szatek100
25.04.07, 18:00
Niedawno świat ogarneła wiadomość o śmierci byłego prezydenta FR - Borysa
Jelcyna.Sam prezydent cieszył się za życia duzo wiekszym uznaniem za
granicą , niż w kraju.Postaram się krótko uzasadnić , dlaczego.
Jelcyn jest uwazany przez opinię publiczną na Zachodzie za człowieka ,
który próbował zwesternizowac Rosje ale przyzwyczajone do innych standardów
rosyjskie społeczeństwo nie zaakceptowało jego projektu i nie wykazało się
dostateczną determinacją w jego realizacji.
Prawda jest jednak nieco inna."Dwururkę znad Uralu" (tak go przezywano w
młodości , bo potrafił pić "z gwinta" naraz dwie butelki wódki) okreslić
trzeba raczej jako grabarza szans na modernizację Rosji i włączenie jej w
krag krajów wyznajacych euro-atlantyckie wartosci.Jakie sa tego przyczyny?Po
pierwsze gospodarka.Polska na początku lat 90tych była uwazana za wyrodne
dziecko byłego bloku wschodniego , gdyz reformując swój system ekonomiczny
nie polegała na instrukcjach MFW a realizowała tzw. Plan Balcerowicza
(inspirowany rzekomo przez harvardzkiego ekonomiste Jeffreya Sachsa i
superspekulanta giełdowego Georgea Sorosa).Były to bardzeij umiarkowane
reformy , niż u sasiadów połączone z częściowa ochroną postsocjalistycznych
zakładów pracy.Ta droga , uważana powszechnie za błedną , wykazała swoją
wyższosć w praktyce.Po krótkim ,dwuletnim okresie regresu nastąpił wzrost
gospodarczy , który utrzymuje się (w wiekszym lub mniejszym natęzeniu) do
dnia dzisiejszego.Rosjanie natomiast (podobnie jak np. Czesi) slepo stosowali
sie do liberalnej ortodoksji propagowanej przez Fundusz.Efektem tego był
gigantyczny szok gospodarczy , który na wiele lat zmienił Rosję w prawdziwego
tygrysa (niedźwiedzia?) regresu gospodarczego (w pierwszej połowie lat 90tych
wzrost gospodarczy FR utrzymywał się w widełkach od-3 do -10 %
rocznie).Rosjanie , których system realnego socjalizmu przemienił ze
społeczeństwa agrarnego w społeczeństwo silnie zidustrializowane (czyli
bogatsze, lepiej wykształcone, o lepszej edukacji i słuzbie zdrowia -
znacznie bliższe standardom zachodnim!) nie odczuwali wzrostu zamoznosci ,
jak kraje Europy Srodkowej ale zobaczyli , że traca bezcenne zdobycze
minionej epoki.Lansowana przez komunistyczne władze propaganda o "wrażym
zachodnie" znalazła w ich oczach praktyczne potwierdzenie gdyż to zachodnie
recepty na reformy doprowadziły ich kraj do takiego stanu.W połączeniu z
oligarchizacją gospodarki i utrat a prestizu na arenie międzynarodowej
przesądziło to o zmianie stosunku do Europy i USA wśród Rosjan , która
zaowocowała popularnością "nowego cara" - Władimira Putina.Dziś Rosja jest
gigantyczną kopią Arabii Saudyjskiej.Ponad połowa wzrostu gospodarczego jest
wynikiem eksportu surowców.Co jednak bedzie , kiedy z jakichś powodów (np.
zmiana technologii pozyskiwania energii )eksport się załamie i Rosję czaeka
kolejny cios.Osobiście nie boję się silnej Rosji .Boję się Rosji słabej i
zdegradowanej.Rosji , w której doszło do rewolty spauperyzowanego
społeczeństwa.Rosji , w której szaleją populiści i nacjonal-bolszewicy
Limonowa.Rosji , której jedynym atutem pozostaje jej arsenał nuklearny.Taki
scenariusz jest niestety prawdopodobny a przeciez mozna było go
uniknac.Wystarczyłoby , żeby Jelcyn nie spieprzył sprawy...