Kilka pytan do ksiedza.sebastiana...

23.02.07, 01:37
Na watku obok napisales:
"Nie szukam wyrozumiałości - raczej wsłuchuje sie w słowa Ojca Świetego."
------------------------------------------------------------------------------
To juz jedno zdanie dyskwalifikuje Cie jako nasladowce Chrystusa.
Sam Chrystus wyraznie powiedzial:
Nie bedziesz nikogo na ziemi nazywal ojcem swoim, bo tylko jednego ojca mamy
w niebie...

I Ty o tym doskonale wiesz!!!

Tak samo jak to, ze nie mozna nikogo tutaj na ziemi nazywac "swietym". O tym
wyraznie w biblii pisze, prawda ksiadzu sebastianie!?

"...Ojciec Swiety..." dwa slowa i dwa bluznierstwa!!!
Nie bluznij ksiadz.sebastian, nie bluznij... Bog Cie kocha, uderz sie w
piersi i pomodl sie do niego, o On na pewno Ci wybaczy...

Przeczytaj w Pismie Swietym o tych rzeczach, o ktorych ci napisalem, pomysl,
a dopiero pozniej napisz... Indoktrynizacji mamy i tak za duzo w tym kraju.

------------------------------------------------------------------------------
Takze jeszzce raz powtarzam swoja prosbe:
Przestan wypisywac glupoty po internecie. Przestan bluznic publicznie
nazywajac Wojtyle ojcem i wsluchiwac sie w jego slowa. Wojtyla byl takim
samym grzesznikiem, jak my wszyscy. Niczym wiecej...
Raczej sciagnij bielmo ze swoich oczow i zobacz co Twoja firma zrobila z
Bogiem i jego slowem.





    • wieslaw06 Moje pytanie do tego forum: 23.02.07, 02:26
      Moje pytanie do tego forum:
      Ilu debili podobnych do autora franciszek.modrzycki
      znajduje sie na tym forum???
      • krystian71 Re: Moje pytanie do tego forum: 23.02.07, 02:57
        rzeczywiscie ,to wyjatkowy przypadek
        • ksiadz.sebastian Re: Moje pytanie do tego forum: 23.02.07, 20:38
          Homo sum et nihil humani a me alienum puto
      • adnanhasan Re: Moje pytanie do tego forum: 23.02.07, 23:16
        wieslaw06 napisał:

        > Moje pytanie do tego forum:
        > Ilu debili podobnych do autora franciszek.modrzycki
        > znajduje sie na tym forum???

        Lacznie z toba, czy bez? towarzyszu wieslaw ?
    • pulsadenura Re: Kilka pytan do ksiedza.sebastiana... 23.02.07, 03:05
      Nowy Testament zostal stworzony na bazie lub jako konsekwencja Starego.
      Pytam-kto decyduje tu na ziemi ze Stare Przymierze i tym samym Nowe jest
      wyrocznia?.Nowe jest tylko rozszerzeniem zasiegu idei Boga etnicznego Hebreow.
      Tak w Starym jak i w Nowym przymierze jest lamane bez przerwy.
      • ksiadz.sebastian Re: Kilka pytan do ksiedza.sebastiana... 23.02.07, 20:37
        Chyba nie uczeszczałeś na katechezę.
        Skąd ten pseudonim?

        W wygłoszonej mowie zwanej kazaniem na górze Jezus odwołuje się do starego
        prawa. Dawnym przykazaniom przeciwstawia swoje przykazanie miłosierdzia (Mt
        5,21-48). Słowa Jezusa są bardziej wymagające niż stare prawo, ale - "Jego
        jarzmo jest słodkie, a Jego brzemię lekkie, (Mat 11,30). Jezus zaostrza dawne
        przykazanie nie po to, by zupełnie uniemożliwić ich spełnienie czy też nas
        zniechęcić, lecz po to, byśmy mogli odkryć zupełnie nową rzeczywistość. Jego
        słowa nie są zniechęcającymi wymaganiami, lecz "duchem i życiem" (Jn 6,36) "Duch
        daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są
        duchem i są życiem."
        "Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak
        uczeni w Piśmie. (Mr 1:22) Słuchacze Jezusa pojęli, jak niezwykłe były Jego
        słowa, a nowość Jego nauczania zdumiewała ich (Mk 1,27). Kiedy uczeni w Piśmie
        wyjaśniali przykazania i wolę Bożą, robili to często czyniąc przegrodę, stając
        między Bogiem a swoimi słuchaczami; ich nauka nie docierała do ludzkich serc.
        Ale Jezus "uczył jak ten, który ma władzę"; Jego ustami mówił sam Bóg.
        Jeśli chodzi o treść nauki Jezusa to nie ma w niej właściwie nic nowego. Sam
        Jezus mówi wyraźnie, że nie przyszedł, aby "znieść Prawo i Proroków, (....) lecz
        aby je wypełnić". Wobec Starego Testamentu używa "Prawo i Prorocy". W oczach
        Jezusa Prawo można odpowiednio zrozumieć jedynie przy pomocy proroków. Historia
        biblijna podaje, że kiedy prawo było błędnie interpretowane, lub było omijane
        Bóg posyłał napomnienie. Również w ustach Jezusa Prawo Boże chroni życie
        człowieka i prowadzi do społeczności z Bogiem.
        Jego nauczanie sięga w głąb naszych serc - ważne są nie tylko czyny, ale i
        myśli. Być może udaje się nam panować nad naszymi czynami, ale jesteśmy zwykle
        bezsilni wobec tego, co dzieje się w głębi nas. Jezus nie przyszedł jednak po
        to, by czynić nam zarzuty z powodu naszej bezradność. Jego celem jest
        zaproszenie nas do tego, byśmy w naszym wnętrzu, i to również w jego
        najciemniejszych otchłaniach, zrobili miejsce pochodzącemu od Boga miłosierdziu.
        "Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny." (Łk 6:36)
    • ksiadz.sebastian Re: Kilka pytan do ksiedza.sebastiana... 23.02.07, 20:34
      (Mt 16,13-19)
      Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo
      ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana
      Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z
      proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon
      Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony
      jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz
      Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr
      [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie
      przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na
      ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w
      niebie.

      (Po aramejsku Pan Jezus nazwał Szymona Kefas, co właśnie znaczy Skała, w greckim
      tłumaczeniu: Petros - Kamień lub Petra - Skała, tak samo po łacinie i dopiero w
      spolszczeniu imię to nabrało brzmienia Piotr)
      • franciszek.modrzycki Re: Kilka pytan do ksiedza.sebastiana... 23.02.07, 22:48
        Najpierw odpowie na Twoje pytania:

        Chyba nie uczeszczałeś na katechezę.
        --------------------------------------------------------------------------------
        Uczeszczalem. W zasadzie tak jak kazdy w Polsce. Na szczescie pozniej
        wyjechalem na stale zagranice, gdzie przebywam do chwili obecnej. Bogu dzieki,
        otworzyly mi sie tu oczy na bezecenstwa kosciola rzymsko-katolickiego...

        Skąd ten pseudonim?
        --------------------------------------------------------------------------------
        Pseudonim, a w zasadzie na interncie to sie nazywa "nik" (chyba nie czesto
        pisales wczesniej na forum?), wybralem na zasadzie "co mi slina na jezyk
        przyniosla"...


        Co do twoich dwoch "postow". No coz, wijesz sie ksiadz.sebastian, jak wegorz i
        nie odpowiadasz mi na moje pytania, ktore postawilem Ci w moim pierwszym wpisie
        do Ciebie. Zamiast tego podales kilka "luznych" cytatow z Nowego Testamentu.
        Nie rob z siebie i ze mnie glupka - bardzo Cie o to prosze.

        A teraz odswieze Ci pamiec i przypomne Ci co napisales:

        "Nie szukam wyrozumiałości - raczej wsłuchuje sie w słowa Ojca Świetego."
        ------------------------------------------------------------------------------
        Doskonale wiesz, ze to jest bluznierstwo. Boisz sie (czy nie chcesz)
        odpowiedziec na na moje argumenty postawione w moim pierwszym wpisie?

        Jezeli takie jest Twoje podejscie do "prawdy", no coz... zycze Ci powodzenia.

        Pojedziesz do Irlandii... hmmm, nie bedzie tak zle. Polscy katolicy, to raczej
        tepy i ciemny narodek. (W Ameryce naleza do tych najglupszych (kawaly o
        Polakach) itd., w Kanadzie podobnie, w Australii jest ich na szczescie za malo,
        zeby zaistniec, ale i tak zra sie miedzy soba te niedobitki, jak psy. Wiesz co
        jest pieknego (dla Ciebie) w tym wszystkim? Ze oni zawsze zrzuca Ci sie na
        tace, samochod kupia i wszytsko co trzeba (w koncu jakies punkty do nieba
        trezba miec!). Zle Ci tam nie bedzie.

        Wcisnies im kit, jakies tam luzno wybrane cytaty z Nowego Testamentu, tak jak
        zrobiles to w stosunku do mnie i biznes jakos sie bedzie krecil. A to chrzciny,
        moze nawet od czasu do czasu slub... Oni beda Cie tam potrzebowac. Przyjechali
        do Irlandii robic kase, jezyk slabo znaja, traktuja ich tam jak bialych
        murzynow, wiec masz pole do popisu, zeby oslodzic im co nieco ich tulaczke i
        harowke...


        A Ty sam chyba zapisales sie do tej bandy "ksiezy chrystusowcow", nieprawdaz?
        Zeby bylo smiesznej, tak sie zlozylo, ze nie dosyc ze poznalem kilku z nich
        osobiscie, to jeszcze wizutujacego waszego szefa (wlasciwie dwoch). I tu Cie
        rozczaruje... musze Ci powiedziec zwlaszcza ten pierwszy byl super inetligentny
        gosc. A Ty sam tez bedziesz mial, predzej czy pozniej, jakas wizytacje
        z "naczalstwa". Zreszta podobnie jak siostry zakonne (w Twojej przyszlej
        parafii) beda miec "nalot" swojej generalicy. Sistrzyczki sa calkiem
        rozgarnietne. Niezle kosza kase...


        Nie przejmuj sie. Wiecej zycia spedzilem tulajac sie po swiecie i widzialem nie
        jedno. Jak Towj angielski. Ile go miales w seminarium? Do Tej pory bylo to
        chyba dwa, czy trzy lata. Ale do tego lacina i jeszcze jeden jezyk obcy. Kto
        tam sie specjalnie przykladal do anglika, prawda? A tam w Irlandii trzeba
        bedzie mimo wszystko "szprchac" z lokalnymi... bo inaczej beda krzywo patrzec.

        No dobra ksiadz,sebastian, nie popadaj zbytnio w panike i nie zalamuj sie.
        Iralndczycy ludzie dobrzy, ale... (np. w kanadzie, Australii i Nowej Zelandii
        to oni wystepuja w kawalach zamiast "milicjantow").

        Odpisz mi na moje moje pytania z mojego pierwszego wpisu.


        • eres2 Re: Kilka pytan do ksiedza.sebastiana... 24.02.07, 00:24
          Takiej podłości i zwykłego ordynarnego chamstwa zawartego w Twoim wpisie trudno
          było uświadczyć nawet w publikacjach najbardziej wrogich religii bolszewickich
          jaczejek.
          • franciszek.modrzycki Re: Kilka pytan do ksiedza.sebastiana... 24.02.07, 00:59
            eres2 napisał:

            > Takiej podłości i zwykłego ordynarnego chamstwa zawartego w Twoim wpisie
            trudno było uświadczyć nawet w publikacjach najbardziej wrogich religii
            bolszewickich jaczejek.
            --------------------------------------------------------------------------------
            Pokaz mi ta podlosc i ordynarne chamstwo.
            Czy odnosi sie to "rozowego dupska Dziwisza"? Nie przejmuj siedzi. on siedzi
            swoim duopskiem na pluszowych fotelach i nic mu nie bedzie.

            Chamstwo i podlosc to jest wtedy, jak wykorzystuje sie naiwnosc ludzi.

            A moze, Ty bys sprobowal odpowiedziec na postawione w moim pierwszym wpisie
            pytania?
            Nie sadze... ale za to mozesz godzinami nawijac o blogslwionej roli kleru
            katolickiego, nieporawdaz?

            Chcialbym uslyszec wiecej argumentow, zamiast poboznych zyczen i wyzwisk.
      • eres2 Szczęść Boże Księże Sebastianie! 24.02.07, 00:39
        Z dużym zainteresowaniem czytam Księdza posty, ale i podziwiam Księdza odwagę.
        Podjęcie się swego rodzaju działalności misyjnej na tym forum wymaga może
        większej dzielności, niż niesienie słowa Bożego w krajach trzeciego świata.
        Nin. wątek świadczy o tym najdobitniej. A wiem coś o trudzie tam działających
        misjonarzy, gościłem bowiem na kilku misjach ("polskich") w pewnym kraju
        Zachodniej Afryki.
        Życzę Księdzu, by co rychlej wyciągnął wnioski z Jego dotychczasowych
        doświadczeń nabytych w polemikach tego forum, by polemizować z takimi
        adwersarzami, którzy na rzeczową i cywilizowaną polemikę zasługują.
        • franciszek.modrzycki Prawda o misjach (jej mala czastka)... 24.02.07, 01:10
          eres2 napisał:

          > A wiem coś o trudzie tam działających misjonarzy, gościłem bowiem na kilku
          misjach ("polskich") w pewnym kraju Zachodniej Afryki.
          --------------------------------------------------------------------------------
          Tak, tak...
          Ci cwansci "chrystusowcy" (majacy dojscia i plecy) odrazu wyjezdzaja na misje
          do USA, Kanady, Australii...

          Po srodku jest Europa: RFN, W. Brytania, Francja...

          Pozniej jest troche "orientu": Brazylia, Argentyna...

          Na samym dole jest Afryka, Kazachstan, Bialorus... (nikt tam nie chce jechac,
          chyba ze jest glupi lub naiwny, albo ktos kto chce zarobic punkty i dotac sie
          (z czasem) do tych lepszych krajow. Jezeli nie ma sie plecow, zalicza sie rok
          lub dwa w takiej Ugandzie lub innej Botswanie i juz mozna pojechac (przy
          dobrych ukladach) np. do cieplej Brazyli). A tam juz zycie jak w Madrycie...

          Taka jest prawda, biznes jak wszedzie.

          Ty sie tak nie podniecaj eres2, bo jeszcze na zostanie moherowym beretem jest
          dla ciebie za wczesnie.
          • franciszek.modrzycki No i gdzie sie podzial ksiadz.sebastian!? 25.02.07, 05:32
            A tak ladnie zaczeles swoje pisanie na forum.

            Grzecznie Ci tylko zadalaem Ci kilka (prostych) pytan, a Ty w zamian
            skopiowales dla mnie pare luznych cytatow z Biblii i wkleiles je do swojego
            postu.

            Szkoda, ze tak szybko skuliles pod siebie ogon i nawiales...
            No tak... O jak latwiej jest wciskac kit nieletnim panienkom na oazowych
            spotkaniach, niz odpisac na konkretnie postawione pytania, nieprawdaz
            ksiadz.sebastian!?

            No nic... kochany bracie, zycze Ci wszystkiego najlepszego i obys kiedys
            otworzyl swoje serce na prawde...
            • janosik6 Re: No i gdzie ksiadz.sebastian!? popostu dal noge 25.02.07, 17:46
              dziwisz mu sie ?
              Gdyz ja NIE.
              Ich madrosc polega na klepaniu jednej i tej samej bajki.
              Pwiedziec cos od siebie ? hahaha nie dla nich.
              Z kumaniem u nich ciezko.
              Jedne i te same zwroty az zygac sie chce.
              • franciszek.modrzycki No i gdzie ksiadz.sebastian!? Poprostu dal noge :) 26.02.07, 00:58
                janosik6 napisała:

                > dziwisz mu sie ?
                > Gdyz ja NIE.
                > Ich madrosc polega na klepaniu jednej i tej samej bajki.
                > Powiedziec cos od siebie ? hahaha nie dla nich.
                > Z kumaniem u nich ciezko.
                > Jedne i te same zwroty az rzygac sie chce.
                --------------------------------------------------------------------------------
                No coz... chyba masz racje...
                W koncu on sam napisal:
                "Nie szukam wyrozumiałości - raczej wsłuchuje sie w słowa Ojca Świetego."

                No i co teraz robi nasz ksiadz.sebastian? Ano wsluchuje sie w ten glos papieza-
                nieboszczyka i nie slyszy glosu ludu bozego, jak sie do niego grzecznie zwraca.
                I powtarza wkolo ta swoja dobrze utarta mantre o mamonie ojca swietego i kaze
                wierzyc naiwnym co nawymyslal kosciol rzymsko-katolicki...


                • tia666 Re: No i gdzie ksiadz.sebastian!? Poprostu dal no 26.02.07, 01:25
                  > ....nie slyszy glosu ludu bozego

                  lud bozy ma byc posluszny wobec pasterzy i tyle na ten temat
                  • franciszek.modrzycki Re: No i gdzie ksiadz.sebastian!? Poprostu dal no 26.02.07, 01:40
                    tia666 napisał:
                    > ....nie slyszy glosu ludu bozego
                    > lud bozy ma byc posluszny wobec pasterzy i tyle na ten temat
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Zostawmy wiec beczenie poslusznym i naiwnym owieczekom takim jak wieslaw06,
                    albo krystian71...
                    Jakiz to uroczy widoczek! wieslaw06 i krystian71 siedza u stop pasterza, robia
                    potulne minki i becza przeciagle i lubieznie: beeee beeee beeee beeee beeee
                    beeee beeeee beeee beeeeeeeeeee...
                    • tia666 Re: No i gdzie ksiadz.sebastian!? Poprostu dal no 26.02.07, 01:53
                      kto jakie dzwieki wydaje do kogo lub czego jest nieistotne.....bo tak naprawde
                      najistotniejsze jest zachowanie ciszy "nocnej"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja