eva15
12.03.07, 08:37
"Bo w czasach radzieckich partia komunistyczna przekonywała, że w USA nie ma
prawdziwej demokracji, a konkurencja między Republikanami i Demokratami to
wyłącznie dekoracja dla amerykańskiej oligarchii(...)"
________________
I co, to wina komuny, że tak na prawdę w USA jest? Tja, komuna dawno już
upadła a zróżnicowania poglądów politycznych i partii w USA jakoś nie
przybyło.
300 mln ludzi z całego świata o różnych religiach, poglądach,rasach, kulturze
i historii a partie tylko raptem dwie. I to takie, które różnią się od siebie
tyle, co jeden Kaczor od drugiego - jakby nie patrzał, oni też nie są
identyczni.
To trochę tak, jakby Kaczory założyły 2 partie i raz jeden by rządził raz
drugi. A różniliby się np. tym, że jeden miałby w programie wysłać wojska do
Afganistanu (jak republikański Bush) a drugi byłby tylko za zbombardowaaniem
tego kraju (jak demokratyczny Clinton). Jeden byłby za całkowitym drugi za
złagodzonym zakazem aborcji, jeden byłby za obcięciem wydatków socjalnych o
20% a drugi tylko o 18,9%. i tak dalej. Jak pluralizm to pluralzm, demokracji
nigdy dość.