22-tygodniowy plod przezyl aborcje

08.03.07, 09:35
Przerazajaca wiadomosc. Tak sie moze skonczyc radosne i bezrefleksyjne
korzystanie z "wolnosci wyboru" na podstawie badan prenatalnych (niech komus
nie przyjdzie do glowy, ze same badania wzbudzaja moj sprzeciw). Moze da do
myslenia tym wszystkim, ktorzy tak krzycza o "wolnosci wyboru kobiet"...
    • nie_dzisiejsza Re: 22-tygodniowy plod przezyl aborcje 08.03.07, 09:38
      jesli ktos nie znalazl artykulu, podaje linka:
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3970586.html
    • dakula Re: 22-tygodniowy plod przezyl aborcje 08.03.07, 10:20
      Trzeba dużo złej woli,by decyzję o aborcji nazwać "radosną i bezrefleksyjną".
    • joolanta Re: 22-tygodniowy plod przezyl aborcje 08.03.07, 11:00
      potworne!!!
      • esmeralda_pl Re: 22-tygodniowy plod przezyl aborcje 08.03.07, 11:04
        jaki płód??? jaki płód??? to jest dziecko!!!
        • cellas Re: 22-tygodniowe dziecko przezylo aborcje 08.03.07, 11:31
          Jestem w 19 tygodniu ciąży i ta wiadomosc, ze tak śliczne i duże dziecko może
          dla kogoś nic nie znaczyć poza "kłopotem" jest dla mnie szokiem.
          Pomyślcie, skoro ono juz moze przezyc, to znaczy ze od dawna ma juz wszystkie
          organy, czuje smak, słyszy, porusza się.
          Kobiety! Od wrażliwości lekarza wiele zależy, a są tacy, którzy wcale jej nie
          mają. To się w głowie nie mieści ile bylo takich niepotrzebnych aborcji.
          Ja bym urodziła każde dziecko nawet bez żołądka i pozwoliła je ewentualnie
          zoperowac, a jakby nie miało szans na przeżycie pozwolilabym mu umrzeć.
          Będę je kochać choćby miało najgorsze wady!
          Bo to ja jestem dla niego, a nie ono dla mnie!!!
    • tees1 rece myc, szaty prac 08.03.07, 12:00
      nie_dzisiejsza napisała:

      > Przerazajaca wiadomosc

      Faktyczne niepokajace. Po pierwsze co za fuszerka i na jak slaba opieke lekarska
      narazone sa kobiety. Po drugie, decyzja kobiety nie zostala uszanowana (plod
      ciagle zyje). A po trzecie, czy plod jak dorosnie nie bedzie sie mscil za
      legalna przeciez probe zabicia go? Oczywiscie pomijamy w tych rozwazaniach
      wszelkie, nomen omen, przezycia tzw. plodu.
      • aurita Przerazajace 08.03.07, 13:14
        straszna wiadomosc :( dziecko cierpi i moze nie przezyje, matka zapewne placze.
        Mam nadzieje ze konowal pojdzie siedziec!

        trzeba naprawde byc oszolomem zeby decyzje o aborcji na podstawie usg ktore
        mowilo ze dziecko nie bedzie mialo zoladka nazywac "radosna" lub tez "wolnym
        wyborem".

        • mam.login Re: Przerazajace 08.03.07, 14:03
          A ja rozumiem autorke postu. Ten przypadek wspaniale pokazuje, jak zawodna jest
          nasza technika i jak niepelna i wrecz mylna wiedza, jaka dysponujemy, natomiast
          jak bardzo potrzebne pokorniejsze podejscie do zycia. Gdyby ta kobieta nie
          poczula sie pania zycia i smierci dziecka, gdyby poswiecila tej sprawie wiecej
          czasu i zastanowienia (moze inny szpital? inne badania?), wynik sprawy moglby
          byc zupelnie inny.
          Ten przypadek jest przy okazji kolejnym przesunieciem granicy przezywalnosci
          dzieci (bo nie plodow!). Jak widzicie, takie dzieci MOGA przezyc poza
          organizmem matki, a za kilkadziesiat lat kto wie, czy to samo nie bedzie
          dotyczyc organizmow 12-tygodniowych. Ciekawe, co wtedy powiedza obroncy prawa
          do aborcji, czyli tego wspomnianego "prawa do wyboru"?
          • azaharito Re: Przerazajace 08.03.07, 15:36
            mam.login napisał:

            Gdyby ta kobieta nie
            > poczula sie pania zycia i smierci dziecka, gdyby poswiecila tej sprawie
            wiecej
            > czasu i zastanowienia (moze inny szpital? inne badania?), wynik sprawy moglby
            > byc zupelnie inny.
            Gdybyś kiedykolwiek stanął/stanęła przed wyborem urodzenia dziecka bez żołądka
            a aborcją być może byłoby Ci dane prawo oceniania innej takiej matki w
            kategoriach bycia panią życia lub śmierci. Narazie chyba go nie masz. A na
            pewno powinieneś/powinnaś mieć trochę więcej współczucia dla innych w sobie.
            Domyślam się, że ta matka przeżywa dopiero teraz tragedię.

            > Ten przypadek jest przy okazji kolejnym przesunieciem granicy przezywalnosci
            > dzieci (bo nie plodow!). Jak widzicie, takie dzieci MOGA przezyc poza
            > organizmem matki,
            Jak dotąd jest to nie tyle przeżycie poza organizamem matki, co podtrzymywanie
            życia poza tym organizmem. Pytanie tylko, ile czasu?

            a za kilkadziesiat lat kto wie, czy to samo nie bedzie
            > dotyczyc organizmow 12-tygodniowych.

            a za kilkadziesiąt lat to może "babcia będzie miała wąsy".

            Ciekawe, co wtedy powiedza obroncy prawa
            > do aborcji, czyli tego wspomnianego "prawa do wyboru"?

            Myślę, że to samo. Te poglądy raczej nie zmieniają się, jak chorągiewka na
            wietrze. Że każda kobieta powinna mieć prawo wyboru czy dziecko urodzi, czy
            nie.
            • gzwolinski Re: Przerazajace 08.03.07, 17:43
              > Myślę, że to samo. Te poglądy raczej nie zmieniają się, jak chorągiewka na
              > wietrze. Że każda kobieta powinna mieć prawo wyboru czy dziecko urodzi, czy
              > nie.
              nie masz do końca racji, bo to prawo kobiety do wyboru ingeruje w prawo do życia
              innego człowieka. Czy prawo wyboru jest więcej znaczące niż prawo do życia?? coś
              bardzo to przypomina pawo Kalego niestety. To że człowieczek jest w brzuchu
              matki, nie oznacza, że jest własnością matki, która robi z nim co chce. Bez
              względu na wszystkie okoliczności aborcja jest zabójstwem.
              • azaharito Re: Przerazajace 08.03.07, 18:04
                gzwolinski napisał:

                To że człowieczek jest w brzuchu
                > matki, nie oznacza, że jest własnością matki, która robi z nim co chce.

                Masz rację, nie oznacza...Jednak to, że płód znajduje się w ciele kobiety nie
                oznacza, że za wszelką cenę należy tę ciążę donosić.

                > względu na wszystkie okoliczności aborcja jest zabójstwem.
                A tu się z Tobą nie zgodzę. Bo czy zabójstwem jest aborcja, gdy płód zagraża
                życiu matki? Czy decyzja o ratowaniu płodu/dziecka kosztem życia kobiety nie
                jest zabójstwem tej kobiety? Ale to polemika, która nigdy się nie skończy i
                myślę, że w tym wątku akurat OFT. A co do tematu to moim zdaniem należy tej
                kobiecie współczuć, wspierać ją, bo dla niej to z pewnością ogromny dramat.
                Łatwiej jest usprawiedliwić aborcję, gdy dziecko jest chore. I proszę mnie
                teraz nie zarzucić obelgami i komentarzami, że jeśli np. dziecko zachoruje
                nieuleczalnie po urodzeniu to należy je dobić - NIE O TO MI CHODZI!!!
                Problem jest inny i ktoś go tu poruszył - na ile miarodajne są wszelkie badania
                i ekspertyzy lekarskie. Pomyłki występują w tym szpitalu chyba trochę za często
                (przeszczep organów z AIDS).


                • mam.login Re: Przerazajace 09.03.07, 11:59
                  Azaharito, poki co, obelgami nikt Cie nie obrzucil, natomiast komentarz
                  zasugerowanej przez Ciebie tresci owszem, dodam - skoro uwazasz, ze nie ma nic
                  zlego w zabijaniu chorego dziecka przed urodzeniem, coz zlego jest w zabiciu go
                  po urodzeniu? W dzien porodu? W miesiac potem? W rok pozniej? A jesli zachoruje
                  nieuleczalnie i stanie sie ciezarem dla rodzicow? Nie zgadzam sie tez z
                  kryterium "samodzielnosci" i uzaleznienia od organizmu kobiety". Przeciez
                  dzieci do roku zycia tez sa calkowicie zdane na pomoc innych, nie sa
                  samodzielne, i gdy ktos z zewnatrz ich nie nakarmi, nie ogrzeje-umra. Dla
                  kobiety wspolczucie, owszem, mozna miec, ale jest to wspolczucie pomieszane z
                  refleksja, ze to nieszczescie, ktore sie zdarzylo, sama na siebie sciagnela, i
                  jest to po prostu konsekwencja jej dzialan i wyboru, a nie jakis niezalezny od
                  nikogo kataklizm. Tego nieszczescia mozna bylo uniknac - gdybysmy tak latwo nie
                  szafowali wyrokami smierci i nie usprawiedliwiali ich "wolnoscia wyboru".
    • pynky Re: 22-tygodniowy plod przezyl aborcje 08.03.07, 15:44
      czemu nie ma linku do forum pod tym artykułem i pod paroma innymi też, czemu
      sluzy taka cenzura niech mi ktoś wyjaśni najlepiej admini z GW - pytam poważnie
      • madalenka83 22-tygodniowy plod przezyl aborcje 08.03.07, 17:54
        I pomyslec ze mieszkam teraz we Florencji, tak blisko tego szpitala gdzie dzieja
        sie takie rzeczy!!!! Jest teraz w remoncie pod haslem "Pracujemy dla szpitala
        jutra", ja w takiej sytuacji jutra nie chce :(
        • a000000 Re: 22-tygodniowy plod przezyl aborcje 08.03.07, 18:30
          wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8764347&rfbawp=1173373673.247
    • tornson Datuj sobie tą żałosną demagogię. 08.03.07, 18:01
      Ten płód miał 22 tygodnie, a zwykłe usuwanie ciąży może się odbyć do 90 dni od
      zapłodnienia. Tutaj zawiniło partactwo lekarzy, a nie aborcja.
    • gosiaokruszekk Re: 22-tygodniowy plod przezyl aborcje 08.03.07, 18:38
      To straszne...tak straszne rzeczy dzieją się na świecie...
      • prenatka Re: 22-tygodniowy plod przezyl aborcje 08.03.07, 19:48
        dziś dzień kobiet. Cóż jednak z nas za kobiety, skoro decydujemy się na próbę
        zabicia własnego dziecka. A ono żyje. Wbrew naszej decyzji żyje i pokazuje nam,
        że może żyć. Cierpi jednak przez decyzje, których nie chciało, które podjęto
        przeciw i wbrew dziecku. Dlaczego tak wiele mówi się o decyzji kobiety nie dając
        szansy dziecku. A to maleństwo swoim życiem i cierpieniem pokazuje, że chce żyć.
    • freemason aborcja legalna w 22 tygodniu to barbarzyństwo 09.03.07, 19:53
      Wstyd, że takie rzeczy się dzieją w "katolickich" Włoszech...
      • szafirek21 Dzieciaczek niestety zmarł 12.03.07, 17:22
        Ten malutki człowieczek nie przeżył niestety. Bardzo mi go żal, to wielki
        dramat, który powinien poruszyć sumienie każdego zwolennika aborcji.
Pełna wersja