xod 23.03.07, 21:33 Przedstawiciele poloni francuskej znajduja sie szczegulnie w Nord-Pas de Calais i troche na polnocy lotaryngi. Przewaznie sa to dawni gurnicy, robotniki itd... Wedlug statystyk, kolonia polakow glosuje na Le Pen'a. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
absztyfikant Re: Polonia Francuska glosuje na J-M Le Pen 23.03.07, 23:15 PF glosuje na Sarko - tak wyczytal w Der Spiegel" :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Polonia Francuska glosuje na J-M Le Pen 24.03.07, 08:38 Jakie są notowania wszystkich kandydatów. Popieram Le Pena. Odpowiedz Link Zgłoś
peerelski Re: Polonia Francuska glosuje na J-M Le Pen 24.03.07, 08:44 Le Pen, Haider, Giertych... tylko na takich politykow warto glosowac Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Re: Polonia Francuska glosuje na J-M Le Pen 24.03.07, 14:07 Uwaga nie pisac glupstw.NIE MA POLONII FRANCUSKIEJ to nie Stany Zjednoczone i 500 000 Polakow potomkow polskich gornikow sie zupelnie zaasymilowalo i w drugim pokolenie juz nie mowia po polsku a co dopiero w trzecim. Pare chorow koscielnych w okolicach Metz i kilka choinek w okolicy w ktorej mieszkam to folklor. Spoleczenstwo francuskie nie lubi komutaryzmow.Albo przybysze staja sie Francuzami-francuskimi albo sprawiaja duze problemy afro-azjatyckich uchodzcow. Pisac kolonia polakow (wedlug statystyk -jakich? prosze o link) glosuje na Le Pen'a to bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
xod Re: Polonia Francuska glosuje na J-M Le Pen 25.03.07, 12:24 picard2 napisał: > > Uwaga nie pisac glupstw.NIE MA POLONII FRANCUSKIEJ to nie Stany Zjednoczone > i 500 000 Polakow potomkow polskich gornikow sie zupelnie zaasymilowalo i w > drugim pokolenie juz nie mowia po polsku a co dopiero w trzecim. > Pare chorow koscielnych w okolicach Metz i kilka choinek w okolicy w ktorej > mieszkam to folklor. > Spoleczenstwo francuskie nie lubi komutaryzmow.Albo przybysze staja sie > Francuzami-francuskimi albo sprawiaja duze problemy afro-azjatyckich uchodzcow. > Pisac kolonia polakow (wedlug statystyk -jakich? prosze o link) glosuje na > Le Pen'a to bzdura. Nikt nie poruwnuje z polonia USA. Jeszcze zyja polacy emigranci w FR, jest ich najwiecej jak juz mowilem w Nord-Pas de Calais i w okolicach Longwy a nie Metzu! Ty gdzie mieszkasz nie wiem. Niestety wiekszosc tych starych emigrantow i ich potomkow jest za Front National, nie mam linku, widzialem kiedys reportaz o J.M Le Pen i jego spotkanie z Polonia. A wiec taka bzdura jak piszesz to nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
s-k-i-n Re: Polonia Francuska glosuje na J-M Le Pen 24.03.07, 17:43 gratuluję Polakom mądrej postawy (szczerze) Odpowiedz Link Zgłoś
sansone1 widac ze po wyjezdzie z kraju zmadrzeli 25.03.07, 19:50 i islamistow poznali... Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Islamiści we Francją jawią się jako tolerancyjne 25.03.07, 20:31 pudelki dla tych którzy przybywają z katolskiej republiki nadwiślańskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
xod Re: Islamiści we Francją jawią się jako tolerancy 25.03.07, 20:46 tornson napisał: > pudelki dla tych którzy przybywają z katolskiej republiki nadwiślańskiej. Napisz jeszcze raz zebym mogl zrozumiec. Co to jest pudelki? Odpowiedz Link Zgłoś
nierzyt Polonia francuska to 1 milion osob 26.03.07, 12:30 Maria Marciniak, dziś 65-letnia emerytka, przyjechała z Polski w połowie lat 60. Przystąpiła do partii Le Pena, gdy straciła pracę przy pakowaniu plastikowych worków do śmieci. Za swoje kłopoty obwinia imigrantów. Nie tych jednak, którzy jak jej rodzice przyjechali do Francji 20, 30 lat temu, "nie bojąc się ciężkiej pracy", tylko Arabów, którzy "żyją z socjalu". Oburza się, gdy pytam, czy przypadkiem swoim działaniem nie chce odebrać innym tej szansy, którą Francja dała jej ojcu i matce. Chcą, by Francja była jak 30 lat temu, bez kolorowych i bezrobocia. Nie wypierają się polskich korzeni. Tylko Front Narodowy obiecuje im pierwsze, i pozwala na drugie. Dla wielu Francuzów polskiego pochodzenia przejście do partii Jean-Marie Le Pena było trudną decyzją. Ich ojcowie i matki byli wierni de Gaulle'owi. I to nie tylko głosem w wyborach, ale i krwią. Ojciec Dominique'a Slabolepszy'ego, jednego z baronów Frontu, zdecydował się na przyjęcie francuskiego obywatelstwa na miesiąc przed kampanią 1940 roku, aby zgłosić się na ochotnika do francuskiej marynarki. Jak inni polscy imigranci z tamtych lat, był wdzięczny, że Francja dała mu byt, choć już nie dobrobyt: zmarł zaledwie sześć miesięcy po przejściu na emeryturę, tak miał płuca zniszczone kopalnianym pyłem. Kto zdradził de Gaulle'a - Najbardziej obawiałem się, co powie wuj - opowiada Dominique Slabolepszy. - Był gaullistą do szpiku kości: przystąpił do Wolnej Francji, uczestniczył w kampanii w Indochinach, wojnie w Algierii. W czasie uroczystości rodzinnej ciotka posadziła nas naprzeciw siebie. "No to z jakiej partii ty w końcu kandydujesz?" - zapytał. Z Frontu Narodowego - odpowiedziałem nieśmiało. "Niczego nie żałuj. Gaullizm skończył się wraz z de Gaulle'em" - stwierdził wuj. - To było dla mnie jak błogosławieństwo - wspomina Slabolepszy, który 20 lat temu porzucił gaullistowski RPR i doszedł do jednej z najważniejszych pozycji we Froncie Narodowym: kieruje strukturami partii w regionie Nord. To tu, obok Alzacji, Prowansji i Pikardii, skrajna prawica odnosi największe sukcesy: ma poparcie co piątego, a nierzadko nawet co czwartego wyborcy. Slabolepszy jest przekonany, że to nie on zdradził de Gaulle'a, tylko następcy generała, a przede wszystkim Jacques Chirac, przestali być gaullistami. Nie potrafili uchronić Francji przed kryzysem gospodarczym, napływem imigrantów, laicyzacją. I doprowadzili do powstania kraju, w którym potomkowie polskich imigrantów odnaleźć się już nie mogą. Strach przed nowymi imigrantami Maria Marciniak, dziś 65-letnia emerytka, przyjechała z Polski w połowie lat 60. Przystąpiła do partii Le Pena, gdy straciła pracę przy pakowaniu plastikowych worków do śmieci. Za swoje kłopoty obwinia imigrantów. Nie tych jednak, którzy jak jej rodzice przyjechali do Francji 20, 30 lat temu, "nie bojąc się ciężkiej pracy", tylko Arabów, którzy "żyją z socjalu". Oburza się, gdy pytam, czy przypadkiem swoim działaniem nie chce odebrać innym tej szansy, którą Francja dała jej ojcu i matce. - Powiedziałem "dość", gdy grupa Arabów zaatakowała znajdujący się naprzeciwko naszego domu bank - mówi Thierry Krzeminski. - Wyszedłem, aby zobaczyć, co się dzieje. I poczułem na skroni lufę kałasznikowa: jeśli piśniesz, nie ma cię - usłyszałem. Zaraz potem sprzedał mieszkanie, spakował rzeczy i przeniósł się do Cantalu, górzystego departamentu w środkowej Francji, skąd pochodzi jego żona. I gdzie imigrantów jest jak na lekarstwo. Dziś jest tu liderem regionalnych struktur Frontu. W Courcelles-les-Lens, miejscowości w środku zagłębia górniczego, kolorowi, przede wszystkim Arabowie, mają już policję w ręku - uważa Thierry Krzeminski. - Gdy dzwonisz do komisariatu i mówisz o incydencie, pytają się, kto robi burdę. Gdy przyznasz, że to Arabowie, policja odczeka przynajmniej półtorej godziny, zanim przyjedzie. Po prostu się boją - opowiada. Wspólne wartości, wspólne problemy Le Pen był pierwszym, który głośno mówił to, co wielu Francuzów myślało w skrytości ducha: trzeba wstrzymać napływ imigrantów, bo są winni kryzysu, rozbojów i utraty przez Francję tożsamości. Walczył nie tylko z Arabami i Afrykańczykami, ale nawet podawał w wątpliwość Holokaust. Polacy nie budzą jednak niechęci Frontu. - Mają pełne prawo pielęgnować swoje korzenie - mówi Bruno Gollnisch, główny ideolog ugrupowania. W Henin-Beaumont, miasteczku w środku dawnego zagłębia górniczego nieopodal granicy z Belgią, właśnie zaczęto budować Dom Polski. Powstanie, bo pomysł poparli radni Frontu Narodowego. Tu bez ich głosu wiele się zrobić zresztą nie da, w ostatnich wyborach lokalnych skrajna prawica otrzymała bowiem 38,5 proc. głosów, najwięcej po Partii Socjalistycznej. - Polacy są nam bliscy, bo mamy wspólne wartości i wspólne problemy - tłumaczy Steeve Briois, lider Frontu w departamencie Pas-De-Calais. I wymienia: "katolicyzm, nacjonalizm, walka z przestępczością, brak pracy". - Polacy na własnej skórze przekonali się, co to jest komunizm. I wiedzą, że to Front najskuteczniej mu się przeciwstawia - dodaje. Dla Brioisa, który bywa na spotkaniach polonijnego stowarzyszenia Sokół, różnice między francuską i polską kulturą to szczegół wobec zagrożeń dla tożsamości Francji. - Nawet na publicznym basenie wydzielono osobne godziny dla muzułmańskich kobiet, aby nikt nie mógł ich podejrzeć. W szkołach też chcą zakrywać twarze. Polaków rozpoznać się nie da, chyba że po nazwisku. No i oni walczyli za Francję, a Algierczycy się jej wyparli - tłumaczy. Tak jak ogromna większość działaczy Frontu Narodowego z polskimi korzeniami, Briois pozostał głęboko wierzącym, praktykującym katolikiem. A to już we francuskim społeczeństwie coraz większa rzadkość. Korzenie i geny Slabolepszy to nazwisko, które utrudnia karierę we Froncie Narodowym. Chociaż nieraz był o nie pytany przez wyborców, Dominique nigdy go nie zmieni. A nawet zmusił Le Pena, aby wymawiał je w całości, a nie dla uproszczenia Slabo. - Ojciec mnie uczył: nigdy nie wstydź się swoich korzeni - tłumaczy. I śmieje się z Bernarda Romana, lokalnego działacza francuskich socjalistów, który zapomniał, że nazywał się Romanowski. O dawnej ojczyźnie nie chce też zapomnieć Thierry Krzyżanowski. Choć urodził się już we Francji, regularnie odwiedza Poznań, gdzie mieszkają jego kuzyni. W Cantal jego sąsiadem jest Rosjanin, tak jak on rzemieślnik. Choć przyjechał dopiero rok temu, Thierry zapewnia, że nie ma z nim kłopotów: - Niech zostanie. Mamy wspólne, słowiańskie geny. Odpowiedz Link Zgłoś
nierzyt Re: Polonia francuska to 1 milion osob 26.03.07, 12:31 Jean-Marie Le Pen, szef Frontu Narodowego (c) REUTERS/JACK DABAGHIAN W niektórych regionach Francji stanowią nawet trzecią część działaczy Frontu Narodowego. I to dzięki nim na północy kraju Front odnosi spektakularne sukcesy. W partii Jean-Marie Le Pena jest trochę działaczy o włoskich nazwiskach, zdarzy się ktoś z hiszpańskimi lub portugalskimi korzeniami. Ale największą grupę w tym ksenofobicznym ugrupowaniu stanowią potomkowie polskich imigrantów. To fenomen, bo Front po dojściu do władzy zapowiada brutalne rozprawienie się z obcymi. - Nie widzę w tym sprzeczności - tłumaczy "Rz" Bruno Gollnisch, główny ideolog Frontu. - Polacy przybyli tu, aby uczciwie pracować w trudnych warunkach, często w kopalniach. Byli w czasie wojny lojalni wobec nowej ojczyzny. Zintegrowali się z naszym społeczeństwem, bo choć są Słowianami, to najbardziej łacińskimi ze Słowian. Zdaniem Gollnischa "francuscy Polacy z większym oburzeniem niż rodowici mieszkańcy patrzą, jak dzisiejsi imigranci z krajów arabskich i Czarnej Afryki żyją z opieki socjalnej, byle nie pracować, kolonizują Francję i próbują jej narzucić swoje zwyczaje, nierzadko agresywnie odnosząc się do Francuzów". - Andre Kalinarszczyk, Jean-Claude Andrzejczak, Christian Troszczinski, Brigitte Gorski, Maria Marciniak - przywódca Frontu w północnym departamencie Pas-de-Calais ma wciąż trudności z wymówieniem nazwisk swoich współpracowników. Ale Steeve Briois jest z nich dumny. - W ostatnich wyborach otrzymaliśmy 25 procent głosów, najwięcej oprócz Partii Socjalistycznej. I 10 punktów procentowych więcej, niż dostał Front w całym kraju - podkreśla. Le Pen, gdy chce odeprzeć zarzut rasizmu, wymienia nazwisko Dominique'a Slabolepszy'ego, jednego z baronów Frontu, dzięki któremu co piąty głos w wyborach regionalnych w departamencie Nord idzie na skrajną prawicę. "Slabo" jest dumny ze swoich korzeni. Nazwiska nie zmieni. - Polacy zawsze byli nacjonalistami. I katolikami. To naturalne, że i tu, we Francji, nie chcą żyć w kraju meczetów - tłumaczy. JĘDRZEJ BIELECKI Odpowiedz Link Zgłoś
tornson HEHE!! Typowi uciekinierzy z PRLu. 26.03.07, 12:49 Nienadające się do niczego nieroby i genetyczne antykomunistyczna sieczka w głowie, za swoje marne nie nieznaczące życie zawsze winią innych. Największym błędem Zachodu było przyjmowanie tych debili co uciekali z Polski w czasach PRLu. Odpowiedz Link Zgłoś