze 21.02.07, 23:09
        a niechże sobie pan zakonotuje w tej swojej profesorskiej głowie,ze nawet w XXI wieku niektórzy mogą się "urzeczywistniac" i w taki sposób
        trudne,a moze nawet niemozliwe do pojecia?
        mędrca szkiełko i oko nie zawsze jest w stanie wszystko zrozumieć.nawet takiego jak Pan.
        • adnanhasan Re: Szanowny Panie Profesorze 21.02.07, 23:13
          aaki napisała:

          > a niechże sobie pan zakonotuje w tej swojej profesorskiej głowie,ze nawet w XXI
          > wieku niektórzy mogą się "urzeczywistniac" i w taki sposób
          > trudne,a moze nawet niemozliwe do pojecia?
          > mędrca szkiełko i oko nie zawsze jest w stanie wszystko zrozumieć.nawet takieg
          > o jak Pan.

          Prawda ! i praca jak kazda inna, tyle ze lepiej platna.
          • aaki Re: Szanowny Panie Profesorze 21.02.07, 23:18
            mozesz sie przekwalifikowac pacanie
      • obserwator-z-boku Re: Dziwny 21.02.07, 23:20
        a co ci sie w jego fachu nauczycielu nie podoba................?????????

        przenies sie w XXI wiek,to moze idioto cos zrozumiesz.............!!!!!!

        czy tobie w czasie przesluchan odpowiadali szczerze,czy miales do pomocy jakies
        atrybuty..........ubowcu?????????
        co za qrwa...........!!!!!!!!!!!!
        • ksiadz.sebastian Re: Dziwny 23.02.07, 20:39
          Spokojnie, niepotrzebne te wykrzykniki.
    • tia666 Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 22:54
      tu jest potrzebny psycholog, psychiatra, pozostali fachowcy sa zbedni....
      • i-love-2-ski Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 22:58
        tia666 napisał:

        > tu jest potrzebny psycholog, psychiatra, pozostali fachowcy sa zbedni....

        he,he najlepiej z judajki-oni tam maja kazdego szpenia na kazda dolegliwosc
        brzuszna:))
        • adnanhasan Re: Szczęść Boże! Przezwyciężyć popiół... 21.02.07, 23:11
          i-love-2-ski napisała:

          > tia666 napisał:
          >
          > > tu jest potrzebny psycholog, psychiatra, pozostali fachowcy sa zbedni....
          >
          > he,he najlepiej z judajki-oni tam maja kazdego szpenia na kazda dolegliwosc
          > brzuszna:))

          Widze ze jestes na biezaco ? czesto tam zagladsz prawda?
          ale jak sraczki dostaniesz to badz tak dobra i tam nie zagladaj
    • krystian71 niech sobie ksiadz dobrodziej looknie w ten link 22.02.07, 11:31
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=57703484&a=57703484
      • ksiadz.sebastian Re: niech sobie ksiadz dobrodziej looknie w ten l 22.02.07, 13:28
        Jeśli to miał być żart z ludzi, którzy fałszywie traktują spowiednika w
        konfesjonale, to mogę się pośmiać. Ale Jeśli natomiast był to żart z sakramentu,
        to nie pozostaje mi nic innego jak wzruszyć ramionami z bezradności. Cóż bowiem
        mogę powiedzieć?

        Instrumentum laboris w punkcie n. 22 przypomina słowa Posynodalnej adhortacji
        apostolskiej Reconciliatio et paenitentia: «Sakrament pojednania przywraca więzi
        komunii zerwane przez grzech śmiertelny» (n. 27).

        Niekiedy jednak bywa tak, że wyznawane grzechy i słabości nie prowokują jakiejś
        konkretnej pokuty, która mogłaby rzeczywiście pomóc penitentowi w procesie
        nawracania. Spowiednicy zadają wówczas jakąś modlitwę do odmówienia (dziesiątek
        różańca, litanie itp.). Trudno jest im odpowiedzieć twórczo na wezwanie z
        Reconciliatio et paenitentia, że pokuty „nie powinno sprowadzać się tylko do
        odmówienia pewnych modlitw, ale winno ono obejmować akty czci Bożej, uczynki
        miłości, miłosierdzia i wynagrodzenia” (31, III). Kapłani w konfesjonale
        zachęcają oczywiście penitenta do wysiłku w kształtowaniu określonych postaw,
        szczególnie związanych z lepszych spełnianiem tzw. obowiązków stanu, ale
        obawiają się — i słusznie — nadawać tym zachętom rangę nałożonej pokuty. Choć
        bywają wyjątki. Nie zapomnę pokuty, jaką ksiądz zadał pewnej znajomej. Otóż
        oskarżała się ona m.in. z tego, że ma za mało czasu dla męża i niekiedy go
        zaniedbuje. Spowiednik polecił jej zrobić dobrą kolację z czerwonym winem, przy
        świecach, i spożyć ją tylko we dwoje z mężem. Tak też zrobiła. Mąż był
        zachwycony. Na koniec zdziwił się jednak niepomiernie, kiedy dowiedział się, że
        ów romantyczny wieczór był „za pokutę”...
        • franciszek.modrzycki Co do spowiedzi ksiadz.sebastian... 23.02.07, 23:57
          Pokaz mi ksiadz.sebastian, gdzie Jezus Chrystus powiedzial, ze mamy sie
          spowiadac drugiemu czlowiekowi?

          Zagrzebales sie czlowieku w dogmaty i wytyczne kosciola rzymsko-katolickiego i
          siejesz teraz ferment na tym forum.

          Spowiadasz sie tylko Bogu, Ojcu Naszemu. On zawsze na nas czeka. On nas zna (w
          koncu jest naszym Ojcem), zna doskonale nasze serca...
          W spowiedzi i modlitwie nie trzeba kosciola, katedry lub innej wznioslej
          swiatyni, albowiem napisane jest zeby "zamknac sie w izdebce swojej, bo Bog
          jest wszedzie i szczerze sie do NIEGO modlic, a wszystko o co poprosimy bedzie
          nam dane"!

          To sa potezne, wspaniale i nieprzemijajace slowa, ktore zmywaja wszystkie Twoje
          koscielne wypociny (o ktorych tu wypisujesz) prosto do szamba, tam gdzie jest
          ich miejsce.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja