picard2
21.04.07, 21:14
Wszyscy znamy filmy telewizyjne pokazujące masakry przeprowadzane przez armie
Sudanu i milicje janjawid nad plemionami Fours ,Mazalits czy Zagawas.W tym
roku (2007) zabito 300 000 osób i wyrzucono z kraju ponad 2 miliony.Czystka
etniczna w Darfour odbywa się przed naszymi oczami.Motyw Narodowego Frontu
Islamistów rządzącego w Sudanie nie jest tajemnica dla nikogo :"oczyścić
ziemie" dla ludnosci arabskiej okupowana przez rasowo niższych murzynów.
.Islamiści arabscy sa popierani finansowo i materialnie(obozy szkoleniowe)
przez Ligę Arabska.
Kazda sankcja nakładana na Sudan jest obalana przez veto Chin i Rosji.
Jedynym wyjściem jest siła zbrojna która mimo blokady arabskiej dostarczy
broni Armii Darfour'u która nie tylko broni ludność ale głosi Islam laicki.
Nie należy się mylić bowiem w Darfour walka się toczy miedzy Islamem
obskurantyzmu Ligii Arabskiej i Islamem nowoczesnym i laickim.
Nie ma co liczyć na ONZ i jej nieskończone posiedzenia.Gdyby UE posiadało siły
zbrojne mogłoby opanować sytuacje.W tej chwili tylko Francja jest gotowa
do akcji samodzielniej(ona to czyni przyciesz w Afryce Centralnej).My możemy
wstrzymać przesyłki broni zabronic loty bombowców sudańskich(z kubańska
obsługa) i zniszczyć hordy jezdzcow które zabijają dziennie kilka tysięcy
osob.Siły francuskie są obok lotniskowiec nie daleko wystarczy tylko chcieć.
Istnieje tez możliwość nacisku finansowego który zaczyna działać w
Iranie i szczególnie nacisku na Chiny głównego dostawcy broni.Wystarczy
zagrozić bojkotem Gier Olimpijskich w Pekinie.
Pisza cy te słowa nie jest zwolennikiem wojny(której nigdy nie widział) ale
stawia sobie pytanie: jak dugo można się pasywnie przyglądać zbrodni i nie
uważać sie za współwinnego.